Dodaj do ulubionych

Udowodnijcie, że nie ma Boga

14.11.09, 12:04
i pod spodem możecie wtedy napisać
c.b.d.o.
:)
Obserwuj wątek
    • krzyc_h Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:08
      Ty tak na serio czy się tylko wygłupiasz?
      Udowodnij że nie ma Latającego Potwora Spagetti albo że nie ma krasnoludków.
      • co.tam.panie Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:13
        krzyc_h napisał:
        > Ty tak na serio

        Serio, bo inaczej to wyjdzie na to, że racjonalizm, ateizm to też wiara, religia itd.
        • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:16
          Bo jest....opiera sie rowniez na dogmatach.
        • krzyc_h Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:32
          Ależ z ciebie megaloman, cały racjonalizm i ateizm zależy od tego czy ty
          wierzysz na serio w swoje dziwaczne bóstwo.
          • co.tam.panie Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:37
            Najbardzeij dziwaczne bóstwo to racjonalizm.
            Wiara mózgu we własny mózg :)
            jak mozna być tak bezkrytycznym i nie bójmy się tego słowa...durnym?
            • krzyc_h Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:42
              Aaa, teraz rozumiem, ty nie masz mózgu albo przynajmniej nie wierzysz że masz
              mózg. To naprawdę wiele wyjaśnia.

              o.tam.panie napisał:

              > Najbardzeij dziwaczne bóstwo to racjonalizm.
              > Wiara mózgu we własny mózg :)
            • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:48
              co.tam.panie napisał:

              > Najbardzeij dziwaczne bóstwo to racjonalizm.
              > Wiara mózgu we własny mózg :)
              > jak mozna być tak bezkrytycznym i nie bójmy się tego słowa...durnym?

              Aha, czyli wiara w to ze w rękach katolickiego szamana który przed
              ołtarzem szepta zaklęcia, kawałek wafelka zamienia się w krwawy befsztyk z
              nieboszczyka który kipnął 2 tys lat temu nazywamy czymś niezwykle mądrym ?
              • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:53
                a wrekach pana rabina , muzulmanskiego imama ..co jest.
                Piszesz o symbolicie, ktora ma wymiar tylko symboliki a nie wiary w wartosci
                ktore niesie konretna religia.
                • kolter-one [...] 14.11.09, 13:25
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:40
                    a gdzie jest napisane ze jestem katolikiem...wiara w Boga nie oznacza ze musze
                    byc katolikiem. Moge byc np prawoslawnym, protestantem...albo wierzyc w Boga bez
                    praktykownia konkretnej religii.

                    ps.
                    jak otwierasz budelko z cukierkami tez widzisz katolikow?
                    • co.tam.panie Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:45
                      Daj spokój i tak cię nazwą katolem z ciemnogrodu.
                      • kolter-one [...] 14.11.09, 13:52
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:49
                      ossey napisał:


                      > a gdzie jest napisane ze jestem katolikiem...wiara w Boga nie oznacza ze musze
                      > byc katolikiem. Moge byc np prawoslawnym, protestantem...albo wierzyc w Boga be
                      > z
                      > praktykownia konkretnej religii.

                      Możesz być kim chcesz ,ale jak na razie to jesteś katolikiem :)))
                      • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:05
                        a ty komunista...pasuje?
                        • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:09
                          ossey napisał:

                          > a ty komunista...pasuje?

                          Jeżeli tak lubisz to piszta co chceta moherze!!
        • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:33
          co.tam.panie napisał:

          >
          > Serio, bo inaczej to wyjdzie na to, że racjonalizm, ateizm to też wiara, religi
          > a itd.

          Tak ci to papcio w czarnej sukience na katechezie wyjaśnił ?
          • co.tam.panie Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:35
            Wiary nie trzeba wyjaśniać. Nie wiedziałeś?!
            • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 12:37
              co.tam.panie napisał:

              > Wiary nie trzeba wyjaśniać. Nie wiedziałeś?!

              Nie , nie wiedziałem aż do tej pory !
              • karbat Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:34
                ossey napisał:

                > a wrekach pana rabina , muzulmanskiego imama ..co jest.
                > Piszesz o symbolicie, ktora ma wymiar tylko symboliki a nie wiary
                > w wartosci ktore niesie konretna religia.

                to katoliki juz nie jedza PRAWDZIWEGO ciala ,nie pija PRAWDZIWEJ
                krwi niejakiego Jezusa :o .
                Cos przeoczylem ?, gdzie o tym mozna poczytac ? .

                a teraz katoliku do spowiedzi i pokuta za ... lykanie symboli .

        • lukasmick Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 20.11.09, 13:59
          Łatwe to i szybkie. Ateizm jest wiarą o tyle, o ile zakłada jakiś pogląd
          filozoficzny. Nie jest wiarą taką jak każda tradycyjna, bo stosuje uzasadnienia
          swoich tez, poddaje je w wątpliwość, broni i stara się dojść do jakichś
          wniosków. w obliczu nowych faktów doznaje oświecenia. słowem stale się rozwija.
          Boga nie ma, ponieważ:
          1. Boga nikt nigdy nie widział, zatem Bóg albo bardzo się dystansuje od
          człowieka albo go nie ma.
          2. Jeśli Bóg jest i bardzo się od człowieka dystansuje, to musi istnieć powód
          tego dystansu. Albo czuje się dobry a ludzi postrzega jako złych, albo ma ich
          serdecznie gdzieś, albo chce ale nie może się skontaktować z człowiekiem.
          3. Jeśli czuje się dobry, to w swej wszechmocy powinien coś z tym zrobić, skoro
          nie robi, nie jest wszechmocny, więc nie jest Bogiem.
          4. Jeśli Bóg ma ludzi serdecznie gdzieś, to nie jest dobry, więc nie jest Bogiem
          w tradycyjnym rozumieniu.
          5. Jeśli Bóg chce, ale nie może, to nie jest wszechmocny, a więc nie jest Bogiem.
          Reasumując: takie cechy jak wszechmoc i absolutne dobro nie mogą ze sobą
          współistnieć w jednym bycie rozumnym. Wyobraź sobie wszechświat jako monarchię z
          Bogiem jako królem. Łatwo uchodzić za dobrego kiedy jest się bezkonkurencyjnym.
          Gdyby poza jednym wszechświatem istniał drugi wszechświat i trzeci i czwarty z
          tym samym boskim ustrojem, jacy musieliby być Bogowie-królowie aby byli dobrzy?
          Na pewno nie tacy, którzy głoszą: Ja jestem (jahwe) i nie ma innego. Dla dobrego
          Boga nie byłoby problemu zaakceptować ludzi takimi jakimi są i ukazanie im
          świata takim jakim jest. Biblijny Bóg natomiast wszelką krytykę uznaje za
          bluźnierstwo i oskarżenie o niesprawiedliwość. Nigdy nie jest samokrytyczny, co
          wskazuje na autyzm.
          • mg-05 Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 21.11.09, 09:43
            lukasmick napisał:

            > Ateizm jest wiarą o tyle, o ile zakłada jakiś pogląd
            > filozoficzny.

            Zakłada: nieistnienie Boga.

            > Boga nie ma, ponieważ:
            > 2. Jeśli Bóg jest i bardzo się od człowieka dystansuje, to musi
            istnieć powód
            > tego dystansu. Albo czuje się dobry a ludzi postrzega jako złych,
            albo ma ich
            > serdecznie gdzieś, albo chce ale nie może się skontaktować z
            człowiekiem.
            > 3. Jeśli czuje się dobry, to w swej wszechmocy powinien coś z tym
            zrobić, skoro
            > nie robi, nie jest wszechmocny, więc nie jest Bogiem.

            Próbując oceniać Boga ludzkim umysłem, wg ludzkiej logiki - popadasz
            w logiczną sprzeczność.

            Jednak nawet patrząc po ludzku, można to wytłumaczyć, np:
            Bóg dał człowiekowi wolną wolę, aby człowiek sam i dobrowolnie
            wybrał Dobro.
            Gdyby Bóg objawił się ludziom, "zmusiłby" ich do wybrania Dobra,
            a więc ograniczyłby naszą wolność, a wolna wola straciłaby sens.
            • grgkh Bóg nie istnieje - to proste 23.11.09, 04:25
              mg-05 napisał:

              > Próbując oceniać Boga ludzkim umysłem, wg ludzkiej logiki -
              > popadasz w logiczną sprzeczność.

              Nie mamy INNEj logiki niż ludzką. Ale wg Ciebie, żeby nie popadać w
              ludzką logikę, to NIKT i NIGDY nie miałby prawa w ogóle nawet myśleć
              o bogu (bogach). Nawet hipotezy o jego istnieniu nie wolno by było
              rozpatrywać, bo ZAWSZE używa się wtedy jakiejś logiki (ludzkiej).

              A więc właśnie dlatego bóg nie istnieje, gdyż Ty zabroniłeś w tym
              momencie jego istnienia.

              > Jednak nawet patrząc po ludzku, można to wytłumaczyć, np:
              > Bóg dał człowiekowi wolną wolę, aby człowiek sam i dobrowolnie
              > wybrał Dobro.

              I znów kupa błędów. Nie wolno uzywać logiki, nie wolno przeprowadzać
              n/t boga doświadczeń wobec tego na pewno nie wiadomo:

              - czy bóg dał człowiekowi wolną wolę (a skąd Ty to wiesz?)
              - czy taki właśnie miał być narzucony nam wybór?
              - jeśli bóg "oczekiwałby" takiego, a nie innego naszego wyboru (np.
              dobra, a dlaczego nie zła?), to nie ma mowy o wolnej woli, bo jest
              to tylko jedna opcja, a o warunkach wyboru bóg nas nie poinformował.

              > Gdyby Bóg objawił się ludziom, "zmusiłby" ich do wybrania Dobra,
              > a więc ograniczyłby naszą wolność, a wolna wola straciłaby sens.

              Ale wtedy wiedzielibyśmy, czego od nas oczekuje. Założenia do
              postępowania skądś trzeba znać. Tymczasem postępowanie drogą "dobra"
              jest dobre dla wszystkich, których to dotyczy, a więc wynika
              WYŁĄCZNIE z relcji pomiędzy ludźmi. Bóg staje się wtedy zbędny i dla
              tego problemu NIE ISTNIEJE.

              Ponieważ nie dowiedliśmy jego obecności (istnienia) więc nie
              istnieje w ogóle.

              Amen. :D
              • mg-05 Re: Bóg nie istnieje - to proste 25.11.09, 20:02
                grgkh napisał:

                > Nie mamy INNEj logiki niż ludzką.

                To prawda :)

                Ale wg Ciebie, żeby nie popadać w
                > ludzką logikę, to NIKT i NIGDY nie miałby prawa w ogóle nawet
                myśleć
                > o bogu (bogach). Nawet hipotezy o jego istnieniu nie wolno by było
                > rozpatrywać, bo ZAWSZE używa się wtedy jakiejś logiki (ludzkiej).

                To nieprawda. Chodzi tylko o to, że Bóg ,jako absolut, nie może być
                ograniczony ludzką logiką.


                Nie wolno uzywać logiki, nie wolno przeprowadzać
                > n/t boga doświadczeń wobec tego na pewno nie wiadomo:
                >
                > - czy bóg dał człowiekowi wolną wolę (a skąd Ty to wiesz?)
                > - czy taki właśnie miał być narzucony nam wybór?
                > - jeśli bóg "oczekiwałby" takiego, a nie innego naszego wyboru

                Tak, to tylko hipoteza, która jednak obala "dowód" Lukasa na
                nieistnienie Boga :)

                • grgkh Re: Bóg nie istnieje - to proste 13.12.09, 08:41
                  mg-05 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Nie mamy INNEj logiki niż ludzką.
                  >
                  > To prawda :)
                  >
                  > > Ale wg Ciebie, żeby nie popadać w ludzką logikę,
                  > > to NIKT i NIGDY nie miałby prawa w ogóle nawet
                  > > myśleć o bogu (bogach). Nawet hipotezy o jego
                  > > istnieniu nie wolno by było rozpatrywać,
                  > > bo ZAWSZE używa się wtedy jakiejś logiki (ludzkiej).
                  >
                  > To nieprawda.

                  To nieprawda, że nieprawda.

                  > Chodzi tylko o to, że Bóg ,jako absolut, nie może być
                  > ograniczony ludzką logiką.

                  Cokolwiek, o czym mówisz musi być precyzyjnie zdefiniowane. Absolut
                  nie ma takiej definicji. Nie istnieje.

                  > > Nie wolno uzywać logiki, nie wolno przeprowadzać
                  > > n/t boga doświadczeń wobec tego na pewno nie wiadomo:
                  > >
                  > > - czy bóg dał człowiekowi wolną wolę (a skąd Ty to wiesz?)
                  > > - czy taki właśnie miał być narzucony nam wybór?
                  > > - jeśli bóg "oczekiwałby" takiego, a nie innego naszego wyboru
                  >
                  > Tak, to tylko hipoteza, która jednak obala "dowód" Lukasa na
                  > nieistnienie Boga :)

                  A co to jest dowód Lukasa?

                  Mojego dowodu na nieistnienie nie obala.
        • edico2 Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.12.09, 01:07

          Najpierw udowodnij, że jest. Żądanie udowadniania czegoś, czego nie
          ma lub nie istnieje, kwalifikuje się do rozstrzygnięcia na
          płaszczyźnie raczej innych dziedzin osiągnięć postępu
          cywilizacyjnego, niż internet.
    • piwi77 Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:33
      A kto mówi, że Boga nie ma? Jest, to ten przemądrzały, podejrzliwy,
      zaborczy, egoistyczny, stary dziad z kart Biblii, dla innych głowa
      najohydniejszej instytucji, jaką widział świat, w osobie papieża, a
      Jana Pawła II w szczególności. Tylko, że ani jeden, ani drugi, nie
      tylko że nie wzbudzają u mnie szacunku, ale wręcz wywołują uczucie
      obrzydzenia. To mam udowodnić?
      • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:43
        a jesli jest on z kart Koranu ?

        ps. dlaczego literalnie czytasz Biblie? Masz probley z czytaniem tekstow
        symbolicznych?
        • co.tam.panie Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:49
          ossey napisał:

          > a jesli jest on z kart Koranu ?
          >
          > ps. dlaczego literalnie czytasz Biblie?

          I tu masz synku straszne braki w czytaniu.
          To co czytasz nie jest Koranem ani Biblią.
          To są tłumacznia Koranu, Biblii na język polski.
          Ale mam wrażenie, że nie czytasz nic poza komiksami. A tam niewiele tekstu.
          • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:56
            Uuuu...tone sa zle tlumaczone ? Chyba mam do czynienia z jehowym...oni tez tak
            twierdza.
        • kolter-one [...] 14.11.09, 13:51
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 13:59
            Jezus mówiąc o jedzeniu ciała i piciu krwi mówił w przenośni, to katolicy
            > duchowni wymyślili bzdurę

            tak mowia duchowni...a ty twierdzisz ze byl ludozerca?
            • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:08
              ossey napisał:

              > tak mowia duchowni...a ty twierdzisz ze byl ludozerca?

              Nie przypominam sobie żebym taką tu bzdurę napisał !!
              • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:14
                To nie wiesz co piszesz...ale w to jestem wstanie uwierzyc.
                Przeczytaj jeszcze raz to co napisales....i moze zauwazysz swoja "genialna"
                objawiona prawde.

                • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:18
                  ossey napisał:

                  > To nie wiesz co piszesz...ale w to jestem wstanie uwierzyc.
                  > Przeczytaj jeszcze raz to co napisales....i moze zauwazysz swoja "genialna"
                  > objawiona prawde.

                  Więc pokaż mi gdzie napisałem że Jezus nawoływał do kanibalizmu ??? no czekam !!!!
                  • ossey Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:24
                    nie twierdze ze to napisles...twierdze ze napisales ze Jezus byl ludozerca.
                    Pokretna logika twojego postu tak mowi.

                    ps. masz problemy z analizu tekstu ale popracujemy nad tym.

                    • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 14:30
                      ossey napisał:

                      > nie twierdze ze to napisles...twierdze ze napisales ze Jezus byl ludozerca.
                      > Pokretna logika twojego postu tak mowi.
                      >
                      > ps. masz problemy z analizu tekstu ale popracujemy nad tym.

                      Więc ponownie wzywam do udowodnienia tego że nazwałem Jezusa ludożercą !!!
                      pokrętną to jest nauka jaką zatruwa wam katolikom mózgi od wieków Krk .a nie
                      proste słowa prostego kaznodziei z Nazaretu !!!
                      • karbat Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.12.09, 17:38
                        w wierze katolickiej wafelek i wino pod wplywem czarow katolickiego
                        szamana zamieniaja sie w prawdziwe cialo i krew Jezusa - i to nie
                        symbolicznie ! , lecz naprawde .
                        Ksiadz katolik dokonuje tego podczas kazdej mszy , ludzie padaja
                        podczas tych czarow na kolana . cos sie nie zgadza ?
                        • kolter-one Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 15.12.09, 08:26
                          karbat napisał:

                          > w wierze katolickiej wafelek i wino pod wplywem czarow katolickiego
                          > szamana zamieniaja sie w prawdziwe cialo i krew Jezusa - i to nie
                          > symbolicznie ! , lecz naprawde .
                          > Ksiadz katolik dokonuje tego podczas kazdej mszy , ludzie padaja
                          > podczas tych czarow na kolana . cos sie nie zgadza ?

                          Popatrzmy co na temat spożywania wafelków i konsumpcji kwaśnego napisał Paweł
                          ;,, Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną
                          [ofiarę], aby ustanowić inną. (10) Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez
                          ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (11) Wprawdzie każdy kapłan staje
                          codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając ofiary,
                          które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. (12) Ten przeciwnie,
                          złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga,
                          (13) oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. (14)
                          Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani.(Hb 10,9-14)"
      • grgkh Jaka jest definicja boga? 23.11.09, 04:27
        No właśnie, wg jakiej definicji istnienie tego boga mielibyśmy
        uznawać?
        • katrina_bush Dla mnie samo słowo bóg nic nie znaczy. 15.12.09, 13:43
          Dla mnie samo słowo bóg nic nie znaczy.

          Tak samo jak absolut.

          czyste bicie piany



    • edico2 Udowodnij, że jest 14.11.09, 13:42
      to pogadamy :)
      • co.tam.panie Re: Udowodnij, że jest 14.11.09, 14:51
        edico2 napisał:
        > to pogadamy :)

        Skończyłeś jaką szkołę? Podstawówkę chociaż?

        Wierzący nie udawadniają istnienia Boga, bo w Niego wierzą.
        Dogmaty przyjmują za prawdę.
        To ateiści chcą udowodnić że nie ma Stwórcy. Tylko im nie wychodzi nic oprócz bełkotu.
        • kolter-one [...] 14.11.09, 15:01
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • longpath Re: Udowodnij, że jest 14.11.09, 15:38
          A dlaczego ateista ma udowadzniać, że nie ma? On nie wierzy w Boga,
          a nie wie, że Go nie ma.
          • co.tam.panie Re: Udowodnij 14.11.09, 15:54
            To dlaczego drwi z teistów? i powtarza mantrę "boga nie ma, boga nie ma"
            • longpath Re: Udowodnij 14.11.09, 16:02
              Czasami zagorzałość ateistów wynika z formowania szyku zbrojnego
              przez wierzących. z ojcem dyrektorem na czele. W niektórych
              ateistach denerwuje mnie to, że teoretycznie powinni przechodzić
              obok Boga obojętnie, a tego nie robią. W niektórych katolikach
              denerwuje mnie zacietrzewienie oraz jawna wrogość w stosunku do
              wszystkich, którzy mają odmienne poglądy. Widać to kwestia
              charakteru konkretnych osób, a nie wiary czy też jej braku.
              • grgkh Wstrętne systemy religijne 23.11.09, 04:50
                Najzagorzałszymi nienawistnikami są wierzący. Od setek tysiecy lat
                ludzie niby to wierzą w bogów, zresztą wciąż różnych, i zwalczają
                bogów, w których wierzą inni.

                To nie ateiści. To nieustająca wojna między religiami jest przyczyną
                nienawiści ludzi do ludzi. To bogowie tę nienawiść inspirują. Bo bóg
                to tylko motyw działania systemu władzy nad ludźmi, systemu
                ogłupiania ich i wykorzystywania przez ten system. To do boga się
                ludzie modlą, żeby innych szlag trafił, to kapłani święcą armaty i9
                każą poświęcać życie dla tego urojenia, jedyne i najcenniejsze, co
                mamy. To bóg ponoć żąda, by mu to życie oddać, by mu składać hołdy,
                a wszystkie profity przechwytują cwani i zakłamani kapłani, i
                sprzymiezrzeni z nimi w dążeniu do władzy absolutnej, i wygodnego
                życia kosztem innych, politycy.
            • kolter-one Re: Udowodnij 14.11.09, 17:08
              co.tam.panie napisał:

              > To dlaczego drwi z teistów? i powtarza mantrę "boga nie ma, boga nie ma"

              A widziałeś tego swojego boga ?
              • abu-se Re: Udowodnij 20.12.09, 15:14
                kolter-one w myśl zasady nie ma dzieła bez twórcy (Hebr 3:4); cząstki
                elementarne ,oddziałowywanie :
                słabe,silne,grawitacyjne,elektro-magnetyczne.Pierwiastki ,ciemna materia ,pas
                van Allena ...
                • kolter-one Re: Udowodnij 21.12.09, 08:01
                  abu-se napisał:

                  > kolter-one w myśl zasady nie ma dzieła bez twórcy (Hebr 3:4); cząstki
                  > elementarne ,oddziałowywanie :
                  > słabe,silne,grawitacyjne,elektro-magnetyczne.Pierwiastki ,ciemna materia ,pas
                  > van Allena ...

                  Akurat dla mnie twórca listu do Hebrajczyków nie jest autorytetem naukowym
                  ,nawet mimo ukończenia szkół rabinackich :)))
                  • abu-se Re: Udowodnij 23.12.09, 20:23
                    kolter-one napisał:

                    > Akurat dla mnie twórca listu do Hebrajczyków nie jest autorytetem naukowym
                    > ,nawet mimo ukończenia szkół rabinackich :)))

                    kolter-one czyż by udało ci się obalić argument, iż dzieło wymaga istnienia twórcy ?

                    Wypowiedź apostoła Pawła, że ludzie, którzy nie chcą uznać tego, co oczywiste, „nie mają wymówki”? Isaac Newton wskazywał na celowość w naturze jako na dowód istnienia Naczelnego Konstruktora, Boga. Taki pogląd dominowano przez całe wieki a zaczął się zmieniać
                    w połowie XIX wieku pod wpływem takich myślicieli, jak Darwin, Malthus i Spencer .

                    Ludzi szybko przejęło sposób myślenia propagowany przez owych wolno-myślicieli .  Przyczyną szybkiej adaptacji tych poglądów była wrogość wobec wielu Kościołów które hamowały rozwój badań naukowych ponad to byli świadkami jak wielkie religie podjudzały do wojen i usprawiedliwiały przelew krwi.

                    Jeżeli chodzi o argument, że dzieło dowodzi istnienia twórcy, to co niektórzy rozumują następująco: „Kto mówi, że Bóg zaprojektował pazury, szpony i zęby, jak również panowanie strachu, głodu i chorób, musi także uznać, że ten Bóg ponosi odpowiedzialność za cierpienia i przemoc. Z drugiej zaś strony twierdzi się, że Bóg to miłość. Gdzie jest prawda?”
                    Stąd wyciągnęli taki wniosek: „Jedyne wiarogodne wyjaśnienie to walka, przeżywanie najlepiej przystosowanych oraz ślepa, niekierowana ewolucja”.
                    W ten sposób usiłowano złożyć do grobu twierdzenie, że dzieło wymaga twórcy. Używanie tego argumentu miało jakoby oznaczać obwinianie Boga o okrucieństwo. Gdy się wyłania kwestia istnienia Stwórcy, sięga się często po dylemat zjawiska przemocy w naturze.

                    Jak uważasz kolter-one — gdybyś dysponował wszechmocą i wszechwiedzą, a do tego milionami lat, abyś mogł udoskonalić swój świat — czy nie potrafiłbyś zdobyć się na nic lepszego od Ku Klux Klanu lub faszystów?”

                    Dzieło jest tworem niezależnie od tego, jakiemu celowi służy. Im bardziej jest skomplikowany i im więcej jego elementów musi pracować jednocześnie, tym silniej przemawia to za istnieniem inteligentnego konstruktora. Doświadczenie ludzkie nie zna niczego, co by temu przeczyło i właśnie takim argumentem posłużył się apostoł Paweł w Hebrajczyków 3:4 - a że nie jest on dla ciebie autorytetem to już twój problem.





                    • kolter-one Re: Udowodnij 23.12.09, 20:31
                      abu-se napisał:

                      kolter-one czyż by udało ci się obalić argument, iż dzieło wymaga istnienia
                      twórcy ?

                      Nie ,na razie udało mi się odkryć że pięknie plagiatujesz tekst z Przebudźcie
                      się nr 5 z 1983 roku :))).
                      • abu-se Re: Udowodnij 23.12.09, 23:09
                        Korzystamy z tych samych narzędzi ,ale do jakże odmiennych celów ...
                        • kolter-one Re: Udowodnij 25.12.09, 12:57
                          abu-se napisał:

                          > Korzystamy z tych samych narzędzi ,ale do jakże odmiennych celów ...

                          Ja nie korzystam ,ale mam znajomych :))))
                          • kolter-one Re: Udowodnij 25.12.09, 13:29
                            kolter-one napisał:

                            > abu-se napisał:
                            >
                            > > Korzystamy z tych samych narzędzi ,ale do jakże odmiennych celów ...
                            >
                            > Ja nie korzystam ,ale mam znajomych :))))

                            Sorry korzystam ale na swój sposób :)))
                      • abu-se Re: Udowodnij 23.12.09, 23:15
                        kolter-one korzystamy z tych samych narzędzi ,ale do jakże odmiennych celów ...
                      • abu-se Re: kolter-one przygarnia kocioł garnkowi ? 24.12.09, 15:27
                        kolter-one napisał:

                        > Nie ,na razie udało mi się odkryć że pięknie plagiatujesz tekst z Przebudźcie
                        > się nr 5 z 1983 roku :))).

                        kolter-one kiedyś ujawniłeś swój cel : " Mi kiedyś wydawało się ze poznać
                        biblie to poznać boga , teraz wiem ze im
                        bardziej ją poznawałem tym mniej rozumiałem tegoż Boga :))))
                        Teraz nabytą wiedzę używam do obnażania nie wiedzy tzw; wierzących i nic po za
                        tym :))"

                        Jak się okazuje analizując twoje posty ,to wychodzi na jaw ,że swoja wiedzę
                        obficie czerpiesz z publikacji Świadków Jehowy .Sam plagiatujesz .Oto niektóre
                        przykłady :

                        Re: Jezusa też nie było
                        Autor: kolter_one 05.01.09, 10:24

                        Kotler plagiatujesz ;The New Encyclopædia Britannica podaje: „..., że
                        w czasach starożytnych nawet przeciwnicy chrystianizmu nigdy nie powątpiewali
                        w historyczność Jezusa, którą po raz pierwszy, i to bez dostatecznych podstaw,
                        kilku autorów zakwestionowało dopiero pod koniec XVIII, a potem w XIX i na
                        początku XX stulecia” - fragment z Prowadzenia rozmów
                        --------------------------
                        Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, !?
                        Autor: kolter_one 03.02.09, 18:27

                        kolejny plagiat kolter-ona tym razem z "it-2 ss. 163-164 Nefilimowie"

                        *** it-2 ss. 163-164 Nefilimowie ***
                        Również Juda pisał o aniołach, „którzy nie zachowali swego pierwotnego
                        stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania” (Judy 6). Aniołowie
                        mieli moc materializowania się i przybierania ludzkiej postaci; niektórzy z nich
                        czynili to, gdy przynosili ludziom orędzia od Boga (Rdz 18:1, 2, 8, 20-22;
                        19:1-11; Joz 5:13-15). Ale właściwym miejscem zamieszkania dla osób duchowych
                        jest niebo, gdzie aniołowie pełnią służbę dla Jehowy (Dn 7:9, 10). Opuszczenie
                        tego miejsca i porzucenie zleconej służby po to, by zamieszkać na ziemi
                        i współżyć z kobietami, było wynaturzeniem i stanowiło akt buntu przeciwko
                        prawom Bożym.

                        plagiat koltera-one z postu Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, !?
                        Autor: kolter_one 03.02.09, 18:27

                        Juda wspomina o aniołach, ,którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska,
                        lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania"
                        . Aniołowie mieli moc materializowania się i przybierania ludzkiej postaci;
                        niektórzy z nich czynili to, gdy przynosili ludziom orędzia od Boga . Ale
                        właściwym miejscem zamieszkania dla aniołów jest niebo, gdzie aniołowie pełnią
                        służbę dla Boga (Dn 7,9- 10). Opuszczenie tego miejsca i porzucenie zleconej
                        służby po to, by zamieszkać na ziemi i współżyć z kobietami, było wynaturzeniem
                        i stanowiło akt buntu przeciwko prawom Bożym.

                        -----------------------------------
                        Kolter-one obficie plagiatujesz
                        z publikacji Świadków Jehowy :

                        -bi7-app s. 408 1 Przeniesienie imienia Bożego do Pism Greckich
                        1 Przeniesienie imienia Bożego (יהוה) do Pism Greckich
                        (poświadczone 12 fragmentami LXX)
                        - it-1 s. 912 Jehowa
                        -bi7-app s. 408 1 Przeniesienie imienia Bożego do Pism Greckich

                        twoje plagiaty znajdują się
                        tu

                        a także tutaj

                        Oj kolter ,kolter przygarniał kocioł garnkowi ,jak pisałem wcześniej korzystamy
                        z tych samych narzędzi jednak cele mamy odmienne - siostro.


                        • kolter-one Re: kolter-one przygarnia kocioł garnkowi ? 25.12.09, 13:07
                          abu-se napisał:

                          > Jak się okazuje analizując twoje posty ,to wychodzi na jaw ,że swoja wiedzę
                          > obficie czerpiesz z publikacji Świadków Jehowy .Sam plagiatujesz .Oto niektóre
                          > przykłady :

                          Nigdy tego nie ukrywałem, :))

                          > Kotler plagiatujesz ;The New Encyclopædia Britannica podaje: „
                          > ;..., że
                          > w czasach starożytnych nawet przeciwnicy chrystianizmu nigdy nie powątpiewali
                          > w historyczność Jezusa, którą po raz pierwszy, i to bez dostatecznych podstaw,
                          > kilku autorów zakwestionowało dopiero pod koniec XVIII, a potem w XIX i na
                          > początku XX stulecia” - fragment z Prowadzenia rozmów

                          To ciekawe bo tu choć jest podane źródło czyli Encyklopedia a ty podajesz
                          jakiekolwiek ?

                          > Kolter-one obficie plagiatujesz
                          > z publikacji Świadków Jehowy :

                          Obficie ? na jakieś 3 -4 tys postów ty znajdujesz 3-4 razy zajebisty wynik
                          siostro plagiatorko :))))

                          Ty w tydzień więcej razy to zrobiłaś niż ja przez 2 lata :)))).

                          Oj kolter ,kolter przygarniał kocioł garnkowi ,jak pisałem wcześniej korzystamy
                          > z tych samych narzędzi jednak cele mamy odmienne - siostro.

                          Nigdy nie ukrywałem tego ze korzystam ze źródeł SJ;

                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,82102656,94606486,Re_Jehow_Sekta_.html
                        • kolter-one Re: kolter-one przygarnia kocioł garnkowi ? 25.12.09, 13:37
                          abu-se napisał:

                          twoje plagiaty znajdują się
                          tu

                          To ciekawe bo tak mi chciałeś dokopać że nie przeczytałeś mojego wstępu

                          ,,To z ich Biblii nuda ale może coś wyjaśni "

                          Skoro źródło wymienione to jest to czy nie plagiat ?

                          Może i tobie to zacytować He ???
                        • kolter-one Re: kolter-one przygarnia kocioł garnkowi ? 25.12.09, 16:15
                          abu-se napisał:

                          > Kotler plagiatujesz ;The New Encyclopædia Britannica podaje: „
                          > ;..., że
                          > w czasach starożytnych nawet przeciwnicy chrystianizmu nigdy nie powątpiewali
                          > w historyczność Jezusa, którą po raz pierwszy, i to bez dostatecznych podstaw,
                          > kilku autorów zakwestionowało dopiero pod koniec XVIII, a potem w XIX i
                          napoczątku XX stulecia” - fragment z Prowadzenia rozmów

                          Udowodnij mi ze mam ten kawałek z ,, Prowadzenia rozmów"

                          czytelnia.onet.pl/263,8,8,3755246,81461789,1,forum.html
                          tygodnik.onet.pl/29,289,8,51154636,0,5859344,0,forum2.html
            • zofijkamyjka Re: Udowodnij 14.11.09, 19:58
              co.tam.panie napisał:

              > To dlaczego drwi z teistów? i powtarza mantrę "boga nie ma, boga
              nie ma"

              A Ty powtarzasz mantrę "bóg jest, bóg jest bo ja w niego wierzę"
            • grgkh Bez dowodu nie ma prawdziwości 23.11.09, 04:41
              co.tam.panie napisał:

              > To dlaczego drwi z teistów? i powtarza mantrę
              > "boga nie ma, boga nie ma"

              Niby cnota, a krytyki się boi? :)

              Powtarzamy, bo boga naprawdę nie ma. Żeby coś było, to trzeba wpierw
              udowodnić tego prawdziwość.
            • edico2 Drwisz sam z siebie 24.11.09, 18:55
              puszczając na forum takie wątki i posty :)
          • cracken001 Re: Udowodnij, że jest 14.11.09, 16:03
            Nie udowadnia sie bytow NIEISTNIEJACYCH.To na katolach spoczywa obowiazek
            udowodnienia,ze cos takiego jak bog isnieje
            • longpath Re: Udowodnij, że jest 14.11.09, 16:05
              Gdyby to się dało udowodnić, szlag by trafił wiarę:)
            • ideefiks Re: Udowodnij, że jest 16.11.09, 16:23
              cracken001 napisał:

              > To na katolach spoczywa obowiazek
              > udowodnienia,ze cos takiego jak bog isnieje

              Ale - na Boga! - po co??? :)
              • piwi77 Re: Udowodnij, że jest 16.11.09, 16:33
                ideefiks napisał:

                > Ale - na Boga! - po co??? :)

                Jeżeli katolicy uzasadniają swe szatańskie pomysły, mające dotyczyć
                także niewierzących, tzw. prawem Bożym, to zwykła uczciwość
                nakazywałaby wpierw udowodnić, że w ogóle coś takiego jak Bóg i jego
                prawo istnieje. Jeżeli poprzestaną na stosowaniu tego tajemnego
                pojęcia, jedynie na potrzeby wewnątrzorganizacyjnych misteriów, to
                zgoda, niczego udowadniać nie muszą.
        • grgkh Re: Udowodnij, że jest 23.11.09, 04:38
          co.tam.panie napisał:


          > Wierzący nie udawadniają istnienia Boga, bo w Niego wierzą.
          > Dogmaty przyjmują za prawdę.

          No właśnie. Ale są dwa równoległe dogmaty: jeden mówi "bóg
          istnieje", a drugi "bóg nie istnieje". Wierzący MUSZĄ przyjąć oba
          jednocześnie. Nie wolno im wybierać jednego z nich, bo nie mają do
          tego przesłanek. Wobec tego jedyne, co wolno im powiedzieć, to to,
          że nie wiedzą, co jest prawdą.

          Jak widzisz NIE PRZEJDZIE ci zrównywanie hipotezy (gdy się nie wie)
          z udowodnioną tezą. A próbujesz to zrobić. Jeśli się upierasz, to
          powiedz: dowolna hipoteza, bez sprawdzenia jej wartości, jest
          prawdziwa, bo wolno tak robić. Czy powiesz to?

          > To ateiści chcą udowodnić że nie ma Stwórcy.

          Nie. To ty musisz udowdnić, że bóg istnieje. Jeśli tego nie zrobisz,
          to boga nie ma. Ale najpierw podaj swoją definicję boga, jedną z
          nieskończonej ilości możliwych i udowodnij, że właśnie tę musimy
          przyjąć. Wcześniej nie wiadomo o czym mówimy. Rozumiesz? ;)

          > Tylko im nie wychodzi nic oprócz bełkotu.

          Hola, hola. Nie obrażaj ateizmu. Ja swobodnie, z palcem gdzieś tam
          dowodzę, że boga nie ma.

          A powyżej to ty tutaj nam fundujesz potężną dawkę sprzecznego
          bełkotu.
        • edico2 Re: Udowodnij, że jest 24.11.09, 18:53
          co.tam.panie napisał:

          > edico2 napisał:
          > > to pogadamy :)
          >
          > Skończyłeś jaką szkołę? Podstawówkę chociaż?
          A po co, skoro niektórym szkółka parafialna wystarcza :o))
          >
          > Wierzący nie udawadniają istnienia Boga, bo w Niego wierzą.
          Czyli żyją w jakiejś magii lub fatamorganie wierząc w coś, czego nie da się
          udowodnić nie zdając sobie zupełnie sprawy z tego. I to ma być jakieś
          uzasadnienie mające coś wspólnego z logiką?

          > Dogmaty przyjmują za prawdę.
          Zadaniem następców św. Piotra jest dbanie o niezafałszowany przekaz prawdy.
          Zacznijmy od dekalogu. Czy jego sfałszowanie odpowiada odpowiada temu kryterium?

          Czy w dogmat o Czyścu też wierzysz, skoro Watykan wyraża swe wątpliwości w jego
          istnienie? W roku 593 papież Grzegorz I wprowadził wiarę w czyściec, dla
          uzdrowienia finansów
          kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar czyśćcowych.
          W ramach tego dogmatu czyściec już został ściśle rozszyfrowany i
          umiejscowiony prawie tysiąc lat później, kiedy to w roku 1556 Rutilio Benicasa
          obliczył, że długość czyśćca wynosi 15750 mil, a szerokość 5011. Ta katolicka
          pakamera nieba znajduje się w odległości 505 i pół mili od ziemi.
          Inną ciekawostką udogmacił tę wiarę z kolei benedyktyn, Alberano Desiderio.
          Obliczył w roku 1705, że od stworzenia świata, w niebie znalazło się
          111.111.111.000 dusz ludzkich. Na skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część,
          czyli 37.037.037.000. Jego zdaniem,
          po rewolcie pozostało w niebie 74.074.074.000.

          Nie do pokonania jest z kolei jeden z ojców kościoła twierdząc:
          "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo
          przyniosło owoce".
          (św. Hieronim)

          "Wiara" nie jest tak naprawdę odrzuceniem rozumu, ale leniwą akceptacją złego
          rozumowania. "Wiara" jest pseudo-uzasadnieniem, które pewni ludzie powtarzają,
          kiedy chcą o czymś twierdzić bez niezbędnych dowodów.
          (Alan Sokal)

          Dobrze, gdy serce jest naiwne, a rozum nie.
          (Anatol France)

          > To ateiści chcą udowodnić że nie ma Stwórcy. Tylko im nie wychodzi
          > nic oprócz bełkotu.

          (..) nie sposób, opierając się na hipotezie religijnej, wywieść jakiegokolwiek
          nowego faktu ani przewidzieć i przeprowadzić dowolnego zdarzenia, ani też
          oczekiwać nagrody czy lękać się kary.
          (David Hume)

          Jedynie dokładne i głębokie poznanie przyrody może rozproszyć lęk i mroki (..)
          trwoga przytłacza ludzi dlatego, że widzą wiele zjawisk na ziemi i w niebie, a
          nie mogą żadną miarą dojrzeć ich przyczyn.
          (Lukrecjusz)

          Cy chcesz coś do tego jeszcze dodać uczony katoliku?
    • kinemator Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 17:20
      Podaj definicję boga. Bez tego to tylko słowo bez znaczenia.
    • 001radek Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 18:52
      Którego?
    • zofijkamyjka Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 20:02
      co.tam.panie napisał:

      > i pod spodem możecie wtedy napisać
      > c.b.d.o.
      > :)


      Jakby był to chyba chciałby aby wszyscy w niego uwierzyli... nawet
      ja!
      • karbat Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 14.11.09, 20:59
        kinemator napisał:

        > Podaj definicję boga. Bez tego to tylko słowo bez znaczenia.

        o, z tym to jest problem , wielebni sludzy swego boga nie moga go
        zdefiniowac , gdyz ;

        - zrobili by ze swego boga durnia ,
        - lub sami z siebie zrobiliby durniow .

        Uczeni w pismie, nieobrzezani kopisci pism obrzezanych,
        oraz ich starsi bracia w wierze - Zydzi , przypisali bogu pewne
        cechy , wlasciwosci ,ktorych ludzie nie posiadaja .

        Postac majaca cechy , ktorych nie posiada czlowiek , musi byc cool .
        Ale tak sie cwaniaki rozpedzily z tymi boskimi
        przymiotami ,cechami , ze powstal ...sprzeczny Bog katolikow :o .

        w calej swej rozciaglosci .

        • 3misio Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 19.11.09, 17:10
          Bóg — kim On jest?
          NA CAŁYM ŚWIECIE oddaje się cześć licznym bogom. W sintoizmie, buddyzmie,
          hinduizmie i w religiach plemiennych są miliony bogów. Za dni apostołów oddawano
          cześć takim bóstwom, jak Zeus i Hermes (Dzieje Apostolskie 14:11, 12). Dlatego
          Biblia przyznaje, że „jest wielu ‛bogów’”, ale mówi też, że „dla nas w istocie
          jest jeden Bóg Ojciec, z którego jest wszystko” (1 Koryntian 8:5, 6). Co byś
          powiedział, gdyby cię zapytano, kim jest ten Bóg?
          2 Wielu odpowiada: „On jest Panem”. Albo: „Jest Duchem mieszkającym w niebie”.
          W pewnym słowniku nazwano Boga „Najwyższą Istotą”. Na pytanie: „Jakie imię ma
          Bóg?” niektórzy odpowiadają: „Jezus”. Inni w ogóle nie uważają Boga za osobę,
          tylko za potężną, wszechobecną siłę. Jeszcze inni nawet powątpiewają w istnienie
          Boga. Czy można mieć pewność, że On istnieje?
          BÓG RZECZYWIŚCIE ISTNIEJE
          Czy na widok pięknego budynku zastanawiałeś się kiedyś, kto go zbudował? A czy
          uwierzyłbyś, gdyby ci powiedziano, że nikt go nie zbudował, tylko powstał sam
          przez się? Chyba nie! Jeden z pisarzy Biblii mówi: „Każdy dom ktoś zbudował”.
          Wszyscy to wiedzą. Czy nie należałoby się zatem zgodzić z logicznym wnioskiem,
          do którego doszedł ów pisarz Biblii: „Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg”?
          (Hebrajczyków 3:4).
          Pomyśl o wszechświecie, w którym jest miliardy gwiazd. Wszystkie poruszają się
          według praw, dzięki którym pozostają z sobą w doskonałej harmonii. „Kto to
          stworzył?”, zapytano dawno temu. Odpowiedź na to pytanie jest rozsądna: „Ten,
          który wywodzi ich poczet nawet według liczby, wszystkie je nawet woła po
          imieniu” (Izajasza 40:26). Na pewno niemądrze byłoby wyobrażać sobie, że te
          miliardy gwiazd powstały same i bez niczyjego kierownictwa uformowały się
          w wielkie systemy gwiezdne poruszające się w tak cudownym porządku! (Psalm 14:1).
          5 Ten wysoce zorganizowany wszechświat nie mógł powstać ot tak sobie, sam przez
          się. Potrzebny był do tego inteligentny Stwórca dysponujący wielką mocą (Psalm
          19:2, 3, NP). Pewien przedsiębiorca, którego zapytano, dlaczego wierzy w Boga,
          wyjaśnił, że w jego fabryce pracownica potrzebuje dwóch dni, żeby się nauczyć
          składania 17 części maszynki do mielenia mięsa. „Jestem zwykłym producentem
          wyrobów nożowniczych”, powiedział, „ale tyle wiem, że choćby ktoś przez 17
          miliardów lat przerzucał w kadzi z miejsca na miejsce 17 części maszynki do
          mielenia mięsa, to i tak nigdy nie powstanie przez to gotowa maszynka”.
          Wszechświat wraz z jego wielością form życia na ziemi jest znacznie bardziej
          skomplikowany niż maszynka do mielenia mięsa. Jeżeli taka maszynka wymaga
          umiejętnego twórcy, to możemy być pewni, że do stworzenia wszystkiego potrzebny
          był Wszechmocny Bóg. Czy za to, co uczynił, nie należy Mu się chwała?
          (Objawienie 4:11; Dzieje Apostolskie 14:15-17; 17:24-26).
          CZY BÓG JEST RZECZYWISTĄ OSOBĄ?
          6 Chociaż większość ludzi mówi, że wierzy w Boga, to jednak wielu nie uważa Go
          za rzeczywistą osobę. A czy nią jest? Wiadomo, że gdzie jest inteligencja, tam
          musi być umysł. Na przykład mówimy: „To tęgi umysł”. Wiemy, że gdzie jest umysł,
          tam musi też istnieć mózg w ciele określonego kształtu. A zatem wielki umysł,
          któremu zawdzięczamy całe dzieło stworzenia, należy do Osoby, do Boga
          Wszechmocnego. Wprawdzie nie ma On ciała materialnego, ale ma ciało duchowe.
          Czyżby osoba duchowa miała ciało? Tak, Biblia mówi: „Jeżeli jest ciało fizyczne,
          to jest też duchowe” (1 Koryntian 15:44; Jana 4:24).
          7 Skoro Bóg jest osobą mającą ciało duchowe, to musi też być miejsce, w którym
          przebywa. Biblia mówi nam, że niebiosa są „stałym miejscem zamieszkania” dla
          Boga (1 Królów 8:43). Powiedziano też, że „Chrystus wstąpił (...) do samego
          nieba, aby się teraz ukazywać przed osobą Bożą za nami” (Hebrajczyków 9:24).
          Niektórzy ludzie będą mogli w nagrodę żyć w niebie razem z Bogiem i dlatego
          otrzymają ciało duchowe. Biblia mówi, że będą wtedy widzieć Boga i będą Mu
          podobni (1 Jana 3:2). To również dowodzi, że Bóg jest osobą i że ma ciało.
          8 Ktoś może jednak zapytać: „Jeżeli Bóg jest rzeczywistą osobą, która żyje
          w określonym miejscu w niebie, to jak może widzieć wszystko, co się wszędzie
          dzieje, i jak Jego moc może być odczuwana w każdym zakątku wszechświata?”
          (2 Kronik 16:9). To, że Bóg jest osobą, w niczym nie ogranicza Jego potęgi czy
          wielkości. Nie powinno też pomniejszać szacunku dla Niego (1 Kronik 29:11-13).
          Aby to łatwiej zrozumieć, zastanówmy się nad dalekosiężnymi skutkami działania
          elektrowni.
          9 Elektrownia stoi w określonym miejscu w mieście lub gdzieś w pobliżu, ale
          wytwarzany przez nią prąd elektryczny jest rozprowadzany po całej okolicy.
          Podobnie ma się rzecz z Bogiem. Mieszka w niebiosach (Izajasza 57:15; Psalm
          123:1). Jednakże działanie Jego świętego ducha, Jego niewidzialnej czynnej mocy,
          można odczuć wszędzie, w całym wszechświecie. Za pomocą ducha świętego Bóg
          stworzył niebiosa, ziemię i wszystko, co żyje (Psalm 33:6; 1 Mojżeszowa 1:2;
          Psalm 104:30). Nie była do tego potrzebna cielesna obecność Boga. Jeżeli chce
          coś zrobić, nawet bardzo daleko, może tam kierować swego ducha, swą czynną moc.
          Cóż za wspaniały Bóg! (Jeremiasza 10:12; Daniela 4:35 [4:32, NP]).
          • anatemka Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 15.12.09, 14:27
            fajny kawałek skądś przekleiłeś.
            A powiedz mi, faktycznie uważasz, że elektrownia zna wszystkie
            zarówki w całym mieście i obchodzi ją która jak świeci, albo, że
            nawet, o Boże!!, sie spali? Elektrownię to, delikatnie mówiąc: wali.
    • broceliande Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 17.11.09, 13:42
      Bóg, jako postać literacka, jak najbardziej:-)
    • piwi77 Kościół i inne religie są dla mnie dowodem 21.11.09, 10:38
      na niesistnienie Boga. Gdyby był i był nami poważnie zainteresowany,
      żadnych posredników by nie potrzebował. Wieć albo nie ma go wcale,
      albo w ogóle go nie obchodzimy.
      • karbat Re: Kościół i inne religie są dla mnie dowodem 21.11.09, 10:52
        piwi77 napisał:

        > na niesistnienie Boga. Gdyby był i był nami poważnie
        >zainteresowany, żadnych posredników by nie potrzebował. Wieć albo
        >nie ma go wcale, albo w ogóle go nie obchodzimy.

        pismo swiete zostalo napisane z inspiracji boga . Wielebni
        posrednicy sa potrzebni ,niezbedni , aby interpretowac slowa tego
        boga . Inaczej zaden zdrowomyslacy nigdy w zyciu by nie uwierzyl w
        boga tam opisanego :o .

        Ktos musi , manipulujac sprzecznymi textymi spisanymi na przestrzeni
        tysiecy lat , tuszowac bzdury , uwypuklac prawdy starozytnych
        obrzezanych .
    • grgkh Oto dowód 23.11.09, 04:58
      Wszystko, co jest w naszej świadomości jest opisem świata i MUSI być
      weryfikowane doświadczalnie (to jest porównywanie hipotez z
      obiektem, którego te hipotezy dotyczą). Co unika takiej weryfikacji,
      to przestaje należeć do tego opisu. Tak więc, jeśli bóg miałby być
      częścią opisu świata, to jego istnienie musiałoby podlegać
      dowodzeniu. Co nie zostało udowodnione, to nie istnieje.

      c.b.d.o.
      :)
      • nehsa Re: Oto kontrdowód. 23.11.09, 06:54
        grgkh napisał:
        "Wszystko, co jest w naszej świadomości jest opisem świata i MUSI
        być weryfikowane doświadczalnie (to jest porównywanie hipotez z
        obiektem, którego te hipotezy dotyczą). Co unika takiej weryfikacji,
        to przestaje należeć do tego opisu. Tak więc, jeśli bóg miałby być
        częścią opisu świata, to jego istnienie musiałoby podlegać
        dowodzeniu. Co nie zostało udowodnione, to nie istnieje. "

        i wątpliwość nehsy:
        A dlaczego, skoro "Bóg" jest, to ma On być częścią opisu świata?

        i odp. nehsy:
        Zgodnie ze słowami uniwersalnej, dlatego też areligijnej
        Nauki Wszechmogącego Ojca, która w Biblii stanowi mikrocząstkę
        treści, dowodami istnienia tak Ojca-Boga, jak i Syna-Boga, są
        dowody zależności bycia człowiekiem=człowieczeństwa, od "Boga".
        Tymi dowodami, m.in. są:.
        Powszechnie postrzegane fakty, niezależnego od naszej woli,
        funkcjonowania sumienia, zapamiętywania, wyobrażania.
        Namacalnym faktem naszej zależności od "Boga", jest
        nosicielstwo powinności solidarności
        , czyli nosicielstwo
        zobowiązania do wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej
        współpracy.


        Rozważałem fakt nosicielstwa tego zobowiązania, pamiętając, że
        minimalnym, postrzegalnym dowodem tak sprawiedliwej, jak i
        niesprawiedliwej współpracy, jest słowo naszej mowy.

        Jak sens naszej mowy jest sprawiedliwy, to tym
        sensem dowodzimy, co najmniej swojego posłuszeństwa
        powinności solidarności.


        Jak sens naszej mowy jest niesprawiedliwy, to tym
        samym, jest dla nas karą.


        Skutki sprawiedliwości i niesprawiedliwości ponosimy wszyscy w
        różnym stopniu
        . W innym karczyńca, w innym karbiorca,
        a w innym wszyscy pozostali ludzie.

        Posłuszeństwa i kary, nie można rozpatrywać, jako dowodów
        zależności
        od człowieka.

        Zatem brak dowodów zależności od człowieka jego mowy, jest
        oczywisty.
        I z tego faktu, braku dowodów zależności mowy, wynika
        wniosek.

        Mówimy, dzięki pracy nieśmiertelnego Ducha=niematerialnej
        cząstki, którą obdarza nas Stwórca.


        Od nas zależy wybór sprawiedliwego, bądź niesprawiedliwego
        sensu naszego słowa, naszej mowy, a nie mowa=zdolność do
        mówienia.


        Fakt, zależności zdolności do mówienia od Ducha, potwierdza także,
        oczywista niematerialność sensu naszej mowy z ust.

        Jakie inne fakty są dowodem nosicielstwa przez nas
        powinności=obowiazku solidarności?


        Fakt, że kara za nieposłuszeństwo zobowiązaniu do solidarności, jest
        egzekwowana przez nas, od siebie samych, jest racjonalnym,
        niezaprzeczalnym dowodem nosicielstwa właśnie takiego zobowiązania.

        Gdybyśmy nie byli wszyscy, czyli każdy z nas, nosicielami takiej
        powinności=zobowiązania, to za uczynioną przez nas
        niesprawiedliwość=nasze nieposłuszeństwo;
        -nie bylibyśmy karani,
        -karą nie byłyby nasze czyny,
        czyli nie karalibyśmy się sami,
        -wreszcie, karę mógłby nam wymierzyć ktoś inny.


        Ale, że to każdy z nas, a więc i wszyscy, jesteśmy nosicielami,
        precyzyjnie określonego w Nauce Jedynego Ojca obowiązku,
        to za nasze nieposłuszeństwo,
        naszymi czynami,
        karę wymierzamy sobie, bo musimy, my sami.

        Fakty te, m.in. racjonalnie dowodzą, że nasza wolna i
        nieprzymuszona wola, jest realizowana w myślach, gdzie podejmujemy
        decyzję o jakości sprawiedliwości naszych czynów, i w czynach, za
        tę decyzję wyboru ponosimy natychmiast wszyscy odpowiedzialność
        .

        Jednocześnie, będąca zarazem karą, niesprawiedliwość,
        "powiadamia" nas, nieraz bardzo dotkliwie, o jakości
        obowiązującego nas postępowania.
        Zatem "edukujemy się sami", poprzez doświadczenie naszej, własnej
        niesprawiedliwości.

      • mg-05 Re: Oto dowód 25.11.09, 20:05
        grgkh napisał:

        > Co nie zostało udowodnione, to nie istnieje.

        Ciekawy pogląd :)
        Czyli planeta Pluton nie istniała, dopóki jej nie odkryto ?...
        • edico2 Re: Oto dowód 26.11.09, 03:18
          Jeżeli istniała, to na pewno nie w teologii uzurpującej sobie prawo do
          wszechwiedzy. Na takie kwiatki kościół załapywał się wiele razy cofając się
          później po cichu raczymi krokami do tyłu.
        • kolter-one Re: Oto dowód 26.11.09, 09:15
          mg-05 napisał:

          > Czyli planeta Pluton nie istniała, dopóki jej nie odkryto ?...

          Pluton nie jest planetą !!,co nie zmienia faktu że widać ten obiekt , czego o
          mitycznej bozi powiedzieć nie można !!
          • nehsa Re: Oto dowód 26.11.09, 11:07
            grgkh w dyskursie z mg-05 zapytał:
            "> - czy bóg dał człowiekowi wolną wolę (a skąd Ty to wiesz?) "

            i odp. nehsy:
            Odpowiedź, jest prosta, jak cepy.
            Gdyby wolna wola, czyli prawo wyboru jakości postępowania, nie
            pochodziła od Stwórcy, to nie bylibyśmy nosicielami powinności
            solidarności, czyli nosicielami zobowiązania do wzajemnie życzliwej,
            rownoprawnej, międzyludzkiej wspołpracy.
            • anatemka Re: Oto dowód 15.12.09, 14:35

              > Gdyby wolna wola, czyli prawo wyboru jakości postępowania, nie
              > pochodziła od Stwórcy, to nie bylibyśmy nosicielami powinności
              > solidarności, czyli nosicielami zobowiązania do wzajemnie
              życzliwej,
              > rownoprawnej, międzyludzkiej wspołpracy.



              tak, tak, te współprace świetnie było widac w relacjach kapo-wiezień
              obozu.
          • grgkh Re: Oto dowód 13.12.09, 08:52
            kolter-one napisał:

            > mg-05 napisał:
            >
            > > Czyli planeta Pluton nie istniała, dopóki jej nie odkryto ?...
            >
            > Pluton nie jest planetą !!,
            > co nie zmienia faktu że widać ten obiekt , czego o
            > mitycznej bozi powiedzieć nie można !!

            Ale istnieje w opisie świata, bo dotarła do nas informacja o nim.
            Dzieki niej umieściliśmy plutona w opisie świata. Jeśli by się
            okazało, że pomylilibyśmy się, jakoś źle zinterpretowalibysmy to, to
            Pluton - jak kanały na Marsie - zniknąłby z tego opisu. W tym nowym
            już by nie istniał. Istnienie dotyczy TYLKO określonego opisu
            świata, z określonego kontekstu czasowego, przestrzennego itp i może
            mówić o domniemaniu istnienia w historii (w przeszłości) lub
            przyszłości (aproksymacja). Ale czy tak było i czy tak będzie to
            zależy od danych i tego, jaką im przypiszemy wiarygodność.

            Wszystko jest niepewne i tymczasowe i inaczej tego traktować nie
            wolno.
        • grgkh Co to jest istnienie 13.12.09, 08:32
          mg-05 napisał:
          > grgkh napisał:
          >
          > > Co nie zostało udowodnione, to nie istnieje.
          >
          > Ciekawy pogląd :)
          > Czyli planeta Pluton nie istniała, dopóki jej nie odkryto ?...

          Tak. Planeta Pluton wtedy nie istniała w opisie świata tworzonym
          przez ludzi. Bo poza tym opisem nic nie wiadomo. A nawet teraz
          planeta Pluton przestała znów istnieć. Bo już tego typu obiektów nie
          nazywamy planetami.

          A opis świata może zawierać błędy. I dlatego należy traktować go
          jako niepewny i tymczasowy. Istnienie MUSI być potwierdzone
          doświadczalnie i zgadzać się z ustalonymi definicjami oraz reszta
          opisu świata.

          Kiedyś istniały kanały na Marsie. Byo tak, bo ludzie popełnili błąd
          obserwacyjny i interpretacyjny. I nigdy nie możemy być pewni, że nie
          popełniamy go znów. Mogą się zmieniac definicja, jak tutaj, gdy to,
          co dotąd uważano za planetę przestaje nią być. Również istotna rolę
          odgrywa kontekst. Widziane wzrokiem kresło istnieje, ale widziane z
          poziomu cząstek elementarnych jest TYLKO tymi cząstkami. Na tym
          poziomie percepcji krzesło nie istnieje, bo "tam" nie ma definicji
          krzesła.
    • strikemaster Już t ozrobiłem, nawet tu wrzucałem link 24.11.09, 19:02
      Ale jak chcesz, to chętnie służę pomocą:

      Dowód na nieistnienie Boga chrześcijańskiego

      I do mg, autora durnowatej prowokacji, tam mi się nie chce wklejać,. Ty lubisz się wklejaniem zajmować, więc sobie do swojego wątku też to wklej.
      • ossey Re: argumentacja wyjatkowo glupia 26.11.09, 11:19
        dobre dla analfabetow lub dla kandytatow do partii komunistycznej.
        • kolter-one [...] 26.11.09, 11:21
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • strikemaster Re: argumentacja wyjatkowo glupia 14.12.09, 02:27
          Nie jest dla analfabetów, bo jest napisana. :) Mam przypuszczać, że reszta Twoich "argumentów" jest tej samej jakości?
    • prawieemeryt Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga. A ty 27.11.09, 11:31
      udowodnij, że jest.
      • karbat Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga. 15.12.09, 11:30
        Udowodnijcie, że nie ma Boga ..., co udowodnic ? , to czego nie
        jestes ty , ani twoi wielebni szamani , w stanie precyzyjnie
        opisac , zdefiniowac ? .
        Wymagasz ,aby udowodnic iluzje ,zludzenie, wymysl ? .

        Wymagasz ,aby udowodnic, wizje goscia ,faryzeusza -kapusia, zwanego
        przez katolikow swietym Pawlem , ktory upadl na glowe i ujrzal
        Jezusa , ktorego nigdy nie znal ? .
    • black-emissary Re: Udowodnijcie, że nie ma Boga 25.12.09, 17:47
      Ale którego? Tego, który jest wszechmocny?
      No to tak:
      1. Jeżeli Bóg jest wszechmocny to potrafi wszystko.
      2. Jeżeli Bóg potrafi wszystko to potrafi podnieść wszystko.
      3. Jeżeli Bóg potrafi wszystko to potrafi wszystko stworzyć.
      4. Jeżeli Bóg potrafi wszystko stworzyć, to potrafi stworzyć kamień, którego nie podniesie.
      5. 2 stoi w sprzeczności z 4.
      6. Nie może istnieć Bóg wszechmocny.
      c.b.d.o.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka