Witam

20.11.09, 10:48
Gdzież dziś są szaleńcy Boży? Jakie to smutne że w kraju gdzie 90% osób
deklaruje przynależnosć do kościoła tylko 4 odważnych ma ochotę dzielić się
swoją wiarą?
Cóż muszę się przyznać że też byłam pseudokatoliczką...
O moim nawróceniu więcej w świaddectwie poniżej (długie)...mija 3 rok a ja
wciąż się zmieniam i poszukuję. łaknę, tęsknię i nic co ziemskie nie da mi
ukojenia ...bo dostałam dar wiary- dar najpiękniejszy o który staram się dbać
i podlewać.
Wierzę w Boga-Stwórcę - jednego dla wszystkich ludzi i żadna wiara mi nie
przeszkadza jeśli za nią stoi czyste serce i prawe intencje...
Wiara to serce człowieka...
A poza tym egzystuje w tym chorym kraju, oczekuję dziecka- 22 tc , a że ciąża
z problemami dużo leże i mam mnóstwo czasu .
I pozdrawiam Julę 11...
    • 11.jula Re: Witam 20.11.09, 13:19
      Cześć Reniu, fajnie, że jesteś :)
      Troszkę rozruszamy to forum:)
    • smuga-7 Re: Witam 20.11.09, 21:53
      Witaj,
      To juz jest nas piatka :) Serdecznie gratuluje oczekiwan, te mnostwo
      czasu przed to dobra rzecz, trzeba zmagazynowac energie aby
      przetrwac te poczatkowe po porodzie miesiace.

      Rowniez mysle ze wiara to najwspanialszy dar, i nic sie z nia nie
      rowna, jest jak ta perla co ja kupiec znalazl :)
      • liczby-11 Re: Witam 20.11.09, 22:50
        No i ja przylaczam sie pozdrawiajac Renatke, ktora znam wlasnie z jej
        swiadectwa....Renatko! Dziekuje Ci za Twoja wiare, ktora podnosisz na
        duchu...Czytalam Twoje przezycia z zapartym tchem i polecam, aby MOJA ukochana
        Smuzka je przeczytala... Pozdrawiam serdecznie Julie...
        • smuga-7 Re: Witam 20.11.09, 22:59
          Przeczytalam, z niektorymi przezyciami Twoimi Renatko bylam w stanie
          sie utozsamic, te walki ktore czasem odbywaja sie w umysle tez sa mi
          znane, ale to moze konieczne wszystko jest na sciezce aby sie z
          tymi 'smokami' rozprawic :)
          Pozdrawiam Was Kochane :)
    • kaczy.i.indyczy Re: Witam 20.11.09, 23:19
      A zatem , witamy na pokladzie :)
      • nowako-wa Re: Witam 21.11.09, 13:11
        Jestem więc żywym przykładem że można się podzwignąć i zmienić- najtrudniej jest o zmianę kiedy nie mamy sobie nic do zarzucenia- bo na tle innych wypadamy nie najgorzej...
        I wiem że codzienne troski i kłopoty wcale nie przeszkadzają w rozwijaniu duszy i wiary. Jakoś od 3 lat znajduje czas na codzienną mszę, różaniec i duchową lekturę- to wszystko pomaga mi utrzymać dystans do świata...
        Na szczęście nadnaturalne, dziwne zjawiska skończyły się ale zostały po nich solidne fundamenty i mam dziś na czym budować...
Pełna wersja