mamalgosia
25.02.04, 13:31
"Zawsze uważałam i nadal uważam, że życie jest fascynujące.
Wie się o nim tak mało - zna się jedynie własną niewielką rólkę - jest się
wiec jakby aktorem, który ma wygłosic kilka zdań w pierwszym akcie. Napisano
mu na maszynie tekst jego kwestii i tylko tyle wie. Nie czytał sztuki.
Dlaczegóż miałby ją czytać? Ma jedynie powiedzieć: - Telefon nie działa,
proszę pani - a następnie usunąć się w cień.
Kiedy jednak w dniu przedstawienia kurtyna pójdzie w górę, zobaczy całą
sztukę i wraz z innymi, stojąc w rzędzie, kłaniać się będzie widzom.
Za jedną z najbardziej intrygujących rzeczy w życiu uważam to, ze bierzemy
udział w czymś, zcego zupełnie nie rozumiemy"
Tak napisała Agatha Christie i bardzo mi się to podoba. czasem krytykujemy
swoją rolę, czy nawet cały akt sztuki, nie znamy jej jednak w całosci i może
kiedyś okaże się, ze nasza rola była niezbędna?