anaisanais96
12.04.10, 20:13
całe życie byłam wierząca, praktykująca wiarę katolicką. Od pewnego czasu to
wszystko się zmienia. Wierzę w Boga, wierze w życie po życiu, ale przestaję
wierzyć że Bóg jest dobry, ze chce byśmy byli szczęśliwi. Mam wrażenie że
jesteśmy jego zabawkami,a on się świetnie bawi dając jednemu człowiekowi
wspaniałe życie, a innemu rzuca kłody pod nogi. Zaczynam się go bać i czuję że
moja modlitwa, chodzenie do kościoła to tylko strach przed nim i przed tym co
może mi zrobić po śmierci. Nie potrafię zrozumieć co może dać Bogu to, że
przez całe życie będę odmawiać jakaś modlitwę. Coraz częściej myślę, ze
wystarczy gdy człowiek jest dobry i nie rani innych.
Mam oczywiście setki wątpliwości i pytań, ale główne brzmi dlaczego Bóg
pozwala by ludzie(i zwierzęta również) cierpieli, czasami niewyobrażalne męki.
może ktoś wie dlaczego i pomoże mi zatrzymać się w wierze katolickiej. wiem że
takich ludzi jak ja jest mnóstwo, ale ja już naprawdę nie potrafię myśleć o
Bogu jak o kimś wspaniałym i dobrym.