Dodaj do ulubionych

Po in vitro – aborcja

08.06.10, 09:51
"Wiele kobiet na Wyspach przechodzi kosztowną procedurę in vitro, by
po udanym zabiegu zmienić zdanie i usunąć ciążę. Zwykle, jak donoszą
brytyjskie media, na koszt państwa" - pisze Marta Gmiter na łamach
Rzeczpospolitej. Jak wynika z danych Urzędu ds. Płodności i
Embriologii (HFEA), taką decyzję podejmuje co roku blisko 80 kobiet.
Prawie połowa z nich w wieku 18-34 lat przerywa ciążę, kierując się
względami „społecznymi”, a nie zdrowotnymi. Część dokonuje aborcji,
bo czuje się przymuszana do macierzyństwa. Inne – bo rozpada się ich
związek. Według byłej posłanki konserwatywnej Ann Widdecombe kobiety
te traktują dzieci jak „modne zabawki”. Podobnego zdania jest prof.
Bill Ledger z HFEA. – One nie mogą być zaskoczone ciążą, bo nie
można przypadkiem zajść w ciążę w wyniku in vitro – mówi. Zabieg in
vitro kosztuje do 8 tysięcy funtów. W wielu przypadkach płacą za
niego, podobnie jak za aborcję (ok. 5 tysięcy funtów), państwo,
czyli podatnicy.

Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 09:54
      To jakiś absurd! Najpierw starać się o dziecko w sposób naturalny, potem poprzez sztuczne zapłodnienie - przecież to trwa LATA - a potem po kilku-kilkunastu tygodniach od sukcesu, na który czekało się LATA, usuwać ciążę??? Nieprawdopodobne.
      • jurek_z_berlina Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:06
        0golone_jajka napisał:

        "To jakiś absurd! ( ... ) Nieprawdopodobne."

        W kulturze śmierci wszystko jest prawdopodobne
        • 0golone_jajka Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:10
          Jak Ci już tłumaczyłem, używany przez Ciebie termin, jest kompletnie nietrafiony.
          • jurek_z_berlina Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:16
            0golone_jajka napisał:

            "Jak Ci już tłumaczyłem, używany przez Ciebie termin, jest kompletnie
            nietrafiony."


            No, bo jak ty z szefem coś „wytłumaczycie”, to to jest oczywiście Prawda
            Objawiona i Jedynie Racjonalna zarazem, prawda?

            ;)

            • 0golone_jajka Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:23
              Przeczytaj, postaraj się zrozumieć, podyskutuj, przedstaw swoje zdanie, to pogadamy.
            • aeki Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 11:01
              Przepraszam że się wtrącam. Kto jest ogolonego szefem ???
              • jurek_z_berlina Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 11:05
                aeki napisał:

                "Przepraszam że się wtrącam. Kto jest ogolonego szefem ???"

                Tu jest o tym szerzej ;)
              • a000000 Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 11:06
                aeki napisał:

                > Przepraszam że się wtrącam. Kto jest ogolonego szefem ???

                ]:->

          • a000000 Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:40
            0golone_jajka napisał:

            > Jak Ci już tłumaczyłem, używany przez Ciebie termin, jest kompletnie >nietrafiony.

            trafny. To jest nazwa całokształtu - światopoglądu w którym żongluje się życiem
            ludzkim zgodnie z własnymi, ludzkimi wyborami.

            a sytuacja jest schizofreniczna....


            • 0golone_jajka Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 10:46
              forum.gazeta.pl/forum/w,92767,112508106,112534988,Re_Mogl_zostac_abortowany.html
    • feel_good_inc Najpierw spójrzmy na liczny. 08.06.10, 10:55
      Przy ok. 40.000 zabiegów to jakieś 0,2% - czyli można to złożyć na karb rozmaitych zaburzeń psychicznych i nieuleczalnej głupoty (np. idiotki, którym się wydaje, że dziecko uratuje małżeństwo i potem budzą się z ręką w nocniku).
    • hawela Re: Po in vitro – aborcja 08.06.10, 13:49
      straszne informacje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka