Dodaj do ulubionych

Wiara cie uzdrowi

31.08.11, 09:33
www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/wiara_cie_uzdrowi...__15141
- Nauka potwierdza że ludzie wierzacy szybciej wracaja do zdrowia, ich rekonwalescencja jest krótsza. Rzadziej sa narazeni na powikłania, przede wszystkim łatwiej takich leczyc z chorób psychicznych i uzaleznień.
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 10:01
      Wojtyła był niewierzący?
    • l.george.l Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 10:38
      Nie wydaje Ci się, że Twoje środowisko kompromituje się takimi tekstami?
    • pocoo Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 11:08
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      przede wszystkim łat
      > wiej takich leczyc z chorób psychicznych i uzaleznień.

      A to widać na każdym kroku.Słudzy Boga,księża,jakoś nie mogą uwolnic sie od pijaństwa,hazardu i pedofilii.Zawsze wiedziałam,że oni mają Boga gdzieś.
      • skomar102 Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 16:35
        pocoo napisała:
        > A to widać na każdym kroku.Słudzy Boga,księża,jakoś nie mogą uwolnic sie od pij
        > aństwa,hazardu i pedofilii.Zawsze wiedziałam,że oni mają Boga gdzieś.

        Trzeba mieć wiarę jak ; ziarnko gorczycy ;
        wtedy można czynić cuda.
        A po drugie to co złego tobie uczynili katolicy że
        tak ich oskarżasz , podejrzewam że nic lecz to
        jest twoja rola na tym forum.
        • pocoo Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 23:36
          skomar102 napisał:

          > A po drugie to co złego tobie uczynili katolicy że
          > tak ich oskarżasz , podejrzewam że nic lecz to
          > jest twoja rola na tym forum.

          Nie przypisuj mi żadnej wyjątkowej roli na forum bo to błąd.Czasem nie zaglądam tu przez miesiąc albo dłużej.
          Moja odpowiedź była na stwierdzenie,że osoby wierzące łatwiej uwalniaja się od nałogów.
          A swoją drogą,Bóg wszystko widzi.Kto w to wierzy?Ty wiesz,że nałogi trawią księży,ale cicho sza.Przed ludźmi,a przed Bogiem?
          Na wsiach jeszcze bywa-"cicho,bo to ksiądz".Sama słyszałam.
          • skomar102 Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 17:46
            pocoo napisała:

            > skomar102 napisał:
            >
            > > A po drugie to co złego tobie uczynili katolicy że
            > > tak ich oskarżasz , podejrzewam że nic lecz to
            > > jest twoja rola na tym forum.
            >
            > Nie przypisuj mi żadnej wyjątkowej roli na forum bo to błąd.Czasem nie zaglądam
            > tu przez miesiąc albo dłużej.

            Prawdopodobnie masz wtedy inne zadanie.

            > Moja odpowiedź była na stwierdzenie,że osoby wierzące łatwiej uwalniaja się od
            > nałogów.

            Powiedział bym że wierzący łatwiej znosi przeciwności.

            > A swoją drogą,Bóg wszystko widzi.Kto w to wierzy?

            Zdecydowana większość ludzkości.

            Ty wiesz,że nałogi trawią księ
            > ży,ale cicho sza.Przed ludźmi,a przed Bogiem?

            Jeśli widzisz coś złego u swego brata upomnij go.

            > Na wsiach jeszcze bywa-"cicho,bo to ksiądz".Sama słyszałam.

            Raczej bywało.


    • jeanie_mccake Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 11:23
      Jeśli wiara uzdrawia to po co religijni chodza do lekarzy? Powinni siedzieć w domu i się modlić o zdrowie, wtedy będzie więcej miejsc w szpitalach dla tych, co bardziej ufają nowoczesnej medycynie, niż zabobonom i wszyscy będą szczęśliwsi.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 12:55
        Wiara wkracza do akcji wted kiedy medycyna zawodzi, wiara medycyny nie wyrecza
        • strikemaster Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 00:02
          > Wiara wkracza do akcji wted kiedy medycyna zawodzi,

          W przypadku Wojtyły i kilku innych znanych katolików nie wkroczyła, czyżby wiary im zabrakło?
        • grgkh Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 12:50
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > Wiara wkracza do akcji wted kiedy medycyna zawodzi, wiara medycyny nie wyrecza

          Nieprawda. Wiara działa równolegle do medycyny, a nawet ją wyręcza. Takim dobrym przykładem używania wiary do leczenia jest homeopatia. Ludzie wierzą (placebo, nocebo), że pomogą im specyfiki, które sprzedaje się w aptekach :), a których prawdziwej skuteczności nie potwierdzają ŻADNE badania naukowe. Homeopatia jest taką samą wiarą jak wiara religijna.

          No i jest mnóstwo przykładów, gdy wiara religijna próbuje konkurować z medycyną:
          1) tzw. opętania i egzorcyzmy, a powinny te przypadki być leczone psychiatrycznie;
          2) operacje przy pomocy rąk uzdrowicieli znane z Filipin;
          3) niepłodność (in vitro, również od strony legislacyjnej, na którą usiłuje wpływać);
          4) antykoncepcja (religia jej ZAKAZUJE wchodząc w konflikt z medycyną - a np. w Afryce ma na "sumieniu" wiele ofiar zarażonych HIV);
          itd. ale na razie wystarczy.

          A teraz poproszę o Twoją deklarację, że napisałeś nieprawdę.

          Twoja deklaracja jest nieprawdziwa jeśli przynajmniej jeden z podanych przeze mnie warunków jest - według Ciebie - prawdziwy. Jeśli się z nią nie zgadzasz MUSISZ podważyć wszystkie jednocześnie. Będziemy dyskutowali do skutku.

          Gdybyś zrezygnował, to przyznajesz mi rację i potwierdzisz, że kłamałeś (myliłeś się). Na ten skutek będę się powoływał w przyszłych naszych rozmowach.

          Dla każdego kłamiącego rozmówcy zakładam "teczkę" z jego kłamstwami.
    • grgkh Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 11:48
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/wiara_cie_uzdrowi...__15141
      > - Nauka potwierdza że ludzie wierzacy szybciej wracaja do zdrowia, ich rekonwal
      > escencja jest krótsza. Rzadziej sa narazeni na powikłania, przede wszystkim łat
      > wiej takich leczyc z chorób psychicznych i uzaleznień.

      I to jest prawda. Ale bezpośrednią i główną przyczyną tego wpływu jest nie sama religijność tylko skorelowana z nią dyscyplina wewnętrzna. A więc bajki o tej "zależności" nadal pozostają bajkami.

      A Ty manipulujesz fałszywymi regułami - czy masz tego świadomość? ;) Jeśli nie masz, to ponieważ to przeczytałeś, powinieneś ją od tej chwili mieć. A jeśli nie masz, to... hm... źle świadczy o Twoich intencjach lub zdolności logicznego myślenia.

      Wiara nie uzdrawia. A ja jestem od bardzo dawna ateistą i nie mam kłopotów ze zdrowiem. Uzdrawia mnie "niewiara". ;)
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Wiara cie uzdrowi 31.08.11, 12:56
        robisz to z przekory i żeś jest zdrowy, ale do czasu choc nie zycze ci źle
        • grgkh Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 10:47
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > robisz to z przekory i żeś jest zdrowy, ale do czasu choc nie zycze ci źle

          Wykręcasz się od mojego wniosku - Twoja teza jest fałszywa. Religia nie uzdrawia. Natomiast czyni ludzi bezmyślnymi, bezkrytycznymi powtarzaczami tez i idei, czyni ich niewolnikami umysłowymi. I to jest już "prawda absolutna", której Ty nie podważysz :)
    • voxave Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 05:05
      Oszoł---siedzisz w tej wierze po uszy i nici z uzdrowienia------to nie dziala ,widac to po twojej degrengoladzie.
    • olek13 Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 09:52
      Powiedzmy, że udowodniono, iż wiara ułatwia zdrowienie.
      Ale czy udowodniono coś w kwestii przedmiotu wiary? Bo skądinąd wiadomo, że można wierzyć w cudowną uzdrawiającą moc patyka, zwanego różdżką i to też ułatwia zdrowienie.
      Gusła działają. Podobnie jak placebo.
      • grgkh Re: Wiara cie uzdrowi 01.09.11, 11:13
        olek13 napisał:

        > Powiedzmy, że udowodniono, iż wiara ułatwia zdrowienie.
        > Ale czy udowodniono coś w kwestii przedmiotu wiary? Bo skądinąd wiadomo, że moż
        > na wierzyć w cudowną uzdrawiającą moc patyka, zwanego różdżką i to też ułatwia
        > zdrowienie.
        > Gusła działają. Podobnie jak placebo.

        Nawet jeśli wiara w jakiś sposób oddziałuje pozytywnie to trzeba spojrzeć na nią także od strony wpływów negatywnych, a tych jest więcej. Mówmy o sprawie uczciwie - świat funkcjonuje pod niemal absolutną kontrolą religii od początków istnienia ludzkości. Jakoś nie widać, żeby nasza historia była rajem. Na co więc religia ma naprawdę dobry wpływ, jeśli to wszystko wygląda tak nędznie? A ile ze zła obecnego w życiu codziennym należy religiom bezpośrednio przypisać?

        Np. to:
        1) religia uczy ludzi, by "wierzyć" a więc przyjmować pewne tezy jako prawdy absolutne, których nie wolno podważać. Jest to pewnego rodzaju utrwalony infantylizm, bo ludzie doroślejąc postępują nadal jak małe dzieci, z tym że rodziców zastępują jacyś guru (nie tylko religijni), którzy wchodzą potem w ich role;
        2) religia oducza nas bezwzględnej zasady krytycznego podejścia do wszystkiego, co wiemy o świecie;
        3) religia uczy nas łamania zasady logicznego myślenia, bo gdy stykamy się z jej tezami, które wydają się na pierwszy rzut oka alogiczne, dostajemy polecenie, że mamy je traktować jako prawdziwe, co skutkuje potem w życiu podobną skłonnością do ulegania wpływom innych ludzi, którzy posługują się wobec nas manipulacją;
        4) organizacje religijne bardzo często działają w zakłamaniu - co innego nakazują (np. ubóstwo), a ich kapłani (guru) co innego czynią;
        5) wmawiają ludziom, że życie doczesne jest mniej ważne niż to, co niby to ma byc po śmierci. Skutek jest taki, że ludzie omamieni przestają zabiegać o poprawę swoich warunków życiowych, stają się świetnym materiałem na posłusznych, dających się eksploatować niewolników, albo nawet na bojowników idei religijnych, gotowych poświęcać dla tej idei swoje życie;

        I tak dalej, a lista ta jest bardzo długa. Religia przekształaca psychikę ludzką, ale nie tworzy jej lepszej wersji. Tworzy wersję, która sprzyja powodzeniu organizacji religijnej. I te organizacje, jako bardziej agresywne, walczące o narzucenie religijnego totalitaryzmu wszystkim, bardzo często wygrywają z pokojowo usposobionymi grupami niereligijnymi lub też religijnymi ale łagodniej działającymi.

        I tak to się toczy od tysięcy lat.

        Aż tu nagle wpada na forum jakiś oszołom i wypisuje bzdury o dobroczynnym wpływie religii na długość życia. Tak, długiego życia spedzanego na modłach i posługach dla namiestników nieistniejącego boga, czyli de facto głównie dla szefostwa z organizacji religijnej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka