noveyy777
08.10.11, 19:36
WIELKA HEREZJA W OJCZYZNIE KAROLA DARWINA I BUNT NAUCZYCIELI BIOLOGII ZA OCEANEM!
Ojczyzna Darwina "zagrozona inwazją" IP (Darwin i edukacja).
No, no "epidemia zwolenników IP" dotyka nawet
ojczyznę Karola Darwina.
www.racjonalista.pl/index.php/s,38/d,6/t,39324?fb_xd_fragment#?=&cb=f1315ea83e80264&relation=parent&transport=fragment&frame=f2ed393214898d
"Jak donosi ScienceInsider, trzydziestu szanowanych brytyjskich naukowców
wydało wczoraj oświadczenie wyrażające ich niepokoje związane z nauczaniem
kreacjonizmu w brytyjskich szkołach, które są finansowane z publicznych
środków. Zwracają oni uwagę na organizacje, które odwiedzają szkoły i wysyłają
im materiały kwestionujące wiarygodność teorii ewolucji i promujące ideę
"inteligentnego projektu" jako naukowej alternatywy dla neo-darwinizmu.
Naukowcy ci twierdzą, że obecne zalecenia rządu, że kreacjonizm i inteligentny
projekt nie powinny być nauczane podczas lekcji o naukach ścisłych (science)
powinny być jasno podkreślane i skutecznie wdrażane.
Pod oświadczeniem podpisały się sławy brytyjskiego świata naukowego, między
innymi przyrodnik i dziennikarz David Attenborough, biolog ewolucyjny Richard
Dawkins czy genetyk Steve Jones. Zostało ono również poparte przez liczne
organizacje, między innymi Brytyjskie Stowarzyszenie Naukowe (the British
Science Association) czy Stowarzyszenie na rzecz Krzewienia Nauki (the
Association for Science Education)(...). "
Ci naukowcy nie bez przyczyny zaczęli się obawiać o swoje stołki:):
Ten proces już narasta od jakiegoś czasu:
apologetyka.com/ptkr/uczymy_kreacjonizmu_w_UK
"Dobra nowina z ojczyzny Darwina: Prawie jedna trzecia brytyjskich nauczycieli
nauk przyrodniczych nie ma nic przeciwko uczeniu kreacjonizmu, jako naukowej
alternatywy dla ewolucji.(...)Tak duży procent nauczycieli nauk przyrodniczych
w ojczyźnie Darwina bez problemu widzących siebie nauczających kreacjonizmu
jako właściwej alternatywy dla teorii ewolucji zaszokował prominentnych
darwinistów. Richard Dawkins ogłosił, że wynik tego sondażu to "narodowa
hańba". A Steve Jones dorzucił, że dla niego osobiście wyniki te są "bardzo
depresyjne"."
Znowu Dawkins, znowu Jones! Dziadki porobili karery na książkach, w których za
pomocą komputerowych biomorfów usiłowali dowodzić, że nie ma Boga, zbili
cięzką kasę, a teraz dygoczą przed wyrokiem empirii:).
Jeszcze Hawking-bajkopisarz powinien dorzucić swoje trzy grosze (Jerry Coyne i
PZ Myers nieomieszkają siedzieć cicho. Trzeba liknąć na ichne blogi. Już
siedzą nad klawiaturami z nabrzmiałą zyłką na czołach:))!
apologetyka.com/ptkr/brytyjczycy_wola_projekt_niz_darwina
Brytyjczycy wolą projekt niż Darwina
"Niedawny sondaż przeprowadzony w Wielkiej Brytanii ukazuje zaskakujący poziom
sceptycyzmu wobec darwinowskiej teorii ewolucji. Okazuje się, że 51%
Brytyjczyków nie wierzy, by teoria ta wyjaśniała złożoność życia. Co więcej,
większość rodaków Darwina uważa, by w pełni wyjaśnić tę złożoność,
inteligentny projekt musi wejść na scenę.
Jednen z mitów podtrzymywanych przez darwinistów jest taki, jakoby kreacjonizm
był czysto amerykańską egzotyką, wymysłem niedouczonych farmerów z rolniczych
stanów USA. W znacznie bardziej postępowej Europie w takie rzeczy się nie
wierzy. Jednak z okazji Roku Darwina postanowiono nieco bardziej przyjrzeć się
tej kwestii w ojczyźnie Darwina. Pierwsze rezultaty były szokujące, o czym
pisałem wcześniej, kiedy się okazało, że 29% brytyjskich nauczycieli nauk
przyrodniczych uważa, że kreacjonizm powinien być nauczany na ich lekcjach,
jako prawidłowa naukowa alternatywa dla darwinizmu(...)."
apologetyka.com/ptkr/wyksztalceni_antyewolucyjni
Młodzi, wykształceni, antyewolucyjni
"Theos - brytyjski teologiczny think-tank - opublikowal szczegółowy raport
omawiający wyniki niedawnego sondażu, dotyczącego problematyki ewolucjonizmu i
kreacjonizmu w Wielkiej Brytanii.
Jak to omówilem poprzednio, badanie to pokazało zaskakująco wysoki poziom
sceptycyzmu wobec teorii ewolucji w ojczyźnie Darwina, w parze z wysokim
poziomem wsparcia dla teorii inteligentnego projektu (ID) oraz niemałym nawet
dla kreacjonizmu młodoziemskiego.
Opublikowany raport przyniósł szczegółowe analizy charakteryzujące
respondentów akceptujących lub odrzucajaąych poszczególne opcje. [1] Kto więc
w wiekszości popiera teorię inteligentnego projektu? Jeśli twoje geny
determinują cię do wiary w darwinizm, pomyślisz pewnie, że respondenci
wierzący w ID to „ludzie starsi, religijni, z wykształceniem podstawowym lub
bez”. Zajrzyj teraz do podsumowania omawianego raportu (s. 102), a przeczytasz
tam nastepujące stwierdzenie: „Pomimo słabnacej religijnej praktyki w Wielkiej
Brytanii i ostatniej medialnej debaty na temat nauki i wiary, istnieje wciąż
grupa ludzi wierzących w kreacjonizm młodej Ziemi. Co interesujące jednakże to
to, że najmłodsza generacja i najlepiej edukowani ludzie wykazują inklinację w
kierunku wiary w teorię inteligentnego projektu. Czy to może być wskaźnik
dominującego trendu jutra?”(....)".
stwarzanie.wordpress.com/2011/03/03/coraz-mniej-darwina-w-amerykanskich-szkolach/
"Większość nauczycieli biologii w szkołach średnich w USA nie podchodzi z
entuzjazmem do nauczania biologii ewolucyjnej w klasach. Jest tak, mimo
mającej 40 lat historii orzeczeń sądów, które uznawały nauczanie kreacjonizmu
i inteligentnego projektu jako łamiącego konstytucję. Politologowie z Penn
State twierdzą, że obowiązkowe kursy z biologii ewolucyjnej dla przyszłych
nauczycieli, połączone z częstymi kursami odświeżającymi dla już nauczających,
mogą częściowo zaradzić takiemu stanowi rzeczy.
„Istnieje sporo danych naukowych sugerujących, że zwolennicy ewolucji, metody
naukowej i racjonalizmu przegrywają bitwę o amerykańskie klasy szkolne.”
Spostrzeżeniem tym podzielili się profesorowie politologii z Penn State,
Micheal Berkman i Eric Plutzer, na łamach prestiżowego Science."(...)Wg
Berkmana i Plutzera, Stany Zjednoczone potrzebują lepiej wyszkolonych
nauczycieli biologii, którzy będą śmiało promować wysokie standardy edukacji
naukowej w swoich lokalnych społecznościach. Koledże i uniwersytety powinny
wprowadzić obowiązkowe kursy z biologii ewolucyjnej dla przyszłych
nauczycieli, oraz kursy odświeżające dla aktualnie nauczających(...)."
Oni oszaleli: chcą na sile agitować biologow i nauczać ich ewolucjonizmu:)))