Dodaj do ulubionych

Jezus miał żonę

19.09.12, 18:52
Znaleziony ostatnio fragment starożytnego papirusu dowodzi, że Jezus był żonaty z Marią Magdaleną? Tak twierdzą naukowcy. Odkryty kawałek papirusu ma wymiary 8 na 4 cm i zaprzecza wierze wyznawanej przez wieki, że Jezus żył w celibacie.

Fragment tekstu na znalezisku zawiera słowa, w których mesjasz zwraca się do wyznawców słowami "moja żona". Naukowcy twierdzą, że chodzi tutaj o Marię Magdalenę. W tekście Jezus broni Marii Magdaleny przed krytyką. Chrystus mówi: "Ona będzie moim uczniem" i dodaje "Mieszkam z nią".

Dokument poddaje w wątpliwość wielowiekowe oficjalne przedstawienie Marii Magdaleny jako skruszonej prostytutki i zupełnie wywraca chrześcijański ideał abstynencji seksualnej. Fragment rękopisu napisany został w języku używanym przez kościół obrządku koptyjskiego ze starożytnego Egiptu.

Profesor Karen King z Uniwersytetu Harvarda, która bada papirus stwierdziła, że fragment rzuca wątpliwości "na oparcie celibatu księży o rzekomy celibat Jezusa". Dodała także, że tekst pierwotnie był prawdopodobnie napisany po grecku, a dopiero potem przetłumaczony na koptyjski.

Takie przedstawienie Jezusa, jako człowieka o zwykłych ziemskich namiętnościach i potrzebach nie przetrwało w doktrynach Kościoła, który podkreśla celibat i ascezę jako duchowy ideał.

Źródła odnalezionego fragmentu nie są jeszcze znane. Profesor King otrzymała go od anonimowego kolekcjonera, który znalazł go wśród wielu starożytnych papirusów.

Interpretacje profesor King oparte są na założeniu, że fragment jest prawdziwy, a to nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. Chemiczne testy tuszu nie zostały jeszcze zrobione, dlatego autentyczność rękopisu jest nadal kwestionowana, choć niezależni eksperci potwierdzili ją na podstawie innych badań.

Za pomocą dialektu i stylu pisma, koloru i faktury papirusu, eksperci ustalili jego wiek na połowę czwartego wieku naszej ery. Pochodzenie umiejscowili w północnym Egipcie.

Fragment ten pokazuje inny widok na życie Chrystusa. Podobne relacje pochodzą ze znalezionych w 1945 w Nag Hammadi starożytnych manuskryptów. Rękopisy te, w tym Ewangelia Tomasza, Ewangelia Filipa i Sekretne Objawienie Jana, przedstawiają tzw. wersję gnostycką chrześcijaństwa, która różni się znacznie od oficjalnej linii Kościoła.

Prześladowane i często odcięte od siebie, starożytne wspólnoty chrześcijańskie miały bardzo różne opinie na temat fundamentalnych doktryn dotyczących narodzin Jezusa, życia i śmierci.

Dopiero z ustanowieniem chrześcijaństwa jako religii państwowej Cesarstwa Rzymskiego, cesarz Konstantyn polecił 300 biskupom, by wydali ostateczną deklarację doktryny chrześcijańskiej.

To tak zwane Credo Nicejskie potwierdziło model chrześcijańskiej wiary, które jest do dziś obowiązujące.

(dailymail.co.uk/JS)
Obserwuj wątek
    • sclavus Nareszcie! 19.09.12, 19:07
      Dość dawno już czytałem taką tezę (wcale nie Browna ;)), ale katolicy bronili się czym się dało a najczęściej biblią...
      Może właśnie dlatego, że Maria Magdalena była żoną Jezusa, kościół na wszystkie sposoby robił z niej dziwkę (delikatnie się wyrażając) - to bardziej pasowało do boskości Jezusa...
      • pocoo Re: Nareszcie! 19.09.12, 20:19
        sclavus napisał:

        > Dość dawno już czytałem taką tezę (wcale nie Browna ;)),

        Ja również dość dawno czytałam w niemieckiej gazecie,że Jezus ożenił sie z Marią Magdaleną i (o zgrozo) miał z nią troje dzieci.
        W ewangelii napisano,ze Jezus nauczał jako dziecko a potem...co?Co robił jako młody męzczyzna ,którego hormony rozwalały?Modlił się?
      • chasyd_666 Re: Nareszcie! 20.09.12, 09:10
        Co "nareszcie " ?... :)

        > katolicy bronili s
        > ię czym się dało a najczęściej biblią...

        A ty czym bronisz swojej tezy ?... :)

        Znów wirus ateizmu ?... :)


        --
        www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=beEiPzggLQM&NR=1
        • sclavus Re: Nareszcie! 20.09.12, 13:15
          ... boisz się, ze ci się załamie????
          - Nie bój się!
          Na takich jak ty, nie ma rady - straceni jesteście dla rozumnego świata...
          (nie taka wielka, ta strata)
          • chasyd_666 Re: Nareszcie! 20.09.12, 20:04
            Jak zwykle nie odpowiedziałeś na pytania , krętaczu...
            • sclavus Re: Nareszcie! 20.09.12, 21:05
              Jak to nie?
              Słowo nareszcie, jest (powinno być - dla ciebie) odpowiedzią z wyprzedzeniem...
              Teza, że Jezus (Joshua) ożenił się z Marią Magdaleną, tłucze się od wieków paru, skutecznie dość, parowana przez kościół... chociażby twierdzeniem, że Maria Magdalena była qrvą...
              Więc - nareszcie - jest pierwszy dowód... a może nawet niepierwszy... :O:O:O
              Ograniczony jesteś...
              PeeS - zrozumiałym może być nieczytanie biblii, ale zupełnie niezrozumiałym jest, nieczytanie innych publikacji - w tym naukowo-historycznych... :D:D:D
              • pocoo Re: Nareszcie! 21.09.12, 06:36
                sclavus napisał:
                > Ograniczony jesteś...

                Bardzo.Jedyne co robi ,to zaprzecza.Zaprzecza i dyskredytuje.Taka jest jego "misja".Reszta nie ma znaczenia.

                > PeeS - zrozumiałym może być nieczytanie biblii,

                Im mniej katolik wie ,tym lepiej dla księdza.

                ale zupełnie niezrozumia
                > łym jest, nieczytanie innych publikacji - w tym naukowo-historycznych...
                > :D:D:D
                Toż to cięzki grzech.Nie wolno! Do zbawienia mu to niepotrzebne.
                Jeszcze do niedawna ciężkim grzechem była krytyka katolickich duchownych świń.
                Czytanie "heretyckich" tekstów powinno być grzechem śmiertelnym.
                Nic nie da straszenie "Babą Jagą".
                Widać jak na dłoni,że chcasyd ma grzechy(Bóg zna nawet jego myśli) w swojej chasydowej du...pie.To zbyt ograniczone indywiduum abym poświęcała mu czas.
    • k_a_p_p_a Re: Jezus miał żonę 19.09.12, 19:18
      Nie miał żony, bo to postać fikcyjna.

      > Za pomocą dialektu i stylu pisma, koloru i faktury papirusu, eksperci ustalili
      > jego wiek na połowę czwartego wieku naszej ery. Pochodzenie umiejscowili w północnym Egipcie.

      A ci skąd mogli wiedzieć co mówił i do kogo jakiś gość sprzed ponad 300 lat??
    • rccc mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 20:51
      mojej wiary zachwiac nie sa w stanie
      • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:04
        rccc napisał:

        > mojej wiary zachwiac nie sa w stanie

        A mnie bawi to, że jest tyle religii i ich wariantów, sprzecznych ze sobą, a ich wyznawcy z jednakowym przekonaniem wszyscy mówią to, co Ty.

        Czy inne religie, inni bogowie, wydają Ci się na pewno nieistniejący? Dlaczego? Spróbuj sobie wyobrazić tok myślenia tych ludzi.

        A dlaczego żaden z bogów nie zadbał o wyłączność istnienia?

        Potraktuj te pytania na serio - uruchom intensywne, logiczne myślenie. :)
        • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:12
          czlowieku - znasz twierdzenie Goedla? :)))

          przestan mi wiec tu mowic o logice matematycznej :)

          problemem nie sa religie (profesorowie) ale pojetnosc studentow

          ty masz swoje watpliwosci, ja ich sie juz wyzbylem poprzez doswiadczenie bezposrednie

          • wariant_b Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:23
            rccc napisał:
            > czlowieku - znasz twierdzenie Goedla? :)))
            > ty masz swoje watpliwosci, ja ich sie juz wyzbylem poprzez doswiadczenie
            > bezposrednie

            To ciekawe.
            A w jaki sposób bezpośrednio doświadczyłeś twierdzenia Gödla?
            • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:25
              a jak ty doswiadzcyles moj poprzedni post? :)
              • wariant_b Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:27
                rccc napisał:
                > a jak ty doswiadzcyles moj poprzedni post? :)


                Bezboleśnie.
                • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:29
                  ale cos cie sklonilo, zeby rozpoczac ze mna rozmowe :)
                  • wariant_b Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:34
                    rccc napisał:
                    > ale cos cie sklonilo, zeby rozpoczac ze mna rozmowe :)

                    Owszem, powoływanie się na teologiczne konsekwencje twierdzenia Gödla.
                    Mogą być ciekawe.
                    • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:41
                      alez ja wcale nic nie laczylem :)

                      zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie :)))
                      • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:02
                        rccc napisał:

                        > alez ja wcale nic nie laczylem :)
                        >
                        > zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie :)))

                        Logika nie ma dziur, bo tylko dzięki niej dowodzi się prawdziwości twierdzenia Goedla. Gdy z niej zrezygnujesz, nie będziesz wiedział, czy to twierdzenie jest prawdziwe.

                        Logika istnieje dopóty, dopóki jeden raz nie uczyni się od niej odstępstwa. Potem już logiki w ogóle nie ma i nie wolno się na nią powoływać. System z wyjątkami od logiki nie jest logiczny.
                        • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:06
                          zapominasz, ze ktos jeszcze ustala reguly wnioskowania - czy one sa prawdziwe? :)))
                          • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:48
                            rccc napisał:

                            > zapominasz, ze ktos jeszcze ustala reguly wnioskowania - czy one sa prawdziwe?
                            > :)))

                            Logika myślenia jest jedna. W wikipedii znajdziesz sobie jej zasady.

                            Tak, te zasady są prawdziwe - właśnie próbujesz ich używać :))), choć czynisz to nieudolnie.
                            Powołujesz się na prawdę i fałsz (elementarne pojęcia logiki, chcesz, bym uznał coś tak, jak Ty, bo to niby jest logiczne), a jednocześnie mówisz, że zasady używania prawdy i fałszu są wątpliwe. Radzę Ci, zacznij od zwątpienia w wiarę w bogów - powiem jak Ty - czy ona jest prawdziwa? Nie może być, bo właśnie podważyłeś reguły logiki. :)))

                            Podcinasz konar, na którym siedzisz. :) I nawet tego nie zauważasz. :)
                            • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:27
                              nic nie podcinam - czesto ludzie myla przyzczyne ze skutkiem :)
                              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:07
                                rccc napisał:

                                > nic nie podcinam - czesto ludzie myla przyzczyne ze skutkiem :)

                                A takiej zależności w ogóle nie ma, bo obie zmienne są skutkami i zachodzi między nimi korelacja. Taki jest Wszechświat, wszystko wynika z jednych założeń.
                                • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:17
                                  tu masz racje - wiekszosc ludzi ma jednak klopoty z odroznieniem

                                  ja wcale nie uwazam, ze przez logike mozna sie lepiej rozwijac duchowo niz przez doswiadczenie
                                  • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 10:16
                                    rccc napisał:

                                    > tu masz racje - wiekszosc ludzi ma jednak klopoty z odroznieniem
                                    >
                                    > ja wcale nie uwazam, ze przez logike mozna sie lepiej rozwijac duchowo niz prze
                                    > z doswiadczenie

                                    Doświadczenie to obserwacja. Logika służy do wykorzystania obserwacji do stworzenia reguły. Z samego obserwowania nic nie wynika. Kamień też "obserwuje" swoje otoczenie. Niektóre z obserwacji (oddziaływań) pozostawiają na nim ślad. Ale też z tego procesu nic konstruktywnego (niebiernego) dla kamienia nie wynika.

                                    Jeśli przetwarzasz informacje z obserwacji to już nie tylko doświadczasz. Ale wtedy powinieneś użyć logiki do "opracowania" swego doświadczania. Używasz?
                        • k_a_p_p_a Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:17
                          grgkh napisał:

                          > rccc napisał:
                          >
                          > > alez ja wcale nic nie laczylem :)
                          > >
                          > > zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie :)))
                          >
                          > Logika nie ma dziur,

                          "To zdanie jest niemożliwe do udowodnienia"
                          Spróbuj dowieść prawdziwości lub fałszu tego zdania.
                          • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 16:04
                            k_a_p_p_a napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > rccc napisał:
                            > >
                            > > > alez ja wcale nic nie laczylem :)
                            > > >
                            > > > zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie :)))
                            > >
                            > > Logika nie ma dziur,
                            >
                            > "To zdanie jest niemożliwe do udowodnienia"
                            > Spróbuj dowieść prawdziwości lub fałszu tego zdania.

                            Najpierw zdefiniuj, co według Ciebie oznacza "dziura" oraz czym jest "istnienie" dziury.

                            ... Tutaj, poniżej zacząłem coś pisać, ale wydało mi się to niepewne, dwuznaczne więc się na razie z tym wstrzymam i usuwam tekst. No i może rozważania idące w tym kierunku okazałyby się niepotrzebne? Zobaczymy...

                            No to definiujmy...
                            • k_a_p_p_a Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 18:47
                              grgkh napisał:

                              > k_a_p_p_a napisał:
                              >
                              > > grgkh napisał:
                              > >
                              > > > rccc napisał:
                              > > >
                              > > > > alez ja wcale nic nie laczylem :)
                              > > > >
                              > > > > zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie :)))
                              > > >
                              > > > Logika nie ma dziur,
                              > >
                              > > "To zdanie jest niemożliwe do udowodnienia"
                              > > Spróbuj dowieść prawdziwości lub fałszu tego zdania.
                              >
                              > Najpierw zdefiniuj, co według Ciebie oznacza "dziura" oraz czym jest "istnienie
                              > " dziury.

                              Hm, trudne pytanie, ta dziura to kolokwializm, ale niech będzie, spróbuję, choć nie będzie to definicja sensu stricto, proszę więc się nie naśmiewać ze mnie:
                              dziura w logice formalnej to sytuacja nieuchronnie spychająca tok rozumowania do paradoksu, sprzeczności.


                              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 23:06
                                k_a_p_p_a napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > k_a_p_p_a napisał:
                                > >
                                > > > grgkh napisał:
                                > > >
                                > > > > rccc napisał:
                                > > > >
                                > > > > > alez ja wcale nic nie laczylem :)
                                > > > > >
                                > > > > > zwracalem tylko uwage, ze logika ma dziury same w sobie
                                > :)))
                                > > > >
                                > > > > Logika nie ma dziur,
                                > > >
                                > > > "To zdanie jest niemożliwe do udowodnienia"
                                > > > Spróbuj dowieść prawdziwości lub fałszu tego zdania.
                                > >
                                > > Najpierw zdefiniuj, co według Ciebie oznacza "dziura" oraz czym jest "ist
                                > nienie
                                > > " dziury.
                                >
                                > Hm, trudne pytanie, ta dziura to kolokwializm, ale niech będzie, spróbuję, choć
                                > nie będzie to definicja sensu stricto, proszę więc się nie naśmiewać ze mnie:
                                > dziura w logice formalnej to sytuacja nieuchronnie spychająca tok roz
                                > umowania do paradoksu, sprzeczności.


                                Spychająca "zawsze" lub "bez kontroli"? Przecież logika definiuje prawdę i fałsz. To jej elementarne definicje. Spychanie w paradoks to wskazywanie, że założenia do rozumowania były sprzeczne. Co tu jest dziurą?

                                I pytanie dodatkowe: a co to jest "dziura sama w sobie", o której pisał rccc? Czy to jakieś fraktalne zapętlenie się dziur?
                                • k_a_p_p_a Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 23:25
                                  grgkh napisał:

                                  > k_a_p_p_a napisał:

                                  > > dziura w logice formalnej to sytuacja nieuchronnie spychająca t
                                  > ok rozumowania do paradoksu, sprzeczności.



                                  > Spychająca "zawsze" lub "bez kontroli"? Przecież logika definiuje prawdę i fałs
                                  > z. To jej elementarne definicje. Spychanie w paradoks to wskazywanie, że założe
                                  > nia do rozumowania były sprzeczne. Co tu jest dziurą?

                                  Dziura to dziura, nie może być wszędzie, więc nie może spychać zawsze. Chodzi mi o konkretne sytuacje, jak w zadanym zdaniu. Paradoksów zresztą mamy w historii filozofii od groma.


                                  > I pytanie dodatkowe: a co to jest "dziura sama w sobie", o której pisał rccc? C
                                  > zy to jakieś fraktalne zapętlenie się dziur?

                                  O, nie, nie podejmę się interpretować tego osła:)
                                  • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:29
                                    k_a_p_p_a napisał: O, nie, nie podejmę się interpretować tego osła:)

                                    rccc: nawet osiolku nie probuj :)
                                    • grgkh Rozwiń swoją "myśl" 23.09.12, 14:51
                                      Ja też nie doszedłem, o co Ci chodziło - interpretacja okazała się niemożliwa, bo przestałeś odpowiadać na pytania o szczegóły.
          • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:31
            rccc napisał:

            > czlowieku - znasz twierdzenie Goedla? :)))

            Tak.

            > przestan mi wiec tu mowic o logice matematycznej :)

            Zostało logicznie udowodnione, ze to twierdzenie jest prawdziwe.

            > problemem nie sa religie (profesorowie) ale pojetnosc studentow

            Nie rozumiem związku z moimi pytaniami.

            > ty masz swoje watpliwosci, ja ich sie juz wyzbylem poprzez doswiadczenie bezpos
            > rednie

            Ja wątpię zawsze, bo to JA i DLA SIEBIE uznaję zawsze prawdziwość.

            A dlaczego Ty uważasz, że nie możesz się w tej kwestii mylić? Dlaczego to miałoby być niemożliwe? Przecież inni ludzie wierzący w innych bogów odrzucają to, co Ty uważasz za prawdziwe, twierdząc, że to fałsz.

            Dlaczego oni mieliby się mylić, a Ty nie? Zauważ, że myślą DOKŁADNIE tak samo jak Ty.
            • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:39
              przeloze twierdzenie Goedla na polski :)

              istnieja twierdzenia. ktorych nie mozna udowodnic, ze sa falszywe ani, ze sa prawdziwe

              czyli w skrocie: ja moge cos logicznie twierdzic - a ty mi nie udowodnisz, ze to jest prawdziwe lub falszywe :)))

              na tym zakonczyla sie moja fascynacja matematyka :)

              z doswiadzcaniem pozazmyslowym jest nieco inaczej - tutaj nasza logika do niczego sie nie przydaje - to widac chocby w tym co nam sie sni
              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 21:58
                rccc napisał:

                > przeloze twierdzenie Goedla na polski :)
                >
                > istnieja twierdzenia. ktorych nie mozna udowodnic, ze sa falszywe ani, ze sa pr
                > awdziwe

                Pociągnijmy to do końca? Dobrze?

                Czy twierdzeniem ma być to o istnieniu bogów, a systemem, w którym chcesz umieścić to twierdzenie jest nasz opis świata?

                > czyli w skrocie: ja moge cos logicznie twierdzic - a ty mi nie udowodnisz, ze t
                > o jest prawdziwe lub falszywe :)))

                Co twierdzisz i w obrębie jakiego systemu?

                > na tym zakonczyla sie moja fascynacja matematyka :)

                Nie. Rozmowa dopiero się zaczyna.

                > z doswiadzcaniem pozazmyslowym jest nieco inaczej - tutaj nasza logika do nicze
                > go sie nie przydaje - to widac chocby w tym co nam sie sni

                Jak rozróżniasz doświadczenie zmysłowe od pozazmysłowego? Czy "doświadczenie pozazmysłowe" nie daje odczucia poprzez zmysły, to znaczy nie jest dowolna informacją, która trafia hurtem, w jednym, niepodzielnym strumieniu do świadomości?
                • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:05
                  a czym sa doswiadczenia w czasie snu jak nie doswiadzceniami pozazmyslowymi?

                  sluzby specjalne i armie calego swiata uzywaja ludzi ze zdolnosciami nadprzyrodzonymi

                  najbardziej znana osoba jest u nas Jackowski, ale takich ludzi jest calkiem sporo

                  mnie jaks bezsensowna dyskusja o logice nie bardzo interesuje - nie lubie tracic energii na zbedne praktyki
                  • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:28
                    rccc napisał:

                    > a czym sa doswiadczenia w czasie snu jak nie doswiadzceniami pozazmyslowymi?

                    To nie są "doświadczenia" lecz zwyczajne projekcje mózgu.

                    > sluzby specjalne i armie calego swiata uzywaja ludzi ze zdolnosciami nadprzyrod
                    > zonymi

                    Teorie spiskowe... ;) Naoglądałeś się filmów hollywoodzkich.

                    > najbardziej znana osoba jest u nas Jackowski, ale takich ludzi jest calkiem spo
                    > ro

                    Jackowski to oszust. Nie ma wyników odbiegających od statystyki z uwzględnieniem doświadczenia kryminalistycznego.

                    > mnie jaks bezsensowna dyskusja o logice nie bardzo interesuje - nie lubie traci
                    > c energii na zbedne praktyki

                    To wróć do tematu - dlaczego inni ludzie wierzą w bogów, w których ty nie wierzysz, dokładnie tak samo jak Ty, i dlaczego Twoja wiara ma być prawdziwa, a ich już nie?
                    • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:41
                      To wróć do tematu - dlaczego inni ludzie wierzą w bogów, w których ty nie wi
                      > erzysz, dokładnie tak samo jak Ty, i dlaczego Twoja wiara ma być prawdziwa, a i
                      > ch już nie?


                      rccc:jesli sie nie myle, to nie jest tematem watku, ktory sam zalozyles :)

                      To nie są "doświadczenia" lecz zwyczajne projekcje mózgu.

                      rccc: w jakis sposob te "projekcje" calkiem czesto zdobywaja wiecej wiedzy niz zmysly

                      • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 16:14
                        rccc napisał:

                        > > To wróć do tematu - dlaczego inni ludzie wierzą w bogów,
                        > > w których ty nie wierzysz, dokładnie tak samo jak Ty,
                        > > i dlaczego Twoja wiara ma być prawdziwa, a ich już nie?

                        >
                        > rccc:jesli sie nie myle, to nie jest tematem watku, ktory sam zalozyles :)

                        To jest mój wątek, więc się tym nie martw. To jest pytanie na temat - rozszerza go. Poza tym, gdy odpowiesz na to pytanie, będziemy mogli wnioski z tej odpowiedzi użyć w naszej rozmowie leżącej bliżej początku.

                        Śmiało. Nie wykręcaj się.

                        > > To nie są "doświadczenia" lecz zwyczajne projekcje mózgu.
                        >
                        > rccc: w jakis sposob te "projekcje" calkiem czesto
                        > zdobywaja wiecej wiedzy niz zmysly

                        Sny zdobywają wiedzę?! O czym? Sny to nieweryfikowany nijak chaos, w którym tylko niektóre elementy PRZYPOMINAJĄ rzeczywistość. A przecież WIEDZA ma dotyczyć rzeczywistości (uważasz zapewne boga za jej cząstkę).

                        Logicznie: jeśli zaświaty wiążą się przynajmniej jednym "miejscem" ze światem to należy je uznać za część tego świata, ponieważ światem (wszechświatem) z definicji jest wszystko to, co wiąże się z jego resztą.

                        Jaką to wiedzę o świecie zdobywasz we śnie? Obserwacyjną? Czy interpretowaną? A jeśli ten drugi rodzaj, to czy jest to interpretacja zgodna z logiką? Czy brak zgodności z logiką nie czyni systemu, w którym dokonaliśmy takiego wyłomu, fałszywym?
                        • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:17
                          nie, inni nie wierza dokladnie tak samo jak ja
                          kazdy wierzy inaczej
                          staram sie inie osadzac ale mimo wszystko bawia mnie niektore testy mojej wiary :)

                          odnosnie snow - Japonczycy jakis czas temu wymyslili urzadzenie, ktore pozwala widziec na ekranie komputera to co ktos inny widzi swoimi oczami.

                          Poniewaz technika cywilna jest dziesieciolecia za technika militarna mam pewnosc, ze juz bardzo dobrze zbadano miejsca, ktore nam sie snia. Jestem tez pewny , ze film Incepcja to nie jest zadne science fiction.

                          I jeszcze jedno - sny maja tez bardzo duze roznice miedzy soba. Jedna sa z podswiadomosci a inne moga byc (rzadko) z nadswiadomosci
                          • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:57
                            rccc napisał:

                            > nie, inni nie wierza dokladnie tak samo jak ja
                            > kazdy wierzy inaczej

                            Każdy ma SWOJEGO, WYMYŚLONEGO WEDŁUG SWOICH POTRZEB I MOŻLIWOŚCI, BOGA.

                            Nie istnieje bóg wspólny, jeden itp.

                            > staram sie inie osadzac ale mimo wszystko bawia mnie niektore testy mojej wiary
                            > :)

                            Dobry początek, by tak potraktować całość. :)

                            > odnosnie snow - Japonczycy jakis czas temu wymyslili urzadzenie, ktore pozwala
                            > widziec na ekranie komputera to co ktos inny widzi swoimi oczami.

                            Niedokładnie tak. Znajdź źródło.

                            > Poniewaz technika cywilna jest dziesieciolecia za technika militarna mam pewnos
                            > c, ze juz bardzo dobrze zbadano miejsca, ktore nam sie snia. Jestem tez pewny ,
                            > ze film Incepcja to nie jest zadne science fiction.

                            Podobał mi się, bardzo dobry pomysł i nieźle zrobiony pod względem efektów specjalnych. Co do realizacji w rzeczywistości to pewne elementy może dałoby się zastosować, ale na pewno nie dokładnie tak, jak to było w filmie.

                            > I jeszcze jedno - sny maja tez bardzo duze roznice miedzy soba. Jedna sa z pods
                            > wiadomosci a inne moga byc (rzadko) z nadswiadomosci

                            A co to takiego nadświadomość?
                            • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:23
                              tu masz o snach (po angielsku)
                              www.youtube.com/watch?v=MElU0UW0V3Q
                              za kilka lat beda w uzyciu komputery sterowane myslami
                              maszyne sa juz w stanie czytac nasze mysli
                              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 09:07
                                rccc napisał:

                                > tu masz o snach (po angielsku)
                                > www.youtube.com/watch?v=MElU0UW0V3Q

                                Zdarzało mi się na Discovery Channel oglądać takie bzdury, że lepiej nie mówić. ;) To żaden dowód.

                                > za kilka lat beda w uzyciu komputery sterowane myslami

                                Co do tego, to zgoda, ale w ograniczonym zakresie.

                                > maszyne sa juz w stanie czytac nasze mysli

                                Myśli NA PEWNO nie. "Sens" w bardzo ogólnym zakresie CZASAMI tak, ale z dużym prawdopodobieństwem popełnienia błędów.

                                Cała treść myśli jest rozproszona w kosmosie mózgu i powiązana w szczegółach ze strukturą o bardzo dużej złożoności. Treść myśli musiałaby być dokładną kopią. Tego się nie da zrobić ze względu na:
                                1) rozmiary pamięci
                                2) złożoność powiązań
                                ...

                                Sterowanie mózgiem polega na badaniu aktywności OBSZARÓW mózgu. Jaka jest szczegółowość informacji z obszaru mózgu, to wiadomo. Poza tym nasze mózgi różnią się między sobą np. siłą sygnału aktywnych fragmentów dla analogicznych "myśli", więc na pewno byłaby potrzeba treningu takiego sterowania - podobnie jak np. w grafologii, gdzie pobiera się próbki pisma dla różnych warunków dodatkowych (różne rodzaje emocji mogą silnie wpływać na odchylenia od średniej normy).

                                To, co sugerujesz jest utopią.
              • wariant_b Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 23:08
                rccc napisał:
                > istnieja twierdzenia. ktorych nie mozna udowodnic, ze sa falszywe ani,
                > ze sa prawdziwe
                > czyli w skrocie: ja moge cos logicznie twierdzic - a ty mi nie udowodnisz,
                > ze to jest prawdziwe lub falszywe :)))

                Nie - twierdzić nie możesz.

                To, że niesprzeczny system formalny oparty o aksjomatykę Peano jest niezupełny
                oznacza, że istnieją byty, których nie da się wyprowadzić na postawie dotychczas
                zdefiniowanych pojęć przy pomocy skończonej konstrukcji logicznej.

                Ale można je zdefiniować uzupełniając aksjomatykę i skonstruować na ich
                postawie kolejną porcję twierdzeń, które wszelako będą miały atrybut
                poprawności logicznej.

                Na przykładzie naszego "boga" - nie da się go wyprowadzić na podstawie
                naszej wiedzy, a że nie da się również skonstruować jego zaprzeczenia,
                więc jest bytem nieokreślonym. Można nim zatem uzupełnić nasz system.
                Ale wszystkie relacje boga z istniejącymi bytami, aby były prawdziwe
                dalej muszą być udowodnione. Natomiast relacje boga z innymi nieokreślonymi
                bytami można w zasadzie wprowadzać dowolnie. Ale nie są to nowe twierdzenia,
                ale kolejne nieudowadnialne aksjomaty.

                Przypomina to trochę sytuację z liczbami niewymiernymi. Wiemy, że istnieją
                liczby niewymierne, których nigdy (na bazie liczb naturalnych) nie poznamy.
                Ale o tych, które znamy, jesteśmy w stanie konstruować poprawne dowody.
                Więcej - jesteśmy w stanie dowieść, że liczb niewymiernych, których nie
                znamy jest istotnie więcej, niż tych, które poznaliśmy. Niemniej posługiwanie
                się "nieznaną liczbą" będącej wynikiem "nieznanej operacji" uchodzi za nadużycie.
                • grgkh Małe uzupełnienie (dla rccc) 21.09.12, 13:19
                  wariant_b napisał:

                  > rccc napisał:
                  > > istnieja twierdzenia. ktorych nie mozna udowodnic,
                  > > ze sa falszywe ani, ze sa prawdziwe
                  > > czyli w skrocie: ja moge cos logicznie twierdzic -
                  > > a ty mi nie udowodnisz, ze to jest prawdziwe lub falszywe :)))
                  >
                  > Nie - twierdzić nie możesz.
                  >
                  > To, że niesprzeczny system formalny oparty o aksjomatykę Peano jest niezupełny
                  > oznacza, że istnieją byty, których nie da się wyprowadzić na postawie dotychcza
                  > s
                  > zdefiniowanych pojęć przy pomocy skończonej konstrukcji logicznej.

                  Piszę do rccc:

                  Jest pewna różnica, której on nie zauważa.

                  Twierdzenia w takich systemach opisują właściwości tych systemów NIC DO NICH DODATKOWO NIE WPROWADZAJĄC (tu chodzi o konkretny byt boga). One określają zmienność takich systemów (reguły zmienności).

                  Hipoteza boga natomiast jest najzwyczajniej zbędna ponieważ mówi ona o jakiejś regule zmienności świata (to nie jest jeszcze nic nowego), ale w tle ustawia nowy, zbędny byt, którego obecność dla tej reguły jest nieistotna.

                  Np. powstanie świata... Przyjęcie istnienia boga nie zmienia tego, że świat powstał z niczego, bo z niczego stworzył go bóg. Tak więc nie jest to nowa hipoteza tylko dwie, połączone ze sobą hipotezy: 1) nadal ta sama, że świat powstał z niczego oraz 2) nowa, że istniał bóg, który miał z tym nieokreślony związek (hipoteza "udaje", że taki związek logiczny istnieje ale to nieprawda). Wyjęcie lub dodanie do tego "twierdzenia" boga nic nie zmienia w regule zmienności (przyczyna - skutek powstania).

                  > Ale można je zdefiniować uzupełniając aksjomatykę i skonstruować na ich
                  > postawie kolejną porcję twierdzeń, które wszelako będą miały atrybut
                  > poprawności logicznej.

                  I dalej...

                  Te niedające się udowodnić hipotezy opisujące zmienność danego systemu, są potrzebne (mają sens) w systemie tylko ze względu na konkretny związek z systemem. Jest jakaś "korzyść" z tego, że sobie przyjmiemy ich istnienie, bo dzięki temu potrafimy określać stan systemu. Dla świata będzie to np. prognozowanie jego zachowania się, a więc to samo, co uzyskujemy od nauki - model działającego świata (inwentaryzacja jego obiektów "teraz" powiązana z obiektami domyślanymi się w "przeszłości" i spodziewanymi w "przyszłości"). A co nam da w takiej hipotezie dodanie do niej boga, jeśli jego związek ze zmiennością nie jest w żaden sposób określony? Nic.

                  Logicznie to, co jest zbędne, ODRZUCAMY. Do tego nam służy brzytwa Ockhama. Tłumaczenie zmienności świata musi być najprostsze z możliwych.

                  > Na przykładzie naszego "boga" - nie da się go wyprowadzić na podstawie
                  > naszej wiedzy, a że nie da się również skonstruować jego zaprzeczenia,
                  > więc jest bytem nieokreślonym.

                  1) nie istnieje faktyczny związek przyczynowo-skutkowy boga z niczym (bóg nie może być protezą wszystkich nieznanych nam jeszcze praw, reguł czyli naszej niewiedzy)
                  2) hipoteza nieudowodniona (oprócz braku swojego związku z systemem) nie jest logicznie ani prawdziwa, ani fałszywa wieć NIE WOLNO mówić o niej, że jest prawdziwa (tym bardziej absolutnie, niepodważalnie, a co najwyżej można by założyć sobie jakieś jej prawdopodobieństwo prawdziwości ale to właśnie określa się na podstawie obserwowanych związków z systemem, a więc tego też nie da się zrobić).

                  > Można nim zatem uzupełnić nasz system.

                  I tu się z Tobą nie zgodzę ze względu na wszystkie powyższe założenia. To nie uzupełnia systemu, bo nic do tego systemu nie wnosi. Nie określa lepiej jego reguł zmienności.

                  > Ale wszystkie relacje boga z istniejącymi bytami, aby były prawdziwe
                  > dalej muszą być udowodnione. Natomiast relacje boga z innymi nieokreślonymi
                  > bytami można w zasadzie wprowadzać dowolnie. Ale nie są to nowe twierdzenia,
                  > ale kolejne nieudowadnialne aksjomaty.

                  Relacje tego co poza systemem mogą być dowolne i ustanawiane według dowolnych zasad, ale jeśli miałyby mieć związek z systemem to MUSIAŁYBY podlegać logice tego systemu. Nie można się jednocześnie posługiwać różnymi (sprzecznymi) logikami w tym samym systemie.

                  > Przypomina to trochę sytuację z liczbami niewymiernymi. Wiemy, że istnieją
                  > liczby niewymierne, których nigdy (na bazie liczb naturalnych) nie poznamy.

                  Może niedokładnie "istnieją" te liczby... raczej istnieje reguła, według której można je kreować. Ponieważ jest ona typu rekurencyjnego (można ją stosować dowolną, nieograniczoną ilość razy, a nie ustaliliśmy żadnej granicy zastosowania - pojęcie nieskończoności), więc nie istnieje ich policzalna ilość.

                  > Ale o tych, które znamy, jesteśmy w stanie konstruować poprawne dowody.

                  Bez reguły, która "tworzy" takie liczby, nie znalibyśmy żadnej z nich. :) A wiedza o tej regule daje nam dostęp do ich nieograniczonego zbioru.

                  > Więcej - jesteśmy w stanie dowieść, że liczb niewymiernych, których nie
                  > znamy jest istotnie więcej, niż tych, które poznaliśmy.

                  Ponieważ wstrzymanie się od generowania nowych liczb nie zmienia statusu samej procedury - ona nadal istnieje i w każdej chwili można wznowić jej działanie.

                  > Niemniej posługiwanie
                  > się "nieznaną liczbą" będącej wynikiem "nieznanej operacji" uchodzi za nadużyci
                  > e.

                  Oczywiście.

                  Hipoteza boga, który robi coś, ale nie wiadomo co, gdzie, kiedy i JAK, tak naprawdę nie jest hipotezą. Twierdzenie musi opisywać konkrety.
                  • rccc do wariant_b i grgkh 21.09.12, 17:25
                    jest naprawde wiele ciekawych rzeczy w matematyce i logice, np
                    pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Banacha-Tarskiego
                    ale w jednej sekundzie wypadku samochodowego mozna czasami wiecej zrozumiec niz przez wiele lata studiow matematyki :)

                    • grgkh Absurd 21.09.12, 17:35
                      Typowa manipulacja sofizmatami. Tam też "wydaje" się, że coś jest możliwe.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat
                      • rccc Re: Absurd 21.09.12, 17:47
                        powiem ci tyle - gdy mialem kiedys wypadek samochodowy, z ktorego wyszedlem bez szwanku (co juz bylo cudem samym w sobie) to doswiadczylem bardzo ciekawych rzeczy - jedna z nich bylo praktyczne zatrzymanie czasu i ogromna przejrzystosc umyslu.

                        o reszcie mowic nie bede
                        • grgkh Re: Absurd 21.09.12, 18:04
                          rccc napisał:

                          > powiem ci tyle - gdy mialem kiedys wypadek samochodowy, z ktorego wyszedlem bez
                          > szwanku (co juz bylo cudem samym w sobie) to doswiadczylem bardzo ciekawych rz
                          > eczy - jedna z nich bylo praktyczne zatrzymanie czasu i ogromna przejrzystosc u
                          > myslu.

                          Bardzo silny bodziec stresowy. To normalne.

                          > o reszcie mowic nie bede

                          Mało prawdopodobne zdarzenia nie są niemożliwe.
                          Ich zaistnienie wydaje nam się zawsze niezwykłe.
                          • rccc Re: Absurd 21.09.12, 18:12
                            > Mało prawdopodobne zdarzenia nie są niemożliwe.
                            > Ich zaistnienie wydaje nam się zawsze niezwykłe.

                            Mialem pozniej jeszcze 5 innych wypadkow samochodowych :)
                            Zawsze bez szwanku
                            • grgkh Re: Absurd 22.09.12, 09:21
                              rccc napisał:

                              > > Mało prawdopodobne zdarzenia nie są niemożliwe.
                              > > Ich zaistnienie wydaje nam się zawsze niezwykłe.
                              >
                              > Mialem pozniej jeszcze 5 innych wypadkow samochodowych :)

                              Może nie jeździsz bezpiecznie, może masz skłonność do wdawania się w sytuacje ryzykowne, a może jeszcze coś innego, co wyróżnia Cię, niekoniecznie na plus. Twoje wypadki to (tak się domyślam) także wypadki współuczestnika...

                              > Zawsze bez szwanku

                              ... i czy on też był bez szwanku? Może masz dobry refleks, auto z dobrymi zabezpieczeniami, może byłeś akurat wypoczęty. Nie wiem.

                              Powtarzam - mało możliwe, to nie niemożliwe w ogóle.

                              W Lotto lub jego poprzedniku ten sam ktoś w odstępie roku dwukrotnie trafił główną wygraną. Ktoś inny dwa razy przeżył wypadek lotniczy, a potem uczestniczył w trzecim i - chyba - zginął.

                              Co jest "cudownego" w rzadkich przypadkach?

                              Nic. :)
                              • karbat Re: Absurd 22.09.12, 21:28
                                > rccc napisał:
                                > > Mialem pozniej jeszcze 5 innych wypadkow samochodowych :)

                                jestes zagrozeniem dla ruchu drogowego .... gdzie mieszkasz ...
                                wyszedles cudem z wypadku drogowego ... sprobuj tak ; wybierz solidne drzewo ,
                                przywal w nie czolowo z predkscia 120/ godz ,- potem pogadamy o cudach .
                                • rccc ach, ci "racjonalisci" :))) 23.09.12, 04:24
                                  a czy ja gdzies stwierdzilem, ze bylem kierowca?

                                  a moze bylem tylko pasazerem? :)))

                                  oj geniusze, wode lejecie po proznicy :)
                                  • grgkh Re: ach, ci "racjonalisci" :))) 23.09.12, 08:27
                                    rccc napisał:

                                    > a czy ja gdzies stwierdzilem, ze bylem kierowca?
                                    >
                                    > a moze bylem tylko pasazerem? :)))
                                    >
                                    > oj geniusze, wode lejecie po proznicy :)

                                    Ale to Ty podałeś ten przykład chcąc coś udowodnić. Co? Co miałeś na myśli? Jaki miałeś cel?
      • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:09
        rccc napisał:

        > mojej wiary zachwiac nie sa w stanie

        Co ciebie bawi ? Jezus był kawalerem a jego apostołowie już nie ??
        Nie bawicie ze Maria cudownie urodziła Jezusa ,No a nie miała do tego poza Jezusem innych dzieci , to też zabawne ? przecież biblia mówi ze Jezus miał rodzeństwo jednak Krk temu zaprzecza, a baby nie mógł mieć ??
        • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:35
          bawi mnie ze tak sie atakuje z roznych stron Jezusa Chrystusa, bo ci ktorzy go atakuja i tak nic nie sa mu w stanie nic zlego zrobic - ot taki maly teatrzyk na kolkach :))
          • feel_good_inc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 19.09.12, 22:50
            rccc napisał:
            > bawi mnie ze tak sie atakuje z roznych stron Jezusa Chrystusa,

            Coś u ciebie z wnioskowaniem szwankuje, skoro tu widzisz atak na Jezusa. To tylko śmianie się z tych wszystkich bajek, które sobie o nim wiercy dopowiedzieli.

            > bo ci ktorzy go
            > atakuja i tak nic nie sa mu w stanie nic zlego zrobic - ot taki maly teatrzyk n
            > a kolkach :))

            Tyle mu mogą zrobić co wodnikowi Szuwarkowi.
          • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 07:22
            rccc napisał:

            > bawi mnie ze tak sie atakuje z roznych stron Jezusa Chrystusa, bo ci ktorzy go
            > atakuja i tak nic nie sa mu w stanie nic zlego zrobic - ot taki maly teatrzyk n
            > a kolkach :))

            Twój Jezus gnije w ziemi od blisko 2 tys lat , to pewno ze nic mu nie grozi .Jednak jestem przekonamy ze bardziej byłby zmartwiony tym ze jego katoliccy pseudo wyznawcy robią szambo z jego imieniem na ustach.Niż to ze jest tu kwestionowany sam fakt jego istnienia.
            • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 08:42
              kolter-xl napisał:

              > rccc napisał:
              >
              > > bawi mnie ze tak sie atakuje z roznych stron Jezusa Chrystusa, bo ci ktor
              > zy go
              > > atakuja i tak nic nie sa mu w stanie nic zlego zrobic - ot taki maly teat
              > rzyk n
              > > a kolkach :))
              >
              > Twój Jezus gnije w ziemi od blisko 2 tys lat , to pewno ze nic mu nie grozi .Je
              > dnak jestem przekonamy ze bardziej byłby zmartwiony tym ze jego katoliccy pseud
              > o wyznawcy robią szambo z jego imieniem na ustach.Niż to ze jest tu kwestionow
              > any sam fakt jego istnienia.

              Nie byl to post do mnie, ale masz racje, jest zmartwiony, ze inni szargaja Jego imie, ale kazdy bedzie za siebie zdawal rachunek, ja Ty, wszyscy bez wyjatku na sadzie ostatecznym, ale co bedzie potem??? czy owi zawzieci ateisci beda spokojnie patrzec Jezusowi w twarz???? czy wowczas tez napluja mu w twarz???to bedzie interesujace:D
              • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 09:11
                ferro2 napisała:
                > >
                > > Twój Jezus gnije w ziemi od blisko 2 tys lat , to pewno ze nic mu nie gro
                > zi .Jednak jestem przekonamy ze bardziej byłby zmartwiony tym ze jego katoliccy
                > pseudo wyznawcy robią szambo z jego imieniem na ustach.Niż to ze jest tu kwes
                > tionow
                > > any sam fakt jego istnienia.
                >
                > Nie byl to post do mnie, ale masz racje, jest zmartwiony, ze inni szargaja Jeg
                > o imie, ale kazdy bedzie za siebie zdawal rachunek, ja Ty, wszyscy bez wyjatku
                > na sadzie ostatecznym, ale co bedzie potem???

                Nie wiem co dalej bo ja i na sąd też się nie wybieram .

                czy owi zawzieci ateisci beda spo
                > kojnie patrzec Jezusowi w twarz????

                Oni tak :)) Ale religianci tacy na wpół douczeni np ci którzy go obrażają bogiem nazywają mają u niego przesrane :))

                >czy wowczas tez napluja mu w twarz???to bedzie interesujace:D

                Np na tym forum plują mu tylko w twarz tacy jak ty , ludzie bezkrytycznie opierający się na katolickich tradycjach.
              • pocoo Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 13:02
                ferro2 napisała:

                > ... ale kazdy bedzie za siebie zdawal rachunek, ja Ty, wszyscy bez wyjatku
                > na sadzie ostatecznym, ale co bedzie potem???

                Czy wiesz ile pokoleń odeszło przed nami ,a ile odejdzie po nas?
                Ludzię będa się tłumaczyli przed Bogiem pojedynczo czy hurtem?
                Stanę na końcu kolejki ( dewotki na początku) i taką sobie z diabłami balangę urzadzę,że nawet Jezus do nas dołączy.Nie wierzysz? Masz prawo.Jestem w dobrej sytuacji bo nie wybieram się do tego cholernie nudnego raju i wałęsania się w nim bez celu się w nieskończoność.
            • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:18
              Jezus Chrystus zmartwychwstal
              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:00
                rccc napisał:

                > Jezus Chrystus zmartwychwstal

                Po co? :)

                Po co ten cyrk? Co miał udowodnić i komu?

                To można łamać prawa fizyki? Co dla nas wynika z takiej władzy nad nimi?
                • rccc Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:25
                  a kto powiedzial: Krolestwo moje nie jest z tego swiata? :)
                  • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 09:48
                    rccc napisał:

                    > a kto powiedzial: Krolestwo moje nie jest z tego swiata? :)

                    Ja. Wczoraj. Po piwku. ;)

                    I co z tego wynika?

                    Ktoś "powiedział". Ktoś inny napisał, że ktoś jeszcze inny powiedział. Czy to jest prawda absolutna? To tylko słowa. Czy Ty zawsze mówisz zdaniami, które zawierającały sens tego, co chcesz przekazać? Czy Twoje wypowiedzi nie opierają się na definicjach, które u Ciebie mogą być nieco inaczej rozumiane niż u słuchającego Ciebie?

                    Śmieszy mnie, gdy ktoś:
                    1) INTERPRETUJE po swojemu jedno zdanie z tekstu i jednocześnie
                    2) uznaje cały tekst za prawdę absolutną.

                    Jak coś może być prawdą absolutną, jeśli jego fragment MUSI być INTERPRETOWANY, bo jest niejednoznaczny? Przecież to jest kosmiczna, alogiczna bzdura. Czy ludzie tak "myślący" myślą?
          • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 08:38
            rccc napisał:

            > bawi mnie ze tak sie atakuje z roznych stron Jezusa Chrystusa, bo ci ktorzy go
            > atakuja i tak nic nie sa mu w stanie nic zlego zrobic - ot taki maly teatrzyk n
            > a kolkach :))

            dokladnie, niech sobie atakuja, beda z kazdej strony cos wyciagac, cos knuc, maja przyjamniej zajecie:D dla mnie politowania godni ludzie....
      • sclavus Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 00:09
        Baw się dobrze dalej... :O
      • pocoo Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 07:43
        rccc napisał:

        > mojej wiary zachwiac nie sa w stanie

        To bardzo dobrze,że Twoja wiara ma takie mocne podstawy.
        Jezus na ziemi był tylko człowiekiem ,który bardzo dużo mówił o miłości.
        Kto pozbawił Jezusa uczuć i seksualności?
        Wszyscy faceci mogli mieć kobiety tylko Jezus nie.Dlaczego?Bo co? Bo to grzech? Bo Ty mu zabronisz?
        Dlaczego uprawianie seksu przez Jezusa miałoby chwiać Twoją wiarą?Mam nadzieję,że nie stoi na tyłku Jezusa.A może Jezus nie miał pupci i siusiaczka?
        • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 16:14
          pocoo napisała:
          .A może Jezus nie miał pupci i siusiaczka?

          Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
          • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 16:52
            skomar102 napisał:

            > pocoo napisała:
            > .A może Jezus nie miał pupci i siusiaczka?
            >
            > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.

            Ale i Tobie też. :) Innych nie komentujesz...
            • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 17:47
              grgkh napisał:

              > skomar102 napisał:
              >
              > > pocoo napisała:
              > > .A może Jezus nie miał pupci i siusiaczka?
              > >
              > > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
              >
              > Ale i Tobie też. :) Innych nie komentujesz...

              Mnie nie, ja nie piszę takich sprośnych tekstów.
              >
              • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 20.09.12, 23:10
                skomar102 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > skomar102 napisał:
                > >
                > > > pocoo napisała:
                > > > .A może Jezus nie miał pupci i siusiaczka?
                > > >
                > > > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
                > >
                > > Ale i Tobie też. :) Innych nie komentujesz...
                >
                > Mnie nie, ja nie piszę takich sprośnych tekstów.

                Nie wiem, co czytasz, ale wygląda to, jakbyś czytał tylko sprośne, bo te komentujesz, bo na ich temat masz coś do powiedzenia. A przecież wypowiada się najczęściej ten, kogo dana tematyka interesuje, prawda?

                No, jeszcze parę postów i udowodnię na Twój temat wszystko, co zechcę. ;) I będzie to logiczne. ;)
          • pocoo Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 06:48
            skomar102 napisał:

            > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
            Jedno w główce?Nie tylko jedno.
            A ty realnie ,ile razy w ciągu dnia bierzesz siusiaka w rękę? Możesz nawet jak bułkę przez bibułkę,ale bierzesz.Ja nie.
            • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 16:13
              pocoo napisała:

              > skomar102 napisał:
              >
              > > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
              > Jedno w główce?Nie tylko jedno.
              > A ty realnie ,ile razy w ciągu dnia bierzesz siusiaka w rękę? Możesz nawet jak
              > bułkę przez bibułkę,ale bierzesz.Ja nie.

              No sorry nie chciałem ciebie obrazić.
              • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 17:43
                skomar102 napisał:

                > pocoo napisała:
                >
                > > skomar102 napisał:
                > >
                > > > Tobie to aby ; jedno ; w główce, zbereźnica.
                > > Jedno w główce?Nie tylko jedno.
                > > A ty realnie ,ile razy w ciągu dnia bierzesz siusiaka w rękę? Możesz nawe
                > t jak
                > > bułkę przez bibułkę,ale bierzesz.Ja nie.
                >
                > No sorry nie chciałem ciebie obrazić.

                sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze??? bo zglupialam "nowym " tonem skomara:D
                • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 21.09.12, 18:52
                  ferro2 napisała:

                  > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze??? bo zglupialam "nowym " tone
                  > m skomara:D

                  A co ciebie tak zszokowało.
                • pocoo Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 08:11
                  ferro2 napisała:
                  > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze??? bo zglupialam "nowym " tone
                  > m skomara:D

                  Ja nie.Jeden jest od podtekstów seksualnych,drugi przeprasza za to ,że zyje i dla wszystkich chce dobrze,a trzeci,ten od komuchów ,żydów i esbeków bluzga ile wlezie.
                  Kiedy poczytasz ,co dzisiaj napisze skomar,to bez trudu zgadniesz który to.
                  • pocoo Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 08:25
                    pocoo napisała:

                    > ferro2 napisała:
                    > > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze???

                    > Kiedy poczytasz ,co dzisiaj napisze skomar,to bez trudu zgadniesz który to.

                    Już wczoraj po 18-ej przejął myszkę ten trzeci.
                    • ferro2 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 13:05
                      pocoo napisała:

                      > pocoo napisała:
                      >
                      > > ferro2 napisała:
                      > > > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze???
                      >
                      > > Kiedy poczytasz ,co dzisiaj napisze skomar,to bez trudu zgadniesz który t
                      > o.
                      >
                      > Już wczoraj po 18-ej przejął myszkę ten trzeci.

                      jakos mozna sie pogubic w tych skomarach, ma chyba rozdwojenie jazni gosciu, a nawet roztrojenie a ja myslalam, ze to przyzwoity facio, jak mozna sie szybko pomylic:D
                      • pocoo Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 13:15
                        ferro2 napisała:

                        > jakos mozna sie pogubic w tych skomarach, ma chyba rozdwojenie jazni gosciu, a
                        > nawet roztrojenie

                        Jeżeli tak jest, to zdecydowanie jest osobnikiem niezrównoważonym psychicznie.

                        a ja myslalam, ze to przyzwoity facio, jak mozna sie szybko
                        > pomylic:D
                        Ja też mogę się mylić ,ale uważam ,że są to zakonnicy i jest ich najmniej trzech.
                        • ferro2 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 13:19
                          pocoo napisała:

                          > ferro2 napisała:
                          >
                          > > jakos mozna sie pogubic w tych skomarach, ma chyba rozdwojenie jazni gosc
                          > iu, a
                          > > nawet roztrojenie
                          >
                          > Jeżeli tak jest, to zdecydowanie jest osobnikiem niezrównoważonym psychicznie.
                          >
                          > a ja myslalam, ze to przyzwoity facio, jak mozna sie szybko
                          > > pomylic:D
                          > Ja też mogę się mylić ,ale uważam ,że są to zakonnicy i jest ich najmniej trze
                          > ch.

                          pewnie masz racje, w kazdym razie widac jak sie dobrze bawia w zakonie, ciekawe czy sobie sami smietanki zlizuja:?:D
                          • pocoo Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 13:44
                            ferro2 napisała:

                            > pewnie masz racje, w kazdym razie widac jak sie dobrze bawia w zakonie, ciekawe
                            > czy sobie sami smietanki zlizuja:?:D

                            Oj, nie tylko.Przecież przeor na własną zgubę by ich nie wykastrował.
                            Kto ich pozbawił seksualności?Furtian?
                            A może furta klasztorna?Może były w niej wystające zardzewiałe gwoździe.


                            • skomar102 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 15:31
                              pocoo napisała:
                              Oj, nie tylko.Przecież przeor na własną zgubę by ich nie wykastrował.
                              > Kto ich pozbawił seksualności?Furtian?
                              > A może furta klasztorna?Może były w niej wystające zardzewiałe gwoździe.

                              No domyślna ty jesteś że ho ho.
                          • skomar102 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 15:29
                            ferro2 napisała:
                            > pewnie masz racje, w kazdym razie widac jak sie dobrze bawia w zakonie, ciekawe
                            > czy sobie sami smietanki zlizuja:?:D


                            Choć to ty zliżesz .
                            Jędza.
                        • skomar102 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 15:27
                          pocoo napisała:
                          > Ja też mogę się mylić ,ale uważam ,że są to zakonnicy i jest ich najmniej trze
                          > ch.

                          No i zapraszam ciebie do tego grona.
                          • pocoo Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 18:44
                            skomar102 napisał:

                            > No i zapraszam ciebie do tego grona.

                            Do "tego "grona,NIE.

                            Z pierwszym mogę pożartować.
                            Drugi cytuje wersety biblijne i jest zbyt świętoszkowaty jak dla mnie.
                            Trzeci mnie odrzuca.Zbyt chamski.
                            • kolter-xl Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 21:11
                              pocoo napisała:

                              > Z pierwszym mogę pożartować.

                              Nie że z pierwszego możesz pożartować ?? Bo wybacz ja nigdy żartów w waszej konwersacji nie widziadłem.
                              • pocoo Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 21:26
                                kolter-xl napisał:


                                > Bo wybacz ja nigdy żartów w waszej kon
                                > wersacji nie widziadłem.

                                Cholera.Ty te pierdoły,które pisałam do skomara potraktowałeś serio?Znów mnie rozweseliłeś.
                                Chyba nie wszystko czytałeś.
                                • kolter-xl Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 21:37
                                  pocoo napisała:

                                  > kolter-xl napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Bo wybacz ja nigdy żartów w waszej kon
                                  > > wersacji nie widziadłem.
                                  >
                                  > Cholera.Ty te pierdoły,które pisałam do skomara potraktowałeś serio?

                                  Nie ,ale i tak mnie to nie śmieszyło.

                                  Znów mnie rozweseliłeś.
                                  > Chyba nie wszystko czytałeś.

                                  Czytam 10-20% tego co na forum a i tak nie za dokładnie
                      • skomar102 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 15:25
                        ferro2 napisała:
                        > jakos mozna sie pogubic w tych skomarach, ma chyba rozdwojenie jazni gosciu, a
                        > nawet roztrojenie a ja myslalam, ze to przyzwoity facio, jak mozna sie szybko
                        > pomylic:D

                        Nie z każdym rozmówcą da się jednym tonem rozmawiać, rozumiesz.
                        • ferro2 Re:Ferro,a mnie takie "sensacje'"... 22.09.12, 20:42
                          skomar102 napisał:

                          > ferro2 napisała:
                          > > jakos mozna sie pogubic w tych skomarach, ma chyba rozdwojenie jazni gosc
                          > iu, a
                          > > nawet roztrojenie a ja myslalam, ze to przyzwoity facio, jak mozna sie s
                          > zybko
                          > > pomylic:D
                          >
                          > Nie z każdym rozmówcą da się jednym tonem rozmawiać, rozumiesz.

                          chyba nie rozumiem, ja z kazdym rozmawiam zawsze tym samym tonem i nikomu tutaj nie ublizam skomarku:D a ze jestem jedza to juz mi kiedys napisales, podoba mi sie, na takie miano tez trzeba sobie zapracowac:D
                  • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 15:21
                    pocoo napisała:

                    > ferro2 napisała:
                    > > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze??? bo zglupialam "nowym
                    > " tone
                    > > m skomara:D
                    >
                    > Ja nie.Jeden jest od podtekstów seksualnych,drugi przeprasza za to ,że zyje i d
                    > la wszystkich chce dobrze,a trzeci,ten od komuchów ,żydów i esbeków bluzga ile
                    > wlezie.
                    > Kiedy poczytasz ,co dzisiaj napisze skomar,to bez trudu zgadniesz który to.

                    Ja tu jestem jednoosobowo w przeciwieństwie do niektórych.
                    I nikogo pierwszy nie atakuję jeśli ktoś grzeczny to ja również
                    lecz czasem przed pewnymi osobnikami muszę się bronić.
                    • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 18:40
                      skomar102 napisał:

                      Ja tu jestem jednoosobowo w przeciwieństwie do niektórych.

                      Masz paranoje , urojenia wiemy to .

                      > I nikogo pierwszy nie atakuję jeśli ktoś grzeczny to ja również
                      > lecz czasem przed pewnymi osobnikami muszę się bronić.

                      Nic nie musisz gnomie chcesz , nikt cie nie zmusza do pisania na tym forum .
                    • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 22.09.12, 20:44
                      skomar102 napisał:

                      > > > sorry, czy moge zapytac ktory to skomar pisze??? bo zglupialam "
                      > nowym
                      > > " tone
                      > > > m skomara:D
                      > > Ja nie.Jeden jest od podtekstów seksualnych,drugi przeprasza za to ,że zy
                      > je i d
                      > > la wszystkich chce dobrze,a trzeci,ten od komuchów ,żydów i esbeków bluz
                      > ga ile
                      > > wlezie.
                      > > Kiedy poczytasz ,co dzisiaj napisze skomar,to bez trudu zgadniesz który t
                      > o.
                      >
                      > Ja tu jestem jednoosobowo w przeciwieństwie do niektórych.
                      > I nikogo pierwszy nie atakuję jeśli ktoś grzeczny to ja również
                      > lecz czasem przed pewnymi osobnikami muszę się bronić.

                      ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum, to co mam do napisania to pisze, bac sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar, ale Ty chyba to lepiej wiesz niz ja.
                      • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 13:14
                        ferro2 napisała:
                        > ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum, to co mam do napisania to pisze,

                        Ja także się nikogo nie boję, lecz nie z każdym da się grzecznie rozmawiać.

                        ba
                        > c sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar,

                        Boga nie należy się bać nie jest potworem
                        Boga należy kochać.


                        ale Ty chyba to lepiej wiesz niz j
                        > a.

                        nie wie czy lepiej.
                        • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 14:17
                          skomar102 napisał:

                          > ferro2 napisała:
                          > > ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum, to co mam do napisania to pis
                          > ze,
                          >
                          > Ja także się nikogo nie boję, lecz nie z każdym da się grzecznie rozmawiać.
                          >
                          > ba
                          > > c sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar,
                          >
                          > Boga nie należy się bać nie jest potworem
                          > Boga należy kochać.

                          fakt, Bog nas kocha, wiec chcialby by i jego kochano, ale jak sam wiesz, ze zaplata za grzech jest smierc, jasne ze nie mozna straszyc Bogiem, nie to mialam na mysli, ale to, ze za to co sobie naskarbilismy tutaj za zycia, zdamy kiedys rachunek. A Bog jest cierpliwy ale sprawiedliwy, odda kazdemu welug jego zaslug

                          • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 16:18
                            ferro2 napisała:
                            > fakt, Bog nas kocha, wiec chcialby by i jego kochano, ale jak sam wiesz, ze zap
                            > lata za grzech jest smierc, jasne ze nie mozna straszyc Bogiem, nie to mialam n
                            > a mysli, ale to, ze za to co sobie naskarbilismy tutaj za zycia, zdamy kiedys r
                            > achunek. A Bog jest cierpliwy ale sprawiedliwy, odda kazdemu welug jego zaslug
                            >

                            No cóż, nic dodać nic ująć.



                        • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 14:48
                          skomar102 napisał:

                          > ferro2 napisała:
                          > > ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum,
                          > > to co mam do napisania to pisze,

                          > Ja także się nikogo nie boję,
                          > lecz nie z każdym da się grzecznie rozmawiać.

                          Zdarza się.

                          > > bac sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar,
                          >
                          > Boga nie należy się bać nie jest potworem

                          Jest potworem. Przeczytaj tekst dekalogu.

                          > Boga należy kochać.

                          A nie lepiej kochać ludzi?

                          Bóg jest wyobrażeniem idealnym. Kochasz to, co sam sobie wyobrażasz, coś idealnego; albo to, czego się boisz (syndrom sztokholmski); albo dlatego że Ci obiecuje "dużo" (handel, oczekiwanie na egoistyczną korzyść).

                          Z ludźmi jest prościej. Budujesz relację na zasadzie współistnienia (dajesz innym, inni wzajemnie dają Tobie), a miłością odsuwasz od siebie sytuacje stresowe, które na dalszą metę wyniszczają.
                          • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 14:55
                            grgkh napisał:
                            > > > ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum,
                            > > > to co mam do napisania to pisze,
                            > > Ja także się nikogo nie boję,
                            > > lecz nie z każdym da się grzecznie rozmawiać.
                            > Zdarza się.
                            > > > bac sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar,
                            > > Boga nie należy się bać nie jest potworem
                            > Jest potworem. Przeczytaj tekst dekalogu.
                            > > Boga należy kochać.
                            > A nie lepiej kochać ludzi?
                            > Bóg jest wyobrażeniem idealnym. Kochasz to, co sam sobie wyobrażasz, coś idealn
                            > ego; albo to, czego się boisz (syndrom sztokholmski); albo dlatego że Ci obiecuje "dużo" (handel,
                            > oczekiwanie na egoistyczną korzyść).
                            > Z ludźmi jest prościej. Budujesz relację na zasadzie współistnienia (dajesz inn
                            > ym, inni wzajemnie dają Tobie), a miłością odsuwasz od siebie sytuacje stresowe
                            > , które na dalszą metę wyniszczają.

                            jasne, to Twoja teoria, powodzenia:D
                            • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 15:30
                              ferro2 napisała:

                              > grgkh napisał:

                              > > A nie lepiej kochać ludzi?

                              > > Bóg jest wyobrażeniem idealnym.
                              > > Kochasz to, co sam sobie wyobrażasz, coś idealnego;
                              > > albo to, czego się boisz (syndrom sztokholmski);
                              > > albo dlatego że Ci obiecuje "dużo" (handel,
                              > > oczekiwanie na egoistyczną korzyść).
                              > > Z ludźmi jest prościej.

                              > > Budujesz relację na zasadzie współistnienia
                              > > (dajesz innym, inni wzajemnie dają Tobie),
                              > > a miłością odsuwasz od siebie sytuacje stresowe,
                              > > które na dalszą metę wyniszczają.

                              > jasne, to Twoja teoria, powodzenia:D

                              Nie. To jest praktyka oparta na solidnie udokumentowanej teorii.

                              Opisz, dlaczego uważasz, że to jest tylko teoria i do tego moja. Polecam Ci systematyczną lekturę "Charakterów" lub literatury fachowej na te tematy.
                              • ferro2 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 24.09.12, 10:02


                                > ferro2 napisała:
                                > grgkh napisał:
                                > > > A nie lepiej kochać ludzi?
                                >
                                > > > Bóg jest wyobrażeniem idealnym.
                                > > > Kochasz to, co sam sobie wyobrażasz, coś idealnego;
                                > > > albo to, czego się boisz (syndrom sztokholmski);
                                > > > albo dlatego że Ci obiecuje "dużo" (handel,
                                > > > oczekiwanie na egoistyczną korzyść).
                                > > > Z ludźmi jest prościej.
                                >
                                > > > Budujesz relację na zasadzie współistnienia
                                > > > (dajesz innym, inni wzajemnie dają Tobie),
                                > > > a miłością odsuwasz od siebie sytuacje stresowe,
                                > > > które na dalszą metę wyniszczają.
                                > > jasne, to Twoja teoria, powodzenia:D

                                > Nie. To jest praktyka oparta na solidnie udokumentowanej teorii.
                                > Opisz, dlaczego uważasz, że to jest tylko teoria i do tego moja. Polecam Ci sys
                                > tematyczną lekturę "Charakterów" lub literatury fachowej na te tematy.

                                Dziekuje, wpisz mnie czarnych charakterow i nie masz juz problemu, a co sie ze mna dzisc bedzie, zostaw mnie:D Tutaj juz tyle bylo pisane na te tematy, moze zerknij do starych watkow.

                                • grgkh Re: mnie takie "sensacje'" bawia 24.09.12, 12:41
                                  Ferro, zrozum coś ważnego.

                                  Na forum nie istnieją ludzie. Nikt nie ma na nikogo realnego wpływu i do niczego zmusić nie może. I Ty, i ja przynosimy tu swoje wypowiedzi. I od momentu opublikowania są one NICZYJE, a na pewno nie są TOBĄ ani mną. Żyję same o tyle, o ile uczestniczą w dyskusji o prawdziwości lub fałszywości pewnych tez.

                                  > Dziekuje, wpisz mnie czarnych charakterow i nie masz juz problemu, a co sie ze
                                  > mna dzisc bedzie, zostaw mnie:D Tutaj juz tyle bylo pisane na te tematy, moze
                                  > zerknij do starych watkow.

                                  Nie obchodzi mnie, co się z Tobą dzieje i dziać będzie. Dałem Ci propozycję skorzystania z materiałów, które oferuje czasopismo . Możesz sobie to kupić, możesz poczytać za darmo w empiku lub w ograniczonej wersji w internecie. Uwierz mi, warto to zrobić. Nauka o człowieku, o tym jak działa jego umysł to ogromna wiedza. Jej posiadanie choćby w ograniczonym zakresie pozwala nam lepiej rozumieć siebie i innych. I zabezpiecza przed tworzeniem dla siebie fałszywych tez, które potem próbować moglibyśmy rozpowszechniać.

                                  Nie miałem niczego złego na myśli. Czy czytałaś kiedyś "Charaktery"?
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Charaktery
                                  A co do zerkania do "starych wątków" to wiesz, że to nierealne. Nie ma na to czasu.
                      • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 13:15
                        ferro2 napisała:
                        > ja tam sie jakos nie boje nikogo na forum, to co mam do napisania to pisze,

                        Ja także się nikogo nie boję, lecz nie z każdym da się grzecznie rozmawiać.

                        ba
                        > c sie mozna jedynie Boga a nie ludzi skomar,

                        Boga nie należy się bać nie jest potworem
                        Boga należy kochać.


                        ale Ty chyba to lepiej wiesz niz j
                        > a.

                        nie wiem czy lepiej.
                        • karbat Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 15:30
                          skomar102 napisał:
                          > Boga nie należy się bać nie jest potworem

                          wierco, wez i przeczytaj ze zrozumieniem tzw. biblie sfienta . pozniej pogdamy .
                          byli tacy co sie co sie twojego biblijnego boga nie bali. nie zdawlai sobie sprawy
                          na co go stac , z jego mozliwosci, zostali wymordowanni, zgwalceni, ograbieni .
                          Masz to wszystko w swojej biblii sfientej opisane czarno na bialym .

                          > Boga należy kochać.

                          bog z toba rozmawia ... skoro ci tak twoj bog powiedzial ... wasz interes .


                          • skomar102 Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 17:08
                            karbat napisał:

                            > skomar102 napisał:
                            > > Boga nie należy się bać nie jest potworem
                            >
                            > wierco, wez i przeczytaj ze zrozumieniem tzw. biblie sfienta . pozniej pogdamy
                            > .
                            > byli tacy co sie co sie twojego biblijnego boga nie bali. nie zdawlai sobie sp
                            > rawy
                            > na co go stac , z jego mozliwosci, zostali wymordowanni, zgwalceni, ograbieni
                            > .
                            > Masz to wszystko w swojej biblii sfientej opisane czarno na bialym .
                            >
                            > > Boga należy kochać.
                            >
                            > bog z toba rozmawia ... skoro ci tak twoj bog powiedzial ... wasz interes .
                            >
                            >
                            Niewierco, proponuję tobie przeczytać Biblię tak bez uprzedzeń
                            i ze zrozumieniem i nie robić z Boga potwora.
                            • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 17:22
                              skomar102 napisał:

                              Niewierco, proponuję tobie przeczytać Biblię tak bez uprzedzeń
                              > i ze zrozumieniem i nie robić z Boga potwora.

                              Najwyższa pora żebyś cokolwiek z niej zrozumiał pewno szybo przestałbyś być wtedy katolikiem .
                              Co do boga potwora to biblia aż roi się od przykładów kiedy jego wiercy w jego imieniu mordują niewinnych .
                              • karbat Re: mnie takie "sensacje'" bawia 23.09.12, 21:53
                                kolter-xl napisał:
                                > skomar102 napisał:

                                > Niewierco, proponuję tobie przeczytać Biblię tak bez uprzedzeń
                                > > i ze zrozumieniem i nie robić z Boga potwora.

                                > Najwyższa pora żebyś cokolwiek z niej zrozumiał pewno szybo przestałbyś być wte
                                > dy katolikiem .
                                > Co do boga potwora to biblia aż roi się od przykładów kiedy jego wiercy w jego
                                > imieniu mordują niewinnych .


                                wiercy w imieniu boga morduja niewinnych ... tez .
                                ja mialem na mysli przypadki , gdy wiercy boga z biblii morduja , gwalca i rabuja
                                na JEGO wyrazne POLECENIE ( rozkaz ) .
                                bog udziela im dokladnych wskazowek kogo , gdzie, jak maja mordowac . myle sie ... ? .

                                widzisz roznice ... mord jest mordem , niemniej ...
                                mordowac w IMIENIU boga , mordowac , zabijac , rabowac z POLECENIA biblijnego boga .
                                • pocoo Re: mnie takie "sensacje'" bawia 24.09.12, 08:09
                                  karbat napisał:


                                  > bog udziela im dokladnych wskazowek kogo , gdzie, jak maja mordowac . myle sie
                                  > ... ? .

                                  > widzisz roznice ... mord jest mordem , niemniej ...
                                  > mordowac w IMIENIU boga , mordowac , zabijac , rabowac z POLECENIA biblijnego b
                                  > oga .
                                  Jest róznica ,a wszystko zależy od tego co cwaniak ciemnocie wciśnie.Ciemnota zawsze była i będzie.A i...
                                  Bóg sam mordował hurtem wszystkich ludzi,wszystkich mieszkańców poszczególnych miast(od niemowlęcia po starca),królów i ich wojska oraz w "detalu".Tak dla przykładu aby siać strach?
                                  Za ciekawość,za "obcy ogień" do świątyni,za klamstwo...
                                  Kim trzeba być,aby wierzyć,że to dla dobra ludzi bo Bóg jest MIŁOŚCIA?No kim?
                                • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 24.09.12, 08:57
                                  karbat napisał:
                                  >
                                  >
                                  > wiercy w imieniu boga morduja niewinnych ... tez .
                                  > ja mialem na mysli przypadki , gdy wiercy boga z biblii morduja , gwalca i rabu
                                  > ja
                                  > na JEGO wyrazne POLECENIE ( rozkaz ) .
                                  > bog udziela im dokladnych wskazowek kogo , gdzie, jak maja mordowac . myle sie
                                  > ... ? .
                                  >

                                  Skoro bozi nie ma to robią to w jego imieniu jakkolwiek to uzasadniając.

                                  > widzisz roznice ... mord jest mordem , niemniej ...
                                  > mordowac w IMIENIU boga , mordowac , zabijac , rabowac z POLECENIA biblijnego boga .

                                  Rożnicy nie ma bo i główny sprawca nie istnieje.
                                  • karbat Re: mnie takie "sensacje'" bawia 24.09.12, 21:13
                                    kolter-xl napisał:
                                    > karbat napisał:
                                    > > widzisz roznice ... mord jest mordem , niemniej ...
                                    > > mordowac w IMIENIU boga , mordowac , zabijac , rabowac z POLECENIA biblij
                                    > nego boga .

                                    > Rożnicy nie ma bo i główny sprawca nie istnieje.

                                    - mordowac w imieniu boga
                                    - mordowac z polecenia boga
                                    - bog morduje - potop ... sprawcy nie ma ;)

                                    wierca skomar opiera sie na biblii ( watpie czy ja cala przeczytal ), twierdzac, ze biblijnego boga nie nalzey sie bac ... moze skomar czytal ksiazke o aniolkach Charliego, myslac , ze to biblia .
                                    • kolter-xl Re: mnie takie "sensacje'" bawia 26.09.12, 20:07
                                      karbat napisał:

                                      > - mordowac w imieniu boga
                                      > - mordowac z polecenia boga
                                      > - bog morduje - potop ... sprawcy nie ma ;)

                                      Ano skoro ludzkość istnieje 6 tys lat a katastrofalny potop na terenie Mezopotamii był 13 tys lat temu :))

                                      > wierca skomar opiera sie na biblii ( watpie czy ja cala przeczytal ),

                                      On jej na pewno nie czytał a o ile to nic nie zrozumiał .

                                      twierdzac
                                      > , ze biblijnego boga nie nalzey sie bac ... moze skomar czytal ksiazke o anio
                                      > lkach Charliego, myslac , ze to biblia .

                                      Ano od dawna wiem że jeżeli ktoś ma w sobie to coś czyli szczerość , po przeczytaniu biblii nie pozostanie katolikiem .
    • przestrzep Re: Jezus miał żonę 19.09.12, 21:04
      grgkh napisał:

      > [url=http://wiadomosci.onet.pl/swiat/znaleziono-rekopis-potwierdzajacy-ze-jezus
      > -mial-zo,1,5251337,wiadomosc.html][b]Znaleziony ostatnio fragment starożytnego
      > papirusu dowodzi, że Jezus był żonaty z Marią Magdaleną?
      ...

      Co za roznica?
      • dunajec1 Re: Jezus miał żonę 19.09.12, 21:31
        Moze to na swoim weselu zrobil "cud" zamieniajac wode w wino?
        Wypili wszystko to i byla potrzeba pocudowac.
      • grgkh Re: Jezus miał żonę 19.09.12, 21:34
        > Co za roznica?

        Taka sobie ciekawostka pokazująca wierzącym, że ich dogmaty to chaos.
        • przestrzep to tylko niewazna ciekawostka 19.09.12, 22:44
          grgkh napisał:

          > > Co za roznica?
          >
          > Taka sobie ciekawostka pokazująca wierzącym, że ich dogmaty to chaos.
          >

          Tak, to tylko niewazna ciekawostka...
          • sclavus Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 13:19
            Ważna! Bo obala kilka dogmatów naraz...
            • przestrzep Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 18:42
              sclavus napisał:

              > Ważna! Bo obala kilka dogmatów naraz...

              Tak by bylo, gdyby te dogmaty byly wazne...
              • sclavus Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 20:17
                Jak to?
                Przecież właśnie na dogmatach kościół żyje i bazuje...
                W ciągu 1700 lat istnienia kościoła katolickiego, kościół tworzył dla tych potrzeb - średnio - dwa na wiek... - to dużo, biorąc pod uwagę, że wszystko wyjaśniały święte księgi...
                • kolter-xl Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 20:28
                  sclavus napisał:

                  > W ciągu 1700 lat istnienia kościoła katolickiego, kościół tworzył dla tych potr
                  > zeb - średnio - dwa na wiek... - to dużo, biorąc pod uwagę, że wszystko wyjaśni
                  > ały święte księgi...

                  Wychodzi na to ze w Krk przez te wszystkie wieki było sporo mądrali przy których Jezus to głupi niedouczony pastuch :))
                  • sclavus Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 20:56
                    Właśnie!!!
                    :)
                • przestrzep Re: to tylko niewazna ciekawostka 29.09.12, 23:36
                  sclavus napisał:

                  > Jak to?
                  > Przecież właśnie na dogmatach kościół żyje i bazuje...

                  Co nie znaczy, ze one sa wazne.

                  > W ciągu 1700 lat istnienia kościoła katolickiego, kościół tworzył dla tych potr
                  > zeb - średnio - dwa na wiek... - to dużo, biorąc pod uwagę, że wszystko wyjaśni
                  > ały święte księgi...
            • chasyd_666 Re: to tylko niewazna ciekawostka 27.09.12, 21:46
              sclavus napisał:

              > Ważna! Bo obala kilka dogmatów naraz...

              Twierdzisz , że ten skrawek papirusu obala dogmaty ??!... :)
          • grgkh Re: to tylko niewazna ciekawostka 20.09.12, 16:19
            przestrzep napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > > Co za roznica?
            > >
            > > Taka sobie ciekawostka pokazująca wierzącym, że ich dogmaty to chaos.
            > >
            >
            > Tak, to tylko niewazna ciekawostka...

            Jak cała religia. Wszystkie religie takie są. Ale ta to kuriozum w tym względzie.
      • pocoo Re: Jezus miał żonę 20.09.12, 07:31
        przestrzep napisał:

        > grgkh napisał:

        > >... papirusu dowodzi, że Jezus był żonaty z Marią Magdaleną?
        >
        >
        > Co za roznica?

        Ty nie widzisz różnicy?
        Maria Magdalena była prostytutką i wiedziała jak dogodzić facetowi aby poczuł się jak w niebie.
        • sclavus Re: Jezus miał żonę 20.09.12, 13:20
          Eeee, no...
          Nie przesadzaj - nie powtarzaj kościelnych bzdur :)
        • grgkh Re: Jezus miał żonę 20.09.12, 16:33
          Ty wyciągasz konkretne wnioski z tej wersji, a mnie bardziej interesuje to, że takich i podobnych wersji, SPRZECZNYCH ze sobą, ale również prawdopodobnych REALNIE ISTNIEJE wiele. Rozpatruję to jako system. Gdy jest on wewnętrznie sprzeczny, należy go jasno w ten sposób określić i wskazać to innym, co może się stać przesłanką do jego odrzucenia.
    • kolter-xl Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 09:14
      chasyd_666 napisał:

      > > Odkryty kawałek papirusu ma wymiary 8 na 4 cm i zaprzecza wierze wyznawan
      > ej pr
      > > zez wieki, że Jezus żył w celibacie.
      >
      > I ten kawałek papirusu jest dla ciebie dowodem ??!... :)))

      Ta a dla ciebie jest dowodem może to ze w jakimś kościele ktoś jako relikwie ma kawałek skorki z jezusowej fujary ??

      > Dlaczego wirus ateizmu powoduje takie spustoszenia w umysłach ateistów ?...

      Dlaczego religiant półgłówek sam tak musi siebie doładowywać ??
    • sclavus Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 13:25
      ... dla was święte księgi, przepisywane dziesiątki razy, tłumaczone po wielokroć (z których żadna nie powstała w pierwszej połowie I wieku ne!)... są czegoś dowodem??
      Jaki was wirus pożera - wiadomo!... i dlatego próbujecie się bronić wirusem ateizmu... hihihihihihi... - wirusem ateizmu...
      • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 21:38
        sclavus napisał:

        > ... dla was święte księgi, przepisywane dziesiątki razy, tłumaczone po w
        > ielokroć (z których żadna nie powstała w pierwszej połowie I wieku ne!).
        > .. są czegoś dowodem??

        Mieszasz pojęcia... Problemy z logiką...

        > Jaki was wirus pożera - wiadomo

        Udowodnij


    • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 16:49
      chasyd_666 napisał:

      > > Odkryty kawałek papirusu ma wymiary 8 na 4 cm
      > > i zaprzecza wierze wyznawanej przez wieki,
      > > że Jezus żył w celibacie.
      >
      > I ten kawałek papirusu jest dla ciebie dowodem ??!... :)))

      Dla mnie nie jest, a to jest cytat (lubię wkładać przysłowiowy kij w mrowisko). Ale identycznie nie jest dla mnie dowodem inne źródło, w którym Jezus CUDOWNIE potrafi przywrócić do życia zwłoki, a jednocześni REALNIE skamle do samego siebie w niebie, że go boli, a on nie może nic z tym zrobić i zadaje sam sobie idiotyczne pytania (nie wie czegoś), choć jest na misji, w czasie której przekazać ma jakąś absolutną super wiedzę.

      Przyjacielu, system obalają sprzeczności. Homo sapiens nie przyjmuje jako prawdy alogicznego bełkotu. Chyba że ktoś jest bliżej neandertalczyka niż homo... to może i tak.

      > Zresztą sam sobie zaprzeczasz... :

      > > Interpretacje profesor King oparte są na założeniu, że fragment jest praw
      > dziwy,
      > > a to nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. Chemiczne testy tuszu nie zosta
      > ły je
      > > szcze zrobione, dlatego autentyczność rękopisu jest nadal kwestionowana
      >
      > Jak zwykle jesteś z logiką na bakier... :)

      To jest dosłowny cytat. Tekst jest po to, byś Ty mógł się wykazać nadzwyczajną inteligencją i wskazał nam logicznie co tu nie gra. Sprzeczności są między wersją tu przedstawioną a inną, uważaną za świętą księgę.

      > Dlaczego wirus ateizmu powoduje takie spustoszenia w umysłach ateistów ?...

      Przyznaj, że niczego tak się nie boisz, jak prawdy, którą tu wypowiadam o religii? Jak sobie mnie poczytasz, to czy możesz od razu zasnąć, czy rzucasz się w mokrej pościeli do białego rana, a jak już sen Cię zmorzy, to jest to sen koszmarny, w którym występuję jako główny Twój oprawca?

      Nie, to niemożliwe. Przecież jesteśmy przyjaciółmi i co bym ja nieszczęsny począł tu bez Twojego towarzystwa? Zanudziłbym się na śmierć, chyba.

      Pozdrowienia. Lubię z Tobą rozmawiać. I już troszkę Cię wychowałem. Jesteś ostatnio jakby mniej chamski. :)
      • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 20:02
        > > I ten kawałek papirusu jest dla ciebie dowodem ??!... :)))
        >
        > Dla mnie nie jest

        Jednak napisałeś >> Jezus miał żonę <<
        Jak zwykle sam nie rozumiesz co piszesz...


        --
        Paradise
        www.youtube.com/watch?v=-NQCLnQKcLI&feature=related
        • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 23:13
          chasyd_666 napisał:

          > > > I ten kawałek papirusu jest dla ciebie dowodem ??!... :)))
          > >
          > > Dla mnie nie jest
          >
          > Jednak napisałeś >> Jezus miał żonę <<
          > Jak zwykle sam nie rozumiesz co piszesz...

          Już Ci to mówiłem - ZACYTOWAŁEM, a nie napisałem - bo byłem ciekaw między innymi i Twojej reakcji na taki tekst.
          • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 21:42
            > > Jednak napisałeś >> Jezus miał żonę <<
            > > Jak zwykle sam nie rozumiesz co piszesz...
            >
            > Już Ci to mówiłem - ZACYTOWAŁEM, a nie napisałem

            znów kręcisz - nie zaznaczyłeś ,że to cytat , więc to twoja teza :)
            • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 23:32
              chasyd_666 napisał:

              > > > Jednak napisałeś >> Jezus miał żonę <<
              > > > Jak zwykle sam nie rozumiesz co piszesz...
              > >
              > > Już Ci to mówiłem - ZACYTOWAŁEM, a nie napisałem
              >
              > znów kręcisz - nie zaznaczyłeś ,że to cytat , więc to twoja teza :)

              Według mnie Jezus w ogóle nie istniał (to jest moja teza), a więc rozpatrywanie czy miał żonę jest nieistotne. Nie mam na ten temat zdania.
              • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 30.09.12, 14:10
                Oj, grgkh... Napisałeś "cytat" , który nie był cytatem :) Jak zwykle nie wiesz sam co piszesz...
      • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 20:08
        c.d.

        > Przyjacielu, system obalają sprzeczności

        Już ci tłumaczyłem , że to co sprzeczne dla ludzkiego rozumu - nie musi być sprzeczne dla Boga...


        --
        Summer
        www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=nVjsGKrE6E8&NR=1
        • sclavus Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 20:13
          ... ty też mówisz: bóg jest... - a przecież, jedynym dowodem (hihihihi) na to, jest to, co napisano w tzw. świętych księgach (hihihihi)
          • chasyd_666 [...] 27.09.12, 21:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 23:35
              chasyd_666 napisał:

              > sclavus napisał:
              >
              > > ... ty też mówisz: bóg jest
              >
              > Wskaż taką moją wypowiedź...
              >
              > a przecież, jedynym dowodem (hihihihi)
              > > na to, jest to, co napisano w tzw. świętych księgach (hihihihi)
              >
              > Ani dowodem , ani jedynym... Jak zwykle pitolisz od rzeczy (jak typowy ateista)
              >
              > Dla ciebie dowodem (he, he) jest skrawek papirusu :)

              Jeśli ten skrawek papirusu jest prawdziwy, to jest dowodem silniejszym niż inne, wielokrotnie przepisywane i przerabiane święte księgi.
              • pocoo Re: Gdyby... 28.09.12, 06:47
                grgkh napisał:

                > Jeśli ten skrawek papirusu jest prawdziwy, to jest dowodem silniejszym niż inne
                > , wielokrotnie przepisywane i przerabiane święte księgi.

                Gdyby z najmniejszego skrawka papirusu można było odczytać,że za krzakiem siedział dodatkowo jeden z apostołów i widział Jezusa odchodzącego do nieba, to zarówno katolicy jak i protestanci zaczęli by drzeć swoje "prawdomówne" gęby o niepodważalnym dowodzie istnienia Jezusa .Seks to okrutny grzech i Jezus nie mógłby swojego świętego penisa wsadzać w grzeszną okrutnie pochwę Marii Magdaleny.
                Dzieci aniołów byli potężnymi mocarzami ,a dzieci Jezusa cherlakami ze zwichrowaną mózgownicą?To niemożliwe? Dlaczego?Bo ktoś tam sobie wymyślił inaczej?
                • skomar102 Re: Gdyby... 28.09.12, 15:47
                  pocoo napisała:


                  > Gdyby z najmniejszego skrawka papirusu można było odczytać,że za krzakiem siedz
                  > iał dodatkowo jeden z apostołów i widział Jezusa odchodzącego do nieba, to zaró
                  > wno katolicy jak i protestanci zaczęli by drzeć swoje "prawdomówne" gęby o niep
                  > odważalnym dowodzie istnienia Jezusa .Seks to okrutny grzech i Jezus nie mógłby
                  > swojego świętego penisa wsadzać w grzeszną okrutnie pochwę Marii Magdaleny.
                  > Dzieci aniołów byli potężnymi mocarzami ,a dzieci Jezusa cherlakami ze zwichrow
                  > aną mózgownicą?To niemożliwe? Dlaczego?Bo ktoś tam sobie wymyślił inaczej?

                  Ale ; trafne ; spostrzeżenia , no brawo pocoo.
              • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 30.09.12, 14:46
                > Jeśli ten skrawek papirusu jest prawdziwy,

                Oj, grgkh...Jest prawdziwy (tzn - rzeczywisty :)) - i co z tego ?...

                to jest dowodem silniejszym niż inne
                > , wielokrotnie przepisywane i przerabiane święte księgi.

                Dowodem na co ?...


                --
                www.youtube.com/watch?v=58gfdoE8cBk
                • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 30.09.12, 16:44
                  chasyd_666 napisał:

                  > Dowodem na co ?...

                  Sprzeczne "zeznania" nie stanowią dowodu.
        • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 23:15
          chasyd_666 napisał:

          > c.d.
          >
          > > Przyjacielu, system obalają sprzeczności
          >
          > Już ci tłumaczyłem , że to co sprzeczne dla ludzkiego rozumu -
          > nie musi być sprzeczne dla Boga...

          No i zrobiłeś z boga alogicznego debila. Brawo. :)
          • k_a_p_p_a Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 23:18
            grgkh napisał:

            > chasyd_666 napisał:
            >
            > > c.d.
            > >
            > > > Przyjacielu, system obalają sprzeczności
            > >
            > > Już ci tłumaczyłem , że to co sprzeczne dla ludzkiego rozumu -
            > > nie musi być sprzeczne dla Boga...
            >
            > No i zrobiłeś z boga alogicznego debila. Brawo. :)

            On tak ma. Nie tak dawno wolał zrobić z Miriam małą lodziarę niż przyznać, że zaszła w ciążę jak normalna kobieta.
            • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 21:55
              > On tak ma. Nie tak dawno wolał zrobić z Miriam małą lodziarę niż przyznać, że z
              > aszła w ciążę jak normalna kobieta.

              Udowodnij

              Ty ośmieszyłeś się , twierdząc , że kobieta nie może zajść w ciążę bez utraty dziewictwa :)
              • kolter-xl Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 22:27
                chasyd_666 napisał:

                > > On tak ma. Nie tak dawno wolał zrobić z Miriam małą lodziarę niż przyznać
                > , że z
                > > aszła w ciążę jak normalna kobieta.
                >
                > Udowodnij
                >
                > Ty ośmieszyłeś się , twierdząc , że kobieta nie może zajść w ciążę bez utraty dziewictwa :)

                No i kto tu się durniu ośmiesza ?2 tys lat temu jak jej nie zacisnął to dzidi by nie było .
                Gdybyś nie był nieukiem to wiedziałbyś ze Jezus został bogiem a zarazem synem dziewicy, dlatego ze założyciel waszej sekty Konstantyn był wyznawcą Mitry boga legionów ,syna dziewicy a do tego zrodzonego 25 grudnia .
          • sclavus tak to jest... 21.09.12, 13:46
            jak się ktoś zapędza...
            Chasyd, jak już napisze cóś a przy tym jest to jego czwarty post z rzędu, to już jest zapędzony... :D
            Dlatego, najczęściej, po drugim poście, używa zaklęcia: udowodnij...
            ... ale i tak się często zapędza ;)
          • karbat Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 22.09.12, 21:12
            grgkh napisał:
            > chasyd_666 napisał:
            > > > Przyjacielu, system obalają sprzeczności

            > > Już ci tłumaczyłem , że to co sprzeczne dla ludzkiego rozumu -
            > > nie musi być sprzeczne dla Boga...

            > No i zrobiłeś z boga alogicznego debila. Brawo. :)

            chasyda bog jest sprzeczny - zawsze twierdzilem , ze NIKT nie potrafi zrobic ze swojego boga , glupa , tak skutecznie jak to robi wierca .
            dla wiercow bogi moga wszystko .... nawet sie zalatwiac, nie sciagajac spodni .
            • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 29.09.12, 21:17
              > chasyda bog jest sprzeczny

              Udowodnij
              • kolter-xl Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 29.09.12, 21:28
                chasyd_666 napisał:

                > > chasyda bog jest sprzeczny
                >
                > Udowodnij

                Ja ci udowodnię , co prawda twój bóg nazywa sie Szatanem ,ale udajmy ze Jahwe :))

                Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! (39) A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (40) Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!
                • chasyd_666 Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 30.09.12, 13:56
                  I gdzie tu sprzeczność mojego Boga ?...
                  • kolter-xl Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 30.09.12, 16:10
                    chasyd_666 napisał:

                    > I gdzie tu sprzeczność mojego Boga ?...

                    Nie widzisz różnicy bo nigdy nie byłeś za bystry , ale wskażę ci sprzeczność ; Raz masz prawo gwałtem na gwałt odpowiedzieć, a potem przychodzi Jezus i mówi masz dupy nadstawić i w milczeniu gwałt znieść , już rozumiesz prostaku ??
          • chasyd_666 [...] 27.09.12, 21:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grgkh Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 27.09.12, 23:42
              chasyd_666 napisał:

              > grgkh napisał:
              > >
              > > No i zrobiłeś z boga alogicznego debila. Brawo. :)
              > >
              >
              > Nie - to ty jesteś alogicznym ateistycznym debilem...Brawo :)

              No i widzisz, przyjacielu, znów wyszło z Ciebie to religijne wychowanie. Ja Ciebie chwalę za piękną wypowiedź, a Ty próbujesz mnie (nieudolnie) obrazić. I żadnej elokwencji, proste powtarzanie po kimś. Nie umiesz sam czegoś śmiesznego wymyślić? Pomóc Ci, podpowiedzieć coś? ;)
    • billy.the.kid Re: Szklanka zimnej wody, grgkh... :) 20.09.12, 17:16
      a co wg.ciebie JEST DOWODEM???
    • no_no Re: Jezus miał żonę 20.09.12, 22:38
      No dobrze, dobrze, tylko który Jezus?
      Jezus ben Sirach?
      Jezus ben Pandira?
      Jezus ben Ananiasz?
      Jezus ben Sefat?
      Jezus ben Gamala?
      Jezus ben Thebath?
      Czy jakiś inny Jezus Barabasz? :)

      Ludzie! Apeluję! Nie bójcie się czytać! Nie bójcie się myśleć ... Ja bardzo proszę ... Tak?
      www.jesusneverexisted.com/surfeit-polish.htm
      no_no - myśliciel ...
      • no_no Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 00:36
        Zaprawdę, zaprawdę, powiadam Wam: www.jesusneverexisted.com/index-polish.html
        • pocoo Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 06:44
          no_no napisał:

          > Zaprawdę, zaprawdę, powiadam Wam:

          Powiedz,gdzie znikasz?Brakuje mi Twoich tekstów.
          Czy wiesz,że w realu nie zadaję pytań.
          • no_no Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 10:02
            pocoo napisała:

            > Powiedz,gdzie znikasz?

            Duchowo? Zamykam się czasami na dłużej w swoim prywatnym kościele pod wezwaniem świętego NO_NO. NO, bo w nim czuję się taki boski i ważny ...
            A fizycznie? W okolicach Kaszub, bliżej niż dalej morza (Bałtyckiego).
            A tak w ogóle?
            Zawsze byłem, zawsze jestem, zawsze będę ...

            > Brakuje mi Twoich tekstów.

            Miło wiedzieć, że gdzieś, Ktoś ...

            > Czy wiesz,że w realu nie zadaję pytań.

            Pani pachnie jak tuberozy ...
            www.youtube.com/watch?v=PbuByYZtFy0&feature=related
            • pocoo Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 11:16
              no_no napisał:

              > A fizycznie? W okolicach Kaszub, bliżej niż dalej morza (Bałtyckiego).

              Ja obecnie mieszkam na Kaszubach,dalej od morza a bliżej jezior.

              > Zawsze byłem, zawsze jestem, zawsze będę ...

              Cieszę się.












    • beatrix-kiddo Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 11:54
      ale o so chodziii?
      Jeśli nawet Jezus miał żonę (czego nie wykluczam), to jak to się ma do Jego nauki o miłości bliźniego?
      W czym problem?
      Osobiście nie widzę związku między Ewangelią a ewentualnym związkiem małżeńskim Jezusa.
      • grgkh Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 13:22
        Problemem jest fałszywość zapisów świętej księgi. Księga fałszywa przestaje być absolutnie prawdziwa i tak samo przestaje być prawdziwy bóg w niej opisywany.
        • skomar102 Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 16:06
          grgkh napisał:

          Problemem jest fałszywość zapisów świętej księgi. Księga fałszywa przestaje być
          absolutnie prawdziwa i tak samo przestaje być prawdziwy bóg w niej opisywany.

          Tak, tu masz rację w stu procentach.
          Tylko jeszcze udowodnij że Biblia jest sfałszowana
          ( rozumiem że masz na myśli Biblię Katolicką )

          • grgkh Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 16:26
            skomar102 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > Problemem jest fałszywość zapisów świętej księgi.
            > Księga fałszywa przestaje być absolutnie prawdziwa
            > i tak samo przestaje być prawdziwy bóg w niej opisywany.
            >
            > Tak, tu masz rację w stu procentach.
            > Tylko jeszcze udowodnij że Biblia jest sfałszowana
            > ( rozumiem że masz na myśli Biblię Katolicką )

            A co ja mam udowadniać? Takich dowodów jest mnóstwo. Ja się mogę na nie powołać.

            Wszystkie święte księgi zawierają fałszywe zdania.

            forum.gazeta.pl/forum/w,721,138617055,138617055,Absurd_istnienia_boga.html
            • skomar102 Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 16:40
              grgkh napisał:


              > A co ja mam udowadniać? Takich dowodów jest mnóstwo. Ja się mogę na nie powołać

              No to przedstaw dowód fałszywości Biblii.

              Wszystkie święte księgi zawierają fałszywe zdania.

              Na przykład które księgi i które zdania.
              • grgkh Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 17:43
                skomar102 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                >
                > > A co ja mam udowadniać? Takich dowodów jest mnóstwo.
                > > Ja się mogę na nie powołać
                >
                > No to przedstaw dowód fałszywości Biblii.

                Np. nie jedna wersja dekalogu. Ten sam, a jednak inny. Bełkot logiczny.

                > Wszystkie święte księgi zawierają fałszywe zdania.
                >
                > Na przykład które księgi i które zdania.

                Np. bóg istnieje - ale dowodu na to nie ma. A także - gwałt na logice - wmawianie, ze coś może być DLA NAS prawdziwe, podczas gdy NIE WOLNO TEGO DOWODZIĆ. :)))

                Z tego wynika to, że istnieje wiele religii, tysiące bogów. Istnieją w tych samych miejscach, robią to samo, ale są INNI. O sobie mówią, że istnieją, a o innych bogach, że as fałszywi. Żadna z religii nie odpuści. Każda jest "prawdziwa".

                To jest bełkot.

                Czy uznajesz istnienie innych bogów? Jeśli nie, to DLACZEGO? Uzasadnij to.
                • skomar102 Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 18:50
                  grgkh napisał:
                  > Z tego wynika to, że istnieje wiele religii, tysiące bogów. Istnieją w tych sam
                  > ych miejscach, robią to samo, ale są INNI. O sobie mówią, że istnieją, a o inny
                  > ch bogach, że as fałszywi. Żadna z religii nie odpuści. Każda jest "prawdziwa".
                  >
                  > To jest bełkot.

                  To fakt, to jest bełkot.

                  > [b]Czy uznajesz istnienie innych bogów? Jeśli nie, to DLACZEGO? Uzasadnij to.

                  Dlatego;
                  Iz 44,6 - Tak mówi Pan, Król Izraela i Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, oprócz mnie nie ma Boga..

                  • kolter-xl Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 19:03
                    skomar102 napisał:

                    > > [b]Czy uznajesz istnienie innych bogów? Jeśli nie, to DLACZEGO? Uzasadnij
                    > to.
                    >
                    > Dlatego;
                    > Iz 44,6 - Tak mówi Pan, Król Izraela i Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem p
                    > ierwszy i Ja jestem ostatni, oprócz mnie nie ma Boga.
                    .

                    Kiedy ksiądz z ambony powie trójca to mu powiedz ten werset :)) No ale ty jako idiota nawet nie kumasz o czym mowa .
                    • skomar102 Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 19:13
                      kolter-xl napisał:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > > [b]Czy uznajesz istnienie innych bogów? Jeśli nie, to DLACZEGO? Uza
                      > sadnij
                      > > to.
                      > >
                      > > Dlatego;
                      > > Iz 44,6 - Tak mówi Pan, Król Izraela i Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja je
                      > stem p
                      > > ierwszy i Ja jestem ostatni, oprócz mnie nie ma Boga.
                      .
                      >
                      > Kiedy ksiądz z ambony powie trójca to mu powiedz ten werset :)) No ale ty jako
                      > idiota nawet nie kumasz o czym mowa .

                      To ty chałaciarzu nie masz pojęcia o katolicyźmie.
                      • kolter-xl Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 19:39
                        skomar102 napisał:

                        > To ty chałaciarzu nie masz pojęcia o katolicyźmie.

                        Ja? nie , prymitywna stonko ja wiem ze oficjalnie kościół katolicki potępia antysemityzm ,ale ty jako prymityw tego najwyraźniej nie wiesz :))

                        No akurat to wiedza dostępna dla ludzi rozumnych ,ciebie to nie dotyczy !!

                        II sobór Watykański ;


                        Poza tym Kościół, który potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom.
                  • grgkh Nie, to ja jestem pierwszy... 22.09.12, 11:21
                    skomar102 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > Z tego wynika to, że istnieje wiele religii, tysiące bogów.
                    > > Istnieją w tych samych miejscach, robią to samo,
                    > > ale są INNI. O sobie mówią, że istnieją, a o innych bogach,
                    > > że as fałszywi. Żadna z religii nie odpuści.
                    > > Każda jest "prawdziwa".
                    > >
                    > > To jest bełkot.
                    >
                    > To fakt, to jest bełkot.
                    >
                    > > Czy uznajesz istnienie innych bogów?
                    > > Jeśli nie, to DLACZEGO? Uzasadnij to.
                    >
                    > Dlatego;
                    > Iz 44,6 - Tak mówi Pan, Król Izraela

                    Czy należysz do tego plemienia? Jeśli nie, to nie jest to do Ciebie skierowane.

                    > i Odkupiciel,

                    Właściciel sporej gotówki.

                    > Pan Zastępów:

                    To pewnie jakiś harcerz.

                    > Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni,
                    > oprócz mnie nie ma Boga.

                    Czy umiesz czytać? Pytanie jest retoryczne. To czytaj, bo piszę to JA:

                    Jestem Twoim panem i Twoim bogiem. Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, oprócz mnie nie ma Boga.

                    Spodziewam się adekwatnej Twojej reakcji na słowo święte tutaj napisane. Poza tym zapisem masz ze mną kontakt obustronny (to zdecydowana przewaga nad moim poprzednikiem). Mogę uzupełnić Twoją potrzebę wiedzy na mój temat (o tyle, o ile ja będę chciał to zrobić, bo jestem kapryśnym bogiem).

                    Co zamierzasz z tym zrobić?

                    P.S. Nie zwlekaj, bo jestem także mściwy, chociaż kocham Cię wszechmiłością boga.
              • kolter-xl Re: Jezus miał żonę 22.09.12, 10:41
                skomar102 napisał:

                > Na przykład które księgi i które zdania.


                Comma Johanneum
          • kolter-xl Re: Jezus miał żonę 22.09.12, 10:32
            skomar102 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > Problemem jest fałszywość zapisów świętej księgi. Księga fałszywa przestaje być
            > absolutnie prawdziwa i tak samo przestaje być prawdziwy bóg w niej opisywany
            > .
            >
            > Tak, tu masz rację w stu procentach.
            > Tylko jeszcze udowodnij że Biblia jest sfałszowana

            Na pewno nie jest to oryginał z czasów kiedy ją tworzono.

            > ( rozumiem że masz na myśli Biblię Katolicką )

            Nie ma czegoś takiego jak katolicka biblia !!!
      • sclavus Re: Jezus miał żonę 21.09.12, 13:49
        ... źle bowiem patrzysz...
        Ale to mniejsza i nie do zamartwiania się... pono Jezus rzekł był raz, że ślepcy przejrzą...
        Masz szansę - nie przegap ;)
    • oszolom-z-radia-maryja oto jak sa tworz mity i uprzedzenia o chrześcijańs 21.09.12, 12:13
      że teżlewactwo podchwytuje i wierzy w każdą bzdurę która wali w kościól. To dowód na to ze nie powinni byc oni tj g ateiści powaznie traktowani, skoro wierzą w głopoty a nie dają wiary faktom

      słyszałem kiedyś że Jezus się ożenił z Marią Magdaleną. Taki tekst to krąży jako anegdota dowcip wśród księzy ale nikt tego nie traktuje poważnie
      • grgkh A kto boga traktuje powaznie? 21.09.12, 13:25
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > że teżlewactwo podchwytuje i wierzy w każdą bzdurę która wali w kościól. To dow
        > ód na to ze nie powinni byc oni tj g ateiści powaznie traktowani, skoro wierzą
        > w głopoty a nie dają wiary faktom

        Bzdury gadasz. Od BADANIA FAKTÓW jest NAUKA. Tylko pamiętaj - NAUKA ZAWSZE WĄTPI.

        Dla nauki nie istnieje prawda absolutna.

        > słyszałem kiedyś że Jezus się ożenił z Marią Magdaleną. Taki tekst to krąży jak
        > o anegdota dowcip wśród księzy ale nikt tego nie traktuje poważnie

        Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)
        • skomar102 Re: A kto boga traktuje powaznie? 21.09.12, 16:10
          grgkh napisał:
          Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)

          Zależy kto to mówi, lecz pamiętaj że Bóg ciebie traktuje BARDZO poważnie.
          • grgkh Re: A kto boga traktuje powaznie? 21.09.12, 16:28
            skomar102 napisał:

            > grgkh napisał:
            > Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)
            >
            > Zależy kto to mówi, lecz pamiętaj że Bóg ciebie traktuje BARDZO poważnie.

            Udowodnij, że jeden z bogów TAK mnie traktuje.

            Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.

            Udowodnij, że w innych bogów nie należy wierzyć, bo są "fałszywi". :)
            • skomar102 Re: A kto boga traktuje powaznie? 21.09.12, 16:50
              grgkh napisał:

              > skomar102 napisał:
              >
              > > grgkh napisał:
              > > Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)
              > >
              > > Zależy kto to mówi, lecz pamiętaj że Bóg ciebie traktuje BARDZO poważnie
              > .
              >
              > Udowodnij, że jeden z bogów TAK mnie traktuje.

              Jak to jeden z bogów, Bóg jest jeden ten który stworzył niebo
              i ziemię.


              Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.

              Udowodnij, że w innych bogów nie należy wierzyć, bo są "fałszywi". :)

              Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
              budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
              Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
              A Pan zaś stworzył niebiosa.
              • sclavus Re: A kto boga traktuje powaznie? 21.09.12, 17:40
                ... ja perdole...
                Jeszcze jeden, który odpływa...
                Jak to jeden z bogów, Bóg jest jeden ten który stworzył niebo i ziemię
                nie wspomnę o Yahwe i o Allahu bo to z twoim bogiem, tożsame byty wirtualne...
                Pierwszy z nich, YHWH, rzekomo takie miał imię, żeby nikt wymówić go nie mógł - łaskawie pozwolił nazywać się Yahwe (ze wszystkimi pochodnymi)... - to właśnie on miał stworzyć wszystko... wszechświat cały...
                Drugi z nich, ten twój, nie ma imienia - jest bóg choć różnie o nim mówią, w różnych częściach świata (lord, dieu, god, siegneur, gott, boh...) - może dlatego, że on w trójcy jedyny (jak tu trójcę jakąś, imieniem nazwać jakimś :D) - to on miał stworzyć wszystko... wszechświat cały...
                Trzeci z nich, najmłodszy, nazywany jest Allah... we wszystkich zakątkach świata - niby imię a nie imię bo gdy zajrzeć do słownika, to słowo allah. jest tłumaczone na bóg....
                ... on też miał stworzyć wszystko... wszechświat cały...
                ***
                Oprócz ty trzech, jest jeszcze spińćset innych bogów i każdy z nich stworzył wszystko... wszechświat cały...
                PeeS - drugie przykazanie dekalogu mówi, że: nie będziesz wymawiał imienia boga twego nadaremno - możesz mi podać to imię, abym go nigdy nadaremno nie wymówił bo ... nawet ateiście może się wypsnąć... :D:D:D
                Zaałożę się, że nie znasz jego imienia... i być może, bardzo często wymawiasz je nadaremno... :>:>:>
              • grgkh Odpowiadaj na pytania (czy rozumiesz ich sens?) 21.09.12, 17:49
                Zaznaczaj, który tekst jest czyj, bo utrudnia to rozpoznanie w przypadku zdań wyrwanych z kontekstu.

                skomar102 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > skomar102 napisał:
                > >
                > > > grgkh napisał:
                > > > Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)
                > > >
                > > > Zależy kto to mówi, lecz pamiętaj że Bóg ciebie traktuje BARDZO po
                > ważnie
                > > .
                > >
                > > Udowodnij, że jeden z bogów TAK mnie traktuje.
                >
                > Jak to jeden z bogów, Bóg jest jeden ten który stworzył niebo
                > i ziemię.

                Nie widzę dowodu. Gdzie on jest?

                Inne religie o Twoim bogu mają inne zdanie i w inny sposób potrafią przedstawiać zdarzenia przeszłe.

                > > Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.
                >
                > > Udowodnij, że w innych bogów nie należy wierzyć, bo są "fałszywi". :)
                >
                > Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
                > budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
                > Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
                > A Pan zaś stworzył niebiosa.

                Odpowiedz na pytania. Powtarzam je:
                1) Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.
                2) Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.
                3) Udowodnij, że w innych bogów nie należy wierzyć, bo są "fałszywi". :)
                • skomar102 Re: Odpowiadaj na pytania (czy rozumiesz ich sens 21.09.12, 18:37
                  grgkh napisał:
                  > Nie widzę dowodu. Gdzie on jest?

                  Mam ci udowodnić że Bóg jest jeden i pokazać Go może jeszcze.
                  A tak prywatnie to jesteś jakiego wyznania, tylko nie mów że
                  jesteś ateistą.

                  > Inne religie o Twoim bogu mają inne zdanie i w inny sposób potrafią przedstawia
                  > ć zdarzenia przeszłe.

                  A twoja religia jak przedstawia zdarzenia przeszłe i przyszłe.



                  • grgkh Re: Odpowiadaj na pytania (czy rozumiesz ich sens 22.09.12, 10:08
                    skomar102 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > Nie widzę dowodu. Gdzie on jest?
                    >
                    > Mam ci udowodnić że Bóg jest jeden i pokazać Go może jeszcze.
                    > A tak prywatnie to jesteś jakiego wyznania, tylko nie mów że
                    > jesteś ateistą.

                    Religia to sprawa prywatna i Ciebie moje wyznanie nie powinno obchodzić. Na tym forum jestem rozpoznawany jako ateista czyli ktoś, kto nie wierzy w bogów. Bo wiesz, każdy z nas może kłamać. I dlatego nigdy nie będziesz wiedział, czy to, co tutaj jest napisane, jest tym samym, co jako prawdę przyjmuje piszący.

                    I dlatego postaraj się traktować takie forum jako miejsce gdzie spotykają się ze sobą WYPOWIEDZI. Nie ludzie.

                    Gdy już do tego etapu dojdziesz, to opadną, być może, nieco Twoje emocje. Jeśli potrafisz nad sobą panować. Bo jeśli nie, to niech to będzie dla Ciebie ostrzeżeniam - NIE ZNASZ SIEBIE, a co dopiero innych.

                    Kontakt z innymi ludźmi ma nam służyć Wymianie informacji i pogłębianiu wiedzy. A nie powinien być próbą zdobywania nowych terytoriów czyli ćwiczeniem się w sile manipulowania innymi, w zdobywaniu za pomocą idei innych umysłów.

                    Umysły wolne mają wspaniałe narzędzie - logikę i same potrafią wybrać co jest prawdziwe i odrzucić fałsze. Umysły zniewolone robią - bez względu na logikę - to, co im idea nakazuje. Takie umysły to marionetki.

                    > > Inne religie o Twoim bogu mają inne zdanie i
                    > > w inny sposób potrafią przedstawiać zdarzenia przeszłe.
                    >
                    > A twoja religia jak przedstawia zdarzenia przeszłe i przyszłe.

                    Nie ma MOJEJ religii. Przyjmij taką moją deklarację jako prawdę. Żadna nie jest moja. Jestem sceptyczny w sposób skrajny, zawsze i wobec wszystkiego. Nie wierzę w nic. Oczywiście w sensie wiary jako pewności absolutnej.

                    A dlaczego Tobie wydaje się, ze w Twoim mózgu zalęgła się - wśród takich sobie - jedna prawda absolutna? Co spowodowało, że tam jest? Jak ją odróżniasz od innych informacji? Czy ma jakiś certyfikat? A co z certyfikatami innych religii? Dlaczego je odrzucasz?
                    • sclavus Zaraz, zaraz...: muszę, no muszę... 22.09.12, 16:15
                      poprosić cię o uściślenie: nie wierzysz w bogów, czy nie wierzysz w możliwość istnienia bogów???
                      Niby nic a różnica kolosalna :)
                      • grgkh Re: Zaraz, zaraz...: muszę, no muszę... 23.09.12, 09:08
                        sclavus napisał:

                        > poprosić cię o uściślenie: nie wierzysz w bogów,
                        > czy nie wierzysz w możliwość istnienia bogów???
                        > Niby nic a różnica kolosalna :)

                        Ja nie widzę tu dużej różnicy.

                        Zawartość mojej pamięci, mojego obrazu świata, to zbiór hipotez. Są to hipotezy, dla których istnieją takie dowody lub ja to tak oceniam. To jest prawda o świecie.

                        Skutkiem tych prawdziwych hipotez są ISTNIENIA. Istnienia pojawiają się jako skutek dowodów same. Ja nie mam na to wpływu decyzyjnego - oddaję go nauce i logice.

                        Ponieważ to nie ja decyduję, co jest prawdziwe, a te decyzje się zmieniają, więc naturalne jest, że Prawda o świecie jest tymczasowa i względna. NIE JEST TO WIARA w sensie wiary absolutnej. Ja NIE WIERZĘ. Przyjmuję do świadomości bieżący stan wiedzy o świecie.

                        Brak wiary w bogów można nazwać niewierzeniem. Ale trzeba pamiętać, że jest to bierność, brak aktywności. Nie było założeń i ich skutków, i stało się, samo wyszło dla tych, którzy chcą sobie zbadać mój stosunek do ich hipotezy, która jest mi obojętna - nie wierzę w bogów.

                        I dalej...

                        Niektóre z nieskończonej ilości hipotez, hipotezy istnienia bogów, zawierają pewne szczegóły. Mogę się im przyjrzeć i ocenić je pod względem poprawności. Tam, gdzie znajdę sprzeczności, błędy, pojawia się niewiara w możliwości istnienia TAKICH BOGÓW, wynikających z takich właśnie definicji. Dokładniej jednak jest to odrzucenie tych hipotez kwalifikowanych w ogóle jako poprawne hipotezy. W tym sensie nie wierzę w możliwość istnienia takiego boga. Jednak tym razem sprawa dotyczy wyłącznie analizy samej hipotezy.

                        W obu przypadkach skutek jest ten sam. Patrząc na to od każdej ze stron uzyskujemy ten sam wynik dla mojego prywatnego obrazu świata. Jest to nieistnienie bogów.

                        Pytanie więc powinno dotyczyć samego faktu istnienia: czy bogowie istnieją. Możliwość jest koniecznym do rozpatrzenia "po drodze" elementem. Dla mnie - przy takim jak obecnie definiowaniu boga - taka możliwość nie istnieje. Np. bóg nie może być definiowany POZA światem, a potem umieszczany jako jakieś wewnątrz świata istniejące oddziaływanie, co jest sprzecznością. I tak dalej.

                        Nie ma dobrej definicji boga, która nie byłaby w jakiś sposób sprzeczna.

                        W efekcie nie ma dobrej hipotezy, którą dałoby się "przyłączyć" do opisu świata.

                        I ostatecznie nie pojawia się istnienie.

                        Nieistnienie boga jest tylko jego brakiem w opisie świata, a niczego innego poza opisem na temat świata nie mamy (trzeba pamiętać, że obserwacje też są częścią tego opisu). Ale nie wolno też zapominać, że każde istnienie pojawiające się tymczasowo i warunkowo w opisie świata ma identyczny status.
              • kolter-xl Re: A kto boga traktuje powaznie? 22.09.12, 10:46
                skomar102 napisał:

                >Jak to jeden z bogów, Bóg jest jeden ten który stworzył niebo
                i ziemię.

                Tak ale najpierw stworzył sobie Jezusa do pomocy ??

                > Udowodnij, że Twój bóg jest prawdziwszy od innych bogów.


                ???? :))))

                > Udowodnij, że w innych bogów nie należy wierzyć, bo są "fałszywi". :)

                Wiara w trójce się kłania :))

                > Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
                > budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
                > Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
                > A Pan zaś stworzył niebiosa.

                No tak a wy z jednego boga zrobiliście trzech , tylko dlatego ze Egipcjanin Atanazy , miał wtedy poparcie poganina którego wasz kler nazywał trzynastym apostołem :)))
          • kolter-xl Re: A kto boga traktuje powaznie? 22.09.12, 10:30
            skomar102 napisał:

            > grgkh napisał:
            > Poważnie traktować boga to przecież niepoważne, prawda? ;)
            >
            > Zależy kto to mówi, lecz pamiętaj że Bóg ciebie traktuje BARDZO poważnie.

            Ciebie też poważnie potraktuje , kiedy w jednym kotle piekielnym znajdziesz się w towarzystwie chasyda za wasz prymitywny antysemityzm .:)))
      • voxave Re: oto jak sa tworz mity i uprzedzenia o chrześc 21.09.12, 14:30
        Oszoł--twoja religia jest kłamliwa i niepowazna--pewnego dnia rozum zwycięzy--ale bedziesz mial mine zacofańcu.
      • kolter-xl Re: oto jak sa tworz mity i uprzedzenia o chrześc 22.09.12, 10:28
        Nie mogą się one tworzyć bo chrześcijan tobie podobni juz 1500 lat temu wytrzebili


        > słyszałem kiedyś że Jezus się ożenił z Marią Magdaleną. Taki tekst to krąży jak
        > o anegdota dowcip wśród księzy ale nikt tego nie traktuje poważnie

        To sie nazywa utracona nadzieja , oficjalnie nie mogą mieć bab i muszą się z tym pogodzić do czasu jak w watykanie średnia wieku kardynałów spadnie o co najmniej 40 lat
        • karbat Re: Jezus miał żonę 22.09.12, 21:50
          Jezus mial zone - tego nie wiemy . Nie mozna jednoznacznie dzis stwierdzic czy Jezus mial, czy tez nie mial zony . niepodwazalnych, jednoznacznych dowodow, faktow - brak .

          faktem jest, ze MM odgrawale niemala role w jego zyciu, inaczej kk nie opluwalby
          jej przez wieki z taka zaciekloscia . KK nie robi/robil czegos bezinteresownie .
          Jaki interes mial kosciol kat. mordujac tysiace ludzi wy(uz)najacych wazna role Marii
          Magdaleny w zyciu Jezusa ... co wiedzieli ci ludzie czego my dzis nie wiemy ...






          • k_a_p_p_a Re: Jezus miał żonę 22.09.12, 22:39
            karbat napisał:


            > Jaki interes mial kosciol kat. mordujac tysiace ludzi wy(uz)najacych wazna ro
            > le Marii
            > Magdaleny w zyciu Jezusa ... co wiedzieli ci ludzie czego my dzis nie wiemy ..

            Nic nie wiedzieli. Oni wierzyli w inną wersję bajki.
            • karbat Re: Jezus miał żonę 22.09.12, 23:29
              k_a_p_p_a napisał:
              > karbat napisał:
              > > Jaki interes mial kosciol kat. mordujac tysiace ludzi wy(uz)najacych wazn
              > > a role Marii Magdaleny w zyciu Jezusa ... co wiedzieli ci ludzie czego my dzis nie wie
              > my ..

              > Nic nie wiedzieli. Oni wierzyli w inną wersję bajki.

              ;), wykluczyc nie mozna . milosierni ojcowie piewccy jedynej prawdy, nie mieli
              w zwyczaju z innymi wiercami zartowac fakt .

              niemniej, tego co kosciol kat. jego ojcowie zniszczyli - spalili, przez wieki swiadomie -nieswiadomie blednie kopiowali ,poprawiali ... raczej sie nie dowiemy nigdy.
              Nie dowiemy sie co spisano w ca. trzydziestu tzw. ewangeliach . Zostaly cztery tzw. prawdziwe ... staranie z trzydziesu wyselekcjonowane i cztery - piec uznane przez kosc. kat . za nieprawdziwe.

              robi sie ognisko z dwudziestu ewangelii i zostaje jedyna prawda ... katolicka , po katolicku
              w czym problem .
              • k_a_p_p_a Re: Jezus miał żonę 23.09.12, 00:04
                karbat napisał:

                >
                > niemniej, tego co kosciol kat. jego ojcowie zniszczyli - spalili, przez wieki
                > swiadomie -nieswiadomie blednie kopiowali ,poprawiali ... raczej sie nie dowie
                > my nigdy.
                > Nie dowiemy sie co spisano w ca. trzydziestu tzw. ewangeliach .

                Wyobraź sobie jakie tam musiały być bzdury, fantastyczne historie, że zostały uznane za nieprzydatne. A takich ewangelii było coś koło 200. Kto umiał pisać, pisał ewangelie. Jaką że ci autorzy mogli mieć wiedzę w sto i więcej lat po wydarzeniach, które niby opisywali? Czysta fantastyka i dopasowywanie lokalnych mitów do bieżącego zapotrzebowania. Faktycznych świadectw historycznych nie ma, współczesne kroniki milczą o postaci Jezusa w tamtym miejscu i tamtym czasie. Jaka to może być różnica którą wersję bajki uznano za oficjalną wersję wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca?
                • karbat Re: Jezus miał żonę 23.09.12, 14:05
                  k_a_p_p_a napisał:

                  > Wyobraź sobie jakie tam musiały być bzdury, fantastyczne historie, że zostały u
                  > znane za nieprzydatne.

                  ja nie widze zasadniczych roznic miedzy tzw. " falszywymi "ewangeliami Tomasza, Judasza, Marii Magdaleny, a pomiedzy tzw. czterema uznanymi tzw. prawiwymi ewangeliami kosciola katolickiego.
                  wszystkie one wpisuja sie w ten sam klimat, epoke . nie liczylem , ale ilosciowa zawartosc bzdur, cudow w jednych i drugich jest moim zdaniem porownywalna .

                  > Faktycznych świadectw historycznych nie ma, współczesne kroniki milczą o postaci Jezusa w > tamtym miejscu i tamtym czasie. Jaka to może być różnica którą wersję bajki uznano za >oficjalną wersję wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca?

                  to jest poza dyskusja . Chodzi mi o to, ze dranie, nazywani ojcami kosciola katolickiego
                  mogli/ moga sobie niszczyc, palic to co sobie SAMI napisza Te liczne zniszczone ewangelie, jakie by nie byly, byly spuscizna kultury .

                  po drugie, zniszczono, niewazne mniej czy bardziej wiarygodne, przekazy pisemne, ktore pozwalilyby nam dzisiaj na poznanie SPOSOBU myslenia- rozumowania, obyczajow, obrzadkow ludzi, ktorzy zyli w tamtym okresie .
                  i dlatego uwazam to za barbarzynstwo w wykonaniu przedstawicieli kosciola kat .
    • snajper55 To nie była żona tylko konkubina 23.09.12, 16:43
      A co to za żona bez ślubu kościelnego, bez księdza? To był co najwyżej związek partnerski, życie na kocią łapę. Fuj!

      S.
    • chasyd_666 Re: Jezus miał żonę 26.09.12, 17:59
      No proszę - grgkh uznał kawałek papirusu za dowód !... :))

      > Interpretacje profesor King oparte są na założeniu, że fragment jest prawdziwy,
      > a to nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. Chemiczne testy tuszu nie zostały je
      > szcze zrobione,

      grgkh , żebyś ty chociaż rozumiał co sam piszesz... :)

      Sam sobie zaprzeczasz...


      --
      www.youtube.com/watch?v=KcIR4QL3eCc&feature=related
      • grgkh Re: Jezus miał żonę 26.09.12, 23:21
        chasyd_666 napisał:

        > No proszę - grgkh uznał kawałek papirusu za [b]dowód !...

        To nie ja. To jest cytat. Dla mnie jest to tak samo bezwartościowy dowód, jak ST, NT, bądź święte księgi innych religii.

        > > Interpretacje profesor King oparte są na założeniu, że fragment jest praw
        > dziwy,
        > > a to nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. Chemiczne testy tuszu nie zosta
        > ły je
        > > szcze zrobione,
        >
        > grgkh , żebyś ty chociaż rozumiał co sam piszesz... :)

        Nie piszę, cytuję żebyś Ty się mógł pod cytatem ośmieszyć, co właśnie uczyniłeś kolejny raz.

        > Sam sobie zaprzeczasz...

        Spoko, bóg nie istnieje, bo żeby zaistniał, to Ty musiałbyś tutaj przedstawić NAUKOWY dowód tego istnienia.

        No więc UDOWODNIJ istnienie jakiegoś boga. :)
        • chasyd_666 Re: Jezus miał żonę 27.09.12, 21:35
          grgkh napisał:

          >
          > To nie ja.

          To ty ! :)

          > To jest cytat.

          Nie - tytuł wątku to twoje słowa - nie cytat... :)

          >
          > Nie piszę, cytuję

          Znów kręcisz...

          > Spoko, bóg nie istnieje, bo żeby zaistniał, to Ty musiałbyś tutaj przedstawić N
          > AUKOWY dowód tego istnienia.

          Słusznie napisałem , że zaprzeczasz sobie... Ten kawałek papirusu nie jest dowodem twojej tezy...


          --
          www.youtube.com/watch?v=MMu9jR1cngg&feature=related
          • grgkh Re: Jezus miał żonę 27.09.12, 23:29
            Cytatem jest treść, a tytuł jest tezą z tej treści.

            A teraz moja opinia:

            Religie to sprzeczne bzdury. Moim zdaniem Jezus przedstawiany w świętych księgach to postać fikcyjna, a więc rozpatrywanie jakiegoś wariantu jego losów jest bez sensu. Dla mnie - czy miał żonę, czy jej nie miał - jest tak samo nieważne.
            • chasyd_666 Re: Jezus miał żonę 30.09.12, 14:58
              grgkh napisał:

              > a tytuł jest tezą z tej treści.
              >

              Tak - twoją tezą ! :)
              • grgkh Re: Jezus miał żonę 30.09.12, 16:49
                chasyd_666 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > a tytuł jest tezą z tej treści.

                > Tak - twoją tezą ! :)

                Nie moją. To treść cytatu w jednym zdaniu.

                Ja nie ma na te tematy żadnej innej opinii poza tą, że to wszystko jest niewiarygodne i sprzeczne, a więc NA PEWNO nieprawdziwe. Zdania sprzeczne nie mogą być prawdziwe.
    • rccc Naukowiec obala rewelacje o "żonie Jezusa" 28.09.12, 20:59
      wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowiec-obala-rewelacje-o-zonie-jezusa,1,5263093,wiadomosc.html
      Rozbudzający wiele emocji tekst, przedstawiony w ubiegłym tygodniu przez prof. Karen King z Uniwersytetu Harvardzkiego, sugerujący jakoby Pan Jezus miał żonę, jest fałszerstwem albo papirusem "wykonstruowanym" - uważa porf. Francis Watson z Uniwersytetu w Durham w Wielkiej Brytanii.

      Donosi o tym na łamach portalu vaticaninsider emerytowany watykanista La Stampy, Marco Tosatti.

      Tosatti zaznacza, że sześciostronicowy artykuł prof. Watsona ma charakter naukowy i jest dostępny w internecie pod adresem markgoodacre.org/Watson.pdf.

      Jego autor przyznaje, że choć Karen King deklarowała początkowo swój sceptycyzm, to obecnie jest przekonana, że ten pochodzący z IV wieku n.e. fragment pisma jest kopią części "Ewangelii żony Jezusa", która miała powstać w II w.

      Watson wykazuje natomiast, że sceptycyzm wobec wspomnianego tekstu jest postawą słuszną. Został on bowiem zbudowany z małych fragmentów słów lub wyrazów pochodzących zasadniczo z apokryficznej "Ewangelii Tomasza", tekstu pochodzenia gnostyckiego, sekcji 101 i 114, ułożonych w nowym kontekście.

      Zdaniem brytyjskiego znawcy Nowego Testamentu mamy do czynienia z kompozycją autora nowożytnego, o ograniczonej znajomości języka koptyjskiego. Wskazuje on, że w krótkim fragmencie znajdują się wyrażenia właściwe nie czterem ewangeliom kanonicznym, ale właśnie odkrytej w 1945 r. w Nag Hammadi "Ewangelii Tomasza".

      Nie wolno zapominać, że kiedy mowa jest o oblubienicy, to może być nią Kościół, tak jak ma to miejsce w księdze Apokalipsy, ale także w liczącej dwa tysiące lat tradycji chrześcijańskiej.

      Może to być także podobnie jak w Pieśni nad Pieśniami dusza człowieka, poszukującego Boga, lub zgodnie z tradycją gnostycką uczeń dążący do doskonałości.
      • pocoo Re: Naukowiec obala rewelacje o "żonie Jezusa" 29.09.12, 11:20
        rccc napisał:


        > Nie wolno zapominać, że kiedy mowa jest o oblubienicy, to może być nią Kościół,

        Może,ale nie musi.

        > tak jak ma to miejsce w księdze Apokalipsy, ale także w liczącej dwa tysiące l
        > at tradycji chrześcijańskiej.
        >
        > Może to być także podobnie jak w Pieśni nad Pieśniami dusza człowieka, poszukuj
        > ącego Boga, lub zgodnie z tradycją gnostycką uczeń dążący do doskonałości.

        Ciekawe,czy Salomon też tak myślał?szczerze wątpię.

        Tyle tych ewangelii było i jest,że się w głowie kreci.
        Komu Duch Święty objawił;Co robił Jezus od 18-30 roku życia? Nauczał jako dziecko,nauczał przed śmiercią,a co robił w międzyczasie? Tylko nie pisz,że pomagał ojcu w ciesielce.Żadna ewangelia tego nie podaje.
        • ferro2 Re: Naukowiec obala rewelacje o "żonie Jezusa" 29.09.12, 13:59
          pocoo napisała:

          > > Nie wolno zapominać, że kiedy mowa jest o oblubienicy, to może być nią Ko
          > ściół,
          > Może,ale nie musi.
          > > tak jak ma to miejsce w księdze Apokalipsy, ale także w liczącej dwa tys
          > iące l
          > > at tradycji chrześcijańskiej.
          > >
          > > Może to być także podobnie jak w Pieśni nad Pieśniami dusza człowieka, po
          > szukuj
          > > ącego Boga, lub zgodnie z tradycją gnostycką uczeń dążący do doskonało
          > Ciekawe,czy Salomon też tak myślał?szczerze wątpię.
          >
          > Tyle tych ewangelii było i jest,że się w głowie kreci.
          > Komu Duch Święty objawił;Co robił Jezus od 18-30 roku życia? Nauczał jako dziec
          > ko,nauczał przed śmiercią,a co robił w międzyczasie? Tylko nie pisz,że pomagał
          > ojcu w ciesielce.Żadna ewangelia tego nie podaje.

          pocoo, jakos nie wierze, ze az tak bardzo Cie to interesuje co Jezus robil tutaj na ziemi, chyba tylko po to dociekasz by zadrwic i wysmiac Syna BOzego. Dla Ciebie i tak sie tylko szatan liczy, wiec??? Nie wszystkie szczegoly sa ujete w Biblii, ale to co tam jest ,wystarczy by wierzyc ze tylko przez Jezusa mamy zbawienie i zywot wieczny.
          • pocoo Re: Naukowiec obala rewelacje o "żonie Jezusa" 29.09.12, 22:27
            ferro2 napisała:

            > pocoo, jakos nie wierze, ze az tak bardzo Cie to interesuje co Jezus robil tuta
            > j na ziemi, chyba tylko po to dociekasz by zadrwic i wysmiac Syna BOzego.

            Na ziemi był synem człowieczym o czym nie chcesz pamiętać.

            Dla C
            > iebie i tak sie tylko szatan liczy, wiec???

            Dla Ciebie powinien bardziej się liczyć niż dla mnie.Nie zdajesz sobie sprawy z jego potęgi .Bóg dał mu niebożątka do zabawy i wcale mu w tej zabawie nie przeszkadza
            tylko obiecuje...obiecuje...obiecuje...że go zgładzi.Dlaczego nie zrobił tego na początku? Dlatego, aby złożyć sobie swojego syna w ofierze za Twoje grzechy, z których będziesz rozliczana.Jakie to mądre i logiczne ze aż śmieszne.Wybacz.

            Nie wszystkie szczegoly sa ujete w
            > Biblii, ale to co tam jest ,wystarczy by wierzyc ze tylko przez Jezusa mamy zb
            > awienie i zywot wieczny.

            Gdyby to ode mnie zależało, to nigdy bym się nie zgodziła aby ktoś umierał za to co mogę zrobić lub nie.Żywot wieczny mnie nie interesuje.Może po swojemu sobie wyobrażasz to życie bez celu w nieskończoność ale biblijny opis napawa mnie przerażeniem.
    • matylda.m1 Re: Jezus miał żonę 29.09.12, 12:48
      Było juz tyle rewelacji wysuwanych przez różne kręgi oszołomów, że jeszcze jedna nie dziwi ! Powyższe stwierdzenie nie broni się nawet w części logicznie...Gdyby Jezus miał żonę, na pewno tak ważna osoba byłaby wspomniana...ŻADEN z Ewangelistów nie wspomina słowem o takiej osobie, nie było jej też pod krzyżem w najważniejszym jego momencie śmierci...są wspominane i wymieniane różne osoby, sam Jezus zwraca się przed śmiercią do swojej matki ,Jana, nie ma żadnej wzmianki o żonie, która jesli by była na pewno byłaby pod krzyżem ! To tyle ! Miłego dnia i fantazjowania !:)
      • kolter-xl Re: Jezus miał żonę 29.09.12, 17:49
        matylda.m1 napisała:

        > Było juz tyle rewelacji wysuwanych przez różne kręgi oszołomów, że jeszcze jedna nie dziwi !

        Oszołomami to was religiantów od 20 lat nazywają .

        Powyższe stwierdzenie nie broni się nawet w części logicznie...Gdyby Jezus miał żonę, na pewno tak ważna osoba byłaby wspomniana...ŻADEN z Ewang
        > elistów nie wspomina słowem o takiej osobie,

        No a kto je pisał ? Prawdopodobnie Mateusz uczeń Jezusa dowody na to ze to on pisał pochodzą z X wieku czyli nie ma dowodu na to ze to Apostoł Mateusz .

        Marek ,uczeń Pawła i Piotra na oczy Jezusa nie widział.

        Łukasz uczeń eunucha Pawła .

        Jan , nie od dzis dowodzą ze nie on pisał ewangelie .
        Poza tym w ewangeliach jest bardzo mało napisane o życiu rodzinnym kogokolwiek , wiemy tylko ze Piotr miał teściową a nic o żonie :))

        nie było jej też pod krzyżem w naj
        > ważniejszym jego momencie śmierci...są wspominane i wymieniane różne osoby, sa
        > m Jezus zwraca się przed śmiercią do swojej matki ,Jana, nie ma żadnej wzmianki
        > o żonie, która jesli by była na pewno byłaby pod krzyżem ! To tyle ! Miłego dnia i fantazjowania !:)

        Oj nieuctwo katolickie wychodzi , Nie było tam Marii Magdaleny ?? nieuk nie wie ze to było społeczeństwo patriarchalne przekazał opiekę nad matką Mężczyźnie a nie kobiecie, pomijając już to ze synowie Marii razem z nią spotykali się z uczniami Jezusa po jego śmierci a jego brat Jakub był głowa ówczesnego kościoła nie Piotr .Pomijając już to ze pomiędzy Maria matka Jezusa a Janek było prawdopodobnie powiązania rodzinne . Matka Jana była prawdopodobnie siostrą Marii matki Jezusa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka