Dodaj do ulubionych

Oto katolicka mentalność

31.07.13, 21:47
Seminarium duchownym w Wuerzburgu wstrząsnął w maju br. skandal: dochodzić miało tam do incydentów o neonazistowskim charakterze. Badania niezależnej komisji potwierdziły pogłoski. Będą konsekwencje. (...)
Obserwuj wątek
    • kotekali Re: Oto katolicka mentalność 01.08.13, 12:19
      motyw faszystowskio- narodowy przewija sie caly czas wsrod kleru ....dziwne i smieszne jest to kiedy NOPy i ONR odwoluja sie do tzw. nauki kk i uwazaja sie za katolikow...podczas gdy kk jest miedzynarodowa organizacja w ktorej pelno jest murzynow i innych kolorowych ....moze ktos to jakos wytlumaczyc sensownie? kler kocha sile i przymus , nie cierpi dyskusji i jakiejkolwiek krytyki , ktora jesli mozna juz wyrazic to "z milosia" jak sie wyrazil jakis biskup...to chore jest poprostu ...wszyskie niemal rezimy byly wspomagane przez kk ...kk zostal zbudowany na ludzkiej krzywdzie i widac ,ze styl jego nie zmienia za bardzo....teraz tylko sie maskuja z ta miloscia do zycia ...jakaz to milusia ta troska ....niedlugo zobaczymy jak ci katokibole zakatuja jakiegos czlowieka wrzeszczac ,ze bog jest miloscia....oni licza na to,ze przeczekaja "te trudne czasy" i jeszcze dadza ludziom popalic.... w koncu czy stosy to jakas kosmiczna technologia? trzeba wszystko zrobic ,zeby kk zawalil sie ...a jesli chce ktos wierzyc w bozie to przeciez jest tyle odmian chrzescijanstwa ,ze kazy znajdzie sobie cos co mu przypasuje...i moze w kocu nauki Jezusa i moral plynacy z Biblii ludzie zaczna traktowac na powaznie a nie tylko udawac ...ale zycie udawac ,zeby katabasowi nie podpasc
      • grgkh Re: Oto katolicka mentalność 01.08.13, 20:50
        Dwa przykłady:

        Wyszyński

        Po ukończeniu w 1929 r. Wydziału Prawa Kanonicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Wyszyński rozpoczął szeroko zakrojoną działalność społeczną i wydawniczą. Od 1932 r. był redaktorem naczelnym miesięcznika włocławskiego „Ateneum Kapłańskie” oraz kierował jednocześnie sodalicją mariańską, prowadził chrześcijański uniwersytet robotniczy i działalność społeczno-oświatową w chrześcijańskich związkach zawodowych.
        Na łamach swojego pisma oraz podczas wykładów i przemówień Stefan Wyszyński dał się poznać jako… gorliwy zwolennik III Rzeszy i jej wodza Adolfa Hitlera. Oto kilka przykładów poglądów Wyszyńskiego, zamieszczonych w jego artykułach w „Ateneum Kapłańskim” w latach 1932-1939:
        „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.”
        „Hitler jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki.”
        „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec.”
        „Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim.”
        „Dzisiejsza Trzecia Rzesza reprezentuje nie tylko określony system polityczny. Podejmuje ona tytaniczną próbę urzeczywistnienia wielkich idei, mających przynieść odrodzenie ludzkości (…) Dzięki swej antykomunistycznej postawie niemiecki narodowy socjalizm przyczynił się do tego, aby położyć tamę zagrożeniu Europy przez bolszewizm. W tym względzie ma zasługi dla całej ludzkości.”
        „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa.”
        Jak widać, Wyszyński nie tylko pochwalał rasistowską i antysemicką politykę III Rzeszy, lecz także uważał nazistów za wzór i przykład dla polskich katolików. Niestety, Wyszyński nie różnił się pod tym względem od ówczesnych wybitnych postaci Kościoła katolickiego: m.in. prymasa Hlonda, arcybiskupa Kakowskiego, świętego Maksymiliana Kolbe, a także papieża Piusa XII, którzy tak samo propagowali w Polsce i na świecie antysemityzm i poparcie dla ideałów nazizmu.


        Ratzinger

        https://www.ateista.info.pl/s/cc_images/cache_2410611267.jpg?t=1318777454https://www.ateista.info.pl/s/cc_images/cache_2410611310.jpg?t=1318777593
        • feelek Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 11:34
          chciałem nieśmiało zauważyć, że także ideolodzy ateistyczni i antyklerykalni podziwiali Hitlera i nazistów

          ot takie fatalne zauroczenie

          choć... do dzisiaj analitycy zastanawiają się nad swoistym fenomenem hitleryzmu:
          - w 3 lata Hitler doprowadził bezrobocie do poziomu prawie zerowego z kilkudziesięciu procent,
          - w 6 lat zbudował podstawową siatkę autostrad w tempie 2x większym (600 km/ rok) niż obecna budowa w III RP (300 km/rok) - tam w sposób mało zmechanizowany, tu przy użyciu najb. wydajnych maszyn budownictwa drogowego jak buldożery-giganty, 30 tonowe wywrotki....
          (to wszystko nie na podstawie jakiegoś oenerowskiego szmatławca a dodatku Polityki pn "1933 - 1945, Trzecia Rzesza" z VI'2013
          ----------------------------
          PS. często występuję tu w niezbyt wygodnej mi roli adwokata diabła ale cały wątek jest jak naciągane stare ruskie elastyczne gacie, równie dobrze mógłby mieć tytuł:
          "Komuniści admiratorami nazizmu" (byli w 1939 - 1941)
          "Burżuazyjna demokracja kocha Wujka Joe" (Rosvelt był pod urokiem Stalina)
          "Hippisi pod urokiem Mao" (byli ci dowodzeni przez Cohn - Bandita w 1968)
          • karbat Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 14:14
            feelek napisał:
            > chciałem nieśmiało zauważyć, że także ideolodzy ateistyczni i antyklerykalni po
            > dziwiali Hitlera i nazistów

            ateisci, wyznajacy swiatopoglad materialistyczny ,- socjalisci , komunisci ,
            - napisz , gdzie oni ladowali za Hitlera ..... GDZIE !.
            - podaj ich nazwiska, jacy znaczacy ateisci podziwiali Hitlera . link .

            > ot takie fatalne zauroczenie
            > choć... do dzisiaj analitycy zastanawiają się nad swoistym fenomenem hitleryzmu
            > - w 3 lata Hitler doprowadził bezrobocie do poziomu prawie zerowego z kilkudzie
            > sięciu procent,
            > - w 6 lat zbudował podstawową siatkę autostrad w tempie 2x większym (600 km/ ro
            > k) niż obecna budowa w III RP (300 km/rok) - tam w sposób mało zmechanizowany,

            zauroczenie Hitlerem,- no, byli zauroczeni nim i nosili paski " BOG z nami " .
            kto sie bal Hitlera ... ci co " Bog z nami " ... czy ci co nie chcieli sie obnosic z tym haslem .

            cos pieprzysz o autostradych, bez zwiazku z tematem watku. Hitler.- autostrady budowal, zbroil sie, za kartki na zarcie, bez pokrycia, - efekt totalne bankructwo finansowe .

            Za bankructwo Hitlera (austriaka katolika,pozniej niemca ) i jego zwolennikow
            w ca. 100 % -tach protestantow, katolikow mial zaplacic Untermensch ze wschodu.
            Dzieki bezboznemu komuchowi/ruskowi, walczacemu o przezycie, Hitler nie zrobil
            z Polski rezerwatu, dla Podludzi, a z ciebie ( twoich rodzicow ) niewolnika, mydla ..
            pod haslem "Bog z nami ".
            Papiez ,wznosilby rece do nieba i modli sie - Bog z Wami ... hitlerowacami .

            wszechmoc, sprawieliwosc, madrosc, katolickiego boga, zydowskiego boga ,-
            mozna bylo zobaczyc, gdy zyd, katolik stanal oko w oko z ... hitlerowcem.
            ( wierzacym w biblijnego boga S, NT)




            • feelek Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 01:43
              karbat napisał:

              > - podaj ich nazwiska, jacy znaczacy ateisci podziwiali Hitlera . link


              po co zaraz link, gdy wystarczy ogólnie dostępna wiedza historyczna:
              w latach 1939 (: od podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow, od usunięcia antyniemieckiego MSZagr. Litwinowa) prasa radziecka była pełna apologetycznych artykułów nt. państwa Hitlera

              coś kolega Karbat bełkoce obok tematu gdy jest on:

              nie jeden Wyszyński był pod urokiem Hitlera....
              to teraz tak fajnie wyciągać takie arg.


              tja ... a ci studenci od Cohen Bandita - nie byli pod urokiem Mao?
              • karbat Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 06:21
                feelek napisał:
                > karbat napisał:
                > > - podaj ich nazwiska, jacy znaczacy ateisci podziwiali Hitlera .

                > po co zaraz link, gdy wystarczy ogólnie dostępna wiedza historyczna:
                > w latach 1939 (: od podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow, od usunięcia antynie
                > mieckiego MSZagr. Litwinowa) prasa radziecka była pełna apologetycznych artykuł
                > ów nt. państwa Hitlera

                jak z malutkim, smarkatym , przekomarzajacym sie dzieckiem -
                pytanie brzmialo podaj nazwiska jakis ZNACZACYCH ateistow ,
                ktorzy podziwiali A. Hitlera ? - masz problemy ze zrozumieniem prostego pytania .....

                moze byc tez ,- podaj link, podaj nazwiska jakis ZNACZACYH komunistow ( niemieckich ) ,

                ktorzy podziwiali A. Hitlera . tylko bezdenny gupol moze myslec, ze jakis znaczacy
                komunista przy wpisywaniu sie do nsdap, wyciagal swoja komunistyczna legitymacje
                i podal swoja nietuzinkowa role jaka w niej odgrywal .

                > w latach 1939 (: od podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow, od usunięcia antynie
                > mieckiego MSZagr. Litwinowa) prasa radziecka była pełna apologetycznych artykuł
                > ów nt. państwa Hitlera

                po pierwsze. nie wiesz jaka byla przyczyna usuniecia Litwinowa. po drugie. przypominam
                ze Polska tez miala podpisany pakt o nieagresji z Hitlerem ( Pilsudzki ) , poczytaj sobie owczesne artykuly z prasy na ten temat .
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 18:00
                  Odwracanie koledze kota ogonem nic nie da
                  - argumenty pizostają argumentami
                  pyta kolega o nazwiska znaczących ateistów:
                  Stalin, Mołotow
                  tak bez zaglądania, wertowania
                  cóż nie było trudno o znalezienie argumentu

                  PS. ja kolegi bezdennym głupolem nazywał nie będę
                  po co
                  wystarczy mi podać argumenty
                  a epitet sam się nada
                  sam przez się
                  poziomem dyskusji sam się kolega Karbat samookreśla
                  • karbat Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 19:38
                    feelek napisał:

                    > Odwracanie koledze kota ogonem nic nie da
                    > - argumenty pizostają argumentami
                    > pyta kolega o nazwiska znaczących ateistów:
                    > Stalin, Mołotow
                    > tak bez zaglądania, wertowania
                    > cóż nie było trudno o znalezienie argumentu

                    a teraz napisz co Hitler mial w planach , swych wczesniejszych programach, w swojej ksiazce "Mein Kampf " , co mowil , pisal na temat komunistow . co z nimi chcial zrobic .
                    i za to Stalin z Molotowem go podziwiali .... trzeba byc gupolem .

                    Stalin nigdy sie nie spotkal z Hitlerem osobiscie . Z oddalenia mogla mu
                    imponowac zwierzeca manipulacja Hitlera ludzmi, wplywem na masy,
                    sterowanie nimi. -wszyscy zamordysci, dyktatorzy, rezymy, maja takie upodobania .
                    tylko tuman o tym nie wie . nie rozroznia podziwu dla socjotechniki wladzy
                    od sympatii osobistych .
                    z ... osobistej sympatii, podziwu dla Hitlera, Stalin podpisal z nim pakt
                    o nieagresji . no, trzeba byc burakiem w wierze lub ignorantem wiedzy .
                    • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 09:00
                      moja rada:
                      nie nazywaj się :
                      tumanem....
                      burakiem....
                      to tylko taka rada
                      • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:42
                        ... wybiegasz przed szereg???
                        Na wezwanie???
                  • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 04.08.13, 09:38
                    feelek napisał:

                    > Odwracanie koledze kota ogonem nic nie da
                    > - argumenty pizostają argumentami
                    > pyta kolega o nazwiska znaczących ateistów:
                    > Stalin, Mołotow
                    > tak bez zaglądania, wertowania

                    Wspólne interesy dowodem podziwu ? udowodnij.

                    > cóż nie było trudno o znalezienie argumentu
                    >
                    > PS. ja kolegi bezdennym głupolem nazywał nie będę
                    > po co
                    > wystarczy mi podać argumenty
                    > a epitet sam się nada
                    > sam przez się
                    > poziomem dyskusji sam się kolega Karbat samookreśla

                    Fajnie uciekasz od odpowiedzi , 12 lat ? piaskownica ?
                    • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 09:13
                      12 lat ? piaskownica ?

                      ...nie, nie piaskownica a kompletny brak zrozumienia argumentów
                      u kolegi występuje:
                      nic na to poradzić nie można...


                      udowodnij!

                      udowodnij i udowodnij pogięło was z tym udowodnij?

                      a pomyśleć, podedukować
                      nie łaska?

                      ...gazety, propaganda ZSRR pełne były uwielbienia dla osiągnięć towarzyszy (genossen) socjalistów, cóż z tego że narodowych, kazały im tak pisać:

                      Wspólne interesy

                      ?

                      maszerować wspólnie w Brześciu n. Bugiem we wspólnej defiladzie?

                      Poczytaj "Zapiski oficera armii czerwonej" Piaseckiego, tam adekwatnym jemu geniuszem to świetnie opisuje, z dużym humorem:

                      "...jak to będzie pięknie jak towarzysz Stalin wspólnie z towarzyszem Hitlerem zbudują komunizm na całym Świecie!"

                      a swoją drogą występujecie w obronie takiego h...wego czegoś jak ZSRR, Stalin, współczuję: czego też wymaga od was wierność ideologii
                      no, no!

                      • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 09:37
                        feelek napisał:

                        > 12 lat ? piaskownica ?
                        >
                        > ...nie, nie piaskownica a kompletny brak zrozumienia argumentów
                        > u kolegi występuje:
                        > nic na to poradzić nie można...
                        >
                        >
                        > udowodnij!
                        >
                        > udowodnij i udowodnij pogięło was z tym udowodnij?

                        Wiesz. Kiedyś wystarczyło rzucić oskarżenie, a oskrażony sam się przyznawał. No czasem trzeba było mu pomóc rozżarzonym żelazem lub odpoczynkiem na łożu (madejowym). Dzisiaj tak już się nie da. To se ne wrati.

                        >
                        > a pomyśleć, podedukować
                        > nie łaska?

                        Pomysleć łaska. Podedukować tym bardziej. Ale wiesz jak działa logika. Z fałszywych przesłanej można wydedukować dowolne wnioski. Najcześciej jednak fałszywe.

                        >
                        > ...gazety, propaganda ZSRR pełne były uwielbienia dla osiągnięć towarzyszy (gen
                        > ossen) socjalistów, cóż z tego że narodowych, kazały im tak pisać:
                        >
                        > Wspólne interesy
                        >
                        > ?
                        >
                        > maszerować wspólnie w Brześciu n. Bugiem we wspólnej defiladzie?
                        >
                        > Poczytaj "Zapiski oficera armii czerwonej" Piaseckiego, tam adekwatnym jemu gen
                        > iuszem to świetnie opisuje, z dużym humorem:
                        >
                        > "...jak to będzie pięknie jak towarzysz Stalin wspólnie z towarzyszem Hitler
                        > em zbudują komunizm na całym Świecie!"


                        No dobra. Czego to dowodzi? Że postać literacka, oficer Michaił Zubow, podziwiał Stalina i Hitlera. Hmm. Czyżby koronny argument na rzecz ograniczenia wypowiedzi postaciom literackim. A może na to żeby zwrócić uwagę na sympatie postaci literackich i potępić je albo przynajmniej skrytykować. Zmyślone postacie literackie nie powinny posługiwać się takim językiem.

                        >
                        > a swoją drogą występujecie w obronie takiego h...wego czegoś jak ZSRR, Stalin,
                        > współczuję: czego też wymaga od was wierność ideologii
                        > no, no!

                        A w którym k.rwa miejscu bronię (nie zauważyłem tez tego u koltera ale pewnie wskażesz gdzie to było) czegoś takiego jak ZSRR czy Stalin. Najpierw wmawiasz, że ktoś czegoś broni, a potem za to co komuś przypisałeś krytykujesz? Ze sobą i swoimi fantasmagoriami się kłócisz?

                        Chyba masz zły dzień/okres.
                        • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 10:12
                          relax, kolega relax...
                          czy jest tak jak piszę...
                          że bronicie, występujecie etc...
                          ocenią czytający...
                          jeśli ja nie mam racji to
                          o co się kolega martwi?
                          • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 10:48
                            feelek napisał:

                            > relax, kolega relax...
                            > czy jest tak jak piszę...
                            > że bronicie, występujecie etc...
                            > ocenią czytający...
                            > jeśli ja nie mam racji to
                            > o co się kolega martwi?

                            znasz to:
                            rzuć błotem, na pewno coś przylgnie

                            Dlatego, kolego, wyjaśniam, że rzucasz błotem (a dokładnie oszczerstwami - choć sam niedawno założyłes wątek aby tą nieprzyjemna cechę skrytykować u oszołoma).
                            Martwi mnie podwójny standard moralny kolegi.
                            • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 12:03
                              Czy prawda jest to co napsaleś ocenią czytający:
                              mają wszak kawa na ławę twoje i moje argumenty

                              reszta to już inwektywy
                              pominę, zbędę milczeniem
                              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 12:45
                                feelek napisał:

                                > Czy prawda jest to co napsaleś ocenią czytający:
                                > mają wszak kawa na ławę twoje i moje argumenty

                                Nie kolego. Podałeś jedynie swoją opinię w formie faktu.

                                > reszta to już inwektywy
                                > pominę, zbędę milczeniem

                                Inwektywy?
                                Chodzi o to:

                                Dlatego, kolego, wyjaśniam, że rzucasz błotem (a dokładnie oszczerstwami - choć sam niedawno założyłes wątek aby tą nieprzyjemna cechę skrytykować u oszołoma).
                                Martwi mnie podwójny standard moralny kolegi.


                                Przypomnieć Ci co pisałeś o oszołomie? Czy było to coś innego niż inwektywy w Twoim rozumieniu? Jego wolno krytykować, a Ciebie nie? (mimo, że stosujesz taki sam styl manipulacji i oczerniania - on w stosunku do Żydów, Ty do ateistów - wygląda na to, że każda religia ma swoich "chłopców do bicia")

                                Kiedyś miałeś wyższy standard. Nie wiem co się zmieniło.
                                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 18:58
                                  to, co napisałem to nie jest:

                                  taki
                                  > sam styl manipulacji i oczerniania


                                  podałem argumenty, przykłady, o kt. prosiliście (o eutanazji - eugenice- aborcji - cierpliwości podam, podam, nie można tak naciskać - co to ja nie mam nic innego do roboty tylko zajmować się Twoim brakiem pamięci?)
                                  zwyczajnie nie możesz strawić tego to i uwiera
                                  • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 19:21
                                    feelek napisał:

                                    > to, co napisałem to nie jest:
                                    >
                                    > taki
                                    > > sam styl manipulacji i oczerniania

                                    >
                                    > podałem argumenty, przykłady, o kt. prosiliście (o eutanazji - eugenice- aborcj
                                    > i - cierpliwości podam, podam, nie można tak naciskać - co to ja nie mam nic in
                                    > nego do roboty tylko zajmować się Twoim brakiem pamięci?)
                                    > zwyczajnie nie możesz strawić tego to i uwiera

                                    Troszkę uwiera, ale szczerze to nie mogę się doczekać co też zalinkujesz - zawsze warto dowiedzieć się czegoś nowego - szczególnie o sobie i swoich przemyśleniach :)
                                  • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 19:39
                                    od ręki podam arg. obalający ten o tym, że ateiści nie popierali nazizmu:

                                    w wyborach (jednych z kilku) z 1933 , przy 92 % frekwencji poparło listę NSDAP 96% wyborców (za: dodatek Polityki "III Rzesza 1933-1945 wydanie z VI'2013)
                                    Czego to dowodzi?
                                    a tego, że 87% niemieckiej populacji bez większych nacisków poparło nazistów. No 13 % nie poparło.
                                    To teraz pytanie o te 13 % - tych sprawiedliwych: czy wyczerpuje ta liczba wszystkich komunistów, socjaldemokratów? Dla grubego uproszczenia zakładam, że stamtąd byli wyborcy o poglądach ateistycznych.

                                    No oczywista, że nie: na listy komunistyczną, socjaldemokratyczne bywało, że głosowało na przełomie lat 30 i 40 i pod 40% wyborców.

                                    jeszcze matmy? 40 - 13 = 27%. Na tyle oceniam populację Niemców, co jako wyborcy socjaldemokratów bądź komunistów znaleźli się potem w grupie głosujących na narodowych socjalistów. Ilu z nich było ateistami?
                                    powiem tak: żądań podania dokładnej ich liczby, tych ateistów, linków odsyłających w miejsce, gdzie ta liczba jest etc. zwyczajnie nie wytrzyma moje poczucie humoru
                                    pęknę ze śmiechu grzebiąc definitywnie to forum z jego niektórymi absurdoistami (sic!)

                                    wierzącym w zwycięstwo socjalizmu ; socjaldemokratom, komunistom zadziwiająco blisko było do socjalistów o barwie narodowej: i nomenklatura ta sama - i tu i tu towarzysze (genossen) i kolory wojenne podobne - i tu i tu czerwony i sama ideologia ( Hitler dopiero w noc długich noży pogonił chcących dziejowej sprawiedliwości np. rozgrabienia majątków)

                                    Zabawne będzie teraz obserwować jak w imię swego pięknoduchostwa będzie tu jeden z drugim nieskalany kolega ateista umniejszał liczbę tych domniemanych ateistów niemieckich wywodząc, że wielu komunistów, socjaldemokratów to byli ludzie wierzący, oportuniści...

                                    a przecież, nie zapominajmy, była tam też - wśród ateistów niemieckich - niemała liczba ludzi o poglądach prawicowych - wielu liberałów to antyklerykałowie przecież


                                    dalibyście z tym spokój: czego chcecie dowieść? Kolejnej utopii? Że istnieje plemię nieskalanych?


                                    To śmieszne przecież jest.

                                    PS. to już nie są tylko spekulacje, co tu podałem, to czyste, sprawdzalne liczby.
                                    se je sprawdzajcie...
                                    • feelek sorry, czeski błąd 05.08.13, 19:42
                                      oczywista miało być:
                                      "...na przełomie lat 20 i 30..."
                                    • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 20:00
                                      feelek napisał:

                                      > No oczywista, że nie: na listy komunistyczną, socjaldemokratyczne bywało, że gł
                                      > osowało na przełomie lat 30 i 40 i pod 40% wyborców.
                                      >
                                      > jeszcze matmy? 40 - 13 = 27%. Na tyle oceniam populację Niemców, co jako wyb
                                      > orcy socjaldemokratów bądź komunistów znaleźli się potem w grupie głosujących n
                                      > a narodowych socjalistów. Ilu z nich było ateistami?


                                      Możesz sobie te dywagacje w dupę wsadzić , w latach 30 u.w w Niemczech było 6 milionów zarejestrowanych bezrobotnych oraz 2 miliony nie zarejestrowanych bezrobotnych. Zrobili by wszystko byle jeść i głosowali na tych co im to obiecywali .Gdyby w ten durny sposób liczyć liczbę zdeklarowanych ideowych socjaldemokratów w Polsce to np w 2001 roku na SLD oddało głosy ponad 41% wyborców . To dowodzi ze to wszystko ateiści ? czy ludzie rozczarowani rządami katolickiej prawicy Maryjana Krzaklewskiego ?

                                      > wierzącym w zwycięstwo socjalizmu ; socjaldemokratom, komunistom zadziwiająco b
                                      > lisko było do socjalistów o barwie narodowej: i nomenklatura ta sama - i tu i t
                                      > u towarzysze (genossen) i kolory wojenne podobne - i tu i tu czerwony i sama ideologia ( Hitler dopiero w noc długich noży pogonił chcących dziejowej sprawiedliwości np. rozgrabienia majątków)

                                      Poczytaj o tej socjotechnice w ogłupianiu lewicowego wyborcy przez nazistów. Te czerwone dodatki ITP, nie musisz szukać daleko pisał o tym polski historyk Karol Grünberg w "Adolf Hitler. Biografia" Świetnie opisuje jak prawy do cna Adolf i jego prawa do cna drużyna ogłupiała głodnego zdezorientowanego wyborcę ,robiąc wszystko żeby odebrać prawdziwej lewicy głosy !!

                                      > Zabawne będzie teraz obserwować jak w imię swego pięknoduchostwa będzie tu jede
                                      > n z drugim nieskalany kolega ateista umniejszał liczbę tych domniemanych ateist
                                      > ów niemieckich wywodząc, że wielu komunistów, socjaldemokratów to byli ludzie wierzący, oportuniści...

                                      Kolo parafialny nawet dziś nie znajdziesz społeczeństwa w 30% ateistycznego.Wiec twoje poszukiwania "prawdy" to kpina

                                      > a przecież, nie zapominajmy, była tam też - wśród ateistów niemieckich - niemała liczba ludzi o poglądach prawicowych - wielu liberałów to antyklerykałowie
                                      > przecież

                                      No i co jeszcze durnego wymyślisz na poczekaniu , byle twoje było na wierzchu?
                                      • feelek Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:09
                                        Kolter, kolo parafialny, czy jak sobie chce:

                                        ja sobie niczego nigdzie nie będę wsadzał
                                        rozumiem, że wsadzanie sobie to twoja specjalność
                                        skoro ją tu przywołujesz
                                        (głodnemu chleb na myśli?)

                                        są owszem społeczeństwa nawet więcej niż w 30% zateizowane
                                        najsympatyczniejszy przykład to Czesi (w badaniach przywoływanych przez red. Szczygła zapamiętałem liczbę > 60%)
                                        i też Niemcy z b. NRD (jw.)
                                        ciekawe, przykłady tak bliskie Polski

                                        w sumie to zabawne to nagłe zarzekanie, jakoby ateistów było raptem mniej niż 30% w ustach ... Ateisty
                                        czyżby chęć przynależenia do czegoś na kształt elitarnego klubu: "....nas ateistów nie ma aż tak wielu, jak się nam tu imputuje...."?

                                        skoro tak, skoro "elyta", to patrząc na poziom wpisów tu wielu Klubu może tyleż elitarnego co i: o porażającym IQ/pc
                                        • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:24
                                          feelek napisał:

                                          > Kolter, kolo parafialny, czy jak sobie chce:

                                          Parafianinem mnie parobku proboszcza nazywasz :)

                                          > ja sobie niczego nigdzie nie będę wsadzał

                                          On to zrobi za ciebie .

                                          > rozumiem, że wsadzanie sobie to twoja specjalność

                                          Kopać w dupę religianta , ta i owszem.

                                          > skoro ją tu przywołujesz
                                          > (głodnemu chleb na myśli?)

                                          Nie ma zaprawy na plebani nieobcej szczególnie nieletnim religiantom.

                                          > są owszem społeczeństwa nawet więcej niż w 30% zateizowane
                                          > najsympatyczniejszy przykład to Czesi (w badaniach przywoływanych przez red. Sz
                                          > czygła zapamiętałem liczbę > 60%)

                                          Tam akurat zbrodnie kościoła w wojnach z Husytami oraz niechęć do katolickich Habsburgów zaowocowała tym .

                                          > i też Niemcy z b. NRD (jw.)

                                          Tam mieszka mały procent Niemców .

                                          > ciekawe, przykłady tak bliskie Polski

                                          no i ?

                                          > w sumie to zabawne to nagłe zarzekanie, jakoby ateistów było raptem mniej niż 3
                                          > 0% w ustach ... Ateisty

                                          Bo nie jestem załganym religiantem i tyle.

                                          > czyżby chęć przynależenia do czegoś na kształt elitarnego klubu: "....nas at
                                          > eistów nie ma aż tak wielu, jak się nam tu imputuje...."
                                          ?
                                          >
                                          > skoro tak, skoro "elyta", to patrząc na poziom wpisów tu wielu Klubu może tyleż
                                          > elitarnego co i: o porażającym IQ/pc

                                          Ale cokolwiek mają z tego IQ czego o religiantach nie mozna powiedzieć
                                    • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:55
                                      Wniosek nasuwa mi się jeden: kompletnie nie rozumiesz ateizmu....
                                      Czy to twoja wina???
                                      Polecam gorąco Traktat o ateologii, Michela Onfray - po przeczytaniu będziesz mógł szafować określeniem: ateista...
                                      • feelek Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:35
                                        a po co ja mam coś takiego "rozumieć"?
                                        mnie wystarczą produkty mojego umysłu, moje przemyślenia, wnioski...
                                        zwyczajnie brakuje czasu aby zapoznawać się z każdą autoreklamą nt. swojego światopoglądu : czy to WooDoo, czy jakiego Synkretyzmu czy Ateizmu choćby...

                                        zapewniam cię, że i bez tego mogę i będę używał tego określenia "ateista"....
                                        a co zabronisz?
                                        nie te czasy
                                        no co prawda fajnie było: jak kto sobie "szafował" to go czołowi ateiści pewnego okresu skutecznie uciszali:
                                        była Mysia,
                                        były sankcje,
                                        wyroki za byle co

                                        oczywista w imię prawdy, w imię tego aby nie wprowadzali ludzi w błąd tacy , co w nieprawidłowy sposób "szafowali" określeniem ateista

                                        ba był urząd ds. wyznań
                                        (ciekawe czy był tam departament ds. Ateizmu?
                                        chyba tak skoro urząd był ds. wyznań)

                                        łza się w oku kręci?
                                        • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:56
                                          ... no i oczywiście, po M. Onfray nie sięgniesz...
                                          Boisz się, że ze wstydu byś się spalił, gdybyś zrozumiał, jakie pierdoły wypisywałeś???
                                          Ale masz rację - niech ci dalej wystarczą produkty mojego umysłu, moje przemyślenia, wnioski... zwyczajnie brakuje czasu aby zapoznawać się z każdą autoreklamą nt. swojego światopoglądu
                                          Twój strach jest zrozumiały....
                                          • feelek Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 15:14
                                            "... po pierwsze nie czytałem, po drugie to bzdura..."
                                            Jaroslav Hasek zapytany co sądzi o jakimśtam artykule i tezach tam zawartych

                                            ...sobie dopasuje do swego wypadku
                                            i myśli, ocenia jak tam sobie chce....
                                            • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 17:50
                                              Teraz lepiej rozumiem dlaczeg... ci wystarczą produkty mojego umysłu, moje przemyślenia, wnioski... i rzeczywiście wystarczają!
                                              EOD&EOT
                              • sclavus Doprawdy? - Jesteś pewien, 06.08.13, 01:50
                                że jesteś bezinwektywny???
                                Postanowiłeś rozśmieszyć to zacne grono na FR????
                                :D:D:D
                      • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:46
                        Skoro nie rozumiesz, że to była polityka...
                        Stalin potrtzebował czasu, znając przewagę technologiczną Niemiec nad swoim Związkiem Radzieckim... - i tyle!
                        (a Polska przeliczyła się w liczeniu na powagę traktatów z Anglią i Francją)
                  • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:41
                    oj feluś, feluś...
                    Komunista nie jest równoznacznikiem ateisty... :D:D:D
                    Według oficjalnej definicji kościoła katolickiego, komuniści byli bezbożnikami (ale żyjącymi we wspólnocie a to bardziej pasuje do chrześcijan... a tak ogólnie, to chrześcijaństwo/religia ma o wiele więcej wspólnego z komunizmem niż z ateizmem) - sam zadaj sobie pytanie, czy to jest jednoznaczne z ateizmem...
                    Komunizm miał swoich bogów...
          • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 14:16
            feelek napisał:

            > chciałem nieśmiało zauważyć, że także ideolodzy ateistyczni i antyklerykalni po
            > dziwiali Hitlera i nazistów

            Wypadałoby się tutaj posilkować jakims linkiem albo nazwiskiem.
            Ale co pokazałaby taka teza? Ateiści to osoby które odrzucają istnienie boga. Moralności szukają innymi sposobami niz poprzez sluchanie nakazow boga. Czasami z lepszym czasami z gorszym skutkiem. Są omylni - jak to ludzie. Nie twierdzą, że prowadzi ich absolutna moralność boskich nakazów.

            Natomiast faktem jest, że 95% spoełczeństwa 3 Rzeszy to chrześciajnie. Poza tym chrzesciajnie mordowali indian milionami, podobnież z heretykami, innowiercami i kto-się-nam-niepodobami. Chrześcijaństwo sankcjonowało niewolnictwo, rasizm, antysemityzm i homofobię. Ateiści w tego rodzaju "osiągnięciach" nie dorastają religiantom do pięt.

            >
            > ot takie fatalne zauroczenie

            w przypadku chrześcijaństwa musiała to byc zatem miłość od pierwszego wejrzenia.

            > PS. często występuję tu w niezbyt wygodnej mi roli adwokata diabła

            Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?
            • chasyd_666 Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 17:10
              Poza tym chrzesciajnie
              > mordowali indian milionami,

              Skąd wziąłeś te "miliony" ?

              Ateiści w tego rodzaju "osiągnięciach" nie dorastają religiantom d
              > o pięt.
              >

              Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...

              > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?
              >

              Dlaczego występujesz w roli kłamcy ?...
              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 23:16
                chasyd_666 napisał:

                Znowu się aktywowałeś ze swoim "udowodnij"? Jak głupi dzieciak, który nie słysząc oczekiwanej odpowiedzi, wciąż powtarza to samo pytanie.

                > Poza tym chrzesciajnie
                > > mordowali indian milionami,
                >
                > Skąd wziąłeś te "miliony" ?

                articles.exchristian.net/2002/10/how-many-people-have-been-killed-by.php
                americanindiansource.com/columbusday.html
                Krzysiu Kolumb z ekipą w ciągu 4 lat wytrzebił 4 miliony Indian z okolic San Salvador (a dopiero się rozkręcał)

                konfrontacje.com.pl/artykuly/swiat-polityki-i-religii/61-nawracanie-indian.html
                >
                > Ateiści w tego rodzaju "osiągnięciach" nie dorastają religiantom d
                > > o pięt.
                > Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...

                Jacy ateiści?

                > > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?
                > >
                >
                > Dlaczego występujesz w roli kłamcy ?...

                W którym miejscu kłamię?
                Chyba, że jako katolik masz wyuczone obrażanie innych (pójdziesz do spowiedzi odklepiesz zdrowaśki i sumienie jak nowe - nieużywane)
                • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 04.08.13, 09:22
                  bookworm napisał:

                  > > Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...
                  >
                  > Jacy ateiści?

                  No i niech udowodni skąd owe tajemnicze 100 milionów ?
                  • tylkojezusnaszympanem Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 14:03
                    kolter-xl napisał:

                    > bookworm napisał:
                    >
                    > > > Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...
                    > >
                    > > Jacy ateiści?
                    >
                    > No i niech udowodni skąd owe tajemnicze 100 milionów ?


                    Jacy ateiści, a to dobre! To jeszcze znaczenie ma jaki odłam ateizmu reprezentowali? Bo jak "dobrzy ateiści" to mogą zabijać, jak "źli" to nie mogą? A tacy czerwoni ateiści to mogą zabijać czy nie? Idea ateizmu służy młodym (nie tylko) ludziom w Polsce aby tłumaczyć w sposób niebanalny swoje odejście od Kościoła. W niektórych kręgach jest nawet modna na zasadzie - "muszę sobie zapalić papierosa bo koledzy palą, mama nie widzi to dawaj...!"

                    Wtedy całe systemy polityczne były ateistyczne. Wiemy czym się skończyło odejście od Boga. Matka Boska w Fatimie ostrzegała przed II Wojną Światową, że "jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga to nadejdzie druga, jeszcze straszniejsza wojna". I nadeszła...

                    Tylko Jezus jest naszym Panem ...
                    • bookworm Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 14:50
                      tylkojezusnaszympanem napisał:

                      > kolter-xl napisał:
                      >
                      > > bookworm napisał:
                      > >
                      > > > > Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...
                      > > >
                      > > > Jacy ateiści?
                      > >
                      > > No i niech udowodni skąd owe tajemnicze 100 milionów ?
                      >
                      >
                      > Jacy ateiści, a to dobre! To jeszcze znaczenie ma jaki odłam ateizmu reprezento
                      > wali? Bo jak "dobrzy ateiści" to mogą zabijać, jak "źli" to nie mogą? A tacy cz
                      > erwoni ateiści to mogą zabijać czy nie?

                      Wybacz, że przerwę tyradę. Czy rozumiesz słowo "ateizm"? Pytanie było nie o to jaki "odłam" ateizmu. Tylko co to za ateiści? Kim byli? Nawet jesli ktoś uzna, że Hitler był ateistą (który nawet przed śmiercią wziął ślub kościelny z Ewą Braun), to Niemcy - wykonawcy rozkazów ateistami nie byli - 95% Niemców III Rzeszy było chrześcijanami.

                      I co chcesz udowodnić, że ateizm nie gwarantuje, że człowiek będzie dobry/moralny? Eureka. Ateizm jest tylko odrzuceniem wiary w Boga.
                      Czy jesteś w stanie uczciwie napisać, że wiara w Boga jest gwarantem bycia dobrym/moralnym człowiekiem?

                      > Idea ateizmu służy młodym (nie tylko) l
                      > udziom w Polsce aby tłumaczyć w sposób niebanalny swoje odejście od Kościoła.

                      Ateizm oznacza, że człowiek przestał wierzyć w jedną z bajek - tą o istnieniu boga.

                      > W
                      > niektórych kręgach jest nawet modna na zasadzie - "muszę sobie zapalić papiero
                      > sa bo koledzy palą, mama nie widzi to dawaj...!"

                      Serio, to Cię powstrzymuje przed odejściem z kościoła? Że mama widzi i co ludzie powiedzą? żałosne.

                      > Wtedy całe systemy polityczne były ateistyczne. Wiemy czym się skończyło odejśc
                      > ie od Boga. Matka Boska w Fatimie ostrzegała przed II Wojną Światową, że "jeżel
                      > i ludzie nie przestaną obrażać Boga to nadejdzie druga, jeszcze straszniejsza w
                      > ojna". I nadeszła...

                      "System polityczny ateistyczny" - idea państwa jest świecka i każdy system świecki jest z założenia ateistyczny - w sensie - nie zawiera odniesienia do Boga. Udowodnij że miało to wpływ na wybuch IIWŚ.

                      Hitler swój antysemityzm wywiódł z chrześciajństwa i Nowego Testamentu. Jego antysemityzm, podobnie jak antysemityzm kościelnych hierarchów ma stricte religijne - katolickie podłoże.
                      "Mein Kampf" zawierało odniesienia do postaci biblijnego Chrystusa, a Żydów przedstawiał jako morderców Jezusa - był to ewidentny ukłon w stronę chrześcijan w celu wykorzystania ich religijnego antysemityzmu.

                      Przepowiednie Fatimskie to rojenia wariata - podobnie jak przepowiednie nostradamusa. nawiedzeńcy wyłowią coś co akurat im pasuje i stwierdza, że "o to właśnie było w przepowiedni fantmiskiej/nostradamusa/wpiszimienawiedzonego".
                    • kolter-xl Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 15:11
                      tylkojezusnaszympanem napisał:


                      > Jacy ateiści, a to dobre! To jeszcze znaczenie ma jaki odłam ateizmu reprezentowali?

                      Dokładnie podaj fakty ??

                      > Bo jak "dobrzy ateiści" to mogą zabijać, jak "źli" to nie mogą?

                      Tak jaki u was w łeb dasz zabijesz, klecha wyspowiada ot tak .

                      >A tacy czerwoni ateiści to mogą zabijać czy nie?

                      Mogli , Zabijali też teisci z Jezusem na ustach i do dziś zabijają

                      Idea ateizmu służy młodym (nie tylko) l
                      > udziom w Polsce aby tłumaczyć w sposób niebanalny swoje odejście od Kościoła.

                      Dośc czapkowania pederastom w sukienkach .

                      W niektórych kręgach jest nawet modna na zasadzie - "muszę sobie zapalić papiero
                      > sa bo koledzy palą, mama nie widzi to dawaj...!"

                      No i modne jest też otworzyć oczy na podłość kleru i jego zakłamanie.

                      > Wtedy całe systemy polityczne były ateistyczne. Wiemy czym się skończyło odejście od Boga.

                      Masz na myśli Pinocheta,Hitlera ? czy innych pupili watykanu ?

                      Matka Boska w Fatimie ostrzegała przed II Wojną Światową, że "jeżel
                      > i ludzie nie przestaną obrażać Boga to nadejdzie druga, jeszcze straszniejsza w
                      > ojna". I nadeszła..

                      Jak nieboszczyk może ostrzegać skoro nawet jej kości dawno szlag trafił ?
                • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 02:06
                  Trudno mu się dziwić - chasyd opiera się na Jego Dzienniku a to tłumaczy wszystko ;)
                  Skoro Rydzyk pod pojęciem ateista każe rozumieć komunistów, masonów (mason musiał wierzyćw boga... w jakiegoś boga), cyklistów, homoseksualistów i może nawet innowierców - to chasyd wierzy... nawet rękę dałby sobie uciąć...
              • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 04.08.13, 09:20
                chasyd_666 napisał:

                > Poza tym chrzesciajnie
                > > mordowali indian milionami,
                >
                > Skąd wziąłeś te "miliony" ?

                Z zapisów historycznych !!

                > Ateiści w tego rodzaju "osiągnięciach" nie dorastają religiantom do pięt.
                > >
                >
                > Ateiści zamordowali 100 milionów w XX wieku...

                Twoja sekta systematycznie morduje się wzajemnie od 17 wieków , nie ma takiej wojny w Europie co najmniej od 700 lat w którym nie było katolików . Pół miliarda to bez kozery liczba ofiar tylko katolicyzmu .

                > > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?
                > >
                >
                > Dlaczego występujesz w roli kłamcy ?...

                Udowodnij ??
              • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:59
                Jeszcze jeden gupi gupek...
                Ateiści zamordowali 100 milionów :D:D:D:D:D - znam tysiąc razy lepsze dowcipy!
            • feelek Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 02:17
              bookworm napisał:

              Wypadałoby się tutaj posilkować jakims linkiem albo nazwiskiem.


              a czy dodatek wzmiankowany Polityki nt. III Rzeszy wystarczy?
              tam jest jak to wielu socjaldemokratów, komunistów (sic!) będących pod urokiem Hitlera masowo wstępowało do NSDAP (tak ok. 1934)

              ja wiem, że to brzmi szokująco
              nie jeden jeszcze zapewne taki wypadek, co pokaże, że wygodny, przyznaję, podział na czarne i białe zwyczajnie nie jest prawdziwy

              PS. śmieszne:
              naziści:
              narodowi SOCJALIŚCI
              wielu z nich było ateistami, tak z 30%, reszta to Chrześcijanie i gottglaubich (wierzący w Boga bez zakreślenia konfesji

              a eugenika?
              weź ich poglądy, praktykę - eutanazję i porównaj z obecnymi tu szeroko tezami Grgkha, Bookworma na te tematy, na tematy jak to powinno się eliminować drogą bardzo użytecznej aborcji jednostki ułomne, chore...
              po co używać etykiet, wystarczy porównać poglądy

              i śmieszne wrzucacie tu Chrześcijanom zauroczenie nazizmem (słusznie!), zapominając, że to jedynie filozofowie chrześcijańscy (pomijam oczyw. Heideggera) otwarcie krytykowali praktyki nazistowskie, takie jak eugenika, eutanazja...

              podkeślam słowo:
              WTEDY (1933- 1941, po ataku na ZSRR się to radykalnie zmieniło)...
              jak często: nic tam nie było czarno -białe

              ale przepraszam, że zakłócam Wam taki wygodny świadomościowy byt o złych nazistach i popierającym ich Wyszyńskim, którego nb. jako konserwatystę religijnego za bardzo nie lubię.
              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 14:07
                feelek napisał:

                > PS. śmieszne:
                > naziści:
                > narodowi SOCJALIŚCI
                > wielu z nich było ateistami, tak z 30%, reszta to Chrześcijanie i gottgla
                > ubich
                (wierzący w Boga bez zakreślenia konfesji


                Skąd wziąłeś te 30% (tak na oko zapewne, bo ładnie pasuje do twojej tezy. żartuję na pewno masz jakieś źródło, które zacytujesz i które potwierdzi tą liczbę). W III Rzeszy 95% Niemców było chrześcijanami.

                > a eugenika?
                > weź ich poglądy, praktykę - eutanazję i porównaj z obecnymi tu szeroko tezam
                > i Grgkha, Bookworma na te tematy, na tematy jak to powinno się eliminować drogą
                > bardzo użytecznej aborcji jednostki ułomne, chore...


                Co ma wspólnego eugenika i podawana przez Ciebie eutanazja (napisz koniecznie co rozumiesz pod tym pojęciem, bo chyba operujemy dwoma różnymi definicjami) z aborcją nienarodzonego płodu?
                Jeśli próbujesz przypisać mi pochwałę eugeniki, to prosiłbym bardzo o cytaty moich wypowiedzi, które to potwierdzają. Inaczej uznam, że jesteś małym kłamczuszkiem pokroju oszołoma ale nieco lepiej wygadanym.
                • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 04.08.13, 09:34
                  bookworm napisał:


                  > Skąd wziąłeś te 30% (tak na oko zapewne, bo ładnie pasuje do twojej tezy.

                  Fakt sam zapomniałem zapytać kiedy i czemu na potrzeby wątku tworzy takie mity . Nawet dziś trudno znaleźć kraj w którym 30% obywateli jest ateistami

                  żartuję na pewno masz jakieś źródło, które zacytujesz i które potwierdzi tą liczbę).
                  > W III Rzeszy 95% Niemców było chrześcijanami.

                  Może inaczej to byli tzw chrześcijanie.
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 00:11
                  Znajdę te cytaty
                  daj z tydzień
                  30% ateistów?
                  zlitujcie się z tym
                  udowodnij, podaj link

                  a mózgów nie macie, zdolnośćvdedukcji w narodzie zanikła?

                  ja sobie prywatnie linkuję. do swojego mózgu a tam:

                  gdy pada ogólny arg.: " w Polszcze jest 95% Katoli, pojawia się słuszny kontrarg.: wiele osób z oportunizmu podaje się za wierzących, cóż ten procent zal. od tego co chcemy udowadniać. Tu wygodne jest: 95% nazistów to byli Chrześcijanie bo dowalamy Chrześcijaństwu. Myślę, że gdziekolwiek, kiedykolwiek odsetek ukryych wątpiących sięgał i sięga 30%..
                  cbdo
                  • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 00:45
                    feelek napisał:

                    > Znajdę te cytaty
                    > daj z tydzień

                    Poczekamy, zobaczymy.

                    > 30% ateistów?
                    > zlitujcie się z tym
                    > udowodnij, podaj link

                    Trudne, co? Chyba taki troszkę z Ciebie kłamczuszek.

                    >
                    > a mózgów nie macie, zdolnośćvdedukcji w narodzie zanikła?
                    >
                    > ja sobie prywatnie linkuję. do swojego mózgu a tam:
                    >
                    > gdy pada ogólny arg.: " w Polszcze jest 95% Katoli, pojawia się słuszny kontrar
                    > g.: wiele osób z oportunizmu podaje się za wierzących, cóż ten procent zal. od
                    > tego co chcemy udowadniać. Tu wygodne jest: 95% nazistów to byli Chrześcijanie
                    > bo dowalamy Chrześcijaństwu. Myślę, że gdziekolwiek, kiedykolwiek odsetek ukryy
                    > ch wątpiących sięgał i sięga 30%..

                    Możesz myśleć co Ci się żywnie podoba, ale do oceny zjawisk są potrzebne dowody, a nie to co sobie myślisz.
                    Rzucasz takiego śmiecia jak 30% nazistów było ateistami, to udowodnij to.

                    Ja napiszę, że naziści byli w 70% chrześcijanami, a 30% deistami. Czy mam dowody? Powiem tak: "a mózgu nie masz, zdolność dedukcji w narodzie zanikła?"

                    Najpierw sugerujesz (nawet stawiasz tezę), że 30% nazistów było ateistami. Podaję Ci link wskazujący, że 95% III Rzeszy było chrześcijanami (prawie po połowie katolicy i protestanci), a w "Mein Kampf" Hitler jednoznacznie nawiązywał do chrześcijaństwa i Chrystusa [na marginesie to ok. 30% ateistów jest w Niemczech teraz w XXI w.], a ty się obruszasz, że proszę Cię o dowód na tą tezę.

                    Tu nie chodzi o dowalanie tylko nazywanie rzeczy po imieniu. Chrześcijaństwo to moralna porażka, podobnie jak każda inna wielka religia. Religie ani nie gwarantują moralności, a ni nie posiadają recepty na absolutną moralność. Wskazuje na to chociażby wspomniana w innym wątku przez grzeg34 ewolucja religii (sic!) - religie ewoluują. Absolutna moralność i nakazy boga oraz jego zalecenia ewoluują - bóg zje.bał sprawę i nawet nakazy zrobił do bani, bo ludziki muszą je cały czas poprawiać - muszą poprawiać słowo boga. Żałosne.
                    • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 09:26
                      zapędzasz się:
                      udowodnij np. że Boga nie ma
                      głupio prowadzisz tę dyskusję:
                      doprawdy nie można używać rozumu, dedukcji, ogólnej wiedzy, gdzie nie ma twardych dowodów?
                      nie chcesz prowadzić dyskusji w ten, zaproponowany przeze mnie sposób (nie jestem oryginalny, tak to robią rozmaite grona naukowe), twoja sprawa, twój ból.
                      napiszę: 97% Polaków to głęboko wierzący/wierzący Katolicy i żadna wątpliwość się w koledze nie obudzi? Twoja sprawa. Bo mi się wydaje, że 1/4-1/3 z nich to ludzi szczerze niewierzący. Ilu?Udowodnij?Podaj link? Pogięło cię?
                      Nie wiem ilu, spekulować sobie na ten temat mogę i to moja sprawa.
                      Z przyjemnością obserwuję jak np. Norman Davies do spółki z prof. Dudkiem w podobny sposób dyskutują
                      np.:
                      - Uważam że 100% powstańców było za wywołaniem Powstania - powiedziałby tam prof D.
                      -Myślę, że było ich góra 80% prof N-D na to....
                      w twojej rzeczywistości taka dyskusja byłaby niemożliwa: ty poleciałbyś do nich ze swoim udowodnij!, podaj link!
                      oni biorąc laptopy uciekliby gdzie mogą sobie, używając rozmaitych przesłanek snuć swoje przemyślenia...
                      współczuję...
                      • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 09:59
                        feelek napisał:

                        > zapędzasz się:
                        > udowodnij np. że Boga nie ma

                        Nie potrzebuję tego dowodzić. Nieistnienia się nie dowodzi. Nie muszę też dowodzić nieistnienia różowych jednorożców, złotych smoków i krasnoludków. Ty też nie musisz ich dowodzić. Powiem więcej. Nie musisz dowodzić nieistnienia bogów, w których nie wierzysz. Czad, co?

                        > głupio prowadzisz tę dyskusję:
                        > doprawdy nie można używać rozumu, dedukcji, ogólnej wiedzy, gdzie nie ma twardy
                        > ch dowodów?

                        Można ale to są tylko takie ot wypowiedzi - nic z nich nie wynika, a w każdym razie nic prawdziwego - bo do tego trzeba dowodów. Widzisz. To co można przyjąć bez dowodów, można tak samo łatwo odrzucić bez dowodów.

                        > nie chcesz prowadzić dyskusji w ten, zaproponowany przeze mnie sposób (nie jest
                        > em oryginalny, tak to robią rozmaite grona naukowe), twoja sprawa, twój ból.

                        Jakie to są te rozmaite grona naukowe? Chyba teologowie.

                        > napiszę: 97% Polaków to głęboko wierzący/wierzący Katolicy i żadna wątpliwość s
                        > ię w koledze nie obudzi? Twoja sprawa. Bo mi się wydaje, że 1/4-1/3 z nich to l
                        > udzi szczerze niewierzący. Ilu?Udowodnij?Podaj link? Pogięło cię?

                        Widzisz to dość proste - przeprowadza się ankiety na grupie normatywnej i ekstrapoluje wyniki. Statystyka. Działa, choć ma też swoje wady. Ale zmyślanie liczb? Zmyślanie statystyk, żeby pasowały do tezy? Czego ma to dowieść? Że tezę doskonale potwierdzają zmyślone nie mające pokrycia w dowodach statystyki? Super.

                        > Nie wiem ilu, spekulować sobie na ten temat mogę i to moja sprawa.
                        > Z przyjemnością obserwuję jak np. Norman Davies do spółki z prof. Dudkiem w pod
                        > obny sposób dyskutują
                        > np.:
                        > - Uważam że 100% powstańców było za wywołaniem Powstania - powiedziałby tam pro
                        > f D.
                        > -Myślę, że było ich góra 80% prof N-D na to....
                        > w twojej rzeczywistości taka dyskusja byłaby niemożliwa: ty poleciałbyś do nich
                        > ze swoim udowodnij!, podaj link!

                        Zęby ci idą czy co?
                        Przecież mówią: "uważam że", "myślę, że" - to jest tylko ich opinia. Rozróżniasz to? Oni nie twierdzą: 80% polaków było za wywołaniem powstania/ 30% nazistów było ateistami/ 100% deistów ma problem z określeniem, o co im naprawę chodzi.
                        Wprowadź do swojej wypowiedzi takie wprowadzenie "uważam/myślę, że" i myślę będzie po sprawie. Co Ty na to?

                        > oni biorąc laptopy uciekliby gdzie mogą sobie, używając rozmaitych przesłanek s
                        > nuć swoje przemyślenia...

                        Powiedz, że to są Twoje przemyślenia, a nie wrzucasz to jako prawdę objawioną i dziwisz się, że komuś się nie podoba, że swoją opinię uznajesz za fakt.

                        > współczuję...

                        Ja również współczuję.
                        • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 10:29
                          Ale zmyślanie liczb? Zmyślanie statystyk, żeby pasowały do tezy? Czego ma to dowieść? Że tezę doskonale potwierdzają zmyślone nie mające pokrycia w dowodach statystyki? Super.

                          nie kolego, nie zmyślanie
                          tak jak napsaleś:
                          ja tak uważam, nie podałem tego jako twardy fakt (gdzie, podaj link!!!!)

                          nie znaczy to jednak, że taką podaną daną (te 30% ateistów) można wyśmiać, jestem, jak wielu zwolennikiem dedukowania, składania w całość wielu intuicyjnych domniemań. Ty to wyśmiewasz bo jesteś bezradny.

                          a ty uważasz, że ilu jest ukrytych ateisów w populacji?
                          Nie wiesz, musisz się domyślić, wejść w skórę oportunistów z małych miasteczek, synów, córek co nie chcą martwić apostazją mamy - staruszki, polityka co się boi że zostanie napomniany z ambony etc.

                          śmieszne jest posługiwanie się wynikami ankiet, tak samo jak śmieszne jest sposób w jaki homoseksualizm zniknął z listy chorób. jakkolwiek nie uważam homoseksualizmu za chorobę (nie mam żadnych po temu przesłanek), to sposób ten był żenujący dla autorów usunięcia: napsali do WHO aby usunąć i już. Czemu nie było cię tam z e swoim: udowodnijcie, podajcie link! Nie zauważasz podobieństwa ? nie mieli przesłanek, linków a usunęli?

                          jeśli teraz nie rozumiesz, rozkładam ręce
                          podałem wszystkie arg.
                          • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 11:26

                            feelek napisał:

                            > Ale zmyślanie liczb? Zmyślanie statystyk, żeby pasowały do tezy? Cz
                            > ego ma to dowieść? Że tezę doskonale potwierdzają zmyślone nie mające pokrycia
                            > w dowodach statystyki? Super.

                            >
                            > nie kolego, nie zmyślanie
                            > tak jak napsaleś:
                            > ja tak uważam, nie podałem tego jako twardy fakt (gdzie, podaj link!!!!)

                            Napisałeś:

                            PS. śmieszne:
                            naziści:
                            narodowi SOCJALIŚCI
                            wielu z nich było ateistami, tak z 30%, reszta to Chrześcijanie i gottglaubich (wierzący w Boga bez zakreślenia konfesji


                            To nie wygląda jak opinia. Jesli nią jest to zaznacz to. Inaczej wygląda to jak manipulacja. Coś co jest opinią ale wypowiedziane jest w taki sposób jakby było faktem.

                            > nie znaczy to jednak, że taką podaną daną (te 30% ateistów) można wyśmiać, jest
                            > em, jak wielu zwolennikiem dedukowania, składania w całość wielu intuicyjnych d
                            > omniemań. Ty to wyśmiewasz bo jesteś bezradny.

                            Intuicyjnie domniemywam, że próbujesz manipulować i zmyślasz statystyki, które pasują Ci do tezy. Dedukuję, że nie jesteś do końca uczciwy w swoich przemyśleniach i stosujesz podwójny standard.

                            > a ty uważasz, że ilu jest ukrytych ateisów w populacji?

                            Mogę uważać i wyrażać swoją opinię i Ty rowniez możesz. Czy to będzie prawda? Nie, to będzie moja i Twoja opinia. Ilu jest ukrytych tajnych agentów służb wywiadowczych obcych mocarstw w populacji? Zgadywanka, wymyślanka. To nie jest fakt. To jedynie opinia.

                            > Nie wiesz, musisz się domyślić, wejść w skórę oportunistów z małych miasteczek,
                            > synów, córek co nie chcą martwić apostazją mamy - staruszki, polityka co się b
                            > oi że zostanie napomniany z ambony etc.

                            Dokładnie - nie wiem. Więc po co zmyślać jakieś dane i udawać, że wiesz?
                            Czy istnieje bóg? Nie wiem, nikt nie wie. Więc czy trzeba sobie jakiegoś zmyślić? Po co?
                    • grzeg34 Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 10:06
                      bookworm napisał:

                      > Tu nie chodzi o dowalanie tylko nazywanie rzeczy po imieniu. Chrześcijaństwo to
                      > moralna porażka, podobnie jak każda inna wielka religia. Religie ani nie gwara
                      > ntują moralności, a ni nie posiadają recepty na absolutną moralność. Wskazuje n
                      > a to chociażby wspomniana w innym wątku przez grzeg34 ewolucja religii (sic!) -
                      > religie ewoluują. Absolutna moralność i nakazy boga oraz jego zalecenia ewoluu
                      > ją - bóg zje.bał sprawę i nawet nakazy zrobił do bani, bo ludziki muszą je cały
                      > czas poprawiać - muszą poprawiać słowo boga. Żałosne.

                      Proszę nie manipuluj moimi wypowiedziami (tezami), w swoich tendencyjnych wypowiedziach.
                      Ewolucja religii (teoria gier w odniesieniu do inter-reakcji pomiędzy różnymi religiami) posiada czysto-naukowe źródła, które abstrahują od jakiejkolwiek, religijnej filozofii życia, np. od konsekwencji wynikających z boskiego eksperymentu z "wolną wolą".
                      • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 10:28
                        grzeg34 napisał:

                        > Proszę nie manipuluj moimi wypowiedziami (tezami), w swoich tendencyjnych wypow
                        > iedziach.
                        > Ewolucja religii (teoria gier w odniesieniu do inter-reakcji pomiędzy różnymi r
                        > eligiami) posiada czysto-naukowe źródła, które abstrahują od jakiejkolwiek, rel
                        > igijnej filozofii życia, np. od konsekwencji wynikających z boskiego eksperymen
                        > tu z "wolną wolą".

                        Dokładnie tak jak piszesz. Religie ewoluują. Mieszają się ze sobą. Wymieniają memami. Ich nakazy moralne ewoluują. To co kiedyś było moralnością dzisiaj jest przestępstem, a nawet zbrodnią przeciwko ludzkości (niewolnictwo). Moralność ewoluuje, ale nie dzięki religiom. Religie występują jako moralny obstruktor (zniesienie niewolnictwa, nadanie równych praw kobietom, zakaz stosowania przemocy wobec dzieci itd.).
                        To religie się dostosowują do nowych humanistycznych norm etycznych (idzie im to powoli, bo bóg bywa uparty, ale w końcu ulega).

                        Co to za "boski eksperyment z wolna wolą"? znowu jakaś paranauka?
                        • grzeg34 Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 11:39
                          bookworm napisał:

                          > Dokładnie tak jak piszesz. Religie ewoluują. Mieszają się ze sobą. Wymieniają m
                          > emami. Ich nakazy moralne ewoluują. To co kiedyś było moralnością dzisiaj jest
                          > przestępstem, a nawet zbrodnią przeciwko ludzkości (niewolnictwo). Moralność ew
                          > oluuje, ale nie dzięki religiom. Religie występują jako moralny obstruktor (zni
                          > esienie niewolnictwa, nadanie równych praw kobietom, zakaz stosowania przemocy
                          > wobec dzieci itd.).
                          > To religie się dostosowują do nowych humanistycznych norm etycznych (idzie im t
                          > o powoli, bo bóg bywa uparty, ale w końcu ulega).

                          Wyodrębnienie norm humanistycznych od od norm religijnych w życiu społecznym, z historycznego punktu widzenia, nastąpiło stosunkowo niedawno.

                          > Co to za "boski eksperyment z wolna wolą"? znowu jakaś paranauka?

                          moje "słowotwórstwo" w odniesieniu do religijnej filozofii
                          • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 12:28
                            grzeg34 napisał:

                            > bookworm napisał:
                            >
                            > > Dokładnie tak jak piszesz. Religie ewoluują. Mieszają się ze sobą. Wymien
                            > iają m
                            > > emami. Ich nakazy moralne ewoluują. To co kiedyś było moralnością dzisiaj
                            > jest
                            > > przestępstem, a nawet zbrodnią przeciwko ludzkości (niewolnictwo). Moraln
                            > ość ew
                            > > oluuje, ale nie dzięki religiom. Religie występują jako moralny obstrukto
                            > r (zni
                            > > esienie niewolnictwa, nadanie równych praw kobietom, zakaz stosowania prz
                            > emocy
                            > > wobec dzieci itd.).
                            > > To religie się dostosowują do nowych humanistycznych norm etycznych (idzi
                            > e im t
                            > > o powoli, bo bóg bywa uparty, ale w końcu ulega).
                            >
                            > Wyodrębnienie norm humanistycznych od od norm religijnych w życiu społecznym, z
                            > historycznego punktu widzenia, nastąpiło stosunkowo niedawno.

                            Najpierw zostało zawłaszczone jako norma religijna.
                            Podstawą etyki jest Złota Zasada, a ta jest znacznie starsza niż Pisma Święte - była znana w starożytnym Egipcie, Babilonie, Chinach, a nawet wśród rodowitych plemion Ameryki. Jej wyprowadzenie w ogóle nie wymaga ani religii ani tym bardziej wiary w Boga. To co zrobiły religie to zawłaszczenie sobie złotej zasady, przypisując ją jako boski nakaz/prawo lub boskie słowa.
                            Jest ona jednak zupełnie wytłumaczalna na poziomie psychologii ewolucyjnej i w ogóle nie wymaga angażowania bogów, stworów z zaświatów czy innych krasnali.

                            > > Co to za "boski eksperyment z wolna wolą"? znowu jakaś paranauka?
                            >
                            > moje "słowotwórstwo" w odniesieniu do religijnej filozofii

                            No ok, ale co to oznacza? Rozwiń, proszę, co miałeś na myśli pisząc: "boski eksperyment z wolna wolą"
                            • grzeg34 Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 14:32
                              bookworm napisał:

                              > Najpierw zostało zawłaszczone jako norma religijna.
                              > Podstawą etyki jest Złota Zasada, a ta jest znacznie starsza niż Pisma Święte -
                              > była znana w starożytnym Egipcie, Babilonie, Chinach, a nawet wśród rodowitych
                              > plemion Ameryki.

                              Tam też były różne religie...

                              > Jej wyprowadzenie w ogóle nie wymaga ani religii ani tym bard
                              > ziej wiary w Boga. To co zrobiły religie to zawłaszczenie sobie złotej zasady,
                              > przypisując ją jako boski nakaz/prawo lub boskie słowa.
                              > Jest ona jednak zupełnie wytłumaczalna na poziomie psychologii ewolucyjnej i w
                              > ogóle nie wymaga angażowania bogów, stworów z zaświatów czy innych krasnali.

                              To są tylko czyste spekulacje. Historia ewolucji społeczeństw od początku do końca jest pełna
                              od różnych religii.

                              > No ok, ale co to oznacza? Rozwiń, proszę, co miałeś na myśli pisząc: "boski eks
                              > peryment z wolna wolą"

                              To jest moje streszczenie (minimalistyczne) Biblii.
                              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 14:59
                                grzeg34 napisał:

                                > bookworm napisał:
                                >
                                > > Najpierw zostało zawłaszczone jako norma religijna.
                                > > Podstawą etyki jest Złota Zasada, a ta jest znacznie starsza niż Pisma Św
                                > ięte -
                                > > była znana w starożytnym Egipcie, Babilonie, Chinach, a nawet wśród rodo
                                > witych
                                > > plemion Ameryki.
                                >
                                > Tam też były różne religie...

                                Były ale Złota Zasada była w Babilonie niezależna od Religii. Tales (choć nie tylko on) również przedstawił ją jako zasadę niezależną od bogów. Złota zasada powstawała niezależnie od religii.

                                > > Jej wyprowadzenie w ogóle nie wymaga ani religii ani tym bard
                                > > ziej wiary w Boga. To co zrobiły religie to zawłaszczenie sobie złotej za
                                > sady,
                                > > przypisując ją jako boski nakaz/prawo lub boskie słowa.
                                > > Jest ona jednak zupełnie wytłumaczalna na poziomie psychologii ewolucyjne
                                > j i w
                                > > ogóle nie wymaga angażowania bogów, stworów z zaświatów czy innych krasna
                                > li.
                                >
                                > To są tylko czyste spekulacje. Historia ewolucji społeczeństw od początku do ko
                                > ńca jest pełna
                                > od różnych religii.

                                Dobre. Czyste spekulacje. I to mówi ktoś postulujący istnienie boga. Wybacz ale jesli to są spekulacje, to bóg jest całkowitą fantastyką.
                                A, że historia jest pełna różnych religii? Historia jest też pełna okrucieństwa dla religii, w imię religii i przez osoby religijne, często w imię boga lub jako wykonanie boskich nakazów. Moralność nie jest zasługą religii, ale religia mogłaby wyjaśnić irrancjonalne i okrutne, a nawet sadystyczne zachowania ludzi wobec siebie i innych istot żywych.

                                > > No ok, ale co to oznacza? Rozwiń, proszę, co miałeś na myśli pisząc: "bos
                                > ki eks
                                > > peryment z wolna wolą"
                                >
                                > To jest moje streszczenie (minimalistyczne) Biblii.

                                dzięki za wyjaśnienie, choć to nieczego nie zmienia.
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 00:19
                  życzył Bookworm sobie, więc proszę:
                  (podkreśliłem fragment będący iMHO eugeniką w czystej postaci)

                  bookworm 25.04.13, 12:21 Odpowiedz
                  feelek napisał:

                  > zanim cokolwiek
                  > tu moja deklaracja dobrej woli:
                  > nie będę podcinał dyskusji jakąkolwiek erystyką
                  > ani nawet cieniem jej
                  >
                  > grgkh napisał:
                  >
                  > wytłumacz mi jaka jest różnica pomiędzy uśmierceniem komórki jajowej i p
                  > > lemnika ZANIM się połączą a skutkiem tego połączenia?
                  > >
                  > > Dla mnie żadna.
                  > >
                  > > Dziecko to istota, na którą ktoś czeka. I tylko tyle. Jeśli nie jest ono
                  > pożąda
                  > > ne i spowoduje swoim istnieniem negatywne skutki to z jego istnienia możn
                  > a zrez
                  > > ygnować. Na dowolnym, wyznaczonym z innych powodów etapie.

                  > >
                  > > Dodawanie do tego przesłodzonego, religijnego bełkotu, rozniecanie emocji
                  > w cel
                  > > u prześladowania ludzi, którzy myslą inaczej jest złe. Zaczynamy wtedy wk
                  > raczać
                  > > w totalitaryzm i ograniczanie wolności a także w stawianie religijnego be
                  > łkotu
                  > > emocjonalnego ponad racjonalnym myśleniem. Myślenie racjonalne jest ZABIJ
                  > ANE!
                  > > negowane, jest mu naklejana etykietka zła.
                  >
                  > 1. nie idzie o żaden przesłodzony religijny bełkot ale o
                  > ZASADY
                  > znane i tu chołubione przez nas treści:
                  > niebo gwiaździste nade mną,
                  > prawo moralne we mnie
                  > ...nie w pasibrzuszym klesze to prawo moralne, co upija się za forsę owieczek a
                  > le w nas!
                  > pamięta Grgkh jak się wspólnie zgadzaliśmy, że z wnętrza wypływa mus nie
                  > robienia zła, nikomu krzywdy a tu takie coś:
                  >
                  > Jeśli nie jest ono pożąda
                  > > ne i spowoduje swoim istnieniem negatywne skutki to z jego istnienia możn
                  > a zrez
                  > > ygnować. Na dowolnym, wyznaczonym z innych powodów etapie.
                  >
                  >
                  > przecież to faszyzm w czystej postaci takie stwierdzenia:
                  > zrezygnować =zlikwidować
                  > na dowolnym etapie???!!!
                  > jak Chińczycy w 8 miesiącu
                  > czy już po urodzeniu, jak będzie miało 3 lata
                  > bo nie powiedziałeś kiedy to: "na dowolnym etapie..." jest
                  > biorę to na karb przejęzyczenia i zapędzenia

                  Feelku, rozumiem Twoje rozterki ale pomyśl nad jednym, skąd bierze się pomysł aborcji tak w tak późnym stadium - 8 miesiąc?
                  Czy gdyby można było dokonać jej wcześniej, ktoś by tego nie zrobił? Czekałaby do 8 miesiąca, do dnia porodu? Zwykle o tym, że aborcja dokonana jest późno decyduje brak takiej możliwości wcześniej.
                  Chiny to akurat bardzo zły przykład (i zalatujacy erystyką, bo zupełnie wyrwany z kontekstu). Grgkh mówił (ja przynajmniej tak zrozumiałem) o świadomej aborcji wynikającej z posiadania niechcianego płodu. W przypadku Chin jest to nakaz wynikajacy z rządowej kontroli urodzeń - ten płód był chciany przez rodziców ale nie pasował do planu rządowego.

                  Ja mówię o aborcji jako świadomym wyborze, a nie przymusie - nakazu lub zakazu.

                  >
                  > (...choć osobiście jestem i przeciwko takim praktykom bo uważam postępowanie lu
                  > dzi co się kochają a potem dopiero myślą ,za skrajny brak odpowiedzialności ale
                  > może możnaby trochę ustąpiwszy zakończyć ten wieloletni spór, więc: pro pub
                  > lico bono)

                  Za brak przewidywania rodziców najlepiej karać ich dzieci (jakie to biblijne).

                  >
                  > prezentując taką postawę za nic masz uczucia innych ludzi, którzy nie mogą znie
                  > ść myśli o aborcji, gdy poznają jej medyczne aspekty, metody np. vacuum (resztk
                  > i płodu są pod ciśnieniem rozrywane, odsysane...)

                  Dokładnie ch.. mnie obchodzą ich uczucia. A nie boli ich jak codziennie bez udziału aborcji umierają z głodu w konwulsjach i ze łzami w oczach tysiące dzieci w Afryce.
                  Niech poznają medyczne aspekty zapadania się kilkumiesięcznych brzuszków i psychologiczne aspekty cierpienia matek, które nie mają pokarmu ani nawet łez by opłakać umierające z głodu na ich rękach niemowlaki.
                  Niech o tym zwyczajnie nie myślą.
                  Niech myślą o tym, że dzięki aborcji nie urodziło się niechciane dziecko, które mogło skończyć zagłodzone, zamrznięte, porzucone w szopie lub beczce po kapuście albo pobite przez konkubenta matki.

                  > ty nie musisz myśleć jak oni, ale
                  > MUSISZ,
                  > (jako człowiek)
                  > prz3emyśleć: dlaczego oni mają takie obiekcje

                  Myślę, że oni uwielbiają upajać się swoja moralnością, i wyższością, gdy sami nie muszą podejmować tak trudnych wyborów i mogą z zacisza swojego fotela pałać świętym oburzeniem i opluwać oraz wyzywać od najgorszych te "wyrodne" matki.
                  Myślę, że ich obiekcje kończą się, gdy konieczność takiego wyboru przydaża się im lub ich bliskim i/lub gdy ktoś zwraca się do nich po realną pomoc (materialną lub wymagającą wysiłku). Wówczas najcześciej spotykamy się z obłudnym: "trzeba było uważać/trzeba było myśleć zawczasu" i inne podobne, które znowu pozwalają moralnie górować nad tymi"niedorajdami".
                  • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 00:35
                    feelek napisał:

                    > życzył Bookworm sobie, więc proszę:
                    > (podkreśliłem fragment będący iMHO eugeniką w czystej postaci)

                    To jest twoja bardzo NHO. Ale żeś mnie poku.wił. Gdzie tu jest w mojej wypowiedzi mowa o eugenice? Masz przyzwyczajenia katolickie, co? Rządziłoby się macicami? Prawa kobiet? A gdzie tradycja, co?

                    Czy rozumiesz czym jest eugenika?

                    Czy rozumiesz czym jest aborcja?

                    Co to za durny argument:
                    rodzą się różni - kwadratowi i podłużni....
                    niechciani, czasem ułomni...
                    jak Bethoven
                    jak ja....


                    To jest jeden z najdurniejszych argumentów religijnie motywowanych obrońców życia poczętego.

                    Czy dokonując aborcji wiadomo, że urodzi się Bethoven? A skąd wiadomo, że nie Hitler? Skąd wiadomo, że nie Stalin? Wiesz ile dzieci się przez Ciebie nie urodzi? Ile nasienia wpuściłeś w kanał - ilu Chopinów i Paderewskich? Ile Bethovenów się nie narodzi bo skończyli w tamponie lub na alwaysie. Ile codziennie Bethovenów umiera z głodu w Afryce? Ilu Einsteinów? Ile Skłodowskich Curie nigdy nie będzie miało okazji dotknąć kredy i napisać czegokolwiek na tablicy, bo ktoś zadecydował, że bóg każe dziewczynki obrzezać, żeby nie miały przyjemności z seksu i nie wolno ich edukować. Ile matek Bethovenów i Galileuszów spłonęło na stosach inkwizycji? Ilu Einsteinów zginęło, bo jakiś debil Kolbe robił antysemicką nagonkę i zachęcał do działania szmalcowników? Chcesz prowadzić taki poziom dyskusji?

                    Jesteś w tej dyskusji nieuczciwym bydlakiem. I zaczynam rozumieć dlaczego Kolter tak właśnie Cię nazywa i traktuje.

                    Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, którą zacytowałeś. Przeczytaj jeszcze raz definicję aborcji i eugeniki. A potem napisz to jeszcze raz, tylko tym razem bez pędrolenia.
                    • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 09:35
                      bookworm napisał:

                      > Jesteś w tej dyskusji nieuczciwym bydlakiem. I zaczynam rozumieć dlaczego Kolter tak właśnie Cię nazywa i traktuje.

                      feluś to religiant , który tu się maskuje w celu wywołania efektu jakoby on nie katolik widzi krzywdę katolików (wierzących ) na tym forum. Gnida swojej tożsamości sie wypiera .Dodatkowo wkurza mnie to jego obrona Kolbego rasistowskiego gada który w swoich szmatławcach nawoływał do nienawiści rasowej ,kiedy i jego ta nienawiść dosięgła to zrobili z niego bożka. Choć w tym czasie innych samobójców bez księdza pod płotem cmentarnym chowali .
                      • feelek Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 15:06
                        To ty kolter jesteś zapewne religiant, który w sobie znanym celu przybiera skórę chama - antyklerykała, zapewne twój biskup ci każe to robić i bierzesz za to pensję z Watykanu....
                        ale gnidą cię nazywał nie będę
                        po co?

                        Kolbego nie bronię za jego antysemicką działalność przed wojną a za jego szlachetny uczynek z obozu
                        Dobrze wiesz, że tak jest, po co kłamiesz?
                        a boś kolter, no tak
                        • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 20:45
                          feelek napisał:

                          > To ty kolter jesteś zapewne religiant, który w sobie znanym celu przybiera skórę chama - antyklerykała, zapewne twój biskup ci każe to robić i bierzesz za to
                          > pensję z Watykanu....

                          No i fajnie ze w końcu juz wiemy po co tu jesteś płatny sługusie swojego wikarego

                          > ale gnidą cię nazywał nie będę
                          > po co?

                          To tylko dla mnie zaszczyt bo dowodzi jak celnie was hołoto ,bodę

                          > Kolbego nie bronię za jego antysemicką działalność przed wojną a za jego szlachetny uczynek z obozu

                          Szlachetny z powodu kompletnej apatii spowodowanej przeżyciami ?

                          > Dobrze wiesz, że tak jest, po co kłamiesz?
                          > a boś kolter, no tak

                          Nie jestem religiantem i nie udaje ze mam zbrodniarzowi wybaczać bo raz zrobił cos co niektórzy mają za pozytyw . Dla mnie Kolbe to gnida który na palcu apelowym stał ramię w ramię z tymi których jego nienawiść do obozu zagnała.
                      • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 15:36
                        kolter-xl napisał:

                        > bookworm napisał:
                        >
                        > > Jesteś w tej dyskusji nieuczciwym bydlakiem. I zaczynam rozumieć dlaczego
                        > Kolter tak właśnie Cię nazywa i traktuje.
                        >
                        > feluś to religiant , który tu się maskuje w celu wywołania efektu jakoby on ni
                        > e katolik widzi krzywdę katolików (wierzących ) na tym forum. Gnida swojej tożs
                        > amości sie wypiera .

                        Nie sądzę by feelek był katolikiem, choć trzeba przyznać, że sprawia wrażanie jakby katolicyzm odcisnął na nim niezatarte piętno. Zresztą stosunek do wiary w tym przypadku ma charakter informacyjny, z którego zresztą nic nie wynika.
                        Ja nie wiem w sumie co wynika z deizmu feelka, skoro zachowuje się jak rasowy katolik frondy z uwielbieniem łączący ateizm z komunizmem i eugeniką.

                        > Dodatkowo wkurza mnie to jego obrona Kolbego rasistowskiego
                        > gada który w swoich szmatławcach nawoływał do nienawiści rasowej ,kiedy i jego
                        > ta nienawiść dosięgła to zrobili z niego bożka. Choć w tym czasie innych samob
                        > ójców bez księdza pod płotem cmentarnym chowali .

                        Co do samego Kolbego mam mieszane uczucia. Jego pisemka były antysemickie ale w sensie teologicznym. Jest trochę źródeł - mówionych - sugerujących, że ludzie z którymi pracował pomagali ratować Żydów, choć z drugiej strony uważał, że są grzeszni i należy ich nawracać (w dużym skrócie). Trudno ocenić czy był mało przewidujący czy zwyczajnie naiwnie głupi sądząc, że pisanie antysemickich artykułów o "żydkach" będzie odebrane w kontekście teologicznym, a nie 'socjologicznym" z nastawieniem rozbudzenie szmalcowniczych nastrojów w uprzedzonych "polaczkach".
                        Myślę, że będąc w obozie i widząc do czego prowadzi ideologia nienawiści, którą rozbudziła jego religia srał ze strachu przed piekłem (w które wierzył), które miało go czekać po śmierci, za piekło jakie na Ziemi zgotował żydowskim więźniom obozu. To "poświęcenie" było chyba próbą odkupienia winy albo oczyszczenia sumienia. Ciekawe czy przed śmiercią widział, zło płynące z katolickiego antysemityzmu?
                        • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 20:52
                          bookworm napisał:

                          > Co do samego Kolbego mam mieszane uczucia.

                          Jako dziecko i młodzieniaszek widywałem Gajowniczka , mieszkał w moim mieście. Nie miał przez sporo lat opinii za mocno religijnego ,a raczej wręcz nie religijnego . Dopiero jak w latach 70 zaczęło się robić głośno o Kolbe to on pierwszy w procesjach ponoć się pokazywał. Więc nie wiadomo jak to do końca w końcu było .Jakieś 20 lat temu leżałem w szpitalu z gościem spod Głupczyc który w Auschwitz spędził 3 lata. On jako więzień nigdy w obozie o Kolbe i jego sprawie nie słyszał .
                          • karbat Re: Oto katolicka mentalność 10.08.13, 10:29
                            bookworm napisał:
                            > feelek napisał:
                            > > nazywam Święty bo takie nazwanie zarobił drogą procedury zostawania święt
                            > >ym tak jak mówi się Ksiądz Kowalskia nie pan Kowalski

                            > Ciekawe. A hilerze mówisz Hitler, czy Furer (bo takie nazywanie zarobił drogą p
                            > rocedury), o Stalinie też mówisz Generalissimus (znowu te procedury)? Procedury
                            > dotyczą tytułowania które jest uznawane w obrębie organizacji.

                            > > chyba, że się chce przywalić jak Tohman(?) Hoserowi (za jego obłudę ws.
                            > >Rwandy a nie za to, że jest księdzem przecież) tytułuje go pan Hoser

                            > wkurza mnie ta Twoja uległościowa cecha "deistycznego" apologety KK
                            > obraża Cię mówienie o księdzu pan? Mnie tam to ani ziębi ani grzeje, facet jak
                            > każdy inny, tylko woli ubierać się w sukienki. A co, wolno mu.

                            > > i nawet ateiści mówią ksiądz Lemański a nie pan Lemański, co by też śmiesznie
                            brzmiało

                            > Ateiści różnie mówią, jedyni mówią Lemański inni pan Lemański, jeszcze inni ksi
                            > ądz, żeby było wiadomo o kogo chodzi. Pewnie niektórzy ateiści mówią tak jak pi
                            > szesz ale nie wszyscy.

                            > > co do reszty się zgadzam:
                            > > Kolbe (w sumie nie talki święty) jak zobaczył los Żydów w Auschwitz może
                            > > dlatemu chciał ponad wszystko odkupić swój przedwojenny grzech?

                            > Odkupił? Pewnie musiałby się dać zabić kilkatysięcy razy. I za tą próbę zrobić
                            > z niego świętego. Ilu ludzi zginęło ratując Żydów, nigdy ich nie szykanowali, a
                            > dodatkowo w czasie wojny również pomagali im i zginęli rozstrzelani przez gest
                            > apo. Czy to jest przykład "świętości" czy zwyczajnego humanizmu i empatii. W Po
                            > lakach zyje mit odkupienia, całe życie jesteś chu.em, ale przed śmiercią robisz
                            > jeden czyn i nagle zostajesz świętym.

                            > > a wsio taki wielu świętych nie było takimi świętymi

                            > chyba żaden katolicki święty nie był świętym.

                            > > PS. to jak się jest apostatą, nie można już komentować tego wszystkiego,
                            > co się wiąże z religiami?

                            > >Można. A pewnie. Komentuj. Na kolanach i z czołem nisko przy ziemi i żebyś czas
                            > em jakiegoś księdza albo uczuć religijnych nie obraził tym komentowaniem. ;)

                            zindoktrynizowany od malutkiego dziecka mozg nie potrafi inaczej,
                            trzeba tlumaczyc wszysto od poczatku, wyjasniac znaczenie slow, sensu .
                            syzyfowa praca od podstaw .


                    • feelek Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 14:58
                      Ale wiesz, że dyskutujesz nie ze mną
                      a z grgkh' em
                      to jego argumenty z tamtej dyskusji, te co je tu zwalczasz:
                      on tam pisze, że człowiek nie mając pewności czy zapewni płodowi byt w przyszłości, powinien się zaborcjonować:
                      zwyczajnie, gdy ma wątpliwości czy godnie wychowa dziecko, czy czasem nie popełni w przyszłości samobójstwa, w imię odpowiedzialności, powinien to przyszłe swoje dziecię unicestwić

                      (Nie ja, to Hasek nazwał onegdaj takie do bólu logiczne argumentowanie bałwanieniem do kwadratu....)

                      jest i w tym zacytowanym fragmencie. tamtej sprzed tygodni dyskusji, o tym, choć więcej - w całej tamtej dyskusji, trudno ją tu całą cytować....

                      ty stajesz tam po jego stronie a teraz co?
                      najzwyczajniej nie widzisz korelacji pomiędzy eugeniką - zaplanowaną działalnością człowieka aby selekcjonować te "wartościowsze" jednostki a tym samym, drogą aborcji?

                      ale tu się pojawiają coraz ciekawsze obserwacjie nt. postaw niektórych, samych się określających rozmaicie: ateistami, Ateistami, antyklerykałami, antyreligiantami....
                      te obserwacje są na tyle ciekawe, że warto poświęcić im osobny wątek....

                      ps. rozumiem argumenty zaczynają kolegę uwierać to i pojawiają się inwektywy
                      spływa, przywykłszy, no oczywista, znacznie przyjemniej dyskutuje się na argumenty, co zrobić jak to forum tak skolteryzowane i skarbacone jest?

                      zalecenie:
                      poprawić argumentację,
                      przemyśleć niektóre rzeczy
                      a całość ci się jakoś ułoży
                      rada:
                      dostosowałbym ideę do faktów a nie fakty do idei
                      • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 07.08.13, 15:54
                        feelek napisał:

                        > Ale wiesz, że dyskutujesz nie ze mną
                        > a z grgkh' em
                        > to jego argumenty z tamtej dyskusji, te co je tu zwalczasz:
                        > on tam pisze, że człowiek nie mając pewności czy zapewni płodowi byt w przyszło
                        > ści, powinien się zaborcjonować:

                        Nie kłam. Nie chodzi o brak pewności. Chodzi o to czy dziecko jest chciane czy nie (np. dziecko z gwałtu, dziecko z widocznym silnym upośledzeniem - gdy rodzice wiedzą że nie udźwigną tego obciążenia). Fałszywie manipulujesz wprowadzajac własne hasełko "nie mając pewności" zupełnie przeinaczając wypowiedź grgkh.

                        > zwyczajnie, gdy ma wątpliwości czy godnie wychowa dziecko, czy czasem nie popeł
                        > ni w przyszłości samobójstwa, w imię odpowiedzialności, powinien to przyszłe sw
                        > oje dziecię unicestwić

                        Wiemy jak kończą niechciane dzieci. W beczkach, na strychach i w piwnicach. Bite, katowane i głodzone na śmierć lub zabijane tuż po urodzeniu. Na pewno ich duszyczki pójdą prosto do je.banego nieba.

                        >
                        > (Nie ja, to Hasek nazwał onegdaj takie do bólu logiczne argumentowanie bałwanie
                        > niem do kwadratu....)

                        Twoje argumentowanie od dawna nazywane jest po prostu kłamstwem.

                        >
                        > jest i w tym zacytowanym fragmencie. tamtej sprzed tygodni dyskusji, o tym, cho
                        > ć więcej - w całej tamtej dyskusji, trudno ją tu całą cytować....
                        >
                        > ty stajesz tam po jego stronie a teraz co?

                        Stoję po jego stronie, którą Ty wykoslawiasz i przeinaczasz, albo zwyczajnie nie rozumiesz. Zaślepia Cię dogamt religijny, mimo że deklarujesz się być deistą.

                        > najzwyczajniej nie widzisz korelacji pomiędzy eugeniką - zaplanowaną działalnoś
                        > cią człowieka aby selekcjonować te "wartościowsze" jednostki a tym samym, drogą
                        > aborcji?

                        Chyba Ty nie widzisz porgramowego zmuszania ludzi do aborcji, sterylizacji lub zabijania od możliwości WYBORU dokonania aborcji. Udajesz idiotę czy naprawdę tego nie rozumiesz?

                        >
                        > ale tu się pojawiają coraz ciekawsze obserwacjie nt. postaw niektórych, samych
                        > się określających rozmaicie: ateistami, Ateistami, antyklerykałami, antyreligia
                        > ntami....
                        > te obserwacje są na tyle ciekawe, że warto poświęcić im osobny wątek....
                        >
                        > ps. rozumiem argumenty zaczynają kolegę uwierać to i pojawiają się inwektywy
                        > spływa, przywykłszy, no oczywista, znacznie przyjemniej dyskutuje się na argume
                        > nty, co zrobić jak to forum tak skolteryzowane i skarbacone jest?
                        >
                        > zalecenie:
                        > poprawić argumentację,
                        > przemyśleć niektóre rzeczy
                        > a całość ci się jakoś ułoży
                        > rada:
                        > dostosowałbym ideę do faktów a nie fakty do idei

                        No więc zastosuj się do swojej rady. w końcu.
                        • feelek Re: Oto katolicka mentalność 08.08.13, 20:51
                          Aj, aj mamy tu kolegę co zabrania innym własnego zdania, wyciągania własnych wniosków...
                          Wiesz co?
                          a weź ty soobie nazywaj mnie jak chcesz:
                          idiotą...
                          bydlakiem....
                          choć przyznaję wykracza to poza granice zwyczajnej dyskusji
                          Przypisuję to zapędzeniu się w nadideowość, co jak twierdzi znany mi pewien były radny gminny, typowe jest dla konwertyty, jakim zdajesz się być....

                          jam ci też konwertyt tylko innego rytu, nazwałbym go bardziej pojednawczym, szukającym kompromisu....
                          polecam choć bez nadmiernego tam bez nagabywania
                          • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 08.08.13, 21:21
                            feelek napisał:

                            > Aj, aj mamy tu kolegę co zabrania innym własnego zdania, wyciągania własnych wn
                            > iosków...
                            > Wiesz co?
                            > a weź ty soobie nazywaj mnie jak chcesz:
                            > idiotą...
                            > bydlakiem....
                            > choć przyznaję wykracza to poza granice zwyczajnej dyskusji
                            > Przypisuję to zapędzeniu się w nadideowość, co jak twierdzi znany mi pewien był
                            > y radny gminny, typowe jest dla konwertyty, jakim zdajesz się być....

                            Jaka ty masz wybiórczą pamieć katoliku

                            [i]Autor: feelek 05.08.13, 00:02

                            nazywam ciebie:

                            jesteś kolega bydlę [/i]
                            • feelek Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 08:44
                              Aha, zabolało
                              znaczy, że dobrze
                              ucieszy się Bookworm mając taką sławę forumowej palestry za obrońcę
                              a wiesz czemu dobrze?
                              bo znaczy, że dotarło, że. tak nie można, nazywać pomimo anonimowości
                              znaczyś nie bydlę jednak
                              ps.: ja tak napsal bo mi się wydaje, że jednak to było bohaterstwo, co ten Święty zrobił,...
                              co innego chyba zapędzając się jak rzeczony Bookworm nazywać ot tak za byle co w zapędzeniu dyskusyjnym, co innego wykorzystując anonimowość dać upust no jednak chamstwu...
                              żeby dać koledze pełną satysfakcję pozbędę się anonimowości: Zbigniew Kozłowski spod Wwy jsem, i nadal podtrzymuję tamten osąd
                              • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 08:54
                                feelek napisał:

                                > Aha, zabolało
                                > znaczy, że dobrze

                                Panienko moherowa , zabolało gdyby te sowa wypowiedział Człowiek a nie moher :))

                                > ucieszy się Bookworm mając taką sławę forumowej palestry za obrońcę
                                > a wiesz czemu dobrze?
                                > bo znaczy, że dotarło, że. tak nie można, nazywać pomimo anonimowości
                                > znaczyś nie bydlę jednak
                                > ps.: ja tak napsal bo mi się wydaje, że jednak to było bohaterstwo, co ten Święty zrobił,...

                                Nie pierwszy raz do mnie dociera ze ty po prostu bełkocesz , jesteś nieźle popie...nym nawiedzonym bucem :))

                                pco innego chyba zapędzając się jak rzeczony Bookworm nazywać ot tak za byle co
                                > w zapędzeniu dyskusyjnym, co innego wykorzystując anonimowość dać upust no jedn
                                > ak chamstwu...
                                > żeby dać koledze pełną satysfakcję pozbędę się anonimowości: Zbigniew Kozłowski
                                > spod Wwy jsem, i nadal podtrzymuję tamten osąd

                                Wisz mi mi Kozłowski ty i twoja szczerość, dla mnie jesteś kolejnym nawiedzonym bełkotliwym nawiedzeńcem.
                                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 11:25
                                  Kolter:
                                  Panienko moherowa...
                                  po prostu bełkocesz...
                                  jesteś nieźle popie...nym nawiedzonym bucem ...:))


                                  bardzo mi przyjemnie, feelek jestem...
                                  ale żeby zaraz o sobie tak brzydko , buc, eee za dużo samopogardy w koledze, Katolicy nazywają takie coś litania, oni tam wymieniają rozmaite królowe... a ty....
                                  .. cóż jaka konfesja, taka litania
                                  • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 15:19
                                    feelek napisał:

                                    > Kolter:
                                    > Panienko moherowa...
                                    > po prostu bełkocesz...
                                    > jesteś nieźle popie...nym nawiedzonym bucem ...:))

                                    >
                                    > bardzo mi przyjemnie, feelek jestem...

                                    Dodatkowo jesteś " Panienko moherowa...
                                    po prostu bełkocesz...
                                    jesteś nieźle popie...nym nawiedzonym bucem ...:))


                                    > .. cóż jaka konfesja, taka litania

                                    Nie lubisz litanii ?
                              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 10:50
                                feelek napisał:

                                > Aha, zabolało
                                > znaczy, że dobrze
                                > ucieszy się Bookworm mając taką sławę forumowej palestry za obrońcę
                                > a wiesz czemu dobrze?
                                > bo znaczy, że dotarło, że. tak nie można, nazywać pomimo anonimowości
                                > znaczyś nie bydlę jednak
                                > ps.: ja tak napsal bo mi się wydaje, że jednak to było bohaterstwo, co ten Świ
                                > ęty zrobił,...

                                Primo, nie święty tylko człowiek. Było wielu, które swoje życie oddali dla ratowania innych i nie tylko nie zostali "świetymi" ale w ogóle się o nich publicznie nie wspomina. Co w ogóle oznacza "święty" dla deisty? Przecież to określenie jest bełkotem. Wybiórcze nagradzanie przypadkowych z pominięciem niewygodnych.

                                > co innego chyba zapędzając się jak rzeczony Bookworm nazywać ot tak za byle co
                                > w zapędzeniu dyskusyjnym, co innego wykorzystując anonimowość dać upust no jedn
                                > ak chamstwu...

                                Podtrzymuje swoje zdanie o Kolbem, był anty-semitą. Jego poświęcenie było może jakąś próba odkupienia winy ale zrobić z niego świętego? Nie tylko usprawiedliwić całe zło, które stał się przyczyną ale wymazać/skasować je i zrobić z niego świętego? To tylko w kościele katolickim (i czasami u deistów :P )

                                > żeby dać koledze pełną satysfakcję pozbędę się anonimowości: Zbigniew Kozłowski
                                > spod Wwy jsem, i nadal podtrzymuję tamten osąd

                                Kolejny forumowy comming out. Dołączyłeś do szacownego grona nehsy i jarewo.
                                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 11:19
                                  nazywam Święty bo takie nazwanie zarobił drogą procedury zostawania świętym
                                  tak jak mówi się Ksiądz Kowalskia nie pan Kowalski
                                  chyba, że się chce przywalić jak Tohman(?) Hoserowi (za jego obłudę ws. Rwandy a nie za to, że jest księdzem przecież) tytułuje go pan Hoser
                                  w naszym kręgu kulturowym mówienie pan do księdza to rodzaj obrazy i nawet ateiści mówią ksiądz Lemański a nie pan Lemański, co by też śmiesznie brzmiało

                                  co do reszty się zgadzam:
                                  Kolbe (w sumie nie talki święty) jak zobaczył los Żydów w Auschwitz może dlatemu chciał ponad wszystko odkupić swój przedwojenny grzech?

                                  a wsio taki wielu świętych nie było takimi świętymi

                                  PS. to jak się jest apostatą, nie można już komentować tego wszystkiego, co się wiąże z religiami?
                                  nie zgadzam się
                                  pewno tak nie myślisz ale tak ci wychodzi
                                  • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 09.08.13, 12:43
                                    feelek napisał:

                                    > nazywam Święty bo takie nazwanie zarobił drogą procedury zostawania świętym
                                    > tak jak mówi się Ksiądz Kowalskia nie pan Kowalski

                                    Ciekawe. A hilerze mówisz Hitler, czy Furer (bo takie nazywanie zarobił drogą procedury), o Stalinie też mówisz Generalissimus (znowu te procedury)? Procedury dotyczą tytułowania które jest uznawane w obrębie organizacji. To że ktoś jest prezesem w swojej firmie i jednocześnie twoim bratem, nie sprawia chyba że zaczynasz do niego mówić prezesie (chyba, że w ramach żartu)

                                    > chyba, że się chce przywalić jak Tohman(?) Hoserowi (za jego obłudę ws. Rwandy
                                    > a nie za to, że jest księdzem przecież) tytułuje go pan Hoser

                                    patrz wyżej. Zwyczajnie traktuje go jako pana Hosera, bo ksiądz to tytuł nadawany w organizacji kk.

                                    > w naszym kręgu kulturowym mówienie pan do księdza to rodzaj obrazy

                                    wkurza mnie ta Twoja uległościowa cecha "deistycznego" apologety KK
                                    obraża Cię mówienie o księdzu pan? Mnie tam to ani ziębi ani grzeje, facet jak każdy inny, tylko woli ubierać się w sukienki. A co, wolno mu.

                                    > i nawet atei
                                    > ści mówią ksiądz Lemański a nie pan Lemański, co by też śmiesznie brzmiało

                                    Ateiści różnie mówią, jedyni mówią Lemański inni pan Lemański, jeszcze inni ksiądz, żeby było wiadomo o kogo chodzi. Pewnie niektórzy ateiści mówią tak jak piszesz ale nie wszyscy.

                                    > co do reszty się zgadzam:
                                    > Kolbe (w sumie nie talki święty) jak zobaczył los Żydów w Auschwitz może dlatem
                                    > u chciał ponad wszystko odkupić swój przedwojenny grzech?

                                    Odkupił? Pewnie musiałby się dać zabić kilkatysięcy razy. I za tą próbę zrobić z niego świętego. Ilu ludzi zginęło ratując Żydów, nigdy ich nie szykanowali, a dodatkowo w czasie wojny również pomagali im i zginęli rozstrzelani przez gestapo. Czy to jest przykład "świętości" czy zwyczajnego humanizmu i empatii. W Polakach zyje mit odkupienia, całe życie jesteś chu.em, ale przed śmiercią robisz jeden czyn i nagle zostajesz świętym.

                                    > a wsio taki wielu świętych nie było takimi świętymi

                                    chyba żaden katolicki święty nie był świętym.

                                    >
                                    > PS. to jak się jest apostatą, nie można już komentować tego wszystkiego, co się
                                    > wiąże z religiami?

                                    Można. A pewnie. Komentuj. Na kolanach i z czołem nisko przy ziemi i żebyś czasem jakiegoś księdza albo uczuć religijnych nie obraził tym komentowaniem. ;)

                                    > nie zgadzam się
                                    > pewno tak nie myślisz ale tak ci wychodzi
                                    • feelek Re: Oto katolicka mentalność 10.08.13, 10:45
                                      niczego nie robię na kolanach

                                      Zwyczajnie, staram się patrzeć obiektywnie a nie

                                      skrajnie subiektywnie jak ty:
                                      "...żaden święty nie zasłużył na to miano..."

                                      nie czujesz, jak też się ośmieszasz?
                                      czy też może na tym naszym najlepszym ze swiatów w ogóle nie ma dobra?
                                      sami łajdacy?

                                      no ja myślę, że jest trochę dobrych ludzi
                                      Święty Dalaj Lamavtaki np.
                                      tak myśląc zarabiam u takich jak ty na miano:
                                      "...deistycznego apologety KK..."

                                      ja jakoś wytrzymam
                                      To tylko ty masz problem:
                                      chba już nie warto pisać jaki
                                      • karbat Re: Oto katolicka mentalność 10.08.13, 11:43
                                        feelek napisał:
                                        > niczego nie robię na kolanach

                                        fizycznie nie musisz . twoj mozg jest jednoznacznie sformatowany .
                                        to jest widoczne po twoich wielu wpisach .

                                        > Zwyczajnie, staram się patrzeć obiektywnie a nie
                                        > skrajnie subiektywnie jak ty:
                                        > "...żaden święty nie zasłużył na to miano..."

                                        zgadzam sie z toba, kazdy swiety zasluzyl na to miano, w ... oczach
                                        swojej korporacji . przez cale swoje zycie kazdy swiety robil co mogl ... dla niej .
                                        kiedys wiercy wybierali sobie swietych, ale to bylo b. dawno temu, nie b. wnikano
                                        w czynione przez nich cuda ;).

                                        z osoby wierzacej , postepujacej mniej ,- bardziej uczciwie , tak jak nakazuje elementarna moralnosc . robi sie swietych katolickich, na dodatek .... cudakow . jaja po katolicku , na ...
                                        Zapotrzebiowanie gawiedzi w wierze .

                                        > nie czujesz, jak też się ośmieszasz? "...żaden święty nie zasłużył na to miano..."
                                        > czy też może na tym naszym najlepszym ze swiatów w ogóle nie ma dobra?
                                        > sami łajdacy?

                                        czyli co ?, jak ktos cos zrobi dobrego, zgodnego z elementarna ludzka uczciwoscia ,
                                        zrobil to co do niego nalezalo, to trzeba robic z niego swietego ... ?

                                        > no ja myślę, że jest trochę dobrych ludzi
                                        > Święty Dalaj Lamavtaki np.

                                        normalny czlowiek jakich miliony na swiecie . inteligentny, elokwentny pragmatyk .
                                        napisz co on Zrobil dobrego. nie co mowil, tylko co on fizycznie zrobil .

                                        szukasz dobrych ludzi .... ktos cie musial w zyciu b. skrzywdzic .
                                        wokol spotykasz samych zlych ludzi , skad jestes ?,

              • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 04.08.13, 09:31
                feelek napisał:

                > bookworm napisał:
                >
                > Wypadałoby się tutaj posilkować jakims linkiem albo nazwiskiem.
                >

                >
                > a czy dodatek wzmiankowany Polityki nt. III Rzeszy wystarczy?
                > tam jest jak to wielu socjaldemokratów, komunistów (sic!) będących pod urokiem
                > Hitlera masowo wstępowało do NSDAP (tak ok. 1934)

                Kłamiesz , już w 1933 roku adolf socjaldemokratycznych i komunistycznych posłów zamknął w obozach. Jeżeli do hitlera ktoś z tych frakcji politycznych sie przyłączył to nigdy nigdy był ideologicznie nastawiony , byli to tylko karierowicze.!!Nie pieprz o jakimś uroku w cieniu terroru i masowych zbrodni .

                > PS. śmieszne:
                > naziści:
                > narodowi SOCJALIŚCI
                > wielu z nich było ateistami, tak z 30%, reszta to Chrześcijanie i gottgla
                > ubich
                (wierzący w Boga bez zakreślenia konfesji


                w 1937 roku 22% SS przyznawało się do wiary w boga.

                >
                > a eugenika?
                > weź ich poglądy, praktykę - eutanazję i porównaj z obecnymi tu szeroko tezam
                > i Grgkha, Bookworma na te tematy, na tematy jak to powinno się eliminować drogą
                > bardzo użytecznej aborcji jednostki ułomne, chore...

                > po co używać etykiet, wystarczy porównać poglądy

                Widocznie opatrzność boża w jaką wierzył adolf mu kazała niszczyć jednostki słabe.

                > i śmieszne wrzucacie tu Chrześcijanom zauroczenie nazizmem (słusznie!), zapomin
                > ając, że to jedynie filozofowie chrześcijańscy (pomijam oczyw. Heideggera) otwa
                > rcie krytykowali praktyki nazistowskie, takie jak eugenika, eutanazja..

                2 biskupów 4 proboszczy 11 wikarych i 18 pastorów ? Reszta łapki ochoczo wyciągała w geście zamawiającym 5 piw.

                > ale przepraszam, że zakłócam Wam taki wygodny świadomościowy byt o złych nazistach i popierającym ich Wyszyńskim, którego nb. jako konserwatystę religijnego za bardzo nie lubię.

                Opowiedz jeszcze o tym bydlaku kolbe i jego patologicznej nienawiści do żydów .
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 00:02
                  ....nie wiem po co dołączasz do tej dyskusji X. Kolbego,
                  (chyba na zasadzie aby przywalić komukolwiek za cokolwiek)
                  ale określanie go mianem
                  bydlaka
                  każe mi ciebie nazwać bydlakiem
                  za to, że człowieka, co się wystawia,
                  co w imię swoich ideałów poświęca życie,
                  nazwałeś tak
                  nazywam ciebie:

                  jesteś kolega bydlę

                  nie można wykorzystywać faktu anonimowości,
                  że nikt takiemu buzi nie obije za zachownie poniżej godności
                  nie można, trzeba powściągnąć emocje - rozpasanie w epitetowaniu

                  nawet jeśli Kolbe był kiedyś, PRZED HOLOCAUSTEM antysemitą, za to, co zrobił na końcu należy mu się
                  chapeaux bas
                  Eot
                  • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 15:35
                    feelek napisał:

                    > ....nie wiem po co dołączasz do tej dyskusji X. Kolbego,
                    > (chyba na zasadzie aby przywalić komukolwiek za cokolwiek)
                    > ale określanie go mianem
                    > bydlaka
                    > każe mi ciebie nazwać bydlakiem
                    > za to, że człowieka, co się wystawia,
                    > co w imię swoich ideałów poświęca życie,
                    > nazwałeś tak
                    > nazywam ciebie:
                    >
                    > jesteś kolega bydlę

                    Sram na twoją opinie i dalej możesz po jajkach lizać tego chorego z nienawiści antysemitę który jako typowy muzułman poszedł zdesperowany na "druty" Powiedz no od kiedy to wasza sekta nobilituje samobójców ?? Kiedyś pod płot ale jak znalazł sie zdesperowany mający dość wszystkiego w sukience duchownej to fajnie go wyekspediować na męczennika !!

                    > nie można wykorzystywać faktu anonimowości,
                    > że nikt takiemu buzi nie obije za zachownie poniżej godności

                    Nie ma problemu chcesz dostać po ryju to daj namiary .

                    > nie można, trzeba powściągnąć emocje - rozpasanie w epitetowaniu
                    >
                    > nawet jeśli Kolbe był kiedyś, PRZED HOLOCAUSTEM antysemitą, za to, co zrobił na
                    > końcu należy mu się
                    > chapeaux bas

                    Gdzie był PIus XII kiedy Hitler Kolbego do obozu wysyłał ??

                    > Eot

                    Wisi mi to czy kończysz pisać ze mną ja ciebie zacznę dopiero od dziś punktować.
                  • pogromca-dewota Pyanie do feelek 05.08.13, 15:51
                    feelek napisał:

                    > ....nie wiem po co dołączasz do tej dyskusji X. Kolbego,
                    > (chyba na zasadzie aby przywalić komukolwiek za cokolwiek)
                    > ale określanie go mianem
                    > bydlaka
                    > każe mi ciebie nazwać bydlakiem
                    > za to, że człowieka, co się wystawia,
                    > co w imię swoich ideałów poświęca życie,
                    > nazwałeś tak
                    > nazywam ciebie:
                    >
                    > jesteś kolega bydlę


                    > nawet jeśli Kolbe był kiedyś, PRZED HOLOCAUSTEM antysemitą, za to, co zrobił na
                    > końcu należy mu się
                    > chapeaux bas
                    > Eot

                    Ilu Żydów straciło życie tylko dlatego ze Kolbe na swoich szmatławcach wychowywał przed wojną tabuny szmalcowników ? Prowadzicie tam u was takie badania ?.Może trochę pokory z tym bydlakiem, katoliku !
                    • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 05.08.13, 16:09
                      pogromca-dewota napisał:

                      > Ilu Żydów straciło życie tylko dlatego ze Kolbe na swoich szmatławcach wych
                      > owywał przed wojną tabuny szmalcowników ?
                      Prowadzicie tam u was takie badan
                      > ia ?.Może trochę pokory z tym bydlakiem, katoliku !

                      Ja mam też pytanie do felusia ; Czemu Gajowniczek przypomniał sobie o pobożności wtedy kiedy zaczęto głośno mówić o Kolbe ?? . Nie wiem moherowa dziewico czy wiesz ale ja jako dziecko widywałem Gajowniczka ,sporo też pamiętam o nim opowieści. Nie był zbytnio kiedyś pobożny
                    • feelek Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 11:05
                      Pogromca dewota:

                      może trochę pokory z może trochę pokory [przez litość nie zacytuję] katoliku


                      tak się składa, że....

                      Katolikiem nie jestem

                      Zwyczajnie: szanuję każde wyznanie począwszy od
                      Żydów, przez wszelkiej maści Chrześcijan po Ateistów....

                      sam będąc Deistą

                      tak ja wiem: wielu Ateistom się taka postawa:
                      ™obrony prawdy, nawet jeśli nie jest moim udziałem, jest wam Ateistom tu się udzielającym obca (nie wszystkim)...
                      : kol. Bookworm nie dalej jak wczoraj pytał, wyraźnie nie rozumiejąc, czemu bronię, czemu występuję w rol iadwokata diabła występując w obronie Prymasa Wyszyńskiego

                      osoby, którą cenię za jej patriotyzm a niezbyt lubię za konserwatyzm

                      Streszczając do. 10 słów broniłem jego postawy w imię prawdy, zauważając, że podobne zauroczenie było wtedy udziałem wielu, też Ateistów

                      nie, nie uważam, że brak wam, Ateiści w tym co robicie inteligencji
                      owszem, wielu z was to zwyczajne chamidła, jak ten co męczennika, w rozumieniu bezwzględnym ( tzn. dla każdego, dla Ateisty też) Kolbego śmią tu określić mianem bydlaka.

                      zwyczajnie: wstyd

                      PS. jest też zwyczajny żal:
                      większy do półmózgów , co dla nich każdy co broni Katolika jest tak prymitywnie, jak ja tutaj , szufladkowany.... cóż pozdrawiam głąby pokroju Pogromcy dewota, btw. zmniejsz działkę zioła
                      mniejszy do reszty udziałowców FR za brak udziału wvtej tu dyskusji:
                      naprawdę - nikt nie podziela moich poglądów?
                      • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 13:14
                        feelek napisał:

                        > nie, nie uważam, że brak wam, Ateiści w tym co robicie inteligencji
                        > owszem, wielu z was to zwyczajne chamidła, jak ten co męczennika, w rozumieniu
                        > bezwzględnym ( tzn. dla każdego, dla Ateisty też) Kolbego śmią tu określić mia
                        > nem bydlaka.

                        Odpowiedz katolicki bydlaku na proste pytanie ; Ilu to żydów ramię w ramię stało z Kolbe na placu apelowy . Stało tylko dlatego ze jad jaki Kolbe wobec żydów posiał w swoich artykułach wszelkiej maści rasistom spowodował ze sprzedawali ci szmalcownicy Niemcom żydów na pewną śmierć za butelkę wódki !!
                        • feelek Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 22:42
                          kolter-:

                          Odpowiedz katolicki bydlaku na proste pytanie

                          to ty sobie odpowiadaj na co chcesz "katolicki bydlaku"
                          ja nie odpowiem ci na nic bo to strata czasu odpowiadać komuś co w ogóle nie wie
                          co do niego się mówi,
                          z kim rozmawia etc
                          ot "katolicki bydlak",
                          sorry kolter
                          • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 23:02
                            feelek napisał:

                            > kolter-:
                            >
                            > Odpowiedz katolicki bydlaku na proste pytanie
                            >
                            > to ty sobie odpowiadaj na co chcesz "katolicki bydlaku"
                            > ja nie odpowiem ci na nic bo to strata czasu odpowiadać komuś co w ogóle nie wi
                            > e
                            > co do niego się mówi,
                            > z kim rozmawia etc
                            > ot "katolicki bydlak",
                            > sorry kolter


                            Znam prywatnie takich co po klerze jada jak po burych sukach,ale co niedziela w kościele bywają rozumiesz hipokryto ?
                      • pogromca-dewota Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 15:44
                        feelek napisał:


                        > tak się składa, że....
                        >
                        > Katolikiem nie jestem

                        Koniowi on ma duży łeb,ale i nawet jemu to zwisa .

                        > Zwyczajnie: szanuję każde wyznanie począwszy od
                        > Żydów, przez wszelkiej maści Chrześcijan po Ateistów....

                        Dlatego przybierasz zbroję obrońcy tej najbardziej w kraju rozpanoszonej ?

                        > sam będąc Deistą

                        W piaskownicy obok to opowiadaj ,katoliku.Takich jak ty bywa tu sporo .

                        > tak ja wiem: wielu Ateistom się taka postawa:
                        > ™obrony prawdy, nawet jeśli nie jest moim udziałem, jest wam Ateistom tu
                        > się udzielającym obca (nie wszystkim)...

                        Obrona jakiej prawdy? prawdy czasu i prawdy radzieckiego ekranu!!

                        > : kol. Bookworm nie dalej jak wczoraj pytał, wyraźnie nie rozumiejąc, czemu bro
                        > nię, czemu występuję w rol iadwokata diabła występując w obronie Prymasa Wyszyńskiego

                        Bo normalny człowiek tak zawsze zareaguje , niezrozumieniem!!

                        > osoby, którą cenię za jej patriotyzm a niezbyt lubię za konserwatyzm

                        Chcesz nam tu wmówić ze sługa Watykanu ślubujący głowie obcego państwa posłuszeństwo jest patriotą ,bzdura zawsze będzie bronił interesów szefa .Wyszyński to udowodnił przyjmując kościelne awanse od Piusa XII papieża który nie bronił Polski kiedy Niemiec deptał nas butem.

                        > Streszczając do. 10 słów broniłem jego postawy w imię prawdy, zauważając, że podobne >zauroczenie było wtedy udziałem wielu, też Ateistów

                        ???

                        > nie, nie uważam, że brak wam, Ateiści w tym co robicie inteligencji

                        Znowu pomawiasz i łżesz , katoliku .

                        > owszem, wielu z was to zwyczajne chamidła, jak ten co męczennika, w rozumieniu
                        > bezwzględnym ( tzn. dla każdego, dla Ateisty też) Kolbego śmią tu określić mianem bydlaka.
                        >
                        > zwyczajnie: wstyd

                        Kolbe to zwykły śmieć który dostał to na co zasłużył , bo kto mieczem walczy od niego ginie. Jakoś nie przekonuje mnie heroizm tego człowieka.Takich desperatów w obozach nazywano muzułman sjp.pl/muzu%B3man to i tylko to tego nienawidzącego ludzi klechę motywowało do tego co zrobił .On po prostu chciał umrzeć.

                        > PS. jest też zwyczajny żal:
                        > większy do półmózgów , co dla nich każdy co broni Katolika jest tak prymitywnie
                        > , jak ja tutaj , szufladkowany.... cóż pozdrawiam głąby pokroju Pogromcy dewota, btw. zmniejsz działkę zioła

                        Ciekawe czy innych też tak namiętnie bronisz .Katolicki pastuchu.

                        > mniejszy do reszty udziałowców FR za brak udziału wvtej tu dyskusji:
                        > naprawdę - nikt nie podziela moich poglądów?

                        Nie , bo nikt nie lubi stać po uszy w odchodach i twierdzić ze to miłe .
                        • feelek Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 22:58

                          po co się tu Pastuch-Dewota tu zjawia jak nie rozumie z kim rozmawia i o co kaman?

                          myśli, że obrazi nazywając Katolikiem kogoś co nim nie jest?
                          a nazywa sobie jak mu sprawia orgazmik takie coś
                          niech sobie nazywa

                          jeżeli nie rozumie, że można bronić prawdy, nawet jeśli jest ona niewygodna bo np. się okazuje, że miły mu -Ateiście jakiś jego autorytet okazał się zwyczajną szują , a z kolei ktoś nie z jego bandy postąpił, jak Kolbe szlachetnie, należy się szacun,
                          jeżeli tego nie potrafi zrozumieć to nic na to nie poradzę, kiedyś go może olśni a jak nie to bez urazy jego sprawa

                          za nazywanie kogoś, co poświęcił życie za innego , jak pastuch - pogromca dewota to zrobił (nazwał) należałoby się zwyczajnie danie pastuchowi dewocie po buzi...
                          cóż internet, dobro anonimowe, szuje mogą sobie używać...
                          taka karma...
                          eot
                          bez pozdrowienia
                          • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 23:10
                            feelek napisał:

                            > jeżeli nie rozumie, że można bronić prawdy, nawet jeśli jest ona niewygodna bo
                            > np. się okazuje, że miły mu -Ateiście jakiś jego autorytet okazał się zwyczajn
                            > ą szują , a z kolei ktoś nie z jego bandy postąpił, jak Kolbe szlachetnie, należy się szacun,
                            > jeżeli tego nie potrafi zrozumieć to nic na to nie poradzę, kiedyś go może olś
                            > ni a jak nie to bez urazy jego sprawa

                            Ty masz tak religiancie zryty beret ze nie rozumiesz ze to i Kolbego wina ze w Auschwitz zamordowano milion ludzi. Ta też i jego nienawistna antysemicka retoryka doprowadziła do tego . Wsadź sobie w dupę taki autorytet co sam nawoływał do rasistowskiej nienawiścią , którą sam w końcu ofiara padał . Kolbe nie rożni się niczym od Berii siał zło a te go pochłonęło !!
                            • feelek Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 23:40
                              nie jestem :
                              religiantem,
                              Katolikiem
                              etc.
                              w kościele nie byłem tak z 10 lat
                              szukając tak prymitywnych inwektyw, nie mogąc zrozumieć że można zwyczajnie szanować kogoś z innej bajki za to, że zrobił coś szlachetnego dowodzisz , że jesteś zwyczajnie głupi.
                              eot
                              • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 06.08.13, 23:52
                                feelek napisał:

                                > nie jestem :
                                > religiantem,
                                > Katolikiem
                                > etc.
                                > w kościele nie byłem tak z 10 lat
                                > szukając tak prymitywnych inwektyw, nie mogąc zrozumieć że można zwyczajnie sza
                                > nować kogoś z innej bajki za to, że zrobił coś szlachetnego dowodzisz , że jest
                                > eś zwyczajnie głupi.
                                > eot

                                Przed eot feluniu opowiedz o antysemickim rasiście który padł w rasistowskim obozie od własnej broni !!
                                • feelek Re: Pyanie do feelek 07.08.13, 15:42
                                  Prosisz - masz:

                                  to było wtedy dosyć częste, to co jest istotą tego wątku - że wielu podziwiało Hitlera
                                  trzeba na to patrzeć z tej perspektywy czasowej - wtedy i teraz, inaczej jest zwyczajnie nieuczciwie:

                                  jest kilka spektakularnych przykładów:
                                  np. antysemicko nastawiona korporacja radców prawnych, gdy wybuchła wojna, jej prezes odmówił jakiejś tam działalności skierowanej przeciwko Żydom, co ją zasugerowali niemcy,
                                  odmówił i to jest odnotowane gdy przed wojną Żydów szykanował

                                  nie wiem, nie byłem w skórze Kolbego gdy go aresztowali, może wtedy się opamiętał bo z całą pewnością zrozumiał

                                  co zrozumiał? całą tę głupotę swego prymitywnego antysemityzmu
                                  nie on jeden, wielu zauważyło, że się zapędzili...
                                  ich zachowanie po 1939 pokazuje, że było im zwyczajnie głupio...

                                  nie pamiętam, spektakularny był wypadek ukrywania Żydów przez jakiegoś głośnego, przedwojennego antysemitę

                                  Bo co innego nie lubić, zwalczać, co innego brać udział w tym, co wymyślił i zrealizowanl chory umysł Hitlera

                                  Na prawdę nie widzicie tej różnicy oceniać Hitlera przed 1939 i po?
                                  no to nie po drodze wam z większością historyków.
                                  Jeden z nich opisał to tak:
                                  gdyby Hitler zginął w zamachu w piwiarni X1939, zostałby zapamiętany jako jeden z najlepszych kanclerzy-budowniczy autostrad, likwidator bezrobocia...

                                  łatwo oceniać z perspektywą z holocaustem w tle....
                                  Kolbe, Wyszyński przed 1939 tego nie wiedzieli....
                                  antysemityzm był wtedy powszechny w vwykonaniu polskich władz np. które przecież faszystowskie nie były , ... wszyscy, nie tylko faszyści weszli głęboko w ślepą uliczkę eugeniki....
                                  także np. ... szwedzcy socjaldemokraci, co przymusowo sterylizowali psychicznie upośledzonych jeszcze w l .... 60...

                                  Teraz też zapewne brniemy w jakąś ślepą uliczkę....
                                  jaką? trzebaby ten post przeczytać w 2087
                                  • bookworm Re: Pyanie do feelek 07.08.13, 16:28
                                    feelek napisał:

                                    > Prosisz - masz:
                                    >
                                    > to było wtedy dosyć częste, to co jest istotą tego wątku - że wielu podziwiało
                                    > Hitlera
                                    > trzeba na to patrzeć z tej perspektywy czasowej - wtedy i teraz, inaczej jest z
                                    > wyczajnie nieuczciwie:
                                    >
                                    > jest kilka spektakularnych przykładów:
                                    > np. antysemicko nastawiona korporacja radców prawnych, gdy wybuchła wojna, jej
                                    > prezes odmówił jakiejś tam działalności skierowanej przeciwko Żydom, co ją zasu
                                    > gerowali niemcy,
                                    > odmówił i to jest odnotowane gdy przed wojną Żydów szykanował
                                    >
                                    > nie wiem, nie byłem w skórze Kolbego gdy go aresztowali, może wtedy się opamięt
                                    > ał bo z całą pewnością zrozumiał
                                    >
                                    > co zrozumiał? całą tę głupotę swego prymitywnego antysemityzmu
                                    > nie on jeden, wielu zauważyło, że się zapędzili...
                                    > ich zachowanie po 1939 pokazuje, że było im zwyczajnie głupio...
                                    >
                                    > nie pamiętam, spektakularny był wypadek ukrywania Żydów przez jakiegoś głośnego
                                    > , przedwojennego antysemitę

                                    Kolbe zrozumiał, jakis inny tez zrozumiał. Ilu jednak było takich którzy rozumieli że dobrze tak "żydkom" i jeszcze teraz uważają, że Hitler "źle zrobił, że nie skończył tego co zaczął" - idioci nie wiedzą, że Polacy też stali w kolejce do komory i pieca.

                                    > Bo co innego nie lubić, zwalczać, co innego brać udział w tym, co wymyślił i zr
                                    > ealizowanl chory umysł Hitlera

                                    Hitler nie wymyslił niczego nowego. Wykorzystał tylko antysemityzm, który tkwił w chrześcijanach. oparl swoją władzę na wspólnym wrogu. Religijnym (morderca Jezusa) i gospodarczym (lichwiarze, wyzyskiwacze).

                                    > Na prawdę nie widzicie tej różnicy oceniać Hitlera przed 1939 i po?
                                    > no to nie po drodze wam z większością historyków.
                                    > Jeden z nich opisał to tak:
                                    > gdyby Hitler zginął w zamachu w piwiarni X1939, zostałby zapamiętany jako jeden
                                    > z najlepszych kanclerzy-budowniczy autostrad, likwidator bezrobocia...

                                    Ale jakim kosztem? Czy gdyby nie niewolicza praca niższych ras - Żydów, Polaków, Cyganów udałoby mu się osiągnąć ten "spektakularny" sukces? Czy gdyby nie wskazał wrga - Żyda udałoby mu się zjednać tłumy? czy gdyby nie zaszczepił ideologii wyższej rasy panów w głowach Niemców dokonał by tego wszystkiego?

                                    >
                                    > łatwo oceniać z perspektywą z holocaustem w tle...
                                    > Kolbe, Wyszyński przed 1939 tego nie wiedzieli...

                                    Nie wiedzieli że nienawiść rodzi złe owoce, że kto wiatr sieje burzę będzie zbierał. Skąd mogli wiedzieć, że Biblia to bajka, a Żydzi wcale nie zabili Boga - Jezusa. Skąd mogli wiedzieć, że ich antysemityzm jest oparty wyłacznie na religijnych, irracjonalnych przesłankach. Skąd mogli wiedzieć do czego doprowadzi chęć wytrzebienia lub przynajmniej nawrócenia starszych "braci w wierze".

                                    > antysemityzm był wtedy powszechny w vwykonaniu polskich władz np. które przecie
                                    > ż faszystowskie nie były , ... wszyscy, nie tylko faszyści weszli głęboko w śle
                                    > pą uliczkę eugeniki....

                                    Eugenika była pseudonauką. Genetyka z drugiej połowy XX tylko potwierdziła, że żadną miarą nie jest ona rozwiązaniem, a jej podłoże było często rasistowskie, antysemickie, homofobiczne i bazujące na religijnie motywowanych uprzedzeniach.

                                    > także np. ... szwedzcy socjaldemokraci, co przymusowo sterylizowali psychicznie
                                    > upośledzonych jeszcze w l .... 60...

                                    I genetyka pokazała, że to bezcelowe, bo większość chorób może być przenoszone w formie ukrytej przez geny recesywne. Zmniejszenie ryzyka zachorowalności na choroby genetyczne z 1% do 0,1% wymagałoby sterylizacji ludzi spokrewnionych do 22 pokoleń (500 lat) wstecz.

                                    > Teraz też zapewne brniemy w jakąś ślepą uliczkę....
                                    > jaką? trzebaby ten post przeczytać w 2087

                                    Rozwiazanie. Kierować się rozumem. Kierować się metodą naukową. Nie ulegać stereotypom i uprzedzeniom. Nie nabierać się na religijne dogmaty. Weryfikować zwyczaje motywowane tradycją.

                                    Bogowie dni dzisiejszych będą bajkami i mitami dni przyszłych.
                                  • kolter-xl Re: Pyanie do feelek 07.08.13, 21:13
                                    feelek napisał:

                                    > Prosisz - masz:

                                    Nie ma takiej opcji żebym ja ciebie o cokolwiek prosił .

                                    > to było wtedy dosyć częste, to co jest istotą tego wątku - że wielu podziwiało
                                    > Hitlera
                                    > trzeba na to patrzeć z tej perspektywy czasowej - wtedy i teraz, inaczej jest zwyczajnie nieuczciwie:

                                    To wolskie stado debili nie widziało ze Adolf wołał o naszą ziemię czyli ; drang nach Osten? Czy Niemcy kiedykolwiek były w historii nam przychylne nie widzieli tego ze mamy zniknąć z mapy ? Nie ich łączyła tylko wspólna nienawiść do Moskwy i Żyda.

                                    > jest kilka spektakularnych przykładów:
                                    > np. antysemicko nastawiona korporacja radców prawnych, gdy wybuchła wojna, jej
                                    > prezes odmówił jakiejś tam działalności skierowanej przeciwko Żydom, co ją zasugerowali niemcy,

                                    Prezes to nie cały związek !!!

                                    > odmówił i to jest odnotowane gdy przed wojną Żydów szykanował

                                    Po prostu zdawał sobie sprawę z tego co Hitler z Żydami zrobi , nie kazdy jest zbrodniarzem na masowa skalę co innego okraść a co innego wybić

                                    > nie wiem, nie byłem w skórze Kolbego gdy go aresztowali, może wtedy się opamiętał bo z >całą pewnością zrozumiał

                                    Zrozumiał kiedy z głodu kiszki mu w głowie rozum mieszały ?

                                    > co zrozumiał? całą tę głupotę swego prymitywnego antysemityzmu
                                    > nie on jeden, wielu zauważyło, że się zapędzili...
                                    > ich zachowanie po 1939 pokazuje, że było im zwyczajnie głupio...

                                    Akurat ja wole wersję ze on po prosto był muzułmanem. Nie wierzę w cuda , rasista i ludzkie uczucia ??

                                    > nie pamiętam, spektakularny był wypadek ukrywania Żydów przez jakiegoś głośnego
                                    > , przedwojennego antysemitę

                                    ????

                                    > Bo co innego nie lubić, zwalczać, co innego brać udział w tym, co wymyślił i zrealizowanl chory umysł Hitlera.

                                    Polacy tylko dlatego nie uczestniczyli w planie Himmlera tworzenia narodowych jednostek Wafen SS , z powodu patologicznej wprost nienawiści do nas Hitlera , a nie dlatego ze nie było chętnych !!

                                    > Na prawdę nie widzicie tej różnicy oceniać Hitlera przed 1939 i po?

                                    Adolf nigdy nie ukrywał swoich planów zaboru naszych ziem i co najmniej wyśledzenia nas daleko za ural . To zawsze łączyło się ze zbrodnią.

                                    > no to nie po drodze wam z większością historyków.
                                    > Jeden z nich opisał to tak:
                                    > gdyby Hitler zginął w zamachu w piwiarni X1939, zostałby zapamiętany jako jeden
                                    > z najlepszych kanclerzy-budowniczy autostrad, likwidator bezrobocia...

                                    Oraz kogoś kto wyprodukował tyle broni ze musiał wywołać wojnę .

                                    > łatwo oceniać z perspektywą z holocaustem w tle....
                                    > Kolbe, Wyszyński przed 1939 tego nie wiedzieli....

                                    Nie wiedzieli o licznym mordach na żydach czy socjaldemokratach ? , nie wiedzieli o aresztowaniach wszystkich lewicowych deputowanych do Reichstagu ?. Nie oni to widzieli ale srali na to dla nich liczyło się tylko to ze Adolf płacił podatek a kościół przez to rósł w siłę mimo lokalnych złośliwości niektórych Gauleiterów.

                                    > antysemityzm był wtedy powszechny w vwykonaniu polskich władz np. które przecie
                                    > ż faszystowskie nie były , ... wszyscy, nie tylko faszyści weszli głęboko w ślepą uliczkę eugeniki....

                                    No i jak to się ma do ewangelii Jezusa ?

                                    > także np. ... szwedzcy socjaldemokraci, co przymusowo sterylizowali psychicznie
                                    > upośledzonych jeszcze w l .... 60...

                                    Tez bydło w USA ile lat tzw chrześcijanie walczyli z wolnością dla czarnych.

                                    > Teraz też zapewne brniemy w jakąś ślepą uliczkę....
                                    > jaką? trzebaby ten post przeczytać w 2087

                                    Wystarczyło żeby pan Kolbe ten tekst znał i sobie do serca wziął

                                    " A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus. (12) Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość"
              • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 02:12
                ... mnie śmieszy nazywanie zygoty/embriona człowiekiem... istotą ludzką...
                Gdybym ci pokazał zygotę świni i ludzką, bez oznaczenia czyja jest czyją... miałbyś cholerny problem... i łatwo mógłbyś się pomylić bo musiałbyś strzelać... nawet gdyby ci pokazano genomy obydwu zygot...
                Czy to jednak ważne dla ciebie, który uważa, że zygota to człowiek...
            • feelek Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 19:54
              PS. często występuję tu w niezbyt wygodnej mi roli adwokata diabła
              >
              > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?


              zaskoczę cię:
              taki mam cel, że występuję wtedy jak coś ostro przekręci kto się tu zapędzi,
              co tu częste:
              jak tu: jeździ kto po Wyszyńskim używając arg.: gupi katol, popierał Hitlera całkowicie w swym zaślepieniu ignorując fakt, że to było PRZED, że wielu jechało podobnie nawet PO (jak socjaldemokraci szwedzcy przymusowo sterylizując osoby niedorozwinięte jeszcze w latach 60)

              czyli wychodzi, drogi kolego, że w imię prawdy to robię
              zrozumiesz wtedy jak przestaniesz być nadmiernym, nadętym dogmatycznym ideowcem
              IMHO nie warto:
              idea potrafi zabić obiektywizm,
              praktycznie spojrzenie bez dogmatyzmu,
              powiedzmy jest tak gdy idea się wynaturza - przechodzi w fazę ideologizowania

              przykład:
              1.nie lubię X ów
              2. jakiś X zrobił coś niezbyt chlubnego
              3. zawieszam post pn: Xy to podli ludzie są

              wstaw w miejsce X Wyszyńskiego, Katolików a resztę masz z górki
              • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 20:07
                feelek napisał:

                > PS. często występuję tu w niezbyt wygodnej mi roli adwokata diabła
                > >
                > > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?

                >
                > zaskoczę cię:
                > taki mam cel, że występuję wtedy jak coś ostro przekręci kto się tu zapędzi,
                > co tu częste:
                > jak tu: jeździ kto po Wyszyńskim używając arg.: gupi katol, popierał Hitlera ca
                > łkowicie w swym zaślepieniu ignorując fakt, że to było PRZED, że wielu jechało
                > podobnie nawet PO (jak socjaldemokraci szwedzcy przymusowo sterylizując osoby n
                > iedorozwinięte jeszcze w latach 60)

                Ta ,ale o ile pamiętam to wasz kler twierdzi ze to Bóg do sukienki duchownej powołuje.Czyżby sam Bóg powołał kogoś kto popierał nazizm ? Sam Bóg na ową zbrodnicza ideologie proroczo kaprawych oczu nie otworzył ?
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 11:15
                  Kolter:
                  "...o ile pamiętam to wasz kler..."

                  Naprawdę Kolter jesteś taki głupi
                  czy testu na czytanie ze zrozumieniem po klasie 6 SP nie zdałeś?

                  no to ja z równą tobie dezynwolturą napszę:
                  a jak tam zdrówko wuja Heinricha?
                  czy wasi ss- owscy naukowcy już ustalili kogo wyrżnąć?
                  dostałeś już kolega awans na grupenfirera?
                  ;(
                  • kolter-xl Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 13:22
                    feelek napisał:

                    > Kolter:
                    > "...o ile pamiętam to wasz kler..."
                    >
                    > Naprawdę Kolter jesteś taki głupi
                    > czy testu na czytanie ze zrozumieniem po klasie 6 SP nie zdałeś?

                    Ja nie chodziłem do szkoły podstawowej która miała 8 klas .

                    > no to ja z równą tobie dezynwolturą napszę:
                    > a jak tam zdrówko wuja Heinricha?

                    Zapytaj swojego proboszcza ,Heinrich do 25 roku życia chętnie co niedziela z mamusią i tatusiem na msze uczęszczał , cieszył się z fajnego kazania a smucił na te które mu nie pasowało .(Katrin Himmler-Die Himmler Brüder)

                    > czy wasi ss- owscy naukowcy już ustalili kogo wyrżnąć?

                    Nasi ? nie ,waszym się nie udało to i nasi to olali

                    > dostałeś już kolega awans na grupenfirera?;(

                    Zaraz potem jak wam tow Stalin dał tytuł bohatera związku sowieckiego :)
              • bookworm Re: Oto katolicka mentalność 05.08.13, 23:36
                feelek napisał:

                > PS. często występuję tu w niezbyt wygodnej mi roli adwokata diabła
                > >
                > > Fakt. Dlaczego? Jaki masz w tym cel?

                >
                > zaskoczę cię:
                > taki mam cel, że występuję wtedy jak coś ostro przekręci kto się tu zapędzi,
                > co tu częste:
                > jak tu: jeździ kto po Wyszyńskim używając arg.: gupi katol, popierał Hitlera ca
                > łkowicie w swym zaślepieniu ignorując fakt, że to było PRZED, że wielu jechało
                > podobnie nawet PO (jak socjaldemokraci szwedzcy przymusowo sterylizując osoby n
                > iedorozwinięte jeszcze w latach 60)

                Co to znaczy PRZED? PRZED = Zanim się wydało i okazało się, że to jednak wstyd się utożsamiać z taką ideologią? PRZED czyli zanim ktoś zrozumiał jakie są konsekwencje popieranej ideologicznie sterowanej eugeniki? Na pewno masz jakąś odpowiedź co oznacza "PRZED".

                > czyli wychodzi, drogi kolego, że w imię prawdy to robię

                W imię prawdy. TEJ prawdy.

                > zrozumiesz wtedy jak przestaniesz być nadmiernym, nadętym dogmatycznym ideowcem
                > IMHO nie warto:
                > idea potrafi zabić obiektywizm,
                > praktycznie spojrzenie bez dogmatyzmu,
                > powiedzmy jest tak gdy idea się wynaturza - przechodzi w fazę ideologizowania

                Fakt, za każdym razem istnieje takie ryzyko. Jak sobie z tym radzisz?

                >
                > przykład:
                > 1.nie lubię X ów

                Z kim tak masz? Niech zgadnę. Z gejami?

                > 2. jakiś X zrobił coś niezbyt chlubnego

                Np. okazuje się, że jacyś geje byli również pedofilami.

                > 3. zawieszam post pn: Xy to podli ludzie są

                No jakoś tak to u Ciebie działa. Zgadza się.

                >
                > wstaw w miejsce X Wyszyńskiego, Katolików a resztę masz z górki

                O to tak jednak nie działa. Nie rozumiesz najprostszych spraw. I czasami odnosi się wrażenie, że wypowiadasz się jak przedszkolak.
                Krytyka kleru ma swoje podstawy w ich niechlubnym działaniu, a nie w kilkusetletniej (może kilku tysiącletniej) tradycji dyskryminacji. Od tego zacznij.
                Najpierw 2. i dotyczy to całego kleru (z nielicznymi wyjątkami a'la Lemański).
                Potem jest 3. i 1. (naprzemiennie).
                Przyznasz, że teraz wygląda to nieco inaczej.
              • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 02:19
                Ja to określam nader prosto: penderolisz...
                • feelek Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:15
                  sclavus napisał:

                  > Ja to określam nader prosto: penderolisz...


                  w tym jest jakaś logika:
                  to o wiele prostsze niż zastanowić się nad argumentami, których użyłem
                  • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 23:58
                    Jeśli ty to nazywasz argumentami, to powiem jeszcze prościej: ciągle penderolisz!!
                    ... bo cóż ci pozostało???
    • chasyd_666 Re: Oto katolicka mentalność 02.08.13, 17:11
      Udowodnij
      • pocoo Re: Oto katolicka mentalność 03.08.13, 07:14
        chasyd_666 napisał:

        > Udowodnij

        Święto,nie święto...kocham cie chasyd.Udowodnić?
      • sclavus Re: Oto katolicka mentalność 06.08.13, 01:30
        samse, qrva, udowodnij!!
        ... wiesz już... :D:D:D
    • tylkojezusnaszympanem Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 13:45
      grgkh napisał:

      > Seminarium duchownym w Wuerzburgu wstrząsnął w maju br. skandal: dochodzić mi
      > ało tam do incydentów o neonazistowskim charakterze. Badania niezależnej komisj
      > i potwierdziły pogłoski. Będą konsekwencje. (...)

      >

      I znowu elementarny brak refleksji nad tym, co się czyta.

      Bawaria jest solą w oku Niemiec i całej Europy, jako katolicki kraj związkowy. Diament w popiele Europy, która odcięła się od chrześcijańskich korzeni. Nie tylko Pan nienawidzi Kościoła.

      Założyciel i wieloletni redaktor naczelny der Spiegel był katolikiem. Nowy naczelny (założyciel umarł) już katolikiem nie jest.

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej...


      Tylko Jezus jest naszym Panem ...
      • kolter-xl Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 15:06
        tylkojezusnaszympanem napisał:


        > Bawaria jest solą w oku Niemiec i całej Europy, jako katolicki kraj związkowy.
        > Diament w popiele Europy, która odcięła się od chrześcijańskich korzeni.

        Pamiętamy skąd są korzenie nazizmu , dobrze o tym pamiętamy.
        • kotekali Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 18:47
          kolt..znowu jakis wredny czarnuch co ma problemy albo z historia albo z pamiecia?
          pozdro!
          • kolter-xl Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 19:06
            kotekali napisał:

            > kolt..znowu jakis wredny czarnuch co ma problemy albo z historia albo z pamiecia?
            > pozdro!

            Lata po forach i straszy tym Jezusem :)
      • feelek Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 23:21
        tylkojezuswaszympanem napisał:

        >
        > Bawaria jest solą w oku Niemiec i całej Europy, jako katolicki kraj związkowy.
        > Diament w popiele Europy, która odcięła się od chrześcijańskich korzeni. Nie ty
        > lko Pan nienawidzi Kościoła.
        >
        > Założyciel i wieloletni redaktor naczelny der Spiegel był katolikiem. Nowy nacz
        > elny (założyciel umarł) już katolikiem nie jest.


        Jezu!, jeszcze jeden co dzieli Świat na Katolików/niekatolików
        ie rozumie JezusWaszymPanem, że:
        "...Świat nie dzieli się na Żydów, Muzułmanów, Chrześcijanów, Ateistów tylko na mądrych i głupich"?
        Pawlak, "Sami swoi", cytat cokolwiek "dostosowany"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka