leszek_71
11.09.13, 10:38
Człowiek stworzony został właśnie na obraz i podobieństwo Boże. Podobieństwo różne od obrazu nie jest w żadnym razie czymś fizycznym, to raczej zdolność do działania, do bycia dobrym, jest zadaniem człowieka. Obraz zaś jest statusem bytowym człowieka, jest jego osobowością. Upadek spowodował zamazanie obrazu, który jednak nigdy nie został utracony. Zamazanie to zaś uczyniło go bezsilnym, nie może on realizować o własnych siłach bożego podobieństwa. Dziedziczenie grzechu nie jest w żadnym razie mechaniczne, wynika ze wspólnotowego charakteru bytu ludzkiego. Jeżeli bowiem ludzie nie realizują bożego podobieństwa, a ich obraz Boga jest zamazany odwracają się od siebie. Nikt nie może swoim wysiłkiem obrazu oczyścić i przywrócić podobieństwa.
Grzech jest jednak również nieodłącznie związany z pojęciem winy i kary. Stąd grzech jest przede wszystkim utratą łaski, utratą zdolności doświadczania Boga. Wola pierwotnie zdolna do wykonywania nakazów Boga stała się słaba, człowiek nie jest w stanie sam, bez pomocy łaski wytrwać w czynieniu dobra, pojawiła się w nim skłonność do zła.
Grzech i jego następstwo, brak łaski, jest przekazywany wszystkim ludziom. Nie sposób przekazać tego, czego się nie posiada, a pierwsi ludzie utracili łaskę i zdolność "widzenia" Boga. Nikt nie ponosi osobistej winy za ten grzech i dlatego choć jest obciążony i niezdolny do przebywania z Bogiem nie jest obciążony żadną inną karą.