Dodaj do ulubionych

Ateista a logika antykoncepcji

27.12.13, 19:25
Jeden z dyskutantów służenie zauważył, iż:
[Seks] Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się. Nie ma w nim niczego złego a jeśli daje przyjemność to należy korzystać z okazji.

Rodzi się pytanie na ile logiczne w takim wypadku jest stosowanie antykoncepcji, która jest jaskrawym naruszeniem ewolucyjnej formy rozmnażania się.
Bo jak dla mnie, osoby, które chełpią się swoim logicznym, umysłowym, naukowym podejściem do życia przeczą temu podejścia blokując podstawową funkcję współżycia dwóch osób, czyli rozmnażanie się.

Może jest tu jakiś odważny "ateista" który potrafi tę zawiłość rozumowania naukowo wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • kolter-xl Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 19:33
      tomasz_456 napisał:

      > Rodzi się pytanie na ile logiczne w takim wypadku jest stosowanie antykoncepcji
      > , która jest jaskrawym naruszeniem ewolucyjnej formy rozmnażania się.
      > Bo jak dla mnie, osoby, które chełpią się swoim logicznym, umysłowym, naukowym
      > podejściem do życia przeczą temu podejścia blokując podstawową funkcję współżycia dwóch osób, czyli rozmnażanie się.
      >
      > Może jest tu jakiś odważny "ateista" który potrafi tę zawiłość rozumowania naukowo wytłumaczyć?

      Naukowo to ty mi bucu wytłumacz czemu w tym katolickim kraju niewiasty nie są zapłodnienie hurtowo :)) Czyżby korzystały z dorobku nauki zamiast szklanki wody ,zamiast :))
    • karbat Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 19:43
      tomasz_456 napisał:
      > Rodzi się pytanie na ile logiczne w takim wypadku jest stosowanie antykoncepcji
      > , która jest jaskrawym naruszeniem ewolucyjnej formy rozmnażania się.

      w jaki sposob antykoncepcja jaskrawo narusza rozmnazanie sie .... o ile wiem ona
      jedynie ogranicza bezprzytomne, nieodpowiedzialne plodzenie dzieci. zaskakujesz ...

      > Bo jak dla mnie, osoby, które chełpią się swoim logicznym, umysłowym, naukowym
      > podejściem do życia przeczą temu podejścia blokując podstawową funkcję współżyc
      > ia dwóch osób, czyli rozmnażanie się.

      co blokuje wspolzycie dwoch osob ? ... antykoncepcja .... ?
      celem funkcja, wspolzycia, sexu, jest wylaczne rozmnazanie sie ... ?

      sam to wymysles czy tylko powtarzasz ... za jakims durnym szamanem w sutannie

      • grgkh Tomek miał widzenie z bogiem 27.12.13, 19:49
        ... w międzyczasie. Prawdopodobnie to bóg mu podpowiedział świetny temat na nowy wątek. Ten sam bóg utwierdził go w przekonaniu, że wchodząc w dyskurs (z ateistami, których tomek uważa za głąbów), osiągnie sukces.

        No i wyszło, jak widzimy.
        • kolter-xl Re: Tomek miał widzenie z bogiem 27.12.13, 20:01
          grgkh napisał:

          > ... w międzyczasie. Prawdopodobnie to bóg mu podpowiedział świetny temat na now
          > y wątek. Ten sam bóg utwierdził go w przekonaniu, że wchodząc w dyskurs (z atei
          > stami, których tomek uważa za głąbów), osiągnie sukces.
          >
          > No i wyszło, jak widzimy.

          Tomusia znam z forum publicystyka, nie było tam większego idioty od niego.
    • grgkh Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 19:45
      tomasz_456 napisał:

      > Jeden z dyskutantów służenie zauważył, iż:

      To byłem ja. :) Zauważylem słusznie - widzę postęp w Twojej edukacji. Najważniejsze, że czytasz, co piszę.

      > [Seks] Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się. Nie ma w nim
      > niczego złego a jeśli daje przyjemność to należy korzystać z okazji.


      Po to właśnie ewolucyjnie powstało związek

      SEKS = PRZYJEMNOŚĆ

      A potem powstało sprzężenie zwrotne. Nie tylko prosty rozród ale także przywiązanie partnerów dających sobie przyjemność, co sprzyja stałości trwania przy sobie i zwiększonych możliwości wychowania potomstwa. Można to zapisać regułką:

      PRZYJEMNOŚĆ <=> WIĘKSZY SUKCES DLA POTOMSTWA

      Niby proste ciupcianie a jak duży efekt ewolucyjny. :)

      > Rodzi się pytanie na ile logiczne w takim wypadku jest
      > stosowanie antykoncepcji, która jest jaskrawym naruszeniem
      > ewolucyjnej formy rozmnażania się.

      Najpierw - NIE JEST. Oto sama natura stosuje antykoncepcję i spora część zarodków nie zagnieżdża się w macicy. Organizm matki odrzuca zarodek, gdyż stsosuje dodatkowe kryteria opceny, czy taka inwestycja jest opłacalna. Czasem wychodzi, że nie jest. I chlup do kanału.

      Patrząc na to od strony regułek napiszemy sobie następną. No bo świat jest bardziej skomplikowany w swych zależnościach niż jedna tylko, prosta reguła.

      JEDEN DOBRY POTOMEK > WIELU KIEPSKICH POTOMKÓW

      oraz

      CHYBIONA INWESTYCJA = STRATA ENERGII I CZASU (a może i genów)

      Antykoncepcja pozwala regulować rozmnażanie i dostosowywać je do warunków. Uwzględnia ona także INTERES OTOCZENIA, z którym rozmnażający się organizm pozostaje w ścisłej interakcji.

      > Bo jak dla mnie, osoby, które chełpią się swoim logicznym, umysłowym, naukowym
      > podejściem do życia przeczą temu podejścia blokując podstawową funkcję współżyc
      > ia dwóch osób, czyli rozmnażanie się.

      Jak dla mnie to prymitywizm pozornego myslenia teisty jest porażający. Zero. Nic nie rozumie ze świata. Dogmat i już.

      > Może jest tu jakiś odważny "ateista" który potrafi tę zawiłość rozumowania nauk
      > owo wytłumaczyć?

      Ja jestem odważny. :) Ponieważ się odważyłem.

      Nie rozumiem, dlaczego pytasz ateistę a nie naukowca? Przecież na te pytania odpowiada biologia. Nie chodziłeś do szkoły? Wagarowałeś na tych lekcjach?

      Poza tym... antykoncepcję stosują także teiści. Podpowiem Ci, zapytaj także ich.
      • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 20:05
        grgkh napisał:

        > SEKS = PRZYJEMNOŚĆ

        Zawsze? Otóż nie zawsze i nie dla każdego. Gwałcona przez pijanego ateistę żona chyba nie ma przyjemności z seksu?


        > A potem powstało sprzężenie zwrotne. Nie tylko prosty rozród ale także przywiąz
        > anie partnerów dających sobie przyjemność, co sprzyja stałości trwania przy sob
        > ie i zwiększonych możliwości wychowania potomstwa.

        A Engels twierdzi inaczej. Coś wspomina o przymusie ekonomicznym etc.
        Tak więc Twoja teza jest typowym "wydaje mi się", a nie naukowym dowodem. No chyba, zę protoplasta gender się mylił.


        Można to zapisać regułką:
        >
        > PRZYJEMNOŚĆ <=> WIĘKSZY SUKCES DLA POTOMSTWA
        >

        Kolejna bajka, a nie teza naukowa. Orgazm kobiecy to temat ostatnich kilkudziesięciu lat. No chyba, że chodzi tobie tylko o męska przyjemność.


        > Najpierw - NIE JEST. Oto sama natura stosuje antykoncepcję i spora część zarodk
        > ów nie zagnieżdża się w macicy. Organizm matki odrzuca zarodek, gdyż stsosuje d
        > odatkowe kryteria opceny, czy taka inwestycja jest opłacalna. Czasem wychodzi,
        > że nie jest. I chlup do kanału.

        Antykoncepcja nie ma z biologią nic wspólnego. Jest widzimisię człowieka, nastawionego wyłącznie na osiągniecie przyjemności, bo jest oczywistym i poznanym, iż taka przyjemność jest największa w dni płodne.

        > JEDEN DOBRY POTOMEK > WIELU KIEPSKICH POTOMKÓW

        To jakaś nowomowa ostatnich lat, historycznie było odwrotnie, wiec ta reguła to wynik uzasadniania antykoncepcji.


        > CHYBIONA INWESTYCJA = STRATA ENERGII I CZASU (a może i genów)

        Ciekawe, ze historycznie pożądane było mieć dużo potomstwa. Więc znów bełkot nowomowy

        >
        > Antykoncepcja pozwala regulować rozmnażanie i dostosowywać je do warunków. Uwzg
        > lędnia ona także INTERES OTOCZENIA, z którym rozmnażający się organizm pozostaj
        > e w ścisłej interakcji.

        Interes otoczenia? W wymierającej Europie? Mieć jedno dziecko pracujące na dwie emerytury rodziców.





        • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 20:12
          tomasz_456 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > SEKS = PRZYJEMNOŚĆ
          >
          > Zawsze? Otóż nie zawsze i nie dla każdego. Gwałcona przez pijanego ateistę żona
          > chyba nie ma przyjemności z seksu?

          No a ty gwałcony przez plebana ??

          > A Engels twierdzi inaczej. Coś wspomina o przymusie ekonomicznym etc.
          > Tak więc Twoja teza jest typowym "wydaje mi się", a nie naukowym dowodem. No chyba, protoplasta gender się mylił.

          Ten sam który kazał waszym księżom chodzi c w kieckach ?

          > Kolejna bajka, a nie teza naukowa. Orgazm kobiecy to temat ostatnich kilkudziesięciu lat. No chyba, że chodzi tobie tylko o męska przyjemność.

          Nigdy nie doprowadziłeś tymi swoimi 10 cm kobiety do orgazmu ,to i w temacie nie jesteś

          > Antykoncepcja nie ma z biologią nic wspólnego. Jest widzimisię człowieka, nasta wionego wyłącznie na osiągniecie przyjemności, bo jest oczywistym i poznanym, i
          > ż taka przyjemność jest największa w dni płodne.

          Ze niby ludzie nie ufają watykańskiej ruletce ??

          >
        • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 20:42
          tomasz_456 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > SEKS = PRZYJEMNOŚĆ
          >
          > Zawsze? Otóż nie zawsze i nie dla każdego.

          Otóż ZAWSZE, gdy nie zakłada krzywdzenia. A nie ma takiego założenia. Krzywdzeniem zajmuje sie wasza religia - skazuje księży na celibat, który dla wielu jest katorgą.

          > Gwałcona przez pijanego ateistę żona
          > chyba nie ma przyjemności z seksu?

          Nie ma. Ale co to ma do tematu? Jedzenie żyletek też nie jest przyjemnością.

          Bredzisz.

          > > A potem powstało sprzężenie zwrotne.
          > > Nie tylko prosty rozród ale także przywiązanie partnerów
          > > dających sobie przyjemność, co sprzyja stałości trwania przy
          > > sobie i zwiększonych możliwości wychowania potomstwa.
          >
          > A Engels twierdzi inaczej.

          Co mówił Engels, to nie jest na temat. Ja słucham tego,
          co o seksie mówi nauka zwana biologią.

          > Coś wspomina o przymusie ekonomicznym etc.
          > Tak więc Twoja teza jest typowym "wydaje mi się", a nie naukowym dowodem. No ch
          > yba, zę protoplasta gender się mylił.

          Moja teza opisuje seks w kontekscie nauki biologii, a biologia jest nauką.
          Odwrotnie niż religia.

          > > Można to zapisać regułką:

          > > PRZYJEMNOŚĆ <=> WIĘKSZY SUKCES DLA POTOMSTWA

          > Kolejna bajka, a nie teza naukowa.

          To proste do udowodnienia. Przyjemność z seksu jest proporcjonalna do pozytywnego sukcesu ewolucyjnego. Sukcesem ewolucyjnym nie jest bezwzględna ilość potomstwa ale zdolność do przekazania genów i przetrwania w konkurencji.

          > Orgazm kobiecy to temat ostatnich kilkudziesięciu lat.
          > No chyba, że chodzi tobie tylko o męska przyjemność.

          Jestem facetem i na pewno zawsze mi chodziło o męską przyjemność oraz przyjemnośc sprawiania przyjemności partnerce.

          > > Najpierw - NIE JEST. Oto sama natura stosuje
          > > antykoncepcję i spora część zarodków nie zagnieżdża
          > > się w macicy. Organizm matki odrzuca zarodek,
          > > gdyż stosuje dodatkowe kryteria oceny,
          > > czy taka inwestycja jest opłacalna. Czasem wychodzi,
          > > że nie jest. I chlup do kanału.
          >
          > Antykoncepcja nie ma z biologią nic wspólnego.

          Owszem, ma. Antykoncepcja to kompromis pomiędzy wydatkiem energii na potomstwo a sukcesem ewolucyjnym. Organizm matki, gdy "nie czuje się na siłach" odrzuca zarodek.

          > Jest widzimisię człowieka, nastawionego wyłącznie
          > na osiągniecie przyjemności, bo jest oczywistym i
          > poznanym, iż taka przyjemność jest największa w dni płodne.

          Ale zarodki powstałe W DNI PŁODNE właśnie są czasem odrzucane. W dniach bezpłodnych (jak nazwa wskazuje) nie nastąpi zapłodnienie. A mimo tego człowiek czerpie dużą przyjemność z seksu w dni bezpłodne, bo natura tak to urządziła.

          Seks jest dodatkowym czynnikiem wiążącym ze sobą współżyjących partnerów dla ich wspólnej korzyści gdy się mogą wspierać swoim "egoizmem grupowym". Także partnerów homoseksualnych. :)

          > > JEDEN DOBRY POTOMEK > WIELU KIEPSKICH POTOMKÓW
          >
          > To jakaś nowomowa ostatnich lat, historycznie było odwrotnie, wiec ta reguła to
          > wynik uzasadniania antykoncepcji.

          No to słowami: jeden DOBRY potomek jest lepszy od wielu BYLE JAKICH.

          > > CHYBIONA INWESTYCJA = STRATA ENERGII I CZASU (a może i genów)
          >
          > Ciekawe, ze historycznie pożądane było mieć dużo potomstwa.
          > Więc znów bełkot nowomowy

          To język biologii. Nowomowa jest religijna.

          > > Antykoncepcja pozwala regulować rozmnażanie i
          > > dostosowywać je do warunków. Uwzględnia ona także
          > > INTERES OTOCZENIA, z którym rozmnażający się
          > > organizm pozostaje w ścisłej interakcji.
          >
          > Interes otoczenia? W wymierającej Europie?

          Ludzi na świecie jest ZA DUŻO. Wymierająca Europa to Europa, która może przyjąć nadmiar ludzi urodzonych poza nią i niemających warunków do godnego życia.

          > Mieć jedno dziecko pracujące na dwie emerytury rodziców.

          Życie na Ziemi nie powstało po to, byśmy my w nim się pojawili. Powinniśmy istnieć jako gatunek tak, by przetrwać, nie niszcząc wokół siebie wszystkiego. Przetrwanie to trwanie ciągłe genów a nie ich bezwzględna ilość, która może przynieść samozagładę. Jeśli będzie taka ewolucyjna konieczność (z którą musimy się pogodzić), to należy zredukować ilość ludzi na Ziemi tak, by w zrównoważony sposób korzystać z jej zasobów i nieprzemyslanym rozwojem nie szkodzić sobie samym. Mnożenie się bez opamiętania proponowane przez tezy zamierzchłych religii jest ostatnim debilizmem.
          • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem ... 27.12.13, 21:06
            grgkh napisał:

            > Jedzenie żyletek też nie jest przyjemnością.

            Jest,szczególnie dla tych nie uprawiających seksu.Coś za coś.


            > Ja słucham tego,co o seksie mówi nauka zwana biologią.

            Biologia ,no tak,ale ja zawsze słucham swojego ciała.

            > Jestem facetem i na pewno zawsze mi chodziło o męską przyjemność oraz przyjemno
            > śc sprawiania przyjemności partnerce.

            Na tym i tylko na tym polega zabawa seksem.Płodzenie dzieci to insza inszość.

            > No to słowami: jeden DOBRY potomek jest lepszy od wielu BYLE JAKICH.

            Jeden dobry potomek,jest o niebo lepszy niż (horror)wielu tomusiów.

            > Życie na Ziemi nie powstało po to, byśmy my w nim się pojawili. Powinniśmy istn
            > ieć jako gatunek tak, by przetrwać, nie niszcząc wokół siebie wszystkiego.
            > Mnożenie się bez opamiętania proponowane przez tezy zamierzchłych religii jest
            > ostatnim debilizmem.
            >
            Ale tego już żaden "tomuś" nie zrozumie.
            • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem ... 27.12.13, 23:08
              pocoo napisała:

              > grgkh napisał:
              >
              > > Jedzenie żyletek też nie jest przyjemnością.
              >
              > Jest,szczególnie dla tych nie uprawiających seksu.Coś za coś.

              Ciekawa teoria. Nie znałem jej.

              > > Ja słucham tego,co o seksie mówi nauka zwana biologią.
              >
              > Biologia ,no tak,ale ja zawsze słucham swojego ciała.

              Słuchając ciała słuchasz biologii. Mam nadzieję, że oprócz tego słuchasz Apollina i swego niecielesnego ducha, bo co to by była za muza, gdybyś stale tylko ciałem stała.

              > > Jestem facetem i na pewno zawsze mi chodziło o męską
              > > przyjemność oraz przyjemnośc sprawiania przyjemności partnerce.
              >
              > Na tym i tylko na tym polega zabawa seksem.
              > Płodzenie dzieci to insza inszość.

              Płodzenie dzieci to automatyzm odziedziczony po ewolucji. Prawdziwi artyści rezygnują z niego całkowicie. Nie ma jak bal sam.

              > > No to słowami: jeden DOBRY potomek jest lepszy od wielu BYLE JAKICH.
              >
              > Jeden dobry potomek,jest o niebo lepszy niż (horror)wielu tomusiów.

              Po-tomek czyli odmiana tomka potomka?

              > > Życie na Ziemi nie powstało po to, byśmy my w nim się pojawili.
              > > Powinniśmy istnieć jako gatunek tak, by przetrwać,
              > > nie niszcząc wokół siebie wszystkiego.
              > > Mnożenie się bez opamiętania proponowane przez
              > > tezy zamierzchłych religii jest ostatnim debilizmem.
              > >
              > Ale tego już żaden "tomuś" nie zrozumie.

              Bo tego nie ma w zestawie religijnych dogmatów. Biedna religia, biedni jej wyznawcy. Biedny tomek i jego potomek.
              • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem ... 27.12.13, 23:42
                grgkh napisał:

                > Słuchając ciała słuchasz biologii. Mam nadzieję, że oprócz tego słuchasz Apolli
                > na i swego niecielesnego ducha, bo co to by była za muza, gdybyś stale tylko ciałem stała.

                Jeżeli Tobie jest potrzebny mój duch...Cóż,już siedzę na Twoim ramieniu.Jeżeli czujesz delikatny ruch powietrza ...nikt mnie nie widzi.Ty też nie.Czy o to chodziło?


                • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem ... 27.12.13, 23:45
                  pocoo napisała:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Słuchając ciała słuchasz biologii. Mam nadzieję, że oprócz tego słuchasz
                  > Apolli
                  > > na i swego niecielesnego ducha, bo co to by była za muza, gdybyś stale ty
                  > lko ciałem stała.
                  >
                  > Jeżeli Tobie jest potrzebny mój duch...Cóż,już siedzę na Twoim ramieniu.Jeżeli
                  > czujesz delikatny ruch powietrza ...nikt mnie nie widzi.Ty też nie.Czy o to cho
                  > dziło?
                  >
                  Oj ,chyba miałam słuchać swojego ducha,a ja..."dałam mu w pysk i poszłam".
                • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem ... 28.12.13, 17:45
                  pocoo napisała:

                  > Czy o to chodziło?

                  Dokładnie o to, o kontakt ducha z okolicy oka, lica i ucha.
          • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 21:19
            Piszemy o ateistach, a ciągle odnosisz się do religii. Ateizm jest dla ciebie religią, jak nie to prowadźmy tę dyskusje w miarę naukowo ( o ile potrafisz).

            > Co mówił Engels, to nie jest na temat. Ja słucham tego,
            > co o seksie mówi nauka zwana biologią.

            Naprawdę?

            > > Antykoncepcja nie ma z biologią nic wspólnego.
            >
            > Owszem, ma. Antykoncepcja to kompromis pomiędzy wydatkiem energii na potomstwo
            > a sukcesem ewolucyjnym. Organizm matki, gdy "nie czuje się na siłach" odrzuca z
            > arodek.

            Organizm odrzuca z bardzo wielu przyczyn. Ale antykoncepcja nie ma z tym nic wspólnego. Antykoncepcja jest prostą próba oszukania praw biologii, i to łatwo udowodnić, bo wskaźnik skuteczności antykoncepcji wynosi powyżej 98%, a bez stosowania antykoncepcji tylko 15%
            Antykoncepcja nie jest żadna biologiczną metodą, a jedynie NPR opiera się na rozpoznaniu cyklu biologicznego.


            To co piszesz o jakiś wydatkach energetycznych to pseudo nauka, nie mająca nic wspólnego z biologią.

            > Seks jest dodatkowym czynnikiem wiążącym ze sobą współżyjących partnerów dla ic
            > h wspólnej korzyści gdy się mogą wspierać swoim "egoizmem grupowym". Także part
            > nerów homoseksualnych. :)

            Oczywista bzdura, bo gdyby tak było, to najważniejsza byłaby wierność partnerowi, z którym ma się dziecko. A jaka jest praktyka wśród ateistów?


            > Ludzi na świecie jest ZA DUŻO. Wymierająca Europa to Europa, która może przyjąć
            > nadmiar ludzi urodzonych poza nią i niemających warunków do godnego życia.

            Ten pomysł już się spełnia. Wygodnie żyć przyjemnościami, nie posiadać dzieci i na starość pyszczyć, ze się ma za małą emeryturę.



            • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 21:26
              tomasz_456 napisał:

              > Ten pomysł już się spełnia. Wygodnie żyć przyjemnościami, nie posiadać dzieci i
              > na starość pyszczyć, ze się ma za małą emeryturę.

              Wypisz wymaluj samolubny kler.
            • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 27.12.13, 23:29
              tomasz_456 napisał:

              > Piszemy o ateistach,

              Kto "my"?

              O ateistach nie da się nic napisać, bo każdy może być inny, gdyż nie podlegają oni żadnej jednej, określonej idei.

              > a ciągle odnosisz się do religii.

              Do teizmu i jego skutku organizacyjnego.

              > Ateizm jest dla ciebie religią,

              Ateizm nie jest dla mnie religią.

              > jak nie to prowadźmy tę dyskusje w miarę naukowo ( o ile potrafisz).

              Potrafię. :)

              > > Co mówił Engels, to nie jest na temat. Ja słucham tego,
              > > co o seksie mówi nauka zwana biologią.
              >
              > Naprawdę?

              Naprawdę.

              > > > Antykoncepcja nie ma z biologią nic wspólnego.
              > >
              > > Owszem, ma. Antykoncepcja to kompromis pomiędzy
              > > wydatkiem energii na potomstwo a sukcesem ewolucyjnym.
              > > Organizm matki, gdy "nie czuje się na siłach" odrzuca zarodek.
              >
              > Organizm odrzuca z bardzo wielu przyczyn.

              Czyli stosuje automatyczną, zaprogramowaną biologicznie antykoncepcję i aborcję.

              > Ale antykoncepcja nie ma z tym nic wspólnego.

              Ma - to dni bezpłodne zaprogramowane jako czas zabawy seksem dla ludzi.

              > Antykoncepcja jest prostą próba oszukania praw biologii,

              Metody sztuczne uzupełniają te naturalne. Nie znasz nawet waszych, religijnych ustaleń na ten temat.

              > i to łatwo udowodnić, bo wskaźnik skuteczności antykoncepcji
              > wynosi powyżej 98%, a bez stosowania antykoncepcji tylko 15%

              Ile by nie było, to i tak realnie istnieje i jest skuteczna.

              > Antykoncepcja nie jest żadna biologiczną metodą,
              > a jedynie NPR opiera się na rozpoznaniu cyklu biologicznego.

              NPR zapobiega zapłodnieniu i pozwala bawić się seksem dla samej zabawy. Wy też stosujecie antykoncepcję. Jesteście zakłamanymi ignorantami. :)

              > To co piszesz o jakiś wydatkach energetycznych to
              > pseudo nauka, nie mająca nic wspólnego z biologią.

              To jest realne ujęcie słowami tego, co naprawdę się dzieje. To jest wiedza o świecie i ludziach. I o seksie.

              > > Seks jest dodatkowym czynnikiem wiążącym ze sobą
              > > współżyjących partnerów dla ich wspólnej korzyści gdy
              > > się mogą wspierać swoim "egoizmem grupowym".
              > > Także partnerów homoseksualnych. :)
              >
              > Oczywista bzdura, bo gdyby tak było, to najważniejsza
              > byłaby wierność partnerowi, z którym ma się dziecko.

              Dziecko może być ale nie jest konieczne. A jeśli w ogóle pojawi się potrzeba seksu, to odbywa się on spontanicznie i wyłącznie dla przyjemności uprawiania go.

              > A jaka jest praktyka wśród ateistów?

              Nie wiem. Może podobna jak u teistów? W końcu uznawanie lub ignorowanie pewnych dogmatów nie determinuje stosunku do seksu, chociaż w przypadku agresywnych religii może dojść do narzucania pewnych, sprzecznych z naturą zachowań związanych z seksem.

              Katolicyzm ma obsesję na punkcie kontroli seksu u swych wyznawców. Pewnie dlatego księży i zakonników wpędza w anachroniczny celibat i proponuje dziwactwa w rodzaju poślubienia Jezusa :) :) :) - www.mowimyjak.pl/styl-zycia/religia/dziewica-konsekrowana-kto-to-jest-kto-moze-nia-zostac,124_62591.html - trzeba ocipieć, żeby tak zmarnować potencjał swej c.... Biedaczki. :)

              > > Ludzi na świecie jest ZA DUŻO.
              > > Wymierająca Europa to Europa, która może przyjąć
              > > nadmiar ludzi urodzonych poza nią i niemających
              > > warunków do godnego życia.
              >
              > Ten pomysł już się spełnia. Wygodnie żyć przyjemnościami,
              > nie posiadać dzieci i na starość pyszczyć, ze się ma za małą emeryturę.

              No i dobrze. Ludzi na świecie jest ZA DUŻO i ktoś musi powiedzieć STOP obłędnemu mnożeniu się.

              Mnie jest obojętne, kto po mnie będzie żył, jaki kolor skóry będzie miał lub w jakim języku będzie myślał. Chciałbym tylko, by mógł być szczęśliwy. A do tego potrzebna mu będzie nie religia lecz prawdziwa wiedza o świecie. Bez śladu dogmatu.

              Religia ro największe zło ludzkości.
              • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 09:32
                W odróżnieniu od obsesji zadowalania swoich pożądań i konieczności współżycia katolik potrafi zapanować nad sobą i potrafi w praktyce zastosować prawa biologii (NPR). Nikt nie neguje, iż seks sprawia przyjemność, natomiast nie oznacza to seksu z każdym i w każdej chwili.
                Ale aby to zrozumieć, trzeba umieć myśleć, inaczej buduje się takie teorie, jak Twoja o tym, iż antykoncepcja uzupełnia mechanizmy biologii, co jest bzdurą wymyśloną, aby usprawiedliwić oszukiwanie praw biologii.
                I o ile prezerwatywa jest tylko kawałkiem gumy, o tyle hormonalne metody antykoncepcyjne są już idiotyczną chemiczna ingerencja w funkcje organizmu.
                Ale jakie ma to znaczenia, skoro można natychmiast zaspokoić swoją potrzebę i już osiągnąć przyjemność.
                Drugą bzdurą jest mówienie o przeludnionej ziemi. Jak jest za dużo ludzi, to czemu spłodziłeś dzieci. W końcu bezsensownie wykorzystują ograniczone zasoby Ziemi. Trzeba było umieć się powstrzymać przed współżyciem, bo to gwarantuje, iż spełnisz postulaty swojej ideologii.
                Ale przecież własna przyjemność i własne potrzeby są najważniejsze.


                • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 09:41
                  tomasz_456 napisał:

                  > W odróżnieniu od obsesji zadowalania swoich pożądań i konieczności współżycia k
                  > atolik potrafi zapanować nad sobą i potrafi w praktyce zastosować prawa biologi
                  > i (NPR).

                  Tak a który to taki twardziel :)) Znasz choć jednego ??

                  Nikt nie neguje, iż seks sprawia przyjemność, natomiast nie oznacza to
                  > seksu z każdym i w każdej chwili.

                  No tak chyba ze jest się katolickim kapłanem który szuka zasadniczo przygodnego seksu .
                  Np arcybiskup spacerujący po uliczkach znanych z tego ze znajdzie tam przygodny seks z nieletnimi chłopcami.

                  > Ale aby to zrozumieć, trzeba umieć myśleć, inaczej buduje się takie teorie, jak
                  > Twoja o tym, iż antykoncepcja uzupełnia mechanizmy biologii, co jest bzdurą wy
                  > myśloną, aby usprawiedliwić oszukiwanie praw biologii.

                  No a powiedz czy ksiądz Gil działał jak nalezy kopulując doodbytniczo z dziećmi ?

                  > I o ile prezerwatywa jest tylko kawałkiem gumy, o tyle hormonalne metody antykoncepcyjne są już idiotyczną chemiczna ingerencja w funkcje organizmu.

                  Czyżbyś wiedział bo plebana konkubina miała z ich powodu problemy zdrowotne ?

                  > Ale jakie ma to znaczenia, skoro można natychmiast zaspokoić swoją potrzebę i już osiągnąć przyjemność.

                  Czyli najlepiej z chłopcami, ci przynajmniej nie zachodzą i alimentów nie wołają :)

                  > Drugą bzdurą jest mówienie o przeludnionej ziemi. Jak jest za dużo ludzi, to czemu spłodziłeś dzieci.

                  No a powiedz czy ma ich ośmioro , bo one będą mu na starościc musiały zapewnić byt ?

                  W końcu bezsensownie wykorzystują ograniczone zasoby Ziemi. Trzeba było umieć się powstrzymać przed współżyciem, bo to gwarantuje, iż s
                  > pełnisz postulaty swojej ideologii.
                  > Ale przecież własna przyjemność i własne potrzeby są najważniejsze.

                  Tomuś po tym drugim roku seminarium widac ze jesteś coraz durniejszy .
                • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem odważny? 28.12.13, 09:42
                  tomasz_456 napisał:

                  > W odróżnieniu od obsesji zadowalania swoich pożądań i konieczności współżycia k
                  > atolik potrafi zapanować nad sobą

                  Ty tak na serio? Pracujesz w Domu Starców?

                  > Ale przecież własna przyjemność i własne potrzeby są najważniejsze.
                  >
                  A co ,do cholery?
                  Lepsze wyposażenie domu,wygodniejszy samochód,udany seks itd ...wszystko po to aby żyć wygodnie i przyjemnie.
                  Masz prawo się umartwiać a nawet obciąć sobie siusiaczka i patrzeć jak inni uprawiają seks.
                  Lubisz ,masz.Ja też robię to ,co mi sprawia przyjemność.Ty możesz grzebać palcem w nosie a ja w tym czasie pogrzebię w cipeczce.
                  • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny? 28.12.13, 09:45
                    pocoo napisała:

                    > tomasz_456 napisał:
                    >
                    > > W odróżnieniu od obsesji zadowalania swoich pożądań i konieczności współż
                    > ycia k
                    > > atolik potrafi zapanować nad sobą
                    >
                    > Ty tak na serio? Pracujesz w Domu Starców?
                    >

                    Nie, żyje wśród normalnych ludzi.
                    Ewidentnie problem odpowiedzialności, umiejętności panowania nad sobą przerasta wyobraźnie ateistów. To za trudne, więc pozostaje ośmieszanie, jako metoda dyskusji.
                    • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny? 28.12.13, 10:04
                      tomasz_456 napisał:

                      > Nie, żyje wśród normalnych ludzi.

                      Tomciu życie wśród zdeklarowanych kawalerów którzy mimo to dupczą co popadnie nie jest tak do końca normalnym życiem.

                      > Ewidentnie problem odpowiedzialności, umiejętności panowania nad sobą przerasta
                      > wyobraźnie ateistów.

                      Co ty prymitywna amebo naładowana kościelną propagandą możesz wiedzieć o nas ateistach ??

                      >To za trudne, więc pozostaje ośmieszanie, jako metoda dyskusji.

                      Ty łgarzu nie dyskutujesz , ty stawiasz prymitywne tezy i zadasz żeby wszyscy w koło z nimi się zgadzali ,za mały masz móżdżek przygłupie.
                    • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem odważny? 28.12.13, 10:11
                      tomasz_456 napisał:

                      > Nie, żyje wśród normalnych ludzi.

                      Czyli?Wszyscy są katolikami na wyobrażenie twoje?


                      > Ewidentnie problem odpowiedzialności, umiejętności panowania nad sobą przerasta
                      > wyobraźnie ateistów.

                      Człowieku.Zlituj się nad sobą.

                      To za trudne, więc pozostaje ośmieszanie, jako metoda dyskusji.

                      To jest metoda katolika chasyda,supaari lub im podobnych.Nie wierzysz? Przeczytaj.
                    • grgkh Nie dajcie się prowokować tomaszowi 28.12.13, 18:31
                      tomasz_456 napisał:

                      > Nie, żyje wśród normalnych ludzi.
                      > Ewidentnie problem odpowiedzialności, umiejętności panowania nad sobą przerasta
                      > wyobraźnie ateistów.

                      A więc udowodnij to.

                      > To za trudne, więc pozostaje ośmieszanie, jako metoda dyskusji.

                      Kłamstwo to jedyna forma wypowiedzi religii.

                      Czekam na dowód Twoich tez. :) Jeśli tego nie zrobisz, będziesz kłamcą.
                      • kolter-xl Re: Nie dajcie się prowokować tomaszowi 28.12.13, 18:39
                        grgkh napisał:

                        > tomasz_456 napisał:
                        >
                        > > Nie, żyje wśród normalnych ludzi.
                        > > Ewidentnie problem odpowiedzialności, umiejętności panowania nad sobą przerasta
                        > > wyobraźnie ateistów.
                        >
                        > A więc udowodnij to.
                        >
                        > > To za trudne, więc pozostaje ośmieszanie, jako metoda dyskusji.
                        >
                        > Kłamstwo to jedyna forma wypowiedzi religii.
                        >
                        > Czekam na dowód Twoich tez. :) Jeśli tego nie zrobisz, będziesz kłamcą.
                        >

                        Możesz śmiało juz go nazwać kłamcą .
                        • grgkh Re: Nie dajcie się prowokować tomaszowi 28.12.13, 18:47
                          kolter-xl napisał:

                          > Możesz śmiało juz go nazwać kłamcą .

                          Wiem. :) Taki był cel. Ale cała sztuka to pokazać coś, co jest oczywiste, a czego on nie będzie mógł podważyć.
                          • kolter-xl Re: Nie dajcie się prowokować tomaszowi 28.12.13, 20:37
                            grgkh napisał:

                            > kolter-xl napisał:
                            >
                            > > Możesz śmiało juz go nazwać kłamcą .
                            >
                            > Wiem. :) Taki był cel. Ale cała sztuka to pokazać coś, co jest oczywiste, a czego on nie będzie mógł podważyć.

                            Myślę ze to co my tu z nim robimy to nie prawdziwe polowanie ,a zwykłe przemysłowe świniobicie :)
                • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 13:37
                  tomasz_456 napisał:

                  > W odróżnieniu od obsesji zadowalania swoich pożądań i konieczności współżycia k
                  > atolik potrafi zapanować nad sobą i potrafi w praktyce zastosować prawa biologi
                  > i (NPR).

                  Czyli stosuje antykoncepcję. :) Bo w niej dokładnie o to chodzi, by ZAPANOWAĆ nad skutkiem seksu.

                  > Nikt nie neguje, iż seks sprawia przyjemność,

                  Bo jesteście ludźmi, tak teiści jak i ateiści. Jesteśmy dokładnie tacy sami, istoty biologiczne. Jest tylko ciało i instynkt.

                  > natomiast nie oznacza to seksu z każdym i w każdej chwili.

                  Dobrze mówisz. DLA MNIE TEŻ to nie oznacza seksu z każdym i w każdej chwili. Widzę, że próbujesz przypisać mi coś, co nie jest prawdą. :) wyszło szydło z worka czyli Twoja manipulacja.

                  UDOWODNIJ, że Twoja sugestia jest prawdziwa.

                  UDOWODNIJ, że jak jest w głowie religia to nie ma seksu przypadkowego i zdrad a jak religii nie ma to MUSI tak być.

                  Czekam na ten dowód. :)

                  > Ale aby to zrozumieć, trzeba umieć myśleć,

                  Najpierw dowodzik poproszę, tomku. :) Trzeba umieć myśleć.

                  > inaczej buduje się takie teorie,

                  Bo jak się nie myśli i ma złą wolę oczerniania innych i wybielania siebie to jest się bezmyślnym i kłamcą. I buduje się teorie.

                  Wszystko, co tu piszesz doskonale opisuje was, religijnych dogmatyków.

                  > jak Twoja o tym, iż antykoncepcja uzupełnia mechanizmy biologii,

                  Antykoncepcja
                  nie tylko uzupełnia ale jest jednym z podstawowych mechanizmów biologii. Do zapłodnienia i jego skutku dochodzi tylko wtedy, gdy organizm spełnia pewne warunki a nie przy każdej sposobności. Gdy te warunki nie są spełnione, zapłodnienia nie ma lub dokonywana jest automatyczna aborcja.

                  Człowiek w tej kwestii niczego nowego nie wynalazł a jedynie dostosowuje te mechanizmy tak, by ROZUMOWO osiągać pożądany skutek.

                  Potomstwo ma być najlepszej jakości. To kryterium działa przez cały czas ewolucji. Gorsi przegrywają. I, mając rozum, powinniśmy z niego korzystać. Produkcja miliardów klonów, które będą harowały na księdza i potulnie płaciły na tacę to najzwyklejsze pasożytnictwo, to życie jednych kosztem drugich, sprytnych i manipulujących kłamstwami kosztem ogłupionych.

                  > co jest bzdurą wymyśloną, aby usprawiedliwić oszukiwanie praw biologii.

                  Prawa biologii są oczywiste. Nie trzeba być bogiem, by je odkrywać. wystarczy obserwować świat o myśleć. A przy formułowaniu hipotez trzeba być krytycznym, bo możemy się mylić.

                  Liczy się tylko prawda a nie dogmat.

                  > I o ile prezerwatywa jest tylko kawałkiem gumy, o tyle hormonalne metody antyko
                  > ncepcyjne są już idiotyczną chemiczna ingerencja w funkcje organizmu.

                  Nie szkodzi. :) Chodzi o efekt. Antykoncepcja i aborcja to prawa i sposoby biologii.

                  > Ale jakie ma to znaczenia, skoro można natychmiast zaspokoić swoją potrzebę i j
                  > uż osiągnąć przyjemność.

                  Ja, jako ateista, nie zaspokajam swoich potrzeb seksualnych natychmiast i wyłącznie dla własnej przyjemności.

                  Seks ma łączyć partnerów i u mnie spełnia tę funkcję. Nie żyję dla seksu ale jest on w moim życiu bardzo ważny. Mam to od natury i nie zamierzam z tego rezygnować. Biologia to testowała miliardy lat i mam prawo skorzystać z tego, co zostało pozytywnie przetestowane.

                  A głupi religianci niech tracą.

                  > Drugą bzdurą jest mówienie o przeludnionej ziemi.

                  Nie jest przeludniona?!!! :)

                  > Jak jest za dużo ludzi, to czemu spłodziłeś dzieci.

                  Statystycznie spłodziłem tyle, ile potrzeba. Ziemia jest przeludniona statystycznie.

                  > W końcu bezsensownie wykorzystują ograniczone zasoby Ziemi.

                  Nie. podtrzymują gatunek a także przekazuję im swoją NIEOPARTĄ NA RELIGII mądrość. :)

                  > Trzeba było umieć się powstrzymać przed współżyciem, bo to gwarantuje, iż s
                  > pełnisz postulaty swojej ideologii.

                  Sobie dajesz prawo a mnie chcesz zabronić? Brniesz w sprzeczności. Usuń tę wadę swoich poglądów.

                  > Ale przecież własna przyjemność i własne potrzeby są najważniejsze.

                  Są zawsze ważne. Ty natomiast - zapewne - zredukowałeś przyjemności do zera. To jest sprzeczne z naturą, bo natura kwalifikuje to, co jest pożyteczne jako przyjemne. Odrzucając przyjemne, odrzucasz więc to, co pożyteczne.

                  Czy widzisz, jak wynaturza Twoje myślenie religijny dogmat?

                  Po co Cię o to pytam? Religia uniemożliwia "widzenie". Okalecza umysł. Co widać po sposobie prezentacji Twoich tez. Każda z nich zawiera kłamstwa i sprzeczności. To jest - wybacz - alogiczne "błąkanie się".

                  PS. KAŻDY Twój argument, gdy jest absurdalny, zostanie użyty przeciwko Tobie. :)
                  • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 13:59

                    > Antykoncepcja nie tylko uzupełnia ale jest jednym z podstawowych mechanizmów biologii.

                    To jest teza naukowa warta AntyNobla.
                    Wszystkie organizmy żywe są nastawione na przeżycie gatunku, tylko nie człowiek.
                    dochodzisz już do wyjątkowego poziomu absurdu, sprzecznego z oczywistymi prawami biologii.
                    To ze nie z każdego stosunku płciowego rodzi się dziecko, to ze ni każdy zapłodniony zarodek przezywa w łonie matki nie oznacza, iż sztuczna, wymyślona przez człowieka antykoncepcja jest zgodna z prawami biologii. Jest wręcz przeciwnie i to wie każdy normalnie myślący człowiek.

                    • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 14:48
                      tomasz_456 napisał:

                      >
                      > > Antykoncepcja nie tylko uzupełnia ale jest jednym z podstawowych mechaniz
                      > mów biologii.
                      >
                      > To jest teza naukowa warta AntyNobla.
                      > Wszystkie organizmy żywe są nastawione na przeżycie gatunku, tylko nie człowiek.

                      Rzeczywiście należy ci sie Nobel ,za gadanie pierdół.
                      Od lat badane są zachowania seksualne zwierząt absolutnie nie służące prokreacji.

                      > dochodzisz już do wyjątkowego poziomu absurdu, sprzecznego z oczywistymi prawam
                      > i biologii.

                      Dlatego pewien gatunek małp kopuluje dla samej przyjemności ??

                      > To ze nie z każdego stosunku płciowego rodzi się dziecko, to ze ni każdy zapłod
                      > niony zarodek przezywa w łonie matki nie oznacza, iż sztuczna, wymyślona przez
                      > człowieka antykoncepcja jest zgodna z prawami biologii. Jest wręcz przeciwnie i
                      > to wie każdy normalnie myślący człowiek.

                      Udowodnij to normalny .....
                      • pocoo Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 16:23
                        kolter-xl napisał:

                        > Dlatego pewien gatunek małp kopuluje dla samej przyjemności ??
                        Oczywiście.
                        Są to szympansy bonobo ,dla których kopulacja jest dowodem sympatii do drugiego osobnika tegoż gatunku.Robią to od rana do wieczora dla samej przyjemności.Każdy z każdym.
                    • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 20:03
                      tomasz_456 napisał:

                      >
                      > > Antykoncepcja nie tylko uzupełnia ale jest jednym z
                      > > podstawowych mechanizmów biologii.

                      A co tu udowadniać? Poronienie (łac. abortus) – przedwczesne zakończenie ciąży trwającej krócej niż 22 tygodnie[1] (od 23. tyg. mówi się o porodzie przedwczesnym) wskutek wydalenia obumarłego zarodka lub płodu.

                      > To jest teza naukowa warta AntyNobla.

                      :) Udowodnij.

                      > Wszystkie organizmy żywe są nastawione na przeżycie gatunku,
                      > tylko nie człowiek.

                      Ale nie zawsze gotowe do podjęcia zadania przekraczającego chwilowo jego możliwości.

                      > dochodzisz już do wyjątkowego poziomu absurdu,
                      > sprzecznego z oczywistymi prawami biologii.

                      Mówię prawdę.

                      > To ze nie z każdego stosunku płciowego rodzi się dziecko, to ze ni każdy zapłod
                      > niony zarodek przezywa w łonie matki nie oznacza, iż sztuczna, wymyślona przez
                      > człowieka antykoncepcja jest zgodna z prawami biologii. Jest wręcz przeciwnie i
                      > to wie każdy normalnie myślący człowiek.

                      Antykoncepcja (anty przeciw, łac. conceptio poczęcie) – zbiór różnorodnych metod mających na celu niedopuszczenie do zapłodnienia przez plemnik komórki jajowej, lub implantacji zarodka w jamie macicy. Podział sposobów zapobiegania ciąży opiera się na mechanizmach ich działania. Wykorzystanie zmian fizjologicznych podczas cyklu miesiączkowego kobiety charakteryzuje tzw. metody naturalne. Hamowanie owulacji stanowi cel antykoncepcji hormonalnej. Uniemożliwienie kontaktu gamet – metod mechanicznych i chirurgicznych. Z kolei uniemożliwienie implantacji już zapłodnionej komórki jajowej jest domeną niektórych metod antykoncepcji hormonalnej[1].

                      Antykoncepcja stanowi podstawowy element kontroli narodzin[2]. Istnieje kilka postulatów idealnej metody antykoncepcji sformułowanych przez Guillebauda, do których zalicza się m.in. stuprocentowe bezpieczeństwo, pewną skuteczność, odwracalność, prostotę, łatwość w odstawieniu metody, możliwość samodzielnego stosowania, niską cenę i szeroką dostępność, akceptację w każdej kulturze i systemie religijnym, czy politycznym. W chwili obecnej żadna ze znanych metod antykoncepcyjnych nie spełnia ww. kryteriów[1].

                      W wyniku braku lub nienależytej edukacji przejawiającej się brakiem stosowania, niewłaściwym użyciem, ale też zawodności niektórych metod, szacuje się iż w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii ok. 40% ciąż stanowią ciąże niepożądane, na świecie ponad 80 milionów nieplanowanych ciąż[3][4][5]. W efekcie corocznie dochodzi do około 40 milionów aborcji, a w samych Stanach Zjednoczonych do 1,3 mln na 4 mln urodzeń[3], co generuje wydatki w tym kraju opiewające na kwotę między 4,7-6,2 mld USD (łączne wydatki to 9,6-12,6 mld USD)[6].
                      • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 09:11
                        Aborcja tak różni się od poronienia, jak zabójstwo od naturalnej śmierci.
                        Antykoncepcja tak różni się od procesów biologicznych, jak celowe działanie od wydarzeń niezależnych od człowieka.
                        Ale widać nie pojmujesz tego i dalej brniesz w te swoje teoryjki. oparte o nieudolne cytaty z wiki i brak podstawowego rozumowego rozróżnienia przyczyn i skutków.



                  • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 17:03
                    grgkh napisał:
                    > Czyli stosuje antykoncepcję. :) Bo w niej dokładnie o to chodzi, by ZAPANOWAĆ n
                    > ad skutkiem seksu.

                    NPR nie jest antykoncepcją. Jeżeli ktoś stosuje NPR wyłącznie jako antykoncepcje robi źle.

                    >
                    > > Nikt nie neguje, iż seks sprawia przyjemność,
                    >
                    > Bo jesteście ludźmi, tak teiści jak i ateiści. Jesteśmy dokładnie tacy sami, is
                    > toty biologiczne. Jest tylko ciało i instynkt.

                    Owszem, tylko, że katolicy umieją powstrzymać się przed współżyciem. Choćby poprzez czystość przedmałżeńską.

                    >
                    > > natomiast nie oznacza to seksu z każdym i w każdej chwili.
                    >
                    > Dobrze mówisz. DLA MNIE TEŻ to nie oznacza seksu z każdym i w każdej chwili. Wi
                    > dzę, że próbujesz przypisać mi coś, co nie jest prawdą. :) wyszło szydło z work
                    > a czyli Twoja manipulacja.
                    >
                    > Potomstwo ma być najlepszej jakości. To kryterium działa przez cały czas ewoluc
                    > ji. Gorsi przegrywają. I, mając rozum, powinniśmy z niego korzystać. Produkcja
                    > miliardów klonów, które będą harowały na księdza i potulnie płaciły na tacę to
                    > najzwyklejsze pasożytnictwo, to życie jednych kosztem drugich, sprytnych i mani
                    > pulujących kłamstwami kosztem ogłupionych.

                    Ciekawe tylko, skąd wiesz, iż potomstwo będzie lepsze lub gorsze, kiedy stosujesz prezerwatywę. Masz dar jasnowidzenia i przewidywania przyszłości?

                    > Prawa biologii są oczywiste. Nie trzeba być bogiem, by je odkrywać. wystarczy o
                    > bserwować świat o myśleć. A przy formułowaniu hipotez trzeba być krytycznym, bo
                    > możemy się mylić.

                    Stosując antykoncepcje obserwujesz świat? Nie, wyłącznie ze strachu przed dziećmi działasz przeciw naturze.
                    >
                    > Liczy się tylko prawda a nie dogmat.

                    Dokładnie, Antykoncepcje jest dogmatem nie mającym nic wspólnego z prawdą. Antykoncepcja jest dogmatem ucieczki przed odpowiedzialnością i konsekwencją przyjemności. A ty tworzysz sobie z niej dogmat.

                    >
                    > > I o ile prezerwatywa jest tylko kawałkiem gumy, o tyle hormonalne metody
                    > antyko
                    > > ncepcyjne są już idiotyczną chemiczna ingerencja w funkcje organizmu.
                    >
                    > Nie szkodzi. :) Chodzi o efekt. Antykoncepcja i aborcja to prawa i sposoby biol
                    > ogii.

                    Skąd wiesz, ze antykoncepcja hormonalna nie szkodzi?
                    Naukowcy i obserwacja medyczna mówi co innego? Fakt, dla ciebie antykoncepcja jest ateistycznym dogmatem.


                    > Seks ma łączyć partnerów i u mnie spełnia tę funkcję. Nie żyję dla seksu ale je
                    > st on w moim życiu bardzo ważny. Mam to od natury i nie zamierzam z tego rezygn
                    > ować. Biologia to testowała miliardy lat i mam prawo skorzystać z tego, co zost
                    > ało pozytywnie przetestowane.
                    Jakieś nowe swoje prawo (dogmat) wprowadzasz. Sam seks nie łączy partnerów, co łatwo można udowodnić wskazując choćby seks za pieniądze, czy przypadkowe stosunki.
                    > > Jak jest za dużo ludzi, to czemu spłodziłeś dzieci.
                    >
                    > Statystycznie spłodziłem tyle, ile potrzeba. Ziemia jest przeludniona st
                    > atystycznie.

                    No i co z tego, skoro przyczyniłeś się do przeludnienia ziemi, można było sobie zaadoptować dzieci z biednych krajów.
                    Łatwo bajdurzyć, trudniej samemu czynić wg własnych słow.

                    > > Trzeba było umieć się powstrzymać przed współżyciem, bo to gwarantuje, iż
                    > s
                    > > pełnisz postulaty swojej ideologii.
                    >
                    > Sobie dajesz prawo a mnie chcesz zabronić? Brniesz w sprzeczności. Usuń tę wadę
                    > swoich poglądów.

                    Zabronić? Przecież to ty mówisz o przeludnieniu, trzeba było działać ze swoimi przekonaniami.
                    > Po co Cię o to pytam? Religia uniemożliwia "widzenie". Okalecza umysł. Co widać
                    > po sposobie prezentacji Twoich tez. Każda z nich zawiera kłamstwa i sprzecznoś
                    > ci. To jest - wybacz - alogiczne "błąkanie się".

                    Bzdura. Religia nie okalecza umysłu. To są kolejne dogmaty nawiedzonych ateistów,
                    A jedyna sprzeczność, to posiadanie dzieci i gadanie iż ziemia jest przeludniona. Tyle że to Twoja sprzeczność.
                    • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 17:17
                      tomasz_456 napisał:

                      > NPR nie jest antykoncepcją. Jeżeli ktoś stosuje NPR wyłącznie jako antykoncepcje robi źle.

                      Pleban ci to powiedział ?

                      > Owszem, tylko, że katolicy umieją powstrzymać się przed współżyciem. Choćby poprzez czystość przedmałżeńską.

                      Oczywiście jesteś w stanie wykazać to za pomocą jakiejś solidnej pracy naukowej :))

                      > Ciekawe tylko, skąd wiesz, iż potomstwo będzie lepsze lub gorsze, kiedy stosujesz prezerwatywę. Masz dar jasnowidzenia i przewidywania przyszłości?

                      No wie kiedy guma strzeliła :))

                      > Stosując antykoncepcje obserwujesz świat? Nie, wyłącznie ze strachu przed dziećmi działasz przeciw naturze.

                      Tomuś naiwny jeleniu , jak rozumiem do tej pory twoje nasienie szło w trawę , bo o prawdziwym życiu to ty nie masz pojęcia.

                      > Dokładnie, Antykoncepcje jest dogmatem nie mającym nic wspólnego z prawdą. Anty
                      > koncepcja jest dogmatem ucieczki przed odpowiedzialnością i konsekwencją przyje
                      > mności. A ty tworzysz sobie z niej dogmat.

                      Ile masz debilu dzieci ? z pisaniny widać ze nie masz ich w ogóle.To czemu pouczasz i wargujesz ??

                      > Bzdura. Religia nie okalecza umysłu. To są kolejne dogmaty nawiedzonych ateistów,

                      Czyli ty po prostu urodziłeś się idiotą, wykorzystał to jak widać twój pleban :))

                      > A jedyna sprzeczność, to posiadanie dzieci i gadanie iż ziemia jest przeludniona. Tyle że to Twoja sprzeczność.

                      Nie pij tyle jeżeli masz tylko takie wnioski wyciągać
                    • k_a_p_p_a Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 17:27
                      > Antykoncepcja jest dogmatem ucieczki przed odpowiedzialnością i konsekwencją przyje
                      > mności. A ty tworzysz sobie z niej dogmat.

                      całkiem cię poebało:)
                    • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 17:46
                      tomasz_456 napisał:
                      > Owszem, tylko, że katolicy umieją powstrzymać się przed współżyciem.

                      Żeby zostać świętym dobrze jest również się nie myć.
                    • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 19:35
                      tomasz_456 napisał:

                      > grgkh napisał:

                      > > Czyli stosuje antykoncepcję. :) Bo w niej dokładnie o to chodzi,
                      > > by ZAPANOWAĆ nad skutkiem seksu.
                      >
                      > NPR nie jest antykoncepcją.

                      Jest antykoncepcją, bo pozwala na korzystanie z seksu bez skutku - zapłodnienia. I wielu katolików korzysta w ten sposób z NPR.

                      > Jeżeli ktoś stosuje NPR wyłącznie jako antykoncepcje robi źle.

                      Robi tak, bo korzysta z NAUKOWEJ METODY. Nauka to metoda prawdziwego, realnego opisywania działania świata. NPR rozpoznaje działanie organizmu kobiety i pozwala skorzystać z tej wiedzy. :)

                      > > > Nikt nie neguje, iż seks sprawia przyjemność,
                      > >
                      > > Bo jesteście ludźmi, tak teiści jak i ateiści.
                      > > Jesteśmy dokładnie tacy sami, istoty biologiczne.
                      > > Jest tylko ciało i instynkt.
                      >
                      > Owszem, tylko, że katolicy umieją powstrzymać się przed współżyciem.

                      Czasem. Ale nie jest prawdą, że zawsze tak czynią. Płodzą dzieci, bo lubią ciupciać. Gdyby ciupcianie było im wstrętne, to tych dzieci nie byłoby tyle.

                      C.b.d.u. :)

                      > Choćby poprzez czystość przedmałżeńską.

                      Największą czystość przedmałżeńska jest wtedy, gdy spółkuje ksiądz z kobietą.

                      natemat.pl/23085,w-poznanskiej-parafii-urodzilo-sie-dziecko-wikariusza-ksiadz-nie-wezwal-pogotowia-dziecko-zmarlo
                      Oto przykład czystości katolickiej.

                      > > > natomiast nie oznacza to seksu z każdym i w każdej chwili.
                      > >
                      > > Dobrze mówisz. DLA MNIE TEŻ to nie oznacza seksu z każdym
                      > > i w każdej chwili. Widzę, że próbujesz przypisać mi coś,
                      > > co nie jest prawdą. :) wyszło szydło z worka czyli Twoja manipulacja.
                      > >
                      > > Potomstwo ma być najlepszej jakości.
                      > > To kryterium działa przez cały czas ewolucji.
                      > > Gorsi przegrywają. I, mając rozum, powinniśmy
                      > > z niego korzystać. Produkcja miliardów klonów,
                      > > które będą harowały na księdza i potulnie płaciły
                      > > na tacę to najzwyklejsze pasożytnictwo, to życie
                      > > jednych kosztem drugich, sprytnych i manipulujących
                      > > kłamstwami kosztem ogłupionych.
                      >
                      > Ciekawe tylko, skąd wiesz, iż potomstwo będzie lepsze
                      > lub gorsze, kiedy stosujesz prezerwatywę.

                      Lepsze jest takie, o którego wychowanie można zadbać, któremu stworzymy korzystniejsze warunki do edukacji, któremu możemy poświecić więcej czasu na wychowanie.

                      > Masz dar jasnowidzenia i przewidywania przyszłości?

                      Mam, zalecam stosowanie powyższej zasady.

                      > > Prawa biologii są oczywiste. Nie trzeba być bogiem,
                      > > by je odkrywać. wystarczy obserwować świat i myśleć.
                      > > A przy formułowaniu hipotez trzeba być krytycznym, bo
                      > > możemy się mylić.
                      >
                      > Stosując antykoncepcje obserwujesz świat?

                      Masz jakiś problem z kojarzeniem. To wynika z religii i odzwyczajenia się od samodzielnego myślenia. Biedna ofiara religii... ;)

                      Tłumaczę:

                      Obserwuję świat i widzę, że biologia stosuje antykoncepcję i aborcję. Nie ludzie to wymyślili.

                      > Nie, wyłącznie ze strachu przed
                      > dziećmi działasz przeciw naturze.

                      Przeciw naturze działa religia - powoduje, że mózgi nią zarażone przestają logicznie myśleć, zamienia ludzi w zarażonych pasożytem religii nosicieli. A człowiek to podobno - Homo sapiens. Wierzący jednak to już tylko Homo. :)

                      > > Liczy się tylko prawda a nie dogmat.
                      >
                      > Dokładnie, Antykoncepcje jest dogmatem nie mającym nic wspólnego z prawdą.

                      Antykoncepcja czyli unikanie zbędnego dziecioróbstwa jest jednym z programów biologicznych.

                      > Anty
                      > koncepcja jest dogmatem ucieczki przed odpowiedzialnością
                      > i konsekwencją przyjemności. A ty tworzysz sobie z niej dogmat.

                      Antykoncepcję stosują także katolicy gdy korzystają z NPR. :) Unikają odpowiedzialności. :)

                      > > > I o ile prezerwatywa jest tylko kawałkiem gumy,
                      > > > o tyle hormonalne metody antykoncepcyjne są
                      > > > już idiotyczną chemiczna ingerencja w funkcje
                      > > > organizmu.
                      > >
                      > > Nie szkodzi. :) Chodzi o efekt. Antykoncepcja
                      > > i aborcja to prawa i sposoby biologii.
                      >
                      > Skąd wiesz, ze antykoncepcja hormonalna nie szkodzi?

                      Czasem może szkodzić. Zbyt dużo wypitej wody też szkodzi. :) Odradzisz picie wody? Mówimy ogólnie o antykoncepcji - statystycznie jest pożyteczna.

                      > Naukowcy i obserwacja medyczna mówi co innego?
                      > Fakt, dla ciebie antykoncepcja jest ateistycznym dogmatem.

                      Antykoncepcja NPR jest teistycznym dogmatem. :) Przyganiał kocioł garnkowi.

                      > > Seks ma łączyć partnerów i u mnie spełnia tę funkcję.
                      > > Nie żyję dla seksu ale jest on w moim życiu bardzo ważny.
                      > > Mam to od natury i nie zamierzam z tego rezygnować.
                      > > Biologia to testowała miliardy lat i mam prawo skorzystać
                      > > z tego, co zostało pozytywnie przetestowane.

                      > Jakieś nowe swoje prawo (dogmat) wprowadzasz. Sam seks nie łączy partnerów, co
                      > łatwo można udowodnić wskazując choćby seks za pieniądze, czy przypadkowe stosu
                      > nki.

                      Owszem - seks RÓWNIEŻ łączy partnerów, to jeden z najważniejszych elementów. To prawo natury.

                      > > > Jak jest za dużo ludzi, to czemu spłodziłeś dzieci.
                      > >
                      > > Statystycznie spłodziłem tyle, ile potrzeba.
                      > > Ziemia jest przeludniona statystycznie.
                      >
                      > No i co z tego, skoro przyczyniłeś się do przeludnienia ziemi, można było sobie
                      > zaadoptować dzieci z biednych krajów.

                      Robię, co lubię, bo jestem hedonistą. Ale i tak mniejszym niż wasi biskupi, co to dopiero robią sobie dobrze. Poza tym mam prawo do przekazania swoich genów i chce to zrobić. Ja lubię seks i jego konsekwencje.

                      A dzieci to Ty sobie zaadoptuj. Dobrze radzisz, więc skorzystaj z szansy. Czekam, kiedy to zrobisz? Deklaruj się.

                      > Łatwo bajdurzyć, trudniej samemu czynić wg własnych słow.

                      Dobrze piszesz. Łatwo bajdurzyć. Bierz się do procedury adopcyjnej.

                      > > > Trzeba było umieć się powstrzymać przed współżyciem,
                      > > > bo to gwarantuje, iż spełnisz postulaty swojej ideologii.
                      > >
                      > > Sobie dajesz prawo a mnie chcesz zabronić?
                      > > Brniesz w sprzeczności. Usuń tę wadę swoich poglądów.
                      >
                      > Zabronić? Przecież to ty mówisz o przeludnieniu,
                      > trzeba było działać ze swoimi przekonaniami.

                      Ja robię wszystko to, co jest słuszne. Co zrobiłem źle?

                      > > Po co Cię o to pytam? Religia uniemożliwia "widzenie".
                      > > Okalecza umysł. Co widać po sposobie prezentacji Twoich tez.
                      > > Każda z nich zawiera kłamstwa i sprzeczności.

                      > Bzdura. Religia nie okalecza umysłu.

                      Prawda - religia okalecza umysł. Umysł MUSI wątpić i udowadniać prawdziwość hipotez. ŻADNEJ hipotezie NIE WOLNO nadawać prawdziwości bez jej sprawdzenia. Kto tak robi, ten posługuje się zdegenerowanym myśleniem.

                      > To są kolejne dogmaty nawiedzonych ateistów,
                      > A jedyna sprzeczność, to posiadanie dzieci i gadanie
                      > iż ziemia jest przeludniona. Tyle że to Twoja sprzeczność.

                      To nie jest sprzeczność. Przeludnienie dotyczy nie wszystkich stref Ziemi jednakowo. Najbardziej niekorzystne jest tam, gdzie ubodzy i niemający środków na edukację, z reguły wierzący w bogów religianci, płodzą dzieci bez możliwości zapewnienia im odpowiednich warunków życia.

                      I to jest wasz problem.
                    • grgkh Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 20:17
                      tomasz_456 napisał:

                      > Owszem, tylko, że katolicy umieją powstrzymać się przed współżyciem.

                      Nie umieją. W wyniku braku lub nienależytej edukacji przejawiającej się brakiem stosowania, niewłaściwym użyciem, ale też zawodności niektórych metod, szacuje się iż w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii ok. 40% ciąż stanowią ciąże niepożądane, na świecie ponad 80 milionów nieplanowanych ciąż[3][4][5]. W efekcie corocznie dochodzi do około 40 milionów aborcji, a w samych Stanach Zjednoczonych do 1,3 mln na 4 mln urodzeń[3], co generuje wydatki w tym kraju opiewające na kwotę między 4,7-6,2 mld USD (łączne wydatki to 9,6-12,6 mld USD)[6].

                      Katolicy TAKŻE poddają się aborcji. Dlaczego aborcja u katoliczek w USA jest bardziej prawdopodobna niż u protestantek?

                      > Choćby poprzez czystość przedmałżeńską.

                      Rodzina to przeżytek, bardziej opłaca się żyć na kocią łapę
                      • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 28.12.13, 21:09
                        grgkh napisał:
                        > Katolicy TAKŻE poddają się aborcji. Dlaczego aborcja u katoliczek w USA jest bardziej prawdopodobna niż u protestantek?

                        Wyniki badań w Polsce są podobne - z aborcji częściej korzystają praktykujące
                        katoliczki niż kobiety areligijne czy niepraktykujące.
                      • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 08:49
                        W Polsce statystycznie biorąc, większość aborcji wykonują też katoliczki.
                        I mnie to nie dziwi.
                        Bowiem większość "ateistów" to są katolicy. Ty pewnie też.
                        • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 10:24
                          tomasz_456 napisał:
                          > W Polsce statystycznie biorąc, większość aborcji wykonują też katoliczki.

                          To jest oczywiste, bo grupa jest największa.

                          Ale, podobnie jak w USA, katoliczki statystycznie częściej korzystają z aborcji
                          jako metody pozbycia się niechcianego płodu. No cóż - presja środowiska -
                          aborcja to grzech jednorazowy, "manie" bękarta to wstyd na całe życie.
                          I nie da się go ukryć, a przecież skrobankę można zrobić po cichutku i żaden
                          ksiądz ani ciotka-dewotka się o tym nie dowie i panu bogu nie doniesie.
                          Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal - nieprawdaż?
                          • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 10:40
                            wariant_b napisał:

                            > tomasz_456 napisał:
                            > > W Polsce statystycznie biorąc, większość aborcji wykonują też katoliczki.
                            >
                            >
                            > To jest oczywiste, bo grupa jest największa.
                            >
                            > Ale, podobnie jak w USA, katoliczki statystycznie częściej korzystają z aborcji
                            > jako metody pozbycia się niechcianego płodu.

                            Tego jeżeli chodzi o Polskę nie wiesz, stąd trudno jest się odnieść do konkretów., Nie wiesz także, jaki są motywy aborcji.
                            I nie wiesz, na ile w aborcję zaangażowana była rodzina, ojciec dziecka.
                            Wszystkie Twoje tezy są wyłącznie przypuszczeniami.


                            • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 11:31
                              tomasz_456 napisał:
                              > Tego jeżeli chodzi o Polskę nie wiesz,

                              Wiem, bo też prowadzono badania.

                              Nie wiem dokładnie - bo wobec wymuszonej przez Kościół nielegalności aborcji
                              wyniki badań mogą być obciążone znacznym błędem, a ankietowani kłamać.

                              > I nie wiesz, na ile w aborcję zaangażowana była rodzina, ojciec dziecka.

                              Czasem wiem, jak choćby w przypadku księdza Jacka z Legionowa.
                              A rodzina katolicka, jak już wcześniej pisałem, jest bardziej zainteresowana
                              pozbyciem się nieślubnego dziecka córki, bo katolickie otoczenie... sam wiesz.
                            • bookworm Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 11:32
                              tomasz_456 napisał:

                              > wariant_b napisał:
                              >
                              > > tomasz_456 napisał:
                              > > > W Polsce statystycznie biorąc, większość aborcji wykonują też katol
                              > iczki.
                              > >
                              > >
                              > > To jest oczywiste, bo grupa jest największa.
                              > >
                              > > Ale, podobnie jak w USA, katoliczki statystycznie częściej korzystają z a
                              > borcji
                              > > jako metody pozbycia się niechcianego płodu.
                              >
                              > Tego jeżeli chodzi o Polskę nie wiesz, stąd trudno jest się odnieść do konkretó
                              > w., Nie wiesz także, jaki są motywy aborcji.
                              > I nie wiesz, na ile w aborcję zaangażowana była rodzina, ojciec dziecka.
                              > Wszystkie Twoje tezy są wyłącznie przypuszczeniami.

                              Czy to znaczy, że katolicy dopuszczają aborcję w zależności od motywacji? Czy, gdy motywacja jest "odpowiednia" to aborcja nie jest grzechem/złem?
                              • tomasz_456 Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 11:42
                                > Czy to znaczy, że katolicy dopuszczają aborcję w zależności od motywacji? Czy,
                                > gdy motywacja jest "odpowiednia" to aborcja nie jest grzechem/złem?

                                A przeczytałeś wpis przed moim?
                                Tam była póba opisania motywacji dokonywanej aborcji przez katoliczki. Ale przedmówca twierdzi to na podstawie własnych, niezbadanych poglądów, bo nie zna motywacji aborcji.
                                Aborcja zawsze jest wielkim złem i wielkim grzechem, bez względu na motywacje

                                Ale motywacja wpływa na określenie win osób zaangażowanych w aborcję.
                                Inna jest wina kobiety czyniącej aborcję z premedytacją, a inna jest wina kobiety zmuszonej do aborcji przez męża, czy rodzinę.
                                Inna jest wina mężczyzn, kiedy nie wiedział o ciąży, a inna kiedy namawiał do aborcji.

                                Ale też winę za konkretna aborcję ponosi każdy, kto choćby słowem na forum internetowym pochwalił aborcję, o ile te słowa wpłynęły na czyjąś aborcję.
                                • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 13:12
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > Ale też winę za konkretna aborcję ponosi każdy, kto choćby słowem na forum inte
                                  > rnetowym pochwalił aborcję, o ile te słowa wpłynęły na czyjąś aborcję.

                                  Jestem dumny z tego o ile choć raz komuś wskazałem taka drogę
                              • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 12:08
                                bookworm napisał:
                                > Czy, gdy motywacja jest "odpowiednia" to aborcja nie jest grzechem/złem?

                                Aborcja nie jest grzechem jeśli dotyczy nas samych lub naszych bliskich
                                i uda się ją zachować w tajemnicy, a w każdym razie jest mniejszym grzechem
                                niż przyznanie się do aborcji lub urodzenie nieślubnego dziecka i dużo mniejszym,
                                niż jeśli dotyczy ona innych osób, zwłaszcza tych, z którymi się nie identyfikujemy.
                                • wariant_b Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 12:13
                                  Zupełnie jak pedofilia u księży - to tak na marginesie.

                                  Jak nie wypłynie, to jakby jej nie było.
                                  A jak wypłynie - to winę ponosi każdy, a czasem nawet sprawca.
                                  • bookworm Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 13:25
                                    w przypadku kleru margines okazuje się mieć wyjątkowe wpływy i poparcie. Nadzwyczajna solidarność.
                            • kolter-xl Re: Odpowiadam, bo jestem odważny :) 29.12.13, 11:38
                              tomasz_456 napisał:

                              > Tego jeżeli chodzi o Polskę nie wiesz, stąd trudno jest się odnieść do konkretów.

                              No a czym różni się hipokryzja Polskiej katoliczki od hipokryzji katoliczki z USA ?

                              >, Nie wiesz także, jaki są motywy aborcji.

                              Najczęściej prozaiczne , nie chciana ciąża.

                              > I nie wiesz, na ile w aborcję zaangażowana była rodzina, ojciec dziecka.
                              > Wszystkie Twoje tezy są wyłącznie przypuszczeniami.

                              Jego tezy to samo życie i te twoje infantylne pokwękiwanie nic nie zmieni .
    • wariant_b Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 21:06
      tomasz_456 napisał:
      > Może jest tu jakiś odważny "ateista" który potrafi tę zawiłość rozumowania
      > naukowo wytłumaczyć?

      Wytłumaczę, jak małemu dziecku.

      Odżywianie jest naturalną potrzebą i koniecznością każdego żywego organizmu.
      Dlaczego zatem człowiek gotuje sobie smaczny obiad, zamiast żreć co mu
      pan bóg stworzył, gdy głód go przymusi? Bo człowiek ma rozum i wie co lubi.
      Chyba, że jest wierzący i woli żreć co bogu miłe, niż to co mu smakuje.

      Z seksem jest podobnie. Też mamy rozum, choć nie wszyscy jednakowo.
      • tomasz_456 Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 21:32
        wariant_b napisał:


        >
        > Z seksem jest podobnie. Też mamy rozum, choć nie wszyscy jednakowo.

        Stosujący antykoncepcje raczej wyglądają na pozbawionych rozumu hedonistów.
        Ale skoro tak lubicie.
        • olsah65 Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 21:51
          Tomaszu walczysz z antykoncepcją jak pijany z grawitacją. Zacznij namawiać do seksu i wolności środków. Wtedy będziesz mógł liczyć na nieskuteczność środków, a przyjemność i tak pozostanie przyjemnością. Pora właściwa więc i twój apel może być skuteczniejszy.
        • kolter-xl Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 21:53
          tomasz_456 napisał:

          > > Z seksem jest podobnie. Też mamy rozum, choć nie wszyscy jednakowo.
          >
          > Stosujący antykoncepcje raczej wyglądają na pozbawionych rozumu hedonistów.
          > Ale skoro tak lubicie.

          Opowiedz o tym .
        • marina0321 Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 21:56
          tomasz_456 napisał:
          > Stosujący antykoncepcje raczej wyglądają na pozbawionych rozumu hedonistów.
          > Ale skoro tak lubicie.

          No, właśnie - są przecież inne sposoby, gdzie można obyć się bez antykoncepcji i "z rozumem?".
          Jakie? Ministranci wiedzą.
        • wariant_b Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 22:03
          tomasz_456 napisał:
          > Stosujący antykoncepcje raczej wyglądają na pozbawionych rozumu hedonistów.
          > Ale skoro tak lubicie.

          Solący zupę i słodzący herbatę również.
          Ale niekiedy tak lubimy.
        • grgkh Logika religii - sprytna manipulacja 27.12.13, 23:41
          tomasz_456 napisał:

          > wariant_b napisał:
          >
          >
          > >
          > > Z seksem jest podobnie. Też mamy rozum, choć nie wszyscy jednakowo.
          >
          > Stosujący antykoncepcje raczej wyglądają na pozbawionych rozumu hedonistów.

          To religianci są "hedonistami" do sześcianu. Ustawili sobie w mózgu pod wpływem religijnej indoktrynacji wzorce "zadowolenia", którymi jest spełnianie religijnych nakazów. I "robią sobie dobrze" odczuwając satysfakcję z... cierpienia.

          Czy jakakolwiek istota na Ziemi kiedykolwiek robiła to? NIGDY!!!

          Cierpienie to negatywny bodziec, który ma w swym założeniu każdą istotę żywą odwodzić od szkodzących jej zachowań. Ale sprytni guru odwrócili to i degenerują dogmatami rzesze ludzkie tak, by czynić je masochistami. Mówią: cierpcie a będziecie nagrodzeni; nie zabiegajcie o przyjemności, bogactwa bo spotka was kara. Mówią: oddajcie to wszystko bogu czyli nam, organizatorom tego procederu. My się tym zajmiemy. :)

          > Ale skoro tak lubicie.

          Ale skoro to polubiliście i nie ma siły, byście mogli zrozumieć bezsens waszego położenia to co my możemy zrobić?

          No co?

          NIC...
          • pocoo Re: Logika religii - sprytna manipulacja 27.12.13, 23:54
            grgkh napisał:

            > Cierpienie to negatywny bodziec, który ma w swym założeniu każdą istotę żywą
            > odwodzić od szkodzących jej zachowań. Ale sprytni guru odwrócili to i degeneru
            > ją dogmatami rzesze ludzkie tak, by czynić je masochistami. Mówią: cierpcie a b
            > ędziecie nagrodzeni; nie zabiegajcie o przyjemności, bogactwa bo spotka was kar
            > a. Mówią: oddajcie to wszystko bogu czyli nam, organizatorom tego procederu. My
            > się tym zajmiemy.
            :)

            To jest chore.Kogo Bóg sadysta miłuje ,tego karze.Im więcej cierpienia tym większa miłość boga.Chorzy ludzie dajacy się zastraszyć i omamić obiecankami.Biedni chorzy ludzie.
          • tomasz_456 Antykoncepcja - hedonizm 28.12.13, 09:18
            @grgkh - masz jakiś wielki problem, bo jak zwykle starasz się nie odpowiadać na temat wątku, ale opisujesz swoje wyobrażenia na temat religii. Cokolwiek by było przedmiotem dyskusji i tak wracasz do religii.
            To wygląda już na jakaś obsesję.

            Konieczność współżycia, czyli de facto uzależnienie od doznawanej przyjemności i stosowanie w tym celu oszukiwania procesów biologicznych jest przejawem hedonizmu.
            I na tym polu przodują ludzie nie mający żadnych oporów moralnych, czyli ateiści.

            • kolter-xl Re: Antykoncepcja - hedonizm 28.12.13, 09:30
              tomasz_456 napisał:

              > @grgkh - masz jakiś wielki problem, bo jak zwykle starasz się nie odpowiadać na
              > temat wątku, ale opisujesz swoje wyobrażenia na temat religii. Cokolwiek by by
              > ło przedmiotem dyskusji i tak wracasz do religii.
              > To wygląda już na jakaś obsesję.

              Ty Tomuś masz tak małe IQ ze nie widzisz związku religii ze swoim prymitywizmem .On ci zyczliwie to tylko przypomina :))

              > Konieczność współżycia, czyli de facto uzależnienie od doznawanej przyjemności
              > i stosowanie w tym celu oszukiwania procesów biologicznych jest przejawem hedonizmu.

              Aha czyli gdy będziesz kiedyś miał partnerkę to robić będziesz z nią to raz do roku a rogami bedziesz mosty zrywał :)))

              > I na tym polu przodują ludzie nie mający żadnych oporów moralnych, czyli ateiści.

              Oczywiście umiesz to uzasadnić :)) Bo zapewne argument ze aż 59% księży współżyje z kobietami a tylko około 10% z nich ma dzieci nie trafia do ciebie :)).
              Nawet nie wspomnę o tych arcyhedonistach o skłonnościach homoseksualnych bo tych w sukience jest około 30 %.Ci to dopiero hedoniści , powszechnie wiadomo ze od mieszania w glinie na pewno dzieci nie będzie :))
              • tomasz_456 Re: Antykoncepcja - hedonizm 28.12.13, 09:42
                kolter-xl napisał:

                >Bo zapewne argument ze aż 59% księży współży
                > je z kobietami a tylko około 10% z nich ma dzieci nie trafia do ciebie :)).

                @Kolter-xl - skro podajesz się za ateistę to miej odwagę udowodnić te procenty. I to nie poprzez artykuły gazetowe, ale konkretne badania mające choćby pozory naukowe.


                • kolter-xl Re: Antykoncepcja - hedonizm 28.12.13, 09:58
                  tomasz_456 napisał:

                  > kolter-xl napisał:
                  >
                  > >Bo zapewne argument ze aż 59% księży współży
                  > > je z kobietami a tylko około 10% z nich ma dzieci nie trafia do ciebie :)
                  > ).
                  >
                  > @Kolter-xl - skro podajesz się za ateistę to miej odwagę udowodnić te procenty.

                  Odwagi mi nie brak żeby w tej gnojowicy zamieszać .

                  > I to nie poprzez artykuły gazetowe, ale konkretne badania mające choćby pozory
                  > naukowe.

                  No trudno ze akurat GW zamieszcza prace poznańskiego profesora
                  • tomasz_456 Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:02
                    kolter-xl napisał:


                    > No trudno ze akurat GW zamieszcza prace poznańskiego profesora
                    >
                    Konkrety, a nie artykuły. Podajesz jakieś dane, znaczy ze to sprawdziłeś i uznałeś za wiarygodne. Wiec podaj źródło swojej wiedzy, albo zamilcz.

                    • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:10
                      tomasz_456 napisał:

                      > kolter-xl napisał:
                      >
                      >
                      > > No trudno ze akurat GW zamieszcza prace poznańskiego profesora
                      > >
                      > Konkrety, a nie artykuły. Podajesz jakieś dane, znaczy ze to sprawdziłeś i uzna
                      > łeś za wiarygodne. Wiec podaj źródło swojej wiedzy, albo zamilcz.

                      Tomuś szukać mi się teraz nie chce ale tak;59% klechów miało kontakty seksualne z kobietami 10-15 % z nich ma dzieci a do 30 % klechów to pederaści
                      • kolter-xl Masz pizdeczko 28.12.13, 10:20
                        Prowadzą podwójne życie: rano odprawiają mszę, później jadą odwiedzić swoje rodziny. I nikt się temu specjalnie nie dziwi – ani parafianie, ani nawet biskupi. – Tak to już po prostu jest – mówią księża i naukowcy badający, jak żyją polscy duchowni.Dawny proboszcz parafii liczącej 700 wiernych, nazwijmy go A., ojciec dwójki dzieci, nie chciał odchodzić z Kościoła. Nie sądził, że będzie musiał, w końcu zna wielu kapłanów, którzy mają dziecko. I nikt im krzywdy nie robi. Ba, jednemu przełożony tak poszedł na rękę, że zamienił probostwo na większe, aby miał z czego rodzinę utrzymać. A jego wyrzucili. – W ubiegłym roku, tuż przed Niedzielą Palmową, dostałem wezwanie do kurii. Dali mi cztery dni na spakowanie się – wspomina.

                        Zapytał wtedy tylko: dlaczego ja? Innych też powinniście wyrzucić na bruk. W odpowiedzi usłyszał, że na innych nie ma dowodów. Dziś A. uważa, że gdyby się wtedy swoich synów wyparł, zostawiliby go w spokoju. – Ale ja nie szedłem w zaparte. Myślę, że wyrzucenie mnie miało być sygnałem dla innych duchownych: jeśli macie dzieci, to się do nich nie przyznawajcie – mówi.

                        Tak po prostu jest
                        Prof. Józef Baniak, socjolog religii z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, słyszał o Mariuszu G. na długo, zanim napisały o nim media. W Poznaniu od dawna mówiło się, że kapłan lubi kontakty z młodymi kobietami. Owszem, profesora zdziwiło, że młody wikary nie wezwał pomocy do rodzącej, ale już sam fakt, że miał partnerkę – wcale. – Z moich badań wynika, że w związki z kobietami angażuje się prawie 60 proc. duchownych. Niektórzy żyją z nimi niemal otwarcie, mają dzieci. Parafianie o tym wiedzą – tłumaczy. Do dzisiaj pamięta przypadek księdza z Dolnego Śląska, ojca dwójki dorosłych dzieci, który był niezwykle lubiany i ceniony w swojej parafii. Kiedy zmarł, na pogrzeb przyszło całe miasteczko. I nikt nie wytykał palcami stojącej nad grobem wdowy z dziećmi i wnukami. – Ten proboszcz zawsze mi powtarzał: pisz o tym, jak naprawdę żyjemy. Widzisz przecież, jakim jestem księdzem – wspomina prof. Baniak.

                        polska.newsweek.pl/tata-w-sutannie-ukrywa-rodzine,94476,1,1.html
                        natemat.pl/25743,60-proc-ksiezy-jest-w-zwiazkach-z-kobietami-prof-baniak-autor-badania-prawdziwa-skala-jest-jeszcze-wieksza
                        • tomasz_456 Re: Masz pizdeczko 28.12.13, 10:31
                          Tytuł to adekwatny do Twojego poziomu rozumowania.
                          Ale nie o tym.
                          Najpierw piszesz o GW, teraz cytujesz Newsweeka.
                          Masz problem z pamięcią?
                          • kolter-xl Re: Masz pizdeczko 28.12.13, 10:42
                            tomasz_456 napisał:

                            > Tytuł to adekwatny do Twojego poziomu rozumowania.
                            > Ale nie o tym.
                            > Najpierw piszesz o GW, teraz cytujesz Newsweeka.
                            > Masz problem z pamięcią?

                            Pizdeczko jakie to ma znaczenie ? pomyliłem nazwy gazet ale nie to co w artykule, nie muszę mieć zakodowane w głowie kto o waszym klerze i gdzie pisze .Ważne ze znalazłem i udowodniłem ci to !!!!
                            • tomasz_456 Kolter-xl - brak umiejetnosci pisania na temat 28.12.13, 10:46
                              kolter-xl napisał:

                              > tomasz_456 napisał:
                              >
                              > > Tytuł to adekwatny do Twojego poziomu rozumowania.
                              > > Ale nie o tym.
                              > > Najpierw piszesz o GW, teraz cytujesz Newsweeka.
                              > > Masz problem z pamięcią?
                              >
                              > Pizdeczko jakie to ma znaczenie ? pomyliłem nazwy gazet ale nie to co w artykul
                              > e, nie muszę mieć zakodowane w głowie kto o waszym klerze i gdzie pisze .Waż
                              > ne ze znalazłem i udowodniłem ci to
                              !!!!
                              >
                              Co udowodniłeś?
                              Że z grupy 707 księży 60% ma stosunki z kobietami. Nic ponad to.

                              Tylko nie wiem, co ma to do ateistów i logiki antykoncepcji. Fakt, udowodniłeś brak umiejętności pisania na temat
                              • kolter-xl Re: Kolter-xl - brak umiejetnosci pisania na tema 28.12.13, 10:54
                                tomasz_456 napisał:

                                > Co udowodniłeś?

                                Poparłem bez trudy to co zakwestionowałeś .

                                > Że z grupy 707 księży 60% ma stosunki z kobietami. Nic ponad to.

                                No a ponoć wy katolicy macie kutasy na uwięzi , toć twoje debilu słowa :)) No tu masz ze ledwo 40 % z nich nie dmucha pań a panów :))

                                > Tylko nie wiem, co ma to do ateistów i logiki antykoncepcji. Fakt, udowodniłeś
                                > brak umiejętności pisania na temat

                                Boli cię prawd , nie nauczony jesteś krytycznego myślenia kiedy mowa o sukience duchownej , infantylna cipo :))
                                • tomasz_456 Re: Kolter-xl - brak umiejetnosci pisania na tema 28.12.13, 10:59
                                  kolter-xl napisał:


                                  > Boli cię prawd , nie nauczony jesteś krytycznego myślenia kiedy mowa o sukience
                                  > duchownej , infantylna cipo :))

                                  No tak, księża wg Ciebie to ateiści stosujący antykoncepcje. Trudno.

                                  • kolter-xl Re: Kolter-xl - brak umiejetnosci pisania na tema 28.12.13, 11:09
                                    tomasz_456 napisał:

                                    >
                                    > No tak, księża wg Ciebie to ateiści stosujący antykoncepcje. Trudno.

                                    No jakoś się musza zabezpieczać kiedy panny dmuchają .Biskupa nie dziwi to ze klecha rucha , on jest wściekły kiedy z tego powodu wybucha skandal .
                              • grgkh Re: Kolter-xl - brak umiejetnosci pisania na tema 28.12.13, 19:42
                                tomasz_456 napisał:


                                > Co udowodniłeś?
                                > Że z grupy 707 księży 60% ma stosunki z kobietami. Nic ponad to.

                                A nie powinien mieć ŻADEN!!!!

                                > Tylko nie wiem, co ma to do ateistów i logiki antykoncepcji. Fakt, udowodniłeś
                                > brak umiejętności pisania na temat

                                A ma. Najpierw należy mieć czyste swoje konto, a dopiero potem można dostać moralne prawo do pouczania innych.
                          • grgkh Re: Masz pizdeczko 28.12.13, 18:50
                            tomasz_456 napisał:

                            > Tytuł to adekwatny do Twojego poziomu rozumowania.

                            Szukasz pretekstu? Ten jest nieistotny.

                            > Ale nie o tym.

                            Oczywiście, że nie o tym.

                            > Najpierw piszesz o GW, teraz cytujesz Newsweeka.
                            > Masz problem z pamięcią?

                            Bo tekst potwierdza to, o czym była mowa. Masz problemy z pamięcią? Przypomnij nam treść tezy?
                            • kolter-xl Re: Masz pizdeczko 28.12.13, 20:36
                              grgkh napisał:

                              > > Najpierw piszesz o GW, teraz cytujesz Newsweeka.
                              > > Masz problem z pamięcią?
                              >
                              > Bo tekst potwierdza to, o czym była mowa. Masz problemy z pamięcią? Przypomnij
                              > nam treść tezy?

                              Tomuś dramatycznie chce obniżyć wartość dowodu sugerując w swój głupi sposób ze moja pomyłka ma znaczenie dla tezy :)). Ja po prostu ten tekst czytałem na GW ,a nie w Newsweeku. Dlatego pamiętałem go z GW.
                      • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:24
                        kolter-xl napisał:

                        > Tomuś szukać mi się teraz nie chce ale tak;59% klechów miało kontakty seksualne
                        > z kobietami 10-15 % z nich ma dzieci a do 30 % klechów to pederaści
                        >
                        Jasne kolterku-xlku, jasne, szukać Ci się nie chce.

                        Podpowiem, iż artykuł był w 2012 roku opublikowany w Newsweeku, a nie w GW i spotkał się z miażdżącą krytyka co rzetelności metodologii przeprowadzonych badań.

                        Ale jak wyciągnąłeś ten temat, czyli się nim zapewne interesowałaś dogłębnie, to może napiszesz na czym polegała krytyka tych badań i czemu okazały się niewiarygodne.
                        • wariant_b Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:33
                          tomasz_456 napisał:
                          > Podpowiem...

                          - Wiele danych wskazuje na to, że mniej więcej 30 proc. katolickiego duchowieństwa
                          wykazuje skłonności homoseksualne. Było takie badanie prowadzone przez Johna Jay'a
                          w Stanach Zjednoczonych, które badało wiele diecezji właśnie pod tym kątem. 4,3 proc.
                          księży było oskarżonych o pedofilię i wiemy też, że 81 proc. z tych ofiar to byli chłopcy

                          - mówił Paul Cameron w Radiu Maryja.
                          • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:35
                            wariant_b napisał:

                            > tomasz_456 napisał:
                            > > Podpowiem...
                            >
                            > - Wiele danych wskazuje na to, że mniej więcej 30 proc. katolickiego duchowi
                            > eństwa
                            > wykazuje skłonności homoseksualne. Było takie badanie prowadzone przez Johna Ja
                            > y'a
                            > w Stanach Zjednoczonych, które badało wiele diecezji właśnie pod tym kątem. 4,3
                            > proc.
                            > księży było oskarżonych o pedofilię i wiemy też, że 81 proc. z tych ofiar to by
                            > li chłopcy

                            > - mówił Paul Cameron w Radiu Maryja.
                            A ilu było skazanych?
                            Skłonności homoseksualne, z czynne życie homoseksualne to dwie różne sprawy, ale grunt to cytować bez braku zrozumienia tekstu.
                            • wariant_b Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:47
                              > A ilu było skazanych?

                              2 miliardy $ dla ofiar pedofilii w USA. 5000 Euro za milczenie w Niemczech. Szczyt góry lodowej w Irlandii. Kościół katolicki pod pręgierzem krytyki. Ryba śmierdzi od głowy.
                              Księża i Biskupi ponad (poza) prawem?

                              W Stanach Zjednoczonych, w ostatnich 10 latach, kościół katolicki wypłacił ofiarom
                              pedofilii około 2 miliardy $ w formie odszkodowań. Jednego z księży skazano za gwałty
                              na nieletnich na 10 lat więzienia. Był nim ksiądz John Geoghan, który w roku 2002 przyznał
                              się, w 130 przypadkach, do pedofilii, uprawianej przez niego bezkarnie przez 30 lat.
                              Został skazany i przyczynił się bezpośrednio, do rezygnacji Kardynała Bernarda Francisa
                              Law'a z piastowanego stanowiska w diecezji bostońskiej. Okazało się, że wyższy rangą
                              hierarcha kościoła katolickiego w USA, był dobrze poinformowany o aktywności pedofila
                              w swojej diecezji. I starał się ją zbagatelizować.

                              68-letni John Geoehan został zamordowany przez współtowarzysza celi, który dusząc
                              go krzyczał: "Żadnych dzieci więcej, przyjacielu!" Dzięki pismu "Boston Globe" zbadano
                              dokładnie sprawę i statystyki okazały się druzgocące. Od 1950 roku do 2004 wykryto
                              4392 księży, sprawców dziesiątek tysięcy aktów pedofilii. Zidentyfikowano 6700 ofiar
                              przestępstw seksualnych w kościele katolickim na terenie USA. Średni wiek dzieci
                              wynosił 11 – 17 lat. 3300 sprawców nie żyło już w roku 2002.

                              Z tej reszty, 100 księży zostało prawomocnie skazanych na więzienie. A wiec niecałe 2%.
                              Większość ofiar zaskarżyła kościół o odszkodowania. Na wyniki tej lawiny nie trzeba było
                              długo czekać. Diecezje amerykańskie wypłaciły poszkodowanym pedofilii pieniądze:
                              Louisville (26 Milionów Dolarów), Boston (85 Milionów Dolarów), Tucson (22 Milionów
                              Dolarów), Orange County (100 Milionów Dolarów ), San Diego (198 Milionów Dolarów).
                              A inne, jedna za drugą ogłaszały upadłość. Ostatnio Wilmington (Delaware).


                              ---

                              Arcybiskup Jerome Edward Listecki ogłosił bankructwo Archidiecezji Milwaukee.
                              Powód – wypłata odszkodowań dla ofiar księży-pedofilów. Poszło już na to
                              29 milionów dolarów.

                              • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:57
                                Ale nie o pieniądze chodzi, a o ilość księży. Od postępowań karnych, czy cywilnych ciekawsze są postępowania kanoniczne, bo one pokazują skalę problemu pedofilii wg Prawa Kanonicznego.

                                Wg wiki:
                                Ogółem zebrano dane o 6696 postępowaniach kanonicznych. Zarzuty molestowania uznano za uzasadnione w 4570 przypadkach (>68%), za nieuzasadnione w 1028 przypadkach (>15%), a w 83 (>1%)) udowodniono, że są fałszywe. Aż 1015 dochodzeń (>15%) zakończyło się bez definitywnej konkluzji. W sumie, 1671 księży uznano za winnych, a 345 za niewinnych

                                • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 11:08
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > Ale nie o pieniądze chodzi, a o ilość księży.

                                  No popatrz nie ty musisz w USA płacić za odszkodowania ,często kler chce pozbywać się majątku który za swoje stawiali wierni .

                                  "
                                  Newsweek.pl Polska
                                  Ekskomunikowany ksiądz: Parafianie mnie popierają

                                  Spór wynikał z podejrzeń, że biskup chce przejąć majątek parafii (by wypłacić odszkodowania dla ofiar molestowania przez duchownych). Kiedy metropolita odmówił podpisania dokumentu zabezpieczającego przed sprzedażą kościoła, Rada Parafialna odmówiła diecezji przekazania własności. W 2004 roku parafię obłożono więc interdyktem (zakazem sprawowania w niej sakramentów), a metropolita Raymond Leo Burke rozpoczął formalny proces usunięcia ze stanu kapłańskiego księdza Bożka.

                                  polska.newsweek.pl/ekskomunikowany-ksiadz--parafianie-mnie-popieraja,65511,1,1.html
                                  Powiedz co byś czuł gdyby biskup najpierw chronił pedofilii a kiedy mleko się wylało twoją krwawicą chciałby zapłacić za swoje przestępstwa??

                                  >Od postępowań karnych, czy cywilnych ciekawsze są postępowania kanoniczne, bo one pokazują skalę problemu pedofilii wg Prawa Kanonicznego.

                                  Bzdurzysz, to mafia sukienka sukienkę kryje , jak moze w zdominowanym przez pederastów watykanie znaleźć kogoś kto realnie walczy ze zboczeniami kleru .
                              • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 11:00
                                Z dokumentów przeanalizowanych przez sąd wynika, że kardynał Mahony pomagał ukrywać zachowania pedofilskie większej liczby księży, Baker jest tylko jednym z nich. Z tajnych dokumentów ujawnionych w styczniu wynika, że w latach 80. wysyłał księży oskarżanych o pedofilię poza Kalifornię.

                                Jak podkreśla Reuters, od wczesnych lat 90. Kościół katolicki w USA wypłacił miliardy dolarów odszkodowań ofiarom pedofilii księży.


                                Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,13551122,Archidiecezja_Los_Angeles_zaplaci_10_mln_dolarow_ofiarom.html#ixzz2olJrda5D
                                • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 11:02
                                  kolter-xl napisał:

                                  > Z dokumentów przeanalizowanych przez sąd wynika, że kardynał Mahony pomag
                                  > ał ukrywać zachowania pedofilskie większej liczby księży
                                  , Baker jest tylko
                                  > jednym z nich. Z tajnych dokumentów ujawnionych w styczniu wynika, że w latach
                                  > 80. wysyłał księży oskarżanych o pedofilię poza Kalifornię.

                                  >
                                  > Jak podkreśla Reuters, od wczesnych lat 90. Kościół katolicki w USA wypłacił
                                  > miliardy dolarów odszkodowań ofiarom pedofilii księży.

                                  >
                                  >

                                  I był wg. ciebie ateistom stosującym antykoncepcje?
                                  • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 11:17
                                    tomasz_456 napisał:

                                    > I był wg. ciebie ateistom stosującym antykoncepcje?

                                    Jestes za prymitywny żeby mi narzucać temat który akurat tobie w danej chwili opasuje .Mój post pokazuje jaką kloaką jest twój tzw kościół, tyle i tylko tyle.
                                    • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 11:21
                                      kolter-xl napisał:

                                      > tomasz_456 napisał:
                                      >
                                      > > I był wg. ciebie ateistom stosującym antykoncepcje?
                                      >
                                      > Jestes za prymitywny żeby mi narzucać temat który akurat tobie w danej chwili o
                                      > pasuje .Mój post pokazuje jaką kloaką jest twój tzw kościół, tyle i tylko tyle.
                                      >
                                      Twój post pokazuje jedynie, iż nie masz żadnej wiedzy na temat, wiec musisz pisać cokolwiek, aby odejść od tematu.
                                      • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 13:57
                                        tomasz_456 napisał:

                                        > kolter-xl napisał:
                                        >
                                        > > tomasz_456 napisał:
                                        > >
                                        > > > I był wg. ciebie ateistom stosującym antykoncepcje?
                                        > >
                                        > > Jestes za prymitywny żeby mi narzucać temat który akurat tobie w danej ch
                                        > wili o
                                        > > pasuje .Mój post pokazuje jaką kloaką jest twój tzw kościół, tyle i tylko
                                        > tyle.
                                        > >
                                        > Twój post pokazuje jedynie, iż nie masz żadnej wiedzy na temat, wiec musisz pisać cokolwiek, aby odejść od tematu.

                                        Nie muszę temat durny jak i ten co go wymyślił.
                                        Tomuś czemu każdy klecha musi choć raz w zyciu dać dupy biskupowi albo przynajmniej raz mu obciągnąć ?? Rozumiesz bezsens mojego pytania , jak zrozumiesz to i dotrze do ciebie ze twoje jest na takim samym poziomie , z tym ze ja celowo łże dla jaj, a ty ??
                            • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:49
                              tomasz_456 napisał:
                              > Skłonności homoseksualne, z czynne życie homoseksualne to dwie różne sprawy,
                              ale grunt to cytować bez braku zrozumienia tekstu.

                              Tomuś a jak to się ma do kanonu 1578 waszego katechizmu ! Tam to jakiś głupawy klecha napisał jakoby to do sukienki powoływał sam Bóg. Bóg który zna ludzkie serca nie wie ze wzywa do sukienki duchownej pedała , pedofila czy innego jebakę ?

                              " 1578 Nikt nie ma prawa do otrzymania sakramentu święceń, ponieważ nikt nie może przyznać sobie samemu tej posługi. Powołuje do niej Bóg . Kto uważa, że rozpoznaje w sobie znaki powołania Bożego do posługi święceń, powinien pokornie poddać swoje pragnienie autorytetowi Kościoła, na którym spoczywa odpowiedzialność i prawo wybrania kogoś do przyjęcia sakramentu święceń. Jak każda łaska, sakrament święceń może być przyjęty tylko jako niezasłużony dar."
                        • pocoo Re: tomuś,chcesz konkrety? 28.12.13, 10:37
                          tomasz_456 napisał:

                          > Ale jak wyciągnąłeś ten temat, czyli się nim zapewne interesowałaś dogłębnie, t
                          > o może napiszesz na czym polegała krytyka tych badań i czemu okazały się niewia
                          > rygodne.

                          Przyjedź do mnie.Dla mnie to żaden problem.
                          Pogadasz sobie z proboszczem,infułatem ,emerytowanym biskupem,posłuchasz,zobaczysz,pomacasz owoce kapłańskich miłości.Oni doskonale wiedzą o "wstrzemięźliwości seksualnej" swoich kapłanów.Zapraszam.
                          Nie zabieraj głosu ,jeżeli niewiele wiesz.
                        • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:39
                          tomasz_456 napisał:

                          > kolter-xl napisał:
                          >
                          > > Tomuś szukać mi się teraz nie chce ale tak;59% klechów miało kontakty seksualne
                          > > z kobietami 10-15 % z nich ma dzieci a do 30 % klechów to pederaści
                          > >
                          > Jasne kolterku-xlku, jasne, szukać Ci się nie chce.

                          No ale sam widzisz ze nie konfabuluje bo był taki artykuł :))

                          > Podpowiem, iż artykuł był w 2012 roku opublikowany w Newsweeku, a nie w GW i spotkał się z miażdżącą krytyka co rzetelności metodologii przeprowadzonych badań

                          Spotkał się z krytyką jak wszystko co mówi o waszej zepsutej do cna sekcie .

                          > Ale jak wyciągnąłeś ten temat, czyli się nim zapewne interesowałaś dogłębnie, t
                          > o może napiszesz na czym polegała krytyka tych badań i czemu okazały się niewiarygodne.

                          Fakt o księżach którzy mają dzieci nie słyszałeś chyba tylko ty jeden , bucu parafialny :))
                          Kilka lat temu pisałem na forum o jednym z Krzyżowic ma ich troje i pierwsze co powiedział po tym jak go biskup na nowa plebanie przerzucił w związku ze skandalem dotyczących tych dzieci .To zażądał od nowych parafian po 50 złotych a na co miał powiedzieć za miesiąc :))

                          Autor: kolter_hugh1  13.10.08, 12:47
                          To ciekawe bo klecha trzy wioski ode mnie ma troje dzieci z tą samą , a
                          małżeństwem nie są ::)))


                          Autor: kolter-xl  14.11.13, 18:06
                          Tyle samo ma były proboszcz z Krzyżowic.
                          • tomasz_456 Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:43
                            kolter-xl napisał:


                            .... bzdury...

                            A przy okazji to wg Ciebie ten ksiądz był ateistą stosującym antykoncepcję?



                            • kolter-xl Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 10:51
                              tomasz_456 napisał:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              >
                              > .... bzdury...
                              >
                              > A przy okazji to wg Ciebie ten ksiądz był ateistą stosującym antykoncepcję?

                              W USA badano księżny pod kątem ateizmu wyszło im ze 50% klechów ma sukienkę tylko za dobrze płatna pracę
                              • tomasz_456 Kolter-xl pisz na temat Ateisci a logika antyk. 28.12.13, 11:01
                                kolter-xl napisał:

                                > tomasz_456 napisał:
                                >
                                > > kolter-xl napisał:
                                > >
                                > >
                                > > .... bzdury...
                                > >
                                > > A przy okazji to wg Ciebie ten ksiądz był ateistą stosującym antykoncepcj
                                > ę?
                                >
                                > W USA badano księżny pod kątem ateizmu wyszło im ze 50% klechów ma sukienkę ty
                                > lko za dobrze płatna pracę
                                >
                                I byli to wg. Ciebie ateiści stosujący antykoncepcje?

                                Ty naprawdę nie rozumiesz, co znaczy pisać na temat?

                                • kolter-xl Tomciu ja piszę an temat . 28.12.13, 11:14
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > I byli to wg. Ciebie ateiści stosujący antykoncepcje?
                                  >
                                  > Ty naprawdę nie rozumiesz, co znaczy pisać na temat?

                                  Jelonku parafialny , o ile klecha tylko rucha biskup w to nie wchodzi ,ale karą za to ze ksiądz dopuścił się skandalu np majstrując dziecko jakieś niewieście jest karne przeniesienie na gorsze stanowisko na gorszej parafii


                                  www.tarnowskikurierkulturalny.pl/moj_tata_ksiadz.htm
                                • grgkh Re: Kolter-xl pisz na temat Ateisci a logika anty 28.12.13, 19:48
                                  tomasz_456 napisał:


                                  > I byli to wg. Ciebie ateiści stosujący antykoncepcje?
                                  >
                                  > Ty naprawdę nie rozumiesz, co znaczy pisać na temat?

                                  A byli teistami? Teista powinien stosować się do reguł religii. Teista boi się kary boskiej i liczy na nagrodę za dobre sprawowanie. Czy widać, że boją się lub liczą? Nie widać. Oni NIE MOGĄ BYĆ TEISTAMI! :) A kim jest człowiek, który nie jest teistą lub tylko teistę udaje?

                                  Oczywiste - ateistą.

                                  Ci teiści są teistami na niby, a organizacja religijna, w których szeregach pleni się taka zaraza, jest winna upadkowi moralności, bo wszyscy to widzą i naśladują. I wydaje się im, że to normalne, że tak powinno być.

                                  To wy sprowadzacie świat na dno upadku norm obyczajowych. Wy, największe zło tego świata.
                            • grgkh Re: Kolter-xl podaj konkrety 28.12.13, 19:41
                              tomasz_456 napisał:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              >
                              > .... bzdury...
                              >
                              > A przy okazji to wg Ciebie ten ksiądz był ateistą stosującym antykoncepcję?

                              Ksiądz, który nie miał koncepcji, co zrobić z noworodkiem, który właśnie się za ścianą rodził wskutek jego chuci. Dobry przykład "antykoncepcji" - przeczekał i problem się rozwiązał sam. :) OBRZYDLIWE. A najbardziej obrzydliwe jest pobłażliwe potraktowanie tego księdza przez aparat sprawiedliwości, czyżby wierzących w tego samego boga mamony i hipokryzji?
                        • grgkh Religia to zakłamanie 28.12.13, 18:45
                          tomasz_456 napisał:

                          > kolter-xl napisał:
                          >
                          > > Tomuś szukać mi się teraz nie chce ale tak;59% klechów miało kontakty sek
                          > sualne
                          > > z kobietami 10-15 % z nich ma dzieci a do 30 % klechów to pederaści
                          > >
                          > Jasne kolterku-xlku, jasne, szukać Ci się nie chce.
                          >
                          > Podpowiem, iż artykuł był w 2012 roku opublikowany w Newsweeku, a nie w GW i sp
                          > otkał się z miażdżącą krytyka co rzetelności metodologii przeprowadzonych badań
                          > .

                          Zapytam Cię miażdżąco:

                          Czy nieprawdą jest, że księża mają kochanki (spółkują bez sakramentu ślubu) i nieślubne, ukrywane dzieci?

                          > Ale jak wyciągnąłeś ten temat, czyli się nim zapewne interesowałaś dogłębnie, t
                          > o może napiszesz na czym polegała krytyka tych badań i czemu okazały się niewia
                          > rygodne.

                          Tak, ja się tym tematem interesuję dogłębnie, a teraz czekam na Twoje potwierdzenie, że księża są źródłem zła i przykładem, jak należy żyć w hipokryzji.

                          Destrukcja moralności społeczeństwa ludzi wierzących jest porażająca. Wszyscy niemal wiedzą o tym, jak niemoralnie potrafią się prowadzić księża. Patrzą i uczą się. religia to moralna zgnilizna. To upadek norm. To największe zło ludzkości.

                          Jak można TOLEROWAĆ w swoich szeregach tę podwójna moralność? Czy Ciebie to nie rusza? Czy aż tak jesteś zaślepiony, że tego nie dopuszczasz do świadomości? Co się dzieje z Twoja psychiką, która akceptuje czynienie zła przez "swoich" i nie reaguje na nie?

                          Jesteś zły, tak zły, jak Twoja religijna, zakłamana ideologia.

                          Czekam na Twoje pokajanie się za grzechy Twojej religii i krytykę tej religii i jej zakłamanie.
                    • grgkh Tomuś, podaj konkrety - czekam 28.12.13, 18:35
                      tomasz_456 napisał:

                      > kolter-xl napisał:
                      >
                      >
                      > > No trudno ze akurat GW zamieszcza prace poznańskiego profesora
                      > >
                      > Konkrety, a nie artykuły. Podajesz jakieś dane, znaczy ze to sprawdziłeś i uzna
                      > łeś za wiarygodne. Wiec podaj źródło swojej wiedzy, albo zamilcz.

                      Podaj dowód na istnienie boga albo zamilcz!!!

                      :) :) :) Czekam na dowód. Brak dowodu będzie dowodem Twoich manipulacji i braku logicznego myślenia.

                      Religia to jest zakłamany szajs oparty na fałszywej tezie jakoby istniał jakiś - jeden lub drugi - bożek.

                      Oto słowo pańskie na jutrzejszą niedzielę. Amen.
            • grgkh Re: Antykoncepcja - hedonizm 28.12.13, 18:03
              tomasz_456 napisał:

              > @grgkh - masz jakiś wielki problem, bo jak zwykle starasz się nie odpowiadać na
              > temat wątku, ale opisujesz swoje wyobrażenia na temat religii.

              Biorę przykład z Ciebie - opisujesz swoje wyobrażenia na temat ateistów. Ale jest między nami różnica - ja swoje tezy umiem uzasadnić, Ty żadnej nie dałbyś rady.

              > Cokolwiek by by
              > ło przedmiotem dyskusji i tak wracasz do religii.

              Po to tutaj jestem. A to jest forum religijne. I prowadzę tu antyewangelizację - mam nadzieję, ze skuteczną. Prowadzę ją przy współpracy takich jak Ty - oni wrzucają tu swoje bajki, a ja dodaję do nich komentarz. I tak, wspólnymi siłami, obalamy te bajki.

              > To wygląda już na jakaś obsesję.

              Na forum "religia" nie wygląda. :)

              > Konieczność współżycia, czyli de facto uzależnienie od doznawanej przyjemności
              > i stosowanie w tym celu oszukiwania procesów biologicznych jest przejawem hedon
              > izmu.

              Hedonizmem nazwałbym wasze katolickie dążenie do tego, by cierpieć i pozbawiać się całkowicie przyjemności z życia.

              > I na tym polu przodują ludzie nie mający żadnych oporów moralnych, czyli ateiśc
              > i.

              Spoko. Ja, ateista kocham ludzi naprawdę i ich nie oczerniam tak jak Ty.
    • k_a_p_p_a Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 22:31
      Biedny przygłupie. Ewolucja człowieka nigdy nie zasadzała się na tym, by mieć więcej potomstwa niż sąsiad. Tym różnimy się od drożdży.
      • poziomka785 Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 22:42
        k_a_p_p_a napisał:

        > Biedny przygłupie. Ewolucja człowieka nigdy nie zasadzała się na tym, by mieć w
        > ięcej potomstwa niż sąsiad. Tym różnimy się od drożdży.

        Dobre :D
        • grgkh Re: Ateista a logika antykoncepcji 27.12.13, 23:30
          I mnie się też podoba. :)
    • k_a_p_p_a zachowania człowieka 27.12.13, 22:48
      są z reguły "sprzeczne z ewolucją". Weźmy taką medycynę, o powszechnym szkolnictwie nie wspomnę.
      • grgkh Re: zachowania człowieka 29.12.13, 04:35
        Zwierzęta stosują zarówno medycynę jak i szkolnictwo.
    • snajper55 Rozmnażanie się nie jest "podstawową 27.12.13, 23:45
      funkcją współżycia dwóch osób", cokolwiek by miało to znaczyć. Ludzie są razem nie po to, aby się rozmnażać, tylko aby wzajemnie zaspakajać swoje potrzeby, aby wzajemnie sprawiać sobie przyjemności, aby łatwiej było im żyć. Rozmnażanie jest czasem jedną z tych potrzeb.

      S.
      • marina0321 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 27.12.13, 23:52
        Jeżeli katolicy wierzą, że Bóg stworzył człowieka, to chyba i orgazm? Dlaczego potępiają Jego dzieło? Gdyby współżycie miało na celu tylko płodzenie dzieci, to po co ten orgazm, Tomuś?
        • pocoo Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 27.12.13, 23:56
          marina0321 napisał(a):

          > Jeżeli katolicy wierzą, że Bóg stworzył człowieka, to chyba i orgazm? Dlaczego
          > potępiają Jego dzieło? Gdyby współżycie miało na celu tylko płodzenie dzieci, t
          > o po co ten orgazm, Tomuś?

          Marina.Jeszcze za wcześnie abyś pytała tomusia o orgazm.On jeszcze nie wie, z czym się to je?
          Nie zgłosił się po pomoc.
          • marina0321 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 27.12.13, 23:58
            pocoo napisała:
            > Marina.Jeszcze za wcześnie abyś pytała tomusia o orgazm.On jeszcze nie wie, z c
            > zym się to je?
            > Nie zgłosił się po pomoc.

            Poszedł po pomoc do proboszcza.
        • kolter-xl Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 00:02
          marina0321 napisał(a):

          > Jeżeli katolicy wierzą, że Bóg stworzył człowieka, to chyba i orgazm? Dlaczego
          > potępiają Jego dzieło? Gdyby współżycie miało na celu tylko płodzenie dzieci, to po co ten orgazm, Tomuś?

          Bóg stworzył ciało ale orgazm to wymysł samego Czorta :)
        • tomasz_456 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 09:22
          Tylko nierozumny człowiek może stwierdzić, iż katolik potępia współżycie.
          Katolicy w większości potrafią zapanować nad swoim ciałem i współżyją zgodnie z naturalnymi cyklami płodności.

          Ateiści tego nie potrafią, bo to przerasta ich intelekt i stosują każdy techniczny środek, aby zapobiec oczywistym, zgodnym z naturą konsekwencjom współżycia. Chyba muszą współżyć.
          • kolter-xl Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 09:34
            tomasz_456 napisał:

            > Tylko nierozumny człowiek może stwierdzić, iż katolik potępia współżycie.
            > Katolicy w większości potrafią zapanować nad swoim ciałem i współżyją zgodnie z
            > naturalnymi cyklami płodności.

            Ty jesteś tak głupi od urodzenia ,czy to tylko wynik intensywnej tresury w komeżce ministranckiej ?

            > Ateiści tego nie potrafią, bo to przerasta ich intelekt i stosują każdy techniczny środek, aby zapobiec oczywistym, zgodnym z naturą konsekwencjom współżycia.
            > Chyba muszą współżyć.

            Chcesz powiedzieć ze w Polsce gdzie od lat spada liczba urodzin, katoliczki zamiast normalnego pier-dolenia stosują antykoncepcję w postaci szklanki zimnej wody ??
            Czy raczej skłaniasz się ku tezie ze katoliczki to u nas okazy muzealne i statystki zaniżają będące w większości bezbożne niewiasty ??
          • snajper55 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 14:52
            tomasz_456 napisał:

            > Tylko nierozumny człowiek może stwierdzić, iż katolik potępia współżycie.
            > Katolicy w większości potrafią zapanować nad swoim ciałem i współżyją zgodnie z
            > naturalnymi cyklami płodności.

            Po co? Czy jedzą zgodnie z fazami księżyca?

            > Ateiści tego nie potrafią, bo to przerasta ich intelekt i stosują każdy technic
            > zny środek, aby zapobiec oczywistym, zgodnym z naturą konsekwencjom współżycia.
            > Chyba muszą współżyć.

            Ateiści nie widzą potrzeby, aby nie zapobiegać ciąży w sposób wygodniejszy i pewniejszy od watykańskiej ruletki.

            Katolicy też zresztą zapobiegają ciąży, współżyjąc tylko w dni niepłodne. Czyżby musieli współżyć?

            S.
          • grgkh Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 17:57
            tomasz_456 napisał:

            > Tylko nierozumny człowiek może stwierdzić, iż katolik potępia współżycie.

            Katolik neguje przyjemność zawartą w seksie, bo ideą katolicyzmu jest poświęcenie dla cierpienia.

            > Katolicy w większości potrafią zapanować nad swoim ciałem i współżyją zgodnie z
            > naturalnymi cyklami płodności.

            Czyli BEZ PRZYJEMNOŚCI. Tylko dla rozmnożenia.

            > Ateiści tego nie potrafią,

            Ateiści potrafią wszystko to, co teiści, a nawet więcej, bo umieją logicznie i krytycznie myśleć o dogmatach.

            > bo to przerasta ich intelekt i stosują każdy techniczny środek,
            > aby zapobiec oczywistym, zgodnym z naturą konsekwencjom współżycia.

            Naturalne jest czerpanie z seksu przyjemności. Tak to natura skonstruowała.

            > Chyba muszą współżyć.

            Nie muszą. Chcą i lubią. I szanują innych. I ich nie krzywdzą. Tacy są ateiści i taki jestem ja jako ateista.
        • snajper55 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 14:48
          marina0321 napisał(a):

          > Jeżeli katolicy wierzą, że Bóg stworzył człowieka, to chyba i orgazm? Dlaczego
          > potępiają Jego dzieło? Gdyby współżycie miało na celu tylko płodzenie dzieci, t
          > o po co ten orgazm, Tomuś?

          Orgazm stworzył diabeł?

          S.
          • pocoo Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 16:28
            snajper55 napisał:
            > Orgazm stworzył diabeł?
            >
            > S.
            Wniosek nasuwa się sam."Kogo bóg miłuje,tego po łbie wali".
            Orgazm,to chwila rozkoszy,która nie leży w gestii sadystycznego boga.
            Zatem diabeł.A to ci bestyjka.
        • grgkh Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 17:51
          marina0321 napisał(a):

          > Jeżeli katolicy wierzą, że Bóg stworzył człowieka, to chyba i orgazm?

          Powinni i w to "wierzyć"? Ale czy przy alogiczności można tego od nich wymagać?

          > Dlaczego
          > potępiają Jego dzieło? Gdyby współżycie miało na celu tylko płodzenie dzieci, t
          > o po co ten orgazm, Tomuś?

          Nie odpowie?
      • tomasz_456 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 09:36
        snajper55 napisał:

        > funkcją współżycia dwóch osób", cokolwiek by miało to znaczyć. Ludzie są razem
        > nie po to, aby się rozmnażać, tylko aby wzajemnie zaspakajać swoje potrzeby, ab
        > y wzajemnie sprawiać sobie przyjemności, aby łatwiej było im żyć. Rozmnażanie j
        > est czasem jedną z tych potrzeb.
        >

        Tak, zaspokajają własne potrzeby On swoje, Ona swoje. Jak już jedno z nich nie spełnia wymagań, to szukają innych obiektów do zaspokajania własnych potrzeb.

        Jeżeli ktoś ma takie podejście do życia, to oczywiście jego sprawa. Tyle że szkoda dzieci, które są zapewne jedną z własnych potrzeb i stają się przedmiotami w rozgrywkach dorosłych.


        • kolter-xl Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 09:46
          tomasz_456 napisał:
          > Tak, zaspokajają własne potrzeby On swoje, Ona swoje. Jak już jedno z nich nie
          > spełnia wymagań, to szukają innych obiektów do zaspokajania własnych potrzeb.

          No tak wiemy o tym ;

          " Były już ksiądz z Legionowa Jacek S. (37 l.) nie tylko uwiódł nastoletnią chórzystkę, ale też kiedy zaszła w ciążę, kazał jej usunąć dziecko. Wpadł, gdy młodą kochankę porzucił dla innej dziewczyny. Wtedy okazało się, że ma na sumieniu w sumie kilkanaście małoletnich ofiar. Wczoraj stanął przed sądem. Będzie odpowiadać za gwałt i pedofilię.

          www.se.pl/wydarzenia/kraj/ksiadz-jacek-s-zmusil-kochanke-do-aborcji-wykorzystal-az-13-mlodych-dziewczat_371467.html
          Powiedz Tomuś jak to się stało ze ktoś kogo sam Bóg powołał do sukienki jest taką zgnilizną moralną ?

          > Jeżeli ktoś ma takie podejście do życia, to oczywiście jego sprawa. Tyle że szkoda dzieci, które są zapewne jedną z własnych potrzeb i stają się przedmiotami
          > w rozgrywkach dorosłych.

          Jak widać Tomuś masz dużą znajomość rodzinny i życia w ogóle.Dziwne ze tylko te o zachowaniu patologicznym .
        • pocoo Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 10:26
          tomasz_456 napisał:

          > Tak, zaspokajają własne potrzeby On swoje, Ona swoje. Jak już jedno z nich nie
          > spełnia wymagań, to szukają innych obiektów do zaspokajania własnych potrzeb.

          No i...
          Co jest w tym nienormalnego?
          A moze ta armia katolickich duchownych pedofili to normalność?
          Banał.A może bywalcy Agencji Towarzyskich lub klienci parkingowych dziewczynek (katoliccy duchowni oraz wierni)?
          Słów mi brak.

          > Jeżeli ktoś ma takie podejście do życia, to oczywiście jego sprawa. Tyle że szk
          > oda dzieci, które są zapewne jedną z własnych potrzeb i stają się przedmiotami
          > w rozgrywkach dorosłych.
          >
          >
        • snajper55 Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 14:47
          tomasz_456 napisał:

          > Tak, zaspokajają własne potrzeby On swoje, Ona swoje.

          Pominąłeś słówko "wzajemnie". Razem zaspokajają swoje potrzeby. Nie rozumiesz tego, gdyż widocznie jesteś przyzwyczajony do jednostronnego zaspokajania swoich potrzeb przez księdza z ministrantem lub małą dziewczynką.

          > Jak już jedno z nich nie spełnia wymagań, to szukają innych obiektów do zaspokajania własnych potrzeb.

          Zwykle jednych wymagań nie spełnia, ale spełnia inne. To nie jest sytuacja zero-jedynkowa.

          > Jeżeli ktoś ma takie podejście do życia, to oczywiście jego sprawa. Tyle że szk
          > oda dzieci, które są zapewne jedną z własnych potrzeb i stają się przedmiotami
          > w rozgrywkach dorosłych.

          Tak, posiadanie dzieci jest jedną z potrzeb człowieka. Twoją nie? Nie przejmuj się, tak też się zdarza.

          S.
        • grgkh Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 18:25
          tomasz_456 napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > funkcją współżycia dwóch osób", cokolwiek by miało to znaczyć. Ludzie są
          > razem
          > > nie po to, aby się rozmnażać, tylko aby wzajemnie zaspakajać swoje potrze
          > by, ab
          > > y wzajemnie sprawiać sobie przyjemności, aby łatwiej było im żyć. Rozmnaż
          > anie j
          > > est czasem jedną z tych potrzeb.
          > >
          >
          > Tak, zaspokajają własne potrzeby On swoje, Ona swoje.

          I to też. Czy zaspokajanie TAKŻE i swoich potrzeb jest złe? Nie.

          > Jak już jedno z nich nie
          > spełnia wymagań, to szukają innych obiektów do zaspokajania własnych potrzeb.

          Ja nie szukam. Pozostaję czując większą więź.

          > Jeżeli ktoś ma takie podejście do życia, to oczywiście jego sprawa. Tyle że szk
          > oda dzieci, które są zapewne jedną z własnych potrzeb i stają się przedmiotami
          > w rozgrywkach dorosłych.

          Znasz dekalog? Stosujesz go? A to znasz? - "Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu." Dlaczego opisujesz ateistów niezgodnie z prawdą? Czy tego uczy Cię Twoja religia? Nienawiści i wrogości?

          Dlaczego TAKI jesteś? Czy nie boisz się swojego boga?
      • grgkh Re: Rozmnażanie się nie jest "podstawową 28.12.13, 17:49
        Życie jest trwaniem i przetrwaniem (w sobie i potomstwie), a także współistnieniem (z innymi).

        Seks jest jednym z ważnych narzędzi do osiągania tych celów. Bardzo ważną cechą seksu jest możliwość dawania sobie nawzajem przyjemności.
    • edico Bzdety Tomaszku 29.12.13, 02:40
      Skoro Bóg dał ludziom sex, to dał im do swobodnego uznania a nie oceny samozwańczych zastępców Boga. A więc tę sprawę oceniajmy z punktu widzenia spraw przynależnych ludziom a nie klechom niejednokrotnie szwędającym się nie tylko po burdelach. Bóg - jeżeli wierzyć legendarnej spuściźnie po Mojżeszu wykształconym na dworze egipskim m.in. na bazie historii o bogu Ra - pozostawił tylko na chyba górze Synaj dekalog fatalnie spieprzony przez kościół rzymsko-katolicki. I takm już w tym kościele pozostało przez fałszerstwo donacji Konstantyna do fałszerstw watykańskiegi banku Ambroziano mi trwa do chwili obecnej na każdej płaszczyźnie. Skoro chcesz wierzyć w ideę egipskiego Boga w innym wydaniu, to wybierz, czy chcesz wierzyć w Boga czy w mafię wykorzystującą mistyfikację i naiwność ludzką. Jest to Twój problem zupełnie niezależny od watykańskiego punktu widzenia na kwestię rozmnażania czy obrotu ciał niebieskich. Rozumiem, że staremu słoniowi przywiązanemu za młodu do krzaka ani w głowie zerwać się z tej linku z powodu przejścia szkolenia zwykłej tresury, ale nie zarzucaj błędu innym w sprawach, które sam nie rozumiesz czy też z jakichś względów nie jesteś w stanie pojąć. W miejsce parafialnej agresji sugeruje zapoznać się z uwagami niszczonego przez Kościół katolicki Celsusa. Okazuje się, że mimo usilnych starań i niszczenia jego publikacji, Kościół katolicki do dnia dzisiejszego nie uporał się z jego krytyką tej religii. Spuść więc z tonu, bo ideologia, top nie jest szarwark warzywny wśród przekupek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka