tomasz_456
27.12.13, 19:25
Jeden z dyskutantów służenie zauważył, iż:
[Seks] Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się. Nie ma w nim niczego złego a jeśli daje przyjemność to należy korzystać z okazji.
Rodzi się pytanie na ile logiczne w takim wypadku jest stosowanie antykoncepcji, która jest jaskrawym naruszeniem ewolucyjnej formy rozmnażania się.
Bo jak dla mnie, osoby, które chełpią się swoim logicznym, umysłowym, naukowym podejściem do życia przeczą temu podejścia blokując podstawową funkcję współżycia dwóch osób, czyli rozmnażanie się.
Może jest tu jakiś odważny "ateista" który potrafi tę zawiłość rozumowania naukowo wytłumaczyć?