aiwom2 13.01.14, 19:06 Jakim cudem NMP ma być panną, skoro Biblia mówi, ze była poślubiona Józefowi (a więc mężatką)?... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grgkh Re: NMP 13.01.14, 19:13 Tajemnica wiary. :) Kto wierzy, ten ma własne definicje wszystkich pojęć tego świata i ich wzajemna sprzeczność raczej im służy niż przeszkadza. To tajemnica bezmyślności nazywanej przez wierzących myśleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 13.01.14, 21:35 Przypuszczalna odpowiedź kościoła, jest następująca: musiała być panną, skoro była dziewicą... :D:D (tylko nie pytaj, jakim "cudem" była dziewicą, po urodzeniu kilkorga dzieci bo... - bo ci odpowiem, jak Jontkowi baca) Odpowiedz Link Zgłoś
aiwom2 dziewictwo 15.01.14, 22:20 sclavus napisał: > Przypuszczalna odpowiedź kościoła, jest następująca: musiała być panną, skor > o była dziewicą... :D:D > (tylko nie pytaj, jakim "cudem" była dziewicą, po urodzeniu kilkorga dzieci > bo... - bo ci odpowiem, jak Jontkowi baca) Dziewicą też nie była, bo po urodzeniu Jezusa straciła przecież błonę dziewiczą. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: dziewictwo 15.01.14, 23:40 a katole twierdzą że była. Najwyraźniej wyszedł jej bokiem albo od d strony. To był cud i wielka tajemnica wiary Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: dziewictwo 17.01.14, 00:16 bookworm napisał: > a katole twierdzą że była. Najwyraźniej wyszedł jej bokiem albo od d strony. To > był cud i wielka tajemnica wiary Ale Ty jesteś... Jak syn boga,a tam... bóg,mógłby przyjść na ten świat przez cipkę Maryjki?Bóg przez cipkę!? Nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-mr Re: NMP 13.01.14, 22:22 aiwom2 napisała: > Jakim cudem NMP ma być panną, skoro Biblia mówi, ze była poślubiona Józefowi (a > więc mężatką)?... "A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego." Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: NMP 13.01.14, 23:55 kolter-mr napisał: > "A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poś > lubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z D > ucha Świętego." Według biblii wychodzi na to, że została zapłodniona nie wiedząc o tym, czyli ...chociaż to brzydko brzmi... została zgwałcona. Wiele tam bredni w tej "świętej księdze". Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 12:03 marina0321 napisał(a): > Według biblii wychodzi na to, że została zapłodniona nie wiedząc o tym, czyli . > ..chociaż to brzydko brzmi... została zgwałcona. > Wiele tam bredni w tej "świętej księdze". Po cichu dziewicę duch zgwałcił i zapłodnił,przyprawił Józefowi rogi i jeszcz kazali im się z tego cieszyć. Hurrrra! Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: NMP 14.01.14, 12:46 pocoo napisała: > marina0321 napisał(a): > > > Według biblii wychodzi na to, że została zapłodniona nie wiedząc o tym, c > zyli . > > ..chociaż to brzydko brzmi... została zgwałcona. > > Wiele tam bredni w tej "świętej księdze". > > Po cichu dziewicę duch zgwałcił i zapłodnił,przyprawił Józefowi rogi i jeszcz > kazali im się z tego cieszyć. > Hurrrra! Jaki tam gwałt. Przyszedł anioł i zapłodnienie zapowiedział, a Marysia jako służebnica, co się posłusznie zgadza na wolę pańską, nogi potulnie rozłożyła. I to przed kim. Przedstawił się jako bóg - czyli podobnie do tego jak myśli o sobie większość facetów ;) A jak się skończyło? Przy zapłodnieniu nawet jej nie rozdziewiczył ta swoją tutką - stara prawda o typach macho - im mniejsza tutka tym większe ego - to daje pewne wyobrażenie o rozmiarze tutki tego, który nazywa się bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 15:46 bookworm napisał: > Jaki tam gwałt. Przyszedł anioł i zapłodnienie zapowiedział, a Marysia jako słu > żebnica, co się posłusznie zgadza na wolę pańską, nogi potulnie rozłożyła. I to > przed kim. Przedstawił się jako bóg - czyli podobnie do tego jak myśli o sobie > większość facetów ;) > A jak się skończyło? Przy zapłodnieniu nawet jej nie rozdziewiczył ta swoją tut > ką - stara prawda o typach macho - im mniejsza tutka tym większe ego - to daje > pewne wyobrażenie o rozmiarze tutki tego, który nazywa się bogiem. Od zarania dziejów ,tak samo.Teraz też głupich naiwnych nie brak,tylko żaden maż ani ojciec w ducha świętego nie uwierzy. Teraz też się zdarza,że kobieta w ciąży jest cnotliwa.Następna matkaboska. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-mr Re: NMP 14.01.14, 19:41 marina0321 napisał(a): > Według biblii wychodzi na to, że została zapłodniona nie wiedząc o tym, czyli . > ..chociaż to brzydko brzmi... została zgwałcona. > Wiele tam bredni w tej "świętej księdze". Nie ,ona (biblia)wiedziała ; " (26) A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, (27) do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria. (28) I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami. (29) Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie. (30) I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. (31) I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. (32) Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. (33) I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca. (34) A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? (35) I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym. (36) I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu. (37) Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa. (38) I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 14.01.14, 20:24 ... musi, jakiś napruty winem i okadzony ziołami jakowymiś... te słowa napisał...!!! *** Bowiem (brnąc w bajkę) nie wiadomo czymże się owa Maria zasłużyła, żeby "takiej łaski" dostąpić... (to już wtedy pierwsza zdrowaśka odklepana była?) ... i jak to się stało, że ten bóg, który jeden naród sobie wybrał, tak po chamsku się od niego odwrócił... (zupełnie pomijając drobiazg taki, że potomek samego króla Dawida, ciesielstwem musiał się zajmować, w ubóstwie ustawicznym żyjąc) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-mr Re: NMP 14.01.14, 21:08 sclavus napisał: > (zupełnie pomijając drobiazg taki, że potomek samego króla Dawida, ciesielstwem musiał się zajmować, w ubóstwie ustawicznym żyjąc) Nie wiem czy wiesz ale syn Dawida ,Salomon miał tyle bab i dzieci ze potomków Dawida było w Izraelu z kilkadziesiąt tysięcy .Każdy miał dobrą posadę z tego tytułu posiadać ? " (1) Król Salomon pokochał wiele kobiet cudzoziemskich: córkę faraona, Moabitki, Ammonitki, Edomitki, Sydonitki, Chetytki, (2) z narodów, co do których Pan nakazał Izraelitom: Nie łączcie się z nimi i one niech się nie łączą z wami, nakłonią bowiem na pewno wasze serca do swoich bogów. Otóż do tych zapałał Salomon miłością. (3) Miał on siedemset żon prawowitych i trzysta nałożnic, a te jego kobiety omamiły jego serce.paliły kadzidła i składały ofiary swoim bogom. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 15.01.14, 16:29 ... czyli, jak już, to potomek Salomona a Dawid, tylko gdzieś w tle... Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: NMP 14.01.14, 00:24 Gdy byłam małą dziewczynką NMP była taką moją idolką:). Jako dziecko od urodzenia indoktrynowane, bez dostępu do wiarygodnych źródeł wiedzy i - na swoje nieszczęście bardzo tej wiedzy pragnące - robiłam wszystko, by zgłębiać wiarę, zdobywać "wiedzę" o "najświętszej panience" i małym Jezusku. Miałam taki katechizm po starszej kuzynce, czarno biały, z rysunkami. Wszystkie rysunki pięknie pomalowałam na kolorowo z wielką starannością i oddaniem. Pod tymi rysunkami były podpisy i do tej pory znam je na pamięć. Jak okrutnie zadrwił ze mnie los, gdy zaczęłam otwierać oczy jak pisklę i się okazało, że wszyscy mnie oszukali. Własna matka, własna babcia, własny ojciec, wszyscy. Jakie to było bolesne. Uświadomienie sobie, że to nie święty Mikołaj, lecz rodzice kładą prezenty pod choinką była niczym z tą straszną pustką, jaka została we mnie po "najświętszej panience". Do której się modliłam, którą uważałam za swoją orędowniczkę, pośredniczkę i pocieszycielkę. Myślę, że mogłam uniknąć wielu autentycznych cierpień duchowych i upokorzeń własnych gdyby w moim otoczeniu znalazła się choć jedna osoba, która odkryłaby przede mną karty nieco wcześniej, dała choćby do zrozumienia jaki świat jest naprawdę. "Prawda was wyswobodzi." Dlaczego więc księża tak okrutnie kłamią? Dlaczego papież kłamie? Czy świadome wprowadzanie w błąd dzieci, świadome przekazywanie im fałszywej informacji o świecie nie powinno być karane? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 00:40 wawrzanka napisała: > "Prawda was wyswobodzi." Dlaczego więc księża tak okrutnie kłamią? Dlaczego pap > ież kłamie? Czy świadome wprowadzanie w błąd dzieci, świadome przekazywanie im > fałszywej informacji o świecie nie powinno być karane? Kłamstwo zaczyna się od kłamstwa o istnieniu bogów. Potem już bez następnych kłamstw nie da się niczego powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: NMP 14.01.14, 00:56 grgkh napisał: > Kłamstwo zaczyna się od kłamstwa o istnieniu bogów. Potem już bez następnych kł > amstw nie da się niczego powiedzieć. Nie trzeba w ogóle mówić o jakichś bogach. To nie jest wiedza, podawanie dzieciom w szkołach fantazji jako wiedzy powinno być karane. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: NMP 14.01.14, 10:15 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > Kłamstwo zaczyna się od kłamstwa o istnieniu bogów. Potem już bez następn > ych kł > > amstw nie da się niczego powiedzieć. > > Nie trzeba w ogóle mówić o jakichś bogach. To nie jest wiedza, podawanie dzieci > om w szkołach fantazji jako wiedzy powinno być karane. Ale wyobraź sobie, że to samo zdanie wypowiada jakiś polityk np. Minister Edukacji. To by było coś. Chciałbym by którykolwiek z nich miał tyle odwagi by tak powiedzieć publicznie. Z drugiej strony popatrz co się dzieje w USA - żądają tam możliwości nauczania teorii alternatywnych - religijnych - młodej Ziemi, kreacjonizmu. Neguje się ewolucję i współczesną kosmologię. Czasmi mam obawy, że taki scenariusz może powtórzyć się w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: NMP 14.01.14, 11:55 w tym kontekście warto zauwazyć co sie dzieje na portalu Racjonalista. To jakaś zmiana o 180 stopni. Wdzierają się tam nie tylko treści akomodacjonistyczne ale też zupełnie irracjonalne. Racjonalista przestaje być racjonalny, a staje się co raz bardziej racjonalizujący. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 19:46 bookworm napisał: > w tym kontekście warto zauwazyć co sie dzieje na portalu Racjonalista. > To jakaś zmiana o 180 stopni. Wdzierają się tam nie tylko treści akomodacjonist > yczne ale też zupełnie irracjonalne. Racjonalista przestaje być racjonalny, a s > taje się co raz bardziej racjonalizujący. Też to zauważyłem. Nie jest to dobrze. Racjonalista początkowo był miejscem, gdzie mogłem znaleźć racjonalne odpowiedzi. Potem wdarł się tam zwyczajny jarmark, w którym swoboda wypowiedzi sprzyja zalewaniu prawdy przez bełkot. Ale może - w imię wolności wypowiedzi - powinniśmy się z tym godzić? Nie wiem, trudno mi tu znaleźć jakieś idealne wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 19:40 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > Kłamstwo zaczyna się od kłamstwa o istnieniu bogów. > > Potem już bez następnych kłamstw nie da się niczego powiedzieć. > > Nie trzeba w ogóle mówić o jakichś bogach. Tylko że o tych bogach mówi się w przybytku wiedzy, w szkole. Wyrzućmy religię ze szkoły, bo to urąganie zdrowemu rozsądkowi. > To nie jest wiedza, podawanie dzieciom w szkołach fantazji > jako wiedzy powinno być karane. Może trochę z przekory ale będę zdecydowanie na nie. :) Uważaj, co piszesz... Przemyślałaś to? :) Fantazja sama w sobie nie jest zła. Jest inaczej - jest bardzo dobra. Bez niej czyli bez stawiania hipotez, często burzących dotychczasowy status quo nauki nie byłoby postępu. Nie byłoby także sztuki. Tu chodzi o coś innego - nie wolno niczego traktować jak dogmat, nie wolno fantazji nazywać prawdą absolutną. Uważam, że szkoła właśnie powinna rozwijać fantazję, otwierać horyzonty, nie powinna ograniczać myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka grgkh - doszliśmy do sedna :) 18.01.14, 12:03 grgkh napisał: > Może trochę z przekory ale będę zdecydowanie na nie. :) Uważaj, co piszesz... P > rzemyślałaś to? :) Chyba rzeczywiście z przekory :) Przecież ja jestem jak najbardziej za rozwijaniem fantazji u dzieci, ale nie tak, żeby im tę fantazję podawać jako prawdę naukową. Niepokalane poczęcie jest fantazją i tego się powinno dzieci uczyć; że to fantazja. > Fantazja sama w sobie nie jest zła. Jest inaczej - jest bardzo dobra. Bez niej > czyli bez stawiania hipotez, często burzących dotychczasowy status quo nauki ni > e byłoby postępu. Nie byłoby także sztuki. Ależ właśnie! I dlatego ja bronię religii. Niech sobie będzie jako fantazja, ale niech wszyscy wiedzą, że to jest fantazja. Pieta jest brzydka? Nie. jest dziełem sztuki i wytworem fantazji. I tego dzieci powinniśmy uczyć. Religia istnieje i nie należy z nią walczyć. Należy ją odkłamywać. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 19.01.14, 19:51 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > Może trochę z przekory ale będę zdecydowanie na nie. :) Uważaj, co piszes > z... P > > rzemyślałaś to? :) > > Chyba rzeczywiście z przekory :) Przecież ja jestem jak najbardziej za rozwijan > iem fantazji u dzieci, ale nie tak, żeby im tę fantazję podawać jako prawdę nau > kową. Niepokalane poczęcie jest fantazją i tego się powinno dzieci uczyć; że to > fantazja. > > > Fantazja sama w sobie nie jest zła. Jest inaczej - jest bardzo dobra. Bez > niej > > czyli bez stawiania hipotez, często burzących dotychczasowy status quo na > uki ni > > e byłoby postępu. Nie byłoby także sztuki. > > Ależ właśnie! I dlatego ja bronię religii. Broń fantasy, SF, sztuki w czystej postaci... Ale nie religii, która MANIPULUJE umysłami ludzkimi. Pod jej wpływem te umysły degenerują się i uważają, że samym zadekretowaniem (a nie dowodem) można uzyskać prawdę. > Niech sobie będzie jako fantazja, al > e niech wszyscy wiedzą, że to jest fantazja. Na poziomie religii nie masz tej informacji. Religia nie pozwoli Ci na ukazywanie jej jako niewiarygodnej, sprzecznej z logiką. Religia jest manipulującym narzędziem władzy nad ludźmi. Ona nie da się zepchnąć do poziomu mitologii. Zagryzie Cię, zaszczuje. > Pieta jest brzydka? Nie. Tyle pięknych dzieł niereligijnych zaginęło. A ile nie powstało, bo religia była jedynym liczącym się celem - bo kultura została zmonopolizowana. A skąd wiesz, ile jeszcze piękniejszych dzieł mogłoby powstać, gdyby nie ten monopol religijny? Nie istnieją dzieła poza religijna inspiracją. Człowiek jest twórczy. Będzie tworzył niezależnie od istnienia religii lub jej nieobecności. > jest dziełem sztuki i wytworem fantazji. Co chcesz udowodnić? > I tego dzieci powinniśmy uczyć. Religia istnieje i nie należy z nią walczyć. > Należy ją odkłamywać. A czym się różni "walka" od "odkłamywania"? Ja na tym forum wyłącznie odkłamuję. Ty gloryfikujesz "dokonania" tego szajsu ideologicznego degenerującego mózgi. Nadal twierdzę, że Twoja droga jest fałszywa. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 19.01.14, 21:39 grgkh napisał: > A czym się różni "walka" od "odkłamywania"? Ja na tym forum wyłącznie odkłam > uję. Ty gloryfikujesz "dokonania" tego szajsu ideologicznego degenerującego móz > gi. W jaki sposób gloryfikuję? Co za bzdura. Akceptuję historię, bo nie mam innego wyjścia. Ty się przeciwko historii buntujesz? Jaki sens ma negacja tego, co stworzył człowiek, do czego doszedł? Człowiek nie jest doskonały i to właśnie religia, a nie nauka była nośnikiem sztuki, literatury, polityki i kultury którą znamy i która nas ukształtowała. Masz na to jakiś wpływ? Nie masz żadnego. Nazywasz akceptację faktów ich gloryfikowaniem? Nie podoba ci się natura człowieka? To jesteś buntownikiem. Bez sensu. Możesz twierdzić, że coś było pozytywne, lub negatywne, ale akurat historia człowieka to historia wojen i religii. Trzeba znać jedno i drugie, by wiedzieć jak kształtowały się społeczeństwa. > Nadal twierdzę, że Twoja droga jest fałszywa. Jaka droga? Do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 19.01.14, 22:55 wawrzanka napisała: > Jaka droga? Do czego? Do nikąd? Najpewniej. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 11:11 pocoo napisała: > wawrzanka napisała: > > Jaka droga? Do czego? > > Do nikąd? Najpewniej. A i owszem, właśnie donikąd. Nigdzie się nie wybieram. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 19.01.14, 23:05 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > A czym się różni "walka" od "odkłamywania"? > > Ja na tym forum wyłącznie odkłamuję. > > Ty gloryfikujesz "dokonania" tego szajsu ideologicznego > > degenerującego mózgi. > > W jaki sposób gloryfikuję? Co za bzdura. Już Ci to tyle razy mówiłem, grochem o ścianę. Szkoda czasu na powtórkę. > Akceptuję historię, bo nie mam innego wyjścia. > Ty się przeciwko historii buntujesz? Ja z historii czerpię naukę. Historia jest po to, by wiedzieć co było przyczyna i jakie są skutki. Religia to największe zło tego świata. Tę tezę potrafię udowodnić. Należy tak postępować, by zło minimalizować. > Jaki sens ma negacja tego, co stworzył człowiek, > do czego doszedł? Znów jakieś Twoje prywatne "brednie", które mnie przypisujesz. Człowiek stworzył wszystkie rzezie i tortury tego świata - jaki sens ma negacja tego - tak można by powiedzieć według schematu, który mi proponujesz. Ja niczego nie neguję. Co dobrego stworzył człowiek, to jest LUDZKIE a nie RELIGIJNE. Religii mam za złe, że degeneruje mózgi ludzkie ucząc ludzi dogmatyzmu. Historii nie da się cofnąć ale można z niej się czegoś nauczyć i mówiąc prawdę o religii zapobiegać kontynuacji tego zakłamania. > Człowiek nie jest doskonały i to właśnie religia, Człowiek nie powinien być tresowany dogmatami i powinien myśleć logicznie. > a nie nauka była nośnikiem sztuki, literatury, > polityki i kultury którą znamy i która nas ukształtowała. > Masz na to jakiś wpływ? Człowiek to nie tylko religia i nauka. Ale nauka też bywa nośnikiem piękna. "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." - Bertrand Russell www.wykop.pl/link/1706836/piekno-matematyki/ matematyczny.blox.pl/2010/03/Piekno-matematyki.html www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11067,1,czym-jest-piekno-w-matematyce.read pl.wikipedia.org/wiki/Matematyka_a_estetyka www.slideshare.net/kanline/matematyki-piekno www.msn.ap.siedlce.pl/smp/msn/50/a_recenzje.pdf ksiegarnia.proszynski.pl/product,62473 www.mini.pw.edu.pl/~dryzek/www/?Cytaty:Nauka:Pi%EAkno_w_nauce www.joanna.palinska.cal.pl/index.php?go=articles&id=68 pl.wikipedia.org/wiki/Fraktal Fizyka jest matematyką, cała sztuka (muzyka, rzeźba, malarstwo) to też matematyka. Odczucie piękna to zdolność rozpoznawania wzorców. Udowodnij, że z dogmatyzmu religijnego wynikła sztuka lub coś innego dobrego. Nic innego z wymienionych przez Ciebie ogólnoludzkich sfer życia nie wynika z religii. Ludzie są zdolni, by tworzyć swoja kulturą zawsze. Natura nie znosi próżni. Tak, religia władała wszystkim, bo to była dyktatura, to było zawłaszczenie, totalny totalitaryzm religijny. Zagarnęła wszystko dla siebie. Hamowała rozwój wiedzy o świecie, wolność wypowiedzi, popierała dyskryminację inności, topiła w morzu krwi zakusy religii na wchodzenie na jej teren. Religia jako dogmatyzm. To jest kwintesencja jej istnienia. Tyle jest religii. Świat pod ich rządami z reguły wyglądał tak samo - władza. Tylko to się liczyło. Do tego trzeba było ogłupiać i kontrolować miliardy ludzkich istnień od prehistorii do dziś. > Nie masz żadnego. Właśnie chcę mieć. Mówiąc prawdę. Dzięki czemu ostrzegam przed skrytą, bo zaciemnioną kulturowo przez religię, ciemna strona religii. Powtarzam - nic dobrego, co powstało dzięki ludziom nie wynika z samego religijnego dogmatyzmu. Wszystko jest ludzkie i mogło powstać, może nawet piękniejsze, bo nie zakłamywane, bez niej. > Nazywasz akceptację faktów ich gloryfikowaniem? Jakich faktów? Nie udowodnisz, że religia zrobiła cokolwiek dobrego, bo zawsze znajdę Ci kontrprzykłady, że analogiczne pozytywne działania mogły się odbywać bez religii. > Nie podoba ci się natura człowieka? Łapki ode mnie trzymaj na dystans. Zabraniam Ci mówić, co mi się podoba lub nie podoba. Naturę człowieka akceptuję i rozumiem ją. > To jesteś buntownikiem. Bez sensu. Mam prawo wypowiedzi i Ty mi nie będziesz określać, co mi wolno a czego nie. Występuję w imieniu prawdy. Ty bronisz religijnego chłamu. > Możesz twierdzić, że > coś było pozytywne, lub negatywne, ale akurat historia człowieka to historia wo > jen i religii. Trzeba znać jedno i drugie, by wiedzieć jak kształtowały się spo To natura nienawiści wynikająca z nietolerancji, dążenia do władzy absolutnej, manipulowania ludźmi, uczenia ich dogmatyzmu, odbierania im logiki, degenerowania ich umysłów. Na każdą wojnę szli ludzie, którym się wydawało, że walczą popierani przez swego boga. To są miliardy okłamanych ludzi, którzy robili coś ważnego, oddawali czas swojego życia > > Nadal twierdzę, że Twoja droga jest fałszywa. > > Jaka droga? Do czego? Droga wybielania religii i przypisywania im zasług, które nie są ich. Kłamiesz tak, jak Cię wytresowali. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 11:10 grgkh napisał: > Łapki ode mnie trzymaj na dystans. Zabraniam Ci mówić, co mi się podoba lub nie > podoba. A ja ci zabraniam nazywać moje piękne dłonie łapkami. Nie rozumiem skąd w tobie ta niekonsekwencja: nazywałeś mnie swego czasu "blond główką" itp. :D Mnie nie interesuje ani obrażanie ciebie, ani jakieś wirtualne "zakazy". > Mam prawo wypowiedzi i Ty mi nie będziesz określać, co mi wolno a czego nie. Wy > stępuję w imieniu prawdy. Ty bronisz religijnego chłamu. Po pierwsze nie mam żadnej mocy sprawczej, by określać co ci wolno, a czego nie, po drugie - ja też mam prawo wypowiedzi. I bronię ludzi, a nie dogmatów. Religia to zbyt szerokie pojęcie, by stawiać znak równości między nią, a dogmatem. > To natura nienawiści wynikająca z nietolerancji, dążenia do władzy absolutnej, > manipulowania ludźmi, uczenia ich dogmatyzmu, odbierania im logiki, degenerowan > ia ich umysłów. Na każdą wojnę szli ludzie, którym się wydawało, że walczą popi > erani przez swego boga. To są miliardy okłamanych ludzi, którzy robili coś ważn > ego, oddawali czas swojego życia Pełna zgoda. > Droga wybielania religii i przypisywania im zasług, które nie są ich. Kłamiesz > tak, jak Cię wytresowali. Zabraniam ci wygłaszać twoje przemyślenia na mój temat. Oczywiście zabraniam z przekory, ponieważ tak naprawdę guzik mnie to obchodzi. Ja zostaję przy swoim: na przykładzie chrześcijaństwa - ono i inne sekty jemu podobne - wyrosły z ludzkiej potrzeby niesienia dobra na świecie. Były lepsze od judaizmu. Bardziej humanistyczne. To, co zrobiła z nimi władza możnych i głupota prostych ludzi jest już naturalną konsekwencją dziejów. To był żywioł, taka jest natura człowieka. Jest dobra i jest zła. I to jest właśnie odkłamywanie religii, a nie stawianie znaku równości pomiędzy nią a dogmatem. Rozumiem twoje argumenty i szanuję twoją postawę, ale nie przyjmuję jej. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 12:47 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > Łapki ode mnie trzymaj na dystans. > > Zabraniam Ci mówić, co mi się podoba lub nie podoba. > > A ja ci zabraniam nazywać moje piękne dłonie łapkami. Nie rozumiem skąd w tobie > ta niekonsekwencja: nazywałeś mnie swego czasu "blond główką" itp. :D Mnie nie > interesuje ani obrażanie ciebie, ani jakieś wirtualne "zakazy". Typowe u Ciebie - odpowiedź nie na temat. Dlaczego? Bo nie masz kontrargumentu. Bo ja miałem rację. Dziękuję. :) A jaki "kolor włosów" mają ci, którym wydaje się, że odpowiedzieli na temat ale im "nie wyszło"? No? Dopuszczam synonimy z języka potocznego. I znów miałem rację. > > Mam prawo wypowiedzi i Ty mi nie będziesz określać, > > co mi wolno a czego nie. Występuję w imieniu prawdy. > > Ty bronisz religijnego chłamu. > > Po pierwsze nie mam żadnej mocy sprawczej, by określać co ci wolno, a czego nie > , po drugie - ja też mam prawo wypowiedzi. I bronię ludzi, a nie dogmatów. Reli > gia to zbyt szerokie pojęcie, by stawiać znak równości między nią, a dogmatem. I znów nie na temat. Coś Ci się z argumentacją w poniedziałek porobiło. Nikt nie ma takich "mocy sprawczych" i ja tego w stosunku do Ciebie nie sugerowałem. Oceniam, co jest prawdą a co fałszem. Ja stoję po stronie prawdy, Ty kreujesz tu fałsz ubrany w szatki prawdy. Powtarzam - religijne dogmaty do NICZEGO ludzkości nie są niezbędne ani NICZEGO pozytywnego nie spowodowały. Zawsze twórczy byli ludzie i takimi samymi mogli być bez tych dogmatów. Natomiast dogmatyzm jest złem samym w sobie. > > To natura nienawiści wynikająca z nietolerancji, > > dążenia do władzy absolutnej, > > manipulowania ludźmi, uczenia ich dogmatyzmu, > > odbierania im logiki, degenerowania ich umysłów. > > Na każdą wojnę szli ludzie, którym się wydawało, > > że walczą popierani przez swego boga. > > To są miliardy okłamanych ludzi, którzy robili > > coś ważnego, oddawali czas swojego życia > > Pełna zgoda. > > > Droga wybielania religii i przypisywania im zasług, > > które nie są ich. Kłamiesz tak, jak Cię wytresowali. > > Zabraniam ci wygłaszać twoje przemyślenia na mój temat. Coś takiego... Zabraniasz mi nazywania kłamstwa kłamstwem? A jak mam to nazwać? Przecież nie nazywam Ciebie kłamczuchą, ale oceniam tę jedną twoja myśl. Widzisz? Nawet tak prostej rzeczy nie umiesz rozróżnić. Bezmyślnie stosujesz podpatrzoną regułkę. Bezmyślność musi się tak skończyć, wyśmianiem takiego stosowania. > Oczywiście zabraniam z > przekory, ponieważ tak naprawdę guzik mnie to obchodzi. Ja zostaję przy swoim: > na przykładzie chrześcijaństwa - ono i inne sekty jemu podobne - wyrosły z ludz > kiej potrzeby niesienia dobra na świecie. Czyżby ludzie nie byli zdolni do niesienia dobra na świecie? Zawdzięczają to TYLKO chrześcijaństwu? Śmiała teza. Udowodnij, że ja "niosę dobro", bo nie odnoszę się do uniwersalnej i niezależnej od religii reguły "nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe". > Były lepsze od judaizmu. I co z tego, że założenia jakiejś innej religii były gorsze? Jeśli dwoje ludzi jest złych, a jeden jest gorszy, to tego mniej gorszego mamy nazywać dobrym? Pokrętna argumentacja. Masz oczywiste "luki w logice". > Bardziej humanistyczne. Bardziej... :) Nieco bardziej. Co widać po katolicyzmie i jego dokonaniach. Zwłaszcza ostatnio w Polsce. Ten odłam chrześcijaństwa staje się coraz bardziej humanistyczny... :) > To, co zrobiła z nimi władza możnych i głupota prostych ludzi jest > już naturalną konsekwencją dziejów. To był żywioł, taka jest natura człowieka. Człowieka trzeba uczyć logicznego myślenia a nie dogmatyzmu religijnego, wtedy lepiej wykorzystamy jego naturę. > Jest dobra i jest zła. I to jest właśnie odkłamywanie religii, a nie stawianie > znaku równości pomiędzy nią a dogmatem. Rozumiem twoje argumenty i szanuję twoj > ą postawę, ale nie przyjmuję jej. Religia to ZAWSZE jest dogmatyzm. A dogmatyzm to zawsze jest zło. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 13:18 grgkh napisał: > Typowe u Ciebie - odpowiedź nie na temat. Dlaczego? Bo nie masz kontrargumentu. > Bo ja miałem rację. Dziękuję. :) Ależ proszę bardzo:) > I znów nie na temat. Coś Ci się z argumentacją w poniedziałek porobiło. Według mnie na temat. I co teraz? Będziemy wołać arbitrów? :D > Widzisz? Nawet tak prostej rzeczy nie umiesz rozróżnić. Bezmyślnie stosujesz po > dpatrzoną regułkę. Bezmyślność musi się tak skończyć, wyśmianiem takiego stosow > ania. Eee, jeśli to jest wyśmianie to nie masz poczucia humoru, bo mnie nie rozśmieszyłeś. > Czyżby ludzie nie byli zdolni do niesienia dobra na świecie? Zawdzięczają to TY > LKO chrześcijaństwu? > > Śmiała teza. Udowodnij, że ja "niosę dobro", bo nie odnoszę się do uniwersalnej > i niezależnej od religii reguły "nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe". Sam postawiłeś tę tezę, więc sam ją sobie udowodnij. No, śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 17:27 Rozumiem. Wycinałaś konsekwentnie moje tezy i miejsca, w których powinny się znaleźć Twoje kontrargumenty. Zostało to, co jako jedyne potrafiłaś tu zamieścić - prowokacje do pyskówek. Tę gałąź wątku mogę potraktować jako zamkniętą. Powtarzam - religijne dogmaty do NICZEGO ludzkości nie są niezbędne ani NICZEGO pozytywnego nie spowodowały. Zawsze twórczy byli ludzie i takimi samymi mogli być bez tych dogmatów. Natomiast dogmatyzm jest złem samym w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 18:41 grgkh napisał: > Rozumiem. Wycinałaś konsekwentnie moje tezy i miejsca, w których powinny się zn > aleźć Twoje kontrargumenty. Zostało to, co jako jedyne potrafiłaś tu zamieścić > - prowokacje do pyskówek. Jesteś naprawdę zabawny :) Przypisujesz mi swoje właściwości, tyle, że nieświadomie i w mało oczywisty sposób, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 19:01 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > Rozumiem. Wycinałaś konsekwentnie moje tezy i miejsca, w których powinny > się zn > > aleźć Twoje kontrargumenty. Zostało to, co jako jedyne potrafiłaś tu zami > eścić > > - prowokacje do pyskówek. > > Jesteś naprawdę zabawny :) Przypisujesz mi swoje właściwości, > tyle, że nieświadomie i w mało oczywisty sposób, ale jednak. A co za problem sięgnąć do naszej, dość obfitej, korespondencji? To proste. Mój najważniejszy zarzut w stosunku do Ciebie masz tutaj na świeżo. Sprawdź sobie, gdzie on występował i czy pojawiła się tam Twoja sensowna odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 20:37 grgkh napisał: > > > Rozumiem. > A co za problem No nie wiem.Pięć razy dochodziłeś do...sedna.Mysle,że wreszcie doszedłeś.Mylę się? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 20.01.14, 23:56 pocoo napisała: > grgkh napisał: > > > > Rozumiem. > > > A co za problem > No nie wiem.Pięć razy dochodziłeś do...sedna.Mysle,że wreszcie doszedłeś.Mylę > się? Muza jest raczej nieomylna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 21.01.14, 09:56 grgkh napisał: > Muza jest raczej nieomylna. :) > Siedzę czesto na Twoim ramieniu,ale nie czujesz tego.Koncentrujesz się na dochodzeniu i...? Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 21.01.14, 14:38 pocoo napisała: > Siedzę czesto na Twoim ramieniu,ale nie czujesz tego.Koncentrujesz się na docho > dzeniu i...? I dochodzi. Do absurdów. Zawsze musi mieć ostatnie słowo, nawet, jeśli pisze, że "tę gałąź wątku uważa za zamkniętą". Ale tobie jako Muzie nie wypada przyznać mi racji :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 21.01.14, 15:06 wawrzanka napisała: > I dochodzi. Do absurdów. Zawsze musi mieć ostatnie słowo, nawet, jeśli pisze, ż > e "tę gałąź wątku uważa za zamkniętą". Ale tobie jako Muzie nie wypada przyznać > mi racji :) Masz racje,nie uchodzi,nie uchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 21.01.14, 19:09 wawrzanka napisała: > pocoo napisała: > > > Siedzę czesto na Twoim ramieniu,ale nie czujesz tego.Koncentrujesz się na > docho > > dzeniu i...? > > I dochodzi. Do absurdów. Zawsze musi mieć ostatnie słowo, Nieprawda. Moja muza często ma słowo ostatnie. > nawet, jeśli pisze, że "tę gałąź wątku uważa za zamkniętą". Poprzyj to linkami. Brak dowodów uznam za próbę oczerniania. > Ale tobie jako Muzie nie wypada przyznać mi racji :) Moja muza ma pełną wolność wypowiedzi. Nie wyobrażam sobie, by było inaczej. To ja korzystam z jej inspiracji. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 13:31 grgkh napisał: > Nieprawda. Moja muza często ma słowo ostatnie. Czyli mam przyjąć, że jeśli Muza wypowiada się w twojej sprawie to tak samo jakbyś ty się wypowiedział? Ok :) > Moja muza ma pełną wolność wypowiedzi. Nie wyobrażam sobie, by było inaczej. To > ja korzystam z jej inspiracji. Korzystaj częściej, bo jesteś zbyt poważny. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 17:48 wawrzanka napisała: > Korzystaj częściej, bo jesteś zbyt poważny. Próbowałam.Nie udało mi się do tej pory zmienić poważnego nastawienia grgkh. Ale wszystko przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 19:32 pocoo napisała: > wawrzanka napisała: > > > Korzystaj częściej, bo jesteś zbyt poważny. > > Próbowałam.Nie udało mi się do tej pory zmienić poważnego nastawienia grgkh. Poważnego na stałe. Ale czasami Ci się to udaje. Zresztą, być trzpiotem przez cały czas, czy to ma sens? > Ale wszystko przed nami. Patrzeć wstecz by zobaczyć przyszłość. No proszę, muza to mnie zawsze jakoś natchnie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 21:26 grgkh napisał: > Zresztą, być trzpiotem przez cały czas, czy to ma sens? Nie,nie ma sensu.Robić z siebie błazna mogą w cyrku.Nie bawią mnie głupie gagi ani dowcipasy. Nie wspominam dzieciństwa ani młodych lat.Gdyby nie śmiech,mój śmiech ,to trafiłby mnie szlag. > Patrzeć wstecz by zobaczyć przyszłość. Nie oglądam się za siebie.Łyk wypitej przed chwilą wody już mnie nie interesuje.Nie patrzę przed siebie przez pryzmat tego co było.Chyba jesteś otulony natchnieniem innej muzy.Jezeli poczujesz delikatny ruch powietrza przy twarzy ,wtedy słuchaj,ponieważ to będę ja. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 19:28 wawrzanka napisała: > Korzystaj częściej, bo jesteś zbyt poważny. Niestety, jestem w "poważnym" wieku i czasu nie cofnę. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: grgkh - doszliśmy do sedna :) 22.01.14, 21:32 grgkh napisał: > Niestety, jestem w "poważnym" wieku i czasu nie cofnę. > Nie pytam,ale na twarzy 98 letniej cioci, od kiedy pamiętam,ciągle gości uśmiech. Masz więcej lat człowieku w "poważnym" wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: NMP 14.01.14, 11:54 wawrzanka napisała: (...) Kiedyś napisałem tutaj post o podobnej wymowie. To uczucie, że przez tyle lat było się oszukiwanym. Że wierzyło się w bajki. Że człowiek zmuszał się do spowiadania się ze swoich grzechów w konsfesonale - pamiętem każdorazowo tą upokarzającą czynność. Klękanie przed klechą podającym wafelek. I to poczucie zmarnowanych godzin, tygodni, lat na absurdalnych rytuałach. To chyba było najgorzsze - to poczucie bycia frajerem-aktywnym - oszukanym, samooszukującym się, traktującym te kłamstwa jako prawdę i powołującym się na nie w rozmowach i w sposobie myślenia - jakiś intelektualny zombie. > "Prawda was wyswobodzi." Dlaczego więc księża tak okrutnie kłamią? Dlaczego pap > ież kłamie? I to tez jest straszne. uznanie dla Franka, za to że jest spoko-gościem. Nie ważne, że reprezentuje najbardziej zakłamaną organizację. Nie ważne, że ideologia tej organizacji opiera się na kłamstwach. Franek pogłaskał dziecko - i do tego czarne. tłumy wiwatują. Franek nie nienawidzi gejów - on z całego serca im współczuje, za to, że są tak niedoskonali jak heterycy. Katole się ciesza że jest taki nowoczesny i tolernacyjny. Franek piętnuje pedofilię ale jak widać z jego czynów dla pedofili ma serce pełne miłosierdzia i wybaczenia. Wesołowskie się cieszą w zaciszu Watykańskich murów. Przerażające jak Franek potrafi wodzić za nos nie tylko wierców ale i ateistów - jak swoimi PRowi zagrywkami potrafi odwrócić uwagę od istoty religii - od jej fundamentalnego zakłamania i fałszu. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 14.01.14, 15:08 ... może miałem szczęście ;) - nie miałem takiego problemu!! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 16:03 sclavus napisał: > ... może miałem szczęście ;) - nie miałem takiego problemu!! Masz na myśli dziewice? Jeżeli NMP... to chyba o dziewicach mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 14.01.14, 17:51 ;) nie... nie... - o dziewicy wyraziłem się wyżej :) Chodzi o wyznania, niektórych, jak bolesnym było dla nich zrozumienie katolicyzmu po dziecięcym uwielbieniu tej "dziewicy bożej"... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 18:09 sclavus napisał: > ;) > nie... nie... - o dziewicy wyraziłem się wyżej :) Czyli...dziewica może być.No tak,Ty dasz sobie radę.Z taką praktyką...Ho...ho... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 14.01.14, 19:25 ... tak między nami, to nigdy nie lubiłem dziewic ;) Zraziłem się, kiedy - edukowany przez starszych - dowiedziałem się, że taka dziewica, zaraz "po" pyta: to ożenisz się ze mną?? I stało się: nigdy, przenigdy w długim moim życiu, nie byłem ... deflorantem ;) (a święte dziewice - uciekałem od nich, gdzie pieprz rośnie...) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 20:38 sclavus napisał: > I stało się: nigdy, przenigdy w długim moim życiu, nie byłem ... [i]deflorantem Trudną robotę odwalał za Ciebie kumpel? Nie jesteś odosobniony.Faceci nie lubią dziewić,ponieważ nie wiedzą, jak się zachować i co zrobić?A poza tym,namiętnośc,zabawa seksem, z dziewicą nie ma szans. No chyba że...dziewica z praktyką.Może być fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 15.01.14, 16:28 Już bym tam wiedział... :) powód jaki podałem - dla mnie był wystarczający ;) PeeS - nigdy tego z kumplami nie robiłem... :D Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 19:50 pocoo napisała: > sclavus napisał: > > > ;) > > nie... nie... - o dziewicy wyraziłem się wyżej :) > Czyli...dziewica może być.No tak,Ty dasz sobie radę.Z taką praktyką...Ho...ho.. > . A może ideałem byłaby dziewica z praktyką? Natężam wyobraźnię ale nie umiem znaleźć szczegółów projektu. Co jest z tą muzą?... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 20:33 bookworm napisał: > dziewica z praktyka istnieje tylko w teorii. Nie znasz możliwości dziewic. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 15.01.14, 22:50 znany jest sposób - u młodych muzułmanek - igły z nitką... (oczywiście, z ginekologiem jako krawcem w tle) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 20:31 grgkh napisał: > A może ideałem byłaby dziewica z praktyką? Natężam wyobraźnię ale nie umiem zna > leźć szczegółów projektu. Co jest z tą muzą?... > Przylecialam moj panie. Dziewica z praktyką to; -biegła w uprawianiu pettingu, -z bardzo elastyczną błoną dziewicza, -praktykujaca z kochankiem majacym penisik jak tani cienki długopis, -lub ja,gdyż moja córka twierdzi,że jest z niepokalanego poczęcia. Cztery mozliwosci na razie wena mi przyniosła.A teraz moj panie,wyobraźnia jest Twoja...Zaczynaj. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 21:16 Uzupełniłaś wszystkie luki, w których hulał zimny wiatr. Dziękuję, na Ciebie można liczyć. :) Czuję się spełniony. Teraz sobie odpocznę. :) > Twoja...Zaczynaj. PS. Zacznę jak się zmęczę odpoczywaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 14.01.14, 21:28 grgkh napisał: > PS. Zacznę jak się zmęczę odpoczywaniem. > Poczekam.Umiem czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 23:53 pocoo napisała: > grgkh napisał: > > PS. Zacznę jak się zmęczę odpoczywaniem. > Poczekam.Umiem czekać. To zauważyłem. A potem umiesz pojawić się dokładnie wtedy, gdy potrzebuję muzy. Za te zalety Cię cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 15.01.14, 09:20 grgkh napisał: > T A potem umiesz pojawić się dokładnie wtedy, gdy potrzebuję muzy. > Za te zalety Cię cenię. > Do usług mój Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 15.01.14, 23:08 Nie sądzę. To sprawa konwencji. Nie było podpisywana w Chicago ale domyślnie ustalana między nami i obowiązuje dokąd nie zostanie - też domyślnie - skorygowana. Poza tym, zauważ to, jestem panem a nie panią, i jestem własny jako rzeczownik więc z racji reguł pisania duża litera nie jest błędem. Wszystko gra i buczy. Czasem bardziej buczy ale wpływu na "czasem" nie mam. Buczenie nie jest złe tak jak beczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 16.01.14, 00:02 ... a nie zauważyłeś, że mój post jest adresowany do ... pocoo??? Wybaczam ci to roztargnienie a zatem i twój post... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 16.01.14, 09:50 grgkh napisał: > Nie sądzę. To sprawa konwencji. Nie było podpisywana w Chicago ale domyślnie us > talana między nami i obowiązuje dokąd nie zostanie - też domyślnie - skorygowana. > Wszystko gra i buczy. Czasem bardziej buczy ale wpływu na "czasem" nie mam. Zadziwiasz mnie,szczególnie tym buczeniem na lirze.Wszystkomogący jak to z bogami bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 16.01.14, 23:18 pocoo napisała: > grgkh napisał: > > > Nie sądzę. To sprawa konwencji. Nie było podpisywana w Chicago ale domyśl > nie us > > talana między nami i obowiązuje dokąd nie zostanie - też domyślnie - skor > ygowana. > > > Wszystko gra i buczy. Czasem bardziej buczy ale wpływu na "czasem" nie ma > m. > > Zadziwiasz mnie,szczególnie tym buczeniem na lirze. Jeśli już buczeć na walucie, to raczej na euro niż na lirze. Ale korzystniej byłoby na niej grać. Faktem jest, że coś buczy, ale nie wiem co. Może jakiś pan buk? > Wszystkomogący jak to z bogami bywa. A to chyba o Apollinie. To nie ja. Ale czuję, że sporo mogę. No, może bez szczegółów, nie o wszystkim wypada publicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 16.01.14, 23:47 grgkh napisał: > > > Wszystko gra i buczy. > Faktem jest, że coś buczy, ale nie wiem co. Może jakiś pan buk? Wszystko gra i buczy jakiś pan buk? Ta genialna podpowiedź na pewno nie jest moja. Oj,chyba troszeczkę Ciebie zaniedbałam. > A to chyba o Apollinie. To nie ja. A jak zwą opiekuna muzy? > Ale czuję, że sporo mogę. No, może bez szczegółów... Czy jest jakiś ukryty szczegół,o którym mogłabym nie wiedzieć? Intrygujące. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 16.01.14, 09:41 sclavus napisał: > nie bawisz się w "dżęder"... mója pani?? ;) W przypadku grgkh nie mogę,ponieważ on jest moim pracodawcą i opiekunem. Jest to wzniosłością i tylko nie myl z przyziemnoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: NMP 16.01.14, 18:07 Dobrze... nie będę... grgkh mnie openderolił (bo napisałem do ciebie a on to wziął do siebie) i to wpływa na moją decyzję... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 16.01.14, 22:58 A gdzieżby tam, podjąłem tylko próbę wytłumaczenia zawiłości tekstu mej muzy. Oczywiście przez tę muzę natchniony. Dziękuję, muzo. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 16.01.14, 22:56 pocoo napisała: > sclavus napisał: > > > nie bawisz się w "dżęder"... mója pani?? ;) > > W przypadku grgkh nie mogę,ponieważ on jest moim pracodawcą I płacodawcą tudzież. Odpłacam pięknym za nadobne. Lub na odwrót, zależy co było pierwsze. > i opiekunem. Tak, czasem także opiekam ze wszystkich stron. > Jest to wzniosłością i tylko nie myl z przyziemnoscią. Dzięki muzie wznoszę się, chociażem nie nadęty. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: NMP 16.01.14, 23:53 grgkh napisał: > I płacodawcą tudzież. Odpłacam pięknym za nadobne. Lub na odwrót, zależy co był > o pierwsze. Mściwa bestia. > Tak, czasem także opiekam ze wszystkich stron. Też mi toster. > Dzięki muzie wznoszę się, chociażem nie nadęty. > Cały się wznosisz? Czasami jest to niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu ech te bachory 15.01.14, 16:32 lub ja,gdyż moja córka twierdzi,że jest z niepokalanego poczęcia. ---------- ja moim córkom w takich sytuacjach mówię, że w pudełkach od butów w których je podrzucono były tylko zasikane pieluchy :-)) ciao jeep Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu każde dziecko tak ma, w każdej kulturze i religii 14.01.14, 15:29 Jak okrutnie zadrwił ze mnie los, gdy zaczęłam otwierać oczy jak pisklę i się okazało, że wszyscy mnie oszukali. Własna matka, własna babcia, własny ojciec, wszyscy. Jakie to było bolesne. Uświadomienie sobie, że to nie święty Mikołaj, lecz rodzice kładą prezenty pod choinką była niczym z tą straszną pustką, jaka została we mnie po "najświętszej panience". Do której się modliłam, którą uważałam za swoją orędowniczkę, pośredniczkę i pocieszycielkę. ------------------ Dorastanie bywa przykre, to truizm. Ale lepiej boleśnie się przebudzić, niż śnić na jawie, jak wielu... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: NMP 14.01.14, 20:04 wawrzanka napisała: (...) > Jak okrutnie zadrwił ze mnie los, gdy zaczęłam otwierać oczy jak pisklę i się o > kazało, że wszyscy mnie oszukali. Własna matka, własna babcia, własny ojciec, w > szyscy. Jakie to było bolesne. Uświadomienie sobie, że to nie święty Mikołaj, l > ecz rodzice kładą prezenty pod choinką była niczym z tą straszną pustką, jaka z > ostała we mnie po "najświętszej panience". Do której się modliłam, którą uważał > am za swoją orędowniczkę, pośredniczkę i pocieszycielkę. (...) Ja nie miałem tych problemów. Może dlatego że jako dziecko nie doznałem "łaski wiary uracjonalizowanej". Mój umysł buntował się (chyba) i starał się podświadomie odrzucić niezgodny immunologicznie przeszczep. Religię traktowałem chyba (słabo to pamiętam) jako coś obok mnie. Potem dorastałem, stawałem się samodzielniejszy we wszystkim i nikt mi siłą nie narzucał religii. Zeszła na dalszy plan, bóg - o którym wtedy nie wiedziałem czy jest, czy nie - istniał jako hobby innych ludzi. To było w PRL i wtedy naprawdę - pod tym względem - czułem się wolny. Wybierałem ignorując. Racjonalizacja przyszła trochę później i była związana z przymusem opowiadania się światopoglądowo wobec gęstniejącej wokół mnie atmosfery religii innych ludzi, gdy zacząłem odczuwać tracenie wolności w strefie wspólnej i agresję religijnego zawłaszczania władzy, ogłupiania mojego otoczenia. Ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: NMP 16.01.14, 01:00 Niejednej bzdury w tej religijnej twórczości można się doszukać. Odpowiedz Link Zgłoś