Dodaj do ulubionych

"Jezus - dowody zbrodni"

15.05.14, 00:28
Do obejrzenia. Jak piszą na VOD - Dla współczesnego człowieka wychowanego w kręgu kultury chrześcijańskiej, w Europie, w Ameryce, w Australii, wszystko jedno czy jest wierzącym, czy ateistą, niewiele jest rzeczy bardziej intrygujących od prawdziwej historii Jezusa. Kim naprawdę był, w jakim kontekście historycznym i społecznym działał, kim byli ludzie, którzy go otaczali, w jakim zakresie Nowy Testament możemy traktować jako źródło wiedzy o nim, wreszcie, co było prawdziwym powodem jego zabicia, gdzie i w jaki sposób naprawdę to się stało, kogo możemy uważać za winnego?

Komentarz może później...
Obserwuj wątek
    • wolfbreslau Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 08:09
      grgkh napisał:

      > Do obejrzenia. Jak piszą na VOD - [url=http://vod.pl/jezus-dowody-zbrodni,14395
      > 6,w.html]Dla współczesnego człowieka wychowanego w kręgu kultury chrześcijański
      > ej, w Europie, w Ameryce, w Australii, wszystko jedno czy jest wierzącym, czy a
      > teistą, niewiele jest rzeczy bardziej intrygujących od prawdziwej historii Jezu
      > sa. Kim naprawdę był, w jakim kontekście historycznym i społecznym działał, kim
      > byli ludzie, którzy go otaczali, w jakim zakresie Nowy Testament możemy trakto
      > wać jako źródło wiedzy o nim, wreszcie, co było prawdziwym powodem jego zabicia
      > , gdzie i w jaki sposób naprawdę to się stało, kogo możemy uważać za winnego?[/
      > url]
      >
      > Komentarz może później...
      >
      wole poczytac Mistrza I malgorzate ...niz inne wspolczesne dyrdymaly na temat Jezusa :-)
    • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 10:22
      Mówi się, że jeśli ktoś naprawdę bardzo czegoś chce to w końcu to osiągnie.
      Jezus był tak mocno przekonany, że jest synem bożym, że aż w końcu nim został:) Oto siła bezwzględnego przekonania o swojej racji (ale trzeba uważać na oszołomów i schizofreników).
      • wolfbreslau Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 10:44
        wawrzanka napisała:


        > Jezus był tak mocno przekonany, że jest synem bożym, że aż w końcu nim został:)
        > Oto siła bezwzględnego przekonania o swojej racji (ale trzeba uważać na oszoło
        > mów i schizofreników).

        prawie Jezus i tez uwierzyl :-)

        www.youtube.com/watch?v=SaolVEJEjV4
        • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 10:52
          wolfbreslau napisał:

          > prawie Jezus i tez uwierzyl :-)

          Może to jest właśnie to powtórne przyjście :-)
          • wolfbreslau Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 11:20
            na koniec swiata mi to nie wyglada, ale na sad ostateczny w pewnym sensie tak :-0
          • pocoo Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 18:48
            wawrzanka napisała:

            > Może to jest właśnie to powtórne przyjście :-)

            O żesz Ty heretyczko.Jezus kiełbasa?No chyba że koszerna.
      • bookworm Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 11:51
        wawrzanka napisała:

        > Mówi się, że jeśli ktoś naprawdę bardzo czegoś chce to w końcu to osiągnie.
        > Jezus był tak mocno przekonany, że jest synem bożym, że aż w końcu nim został:)
        > Oto siła bezwzględnego przekonania o swojej racji (ale trzeba uważać na oszoło
        > mów i schizofreników).

        Tylko jak odróżnić tych "bardzo-przekonanych-do -bycia-synem-bożym" od oszołomów i schizofreników - jak dla mnie to jedni i Ci sami.
        • wolfbreslau Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 11:57
          bookworm napisał:

          >
          > Tylko jak odróżnić tych "bardzo-przekonanych-do -bycia-synem-bożym" od oszołomó
          > w i schizofreników - jak dla mnie to jedni i Ci sami.

          zapewne w dzisiejszych czasach sw Teresa..swoje mistyczne widzenia zaliczylaby wlasnie na poczet schizofrenii...ale jak napisano: po owocach ich poznacie. zatem wpierw nalezy owoc spozyc samemu i zobaczyc jak smakuje i co z tego wyniklo.

          www.google.pl/search?q=bernini+sw+teresa&client=firefox-a&hs=n6t&rls=org.mozilla:pl:official&channel=fflb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=FI90U6m7Caqw7QaerIDYCw&ved=0CD8QsAQ&biw=1366&bih=657#facrc=_&imgdii=_&imgrc=_e1vNsgXB_BcPM%253A%3BmWZGVrUPXS82EM%3Bhttp%253A%252F%252Fi2.pinger.pl%252Fpgr462%252Fe30ae34c001660da4d41a1f7%252Fbernini3.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.pinger.pl%252Fszukaj%252Fpo_tagu%252Fp%252F4%252F%253Ft%253DRze%2525C5%2525BAba%3B510%3B290
          niemal extaza..albo i naprawde :-) orgazm
        • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 12:39
          bookworm napisał:

          > Tylko jak odróżnić tych "bardzo-przekonanych-do -bycia-synem-bożym" od oszołomó
          > w i schizofreników - jak dla mnie to jedni i Ci sami.

          No wiesz, jeśli ktoś twierdzi, że jest synem bożym... :) to akurat łatwo go zakwalifikować. Na usprawiedliwienie Jezusa trzeba przyznać, że był przynajmniej pacyfistą. Za mało było wtedy rozsądnych ludzi, którzy wiedzieli, że nie był nikim więcej. Mogły powstać o nim piękne dzieła literackie i na tym koniec.

          W latach 30 furorę zrobił Hitler. Z perspektywy czasu wiemy, że był oszołomem. Ale czy wiedzieli to współcześni, nie mając pełnego obrazu sytuacji z perspektywy historycznej? Niektórzy wiedzieli. I znów niestety - za mało ich było, by zapobiec klęsce humanizmu.
          • sclavus Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 13:07
            to ciekawe bo pierwowzór był bardzo wojowniczy...
            ... i radykalny :D
          • bookworm Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 16:12
            wawrzanka napisała:

            > bookworm napisał:
            >
            > > Tylko jak odróżnić tych "bardzo-przekonanych-do -bycia-synem-bożym" od os
            > zołomó
            > > w i schizofreników - jak dla mnie to jedni i Ci sami.
            >
            > No wiesz, jeśli ktoś twierdzi, że jest synem bożym... :) to akurat łatwo go zak
            > walifikować. Na usprawiedliwienie Jezusa trzeba przyznać, że był przynajmniej p
            > acyfistą.

            czylli świr, ale przynajmniej poczciwy.

            > Za mało było wtedy rozsądnych ludzi, którzy wiedzieli, że nie był nik
            > im więcej. Mogły powstać o nim piękne dzieła literackie i na tym koniec.

            Powstały jakies dzieła literackie (no może nie koniecznie piękne) - szkoda, że ktoś wpadł na pomysł uznania ich za dowody historyczne.

            > W latach 30 furorę zrobił Hitler. Z perspektywy czasu wiemy, że był oszołomem.

            Nie dość, że świr to jeszcze u władzy. Co zadziało? Na czym polegał jego sukces?

            > Ale czy wiedzieli to współcześni, nie mając pełnego obrazu sytuacji z perspekty
            > wy historycznej? Niektórzy wiedzieli. I znów niestety - za mało ich było, by za
            > pobiec klęsce humanizmu.

            Dlaczego nazywasz to klęską humanizmu?
            Dlaczego nie nazwiesz tego klęską chrześciajństwa - czy to nie chrześcijaństwo poniosło sromotną klęskę głoszonej przez siebie moralności?
            • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 19:18
              bookworm napisał:

              > Dlaczego nazywasz to klęską humanizmu?

              A nie jest to klęska humanizmu?

              > Dlaczego nie nazwiesz tego klęską chrześciajństwa - czy to nie chrześcijaństwo
              > poniosło sromotną klęskę głoszonej przez siebie moralności?

              Trzecia Rzesza nie była państwem wyznaniowym. To już prędzej za klęskę chrześcijaństwa należałoby uznać bitwę pod Grunwaldem. Chociaż... Jagiełlo też był chrześcijaninem ;-)
              • bookworm Re: "Jezus - dowody zbrodni" 16.05.14, 11:07
                wawrzanka napisała:

                > bookworm napisał:
                >
                > > Dlaczego nazywasz to klęską humanizmu?
                >
                > A nie jest to klęska humanizmu?

                Gdyby humanizm był rzeczywiście dominującą ideologią to rzeczywiście możnaby mówić o jego klęsce. Ok. Zgadzam się że w jakimś sensie prądy humanistyczne nie potrafiły stworzyć skutecznej opozycji dla rodzącego się nowego totalitaryzmu ale było to raczej klęską ludzkości, że zupełnie pokpiła wartości humanistyczne.

                > > Dlaczego nie nazwiesz tego klęską chrześciajństwa - czy to nie chrześcija
                > ństwo
                > > poniosło sromotną klęskę głoszonej przez siebie moralności?
                >
                > Trzecia Rzesza nie była państwem wyznaniowym.

                A czy była państwem humanistycznym? Czy humanizm był dominującą ideologią /religią III Rzeszy? Więc skąd pomysł, że to klęska humanizmu?

                Ad mojej wypowiedzi:
                Więszkość niemców III Rzeszy była wierząca. Nie tylko nie uchroniło to przed Holocaustem ale było fundamentem do stworzenia antysemickiej ideologii nazizmu.

                > To już prędzej za klęskę chrześci
                > jaństwa należałoby uznać bitwę pod Grunwaldem. Chociaż... Jagiełlo też był chrz
                > eścijaninem ;-)

                Masz rację. To również jest klęska chrześcijaństwa i religii w ogóle.
                Religii, która z jednej strony głosi przykazania miłości, dekalogi i inne bujdy, a z drugiej daje pretekst do wszczynania wojen i mordowania innowierców lub nawet "taksamowierców" ze słabszymi "plecami" w Watykanie. I morduje w imię Boga miłosiernego, który jest miłością. Czy to właśnie nie jest klęska - chociaż nie - to sukces mordować miliony i wciąż jeszcze stanowić dla kogoś autoryret moralny.
                • grgkh Re: "Jezus - dowody zbrodni" 16.05.14, 13:04
                  bookworm napisał:

                  > wawrzanka napisała:
                  >
                  > > bookworm napisał:
                  > >
                  > > > Dlaczego nazywasz to klęską humanizmu?
                  > >
                  > > A nie jest to klęska humanizmu?
                  >
                  > Gdyby humanizm był rzeczywiście dominującą ideologią to rzeczywiście możnaby mó
                  > wić o jego klęsce. Ok. Zgadzam się że w jakimś sensie prądy humanistyczne nie p
                  > otrafiły stworzyć skutecznej opozycji dla rodzącego się nowego totalitaryzmu al
                  > e było to raczej klęską ludzkości, że zupełnie pokpiła wartości humanistyczne.

                  Ale humanizm to są ogólne zasady a nie jakieś "prądy". Te zasady określają, jak mamy traktować siebie wzajemnie, a także inne istoty.

                  Humanizm nie jest ideą partyjną, organizacyjną. Takie założenia wtedy poniosłyby klęskę, gdyby udało się wykazać ich szkodliwość dla ludzi, tymczasem ich celem jest SZUKANIE reguł współistnienia, które dla wszystkich jednakowo byłyby pożyteczne.

                  Dokładnie to samo wawrzanka mogłaby powiedzieć, że klęskę poniosła zasad równego traktowania. ZASADA!!!

                  Kto twierdzi, że jest to zasada szkodliwa dla ludzi, ten jej nie rozumie.

                  Najpierw pisze jakieś bezsensowne rzeczy a potem wycofuje się ale bez przyznania się do błądzenia, bez korekty tego, co wcześniej napisała. Dla mnie jest to bełkot i dyskwalifikacja jako kogoś, kto porozumiewa się z innymi ludźmi, by szukać prawdy.

                  > > > Dlaczego nie nazwiesz tego klęską chrześciajństwa - czy to nie chrz
                  > eścija
                  > > ństwo
                  > > > poniosło sromotną klęskę głoszonej przez siebie moralności?
                  > >
                  > > Trzecia Rzesza nie była państwem wyznaniowym.
                  >
                  > A czy była państwem humanistycznym? Czy humanizm był dominującą ideologią /reli
                  > gią III Rzeszy? Więc skąd pomysł, że to klęska humanizmu?

                  Humanistyczna jest każda zasada, według której postępujemy, a która należy do zbioru zasad nazywanych tak grupowo ze względu na pewne kryteria.

                  > Ad mojej wypowiedzi:
                  > Więszkość niemców III Rzeszy była wierząca. Nie tylko nie uchroniło to przed Ho
                  > locaustem ale było fundamentem do stworzenia antysemickiej ideologii nazizmu.

                  Tak. Ponadto jest efekt, o którym się w ogóle nie mówi - ludzie niewierzący mają więcej niezależności od świata idei, którą daje im sceptycyzm. Pozostali, wierzący, ze względu na wiarę zaszczepioną w umysłach mają większą skłonność do ulegania dogmatyzmowi i bezrefleksyjnemu "urokowi" idei niż sceptycy.

                  > > To już prędzej za klęskę chrześcijaństwa należałoby
                  > > uznać bitwę pod Grunwaldem.

                  A dlaczego akurat tę bitwę? Każdy przypadek agresji ludzi wobec siebie jest przegraną możliwosci dogadania się między nimi.

                  > > Chociaż... Jagiełlo też był chrześcijaninem ;-)
                  >
                  > Masz rację. To również jest klęska chrześcijaństwa i religii w ogóle.
                  > Religii, która z jednej strony głosi przykazania miłości, dekalogi i inne bujdy
                  > , a z drugiej daje pretekst do wszczynania wojen i mordowania innowierców lub n
                  > awet "taksamowierców" ze słabszymi "plecami" w Watykanie. I morduje w imię Boga
                  > miłosiernego, który jest miłością. Czy to właśnie nie jest klęska - chociaż ni
                  > e - to sukces mordować miliony i wciąż jeszcze stanowić dla kogoś autoryret mor
                  > alny.

                  Zgadzam się z Tobą, bo klęska jest bardziej ogólna, systemowa, wynikająca z wiary.
          • grgkh Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 22:55
            wawrzanka napisała:

            > W latach 30 furorę zrobił Hitler. Z perspektywy czasu wiemy, że był oszołomem.
            > Ale czy wiedzieli to współcześni, nie mając pełnego obrazu sytuacji z perspekty
            > wy historycznej?

            Kto wiedział a kto nie wiedział?

            > Niektórzy wiedzieli.

            Zapewne przepowiadający przyszłość albo wędrowcy podróżujący wehikułami w rzece czasu.

            > I znów niestety - za mało ich było, by za
            > pobiec klęsce humanizmu.

            Co ma Hitler do humanizmu?

            Czy humanizm to jakaś "ideologia polityczna" lub sposób sprawowania rządów? Czy Ty w ogóle wiesz, co to jest humanizm? Przegrały zasady humanizmu z czymś lepszym, bo same okazały się złe w swoich założeniach lub gorsze?

            No to na czym ta klęska ma polegać?
            • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 23:38
              grgkh napisał:

              > Zapewne przepowiadający przyszłość albo wędrowcy podróżujący wehikułami w rzece
              > czasu.

              Nie zrozumiałeś. Wiedziała opozycja.

              > Czy Ty w ogóle wiesz, co to jest ...

              Humanizm? Między innymi umiejętność przedstawiania kontrargumentów w formie zachęcającej drugą stronę do dalszej rozmowy. Sposób, w jaki sformułowałeś swoje pytanie nie wzbudza we mnie chęci udzielenia tobie odpowiedzi.

              > No to na czym ta klęska ma polegać?

              Na tym, że to mój ostatni post w tym wątku.
              Ale tylko w tym ;-)
              • grgkh Re: "Jezus - dowody zbrodni" 16.05.14, 00:11
                wawrzanka napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Zapewne przepowiadający przyszłość albo wędrowcy podróżujący wehikułami w
                > rzece
                > > czasu.
                >
                > Nie zrozumiałeś. Wiedziała opozycja.

                Wcześniej wiedziała, niże ten fakt miał miejsce? Bo piszesz, że Z perspektywy czasu wiemy, że był oszołomem. Ale czy wiedzieli to współcześni,

                > > Czy Ty w ogóle wiesz, co to jest ...
                >
                > Humanizm? Między innymi

                Sprowadzasz humanizm do jakiejś swojej definicji? Czy wiesz, co to jest humanizm?

                > umiejętność przedstawiania kontrargumentów w formie zac
                > hęcającej drugą stronę do dalszej rozmowy. Sposób, w jaki sformułowałeś swoje p
                > ytanie nie wzbudza we mnie chęci udzielenia tobie odpowiedzi.

                Ja tylko pytam. Jeśli zrozumiałaś pytanie, to odpowiedz.

                > > No to na czym ta klęska ma polegać?
                >
                > Na tym, że to mój ostatni post w tym wątku.

                Polega to na tym, że kolejny raz piszesz coś bez sensu, czego teraz nie umiesz wytłumaczyć.

                > Ale tylko w tym ;-)

                Napisałaś tak:

                > I znów niestety - za mało ich było, by za
                > pobiec klęsce humanizmu.


                A ja pytam, jakiej klęsce? Na czym polega klęska humanizmu?
          • kolter_mr Re: "Jezus - dowody zbrodni" 17.05.14, 20:40
            wawrzanka napisała:

            > No wiesz, jeśli ktoś twierdzi, że jest synem bożym... :) to akurat łatwo go zakwalifikować

            Sporo ludzi nazywano synami boga w biblii np Adam.Cały naród Izraelski był tak nazwany kiedy Jahwe ich od faraona ratował .Każdy kto w Jezusa uwierzył też był dzieckiem boga.
      • kolter_mr Re: "Jezus - dowody zbrodni" 17.05.14, 20:29
        wawrzanka napisała:

        > Mówi się, że jeśli ktoś naprawdę bardzo czegoś chce to w końcu to osiągnie.
        > Jezus był tak mocno przekonany, że jest synem bożym, że aż w końcu nim został:)

        No jeszcze pozostaje kwestia czy On tak o swojej misji myślał ,czy ktos mu to w usta włożył
      • edico Re: "Jezus - dowody zbrodni" 23.05.14, 19:11
        Gdyby nie Szaweł z Tarsu, który dostrzegł w raczkującej idei możliwość zaprzęgnięcia jej w walkę z Rzymem, nie wiele by z tego zostało. Tym bardziej, że tworzone później biskupstwa prowadziły ze sobą walkę na śmierć i życie o formy kultu wyznawania nowego Boga do tego stopnia, że Konstantym wielki musiał rozstrzygać te spory nie tylko swymi decyzjami, ale także i pieniędzmi. Szaweł z Tarsu stworzył ideologiczne podwaliny funkcjonowania chrześcijaństwa, natomiast Konstantym Wielki stał się twórcą katolicyzmu zmuszając podporządkowanych sobie biskupów do uzgodnienia i ujednolicenia zasad. Dokonał tego na zwołanym przez siebie pierwszym Soborze Nicejskim w Bitynii (około 80 km od Konstantynopola) dopiero w 20 maja 325 r. W soborze uczestniczyło od 250 do 300 biskupów, a podawana liczba 318 jest symboliczną i raczej nawiązuje do 318 sług Abrahama, z którymi ten pokonał wrogów (Rdz 14,14). Na uwagę zasługuje fakt, że w soborze na istniejących 1800 biskupów, udział wzięło zaledwie tak stosunkowo niewielka liczba, co zadaje kłam twierdzeniu o powszechności tego soboru. Tym bardziej, że pozostali nie uznali dyktatu w wielu wypadkach przekupionych przez Konstantyna biskupów, co zapoczątkowało pierwszy rozłam w chrześcijaństwie. Na podkreślenie zasługuje fakt, że spośród pięciu prężnych ośrodków chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie, nigdzie nie wymienia się - poza wątpliwymi źródłami katolickimi - Rzymu. Tezę wydaje się potwierdzać fakt często przytaczanych "Listów do Rzymian" pisanych przez Pawła z rzymskiego więzienia. Gdyby Piotr był pierwszym domniemanym papieżem, Paweł pisał by przede wszystkim listy do niego, jako głowy Kościoła, a nie do Rzymian. To wszystko wydaje się wyraźnie i jasno naświetlać późniejsze przyczyny zwalczania Kościoła Wschodniego i w nieco innym świetle stawia Kościół Mahometa. Czy tak jest rzeczywiście - nie wiem, ale nawet pobieżna analiza wydarzeń tego okresu wydaje się wskazywać na takie źródła rzymskiego katolicyzmu.
        Zatem wynika z tego jedyny wniosek, że nikt nic z tego nie osiągnął poza biskupami zaangażowanym w fałszerstwo donacji Konstantyna na rzecz tworzonego przez nich Kościoła rzymsko-katolickiego. No, może jeszcze Szaweł (Paweł), którego praca nad organizacją chrześcijaństwa rzeczywiście doprowadziła do upadku Rzymu i niespotykanej w dawnym Cesarstwie Rzymskim ciemnoty i zacofania.
    • wawrzanka Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 10:35
      grgkh napisał:

      > kogo możemy uważać za winnego?

      Samego Jezusa. Musiał dać się zabić - i to koniecznie przez Żydów - żeby "wypełniło się pismo". Ci Żydzi to zawsze mieli pod górkę...
      • pocoo Re: "Jezus - dowody zbrodni" 15.05.14, 18:50
        wawrzanka napisała:

        > Samego Jezusa. Musiał dać się zabić - i to koniecznie przez Żydów - żeby "wypeł
        > niło się pismo". Ci Żydzi to zawsze mieli pod górkę...

        A to dlatego,że Izraelici są narodem wybranym przez najwyższego boga.
    • antyk-acap Re: "Jezus - dowody zbrodni" 16.05.14, 13:31
      Obejrzałem całe i jest to zgodne w 100% z moimi poglądami. Jezus nie istniał.
    • bezpocztyonline Re: "Jezus - dowody zbrodni" 17.05.14, 18:59
      grgkh napisał:

      > Do obejrzenia.

      44:54 - 45:03
      "W tysiąc trzysta trzynastym roku prześladowania osłabły. Cesarz Konstantyn zreorganizował i zalegalizował chrześcijaństwo"

      Że lektorowi w ogóle taka bzdura przeszła przez gardło?
      • kolter_mr Re: "Jezus - dowody zbrodni" 17.05.14, 20:45
        bezpocztyonline napisała:

        > grgkh napisał:
        >
        > > Do obejrzenia.
        >
        > 44:54 - 45:03
        > "W tysiąc trzysta trzynastym roku prześladowania osłabły. Cesarz Konstan
        > tyn zreorganizował i zalegalizował chrześcijaństwo"
        >
        > Że lektorowi w ogóle taka bzdura przeszła przez gardło?

        Jedno jednak jest pewne ;wtedy w okolicach 313 roku nikt nie prześladował tzw chrześcijan. Dopiero po kliku latach Licyniusz na jakiś czas powrócił do represyjnych rządów w stosunku do chrześcijan
        • wolfbreslau Re: "Jezus - dowody zbrodni" 19.05.14, 11:03
          Pilat– Utrzymujesz zatem, że nie nawoływałeś do zburzenia świątyni… czy jej podpalenia, czy też zniszczenia w jakiś inny sposób?
          Jezus– Nikogo, hegemonie, nie nawoływałem do czegoś takiego, powtarzam. Czy wyglądam na człowieka niespełna rozumu?
          Pilat – O, nie, nie wyglądasz na człowieka niespełna rozumu – cicho odpowiedział procurator z jakimś strasznym uśmiechem.

          itd etc
          • karbat Re: "Jezus - dowody zbrodni" 25.05.14, 09:08
            Jezus to byl przestepca, wobec panujacego, obowiazujacego wowczas prawa.

            1. frontalnie atakuje swiatynie w Jerozolimie ,-
            Jezus podwaza obowiazujace pryncypia i obyczaje w wierze, Kajfaszowi psuje biznes .

            2. oglasza sie , krolem Zydow ,-
            Jezus wkracza wkracza w kompetencje rzymskiego okupanta, wiedzial co za to grozi

            3. Jezus oglaszajac sie Mesjaszem staje sie on zarzewiem, przczyna przyszlych
            zamieszek, rozlewu krwi.
            Kajfasz, Piłat, kazdy rozsadny wladca, wie, ze trzeba poswiecic jednego,
            by ochronic wielu. Rola wladcow, elit, - pilnowanie porzadku, nadzor nad
            obowiazujacymi prawami, zapobieganie ew. tragedii .

            Jezus jest sobie sam winny .


            Jezus zadziera z dwoma wplywowymi przeciwnikami na raz ... odlot od rzeczywistosci ...?
            Gdyby sobie biegal jako Mesjasz po Galileii, miano by go za lokalnego, wiejskiego
            maniaka i zostawiono by go w spokoju .

            Robienie malutkim, biedakom i prostakom zamieszania w glowach ... w stolicy ...
            zle ocenil ryzyko swojego postepowania.
            Gdy jest za pozno, zdaje sobie sprawe z tego co robil, modli sie, placze i poci sie,
            az mu krew kapie, splywa po twarzy .



            • pocoo Re: "Jezus - dowody zbrodni" 25.05.14, 09:25
              karbat napisał:


              > Gdyby sobie biegal jako Mesjasz po Galileii, miano by go za lokalnego, wiejskiego
              > maniaka i zostawiono by go w spokoju .
              >
              Oczywiście.Jak podają historycy,zadnemu "głosicielowi prawdy"i"zakładaczowi" religii(w czasach Jezusa byo ich wielu) nie spadł włos z głowy.

              > Robienie malutkim, biedakom i prostakom zamieszania w glowach ... w stolicy ...
              > zle ocenil ryzyko swojego postepowania.

              Tak samo jak jego stryj,który synem boga nie był.Był wichrzycielem ,ale z prawego łoża i prawdopodobnie też go Rzymianie ukrzyżowali.

              > Gdy jest za pozno, zdaje sobie sprawe z tego co robil, modli sie, placze i poci
              > sie,
              > az mu krew kapie, splywa po twarzy .
              >
              A na krzyżu zawiedziony i rozgoryczony woła głosem wielkim;
              Boże mój ,boże mój ,czemuś mnie opuścił"?
              A potem inny cwaniak "Copperfield" ,robi sobie "stygmaty" i udaje Jezusa zmartwychwstałego,którego Rzymianie kompletnie olewają.
              A to ci historia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka