Dodaj do ulubionych

Pożegnanie [']

03.04.05, 11:41
Pożegnanie

Dokonało się...
Odszedłeś tak święty jak żyłeś
A świat wpatrzony w Ciebie zamarł oniemiały
W pół słowa się urwały wszystkie wielkie sprawy
Karabiny odpadły od skrwawionych rąk
Nieufni – że tak można, że gwiazdy też gasną
Spragnieni Twego szeptu, Twoich cichych słów
W tej jednej chwili – Bracia, sześć miliardów sierot
W tej jednej chwili – Ludzie
Dokonał się Cud...

W tym wieku twardej pięści i złotego cielca
W twarz tyranom rzuciłeś zapomnianą miłość
Gdzie padały pomniki pychy, nienawiści
Ty pokorą kreśliłeś całkiem inny świat
Przeciw państwom z plakatu, pogodnym atletom
Pokazałeś majestat niedoskonałości
Drżącą świętość cierpienia. Zgiętym krzyżem pleców
Podparłeś staczający się z łoskotem świat

Pośród krzyku proroków XX wieku
Był Twój cichy rózaniec, Twój nadziejny wzrok
Karmiła nas ta pewność, że znajdziemy Ciebie
Poza zgiełkiem i szumem rozpędzonych miast
Byłeś naszą spowiedzią i naszą otuchą
Naszą wiarą w Człowieka, naszą wiarą w Cud
Zapominaliśmy ciągle wszystkie Twoje słowa
Aby spijać je znowu – kiedy przyszedł ból

Ty zaś dziedzicu świętych – jak oni samotny
Widziałeś jak depczemy ziarno Twoich słów
Rozmodleni przez chwilę – potem znowu obcy
Plecami przyjmujemy najważniejszą z Prawd
A Ty gasnącym wzrokiem z piotrowej stolicy
Patrzyłeś jak przechodzi obok Ciebie świat
Jak słucha lecz nie słyszy, jak patrząc nie widzi
I prosiłeś co wieczór – niech się stanie Cud

Pan wysłuchał modlitwy, dopełniłeś dzieła
Zjednoczyłeś w miłości zapłakany świat
Zbudowałeś imperium nie znające granic
Demokrację miłości, rządy ludzkich serc
Zostawiłeś nas – ale nie jesteśmy sami
Nauczyłeś nas Siebie
Nie lękamy się...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka