alex.schmid
04.04.05, 05:21
Karolowi Wojtyle z pewnoscią nie spodobałby się ten przydomek, był zbyt skromny,
aby móc o sobie tak mysleć. Ale własnie na tym polegała jego wielkosć. Zawsze był
tym samym dobrym, prostym a jednoczesnie nieskończenie mądrym człowiekiem.
Człowiekiem, który kochał wszystkich ludzi, bez względu na ich rasę, narodowosć i
wyznanie. Człowiekiem, który większosć swojego życia poswięcił innym.
I mimo jego wielkiej skromnosci, a może własnie dzięki niej był największym
człowiekiem naszych czasów. Niektórzy podważają te opinie, ale jaki inny człowiek
miał większy wpływ na losy swiata w ostatnich kilkudziesięciu latach? Odpowiem
wam jednym słowem – żaden. Bo niby kto? Może przywódcy najpotężniejszych
mocarstw, np USA? Tylko kim by oni byli gdyby nie stały za nimi potężne armie
których należało się bać, pieniądze które można było od nich dostać. Papież mógł
jedynie poprzez wypowiadane słowa obdarować nas swoją dobrocią i mądroscią. Nikt
nie musiał się go bać nikt nie musiał zabiegać o jego względy dla jakichkolwiek
korzysci. Ale szanowali go wszyscy, zwylki ludzie jak i przywódcy tych mniejszych i tych
potężnych państw. Demokraci, dyktatorzy i tyrani szanowali go i z uwagą słuchali jego
słów. Dobrowolnie klękali przed nim ci którzy nie pochylili by nawet czoła przed nikim
innym. Szanują go wyznawcy wszystkich religii swiata.
Wiem, że wielu ludzi nie zgadza się z wieloma głoszonymi przez Niego poglądami.
Miał krytyczny stosunek do homoseksualizmu, aborcji, kary smierci, antykoncepcji i
wielu wielu innych zjawisk w przypadku których wielu ludzi było innego zdania. Ale nie
zapominajmy, ze był On głową Koscioła Katolickiego, którego prawa i wartosci
musiał przestrzegać i z pewnoscią w nie wierzył. Lecz mimo to był człowiekiem jak na
swój wiek niezwykle nowoczesnym, jak mało kto znajdywał wspólny język z młodym
pokoleniem. Z pewnoscią był znacznie bardziej nowoczesny i liberalny niż wielu z
waszych dziadków a nawet rodziców znacznie młodszych od niego. Ten kto twierdzi
inaczej i Go potępia pewnie nigdy w życiu nie słyszał jak Jan Paweł II przemawiał do
młodzieży.
Ja też nie zawsze zgadzałem się z Jego poglądami, wygłaszanymi przez Niego
opiniami. Jednak w nie znajduję w dzisiejszych czasach drugiego człowieka, którego
mógłbym dażyć równie wielkim szacunkiem, i o którym mógłbym powiedzieć, że jest
dla mnie autorytetem...
Mieszkam obecnie w USA wiem że w polskich mediach w ostatnich dniach poswięca
sie najwięcej miejsca, ale powiem wam że tu w USA wcale nie jest inaczej. Niemal
cały czas antenowy w stacjach informacyjnych poswięca się Jemu. W CNN, NBC, ABC,
CBS dzis już nie mówi się Jan Paweł II, tylko Jan Paweł Wielki a Amerykanom bardzo
rzadko zdarza się docenić kogos kto nie był Amerykaninem.
Niestety tego wielkirgo człowieka nie ma już wsród nas, ale na zawsze pozostanie
miedzy nami w głoszonych przez Niego naukach, ideach i poglądach, które przez
wiele lat będą miały wielki wpływ na dzieje ludzkosci. Byc może dzięki nim, era Jana
Pawła II zwanego Wielkim dopiero nadejdzie...