Gość: eferi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.04.05, 23:10
minely juz jakies dwa tygodnie, a moze wiecej... nie wiem, nie licze...
On byl (wlasciwie wciaz jest) Papieżem mojego zycia tak, jak dla wielu
mlodych ludzi. wybrano Go zanim sie urodzilam, a odszedl juz w momencie kiedy
jestem w pelni swiadoma calej sytuacji. nie znam innego Papieża, wiec wydaje
mi sie, że Benedykt XVI wyglada w sztach papieskich zupelnie inaczej... tak
jakby sie tylko przebral za Papieża. Tesknie... bo z pelna swiadomoscia
widzialam jak odchodzi, widzialam jego cierpienie i staralam sie zrozumiec
przeslanie. tesknie...
na wiele rzeczy nie mam ochoty, tesknie...
dlatego po prostu postanowilam sie tym z kims podzielic, bo wiem, ze czujecie
tak samo...
TĘSKNIĘ... .