taliskerr 05.10.06, 16:41 tyś tu sam, dlatego chcę dotrzymać CI towarzystwa! Serdecznie Cię pozdrawiam, Anioł Slązak Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a000000 Re: Arycykrze, 05.10.06, 20:31 o przepraszam, wcale nie sam. Ja tu zagladam codziennie. I czekam na WŁASNE SŁOWO Arcykra. Bo artykuły przez niego linkowane dyskusji nie podlegają - można jedynie przyjąć do wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Arycykrze, 06.10.06, 09:52 I o przyjmowanie do wiadomości mi chodzi. A o czym miałbym dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arycykrze, 06.10.06, 10:03 Jak to o czym? O ŻYCIU!!! dobrym, złym, niemoralnym, moralnym, co robić, aby w naszej rzeczywistości Jesusa spotkać, co robić aby w Drodze nie zbłądzić..... Arcyś, tematów jest wiele. Gdy zaprosisz do siebie gości to też milczysz i dajesz do czytania cudze teksty? Tylko nie mów, że nie zapraszasz gości bo się załamię. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Arycykrze, 06.10.06, 10:11 a000000 napisała: > Jak to o czym? O ŻYCIU!!! O swoim życiu jestem gotów dyskutować, ale emailowo. > Gdy zaprosisz do siebie gości to też milczysz i > dajesz do czytania cudze teksty? Ano (większość czasu) milczę. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arycykrze, 06.10.06, 10:19 ogólnie o życiu. O ważnych sprawach prywatnych nikt nie powinien publicznie dyskutować. Chyba, że są to sprawy typu: przypaliłam mięso, teraz wychodzę, lepię pierogi - takie sprawy uczłowieczające wirtualne byty. Linkując codziennie jedynie teksty gazetowe nie ożywisz forum. Ludzie chcą rozmawiać, a nie być pouczanymi. Chcą się dzielić własnymi przemyśleniami - nie rozprawiać o filozofii teologicznej. Talisker jak zwykle, wpada jak po ogień. I znika. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Arycykrze, 06.10.06, 11:10 Oczekuję, że dyskusja rozwinie się na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15379&w=49874460 Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Arycykrze, 06.10.06, 15:39 tak się składa, że na ten temat już jest wątek u Oka. Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Arycykrze, 07.10.06, 21:40 Nie ma żadnej otchłani. Skad u was wierzacych biorą się przekonania o jakiś otchłaniach? Toż to zbiorowe szaleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Otchłań jest, 07.10.06, 22:49 najbardziej przeraża mnie odchłań głupoty. Zaraz potem otchłań ignorancji. Potem jeszcze kilka innych. Potem też za - i nadęcia. Gdzieś w tym miejscu umiejscawiam otchłań mierzenia wszystkiego swoją miarą. Limbusów Ci wiele... T. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Otchłań jest, 07.10.06, 23:00 taliskerr napisał: > najbardziej przeraża mnie odchłań głupoty. > Zaraz potem otchłań ignorancji. > Potem jeszcze kilka innych. > Potem też za - i nadęcia. > Gdzieś w tym miejscu umiejscawiam otchłań mierzenia wszystkiego swoją miarą. > Limbusów Ci wiele... oj, bardzo wiele. Ogień wziąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Re: Ej Azerka czuwa, 07.10.06, 23:08 ogień może być dobry i zły, a ignorancja tylko zła, poczciwa i głupia. Pozdrowienia dla pięknej katedry))) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ej Azerka czuwa, 07.10.06, 23:14 To jest katedra mojego dzieciństwa. Życie dorosłe spędzam 265 km dalej, na północ. Czuwam, bom w domu sama, mąż wyjechany, w TV leci "Czarodziejski flet" Mozarta, kuraczaki kruszeją w zimnym miejscu, sprzątać mi się nie chce.....no tak. A powidła w piekarniku zapomniane. Idę włączyć ogień.... Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr A ja oglądałem film z Kidmannką 07.10.06, 23:18 suuuuper! Kiedy babka strzelała do dzida to aż podskoczyłem! Może tak to Forum - że tak z innej beczki - Arcysia ożywić!? Chętnie bym czasem zajrzał i coś poczytł. Przyznaję, że napastliwość i koła kumplowskie Oczkowego mnie trochę razi. Ci różni dyżurni... Taki to okopane... aż zaprasza do okopania się samemu. Ale co z tym kurczakiem - dobrze, jeśli skruszeje? t. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: A ja oglądałem film z Kidmannką 07.10.06, 23:25 gdy skruszeje to go poćwiartuję i zadołuję w zamrażarce - na ciężkie czasy. Kruszeje dlatego, że był dziś rano jeszcze żywy. To jest taki wsiowy kurczak. Mam ich sztuk dwa - razem ważą 4,4 kg - prawda że byki??? - pół uduszę w masełku z cebulką w garnku jutro, a reszta w lody. Fakt, u Oka zbyt wiele agresji. Ale nie jest tak źle. Chcesz poczytać obrzydliwości to wejdź na jajcowe forum. Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Jajcowe forum jest po prostu głupie 07.10.06, 23:35 nie lubie obnoszenia się z głupotą. Każdy głupi, ale żeby zaraz przez to poprawiać sobie humor... Dużo prymitywizmu szkodzi na cerę))) Pozdrowienia, Taliskerr Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Otchłań jest, 08.10.06, 02:48 „Gdyby wyłącznie Duch Święty miał wpływ na wybór papieża, wielu by nim nie zostawało” (Kardynał Joseph Ratzinger, obecny papież Benedykt XVI) Ten sam Duch Święty, który wyraźnie nie radził sobie w wyborze nastepców Chrystusa, dyktował Święte Księgi. Mozna mieć duże wątpliwości co do treści owych Ksiag a tym samym do otchłani. www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/historia/papiestwo/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Duch Swięty nic nie dyktował, 08.10.06, 09:07 w dyktowanie wierzy (jeszcze) np. większość muzłumanów. Ale to są dość proste rzeczy a Ty pakujesz je do armaty dyskutanckiej, dlatego trudno z tym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Duch Swięty nic nie dyktował, 08.10.06, 11:50 Użyłem niewłaściwego słowa. Biblia pisana była nie pod dyktando a pod natchnieniem Ducha Świętego. Teraz dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Re: Duch Swięty nic nie dyktował, 08.10.06, 12:07 Napisałeś tak: „Gdyby wyłącznie Duch Święty miał wpływ na wybór papieża, wielu by nim nie zostawało” (Kardynał Joseph Ratzinger, obecny papież Benedykt XVI) Ten sam Duch Święty, który wyraźnie nie radził sobie w wyborze nastepców Chrystusa, dyktował Święte Księgi. Mozna mieć duże wątpliwości co do treści owych Ksiag a tym samym do otchłani. - Arcy napisał dobrze - otchłani (limbus) nie ma w Biblii - Jak rozumiesz, że Duch św. sobie nie radził? Jak miało by to wyglądać, gdyby sobie miał radzić? Czy w Starym Testamencie Bóg radzi sobie z Zydami? Sprawa skomplikowana, bo dotyczy bosko-ludzkiej natury Kościoła, interpretacji istotnej tekstów (Urząd Nauczycielski u katolików) a Ty dość prosto argumentujesz. Tak to widzę. Serdecznie, t. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Otchłań jest, 08.10.06, 09:20 Wedle mojej wiedzy w Biblii nie ma nic o otchłani dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
taliskerr Oczywiście 08.10.06, 09:39 limbus jes koncepcja teologiczna. A Bibli nie ma też wielu innych rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 a co to... 17.02.07, 15:02 czyżby linkowane teksty były prawdą objawiona skoro z nie podlegają dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik ekhm... 10.02.07, 09:22 atrakcyjność oferty przeciwników bogobojności leży w gościnnym traktowaniu chętnych do uczty forum bez bluźnierstw jawi się jako muzeum eksponaty, nawet gdyby były ciekawe, tkwią za pancerną szybą można by pomyśleć, że niebo wionie nudą wiem, wiem, tak myśleć nie wolno :0) dlatego wielka rola kościoła i religii może być bezpardonowo wykpiwana przez bezwłose monstra oczywiscie poza murami muzeum pozdrawiam powściągliwie OLDBEZBILETU :0) Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 on nie jest sam 17.02.07, 15:01 parę osób dotrzymuje mu towarzystwa choć mało kto tu pisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: on nie jest sam 18.02.07, 17:02 domyśliłem się :0) taka, blogo-podobna formuła, nie jest nowym wynalazkiem jednak jakiś czas temu, tak ze trzy lata wstecz, doceniałem możliwość wymiany poglądów z ciekawym rozmówcą coś się zmieniło, a szkoda pozdrawiam pogodnie OLD :0) Odpowiedz Link Zgłoś