z2006
14.12.06, 16:20
"„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię... i znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 28–29). Jezus przyszedł „ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, uciśnionych odsyłać wolnych” (Łk 4, 18). Zaprasza do siebie wszystkich ludzi, a szczególnie tych, którzy cierpią fizycznie i duchowo i są utrapieni przez trudności życia. On ich pocieszy, wzmocni ich siły, udzieli im pociechy i odpoczynku.
Dzisiaj ludzie, porwani gorączką działania, wydają się jakby niezdolni zatrzymać się, a jednak ich duch ogromnie potrzebuje orzeźwiającego wytchnienia. Nie chodzi tutaj o odpoczynek, który rozleniwia, lecz o odpoczynek w samotności, milczeniu i modlitwie, są to bowiem nieodzowne warunki, aby odnaleźć siebie samych i spotkać się z Bogiem. Jezus zaprasza i powołuje do tego odpoczynku, sam na sam w ścisłej zażyłości z Nim: „Pójdźcie osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco” (Mk 6, 31). Bez tych chwil wytchnienia daremnie by człowiek usiłował żyć najprostszym, elementarnym życiem wewnętrznym. Wszelka działalność, chociaż doniosła i nagląca, powinna utrzymywać się w pewnych granicach i zostawić wystarczający czas dla najwyższej działalności — modlitwy. Te chwile są święte i nie mogą być obrócone na nic innego, aby nie narazić się na ryzyko zmarnowania własnego życia duchowego. Tutaj mają zastosowanie wielkie słowa Jezusa: „Starajcie się raczej o królestwo Boże” (Łk 12, 31). Królestwo Boże jest już, pod pewnym względem, w sercu chrześcijanina, który stał się mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Lecz tego królestwa nie można odkryć bez chwil ucieczki od wszystkiego i od wszystkich, by skupić się w milczeniu i samotności, na poufnej modlitwie i osobistej rozmowie z Bogiem."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 79