25.06.07, 10:28
Wklejam z mojego archiwum gdyż wątek gdzieś zginął ... .

• Spowiedź
jakasiek 11.12.05, 23:44 + odpowiedz


Mam pytanie nie tylko do Władka. Interesują mnie odczucia osób które
spowiadają się (spowiadały) w konfesjonale. Czy nie macie poczucia
upokorzenia i niesmaku klęcząc przed obcym mężczyzną i szepcząc mu do ucha na
temat swoich niezbyt chwalebnych poczynań?
Czy odchodząc od takiej spowiedzi macie poczucie ulgi, oczyszczenia?
Proszę o poważne odpowiedzi, myślę że to ważne i niełatwe pytanie.
Kasia



• Re: Spowiedź
wladi3 12.12.05, 13:05 + odpowiedz


Droga Kasiu !
Trudny Temat wywołałaś ! Takie jak Twoje zdania - wynikają z różnych
przyczyn !
Pierwsza - Spowiednik i jego podejście do "sprawy" (zachowanie) .
Druga - moja własna trudność z Otwarciem się na wyjawienie "Komuś" moich
złych
poczynań .
Trzecia - działanie złego ducha - jeżeli Wierzymy w Boga - musimy Wierzyć w
Złego ducha - przeciwnika naszego Zbawienia ! Myślisz że mi kiedyś - nie
podsuwał ktoś takich myśli jak Tobie ? Po co to robisz ? To Człowiek ! To
Twoja
Sprawa ! Niech się Księża zajmą własnymi grzechami ! To Wstydliwe ! Itp.
Należąc do Odnowy w Duchu Św. dopiero tak naprawdę nauczyłem się nie zwracać
na
te wszystkie ALE uwagi .
Bóg nie przebaczy Tobie tylko jednego Grzechu !
Czekasz z niecierpliwością co głupiego palnę ?
To Ci powiem na ucho ! Nie Przebaczy Tobie tylko Tego Grzechu , Którego MU
nie
wyznasz !
Prawda jest Taka !
Bóg Wie że jesteśmy słabi , że Upadamy !
Zasada Spowiedzi To Wypowiedzieć swoją Winę przed Bogiem i żałować za tą
winę !
Następnie Zrzucić swoją Winę na Jezusa Chrystusa ! To ON Wziął na Siebie
nasze
Winy i Dżwigał i Dżwiga poza czasem nasze słabości ! To W Nim Jest Nasze
Usprawiedliwienie i Oczyszczenie !
Dlaczego zatem mówimy o tym księdzu ?
Nie mówisz swoich Win księdzu , lecz słudze Jezusa Chrystusa ! Więcej tam w
konfesjonale siedzi w czasie Twojej Spowiedzi Jezus Chrystus !
Ksiądz który zaprzecza Miłości Boga i w czasie spowiedzi tak jakby nie wciela
się w Miłosiernego Jezusa Chrystusa , ale Rani swoimi Uwagami Człowieka -
Odpowie przed Bogiem ! Lecz Ciebie to nie powinno zrażac ! Musisz Uwierzyć w
To
że Wyznajesz swoje Winy Miłosiernemu Bogu - Jezusowi Chrystusowi - Który
Umarł
i Ukochał Grzeszników !!!
Spyta się Ktoś jednak - dlaczego nie zrzucić tych win we własnym domu - przed
Jezusem , lub Bogiem Ojcem bezpośrednio -w Duchu i Prawdzie ? Tak trzeba
zrobić
ale to za mało ! Spowiedż w konfesjonale - jest jakby Wizualizacją Jezusa i
Jego Wysłuchania naszych Win i ich Przebaczenia !
Nasza psychika Tego Potrzebuje !
Nie zrażaj się osobą księdza -człowieka , nie lubisz jednego księdza - idż do
innego ! Lecz zacznij Wierzyć że stajesz przed Samym Bogiem i On Tobie
Przebacza ! Odejdziesz od spowiedzi jak na skrzydłach !
Podobny błąd popełniają Osoby , Które nie chodzą do kościoła na Msze Św.- bo
zraził ich Ksiądz !
Ksiądz to też bładzący Człowiek ! Ja chodzę do Kościoła dla Siebie - nie dla
Księdza ! Chodzę dla Boga ! Dla Jezusa Chrystusa ! Aby się Umocnić Jego
Łaską -
Energią Miłości , Która Promieniuje z Najświętszego Sakramentu !
Przez lata czyniłem to przez Wiarę ! Teraz świadczę o tym Co Czuję ! Jezus w
Najświętszym Sakramencie Jest Obecny Swoją Energią ! Nie widzę Go jeszcze -
jak
widziało GO wielu świętych , ale Czuję Jego Energię ! Jego MOC ! Doskonalę
się
i Chcę GO kiedyś Zobaczyć - nie tylko we śnie - wizji ! ON ŻYJE I JEST Z
NAMI !!!
Kocham Cię Ojcze w Twoim Synu Jezusie Chrystusie i w Duchu Świętym ! Twój Syn
Władek !
Obserwuj wątek
    • nephilim79 Re: Spowiedż 24.10.07, 14:25
      a owszem, jako małe dziecko czułem cokolwiek dyskomfort mówiąc osobiste rzeczy
      niezbyt przyjemnym typom.

      ja dorosłem to doszedłem do dodatkowego wniosku, że ludzie muszą się tłumaczyć z
      rzeczy, które mają pełne prawo robić, ale religia wmawia im wieczne poczucie
      winy. odrażające.
      • yazonisyn Re: Spowiedż 08.11.07, 13:59
        nephilim79 napisał:

        > a owszem, jako małe dziecko czułem cokolwiek dyskomfort mówiąc
        osobiste rzeczy
        > niezbyt przyjemnym typom.
        >
        > ja dorosłem to doszedłem do dodatkowego wniosku, że ludzie muszą
        się tłumaczyć
        > z
        > rzeczy, które mają pełne prawo robić, ale religia wmawia im
        wieczne poczucie
        > winy. odrażające.


        ja dodam tylko jedno niewierzący płacą grube pieniądze za to żeby
        wygadać się przed kimś ze swoich złych spraw - wizyty u psychologa.
        Katolicy idą do Księdza a Ci którzy naprawdę wierzą idą powierzyś
        swoje problemy Bogu w konfesjonale.
        • nephilim79 Re: Spowiedż 09.11.07, 10:53
          yazonisyn napisał:


          > ja dodam tylko jedno niewierzący płacą grube pieniądze za to żeby
          > wygadać się przed kimś ze swoich złych spraw - wizyty u psychologa.
          > Katolicy idą do Księdza a Ci którzy naprawdę wierzą idą powierzyś
          > swoje problemy Bogu w konfesjonale.

          ta wypowiedź mogłaby też brzmieć tak...

          niewierzący jak im się zepsuje samochód dzwonią po mechanika samochodowego.
          Katolicy idą powierzyć swój problem bogu w konfesjonale.


          • wladi3 Re: Spowiedż 09.11.07, 12:27
            Mogła by tak brzmieć , z jednym wyjątkiem , który odróżnia Boga
            Prawdziwego od boga wymyślonego przez umysł człowieka . Bóg
            Prawdziwy Istnieje , czy ktoś w Niego wierzy , czy też nie . Życzę
            Tobie Michale abyś znalazł spokój . Pozdrawiam Cię . Władek .

            Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
            Jestem cząstką Boga !

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
            • nephilim79 Re: Spowiedż 09.11.07, 12:52
              ja jestem bardzo spokojny więc dlaczego mi tego życzysz?

              i jak odróżnić boga żywego od martwego?
              • wladi3 Re: Spowiedż 12.11.07, 10:10
                Chodziło mi o spokój Duszy , a właściwie mówiąc dokładnie o
                znalezienie tego czego szukasz , czyli Boga Prawdziwego . Jak GO
                odróżnić ? Dla mnie to jest proste , gdyż Wierzę że ON Istnieje ,
                rozmawiam z NIM jak z najlepszym Ojcem i o cokolwiek go Proszę -
                Otrzymuję . Jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi , które błądzą , lecz
                GO szukają i gdy już znajdą podążają za Jego Synem Jezusem
                Chrystusem . Jak iść do Boga ? Pokazał nam Jezus , nasz Bóg i Brat -
                ON stał się dla nas Drogą . W NIM JEST ŻYCIE I PRAWDA I MIŁOŚĆ .
                Pozdrawiam. Władek .

                Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                Jestem cząstką Boga !

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                • nephilim79 Re: Spowiedż 12.11.07, 14:05
                  wladi3 napisał:

                  > Chodziło mi o spokój Duszy , a właściwie mówiąc dokładnie o
                  > znalezienie tego czego szukasz , czyli Boga Prawdziwego .

                  no ale ile razy mam powtarzać, że go nie szukam?
                  naprawdę nie wszyscy by być szczęśliwi potrzebują boga.
                  • wladi3 Re: Spowiedż 12.11.07, 14:44
                    Na tym polega problem , że ja Wiem , że Człowiek to Ciało i Dusza .
                    Skąd to wiem ? Najpierw z Wiary a póżniej przez poznanie i
                    świadectwa innych którzy tak jak i ja doświadczyli "wychodzenia
                    Duszy z Ciała ".Takie opisy są w wielu książkach , oraz w internecie
                    na wielu forach . Takich i innych pozazmysłowych przeżyć doznało
                    setki a może tysiące osób. Pozdrawiam . Władek .

                    Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                    Jestem cząstką Boga !

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                    • vega7 Re: Spowiedż 09.12.07, 19:14
                      Witaj Wladi,
                      zastanawiam sie jakiego księdza najlepiej wybrać na spowiednika, czy
                      przypadkowego, czy lepiej zakonnika. Jak to zrobić, żeby spowiedź była naprawdę
                      dobra, żeby mieć poczucie że była naprawdę uczciwa, bo jednak nie do końca
                      pamiętamy nawet z czego powinniśmy się spowiadać, co jest ważne co mniej ważne,
                      co można pominąć poza grzechami ciężkimi. Nie zawsze zdaję sobie sprawę z tego
                      co tak naprawdę jest grzechem ( mam na myśli grzechy lekkie)a co nie do końca.
                      Zawsze czuję jakiś niedosyt, jakieś niespełnienie, nieoczyszczenie. Nie zawsze
                      też ksiądz zachowuje się ponad to wszystko, zamiast pomóc, powoduje zamęt.Wielu
                      ludzi to zniechęca do spowiedzi. Natomiast sama spowiedź powinna być wielkim
                      oczyszczeniem i powodować pracę nad sobą żeby do tych grzechów nie wracać, bo
                      jaki jest sens spowiadac sie za kazdym razem z tych samych grzechow. Co o tym
                      wszystkim myslisz?

                      pozdrawiam
                      • wladi3 Re: Spowiedż 10.12.07, 10:19
                        Zaufaj Bogu . Proś Ducha Świętego o to wszystko . Co do naszej
                        niedoskonałości i pamięci Ufaj w Miłosierdzie Boga - Najlepszego ,
                        Kochającego i Przebaczającego Ojca . Jezus już nas Zbawił . Nasze
                        ułomności zakrywa Jego Ofiara - wyraz Ogromnej Miłości do nas
                        zagubionych dzieci Ojca . Najważniejsze to Ufać zawsze w każdej
                        chwili w Miłość Jezusa - Boga do nas . Po spowiedzi nie powinnaś się
                        już obciażać . Całą naszą niedoskonałość , brak należytej uwagi ,
                        skupienia , brak pamięci i inne uwagi pod swoim adresem , lub
                        spowiednika - złóż pod stopy Jezusa i Uwierz że ON wszystko co
                        zapomniałaś i całą Twoją słabość - ułomność zna i Przebacza . Owszem
                        jeżeli zapomniałaś jakiegoś grzechu - wyznaj go przy następnej
                        spowiedzi , lecz nie daj się ciągle oskarżać swoim myślom
                        powodującym zamęt i brak wiary w "wynik" spowiedzi . Ja Wierzę że
                        Jezus to wszystko wie a spowiedż zakrywa i oczyszcza również to co
                        niedopowiedziane , to co myślimy że nas jeszcze brudzi . Należy Ufać
                        w Boże Miłosierdzie i ofiarować Bogu całe siły aby się poprawiać bez
                        względu na wynik tych wysiłków , często bardzo mizerny . Całe lata
                        spowiadałem się z tych samych słabości a jednak nie mam
                        wątpliwości , że Bóg działa w czasie , nie łamie naszej woli , lecz
                        zawsze wspomaga nas swoją Łaską w drodze ku Dobru .
                        Naszą siłą Jolu nie jest Wiara w naszą doskonałość , lecz Wiara w
                        Zbawienie dzięki Łasce - za darmo , nie dla naszych zasług , czy też
                        ze względu na to jacy dobrzy jesteśmy .
                        Ofiarujmy Bogu jednak wszystkie nasze siły aby się zmienić - resztę
                        działa w nas Łaska Boga i Jego Miłosierdzie . Ufaj Jezusowi , ze
                        łzami w oczach stawaj przed NIM i mów MU jak GO Kochasz i żałuj za
                        swoje słabości - resztę sprawia ON Sam .Pozdrawiam Cię Jolu .Władek .

                        Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                        Jestem cząstką Boga !

                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                        • vega7 Re: Spowiedż 11.12.07, 10:47
                          Dziękuję Ci Władku, czuję się spokojniejsza, Twoje słowa wyjaśniają wszelkie
                          wątpliwości. Tak, podstawą przystąpienia do spowiedzi jest prośba do Ducha
                          Świętego o to, aby spowiedź była dobra. Reszta już pozostaje w rękach Boga.

                          Wiem, że pisałaś kiedyś o pokucie. Proszę o kilka słów lub link.
                          Serdecznie pozdrawiam :)
                          • wladi3 Re: Spowiedż 12.12.07, 11:25
                            O pokucie nie pisałem . Pisałem o poście i jałmużnie i są to jak
                            pisze Biblia działania które zakrywają nasze grzechy .
                            Jeżeli chodzi o pokutę to uważam , że nie ma co się robić świętszym
                            od papieża i zadana przez kapłana pokuta jest wystarczająca . Musimy
                            pamiętać że Jezus już zapłacił nasz Dług .
                            Chrześcijaństwo nie jest religią cierpienia i pokuty , lecz Radości
                            ze Zbawienia jakie Dał nam Jezus Chrystus nasz Bóg i Brat .
                            Należy mieć świadomość naszych słabości i ciągle się Doskonalić ,
                            lecz nie możemy zapominać że Zbawieni jesteśmy przez Wiarę i Ofiarę
                            Jezusa . To On Daje nam siłę aby powstawać z upadków i się nie
                            załamywać , gdy znów upadniemy . To Jego Miłość i Jego Ofiara nas
                            Zbawia - wystarczy mówić : "Jezu Ufam Tobie" . TY Panie zwyciężyłeś
                            szatana i TY zwyciężysz we mnie wszystkie moje słabości nim odejdę z
                            tego świata . Tobie Jezu Ufam i Wierzę że w godzinie śmierci
                            przyjdziesz do mnie wraz z Najświętszą Matką i Dasz mi siłę do
                            ostatniej walki z szatanem .
                            Mam taka pewność Jolu , gdyż odmawiałem przez rok Tajemnicę
                            Szczęścia , a tam Jezus Objawił właśnie wiele Obietnic - dających
                            Siłę i Wiarę . Jak chcesz to wyślę Tobie tą modlitwę , choć kupisz
                            ją też w każdym sklepiku z dewocjonaliami . Pozdrawiam Cię Jolu i
                            życzę Miłości . Władek .

                            Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                            Jestem cząstką Boga !

                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                            • nephilim79 Re: Spowiedż 27.12.07, 11:41
                              a tak właściwie to jaki cel na spowiedź?
                              • wladi3 Re: Spowiedż 27.12.07, 13:31
                                "Zasada Spowiedzi To Wypowiedzieć swoją Winę przed Bogiem i żałować
                                za tą
                                winę !
                                Następnie Zrzucić swoją Winę na Jezusa Chrystusa ! To ON Wziął na
                                Siebie
                                nasze
                                Winy i Dżwigał i Dżwiga poza czasem nasze słabości ! To W Nim Jest
                                Nasze
                                Usprawiedliwienie i Oczyszczenie !"

                                Myślę że ma podobny cel jak wizyta u psychoanalityka - rozwiązanie
                                jakiegoś problemu psychicznego - emocjonalnego itp .
                                Z tym że Bóg Dał nam Pewność Miłości i wziął winy na siebie i
                                zaprasza nas do tego abyśmy Stali się jak ON . Pozdrawiam . Władek .

                                Kocham Cię Jezu . Władek .
                                Jestem cząstką Boga !

                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                • nephilim79 Re: Spowiedż 27.12.07, 14:31
                                  po pierwsze wizyta u psychoanalityka jest dobrowolna (z reguły), po drugie ten
                                  człowiek jest wykształcony i przygotowany w kierunku tego by nam pomóc, a jakie
                                  kwalfikacje ma osoba duchowna?

                                  po trzecie skoro bóg już wziął winy na siebie to po co ma nam je znów wybaczać?

                                  po czwarte - Panie Jezu, jeśli mnie słyszysz to pragnę wyznać, że nie musiałeś
                                  brać odpowiedzialności za to co ja robię w 2000 lat później, sam poniosę
                                  konsekwencje moich działań. to ukrzyżowanko było bez sensu, czy naprawdę twojemu
                                  ojcu tak podoba się jak inny cierpią? Pozdro!
                                  • wladi3 Re: Spowiedż 28.12.07, 09:05
                                    Michale to są sprawy Wiary i to zawsze będzie wybór Człowieka .
                                    Pozdrawiam Cię i życzę Szczęśliwego Nowego Roku . Władek .

                                    Kocham Cię Jezu . Władek .
                                    Jestem cząstką Boga !

                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                    • nephilim79 Re: Spowiedż 28.12.07, 11:22
                                      widzę, że jak zwykle jak nie ma argumentu to wykpiwasz się wiarą :)

                                      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
                                      • zoska.3 Re: Spowiedż 03.01.09, 22:35
                                        Chcialabym coś dodać do tematu. Dla mnie spowiedź chyba tylko raz
                                        jeden jedyny była oczyszczającym doświadczeniem- gdy ksiądz do
                                        którego poszłam poświęcił dużo czasu, uwagi i wrażliwości by nie
                                        zostawić mnie na koniec z poczuciem, że "łaskiewie mi odpuszczono
                                        ale tak w ogóle to podła jestem". Poza tym zawsze kończyła się dołem
                                        straszliwym i wymagała heroicznej niemal odwagi.
                                        O co mi chodzi? O to, że nie widzę sensu w argumencie, że spowiedź
                                        przynosi ulgę. Jednym może tak, innym nie. W ogóle straszie dużo pod
                                        tym względem zależy od czynnika ludzkiego (od księdza, ale i od
                                        wrażliwości i poturbowań penitenta). Trzeba mieć ogromną wiarę i
                                        zaufanie by przyjść do spowiedzi mimo takiego ryzyka.

                                        I to właśnie jest nie w porządku. Czy sakramenty nie są po to by
                                        wiarę budować? Wymagać by człowiek z negatywnym doświadczenie
                                        Kościoła, wkręcony we własne słabości, z wiarą wiszącą na włosku
                                        stawał w kolejce do konfesjonału to trochę jak wymagać od konającego
                                        z głodu, że o własnych siłach dotrze do jadłodajni na drugim końcu
                                        miasta... W związku z tym w kwestii spowiedzi czuję się spisana na
                                        straty.
                                        • wladi3 Re: Spowiedż 06.01.09, 19:43
                                          Droga Zosiu, nie musisz sie oskarżać . Bóg Jest Najlepszym Ojcem i
                                          zna powody i wnętrze Twojej Duszy . To ON Cię Stworzył . Kapłan
                                          powinien być naprawdę Zastępcą Jezusa , gdy tak nie jest to on
                                          odpowie przed Panem . Ty rozmawiaj w swej Duszy z Jezusem i może z
                                          czasem ON Da Tobie łaskę uleczenia zranień . Ja miałem więcej
                                          szcześcia i żaden kapłan mnie nie zranił . W Objawieniach Jezusa
                                          Marii Valtorcie pt; "Poemat Boga Człowieka" -/ można kupić na
                                          allegro /, Jezus skarży się tam w części ostatniej na swoje sługi i
                                          mówi też że w historii świata najwięcej Judaszy miał wsród
                                          kapłanów . Żali się też tam na tzw poprawnych chrześcijan , którzy
                                          choć sami słabi depczą innych , nie mając żadnej zasługi z tego że
                                          są trochę mniej lub więcej lepsi , gdyż i tak wszyscy jesteśmy
                                          Zbawieni przez Wiarę i dla zasług Męki Jezusa a nie dla własnych
                                          zasług .Ja nie oskarzam nikogo w tym kapłanów , których większość
                                          według mnie jest Dobrych a żli są wszędzie i wśród świeckich też .
                                          Ja chce tylko Cię prosić abyś nauczyła się Przebaczać , najpierw
                                          Sobie a potem innym , każdemu w tym Kapłanom takim samym grzesznikom
                                          jak i my i Bóg to Wie i Wszystkich nas Kocha . Pozdrawiam Cię
                                          Siostrzyczko . Władek .

                                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                          Jestem cząstką Boga !

                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                          • liczby-11 Re: Spowiedż 18.01.09, 00:30
                                            Czuje u Was wszystkich zywa WIARE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka