Dodaj do ulubionych

Łamigłówka religijna

22.04.08, 10:46
Jeśli Pan jest moim pasterzem, to ja jestem...

Podpowiedź:
pasterz
1. «ten, kto pasie owce lub inne zwierzęta»
2. «o księdzu»
(Słownik języka polskiego PWN)
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 10:55
      ... owcą w stadzie, idę gdzie Pan każe, stada nie opuszczę bo pies
      zagoni z powrotem, jestem dojony, chociaż nie jest to przyjemne, raz
      w roku obdzierany z wełny, a zakończenie jedno, w garnku.
      • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:13
        piwi77 napisał:

        > ... owcą w stadzie, idę gdzie Pan każe, stada nie opuszczę bo pies
        > zagoni z powrotem, jestem dojony, chociaż nie jest to przyjemne,

        Nie jest to przyjemne???? A zostaw niedojoną krowę (owcę pewnie też)
        na dwa dni bez dojenia - zobaczysz jak będzie cierpiała (wszak
        Rosiewicz śpiewał: "Tam na polu styoi krowa, cierpi, bo już pełna
        mleka...").

        raz
        > w roku obdzierany z wełny,

        ale na wiosnę, więc to nie problem, a wręcz przeciwnie...

        > a zakończenie jedno, w garnku.

        Każde białko znajdzie swego amatora! Jedno w garnku na porcelanowej
        zastawie, a drugie na trawie szarpane przez wilki... Do kogo należy
        wybór?
        • piwi77 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:28
          Nie żebym się na owcami specjalnie użalał, ale bycie owcą to żaden
          hit.
          • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 14:33
            piwi77 napisał:

            > Nie żebym się na owcami specjalnie użalał, ale bycie owcą to żaden
            > hit.

            Chyba że absolutny władca jest pasterzem (co też samo w sobie za hit
            nie musi być uznane)!
    • mala.mi74 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:03
      ...to chyba znaczy ,ze słownik jezyka polskiego PWN nie zajmuje sie
      terminami religijnymi.
      Proponuje jeszcze sprawdzic slowa milosc albo swiatłosc wszak "Bóg
      jest miłoscią" i "Bog jest switłoscią" nie tylko "Pan jest pasterzem
      moim". Proponuje sprawdzic jeszcze "Pan",a nuz bedzie...
      ps. na marginesie to co napisales jest nielogiczne ,jesli juz to
      powinienes napisac:
      Jesli Pan jest pasterzem moim to jest On:
      > Podpowiedź:
      > pasterz
      > 1. «ten, kto pasie owce lub inne zwierzęta»
      > 2. «o księdzu»
      > (Słownik języka polskiego PWN)

      • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:06
        Wybacz, ale Twoja logika mnie przerasta. Podejrzewam, że jesteś bardzo mądra, ale niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować ;)
        • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:26
          niedo-wiarek napisał:

          > Wybacz, ale Twoja logika mnie przerasta. Podejrzewam, że jesteś
          bardzo mądra, a
          > le niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować ;)


          To brzmi jak propozycja bliższego poznania!
          • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:28
            supaari napisał:

            > To brzmi jak propozycja bliższego poznania!

            Głodnemu chleb na myśli ;)
            • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 14:34
              niedo-wiarek napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > To brzmi jak propozycja bliższego poznania!
              >
              > Głodnemu chleb na myśli ;)

              Zdaje się, że głodny jesteś! ;-)
              • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:13
                supaari napisał:


                > Zdaje się, że głodny jesteś! ;-)

                Głodny to jestem kilka razy dziennie, ale w wyborze potraw najczęściej bywam wybredny ;)
                • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:22
                  niedo-wiarek napisał:
                  > Głodny to jestem kilka razy dziennie, ale w wyborze potraw
                  najczęściej bywam wy
                  > bredny ;)

                  Nie wątpię! Dowód: komplement (z zawoalowaną propozycją bliższego
                  poznania) wobec Malej.mi74, a nie wobec mnie:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=78662214&a=78663376:-DDD
                  • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:32
                    supaari napisał:

                    > Nie wątpię! Dowód: komplement (z zawoalowaną propozycją bliższego
                    > poznania) wobec Malej.mi74, a nie wobec mnie:

                    Nie chcę być niegrzeczny, kochany, ale jak dla mnie to już trochę zbyt wiekowy jesteś - osobista dyskusja z tak dojrzałym mężczyzną mogłaby mnie wpędzić w kompleksy. A co do Małej Mi - chętnie porozmawiałbym z nią o Muminkach, ale obawiam się, że dziewczyna skrajnie odmiennie interpretuje przesłanie tej uroczej książeczki. Coś bym powiedział, a ona by się nie daj Boże obraziła. Lepiej niech sobie już gaworzy na osobności z Panem Jezusem ;)
                    • supaari Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:47
                      niedo-wiarek napisał:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Nie wątpię! Dowód: komplement (z zawoalowaną propozycją
                      bliższego
                      > > poznania) wobec Malej.mi74, a nie wobec mnie:
                      >
                      > Nie chcę być niegrzeczny, kochany, ale jak dla mnie to już trochę
                      zbyt wiekowy
                      > jesteś - osobista dyskusja z tak dojrzałym mężczyzną mogłaby mnie
                      wpędzić w kom
                      > pleksy. A co do Małej Mi - chętnie porozmawiałbym z nią o
                      Muminkach, ale obawia
                      > m się, że dziewczyna skrajnie odmiennie interpretuje przesłanie
                      tej uroczej ksi
                      > ążeczki. Coś bym powiedział, a ona by się nie daj Boże obraziła.
                      Lepiej niech s
                      > obie już gaworzy na osobności z Panem Jezusem ;)

                      Nie nmusisz być tak miły, żeby potwierdzać wszystkie moje
                      domniemenia o Tobie!!!
                      Ja jestem dla Ciebie za stary, zaś Mala (4 lata młodsza - jeśli mnie
                      pamięć nie myli) - nie! I chętnie z nią byś porozmawiał!!! I ten
                      pełen żalu tekst, że nie możesz zweryfikować jej wiedzy...
                      • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:53
                        Naprawdę cieszę się, że myślisz o mnie, że masz swoje domniemania, wyobrażenia i być może... wstydzę się napisać, co jeszcze. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jesteś wspaniałym mężczyzną. Niestety, ludziom nie zawsze jest ze sobą po drodze, nad czym oczywiście boleję ;)
                        • supaari Re: Łamigłówka religijna 23.04.08, 15:10
                          niedo-wiarek napisał:

                          > Naprawdę cieszę się, że myślisz o mnie, że masz swoje domniemania,
                          wyobrażenia
                          > i być może... wstydzę się napisać, co jeszcze. Ze swojej strony
                          mogę powiedzieć
                          > , że jesteś wspaniałym mężczyzną. Niestety, ludziom nie zawsze
                          jest ze sobą po
                          > drodze, nad czym oczywiście boleję ;)

                          Cóż - jako domniemany ojciec Malej:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=78409210&a=78504361
                          muszę się interesować wszystkimi, którzy w moim mniemaniu interesują
                          się nią...
      • krzyc_h Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 11:22
        Dobrze że to przypomniałaś: "Bóg jest miłoscią". Teraz już zaczynam kojarzyć fakty.
        Jezus was naucza ażebyście "kochali" swoich bliźnich ale wy sami z siebie nie
        wiecie jak to robić więc musicie mieć jakiś wzór do naśladowania. Oczywiście
        najleprzym wzorem jest samo bóstwo które jest przecież doskonałe no i "jest
        miłoscią". Skoro bóstwo potrafi znęcać się nad ludźmi(np. nad Hiobem) to
        miłujący katolik też powiniem w ten sposób okazywać miłość(np. przy pomocy Młota
        Na Czarownice). Skoro bóstwo potrafi na swój boski sposób miłościwie wymordować
        całą ludzkość (np. przy pomocy potopu) to miłujący katolik też powinien tak
        robić (np. na wyprawach krzyżowych).

        Bardzo to wszystko spójne i proste zarazem.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 12:42
          Owszem. Tyle, że jest pewna różnica między Bogiem a człowiekiem. Raz: Bóg jest dawcą życia, i pozostaje jego właścicielem, a więc ma prawo nim swobodnie dysponować - człowiek nie. Dwa: Bóg zapewnia Życie Wieczne, i w tym sensie " unieważnia " ( nie jest to całkiem ścisłe, ale tu wystarczy ) każdą śmierć - człowiek takiej władzy nie ma. Stanisław Lem powiedział kiedyś mniej więcej ( nie mam czasu szukać dokładnego cytatu ), że gdybyśmy mogli wskrzeszać zmarłych, zabójstwo przestałoby być zbrodnią.
          • piwi77 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 12:52
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > Bóg jest dawcą życia, i pozostaje jego właścicielem, a więc ma
            > prawo nim swobodnie dysponować - człowiek nie.

            Chyba, że jest to jakaś boska logika, bo u ludzi jest tak, że jak
            się komuś coś daje, to prawo dysponowania przechodzi z dawcy na
            biorcę. Rozumując jak człowiek, jeżeli Bóg nadal rozporządza, to
            niczego nie daje.

            > Stanisław Lem powiedział kiedyś mniej więcej ( nie mam cz
            > asu szukać dokładnego cytatu ), że gdybyśmy mogli wskrzeszać
            > zmarłych, zabójstw o przestałoby być zbrodnią.

            Lem, mądry człowiek był, ale jeżeli tak powiedział, to nie mogę się
            z nim zgodzić. Krzywdy, nawet naprawione, pozostają krzywdami.
            Pozostaje wspomnienie doświadczonego bólu, którego żadnym
            wskrzeszeniem czy inną rekompensatą już nie wymażesz. Rozwiązaniem
            byłaby jedynie amnezja, może tak wygląda zmartwychwstanie?
            • kolter_hugh Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 12:55
              piwi77 napisał:
              > Lem, mądry człowiek był, ale jeżeli tak powiedział, to nie mogę się
              > z nim zgodzić. Krzywdy, nawet naprawione, pozostają krzywdami.
              > Pozostaje wspomnienie doświadczonego bólu, którego żadnym
              > wskrzeszeniem czy inną rekompensatą już nie wymażesz. Rozwiązaniem
              > byłaby jedynie amnezja, może tak wygląda zmartwychwstanie?

              Obj 21,4
              I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani
              krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”
              • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 12:59
                > Chyba, że jest to jakaś boska logika, bo u ludzi jest tak, że jak
                > się komuś coś daje, to prawo dysponowania przechodzi z dawcy na
                > biorcę. Rozumując jak człowiek, jeżeli Bóg nadal rozporządza, to
                > niczego nie daje.

                Niestety, nie zawsze można spotkać Boga " rozumując jak człowiek ", a raczej twierdząc, że się rozumuje jak człowiek ( to, że jak się komuś coś daje, to daje się także prawo rozporządzania, to jest tylko surowa konstrukcja prawna, która w żadnym razie nie wyczerpuje nawet samej kwestii, jak " powinien rozumować człowiek " w sprawie własności, a już co dopiero jak powinien ją pojmować Bóg )
                • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 13:02
                  Cierpienia i śmierci Bóg nie " wymazuje " poprzez amnezję. " Wymazuje " je poprzez Krzyż Jezusa. W Krzyżu Jezusa cierpienie i śmierć nie są już niczym takim, co należałoby " źle wspominać w niebie ". Tam są one miejscem, gdzie objawia się człowiekowi cały Bóg. Nic tu więc w ogóle nie jest " wymazywane " - wszystko, co było człowiekiem i było z człowiekiem staje się Boże. I na tym polega największe szczęście.
                  • mala.mi74 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 13:06
                    ihopeyouwilllikeme napisał:


                    Owszem. Tyle, że jest pewna różnica między Bogiem a człowiekiem.
                    Raz: Bóg jest dawcą życia, i pozostaje jego właścicielem, a więc ma
                    prawo nim swobodnie dysponować - człowiek nie. Dwa: Bóg zapewnia
                    Życie Wieczne, i w tym sensie " unieważnia " ( nie jest to całkiem
                    ścisłe, ale tu wystarczy ) każdą śmierć - człowiek takiej władzy nie
                    ma. Stanisław Lem powiedział kiedyś mniej więcej ( nie mam czasu
                    szukać dokładnego cytatu ), że gdybyśmy mogli wskrzeszać zmarłych,
                    zabójstwo przestałoby być zbrodnią.



                    W sumie nie od poczatku tak było. Wszytsko co stworzył Bóg "było
                    dobre" i nie było wtedy smierci. Smierc byla konsekwencja grzechu.
                    Trudno wiec mówic,ze Bóg byl przyczyną smierci. To co Bóg zrobił to
                    smierc pokonał, tak ze nie musimy juz sie jej bac.
                    Zawsze mówie,ze własną smierc tez trzeba bedzie jakos przezyc;)
                    ps.Fajny nick ihopeyouwilllikeme ;)


                    • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 13:33
                      mala.mi74 napisała:


                      > W sumie nie od poczatku tak było. Wszytsko co stworzył Bóg "było
                      > dobre" i nie było wtedy smierci. Smierc byla konsekwencja grzechu.
                      > Trudno wiec mówic,ze Bóg byl przyczyną smierci.

                      Czy dobre drzewo może wydać zły owoc? Czy dobry owoc może być przyczyną śmierci? ;)
                      • mala.mi74 Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:02
                        niedo-wiarek napisał:

                        > mala.mi74 napisała:
                        >
                        >
                        > > W sumie nie od poczatku tak było. Wszytsko co stworzył Bóg "było
                        > > dobre" i nie było wtedy smierci. Smierc byla konsekwencja
                        grzechu.
                        > > Trudno wiec mówic,ze Bóg byl przyczyną smierci.
                        >
                        > Czy dobre drzewo może wydać zły owoc? Czy dobry owoc może być
                        przyczyną śmierci
                        > ? ;)

                        Mowiac o drzewie Pismo mówi o czynie ,a mowiac o owocach mówi o
                        skutkach a nie o człowieku. Czynem czlowieka jest grzech a jego
                        owocem smierc.
                        • kolter_hugh Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:10
                          mala.mi74 napisała:
                          > Mowiac o drzewie Pismo mówi o czynie ,a mowiac o owocach mówi o
                          > skutkach a nie o człowieku. Czynem czlowieka jest grzech a jego
                          > owocem smierc.

                          Tak tak po owocach ich poznacie ! poznajemy krucjaty ,inkwizycja , wspieranie
                          prawicowych dyktatur , manipulowanie słowem bożym ot to spuścizna katolicyzmu ,
                          tu widać że z dobrego drzewa (Jezus) ta banda nie pochodzi
                          Mat 7,15 -23
                          15 „Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami, którzy przychodzą do
                          was w okryciu owczym, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Rozpoznacie ich po
                          ich owocach. Czyż zbiera się z cierni winogrona albo z ostu figi? 17 Podobnie
                          każde drzewo dobre wydaje owoc wyborny, ale każde drzewo spróchniałe wydaje owoc
                          bezwartościowy; 18 drzewo dobre nie może rodzić owocu bezwartościowego ani nie
                          może drzewo spróchniałe wydawać owocu wybornego. 19 Każde drzewo nie wydające
                          wybornego owocu zostaje ścięte i wrzucone w ogień. 20 Rzeczywiście więc
                          rozpoznacie ich po ich owocach.

                          21 „Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios,
                          lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. 22 Wielu
                          mi powie w owym dniu: ‚Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali
                          i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu
                          potężnych dzieł?’ 23 Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode
                          mnie, czyniciele bezprawia
                        • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 15:11
                          Pismo mówi, Pismo prafi, akademia teologii, ksiądz profesor, filologia, prawda objawiona, udowodniono, co było do udowodnienia, Amen ;)
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 24.04.08, 12:00
                      > Trudno wiec mówic,ze Bóg byl przyczyną smierci. To co Bóg zrobił to
                      > smierc pokonał, tak ze nie musimy juz sie jej bac.

                      Mój post był bardzo " kolokwialny " oczywiście, ale chciałem podkreślić różnicę
                      między człowiekiem odbierającym zycie drugiemu człowiekowi, a Bogiem, który jest
                      Dawcą Życia w gruncie rzeczy ZAWSZE - także w śmierci, której rzeczywiście nie
                      jest przyczyną.
                  • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 13:09
                    Czegoś nie rozumiem. Teraz wszystko na świecie nie jest Boże? Czy to znaczy, że Bóg nie jest Absolutem (w sensie teogolicznym, a nie wódczanym)? :)
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 24.04.08, 11:39
                      > Czegoś nie rozumiem. Teraz wszystko na świecie nie jest Boże? Czy to > znaczy,
                      że Bóg nie jest Absolutem (w sensie teogolicznym, a nie
                      > wódczanym)? :)

                      Co to znaczy " absolutem " ? Życie człowieka nie jest " Boże ", jeśli człowiek
                      się od Boga odwraca. Nie jest to jednak konsekwencja jakiejś Bożej decyzji,
                      tylko decyzji człowieka. Mogę podjąć decyzję o odejściu od Boga ( nawet
                      całkowitym i nieodwracalnym ), i wtedy moje życie nie będzie już Boże. To
                      właśnie jest piekło. Szatana również stworzył Bóg, ale nie jako " istotę
                      piekielną ", tylko jako stworzenie Boże - tyle, że stworzenie to odwróciło się
                      od swojego Stwórcy.
                      • niedo-wiarek Re: Łamigłówka religijna 24.04.08, 14:13
                        Bóg dał człowiekowi wolność i tego nieświadomego młodzika wystawił na kontakt ze starym wygą i przebiegłym oszustem Szatanem. Naiwny człowiek dał się zwieść, a wtedy Bóg zrzucił na niego klęski. Wspaniały ojciec, nie ma co...
                        A co do absolutu - skoro Bóg jest wszystkim, to jest również złem. Jeśli nie jest wszystkim, to znaczy, że jest ograniczony.
                  • kolter_hugh Re: Łamigłówka religijna 22.04.08, 13:09
                    ihopeyouwilllikeme napisał:

                    > Cierpienia i śmierci Bóg nie " wymazuje " poprzez amnezję. " Wymazuje " je popr
                    > zez Krzyż Jezusa. W Krzyżu Jezusa cierpienie i śmierć nie są już niczym takim,

                    Skąd masz takie rewelacje ??

                    > co należałoby " źle wspominać w niebie ". Tam są one miejscem, gdzie objawia si
                    > ę człowiekowi cały Bóg. Nic tu więc w ogóle nie jest " wymazywane " - wszystko,
                    > co było człowiekiem i było z człowiekiem staje się Boże. I na tym polega najwi
                    > ększe szczęście.

                    To dlaczego Jezus ziemię ludziom obiecuje ??

                    Mat 5,5
                    Błogosławieni cisi, albowiem odziedziczą ziemię.

                    Ci Boga widzieć w niebie nie będą??
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Łamigłówka religijna 24.04.08, 11:43
                      > To dlaczego Jezus ziemię ludziom obiecuje ??

                      No przecież właśnie dlatego !

                      > Ci Boga widzieć w niebie nie będą??

                      Oczywiście, że będą. W ogóle nie wiem, gdzie widzisz tu jakąś sprzeczność. Moim
                      zdaniem jest dokładnie odwrotnie - jedno bardzo ładnie z drugiego wynika. U Boga
                      " odziedziczymy " całe nasze życie, ze wszystkim, co jest nasze ( a " nasz "
                      jest cały świat - ten świat jest nasz, innego nie mamy ), i wszystko to będzie
                      wtedy naprawdę Boże. Chrystus powiedział: " oto wszystko czynię nowe ". Na tym
                      polega zbawienie. Często mówi się, że Chrystus " zbawia świat ", tak, jakby
                      znaczyło to dokładnie to samo, co " zbawia człowieka ", nie czując, że to
                      pierwsze stwierdzenie też ma swoją osobną powagę.
                      • kolter_hugh Re: Łamigłówka religijna 24.04.08, 13:16
                        ihopeyouwilllikeme napisał:

                        > > To dlaczego Jezus ziemię ludziom obiecuje ??
                        >
                        > No przecież właśnie dlatego !

                        Pokaż mi katechizm który naucza ze katolicy będą żyć na ziemi ???

                        >
                        > Oczywiście, że będą. W ogóle nie wiem, gdzie widzisz tu jakąś sprzeczność. Moim
                        > zdaniem jest dokładnie odwrotnie - jedno bardzo ładnie z drugiego wynika. U Bog
                        > a
                        > " odziedziczymy " całe nasze życie, ze wszystkim, co jest nasze ( a " nasz "

                        Boga nikt nigdy nie widział i pewno nie zobaczy !!

                        > jest cały świat - ten świat jest nasz, innego nie mamy ), i wszystko to będzie
                        > wtedy naprawdę Boże. Chrystus powiedział: " oto wszystko czynię nowe ". Na tym
                        > polega zbawienie. Często mówi się, że Chrystus " zbawia świat ", tak, jakby
                        > znaczyło to dokładnie to samo, co " zbawia człowieka ", nie czując, że to
                        > pierwsze stwierdzenie też ma swoją osobną powagę.

                        Świat to nie ludzi świat to systemy rządów , nieudolnych które tak naprawdę nic
                        nie potrafią zrobić dobrego, kiedy mówi sie o czynieniu nowego to tak naprawdę
                        chodzi o zrobienie z ziemi raju bez chorób , biedy czy śmierci !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka