Dodaj do ulubionych

Kościół katolicki a niepłodność

05.08.08, 13:25
Jestem osoba wierząca i praktykującą(wiara rzymsko-katolicka), ale wiem, że
chłopak z którym sie spotykam nie będzie mógł mieć dzieci...
On jest bardziej liberalny niz ja..Chce skorzystac z dawcy nasienia, ja mam
opory zarówno moralne, jak i religijne.Jakie jest Wasze zdanie na ten
temaT??Wiem, że kościół katolicki uznaje tylko adopcje w tej sytuacji..Będę
wdzięczna za wszystkie posty...
Obserwuj wątek
    • ejkuraczek Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 13:32
      Przeciez wszystko już wiesz, to jakich postów oczekujesz?
      Moze oprócz tego,ze najpierw jest małżenstwo potem potomstwo, bo o
      tym nie wspominasz.
      • obt37 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 18:11
        ejkuraczek napisała:

        > Przeciez wszystko już wiesz, to jakich postów oczekujesz?
        > Moze oprócz tego,ze najpierw jest małżenstwo potem potomstwo, bo o
        > tym nie wspominasz.

        o forumowa ''gwiazda'' nam zaswiecila' i madosc wyglosila!! hhehe
        A te mlode zonki biorace slub z brzuszkami pod nosem to czemu maja od ksiedza
        blogoslawienstwo?? dla kasy ale o tym nie wiesz przeciez madra formowa przekupko
    • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 13:55
      Sorry, ale nie bardzo rozumiem, co Ci po naszym zdaniu na ten temat.
      Mienisz się osobą wierzącą i praktykującą, znasz stanowisko
      kościoła - czego więc oczekujesz po tym forum - aprobaty co do
      wykorzystania nasienia obcego dawcy czy czegoś innego jeszcze? Rób
      to, co uważasz za słuszne.
      A co do adopcji, to z tego co wiem kościół sugeruje takie
      rozwiązanie, co nie oznacza, że całkowicie wyklucza inne (np.
      zapłodnienie wspomagane) - to zależy od waszego problemu.
    • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:06
      majka771 napisała:

      > Jestem osoba wierząca i praktykującą(wiara rzymsko-katolicka), ale
      > wiem, że chłopak z którym sie spotykam nie będzie mógł mieć
      > dzieci...

      Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, módl się i wierz, że
      niepłodność minie...
      • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:12
        Uważam, że to prawdziwie katolicka rada, ale nie sądzę abyś podobną
        otrzymała od forumowych katolików. Będą kluczyć i kombinować.
        • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:25
          Daruj sobie ten cynizm i zaczepność, Piwi. To zupełnie niepotrzebne.
          • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:34
            Tylko niewierzący może moja radę odczytać jako cyniczną. Witaj na
            pokładzie majaa!
            • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:49
              piwi77 napisał:

              > Tylko niewierzący może moja radę odczytać jako cyniczną. Witaj na
              > pokładzie majaa!

              Otóż nie tylko - no, chyba że założymy, iż osoby wierzące nie
              potrafią obserwować, myśleć i oceniać.
              Za wcześnie więc mnie przywitałeś na "swoim" pokładzie :(.
              • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:12
                Tu się z Tobą zgadzam i przyznam, że wiedziałem, że także wierzącym
                moja rada wyda sie cyniczna. Który z nich wierzy bowiem w moc
                modlitwy w sprawach beznadziejnych, jak niepłodność?
                • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:14
                  Drogi Piwi, modlitwa bynajmniej nie przeszkadza w działaniu :).
                  • ejkuraczek Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:17
                    majaa napisała:

                    > Drogi Piwi, modlitwa bynajmniej nie przeszkadza w działaniu :).
                    A nawet wprost przeciwnie: do działania inspiruje i daje wiare w
                    jego skuteczność:)
                    • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:21
                      ejkuraczek napisała:

                      > A nawet wprost przeciwnie: do działania inspiruje i daje wiare w
                      > jego skuteczność:)

                      A w razie sukcesu, można go przypisać modlitwie, nie działaniu.
                      • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 16:55
                        I znów ta niepotrzebna złośliwość... Nie temu służy modlitwa, by
                        przypisywać jej sukcesy czy porażki.
    • majka771 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 14:53
      Ja jestem osoba wierzącą i dlatego mam takie rozterki, poniewaz jestem jeszcze
      przed ślubem, zastanawiam sie czy dam radę...Nawet ksiedza na spowiedzi pytałam,
      czy moge wziąć ślub kościelny, wiedząc, że mój chłopak nie może miec dzieci...Im
      sie nad tym dłużej zastanawiam, tym bardziej jest to dla mnie trudne...A może
      poniosę karę,że wyszłam za człowieka, który nie może mieć dzieci i wiedziałam o
      tym przed slubem...że dokonałam niewłaściwego wyboru...a Bóg powołał mnie do
      urodzenia dzieci...Bank nasienia......boje sie,że pójde za to do piekła...wiec
      odpada.Jest to dla mnie naprawdę trudne, mam ogromny dylemat....
      • wanda43 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:04
        A nie bierzesz pod uwagę, że czyniąc twojego faceta bezplodnym Bog mial w tym
        jakis cel? Dlaczego zaraz piszesz o jakichs karach? Widzisz, masz wątpliwosci,
        bo je w tobie zasiano, zasiano rowniez strach. A ty sie nie boj, rob, co ci
        serce nakazuje. W dziecku urodzonym z zaplodnienia in vitro będzie cząstka samej
        ciebie. W dziecku adoptowanym nie. Co wcale nie oznacza, ze bedziesz je mniej
        kochac.
      • l.george.l Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:09
        Przede wszystkim ślub kościelny będzie nieważny. Odstawisz tylko szopkę.
        Zastanów się, co jest dla Ciebie ważniejsze: życie z człowiekiem, którego
        kochasz, czy chora ideologia. Weź pod uwagę, że w przypadku niepłodności postawę
        KK można oceniać jedynie w kategorii bestialstwa na ludzkich uczuciach. To
        zbrodnia odmawiać kobiecie prawa do naturalnego macierzyństwa, gdy często prosty
        medyczny zabieg może w tym pomóc. W Twoim przypadku to inseminacja -
        wprowadzenie nasienia do macicy.
        • xtrin Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 19:04
          l.george.l napisał:
          > Przede wszystkim ślub kościelny będzie nieważny.

          Sicher?
          A nie jest przypadkiem tak, że nieważność takowa bierze się z ZATAJENIA
          bezpłodności, a nie samej bezpłodności? A o zatajeniu mowy w tym przypadku nie ma.
      • ejkuraczek Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:20
        majka771 napisała:

        > Ja jestem osoba wierzącą i dlatego mam takie rozterki, poniewaz
        jestem jeszcze
        > przed ślubem, zastanawiam sie czy dam radę...Nawet ksiedza na
        spowiedzi pytałam
        > ,
        > czy moge wziąć ślub kościelny, wiedząc, że mój chłopak nie może
        miec dzieci...I
        > m
        > sie nad tym dłużej zastanawiam, tym bardziej jest to dla mnie
        trudne...A może
        > poniosę karę,że wyszłam za człowieka, który nie może mieć dzieci i
        wiedziałam o
        > tym przed slubem...że dokonałam niewłaściwego wyboru...a Bóg
        powołał mnie do
        > urodzenia dzieci...Bank nasienia......boje sie,że pójde za to do
        piekła...wiec
        > odpada.Jest to dla mnie naprawdę trudne, mam ogromny dylemat...

        Moja droga, mam wrażenie ,że to zwykła i to kiepska prowokacja:))))
        Te gadanie o karach i piekle raczej własciwe jest dla tutaj
        piszących ateistów(i krytykantki07)

        • piwi77 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:26
          ejkuraczek napisała:

          > Moja droga, mam wrażenie ,że to zwykła i to kiepska prowokacja:))))

          Mnie też się tak wydaje, ale nawet na prowokację mozna odpowiedzieć
          z sensem, kombinuj więc.
          • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 17:00
            No, proszę, co za zgodność - też uważam, że to prowokacja :).
            A nad czym tu jeszcze kombinować??? Chciała usłyszeć nasze zdanie,
            to usłyszała, a raczej przeczytała:). A że jej się to nie podoba,
            trudno.
    • majka771 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:27
      Nieprawda,ze ślub kościelny będzie nieważny, pytałam o to księdza i powiedział,
      że mogę wziąć ślub z człowiekiem, który nie może mieć dzieci i nie muszę tez
      adoptowac dziecka...jeśli oboje dojrzejemy do tego to tak...Nie wiem dlaczego
      piszesz, że ślub kościelny bedzie niewazny???I że odstawie szopkę????
      • l.george.l Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 15:48
        KIEDY MAŁŻEŃSTWO JEST NIEWAŻNE

        Domniemanie prawne przemawia zawsze za ważnością małżeństwa. Kodeks wymienia
        jednak szereg powodów, które uzasadniają stwierdzenie nieważności ślubu.
        Podstawowy podział obejmuje trzy grupy takich przyczyn.

        Po pierwsze są to tzw. „istniejące przeszkody małżeńskie” lub „przeszkody
        zrywające” Jest ich kilkanaście (mieści się tu pokrewieństwo, zbyt młody wiek,
        inny związek, popełnienie zbrodni aby wyzwolić się z poprzedniego małżeństwa,
        NIEMOC PŁCIOWA) [...]



        • majaa Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 17:06
          Niemoc płciowa nie jest jednoznaczna z niemożnością posiadania
          dzieci. Można być zdolnym do samego aktu, ale nie móc spłodzić
          dzieci.
      • wanda43 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 18:15
        Slub, ślub, a jakie on ma znaczenie? Toz to tylko ceremonia na pokaz. Maria z
        Jozefem zyli tylko po cywilnym spisie, conajmniej siedmiorga dzieci sie dorobili
        i za swietych robią. Najwazniejsze, ze dwoje ludzi sie kocha naprawdę i chce ze
        soba byc na dobre i na złe.
        • l.george.l Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 18:24
          Kiedy to ludzie pojmą, że ta kosztowana ceremonia w obliczu tzw. boga psu na
          budę się zdaje. Ważna jest ta cywilna umowa, bo ona rodzi obowiązki, ale też i
          daje przywileje (spadek, emerytura).
    • majka771 Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 18:22
      >Niemoc płciowa nie jest jednoznaczna z niemożnością posiadania
      >dzieci. Można być zdolnym do samego aktu, ale nie móc spłodzić
      dzieci.<

      Zgadzam się z Tobą.Wg księży(których o to pytałam)-nieważne
      małżeństwo byłoby wówczas, gdyby nie można było skonsumowac
      małżeństwa.Niemożność posiadania dzieci nie jest równoznaczna z
      niemoca płciową....

      • l.george.l Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 18:27
        Cha, cha, cha, a jak fiut musi być twardy i na jak długo, by można było
        stwierdzić, że osiąga moc płciową. Wystarczy, że da się go wetknąć, czy powinien
        też trochę przyjemności sprawić?
      • pocoo Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 19:22
        majka771 napisała:
        .Wg księży(których o to pytałam)-nieważne
        > małżeństwo byłoby wówczas, gdyby nie można było skonsumowac
        > małżeństwa.Niemożność posiadania dzieci nie jest równoznaczna z
        > niemoca płciową....
        > Po ślubie poszukaj przystojnego księdza i powiedz o problemie.Święta osoba użyczy Ci plemniczka i nie będzie to grzechem bo święte ciało będzie na Tobie leżało.
    • xtrin Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 19:06
      A wnikałaś w to dlaczego KK ma takie a nie inne podejście do tej sprawy?
      Zgadzasz się z owym rozumowaniem?
      • pocoo Re: Kościół katolicki a niepłodność 05.08.08, 19:17
        Czysta jak łza przyjemność bez możliwości zapłodnienia.Kościół na to pozwala a na środki antykoncepcyjne nie.Toż to jednakie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka