Dodaj do ulubionych

Najgłupsze pytanie

21.09.08, 11:34
www.mateusz.pl/wdrodze/niedziela/421-03.htm
"Ostatnio rozmawiałem z księżmi, którzy przekonywali mnie, że zakonnicy mają
łatwiej, gdyż często nie mają na głowie parafii i właściwie to nie wiadomo, co
robią. Zacząłem wymieniać nasze różne zaangażowania i nagle zdałem sobie
sprawę z absurdalności tej logiki. Stare zakony podśmiewają się z nowych i
odwrotnie, członkowie jednych grup charyzmatycznych mają coś za złe innym
grupom, czytelnicy jednej katolickiej gazety nie cierpią innych katolickich
gazet itp. W świetle dzisiejszej Ewangelii możemy zapytać: Spieramy się o to,
kto tak naprawdę zasłużył na większą nagrodę od Boga? Czy to nie jest komiczne
w królestwie Bożym? Czy zamiast denerwować się pytaniami, kto ma lepiej albo
łatwiej, nie powinniśmy się zająć swoim powołaniem? Jakże inaczej wyglądałaby
moja rozmowa z tymi księżmi, gdybyśmy raczej zastanowili się nad tym, co
możemy zrobić, by być lepsi tam, gdzie jesteśmy. W królestwie Bożym są tacy,
którzy od dzieciństwa są dobrymi katolikami, są też tacy, którzy nawrócili się
późno, a nawet tacy, którzy się nawracają na łożu śmierci. Kto ma lepiej, a
kto gorzej? Nie ma głupszego i bardziej pogańskiego pytania. Królestwo Boże to
nasza wspólna sprawa, nasze wspólne dobro. Całe dobro, które otrzymuję, należy
też do Ciebie, podobnie jak całe Twoje duchowe dobro jest moje.

Chrystus ostrzega nas też przed zazdrością. Zazdrość często przebiera się w
kostium sprawiedliwości. Nie potrafimy się przyznać, że zazdrościmy komuś
powodzenia w życiu i szczęścia, a czasem i Bożej łaski. Dlaczego jest tak, że
są ludzie ode mnie zdolniejsi, mądrzejsi, trafnie odczytujący Boże drogi? Czy
idealna sprawiedliwość nie powinna wyglądać tak, że wszyscy będą tacy jak ja,
będą nosić te same ciężary i te samy kłopoty, tę samą „spiekotę dnia”?

Jezus naucza nas dzisiaj, że w królestwie Bożym nie ma miejsca na zazdrość, a
powinno w nim panować zdumienie i bezinteresowna radość z piękna, zdolności i
talentów naszych bliźnich. Wszyscy pracujemy w tej samej winnicy Boga, a Bóg
daje każdemu tak, jak chce, według swojej mądrości i dobroci. Co jest skutkiem
zazdrości? To wręcz trywialne, ale jest nim niezdolność do dostrzegania tego,
co się od Boga dostaje. Ci, którzy otrzymali po denarze, zajęli się
rozliczaniem innych, zamiast cieszyć się z zarobionych zgodnie z umową
pieniędzy. Dzisiejsza Ewangelia stanowi wezwanie nas wszystkich, tych bardziej
utrudzonych i tych mniej, tych, którym się lepiej powodzi, i tych, którym
gorzej, do dziękczynienia Bogu za Jego niepojętą hojność."

Mateusz Przanowski OP
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka