Dodaj do ulubionych

Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci"

13.03.09, 18:58
Sądzę że najważniejsze było to że publicznie oświadczył że jest ateistą i nie chce czarnych szamanów na swoim pogrzebie. Wydaje się że miał świadomość, że kler różnymi metodami szantażu, jest w stanie zmusić rodzinę do katolickiego pogrzebu-:)
Rzadki to dzisiaj przypadek normalnej, cywilnej odwagi, w sytuacji, gdy ze strachu przed kk płaszczy się przed nim i antyszambruje w pałacach biskupich większość polityków.
Jak pamiętamy, parę lat temu nawet obecny pan premier poczuł wolę bożą i związek niesakramentalny ze swą żoną zmienił w sakramentalny.
Prof. Religa miał charakter, osobowość i odwagę.
Cześć jego pamięci !
Pozdr!!
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 13.03.09, 19:47
      Zalozylem watki na ten temat i ..poplynely w sina dal.Zgadzam sie z
      tezami watku.
      • tok33 Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 13.03.09, 20:14
        NA'spoleczeństwie' widziałem ,przenieśli ?
        • edico2 Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 13.03.09, 22:52
          Fakt. Przecież cenzury nie ma ;))
    • tyveog Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 13.03.09, 19:49
      Tak, prof. Religa jest przykładem człowieka, który pokazał że wrażliwość na
      drugiego człowieka nie zależy od wyznawanego światopoglądu, lecz od dojrzałości
      i charakteru danej osoby. Nawet, a może przede wszystkim, jeśli jest to ateista.
      Jego pogrzeb był również przykładem, że katolicki obrządek nie jest jedynym, że
      być pochowanym jako tzw. "niewierzący" to żaden wstyd. Broni Go jego życie. No,
      może z wyjątkiem zgubnego nałogu.
    • piwi77 Nawrócić, to sie można na niewiarę. 13.03.09, 19:58
      • sclavus Re: Nawrócić, to sie można na niewiarę. 17.01.14, 18:39
        hihihihihihi
    • grgkh Ja się też nie nawrócę :) 13.03.09, 21:11
      Z dużym zainteresowaniem obejrzałem transmisję w pogrzebu. Byłem ciekaw, czy ktoś się nie wychyli z gadaniem o życiu wiecznym, czy czymś podobnym, ale podobało mi się, że obyło się bez żadnych wyraźnych wycieczek w stronę religii.

      Religa bez religii.

      Do końca.

      To przykład, na który będzie można się powoływać. Religia nie ma monopolu. Już go nie ma nie dlatego, że ktoś administracyjnie to nakazał (np. w PRL), ale dlatego, że tak można pięknie przeżyć swoje życie. I należy ten ateizm SZANOWAĆ, bo jest tego wart.
    • edico2 I to należy uszanować 13.03.09, 22:51
      Powtórka z cesarza Konstantego w dzisiejszych czasach była już nie możliwa.
    • ivo-man Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 14.03.09, 20:29
      A ja jako katoliczka uważam, że Bóg nad Nim czuwał. Prof. Religa był
      mądrym i dobrym człowiekiem.W mojej ocenie księza powinni byli
      pożegnać jako Polaka i wybitnego lekarza.
      • tyveog Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 15.03.09, 00:07
        Skoro zmarły nie życzył sobie katolickiego pogrzebu, to księża nie mieli czego
        szukać na tym pogrzebie. To po prostu uszanowanie woli umierającego człowieka.
        • nemo80 ale mogli przyjść w charakterze osób cywilnych 15.03.09, 08:18
          w końcu i wśród księży zdarzają się przyzwoici ludzie, a nie tylko
          sami hipokryci i karierowicze ;-)
          • tyveog Re: ale mogli przyjść w charakterze osób cywilnyc 18.03.09, 19:33
            Co racja to racja. Natomiast pisząc o księżach miałem na myśli ich służbową
            obecność na tym pogrzebie, a nie jako osób prywatnych.
          • japico Re: ale mogli przyjść w charakterze osób cywilnyc 24.03.09, 11:53
            nemo80 napisał:

            > w końcu i wśród księży zdarzają się przyzwoici ludzie, a nie tylko
            > sami hipokryci i karierowicze ;-)

            - - Pewnie się tacy zdarzają. Chciałbym takiego poznać.
      • e-4l Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 15.03.09, 17:37
        Jak bóg nad nim czuwał??? Czuwał i co? Rozczulający bełkot. Całe szczęście, że czarne hieny trzymały się z daleka.
        • suflerpozdrotrzy Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 10:28
          Jakby się ktoś chciał zabezpieczyć przed nawracaniem na łożu śmierci: pierwiastekzla.wordpress.com/2013/11/15/katolicka-protekcjonalnosc-jak-sie-pozbyc-gada/
          • grgkh Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 14:48
            Świetny tekst. Trochę przydługi ale warto doczytać do końca, choćby po to, by przeczytać to:

            "Tak na marginesie warto wspomnieć, że to jest doskonały przykład jak zgniła i obsceniczna jest ta wiara – mogłeś popełnić największe okrucieństwa my ludzie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, mogłeś zgwałcić martwe ciałko dziecka, które przed chwilą zamordowałeś, co tam – mogłeś zagazować sześć milionów Żydów, zbombardować bombami atomowymi setki tysięcy Japończyków czy sprawić, by tysiące ludzi nie zakładało prezerwatyw szerząc w ten sposób HIV – to nic, to drobnostki, jeśli naprawdę zwrócisz się do Boga, jeśli odpokutujesz, jeśli będziesz prosił o wybaczenie – ten gwałciciel nastolatek Bóg (Maria miała 14 lat gdy urodziła) wybaczy Ci i wpuści Cię do nieba. (Więc nie bądźcie zdumieni jeśli tam na górze spotkacie Hitlera – był on katolikiem i całkiem możliwe, że w ostatniej minucie się nawrócił – lub przynajmniej katolicy i inni chrześcijanie myślą, że ludzie to robią więc Hitler nie powinien być żadnym wyjątkiem.)"
            • pocoo Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 15:00
              grgkh napisał:

              >Więc nie bądźcie
              > zdumieni jeśli tam na górze spotkacie Hitlera – był on katolikiem i całk
              > iem możliwe, że w ostatniej minucie się nawrócił – lub przynajmniej katol
              > icy i inni chrześcijanie myślą, że ludzie to robią więc Hitler nie powinien być
              > żadnym wyjątkiem.)[/i]"
              >
              A jakże.Konstantyn Wielki był dużo lepszy w mordowaniu ludzi niż Hitler i wsadzili go do nieba.Ci,którzy mordowali w imieniu boga i dla boga to nawet pokutować nie musieli.
              Aż strach myśleć,iluż to nawróconych złoczyńców jest w niebie.
              Wybieram piekło,ponieważ w nim jest dużo mniej bandziorów.
      • xs550 Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 16.03.09, 10:17
        ivo-man napisała:

        > Bóg nad Nim czuwał

        ????

        • bookworm Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 10:50
          xs550 napisał:

          > ivo-man napisała:
          >
          > > Bóg nad Nim czuwał
          >
          > ????

          No czuwał nad nim, dlatego zesłał mu nowotwór. Bozia wszystkim, nad którymi czuwa zsyła jakieś paksudztwa - szczególnie białaczkę małym dzieciom.
          • pocoo Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 18:54
            bookworm napisał:
            > No czuwał nad nim, dlatego zesłał mu nowotwór. Bozia wszystkim, nad którymi czu
            > wa zsyła jakieś paksudztwa - szczególnie białaczkę małym dzieciom.

            Chyba to z miłości? Co? Nie? Przecież ,kogo bóg miłuje ,temu tak z miłości przypier..dala,że mocniej nie można.Najsilniejszy cios Kliczki ,to przy boskim bzyczenie muchy.
            • bookworm Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 19:48
              Bo to jest boska miłość, a nie nam maluczkim oceniać boga i jego przejawy miłości. Najwyraźniej stwierdził że nie potrafi miłości okazywać inaczej niż przez napier.lanie. Kto się czubi ten się lubi, a bóg nas wszystkich kocha. No to sru nas z tej miłości.
              • pocoo Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 21:10
                bookworm napisał:

                > Bo to jest boska miłość, No to sru nas z tej miłości.

                Niech sobie wsadzi tę miłość w swoje boskie sandały.Ja jej nie chcę.Niech sobie kocha całą tę katolicką trzodę.Co będzie mi tu na siłę swoją sadystyczną miłość wtryniał.Siłą to gwałt.Za to się siedzi w pudle...no może być tabernakulum.
      • tyveog Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 18.03.09, 19:34
        ivo-man napisała:

        > A ja jako katoliczka uważam, że Bóg nad Nim czuwał. Prof. Religa był
        > mądrym i dobrym człowiekiem.

        Wynika z tego, że gdyby bozia nie czuwał, to Profesor byłby postacią negatywną,
        mimo swoich osiągnieć?
        • ivo-man Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 18.03.09, 20:57
          To Twoje zdanie masz do tego prawo.
      • japico Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 24.03.09, 11:52
        ivo-man napisała:

        > A ja jako katoliczka uważam, że Bóg nad Nim czuwał.

        - - On pewnie uważał inaczej i jego sprawa.

        Prof. Religa był > mądrym i dobrym człowiekiem.W mojej ocenie księza powinni
        byli > pożegnać jako Polaka i wybitnego lekarza.

        - - Tak nie uważam. Jeśli sobie tego nie życzył, jego sprawa.
        - - Czy nie wystarczy Ci, że był uczciwym człowiekiem? Czy uczciwy człowiek musi
        mieć księdza na pogrzebie? Tak nam to wtłoczyli rodzice w dzieciństwie, że
        trudno się z tego wyzwolić.
        - - Osoba wierząca jest gotowa posunąć się do najobrzydliwszych rzeczy, by
        przekonać innych do swych przekonań. (Przepraszam tych, którzy myślą inaczej,
        ale tych nie zaliczyłbym do osób głęboko wierzących, raczej do wierzących
        inaczej niż nakazuje KK.)
    • jat000 Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 19.03.09, 09:49
      Przeczytałem sobie ten wątek i mam taką refleksję: jakoś dziwnie
      wielu z was pisze, że w końcu księża nie pchali się do pogrzebu. Z
      tego co ja obserwuję, to często jest inna sytuacja. Ktoś przezywa
      całe życie jak ateista, a po śmierci wyprawia mu sie pogrzeb w
      kościele z całą otoczką religijną. To często bywa tak, że ksiądz
      raczej wolałby nie odprawiać pogrzebu takiej osobie, a rodzina chce
      księdza. A juz całkowicie niezrozumiła jest dla mnie wypowiedź:
      "Sądzę że najważniejsze było to że publicznie oświadczył że jest
      ateistą i nie chce czarnych szamanów na swoim pogrzebie. Wydaje się
      że miał świadomość, że kler różnymi metodami szantażu, jest w stanie
      zmusić rodzinę do katolickiego pogrzebu-:)"

      Ludzie! Gdzie wy żyjecie? To za bzdury wypisujecie? Czy
      spotkaliście, aby ksiądz szantażował kogoś do swojej obecności na
      pogrzebie? ja moge przytoczyć dziesiątki przypadków kiedy to:
      1. ktoś ma zostać rodzicem chrzestnym ale ksiądz nie chce dać kartki
      z zezwoleniem bo np. ta osoba nie uczęszcza do kościoła itp
      2. ksiądz się dziwi, że rodzina chce zmarłemu zafundowac pogrzeb w
      kościele, skoro zmarły nigdy do kościoła nie chodził

      A po co dchcesz zostać chrzestnym katolikiem, skoro składasz
      przyrzeczenie, że będziesz pomagał krzewić wiarę w tym dziecku,
      skoro w sobie tej wiary nie masz? Po co chcesz zmarłemu zafundowac
      księdza na pogrzebie, skoro zmarły gardził wiarą, religią i
      kościołem? po co chesz ochrzcić swoje dziecko i przyrzekać, że
      wychowasz je po katolicku w wierze i religii, skoro sam żyjesz w
      związku niesakramentalnym i nie chcesz tego zmienić? Dlaczego się
      oburzasz, jak ksiądz nie chce ochrzcić dziecka? Będzie chciało, to
      samo przyjmie chrzest jak dorośnie. Żaden problem.

      Cyt: "najważniejsze było to że publicznie oświadczył że jest ateistą
      (Religa)" Dla mnie najważniejsze było to, że dzieki jego pracy wiele
      osób może się cieszyć życiem. Jeżeli komuś imponuje wypowiedź, że
      się jest ateistą, to ja współczuję tej osobie...
      • grgkh Tresura 19.03.09, 12:41
        Ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że księża się pchają do takich ceremonii. Jest coś innego, czego do zmanipulowanej świadomości religianci nie przyjmują. Księża z ambony (lub z mediów) tak wściekle opluwają tych, którzy są niewierzący, że wychowali sobie stado potulnych owieczek, które nie wyobrażają sobie, żeby w oczach sąsiadów nie wyglądało na to, że mieli w rodzinie czarną owcę, co mogłoby i im jakoś psuć reputację.

        Trzeba być naprawdę mocnym psychicznie, by wytrzymać środowiskowy ostracyzm, który poprzez ateistę spływa na jego bliskich, znajomych itp. W ten sposób kościół manipuluje całą ludzkością od tysięcy lat. Dzięki tej akcji pokazywania kto jest dobry, bo trzyma z bogiem, a kto zły, bo go się wypiera, tresuje się ludzi jak małpy w cyrku.
        • ivo-man Re: Tresura 19.03.09, 18:41
          Jak wcześniej pisałam jestem katoliczką co mi wcale nie przeszkadza
          mieć znajomych i dobrych kolegów wśród muzułmanów, prawoławnych.Mam
          też bardzo dobrą i oddaną koleżankę ateistkę na którą zawsze mogę
          liczyć w każdej sytuacji i jej to nie przeszkadza, że ja chodzę do
          kościoła.Dla mnie zawsze liczył się człowiek a ludzie są różni tak
          jak i księża.Nie chodzę do kościoła dla księdza, ja wierzę w Boga a
          modlitwa bardzo mi pomaga.Prof. Religa leczył ludzi i nie pytał kto
          kim jest, dawał życie.Nie słyszałam o tym, by prof. Religa zakazał
          komukolwiek wziąść udział w uroczystości pogrzebowej.Episkopat
          powinien delegować przedstawicieli na uroczystość pogrzebową jako
          osoby cywilne i polacy by pożegnać wybitnego kardiochirurga.
          • moler1 Re: Tresura 20.03.09, 09:14
            najwięcej gniewu i nietoleranctwa jest wśród tych, tzw.
            niewierzących. Są tak dumni ze swojej głupoty, że bez opamiętania
            wykorzystują każdą sytuację, aby pokazać słabe strony kleru, które
            niewątpliwie są. jednak przy okazji próbują udowodnić słabe strony
            wiary katolickiej, których nie ma. Problem polega na tym, że tak
            trudno jest tym ludziom zrzucić klapki z oczzu.
            • kolter_one Re: Tresura 23.03.09, 11:04
              moler1 napisał:

              > najwięcej gniewu i nietoleranctwa jest wśród tych, tzw.
              > niewierzących.
              Qurde dałbym głowę ze wśród tzw ,,wierzących".

              Są tak dumni ze swojej głupoty, że bez opamiętania
              > wykorzystują każdą sytuację, aby pokazać słabe strony kleru, które
              > niewątpliwie są.

              Jest ich zbyt wiele ,największą patologie stwarza ten tzw celibat czyli cos co
              na wodzie jest pisane .

              jednak przy okazji próbują udowodnić słabe strony
              > wiary katolickiej, których nie ma.

              Chcesz dowodów ?

              Problem polega na tym, że tak
              > trudno jest tym ludziom zrzucić klapki z oczzu.

              No właśnie czcicielu plastikowych laleczek.
            • focus35 Re: Tresura 23.03.09, 13:03

              a jakie sa mocne strony tzw. wiary katolickiej w odroznieniu od
              wiary w Chrystusa?

              moler1 napisał:

              jednak przy okazji próbują udowodnić słabe strony
              > wiary katolickiej, których nie ma.
            • edico2 Re: Tresura jako metoda indoktrynacji 23.03.09, 15:23
              moler1 napisał:

              > ... Problem polega na tym, że tak
              > trudno jest tym ludziom zrzucić klapki z oczzu.

              I tu przyznaję Ci rację. Zresztą historia w pełni to potwierdza.

              Ślepe zaułki ewolucji, która, jak nikt inny, potrafiła zapełnić świat
              najbardziej fantastycznymi stworami. Czyż bowiem np. zwykła mucha nie jest tak
              naprawdę niezwykłym "potworem"?
              Albo taki, dajmy na to jakiś trylobit lub inne psakudztwo? :)

              Papież Formozjusz ogłoszony został po śmierci za heretyka, a trupa jego
              odgrzebano, by stawić go przed sąd i wydać jego zatępcy rakarzowi.

              Papież Bonifacy VIII oszukuje swego niemądrego poprzednika Celestyna za pomocą
              zjaw nocnych i rzekomych ostrzeżeń bożych w celu skłonienia go do zrzeczenia się
              stanowiska.

              Giovanni Medici, późniejszy papież Leon X (1513-1521) już jako 13 letni chłopiec
              został mianowany kardynałem przez papieża Innocentego VIII (1484-1492). Wiele
              lat później, będąc już papieżem, powiedział do swoich kardynałów:
              - Wiadomo, od dawna, jak pożyteczna jest dla nas bajka o Jezusie Chrystusie.

              Benedykt Gaetani z Anagny (Bonifacy VIII) wybór na papieża zawdzięczał wybitnym
              zdolnościom prawniczym. W 1302 r. słynną bullą Unam sanctam, ogłosił, że papież
              jest najwyższą władzą na świecie, której powinna podlegać każda istota ludzka
              dla swego zbawienia. Z powodu fiskalnych zarządzeń wśród francuskiego kleru,
              uwikłał się w walkę z francuskim królem Filipem IV Pięknym (1285-1314).
              Schwytany przez kanclerza Nogareta z pomocą Colonny 7 września 1303 r. w Angani,
              w dwa dni później uwolniony przez lud, zbiegł do Rzymu, gdzie zmarł z powodu
              ataku woreczka żółciowego.
              Jak podają kościelni historycy, przed śmiercią, gdy podano mu Chrystusa i Matkę
              Boską, "odtrącił ich bardzo żywo."
            • japico Re: Tresura 24.03.09, 11:41
              moler1 napisał:

              > najwięcej gniewu i nietoleranctwa jest wśród tych, tzw.
              > niewierzących.

              (Oczywiście istnieje słowo "nietolerancja" nie "nietoleranctwo")
              Oczywiście, nietolerancja/tolerancja pochodzi z czasów oświecenia i odnosiła się
              właśnie do wierzących do wierzących inaczej. Z praktyką wyglądało inaczej.
              Innymi słowy, to właśnie wierzący ex definitione muszą być nietolerancyjni, gdyż
              uważają, że ich wiara jest jedynie słuszna a inni to "mają klapki na oczach" i
              należy ich nawrócić.

              Są tak dumni ze swojej głupoty, że bez opamiętania
              > wykorzystują każdą sytuację, aby pokazać słabe strony kleru, które
              > niewątpliwie są.

              Niewątpliwie? Powiedziałbym, że pewnie połowa nie wierzy w Boga, uważając tzw.
              powołanie za niezły biznes.

              jednak przy okazji próbują udowodnić słabe strony
              > wiary katolickiej, których nie ma.

              Nie ma? Na to nie ma argumentu w stosunku do osoby niewyrobionej intelektualnie,
              czyli nieoczytanej.
              Religia opiera się na wierze, a wierzyć można we wszystko, nawet w elfy. Religia
              była potrzebna prymitywnym plemionom do utrzymania ich w ryzach. Bóg jest
              fenomenem społecznym, czyli... gdzie nie ma społeczeństwa, tam ...


              Problem polega na tym, że tak
              > trudno jest tym ludziom zrzucić klapki z oczzu.

              Jak wyżej: tak wierzący w jedną, jedynie słuszną religię myślą o innych
              wyznaniach i ich wyznawcach. "Mają klapki na oczach" i trzeba im pomóc, by się
              ich pozbyli.
          • japico Re: Tresura 24.03.09, 11:30
            ivo-man (może woman)
            czy wiesz, że popełniasz grzech śmiertelny zadając się z niewiernymi lub
            ateuszami? Czy rozmawiałaś o swoim problemie z księdzem podczas spowiedzi? I co
            ci powiedział? W każdym razie, ze swoimi poglądami nie masz co szukać w KK.
            • ivo-man Re: Tresura 24.03.09, 18:05
              To Twoje zdanie masz do tego prawo. Myślę,japico że Ty masz problem
              bo ja go nie mam.Dla mnie liczy się dobry, uczciwy człowiek. No i
              nie Ty mnie będziesz rozliczał z moich grzechów.
          • moby_pp Re: Tresura 24.03.09, 13:18
            Zacytuję Ciebie we fragmencie:

            ..."Mam też bardzo dobrą i oddaną koleżankę ateistkę na którą zawsze mogę liczyć
            w każdej sytuacji i jej to nie przeszkadza, że ja chodzę do kościoła."...

            A teraz odpowiedz sobie sama, czy jak zaczniesz swoją koleżankę nawracać, albo
            powiesz jej, że jest gorsza od Ciebie, bo jest niewierząca, to czy będzie nadal
            Twoją bardzo dobrą i oddaną koleżanką?
            My ateiści, ten wasz kościół zostawimy w spokoju, wtedy, gdy znajdzie on swoje
            właściwe miejsce na tym świecie, czyli w umyśle wierzących, a nie w szkołach i
            przedszkolach publicznych, polityce, szpitalach, telewizji i wielu, wielu innych
            miejscach, w których nie powinno go być.
            • ivo-man Re: Tresura 24.03.09, 18:12
              A dlaczego mam Jej powiedzieć, że jest gorszą od kogokolwiek jeśli
              jest dobrym, mądrym, uczciwym człowiekiem? To jest Jej światopogląd.
        • jat000 Re: Tresura 20.03.09, 06:24
          Jestem katolikiem i wcale nie czuję sie tresowany jak małpa. I nie
          spotkałem księdza czy innej osoby, ktora pała nienawiścią do kogoś z
          powodu wiary. A czy "Trzeba być naprawdę mocnym psychicznie, by
          wytrzymać środowiskowy ostracyzm"? Nie wydaje mi się, żeby to było
          trudne. W polsce praktukujący katolicy to ok. 40% ogółu więc raczej
          widziałbym problem w drugą stronę. I w drugą stronę również widze
          problem o ktorym piszesz: nie wyczytałem w tym wątku, aby ktoś
          potępiał niewierzącego. A wyszydzanie i nasmiewanie z katolików?
          Sam/a spójrz na swoje wypowiedzi i na to forum i się zastanów co
          piszesz...

          jat
          • japico Re: Tresura 24.03.09, 11:46
            No cóż, gdy się jest katolikiem, to się pewnych rzeczy nie widzi.
            To tak samo, jak zostaje się np. członkiem partii braci Kaczyńskich. Taki od
            razu zaczyna inaczej widzieć świat, inaczej go rozumieć, nie pozwoli powiedzieć
            złego słowa na jej temat, mimo że z pozoru jest człowiekiem inteligentnym.
            Poczytaj tego, co pisze, że niewierzący mają "klapki na oczach". On/a zapewne
            nigdy nie miał Biblii w ręce. (U nas w domu było zakazane i była wielka
            awantura, gdy przyniosłem ją do domu - to co mówi ksiądz jest najważniejsze)
        • japico Re: Tresura 24.03.09, 11:27
          Zgadzam się w całości z tą opinią. Nic dodać, nic ująć.
          KK sam się nie pcha, ale wywiera presję na owieczki, by one za niego to robiły.
          Patrz: Czarownice z Salem.
      • japico Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 24.03.09, 11:25
        Prawdę mówiąc, sam się dziwię, że rodzina, bo nie zmarły, życzy sobie za wszelką
        cenę kościelnego pogrzebu, podczas gdy zmarły wyraźnie sobie tego nie życzył.
        Znam wiele takich przykładów.
        - Także dziwię się chrztom kościelnym, gdy rodzice i chrzestni kłamią, że będą
        dziecko wychowywać w wierze katolickiej, gdy w momencie składania przyrzeczenia
        wiedzą, że tak nie będzie. Zresztą sama funkcja chrzestnego gdzieś się od czasów
        wczesnochrześcijańskich gdzieś zapodziała: nikt poważnie nie wierzy w te
        przyrzeczenia obrzędowe. Wszyscy traktują to jako szopkę. Księża powinni na to
        zwracać uwagę.
        Ludziom najczęściej nie chce się zgłębiać tajemnic wiary i z zasady są
        ateuszami, politeistami, deistami etc. etc. ale nie wierzącymi katolikami, ale
        obrzędy traktują, bo tak nakazuje tradycja, a jeszcze więcej, bo tak robią
        sąsiedzi, rodzina, wywierająca presję.
      • sclavus Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 19:04
        Jest to najczęstszy argument wierzących, że ... ateiści na łożu śmierci nawracają się na katolicyzm... - tymczasem, jest to największa bzdura!!!
        Jest często odwrotnie: to kościół wpycha się ze swoją "ostatnią posługą"... często gęsto, wbrew rodzinie zmarłego!!
        Masz jakieś statystyki do przedstawienia w tej materii???
        ***
        ... dam ci przykład mojej matki...
        Nie życzyła sobie, ani normalnego pogrzebu, ani obecności księdza - życzyła sobie być spopieloną...
        Po kremacji, zgłosiłem się do właściwych zarządców cmentarza (cmentarz katolicki - zarządca kościelny) i powiedziałem, że chcę złożyć urnę z popiołami matki do grobu...
        Urzędujący ksiądz próbował wypytywać dlaczego ją spaliłem - uciąłem krótko: taka była jej wola!
        Wyjął z szuflady jakiś arkusz i zaczął, że nie będzie ta urna mogła być przed ołtarzem a przewóz będzie kosztował... - przerwałem mu i stwierdziłem, ze matka nie życzyła sobie żadnego przewozu, ani obecności księdza... że owszem, była katoliczką i pogodziła się z bogiem i chce tylko być złożona w grobie...
        Musiałem mieć "cóś" w głosie bo powiedział tylko ile będzie kosztowało otwarcie grobu i wstał, co miało znaczyć, że "audiencja" skończona jest...
        No, tak - ale grób jest własnościowy i mogłem sobie na to pozwolić a on, mógł się co najwyżej spienić!! (co zrobił!!)
    • edico Re: Prof.Religa:nie" nawrócił się na łożu śmierci 17.01.14, 11:02
      To pseudo nawracanie nawracanie na łożu śmierci znane jest już od cesarza Konstantyna. Na łożu śmierci - jak głosi Kościół - nie tylko nawrócił się i przyjął chrzest, ale jeszcze napisał testament przekazujący Kościołowi olbrzymie majątki. Przynajmniej w kwestii majątków donacja ta okazała się sfałszowana. Brak jest podstaw ku temu by twierdzić, że pozostałe czynności wykonane na łożu śmierci nie zostały dokonane w ten sam sposób.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka