Dodaj do ulubionych

Właściwa postawa

21.03.09, 08:14
mateusz.pl/czytania/2009/20090321.htm
"Bogu nie zależy na naszych pospiesznych deklaracjach, składanych w chwilowym
porywie emocjonalnym, ani na różnych pobożnych postanowieniach, których
wypełnienie mogłoby wpędzić nas w religijną pychę oraz poczucie wyższości
wobec innych, nie tak “doskonałych” jak my. To, czego Bóg od nas oczekuje, to
bezbronna i ufna postawa dziecka, które całkowicie powierza się Jemu, niczego
nie przypisując sobie. Tylko prawdziwa skrucha serca sprawia, że stajemy się
zdolni do pełnienia Jego woli, a nie swojej własnej."

Maciej Zachara MIC, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2003, s. 99
Obserwuj wątek
    • z2006 Re: Właściwa postawa 21.03.09, 08:22
      mateusz.pl/mt/dp/wp2009/20090321/
      "Celnik okazuje skruchę, przyznając bardzo ogólnie, że jest grzesznikiem, bez
      wchodzenia w szczegóły. Nie próbuje również przedstawiać okoliczności
      łagodzących, czy wybielać swojego postępowania. Liczy na zrozumienie Boga.
      Wyraża to dobitnie mową ciała: wzrok skierowany ku ziemi, bicie w piersi,
      poczucie niegodności w zachowaniu dystansu. Nie tyle treść powinna być w centrum
      naszej modlitwy, co stan ducha. Czasem milczenie przerwane jednym słowem wyraża
      więcej, niż wyszukane myśli i przemowy. Z tego samego powodu w spowiedzi
      decydujący jest żal i wola poprawy, a nie same grzechy.

      Modlitwa to papierek lakmusowy naszej relacji z Bogiem i z ludźmi. Warto się
      czasem zapytać się, jaki obraz odbija się w tym duchowym lustrze? Kogo
      dostrzegłby ktoś, kto miałby wgląd w mój sposób modlitwy: komedianta, nudziarza,
      marudę, trajkotkę? Na kogo patrzę z góry, bo mnie się powiodło, a innym nie. Na
      sąsiada pijaka? Na rozwiedzionych? Na bezdomnych? Na rodziny wielodzietne? Czy
      najważniejszy w modlitwie jest dla mnie Bóg, w którego ramionach spoczywam jak
      dziecko? Czy próbuję poświęcić szczególny czas dla Niego jak dla najbliższej
      osoby, a nie dla siebie i spełnienia obowiązku? Czy w chwilach modlitwy doznaję
      wewnętrznego pokoju, czując się przyjętym i ocalonym?"

      Dariusz Piórkowski SJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka