Gość: brewcia
IP: *.sta.asta-net.com.pl
09.11.09, 15:57
Otóż, w sierpniu miałam skończyć umowę..na koniec lipca zadzwonił do
mnie bardzo miły pan i przedstawił ofertę, która mi się spodobała i
postanowiłam zostać w plusie...zwiększyłam abonament, dostałam
dodatkowe minuty i miałam w starej umowie 500min. do 5ciu numerów, a
teraz miałam mieć 900min. Pan powiedział, że nic nie muszę robić i
numery automatycznie mi przechodzą na nową umowę...trzeci miesiąc
przychodzi mi wysoki rachunek,pomyślałam że zbyt dużo
wydzwaniam..dziś sprawdziłam biling i co się okazało, że 80% tego co
płacę to za rozmowy z darmowym numerem...zadzwoniłam , żeby
wytjaśnić sprawę okazało się że numery wcale mi nie przeszły na nową
umowę...Pani zaproponowała reklamację...ja na to, że jak podam
argument , że rozmawiałam z tym panem-a rozmowy są nagrywane, to czy
mam jakieś szanse, a ta pani że tylko niektóre rozmowy są
nagrywane...co mam zrobić w tej sytuacji...czy biling może być
dowodem na to, że wprowadzono mnie w błąd, bo ewidentnie widać gdzie
i ile dzwonię...jakiego argumentu użyć...proszę o pomoc!!!!