Gość: Kacper
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.10.11, 11:58
Witam, moja dziewczyna zakupiła torebkę w sklepie Bershka. Po pewny czasie zepsuł się zamek i oddaliśmy torebkę do reklamacji. Reklamacja została przyjęta, po tygodniu dostaliśmy informacje, że torebka jest do odbioru. I tutaj zaczęły się problemy. W sklepie sprzedawczyni powiedziała, że nie mają podpisanej umowy z firmą, która mogłaby ten zamek naprawić i zaproponowali bon upominkowy lub wybranie towaru o tej samej wartości. Powiedziałem, że mogę przyjąć bon, pod warunkiem, że zwrócą naszą uszkodzoną torebkę. Kasjerka odparła, że może oddać albo sam bon, albo samą torebkę. Nie zgodziliśmy się i poprosiliśmy o wymianę torebki na taką samą. Sprzedawczyni znowu zaczęła się wykręcać, że mają już tylko jedną taką samą i, że jest już ona zarezerwowana. Nawet krótka kłótnia jej nie przekonała. Obecnie pewnie już tej torebki nie posiadają, więc wymiana na taką samą nie wchodzi w grę,
Jest kilka opcji na które bylibyśmy w stanie się zgodzić. Po pierwsze zwrot pieniędzy. Po drugie zwrot uszkodzonej torebki + bon o tej samej wartości. Po trzecie zgodziłbym się na to, żebym odebrał torebkę, naprawił ją na własną rękę w jakimś prywatnym zakładzie, a koszty pokryłby sklep Bershka. Proszę, powiedzcie, które z rozwiązań jest możliwe i jest zagwarantowane jakimś prawem konsumenta?