Gość: skoczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 14:47 Dużo się pisze o Kruku... A jaką macie opinię o PRESCO? Czy to taki sam moloch i działają podobnie??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anioł Stróż Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 14:56 Działają podobnie do Kruka. Różnią się ewentualnie tym, że częściej odwiedzają w domach :)) z tego co słyszałem. Ale wszystko oczywiście w granicach prawa. PRESCO jest w pierwszej "trójce" jeżeli chodzi o rynek windykacyjny w Polsce. Więc są molochem :)). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej 13.04.07, 16:13 Dzisiaj zatrzymał się przy mnie niebieski Fiat Panda z napisem P.R.E.S.C.O itd.. Kierowca tego samochodu zapytal mnie o drogę do wioski poza moim miastem.Wskazałem mu przeciwległy kierunek i powiedziałem że ok. 40 km. za miastem znajduje się poszukiwana wioska.Podziękował,zawrócił i odjechał.Dlaczego pokazałem mu zły kierunek????) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re do zauber IP: *.net81.citysat.com.pl 13.04.07, 16:21 Niech zgadne - zapytał o twoją wioske i ulice na której mieszkasz. A ze jestes dluznikiem to -egzekucja zostanie chwilowo odłozona w czasie. Ale jezeli za jakis czas spotkacie sie oko w oko a pytajacy o droge przypomni sobie twoja maske - to dopiero ENERGICZNIE przystapi do windykacji. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: Re do zauber 13.04.07, 16:41 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Niech zgadne - zapytał o twoją wioske i ulice na której mieszkasz. A ze jestes > > dluznikiem to -egzekucja zostanie chwilowo odłozona w czasie. Ale jezeli za > jakis czas spotkacie sie oko w oko a pytajacy o droge przypomni sobie twoja > maske - to dopiero ENERGICZNIE przystapi do windykacji. Wanda I co mi zrobi,jak mnie złapie???)-JUŻ SIĘ BOJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: Re do zauber IP: *.net81.citysat.com.pl 13.04.07, 16:58 Nic ci nie zrobi. Tylko zwindykuje. Takich komputerowych cwaniaczkow jest wielu. I jakos nikt nie ma odwagi /łącznie z tobą/ napisac - TAK ZWINDYKOWALI MNIE.Wszystkim sie udaje wylorować windykatorów - tak piszą. A prawda jest taka ,że ŚCIĄGALNISĆ DŁUGÓW rośnie w tempie kilkuset procent rocznie.Osbiście tez sie nie boje- dlatego ,że PŁACĘ SWOJE ZOBOWIĄZANIA.Ty wybrałes inna droge i POWINIENES SIĘ BAĆ. wANDA Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej 13.04.07, 22:11 Wanda, co to znaczy zwindykują???? Opisz to słowami i wytłumacz, aby inni się "bali". I rozwiej wszelkie watpliwości i pozamaiataj na forum :))). Przyjdą i zaczną chrzanić o komornikach, procesach, rozprawach, prokuraturach????? Ja przyznaję się, do tego bez żadnych zachamowań, że mnie odwiedził gość z firmy windykacyjnej. I co ??? I nic, wymieniliśmy kilka zdań na klatce schodowej, gość się skulił i odwrócił się na pięcie i poszedł :)))). Nic nadzwyczajnego nie ma w ich wizytach :))) Pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
cosmic55 Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej 14.04.07, 07:06 Anioł teraz uważaj, bo zadałeś pytanie na które Wandzior zapewne nie odpowie :))). I z braku odpowiedzi, zaraz Ciebie wyzwie od analfabetów i grafomanów, bo napisałeś "pozamaiataj" zamiast pozamiataj błuhehehe. Pz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc do cosmic55 IP: *.chello.pl 14.04.07, 08:55 masz racje bo wanda tak własnie reaguje ,nie pisze nic co by mogło miec związek z tematem tylko wyzywa ludzi i do tego uzywa słów przeróznych .Powinna isc na jakies szkolenie jak wygląda szacunek miedzy ludzki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 09:37 Zwindykują , to znaczy doprowadzą do uregulowania długów wobec wierzyciela , a przy okazji sami zarobią. Pisałam o tym juz wiele razy - nie kazdy urodził sie Szwarcenegerem, nie kazdy -nie odróżnia PLUCIA W TWARZ od deszczowej pogody. Jezeli lubisz jak odwiedzaja Cie ludzie którym jestes winny pieniądze i nie widzisz w tym nic nadzwyczajnego to gratuluję dobrego samopoczucia.Jezeli ktos obraca sie na piecie i odchodzi w jedna strone to po pewnym czasie moze obrócić sie na pięcie w drugą strone. No ale Ty to lubisz- tylko , jak mozna przeczytac na tym forum jesteś raczej w mniejszości.Myśle ,że skończyły sie juz czasy ,że w pewnych kręgach towarzyskich - przechwałka - ALE GO WYKRECIŁEM -nobilitowała człowieka.Osobiście, znam takich wielu i pomomo wieloletnich znajomosci - nie zapraszam ich do domu . BO MOZE COS ZGINĄĆ , albo moga przyjśź za nimi smutni panowie. / taktyka windykatorów/ .To ,że wykręciłeś jakis ludzi i jeszcze robisz z tego heroizm to ŚWIADCZY O TOBIE / dla jednych jesteś cool dla większosci - małym cwaniaczkiem z bazaru Różyckigo ,który żyje dniem dziesiejszym a jutro to za 100lat. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do Anioła 14.04.07, 10:26 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Zwindykują , to znaczy doprowadzą do uregulowania długów wobec wierzyciela , a > > przy okazji sami zarobią. Zwindykują albo i nie :) > Pisałam o tym juz wiele razy - nie kazdy urodził sie > Szwarcenegerem, nie kazdy -nie odróżnia PLUCIA W TWARZ od deszczowej pogody. Bo wielu ludzi po prostu wierzy głosowi w słuchawce i tłumaczenie sytuacji prawnej nawet bywa czasami nieskuteczne. I nie ma to wiele wspólnego z pluciem czy nie w twarz. Jest prawo, którego należy przestrzegać i mieć wiedzę o nim w zakresie w jakim nas dotyczy. > Jezeli lubisz jak odwiedzaja Cie ludzie którym jestes winny pieniądze i nie > widzisz w tym nic nadzwyczajnego to gratuluję dobrego samopoczucia. A cóż złego w odwiedzinach? Myślę, że gościom, nawet z firmy windykacyjnej zawsze można zrobić herbaty i porozmawiać. Na przykład o terminach przedawnienia :D > Jezeli ktos > obraca sie na piecie i odchodzi w jedna strone to po pewnym czasie moze obrócić > > sie na pięcie w drugą strone. Zawsze jednak o 180 stopni - jeśli dłużnik wie na czym stoi to jest w stanie zadbać o swoje interesy tak, żeby spłacić zobowiązanie jak najmniejszym kosztem. W biznesie nie ma sentymentów - sorry :) > No ale Ty to lubisz- tylko , jak mozna przeczytac > > na tym forum jesteś raczej w mniejszości.Myśle ,że skończyły sie juz czasy ,że > w pewnych kręgach towarzyskich - przechwałka - ALE GO WYKRECIŁEM -nobilitowała > człowieka. Świadomość swoich praw nazywasz "wykręcaniem"? > Osobiście, znam takich wielu i pomomo wieloletnich znajomosci - nie > zapraszam ich do domu . BO MOZE COS ZGINĄĆ Czyli świadomy swoich praw dłużnik, dbający o swoje interesy = złodziej? A jak nie będzie się przechwalał "ale go wykręciłem" to już go będziesz zapraszać? > , albo moga przyjśź za nimi smutni > panowie. / taktyka windykatorów/ . Dlaczego smutni? Znam paru windykatorów i wcale nie są smutni - to bardzo często mili ludzie. Idealne zakończenie spornej sprawy to takie kiedy obydwie strony są zadowolone. > To ,że wykręciłeś jakis ludzi i jeszcze > robisz z tego heroizm to ŚWIADCZY O TOBIE / dla jednych jesteś cool dla > większosci - małym cwaniaczkiem z bazaru Różyckigo ,który żyje dniem > dziesiejszym a jutro to za 100lat. Każdy ma swój system wartości. Jedni rzucają papierki do kosza inni wprost na ulicę. Jedni palą w windzie a inni w tramwaju. Problem polega na tym, że owi cwaniaczkowie mający świadomość swoich praw i czyniący z niespłacania zobowiązań sport narodowy są "niewindykowalni". Firmy windykacyjne najlepiej prosperują na tych, których da się zastraszyć lub okłamać. Na tych, którym po prostu zabrakło pieniędzy. Prawdziwi cwaniaczkowie śmieją się windykacji w nos :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 12:06 Zwindykuja albo nie - nie wszyscy lubia ROSYJSKA RULETKĘ. Znalazl sie prawnik. Prawa do płacenie swoich zobowiazań niekoniecznie nalezy przestrzegać, natomiast prawo do przedawnienia -TO KAKON PRAWA.Mysle że windykatorzy nie tak łatwo daja zapraszac sie na herbatke , ludziom którzy sa dłuznikami i nic z tego sobie nie robią.Po takich ''za porzeproszeniem ludziach'' - mozna sie spodziewac wszystkiego.Piszac ,że w biznesie nie ma sentymentów - rozumiem ,ze masz na mysli pana Grobelnego i jego przedawnione długi.Smutni panowie wcale nie muszą być windykatorami tylko egzekutorami długów. Taka subtelna różnica - jedni chodza z długopisami a drudzy z... w zaleznosci od dłuznika. Prawo do niepłacenia swoich zobowiązań- to twój wymysł, czy prawo bazaru Różyckiego? Dil ''prawdziwym cwaniaczkom'' udaje sie zazwyczaj tylko raz. Czy to Warszawa czy Kozia Wólka takie sprawy rozchodzą sie lotem błyskawicy.A potem- sory ale zapomniałem zaprosić cie na urodziny , pieniądzy pozyczyc ci nie mogę bo właśnie...., a na twoje urodziny tez nie moga przyjść- bo ''będę chory''.Osobiscie ja i moi znajomi patrzymy Z OBRZYDZENIEM na tych którzy ZNAJA SWOJE PRAWA/ oczywiscie wybiórczo/. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 14.04.07, 12:17 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Zwindykuja albo nie - nie wszyscy lubia ROSYJSKA RULETKĘ. Akurat z rosyjską ruletką nie ma to nic wspólnego :) > Znalazl sie prawnik. > > Prawa do płacenie swoich zobowiazań niekoniecznie nalezy przestrzegać, > natomiast prawo do przedawnienia -TO KAKON PRAWA. Kanonem prawa jest to co zapisane w prawie - nic więcej i nic mniej. > Mysle że windykatorzy nie tak > łatwo daja zapraszac sie na herbatke , ludziom którzy sa dłuznikami i nic z > tego sobie nie robią. A jeśli są tacy, którzy coś sobie z tego robią ale nie mają pieniędzy? > Po takich ''za porzeproszeniem ludziach'' - mozna sie > spodziewac wszystkiego. Uogólniasz. Piszesz cały czas o OSZUSTACH, których jest wśród windykowanych (czytaj oszukiwanych i zastraszanych przez firmy windykacyjne) niewielki procent. > Piszac ,że w biznesie nie ma sentymentów - rozumiem ,ze > masz na mysli pana Grobelnego i jego przedawnione długi. Nie. Mam na myśli przepisy prawa i EKONOMIE. Rubryczki zyski i straty - bez rubryczki BIEDNY, CHORY, BOGATY, MĄDRY czy GŁUPI. > Smutni panowie wcale > nie muszą być windykatorami tylko egzekutorami długów. No tak. Egzekutor - to brzmi groźnie. Groźniej niż windykator. Kolejny punkt z podręcznika psychologii dla ubogich :D > Taka subtelna różnica - > jedni chodza z długopisami a drudzy z... w zaleznosci od dłuznika. Wiem, że firmom windykacyjnym (a raczej ich niekompetentnym pracownikom) zdarza się zastraszać dłużników możliwością wykupienia długu przez "pana z bejzbolem". Następny punkt z w/w podręcznika :D > Prawo do > niepłacenia swoich zobowiązań- to twój wymysł, czy prawo bazaru Różyckiego? Przypisujesz mi słowa, których nie napisałem. Wypij herbatkę na uspokojenie :) > Dil ''prawdziwym cwaniaczkom'' udaje sie zazwyczaj tylko raz. Oj nie droga Wando. Prawdziwym cwaniaczkom udaje się wiele razy. O wiele za dużo. Ale łatwiej "zwindykować" uczciwych, którzy po prostu nie mają pieniędzy (na przykład zastraszając ich i doprowadzając do wpadnięcia prosto w łapy lichwiarzy) niż tych, którzy płacić nie mają zamiaru i zaciągali zobowiązania ze świadomością ich niespłacenia. > Czy to Warszawa > czy Kozia Wólka takie sprawy rozchodzą sie lotem błyskawicy.A potem- sory ale > zapomniałem zaprosić cie na urodziny , pieniądzy pozyczyc ci nie mogę bo > właśnie...., a na twoje urodziny tez nie moga przyjść- bo ''będę > chory''. Tragedia! Przestań wymyślać coraz straszliwsze kary na tych okropnych dłużników :D > Osobiscie ja i moi znajomi patrzymy Z OBRZYDZENIEM na tych którzy > ZNAJA SWOJE PRAWA/ oczywiscie wybiórczo/. Wanda A ja ze zdziwieniem patrzę na nieudolną próbę generalizowania - nie zapłacił to oszust. Dba o swoje interesy (jeśli wierzyciel przespał wcale niekrótki okres trzech lat) i potrafi wyjść z długu tanim kosztem (LEGALNIE i zgodnie z prawem, bez kłamstw i zastraszania) to cwaniaczek z Różyckiego. Zresztą powiem Ci, że mój ojciec połowę swojego życia przepracował na tym bazarze i wiele wspaniałych chwil swojego życia wiążę z tym miejscem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 20:22 Oczywiście ,że ma. Albo sie uda albo nie. Jak z dlugiem -bez znaczenia czy przeterminowanym czy nie. A czy w prawie jest zapisanie ,żeby nieplacic długów - nawet przeterminowanych. Slyszales cos o prawie moralnym .Oczywiscie że mozna znaleźć takich , którzy nic sobie z tego nie robia . Mozna równiez znaleźć takich , którym plujesz w twarz a oni mówia ,że deszcz pada.Powtarzam po raz chyba setny - NIGDY I NIGDZIE NIE NAPISAŁAM ,ŻE KAŻDY DŁUŻNIK TO OSZUST.Rozumiem ,że myślac tylko o ekonomi dopuszczasz np. wyciecie nerki - bo to będzie zyskiem wierzyciela i strata dluznika.Z tymi egzekutorami to chyba sie nie rozumiemy . Sa to tacy panowie o ktorych nie pisze sie w podręcznikach psychologi tylko czasami mozna przeczytać o nich na pierwszych stronach gazet lub sa neewsmi w telewizji. Czasem ci panowie strasza ale zazwyczaj swoja robote traktują bardzo powaznie i roboty swojej nie ucza sie z podręczników pstchologi tylko od GRYPSERÓW. Co do herbatki - jestem nadwyraz spokojna . Dobrze śpię , nie muszę oglądac sie za siebie i na paluszkach chodzic po domu - BO NIC NIKOMU NIE JESTEM WINNA. Rozumiem ,że jezeli kumpel nie odda ci pozyczonej kasy to na twoich imieninach jest honorowym gosciem i przepijasz do niego za zdrowie nieoddanej kasy . Fajne.Jezeli swojej madrosci zyciowej nauczyles sie na Różyckiego to - ANI CIE NIE PRZEGADAM ANI CIĘ NIE PRZEKONAM .Kazda przekupka zawsze ma najlepszy towar i potrafi sprzedac nawet dwa lewe buty - zgodnie z prawem - para to para. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 14.04.07, 22:03 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Oczywiście ,że ma. Albo sie uda albo nie. Jak z dlugiem -bez znaczenia czy > przeterminowanym czy nie. A czy w prawie jest zapisanie ,żeby nieplacic długów > - > nawet przeterminowanych. Przepraszam a co ma piernik do wiatraka? > Slyszales cos o prawie moralnym.Oczywiscie że mozna > znaleźć takich , którzy nic sobie z tego nie robia . Mozna równiez znaleźć > takich , którym plujesz w twarz a oni mówia ,że deszcz pada. Ciekawe czemu połączyłaś razem akurat te dwie grupy społeczne :D > Powtarzam po raz > chyba setny - NIGDY I NIGDZIE NIE NAPISAŁAM ,ŻE KAŻDY DŁUŻNIK TO > OSZUST. Ależ ja tego nie sugeruję. Twoje wypowiedzi to wypowiedzi z drugiej strony słuchawki kiedy dłużnik rozmawia z windykatorem i ten pogrąża go w oparach niepewności, strachu i koniec końców absurdu co okazuje się po pierwszej rozmowie z adwokatem. > Rozumiem ,że myślac tylko o ekonomi dopuszczasz np. wyciecie nerki - bo > to będzie zyskiem wierzyciela i strata dluznika. Niestety będzie to sprzeczne z prawem więc o co chodzi? > Z tymi egzekutorami to chyba > sie nie rozumiemy . Sa to tacy panowie o ktorych nie pisze sie w podręcznikach > psychologi tylko czasami mozna przeczytać o nich na pierwszych stronach gazet > lub sa neewsmi w telewizji. Czasem ci panowie strasza ale zazwyczaj swoja > robote traktują bardzo powaznie i roboty swojej nie ucza sie z podręczników > pstchologi tylko od GRYPSERÓW. Acha... to jednak podręcznik psychologii dla ubogich :) Pisałem o panach z bejzbolami. Czym grypsujący EGZEKUTOR różni się od windykatora? Słownikiem? Czy może wygladem? > Co do herbatki - jestem nadwyraz spokojna . > Dobrze śpię , nie muszę oglądac sie za siebie i na paluszkach chodzic po domu Zapewniam cię, że dłużnicy tak samo. Jedną z najważniejszych zdobyczy cywilizacji jest prawo. A przemoc zawsze kończy się smutno dla tego kto ją stosuje. Prędzej czy później. Nieważne czy przemoc stosował bandyta ograbiający staruszkę czy wierzyciel doprowadzony do ostateczności przez dłużnika. Obydwaj lądują tak samo - za kratkami :D > BO NIC NIKOMU NIE JESTEM WINNA. Rozumiem ,że jezeli kumpel nie odda ci > pozyczonej kasy to na twoich imieninach jest honorowym gosciem i przepijasz do > niego za zdrowie nieoddanej kasy . Zależy. Zależy dlaczego mi tej kasy nie oddaje. Prawda? > Fajne.Jezeli swojej madrosci zyciowej > nauczyles sie na Różyckiego to - ANI CIE NIE PRZEGADAM ANI CIĘ NIE > PRZEKONAM . Znowu nie bardzo rozumiem co ma jedno do drugiego. Rzucasz na oślep dziwnymi przykładami (jak ten z Różyckim) i trafiasz jak kulą w płot. Teraz znowu coś z tym Różyckim. Może grałaś kiedyś w benkle :D > Kazda przekupka zawsze ma najlepszy towar i potrafi sprzedac nawet > dwa lewe buty - zgodnie z prawem - para to para. I znowu kiks. Sprzedanie dwóch lewych butów nie jest zgodne z prawem :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: do unhappy IP: *.chello.pl 14.04.07, 23:52 kasowane są moje wątki wiec szkoda pisać ,zycze powodzenia w utarczkach z wandziorem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 12:37 ble , ble, ble, - z WANDZIOREM- ble, ble, ble. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do unhappy 15.04.07, 00:30 > Przepraszam a co ma piernik do wiatraka? Bardzo dużo ma. Pisałeś o prawach dłużnika, ale o jego obowiązkach nie wspomniałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 15.04.07, 12:24 mr_pope napisał: > > Przepraszam a co ma piernik do wiatraka? > > Bardzo dużo ma. Pisałeś o prawach dłużnika, ale o jego obowiązkach nie wspomnia > łeś. Przypomnę ci co napisała Wanda: > A czy w prawie jest zapisanie ,żeby nieplacic długów > nawet przeterminowanych. A dyskusja dotyczyła kwestii prawnych. Nie wspomniałem też o obowiązkach rodziców wobec dzieci, o obowiązkach kierowcy podczas kontroli drogowej. O wielu rzeczach nie wspomniałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do unhappy 15.04.07, 12:31 > A dyskusja dotyczyła kwestii prawnych. Nie wspomniałem też o obowiązkach > rodziców wobec dzieci, o obowiązkach kierowcy podczas kontroli drogowej. O wiel > u > rzeczach nie wspomniałem :) Ale wspomniałeś o kwestii istotnej dla tematyki tego forum, czyli sytuacji prawnej dłużnika. Tyle, że wybitnie jednostronnie pisząc, że ma prawa. Ok, ale obok praw ma też obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 15.04.07, 16:14 mr_pope napisał: > Ale wspomniałeś o kwestii istotnej dla tematyki tego forum, czyli sytuacji > prawnej dłużnika. Tyle, że wybitnie jednostronnie pisząc, że ma prawa. Ok, ale > obok praw ma też obowiązki. To też zależy. Zależy od rodzaju długu, od tego czy jest czy nie jest "przeterminowany". W sytuacji kiedy dłużnik może podnieść zarzut przedawnienia jego sytuacja prawna zmienia się diametralnie. Oczywiście jego moralnym obowiązkiem jest dług spłacić - najlepiej w postaci ugody z wierzycielem. Czy ma sens przy każdej okazji kiedy pojawia się kwestia PRAW dłużnika wspominać o jego obowiązkach? Dłużnik ma PRAWA tak samo jak WIERZYCIEL. I odpowiedź zależy przecież od tego KTO pyta :) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do unhappy 16.04.07, 00:45 > To też zależy. Zależy od rodzaju długu, od tego czy jest czy nie jest > "przeterminowany" Nic nie zależy. Prawa i obowiązki dłużnika wynikają z samego faktu istnienia stosunku zobowiązaniowego. > Czy ma sens przy każdej okazji kiedy pojawia się kwestia PRAW dłużnika > wspominać o jego obowiązkach? Oczywiście, że ma. Ponieważ podstawowym obowiązkiem dłużnika jest świadczenie na rzecz wierzyciela. Bez tego obowiązku osoba/instytucja nie jest dłużnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wandy 14.04.07, 16:47 Gość portalu: Wanda napisał(a) > ''prawdziwym cwaniaczkom'' udaje sie zazwyczaj tylko raz. Czy to Warszawa > czy Kozia Wólka takie sprawy rozchodzą sie lotem błyskawicy.A potem- sory ale > zapomniałem zaprosić cie na urodziny , pieniądzy pozyczyc ci nie mogę bo > właśnie...., a na twoje urodziny tez nie moga przyjść- bo ''będę > chory''.Osobiscie ja i moi znajomi patrzymy Z OBRZYDZENIEM na tych którzy > ZNAJA SWOJE PRAWA/ oczywiscie wybiórczo/. Wanda Jestem dlugolem świadomym tego,że istnieje prawo do przedawnienia które wykorzystuje.Tak jak już pisalem,nie jest moją winą że wierzyciel mając za sobą sztaby prawnikow przespal terminy.Nie czuję się jednak złodziejem ani oszustem, jezeli by tak było powinienem dawno gnić w pierdlu. Co się tyczy mojego kręgu znajomych,nie czują do mnie OBRZYDZENIA,wręcz przeciwnie znając moją sytuacje chętnie pomogli mi pożyczką na spłatę większości wierzycieli(piszę o zobowiązaniach nieprzeterminowanych).Był moment w moim życiu,że wszystkie moje plany legły w gruzach(choroba w mojej najbliższej rodzinie)nie będe przytaczał szczegółów,nie o to chodzi.Wszystkie środki jakie miałem poszły na leczenie,zawaliłem również terminy spłat. Kilka zobowiązań ściąga mi komornik,bierze z dochodu zgodnie z prawem i wcale nie wygląda to tak,że przychodzi do domu i wszystko zabiera.Po prostu przysłał pisma do firmy i mam odciągane z poborów,dostaje swoje i mam spokój.Natomiast chamstwa pracowników firm windykacyjnych miałem już dość(prędzej dogadałem się z komornikiem niż z tymi prostakami),zmieniłem nr.telefonu i go zastrzegłem.Listy od nich szły do kosza,przyjmowałem tylko polecone z sądu itp.. Z odwiedzinami ich pracowników terenowych radziłem sobie mniej więcej tak,jak opisał to anioł stróż.Moi znajomy nadal chętnie przychodzą na moje imieniny( i nie tylko), służą pożyczką w razie sytuacji podbramkowej,wiedząc że jestem OSZUSTEM I ZŁODZIEJEM( w Twoim miemaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZOSIA Re: do Wandy IP: *.chello.pl 14.04.07, 17:26 kto miał to przeczytac to przeczytał nie wazne ze usunieto post Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wANDA Re: do zauber07 IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 20:28 To wszystko o czym piszesz -JUZ BYLO. Napisze tylko ,że w moim mniemaniu OSZUST I ZŁODZIEJ to taki dluznik , który celowo i z premedytacją nie spłaca swoich zobowiązań. Jezeli znajdziesz gdzies/ a wiem ,że szukac umiesz/ mój post w którym pisze że w moim mniemaniu wszyscy dłuznicy to oszusci i złodzieje - TO DAJ ZNAC .Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: do zauber07 IP: *.chello.pl 14.04.07, 20:42 nieuzywasz w postach słowa <wszyscy> ale piszesz dosłownie dłuznik oszust więc o co ci chodzi nazywasz dłuznika oszustem ,i nie powtarzaj sie bo bzdure o tatusiu co odszedł juz znam ooooooooooo bardzo dobrze i mam sie dobrze ja z nowymi tatusiami takze po mnie to spływa napisz cos na temat juz sie robisz nudna z tymi sznureczkami kulkami tatusiami <wanda znudziłas ludzi bo sie powtarzasz > a jak ktos cie zaatakuje porządnie to wypisujesz własnie te brednie <sznureczki tatusie ,kuleczki itp. bzdety ale mnie to nie rusza .Jednak ty jestes jedna na milion Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 14.04.07, 20:44 sory to jest do wandy ,tak ona miesza ze mi sie pomyliło tak ,tak wandzia to do ciebie ponizszy post Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosieńki IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 21:03 Zastanów sie jeszcze raz . Poniższy czy powyższy?Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosieńki IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 21:01 A właśnie ,że powtórzę , bo moze nie wszyscy więdzą ,że ta twara zosia - kat Wandy jeszcze niedawno płakała w swoim poscie ,jak to wyrolowali ja przyjaciele/ wcale sie nie dziwie/ i teraz musi płacić a kumple balują za jej kasę . Oczywiscie to nie sa w mniemaniu zosieńki oszusci.A i partner poszedł sobie w siną dal / nie dziwota , kto by z nia wytrzymał/. Topiąc swoje żale i swoja bezsilnosć na tym forum - przyczepila sie jak rzep psiego ogona do Wandy. Jestem ciekaw czy ktos znajdzie post twardzielki zosi , w ktorym nie pada moje imie albo posrednio lub bezposrednio nie jest skierowany w moim kierunku. Znalazła sobie ''chlopca do bicia''. W sumie nie zabardzo mi to przeszkadza bo wiem ,że pokrecone zycie nie jednemu moze nieźle pokrecić w głowie. Całuski Wandzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 12:39 Ble, ble- ty jesteś jedna na milion- ble , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wandy 15.04.07, 08:30 Gość portalu: wANDA napisał(a): > To wszystko o czym piszesz -JUZ BYLO. Napisze tylko ,że w moim mniemaniu OSZUST > > I ZŁODZIEJ to taki dluznik , który celowo i z premedytacją nie spłaca swoich > zobowiązań. Jezeli znajdziesz gdzies/ a wiem ,że szukac umiesz/ mój post w > którym pisze że w moim mniemaniu wszyscy dłuznicy to oszusci i złodzieje - TO > DAJ ZNAC .Wanda To wszystko o czym piszesz w swoich postach,też już było.Odpowiedziałem międzyinnymi na Twój wcześniejszy post i przyznałem że mnie zwindykowali (sądownie),ale nie zrobiła tego żadna firma windykacyjna.Jestem dłuznikiem który PRZETERMINOWANYCH zobowiązań nie spłaca z premedytacją i celowo w/g Twojej definicji jednak jestem OSZUSTEM I ZŁODZIEJEM.Większość Twoich postów jest w tym stylu,nie będe szukał po forum,aby przytoczyć Ci ich przykłady(pare by się znalazło).Twoja opinia mnie ani ziębi,ani grzeje po prostu jest mi obojętna.Jesteś ZATWARDZIAŁYM BETONEM z klapkami na oczach,który widzi tylko to co ma przed sobą nie rozglądając się na boki i jakakolwiek dyskusja z Tobą na forum jest bezsensowna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do zauber07 IP: *.chello.pl 15.04.07, 10:21 zgadzam sie w 100% z tobą z wandą szkoda wdawac sie w dyskusje po 10 razy wytyka teksty z innych forum ,gdzie nie powinna bo to nie na temat poprostu zatwardzialy beton jak jest atakowany to wypisuje takie bzdury ,ze mam wrazenie ze to chory człowiek ,zakompleksiony ,typ samotnika [kazdy to cos omija ] .Chce na forum pokazac klase ale po zaatakowaniu robi sie strasznym głupolem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosieńki IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 12:35 ble , ble , ble - z WANDĄ- ble , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zauber07 IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 13:14 Napisałam - CELOWO I Z PREMEDYTACJĄ. Czyżbyś chciał powiedzieć ,że nic wcześniej nie wiedziałeś o długach , ktore się przeterminowały? Twoja odpowiedź na moje konkretne pytanie jest w stylu - napewno są , ale nie chce mi się szukać. Moze i jestem zatwardzialym betonem , ale nigdy nie dotrą do mnie twoje argumenty , że dług przeterminowany to nie dlug/ zapomniant przez wierzyciela// że wierzyciel musi chodzić do sądu bo ty - dłużnik panisko nie chce rozmawiać tylko czekasz na przeterminowanie/ zapewne ze 1zł zrobiło ci sie 2/.A twoje klapki nie przysłoniły ci wezwań przedsądowych , wezwań do zapłaty, itd. ?Nie pomyslałeś w jakie tarapaty mozesz wpędzić wierzyciela , któremu nie płacisz? Jestem ZATWARDZIAŁYM BETONEM i moze dlatego nikt przezemnie nie płacze , nikt nie ciąga mnie po sadach - poprostu mam czyste sumienie. Dlatego zgadzam się z tobą ,że dyskusja między nami nie ma sensu bo jestesmy z innej bajki . Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 15.04.07, 13:45 no powiedzcie czy ten wandzior nie ma cos z głową brakło argumentów to zaczyna ble ble blowac ,przeciesz to chore .BETONIE ZATWARDZIAŁY CHCESZ POKAZAC KLASE A WYCHODZISZ NA DEBILA PRZYJMI TO DO WIADOMOSCI POPATRZ ILU MASZ PRZECIWNIKÓW I JEDNA NA MILION TO TY JESTES .zmien lekarza ten cię oszukuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 13:47 Ble ,ble- czy ten wandzior- bel , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 15.04.07, 13:57 wypaliłes się wandziorze ,i bardzo dobrze bo ty zły człowiek jestes i musiało cię to spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 15:32 Ble . ble- wandziorze- ble , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wandy 15.04.07, 14:13 Nigdy nie pisałem że dług przedawniony nie istnieje,tylko że mozna wykorzystać zarzyt przedawnienia zgodnie z obowiązującym prawem.Trzeba było czytać uważniej posty to zauważyłbyś,że listy polecone z wezwaniami,z sądu itp...odbieram(tylko po to żeby nie przegapić rzeczy istotnej,jaką mogą zawierać).Również że jestem świadomym długolem i o swoich zobowiązaniach wiem wszystko od A do Z. ble ble ble że 1 zł zrobiło ci się 2 zł ble ble ble ble...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zauber07 IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 15:43 Ciekawi mnie , dlaczego taki mądrala , dostajac korespondencje przedsadowa - dopuścil do rozpoczecia - przegranej sprawy? Chcesz [powiedziec ,że pomomo ,ze nie miales na urególowanie długów to koszty sadowe rowniez byly ci obojętne. Te właśnie ble , ble.? Jezeli nie jestes przewidujacy i nie umiesz liczyc to pieniążki nigdy nie bedą cie kochały.No ale to twój problem . No ale ŚWIADOMY DŁUGOL - to brzmi dumnie. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do zauber07 15.04.07, 16:10 Gość portalu: Wanda napisał(a): > No ale ŚWIADOMY > DŁUGOL - to brzmi dumnie. Wanda Podobnie zapewne jak nieświadomy WIERZYCIOL :) Po kiego grzyba ciągle usiłujesz grać na emocjach? Nie długol tylko dłużnik. Nie żyjemy już od dawna w czasach w których dłużnik nie mogąc sobie poradzić z długami strzelał sobie w łeb. Szkoda? No nie wiem czy z punktu widzenia wierzycieli było to dobre wyjście. Dla tego jakim się jest człowiekem fakt bycia dłużnikiem czy dłużnikiem przeterminowanym ma znaczenie bardzo małe. Cały czas twierdzisz, że bycie dłużnikiem to coś złego. Nie - to jest fakt obiektywny do którego zastosowanie mają określone przepisy prawa. Wciąganie w to emocji, tak często praktykowane przez firmy windykacyjne jest bezcelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: do zauber07 IP: *.chello.pl 15.04.07, 16:15 dobrze ujete brawo zauber07............a tego blebloka nie ma co słuchac co pisze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 17:23 Ble , ble- tego bebloka/ wandziora/ nie ma co słuchac co pisze - poproszę op polskiemu. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 15.04.07, 17:49 człowieku daj sobie na wstrzymanie niemozna juz tego czytac ,albo korzystasz z forum jak kazdy albo wybeblokuj sie z tąd bo zrobiłas się do bólu nudna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 17:53 Ble ,ble- czlowieku/ wando/ daj sobie...ble , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia do blebloka wandy IP: *.chello.pl 15.04.07, 18:11 bleblorze zmywam sie bo wlasnie wziełam nastepną pozyczke ,oszukałam wierzyciela jestem oszustem ,bedziesz jako windykator musiał bleblowac a ja cie oleje .jade na wczesne wakacje za kase wierzyciela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 18:15 I CO Z TEGO WYNIKA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia na pozegnanie do blebloka IP: *.chello.pl 15.04.07, 18:35 no co wandzior zamiast jechac z grubej rury ,ze biedny wierzyciel został oszukany to ty wypaliłaś się i na tyle cię tylko stać taki twrdziel z ciebie .a z tego wynika to że ja jestem człowiekiem i rozumiem różne niepowodzenia w życiu nikt z nas nie wie co go czeka ty mozesz miec sumienie nawet kilka sumień a nie wiesz czy cię nie dopadnie jakas choroba ,bo pamiętaj choroby i smierc to jedna sprawiedliwosc i dla biednego i bogatego i w tej sytuacji nawet pieniądze nie grają żadnej roli ,zdrowia nie kupisz a smierci nie przekupisz ,i wtedy zaczną sie kłopoty a skoro ty tak ludzi nie nawidzisz to zostaniesz sama jak palec ze swoim sumieniem ,zrywam sie to był ostatni post i mozesz sobie beblowac jak wróce to dopiero twoje bebloki przeczytam pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów ,bebloka nie pozdrawiam bo go poprostu nie lubię bo to zły człowiek pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 19:06 Czyżby pociąg uciekł? Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wanda 15.04.07, 16:17 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Ciekawi mnie , dlaczego taki mądrala , dostajac korespondencje przedsadowa - > dopuścil do rozpoczecia - przegranej sprawy? Chcesz [powiedziec ,że pomomo ,ze > nie miales na urególowanie długów to koszty sadowe rowniez byly ci obojętne. Te > > właśnie ble , ble.? Jezeli nie jestes przewidujacy i nie umiesz liczyc to > pieniążki nigdy nie bedą cie kochały.No ale to twój problem . No ale ŚWIADOMY > DŁUGOL - to brzmi dumnie. Wanda W życiu nie tylko pieniądze sa ważne,jestem długolem z wyboru a nie po to żeby być z tego dumnym.Dięki temu że postąpiłem tak a nie inaczej załatwiłem bardzo ważną sprawę związaną z moją rodziną(pisałem o tym wczesniej).Z długow wczesniej czy pożniej wyjde(jestem na półmetku),jeżelibym to zaniedbał do końca życia niedarowałbym sobie.Żyłbym nadal mając czyste konto,ale dręczyłoby mnie sumienie,że nic nie zrobiłem dla najbliższej mi osoby.Nie żałuje takiego wyboru,jeżeli będe zmuszony zrobię to jeszcze raz.Tak w skrócie to wygląda i nie będe do tego juz wracał. PS.Traktuje to jako nowe doswiadczenie życiowe,ktoś kiedyś powiedział -"upadłem na dno-,teraz jedynie mogę się tylko podnieść..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zauber07 IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 18:13 Sinusoida - jak w zyciu . Każdy w taki czy inny sposób przechodzi takie wachania. Gorzej wylądałaby sprawa gdyby zamiast sinusoidy pojawiła sie linia ciagła. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Powidzenia Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do zauber07 15.04.07, 16:21 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Napisałam - CELOWO I Z PREMEDYTACJĄ. Czyżbyś chciał powiedzieć ,że nic > wcześniej nie wiedziałeś o długach , ktore się przeterminowały? W tej logice KAŻDY dłużnik nie płaci CELOWO i z PREMEDYTACJĄ :) > że wierzyciel musi chodzić do sądu bo ty - dłużnik panisko nie > chce rozmawiać tylko czekasz na przeterminowanie/ Dłużnik panisko? Nie. Po prostu dłużnik. > itd. ?Nie pomyslałeś w jakie tarapaty mozesz wpędzić wierzyciela , któremu nie > płacisz? A co myślenie dłużnika ma do tego? Dług jest długiem który należy zapłacić BEZ WZGLĘDU na to kto jest wierzycielem? > Jestem ZATWARDZIAŁYM BETONEM i moze dlatego nikt przezemnie nie > płacze Na przykład długi telekomunikacyjne. Każdy operator ma specjalny dział "płaczków", którzy płaczą nad każdą przeterminowaną płatnością :) > , nikt nie ciąga mnie po sadach - poprostu mam czyste sumienie. Grepnąłem sobie KC na okoliczność słowa "sumienie". Niestety tylko art. 23 a ten nie ma nic wspólnego z kwestią długów :) > Dlatego > zgadzam się z tobą ,że dyskusja między nami nie ma sensu bo jestesmy z innej > bajki . Sprawiasz wrażenie bycia z innej bajki niż większość ludzi, których spotkałem na swojej drodze życiowej. To jest ciekawe dlatego ciekawie się z tobą dyskutuje chociaż sądze, że większość prezentowanych przez ciebie poglądów jest wybitnie na pokaz (jak na przykład niezapraszanie na urodziny klientów firm windykacyjnych i pogląd o "rozchodzeniu" się wieści o długu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 17:52 Moze mamy inne pojęcie logoki.Nie kazdy dłuznik czeka na przedawnienie / uda się lub nie/. A jeżeli czeka na przedawnienie lub inny sposób rozwiązania problemu , który zmierza do niezapłacenia swoich zobowiązań to jest to działanie CELOWE I Z PREMEDYTACJĘ i taki ktos to OSZUST. A co ,twoim zdaniem sa wierzyciele , którym nie trzeba płacic ? A to czemu?A co ma z tym wspólnego telekomunikacja czy inny czort? Jest faktura , jest przelew i do widzenie.Cieszę sie ,że DOBRZE CI SIE ZE MNA GADA. ale- czy niezapraszanie dłużników -pechowców na urodziny to zły pomysł?Te spojrzenia ? Te pytanie - jak ci idzie? Czemu nie jedziesz z nami na wakacje? itp. - myslisz ,że człowiek , który jest na imprezie i cały czas musi odpowiadać wymijajaco i półsłówkami dodrze sie bedzie czół? A za tydzień są następne i apiat od nowa. O dłużnikach - oszustach rozpisywac sie nie będę bo jak ktoś zobaczy liste gości to ''wypadnie mu coś nagłego''. Nie wiem skad piszesz , ale w naszym / nie małym/ miescie i chyba tak jest wszędzie - wieści o zarobionej kasie ale i o długach rozchodza sie lotem błyskawicy. Pozdrawiam Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wandy 15.04.07, 18:27 Gość portalu: Wanda napisał(a): Nie wiem skad piszesz , ale w naszym / nie > małym/ miescie i chyba tak jest wszędzie - wieści o zarobionej kasie ale i o > długach rozchodza sie lotem błyskawicy. Pozdrawiam Wanda Przepraszam że się wtrące(to nie jest post do mnie),ale zalatuje mi tu Dulszczyzną-najważniejsze co ludzie powiedzą,co nie Wanda??))).PO-zdrawiam zauber07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zauber 07 IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 18:35 Oczywiście - masz rację, ale zobacz ilu biznesmenów , polityków i innych świecznikowców nagle zabrakło na bankietach , w mediach itp. UPR-zejmie pozdrawiam Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Wandy 15.04.07, 18:50 Przyznam Ci rację w jednym,z długami jednak nie żyje się zbyt lekko.Są ludzie którzy zrozumieją,ale są i ludziska na tym łez padole PiS-z do mnie jeszcze.zauber07 Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 15.04.07, 18:29 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Moze mamy inne pojęcie logoki.Nie kazdy dłuznik czeka na przedawnienie / uda > się lub nie/. A jeżeli czeka na przedawnienie lub inny sposób rozwiązania > problemu , który zmierza do niezapłacenia swoich zobowiązań to jest to > działanie CELOWE I Z PREMEDYTACJĘ i taki ktos to OSZUST. To nie są jedyne możliwości. Życie nie jest takie proste - już pisałem o tym. > A co ,twoim zdaniem sa > > wierzyciele , którym nie trzeba płacic ? A to czemu? Nie ma moim zdaniem takich wierzycieli. Długi trzeba spłacać. Już to pisałem. > A co ma z tym wspólnego > telekomunikacja czy inny czort? Jest faktura , jest przelew i do > widzenie.Cieszę sie ,że DOBRZE CI SIE ZE MNA GADA. ale- czy niezapraszanie > dłużników -pechowców na urodziny to zły pomysł?Te spojrzenia ? Te pytanie - jak > > ci idzie? Czemu nie jedziesz z nami na wakacje? itp. - myslisz ,że człowiek , > który jest na imprezie i cały czas musi odpowiadać wymijajaco i półsłówkami > dodrze sie bedzie czół? Jedni mają dużo pieniędzy, inni mniej, jeszcze inni WCALE. Czemu miałby odpowiadać wymijająco? Nie wiem, może być właśnie chciała, żeby zapanowała taka nowa, świecka tradycja społecznego ostracyzmu wobec dłużników ale na szczęście życie jest mądrzejsze. Są różne przypadki życiowe i to jak kto stoi z długami (ewentualnymi) to jego prywatna sprawa. Znasz przypadek właściciela Marcpolu, który ma wielomilionowe długi a wszystko przepisane tak, że sam z siebie jest biedny jak mysz kościelna. Myślisz, że go nigdzie nie zapraszają? Chyba z tą nową świecką tradycją trzeba będzie trochę poczekać :) > A za tydzień są następne i apiat od nowa. O dłużnikach > - > oszustach rozpisywac sie nie będę bo jak ktoś zobaczy liste gości > to ''wypadnie mu coś nagłego''. Nie wiem skad piszesz , ale w naszym / nie > małym/ miescie i chyba tak jest wszędzie - wieści o zarobionej kasie ale i o > długach rozchodza sie lotem błyskawicy. Ja dużą część życia przeżyłem w BARDZO małym mieście i wśród moich znajomych miałem dwóch dłużników i to takich konkretnych. O ich problemach dowiedziałem się od nich samych - jednemu mogłem pomóc drugiemu nie musiałem bo upłynął wiadomy okres. Dogadał się z wierzycielem na DZIESIĘCIOKROTNĄ redukcję długu. Pisałem o tym. Generalnie krążę między dwoma lokalizacjami (Warszawa - praca) oraz owym bardzo małym miastem gdzie mieszkam z żoną i dzieciakami, gdzie powietrze zdrowsze i jedzenie tańsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 19:05 A wiesz czemu , bo sami sobie to zycie gmatwamy.Najprostsze rozwiazania i najlepsze wynalazki to te które sa genialne w swojej prostocie. Tak odczytałam twoje stopniowanie wierzycieli. Jezeli źle -to sorki.Co do spłaty dlugów to jestesmy zgodni. Co do rozmów przy stole - chyba wiesz ,że nikt nie chwali sie swoimi porazkami , nie zwierza sie z kłopotów ale zazwyczaj wszyscy biesiadnicy o nich wiedzą.Nie chcę zwalac na plotkujące żony czy mężów , ale temat czyjiś porazek jest zazwyczaj bardziej interesujecy niż zdrowie gospodarza.Z tym przepisywaniem majatku na inne osoby to jest tylko i wyłącznie sprawa dla kumatego adwokata.Jest Skarga Pauliańska/ nie wiem czy dobrze piszę/, jezeli wierzyciele odpuścili - to ich sprawa .Tak samo to ,czy w dalszym ciągu zapraszają go do siebie na urodzinki . Wątpię.Chwała ci za to ,że pomagasz ludziom i chwała ludziom ,że chca ze soba rozmawiac .Jak powiedział mędrzec - lepsza chuda zgoda niz tłusty proces. Na koniec zapomniałeś jeszce napisac - gdzie woda czysta. Pozdrawiam Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 15.04.07, 19:34 Gość portalu: Wanda napisał(a): > A wiesz czemu , bo sami sobie to zycie gmatwamy.Najprostsze rozwiazania i > najlepsze wynalazki to te które sa genialne w swojej prostocie. Tak odczytałam > twoje stopniowanie wierzycieli. Jezeli źle -to sorki.Co do spłaty dlugów to > jestesmy zgodni. Co do rozmów przy stole - chyba wiesz ,że nikt nie chwali sie > swoimi porazkami , nie zwierza sie z kłopotów ale zazwyczaj wszyscy biesiadnicy > > o nich wiedzą.Nie chcę zwalac na plotkujące żony czy mężów , ale temat czyjiś > porazek jest zazwyczaj bardziej interesujecy niż zdrowie gospodarza. Oczywiście, że tak. Niemniej społecznego ostracyzmu wobec dłużników (bez względu na ich stopień) moim zdaniem jeszcze długo nie będzie. > Z tym > przepisywaniem majatku na inne osoby to jest tylko i wyłącznie sprawa dla > kumatego adwokata.Jest Skarga Pauliańska/ nie wiem czy dobrze piszę/, jezeli > wierzyciele odpuścili - to ich sprawa. Na temat owej skargi musiałby się wypowiedzieć ktoś obeznany w prawie. IMHO da radę SKUTECZNIE schować swój majątek przed przyszłymi wierzycielami. > Tak samo to ,czy w dalszym ciągu > zapraszają go do siebie na urodzinki . Wątpię. Nie musisz. Nie mam wątpliwości, że zapraszają. To w końcu biznesmen pełną gębą i postać, której wizytówkę niektórzy prostsi ludzie chcieliby mieć w swoim portfelu. Zresztą popatrz na posłów z Samoobrony. Lepper pobił komornika. Niejeden z tego towarzystwa ma ogromne długi, których nie zamierza spłacić. Ba, jestem przekonany, że w tym środowisku im większy, niespłacany dług tym prestiż większy. > Chwała ci za to ,że pomagasz > ludziom i chwała ludziom ,że chca ze soba rozmawiac .Jak powiedział mędrzec - > lepsza chuda zgoda niz tłusty proces. Sytuacja była prosta. Kredyty, drugie dziecko, ciężarna żona zwolniona z pracy (rozwiązanie zakładu pracy) i w ciągu kilku miesięcy sytuacja stała się nie do opanowania. Mimo najlepszych chęci i woli gwałtowne załamanie domowego budżetu w prostej linii doprowadziłoby do tragedii (zajęcie domu, samochodu etc.). Banki szybko wystawiają BTE tutaj na szczęście udało się tego uniknąć - spłata 20 procent zadłużenia umożliwiła rozmowy z bankiem i rozpisanie kredytu na inne raty. Ale jak ktoś nie ma od kogo pożyczyć? Wejście komornika na pensję powoduje załamanie budżetu i niemożność spłacania innych, być może też komornikozależnych zobowiązań. > Na koniec zapomniałeś jeszce napisac - > gdzie woda czysta. Na Mazurach. Chociaż z tą czystością to być może jednak przesadziłem :) Żeby tylko blueconnect lepiej działał :D Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do Wandy 16.04.07, 00:51 > Jestem dlugolem świadomym tego,że istnieje prawo do przedawnienia które > wykorzystuje. Prawo do przedawnienia?:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do m_pope 16.04.07, 06:25 mr_pope napisał: > > Jestem dlugolem świadomym tego,że istnieje prawo do przedawnienia które > > wykorzystuje. > > Prawo do przedawnienia?:)))) > > Nie jest istotne czy jest to prawo,zarzut czy instytucja przedawnienia.Ważne żeby dłużnik wiedział o istnieniu w/w.Jak zwykle wyłapiesz zdanie wyjęte z kontekstu i rozdrapujesz jakby w kwestii przedawnienia było to aż tak znaczące. > Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do m_pope 16.04.07, 07:18 zauber07 napisał: > mr_pope napisał: > > > > Jestem dlugolem świadomym tego,że istnieje prawo do przedawnienia k > tóre > > > wykorzystuje. > > > > Prawo do przedawnienia?:)))) PRZEDAWNIENIE-instytucja prawa cywilnego,służąca stabilizacji obrotu prawnego poprzez ograniczenie lub wyłączenie możliwości dochodzenia roszczeń. Regulacja przedawnienia umieszczona jest w Tytule VI pierwszej księgi kodeksu cywilnego.Jeżeli kc o tym stanowi,to jest to chyba prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do m_pope 16.04.07, 08:25 > Jeżeli kc o tym stanowi,to jest to chyba prawo! Prawo owszem, ale nie prawo do:) Tak jakbyś napisał, że przedsiębiorca korzysta z prawa do wymagalności roszczenia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do m_pope 16.04.07, 08:46 mr_pope napisał: > Prawo owszem, ale nie prawo do:) Tak jakbyś napisał, że przedsiębiorca korzysta > z prawa do wymagalności roszczenia:)) Może i jestem zabawny,cieszę się że sprawiłem Tobie radość.... Napisz więc jakiego miałem użyć sformuowania zamiast prawo do....))) żeby na przyszłość nie popełniać tak karygodnych błędów,jaki zrobiłem w moim poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do m_pope 16.04.07, 13:00 > Napisz więc jakiego miałem użyć sformuowania zamiast prawo do....))) żeby na > przyszłość nie popełniać tak karygodnych błędów,jaki zrobiłem w moim poscie. Wystarczyłoby napisać, że korzystasz z instytucji przedawnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do m_pope 16.04.07, 08:26 Jak zwykle wyłapiesz zdanie wyjęte z > kontekstu i rozdrapujesz jakby w kwestii przedawnienia było to aż tak znaczące. Prawo do przedawnienia nie jest wyjęte z kontekstu. To było sformułowane wprost:) Zabawny jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej IP: *.chello.pl 14.04.07, 11:34 jak ta wanda cos napisze to nie wiadomo do czego to przypiać ,i nie pisz o zapraszaniu bo jestes wrogo do ludzi nastawiona i nie wierze ze ktokolwiek cie odwiedza a nawet watpie czy ktos miałby ochote z takim czyms ja ty wogóle miec do czynienia juz pisali <JEDNA NA MILION. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna do Anioła IP: *.chello.pl 14.04.07, 11:38 Ty to jednak jesteś gość! Pogoniłeś windykatora... Zasługujesz już na miano króla tego forum... GRATULUJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 14.04.07, 13:22 Fortuna, wcale go nie pogoniłem, bo rozmowa była w tonie spokojnym i pokojowym :))). Po prostu gość jak wyczuł, że jego tricki nie działają zakończył rozmowę i sobie poszedł. Nic więcej. Wanda, może i jestem cwaniaczkiem z Różyckiego, bardziej nazwał bym się osobą w temacie :))), a z resztą mogę być nawet złodziejem :))) jest mi obojetne nazewnictwo. Dzięki moim doświadczeniom mogę rozjaśniać umysły zabłąkanym ludziom, którzy często na granicy prawa są nękani przez takie firmy. Co złego jest w tym, że napiszę iż np. nic nie ma nadzwyczajnego w wizytach windykatorów? Co złego jest w tym, że napiszę jakie dłużnik ma prawa? Każdy powinien być świadom swoich praw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: *.chello.pl 14.04.07, 18:23 Jeśli uważasz, że doradzanie w stylu "nie płać" itp. zasługuje na miano osoby w temacie to ja osobiście uważam, że nawet tego tematu nie liznąłeś. Zarządzanie wierzytelnościami jest Ci kompletnie obce i fachowiec z Ciebie znikomy. Nie płacenie swoich zobowiązań to w gruncie rzeczy mało bogate doświadczenie, które w dodatku sprowadza się do zobowiązań po terminie 3-letnim. W innym wypadku jesteś przeciwnikiem merytorycznie do rozmowy nie przygotowanym... Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Fortuna 14.04.07, 18:48 Gość portalu: Fortuna napisał(a): > jesteś przeciwnikiem merytorycznie do rozmowy nie przygotowanym... Ale jest praktycznie przygotowany))) PS.Już dawno nie czytałem Twoich postów,co się z Tobą działo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZOSIA do zauber07 IP: *.chello.pl 14.04.07, 19:25 odpoczywał fortuna ,bo na tym forum bardzo nie miło było przepychanki słowne z udziałe wandy i <MOIM.> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zosi IP: *.net81.citysat.com.pl 15.04.07, 12:41 Ble , ble, - z udziale wandy-ble , ble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Fortuna IP: *.chello.pl 15.04.07, 18:48 Brak czasu, brak czasu i jeszcze raz brak czasu. Ale staram się nadrabiać zaległości. Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 15.04.07, 14:15 Ja nie uważam się za fachowca i nigdy nie będę się uważał. Informowanie ludzi o ich prawach nie jest niczym złym. Porady w stylu "nie płać" tyczą się tylko długów przedawnionych. Nie jest winą dłużnika, że firma windykacyjna chce zrobić interes na długu, mogli nie kupować, a jeżeli nie to niech do sądu idą :)). Ok może się nie znam na kwestiach windykacji, ale to świadczy tylko o tym, że skoro jestem "ociemiały" w tej kwestii, to tym bardziej firmy windykacyjne są mało skuteczne, gdyż nie mam wiedzy na ten temat, a radzę sobie z nimi bez kłopotu :))). A tak na marginesie napisz coś ciekawego na temat windykacji w Polsce i poszerz moją wiedzę i innych forumowiczów, bo jak domniemywam jesteś pracownikiem windykacji. Jak na razie piszesz, że nic nie wiem na ten temat, ale nigdy nie używasz argumentów przeciwstawnych. Łatwo napisać "nic chłopie nie wiesz", podwarz moje teorie Twoimi argumentami :))). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: *.chello.pl 15.04.07, 19:12 Pisałam to już nie raz. Jestem związana z windykacją od kilku lat, kiedyś windykowałam dla masowej firmy windykacyjnej teraz dla instytucji finansowej. Znam ten rynek od tzw. podszewki. Odnośnie długów przeterminowanych to żyjesz w przeświadczeniu, że są to portfele długów kupionych za tzw. złotówkę. I tu grubo się mylisz. W windykacji najważniejszy jest czas, który przede wszystkim wpływa na skuteczność. Im dług starszy tym prawdopodobieństwo odzyskania pieniędzy mniejsze i większe koszty związane z nawiązaniem kontaktu z dłużnikiem, zdobyciem dodatkowych informacji, czy też telefonów i adresów do dłużnika. Wcale nie jest to taka prosta sprawa. W dodatku bez względu na wykonywany zawód uważam, że jeżeli ktoś zrealizował dla Ciebie jakąś usługę bądź dostarczył Ci jakiś towar to należy za to zapłacić i nie ważne czy minął okres 3 lat, czy zmienił się wierzyciel. Jest to dla mnie sprawa bezsporna. I to, że komuś udało się od czegoś wywinąć, nie zapłacić to zaden powód do dumy a wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 16.04.07, 00:32 Fortuna, to że wierzyciel przespał 3 lata na interwencję, to jest tylko i wyłącznie wina wierzyciela, a nie dłużnika. O tym właśnie są moję posty, powtarzam, dłużnik ma swoje prawa, tylko o tym nie wie. Cen długów nie znam, ale wiem napewno, że przeterminowane długi są za grosze. Nie odpowiedziałaś na moją prośbę, podważ moje teorie z punktu widzenia windykatora. Piszesz, że nie mam pojęcia o windykacji, podważ to co piszę :))), adekwtną i przeciwstawną teorią. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: 193.108.194.* 16.04.07, 10:36 Osobiście uważam, że dłużnik nie powinien mieć praw poza prawem do reklamacji. Jeśli nie podważa zasadności roszczenia danego zobowiązania to jego zasranym obowiązkim jest płacić. A jeżeli już wierzyciel przespał 3 lata to niech dłużnik spłaca dług przez taki sam okres. Nie czytasz...Długi nie są sprzedawane za grosze. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie poważne nakłady finansowe ponosi firma windykacyjna, aby móc działać. Samo utrzymanie oprogramowania, które zwykle jest kluczem do sukcesu, call center itp są to olbrzymie pieniądze. A odnośnie Twojego pytania. To po pierwsze nie jesteś prawnikiem, prawo cywilne oraz regulacje prawne dotyczące windykacji - z tego co zauważyłam znasz bardzo obiegowo i wybórczo. Struktura samej firmy windykacyjnej również jest Ci nie znana. Z prostej przyczyny...nie byłeś nigdy pracownikiem firmy windykacyjnej ani osobą zatrudnioną w jej strukturach. W dodatku Twoja opinia na temat firm windykacyjnych w Polsce jest dość schematyczna. Natomiast rynek windykacji z roku na rok bardzo się zmienia. Firmy windykacyjne poszerzają swoją ofertę i nie zajmują się już tylko samą windykacją nalezności mam tu na myśli faktoring czy choćby finansowanie zobowiązań. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 16.04.07, 10:51 W dalszym ciągu nie dopowiedziałaś na moje pytanie, to po pierwsze. Po drugie, nie trzeba być prawnikiem, aby znać kilka potrzebnych do życia paragrafów :), po trzecie, o cenach długów wiem od właśnie byłych windykatórów, którzy raczej są w temacie w tej kwestii :)). A nawet gdyby był tak jak mówisz, to co to obchodzi dłużnika, że firma windykacyjna zakupiła jego dług i chce na tym ubić interes?? :))). Powtarzam metody windykacyjne większości firm są po prostu nieskuteczne. Wystarczy nie być w temacie i nie mieć pojęcia o rynku wierzytelności jak ja i już ma się przewagę :)). Ok jesetm schematyczny, przytocz i podważ to :))). Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: 193.108.194.* 16.04.07, 11:04 Byli windykatorzy o sprawach co i za ile nie mają zielonego pojęcia bo oni w taki sprawach nie uczestniczą..Windykator jest od ściągania pieniedzy na pewno nie od transakcji handlowych. Jaki interes??? Dlaczego nieskuteczne??? Przewagę przepraszam masz w czym? Twój schemat polega właśnie na tym, że twierdzisz, że firmy windykacyjne są nieskuteczne i się nie rozwijają.. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 16.04.07, 11:23 Skoro jesteś windykatorką, to skąd znasz ceny długów??? Przecież windykator zajmuje się tylko "windykowaniem" :))). Każda firma windykacyjna ma swój schemat, który sprowadza się do jednego, czyli podstępem wymusić od dłużnika spłatę. Skoro wieszość firma ma taką samą strategię, to schemat może być tylko jeden. Więc nie wymuszaj ode mnie, abym nie był schematyczny w tych kwestiach :)). Jaki interes??? Chyba firmy kupują długi po to, aby na nich zarobić, czy tak dla idei to robią, bo juz sam teraz nie wiem ?:)) Dlaczego nieskuteczne?? Ano dlatego, że praktycznie nic nie mogą, oprócz tych tzw "strasznych metod windykacyjnych" :)). Jedyną rzeczą, którą mogą to oddać sprawę do sądu, ale jak dobrze wiemy, sąd, komornik, rozprawa, prokuratura to w 95% straszaki :)). Przewagę nad czym??? Nad tym, że wystarczy pojąć o co chodzi w strategii firm windykacyjnych i już ma się przewagę. ZadamTobie pytanie, jeżeli dług jest przedawniony, dłużnik wie jak radzić sobie z firmami, to kto ma wtedy przewagę??? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: 193.108.194.* 16.04.07, 11:41 Osobiście nie znam. Ale jestem w stanie mniej więcej pewne rzeczy określić. Gdyby firmy windykacyjne pracowały tylko i wyłącznie na danym schemacie a do tego wspomagając się rutyną to długoby na rynku nie przetrwały. pewne rzezczy wymagają ciągłej kreatywności i udoskonalania. Firmy windykacyjne na jednym długu tracą a na drugim zarabiają. Nikt poważny biorąc dług do obsługi nie jest w stanie przewidzieć czy zarobi czy straci. Dochód kształtuje się w skali globalnej a nie na komkretnym przpadku. Znowu nie czytasz. Firmy windykacyjne czerpią największe zyski z monitoringu należności, faktoringu, weryfikacji kontrahenta itp. kupowanie portfeli to jedynie dodatek do działalności z czego mało dochodowy bo im upłynął dłuższy czas od wymagalności zobowiązania tym nakład firmy większy i prawdopodobieństwo odzyskania długu mniejsze. Przewagę ma zawsze windykator. Wiesz czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 16.04.07, 15:26 Gość portalu: Fortuna napisał(a): > Gdyby firmy windykacyjne pracowały tylko i wyłącznie na danym schemacie a do > tego wspomagając się rutyną to długoby na rynku nie przetrwały. pewne rzezczy > wymagają ciągłej kreatywności i udoskonalania. Ale o to chodzi, że mają schemat, a udoskonalenia ograniczają się do wymyślania co nowych "tricków psychologicznych". Niestety każdy dłużnik, który do tej pory dawał sobie radę, po prostu nie da się zrobić w konia, bo dobrze będzie wiedział, że to kolejna sztuczka lub sztuczki. > Przewagę ma zawsze windykator. Wiesz czemu? Zagnij mnie :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: 193.108.194.* 17.04.07, 09:43 Ale o to chodzi, że mają schemat, a udoskonalenia ograniczają się do wymyślania co nowych "tricków psychologicznych". Niestety każdy dłużnik, który do tej pory dawał sobie radę, po prostu nie da się zrobić w konia, bo dobrze będzie wiedział, że to kolejna sztuczka lub sztuczki a do czego zmierzasz takim rozumowaniem? Przewagę ma zawsze windykator. Wiesz czemu? - bo nie jest dłużnikiem - bo to nie jemu uprzykrzają życia - bo wychodzi z pracy i o niej zapomina, nie rozmyśla o długach - bo ma przewagę psychologiczną Pewnie i tak Cię nie przekonam, że zobowiązania trzeba realizować. Ale może to i dobrze bo dzięki tym co nie płacą mam pracę i całkiem niezłe premie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Fortuny 17.04.07, 09:59 > Przewagę ma zawsze windykator. Wiesz czemu? > > - bo nie jest dłużnikiem > - bo to nie jemu uprzykrzają życia > - bo wychodzi z pracy i o niej zapomina, nie rozmyśla o długach > - bo ma przewagę psychologiczną Wśród windykatorów też są dłużnicy.Wychodząc z pracy też o niej rozmyśla (również o swoich długach),jak większość społeczeństwa.Może nie jest tak??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do Aniola IP: *.net81.citysat.com.pl 17.04.07, 10:04 W ten sposób mozna uprawdopodobnić dosłownie WSZYSTKO. wANDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Fortuny IP: 193.108.194.* 17.04.07, 10:33 A jasne, że tak. Samej mi sie to czasem zdarza, spóźnić się z rachunkiem. Ale czasem zupełnie nieświadomie - zapominalstwo. Ale jest to zasadnicza róźnica. Spóźnić się a notorycznie nie płacić. W dodatku windykator też człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 17.04.07, 11:39 Fortuna mieszasz się w zeznaniach, napierw robisz z windykatorów chodzących ideałów i nagle chwilę później piszesz, że windykator to też człowiek :)))). W Polsce z tego co wiem, to co trzecia osoba ma długi i nie wierzę w to, że grupa zawodowa windykatorów jest poza tą średnią :))). A co do uprzykszania, jeżeli to co oni robią jest Twoim zdaniem uprzykszaniem to....... :)). Napisz mi niby na czym polega przewaga psychologiczna windykatora nad dłużnikiem, który ma rozpracowaną taką firmę ?:))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do Anioła 17.04.07, 11:58 aniol_stroz1 napisał: > Napisz mi niby na czym polega przewaga psychologiczna windykatora nad > dłużnikiem, który ma rozpracowaną taką firmę ?:))) To jest wyłącznie przewaga psychologiczna - zwłaszcza kiedy długu nie można ściągnąć sądownie. Jak pisała Wanda "uprawdopodobnić można wszystko" więc windykatorzy starają się uprawdopodobnić a to najście GRYPSUJĄCYCH EGZEKUTORÓW, a to nowe, niezwykłe metody windykacji, które nie poddają się przedawnieniu. To jest podjazdowa wojna psychologiczna - ktoś kto nie boi się zerknąć do kodeksu, zapytać i nie wierzy na słowo ma małe szanse, żeby polec :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhapy IP: *.net81.citysat.com.pl 17.04.07, 13:03 Unhapy napisał - małe szanse polec . Powinienes dopowiedzieć polec -ale w sądzie.Z powodu ''metod windykacyjnych'' mozna polec -lądując w psychuszce , na kardiologi ...itd.Gdyby wszysce korzystali z Twoich rad / zaglądanie do kodeksu/ to być może nie potrzebne byłyby firmy windykacyjne i ..to forum .Ile ludzi tyle charakterów. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhapy 17.04.07, 13:40 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Unhapy napisał - małe szanse polec . Powinienes dopowiedzieć polec -ale w > sądzie.Z powodu ''metod windykacyjnych'' mozna polec -lądując w psychuszce , na > > kardiologi ...itd. To jest właśnie pogrążanie dłużnika (zwłaszcza przeterminowanego) w oparach absurdu. Dłużnik MUSI sie bać i to jest zadanie windykatora. Uspokoajałem już przeterminowaną dłużniczkę po telefonie jakiegoś sk* Od tamtej pory zdanie o firmach windykacyjnych i ich "metodach" mam jednoznaczne. To co mnie by śmieszyło innych może przerażać i warto, żeby dłużnicy znali swoje prawa. > Gdyby wszysce korzystali z Twoich rad / zaglądanie do > kodeksu/ to być może nie potrzebne byłyby firmy windykacyjne i ..to forum .Ile > ludzi tyle charakterów. Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna Re: do Anioła IP: 193.108.194.* 17.04.07, 13:28 Posłuchaj wg mnie powinieneś raczej do pewnych spraw podchodzić bardziej na chłodno i zdystansem. Nie odpowiadam za firmy windykacyjne i ich windykatorów bo ludzie są róźni. Ja lubię to co robie i odpowiadam tylko i wyłącznie za siebie. To jak postępuje dany windykator którego Ty może kiedyś spotkałeś bądź rozmawiałeś z nim telefonicznie to nie znaczy że tak robią wszyscy windykatorzy w Polsce. Nie jesteśmy szkoleni w szkole cyrkowej, umiejętności negocjacyjne każdego z nas są róźne i zdaję sobie z tego sprawę. Natomiast wiem jak pracuję ja. W dodatku napisałam, że czasem zdarzy mi się zapomnieć o jakimś rachunku i jak dostanę wezwanie albo ktoś mnie ponagli to bez dyskusji płacę bo świadoma jestem tego zobowiązania, nie czekam na przedawnienie. Gwarantuję Ci, że gdybyś był moim dłużnikiem to na czas zapłaty zdecydowanie bym Ci życie uprzykrzyła. Na Twoje szczęście może nie jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz1 Re: do Anioła 17.04.07, 13:37 Też żałuję, że nie mam z Tobą do czynienia :))). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do Anioła i Fortuna IP: *.net81.citysat.com.pl 17.04.07, 17:07 Gdzie dostarczyć -DWA NAGIE MIECZ? .Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
zauber07 Re: do Fortuny 16.04.07, 12:04 aniol_stroz1 napisał: ZadamTobie pytanie, jeżeli dług jest > przedawniony, dłużnik wie jak radzić sobie z firmami, to kto ma wtedy > przewagę??? > > Pozdrawiam :) Chciałem Tobie zadać to samo pytanie,tylko Anioł mnie uprzedził.Chciałbym jeszcze wiedzieć co robicie w przypadku jeżeli klient(dłużnik) nie dopełni "zasranego" obowiązku i wam nie zapłaci przedawnionego długu to co dalej robicie?Nawet jeżeli oddacie sprawe do sądu i tam podniesiony zostanie zarzut przedawnienia to co dalej z takim delikwentem.Odsprzedajecie jego dług dalej za niższą cenę???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do zauber07 IP: *.net81.citysat.com.pl 16.04.07, 12:12 W prawodastwie jest określenie dług ale jest tez szkoda . Między tymi dwoma określeniami różnica jest bardz subtelna. Długi moga ale nie muszą mieć terminu wymagalności , A SZKODY NIE PRZEDAWNIAJA SIE .Przez nie zapłacone zobowiazanie , ktos mogl ponieś szkode większa niż wysokoś zobowiązania i sad moze przyjąć taki sposób rozumowania. Wiem za autopsji. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do zauber07 16.04.07, 12:51 Gość portalu: Wanda napisał(a): > W prawodastwie jest określenie dług ale jest tez szkoda . Między tymi dwoma > określeniami różnica jest bardz subtelna. Długi moga ale nie muszą mieć > terminu wymagalności , A SZKODY NIE PRZEDAWNIAJA SIE . Co konkretnie rozumiesz przez NIEPRZEDAWNIANIE sie szkód? Zbrodnia zabójstwa ma termin przedawnienia a szkoda nie? Według KC przedawnienie jeśli nie określono inaczej to 10 lat. Sporo ale trochę krócej niż WCALE :D > Przez nie zapłacone > zobowiazanie , ktos mogl ponieś szkode większa niż wysokoś zobowiązania i sad > moze przyjąć taki sposób rozumowania. Tylko wtedy jeśli poszkodowany uprawdopodobni fakt wystąpienia szkody oraz jej wysokość. > Wiem za autopsji. Wanda W sumie ciekawy wybieg ale obawiam się, że w sytuacji kiedy będzie stosowany wyłącznie jako wybieg nie ma zbyt dużej szansy się sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.net81.citysat.com.pl 16.04.07, 13:01 Myslę ,że akurat wystapienie szkody spowodowane nie zapłacona fakturą przez dłuznika nie byłoby trudne. - nie mogłem zapłacic czegos ponieważ ktos nie zapłacił mi - musialem wziąść szybka pozyczke / wysoko oprocentowana/ ponieważ ktos zalegał mi z płatnością- itd.. To wszystko sa sytuacje i koszty stosunkowo łatwe do uprawdopodobnienia. Nie ma szans tylko wtedy -KIEDY NIE ROBISZ NIC. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do unhappy 16.04.07, 13:07 Udowodnienie szkody spowodowanej przez nieopłaconą fakturę jest dosyć trudne. W przykładzie, który podajesz, musiałaby zaistnieć jeszcze taka sytuacja, że owe nieopłacone faktury stanowiłyby jedyne źródło wpływu środków, pożyczka czy kredyt musiałby być naprawdę konieczny (co oznacza, że wzięcie pożyczki przy wielocyfrowym stanie konta odpada), etc. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 16.04.07, 14:13 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Myslę ,że akurat wystapienie szkody spowodowane nie zapłacona fakturą przez > dłuznika nie byłoby trudne. - nie mogłem zapłacic czegos ponieważ ktos nie > zapłacił mi - musialem wziąść szybka pozyczke / wysoko oprocentowana/ ponieważ > > ktos zalegał mi z płatnością- itd.. W ten sposób mogłabyś wziąć pożyczkę na 1000% dziennie i za 100 zł długu po kilku latach zwindykować dłużnikowi chałupę. Coś ta logika kupy się nie trzyma :D > To wszystko sa sytuacje i koszty stosunkowo > > łatwe do uprawdopodobnienia. Myślę, że łatwiejsze będzie wykazanie, że jedynym celem owego generowania kosztów było wyciągnięcie kasy od dłużnika :) > Nie ma szans tylko wtedy -KIEDY NIE ROBISZ NIC. Myślę jednak, że to po prostu kolejne ostrze z arsenału straszenia "przeterminowanych" dłużników niż sposób mający jakiekolwiek znaczenie praktyczne. Może jeszcze Jan Kowalski mógłby w ten sposób zaatakować swojego dłużnika ale z żadną firmą (a już zwłaszcza windykacyjną) by to nie przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do unhappy 16.04.07, 16:05 > W ten sposób mogłabyś wziąć pożyczkę na 1000% dziennie i za 100 zł długu po > kilku latach zwindykować dłużnikowi chałupę. Coś ta logika kupy się nie trzyma > :D Wiem, że chcesz po prostu sprowadzić argumenty wandy do absurdu i generalnie zgadzam się z Tobą, ale tak nieco z boku, gdyby doszło do pożyczki na takich warunkach i tak nie dałoby się odebrać chałupy. Głównie z tego powodu, że jest ustawowa granica odsetek ponad które nie trzeba płacić i ktoś, kto spłaciłby całość, działałby na własne ryzyko i szkoda, podejrzewam, mogłaby być jedynie orzeczona do wysokości tychże maksymalnych odsetek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do mr_pope IP: *.net81.citysat.com.pl 16.04.07, 17:55 Przykład z 1000% odsetkami to oczywiście absurd. Nie ja to pisałam . A jezeli ja mam zapłacic komuś pieniędzmi dłuznika , który w wyznaczonym terminie nie ureguluje naleznosci i z tego powodu ja będę miała kłopoty / np. kary umowne/ - to czy wykazując w sądzie ,że koszty te powstały na wskutek nie wywiązywania sie z umowy dlużnika- nie moge ich dochodzić .Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do mr_pope 16.04.07, 18:21 Dochodzić zawsze możesz, ale w sytuacji, którą przedstawiłaś trudno oskarżać dłużnika o spowodowanie kosztów (być może to kwestia nieprecyzyjnego wyrażenia). W przepisach dotyczących szkody olbrzymią rolę odgrywa związek przyczynowo-skutkowy i taki musiałby zaistnieć pomiędzy opóźnieniem w uregulowaniu zobowiązania a poniesioną szkodą. To, że ktoś zapłacił karę umowną bo liczył po prostu na pieniądze od dłużnika to za mało, sąd mógłby na przykład zakwestionować gospodarność poszkodowanego wierzyciela, który zobowiązał się do świadczeń nie mając na to środków. Pamiętaj jednak, że zobowiązania nie zawsze mają charakter pieniężny, mogą być przecież świadczenia w naturze, tak też przecież rolnicy stają się zobowiązani wobec mleczarni czy młynów (nie myląc z punktami skupów płodów rolnych). Rolnik, który zawali termin czy wielkość dostawy mleka może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za szkodę przez mleczarnię, ale (istotne bardzo) szkoda ta musi być realna. Sam fakt (w tym przypadku), że mleczarnia nie otrzymała mleka ale i tak by go nie przetworzyła (bo nie posiada np. odpowiednich mocy przerobowych) bez umownych kar nie daje podstaw do odszkodowania. I takie przypadki można mnożyć, ale nie nadają się one do każdego rodzaju zobowiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do mr_pope 16.04.07, 20:40 Gość portalu: Wanda napisał(a): > Przykład z 1000% odsetkami to oczywiście absurd. Nie ja to pisałam . To nie jest absurd bo takie umowy pożyczek są podpisywane (możę akurat nie z 1000% ale ZNACZNIE powyżej tzw. odsetek ustawowych). Nazywa się to lichwa i ma się w Polsce bardzo dobrze. > A jezeli > ja mam zapłacic komuś pieniędzmi dłuznika , który w wyznaczonym terminie nie > ureguluje naleznosci i z tego powodu ja będę miała kłopoty / np. kary umowne/ - > > to czy wykazując w sądzie ,że koszty te powstały na wskutek nie wywiązywania > sie z umowy dlużnika- nie moge ich dochodzić? Najlepiej będzie pogrzebać w bazie orzeczeń czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do unhappy 16.04.07, 20:37 mr_pope napisał: > Wiem, że chcesz po prostu sprowadzić argumenty wandy do absurdu i generalnie > zgadzam się z Tobą, ale tak nieco z boku, gdyby doszło do pożyczki na takich > warunkach i tak nie dałoby się odebrać chałupy. Głównie z tego powodu, że jest > ustawowa granica odsetek ponad które nie trzeba płacić i ktoś, kto spłaciłby > całość, działałby na własne ryzyko i szkoda, podejrzewam, mogłaby być jedynie > orzeczona do wysokości tychże maksymalnych odsetek. Jeżeli doszłoby do pożyczki na takich warunkach to oczywiście sąd przyklepie. Casus firmy, która nie określiwszy PRECYZYJNIE wysokości odsetek na fakturze ma teraz dług przyrastający o 45 procent DZIENNIE. Śmieszne? Tak ale najśmieszniejsze, że PRAWDZIWE. Też myślałem, że wyżej odsetek ustawowych nie można ale można. Lichwa w Polsce ma się dobrze :) Ale oczywiście jeśli wysokości horrendalnych odsetek nie ma określonych w umowie to nie można sobie ich do woli zwiększać. I to jest fakt. Tu się zgadzamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
bezczelny_windykator Re: do unhappy 17.04.07, 08:13 > Casus firmy, która nie określiwszy PRECYZYJNIE wysokości odsetek na fakturze ma > teraz dług przyrastający o 45 procent DZIENNIE. W takim razie sad zlamal prawo przyklepujac takie odsetki. Zgodnie z obowiazujacymi przepisami maksymalne odsetki w stosunku rocznym to czterokrotna wysokosc stopy kredytu lombardoweg NBP. Co wiecej rowniez zgodnie z obowiazujacym prawem postanowienia umowne wylaczajace te przepisy sa z mocy prawa niewazne. > Też myślałem, że wyżej odsetek ustawowych nie można ale można. Powyzej odsetek ustawowych zawsze bylo mozna bo to jedynie sluzy ochronie praw wierzyciela ktory z rozmaitych przyczyn nie okreslil wysokosci odsetek. A tak przy okazji w roznych firmach udzielajacych pozyczek te ustawe omija sie w taki sposob ze odsetki sa czasem dosyc niskie ale do kwoty ktora otrzymuje pozyczkobiorca na reke doliczane sa koszty ubezpieczenia manipulacyjne i tego typu ktore oczywiscie ponosi pozyczkobiorca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortuna do zauber IP: 193.108.194.* 16.04.07, 12:22 Tak jak pisałam pracuję w instytucji finansowej ( a nie firmie windykacyjnej ), dbamy o to, aby nie dochodziło do przedawnienia długu kierując ja na drogę postępowania sądowego. Następnie komornicy dochodzą spłaty a jeśli po 10 latach egzekucja okazuje się bezskuteczna sprawę spisujemy w straty. Odsetek spraw spisywanych jest bardzo mały. Natomiast w firmie windykacyjnej. Spraw takich jest mało. 90% to obsługa bieżąca pozsyałe 10% cesja. Specyfika długów jest tak, że one też się spłacają ale dużo, dużo wolniej. Natomiast dużą wygodą jest tu pójście dłużnikowi na rękę, rozłożenie płatności na małe raty bo tu nie goni windykatora czas obsługi. Co korzystnie wpływa na dłużnika. W firmie windykacyjnej w której pracowałam była taka praktyka. Kupujemy natomiast nie sprzedajemy dalej. Jeśli zebrały się sprawy gdzie była powiedzmy 3 krotna odmowa spłaty były wyłącZone one z kampanii na jakiś czas a za jakiś czas ponownie wracały. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do Anioła 16.04.07, 15:24 aniol_stroz1 napisał: > Przewagę nad czym??? Nad tym, że wystarczy pojąć o co chodzi w strategii firm > windykacyjnych i już ma się przewagę. ZadamTobie pytanie, jeżeli dług jest > przedawniony, dłużnik wie jak radzić sobie z firmami, to kto ma wtedy > przewagę??? Pomijając kwestie moralne to przewagę ma dłużnik. Ale nawet w przypadku kiedy dług nie jest przedawniony a firma windykacyjna nie wie czy jest wypłacalny prawdopodobieństwo wylądowania w sądzie jest niewielkie. Swego czasu bardzo mnie rozbawił (może niesłusznie, w końcu wierzyciele płaczą po nocach) sposób na "kartki". Niejedna żona pojechała wałkiem po mężu za kartkę od "Krysi, która pamięta wspólne chwile znad Morza i chce się spotkać" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: do Anioła IP: *.net81.citysat.com.pl 14.04.07, 20:36 Nie wszyscy dłuznicy sa tak jak ty GRUBOSKÓRNI i nie wszyscy lubia być nachodzeni. Wanda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ry-bin Re: P.R.E.S.C.O - proszę o opinię "klinetów" tej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 12:00 wasi pracownicy doradzają innym jak uniknąć płacenia zadłużenia innym firmom.jest to fe..!! Odpowiedz Link Zgłoś