tonkpo1
03.06.07, 17:18
Witam!
Kupiłem laptop znanej firmy w markecie nie dla idiotów z legalnym
oprogramowaniem i z 2 letnia gwarancja.Prowadzę działalność i bardzo często z
niego korzystam,często musiałem instalować na nowo system,mam go juz ok.1,5
roku ,na płytkach z sytemem sa juz rysy ,przez to nie za każdym razem dvd/rom
je odczytywał i miałem problem z instalacja systemu sterowniki i inne pylty z
progamami byly czytelne.Zadzwoniłem do marketu i poprosiłem o nowe
płyty,kierownik powiedział,ze zostaną mi wysłane poczta przez firmę ...,po
kilku dniach otrzymałem płytę poczta,niestety była w trzech częściach,później
dosłali mi następną ,niestety była nie czytelna.Zadwonilem do
serwisu,poinformowano mnie ,ze mam oddac koputer tam gdzie go kupilem i tam
dosla jeszcze raz plytki,i pracownik sprawdzi czy sie instaluja,potrwa to,od
3 do 7 dni.29.03.07. oddałem wiec komputer do sklepu.(Odrazu kupiłem inny
komputer,ponieważ miałbym duży problem w firmie bez niego.)
Pracownik jednak nie chciał mi go przyjąć powiedział ,ze musze mieć kartę
gwarancyjna,ze nie wystarczy faktura.Gdy kupowałem laptop ,nie podbili mi
gwarancji ,powiedzieli ,ze wystarczy faktura,sprzedawcę przekonałem o tym
dzwoniąc do innych marketów,w których ,to potwierdzono,wiec w końcu przyjął
ten komputer.
Po ok trzech tygodniach dzwoniłem sie pytać kiedy jest możliwy
odbiór,niestety odbiór nie był możliwy ponieważ gdzieś zaginął
zasilacz,zasilacz ja miałem w domu ,ale osoba ,która przyjmowała komputer
napisała ,ze komputer został oddany z zasilaczem.Poczekałem tydzień i
pojechałem(5.05.07)sie dowiedzieć co sie dzieje z komputerem ,pracownik
poinformował mnie ,ze musze jeszcze poczekać ponieważ firma która naprawiała
sprzęt nie odesłała zasilacza,a był on na pewno wysłany co potwierdziła
ochrona .Sprzedawca bardzo sie zdziwił gdy pokazałem mu ,ze mam
zasilacz.Powiedział,ze laptop mogę odebrać,że jest juz sprawny, został
wymieniony dvd/rom,nie wiem po co ,przeciez caly komputer byl dobry chodzoilo
mi tylko o wymiane plyt,plyty jednak nie zostaly wymienione, zostala tez
wymieniona cala dolna czesci obudowy,nie mam pojecia po co.Postanowiłem
pokazać w czym problem wszyscy experci z marketu byli bardzo zdziwieni,jak
zobaczyli ,że po którymś razem system sie przestawał instalować,poniewaz nie
mogl odczytac plyty.Laptopa nie odebrałem ,poprosiłem jeszcze raz o wymianę
płyt.Po trzech tygodniach zadzwoniła pani i poinformowała,ze laptop jest do
odbioru,ze wogóle nie został wysłany do serwisu producenta,ponieważ jest
sprawny.Pani ze sklepu twierdzi ,że według prawa nie muszą mi takiej wymiany
dokonywać ,ze mam osobiście oddać sprawę do producenta.Zadwonilem wiec do
producenta zapytalem jak to jest,uslyszalem ,e mam nie odbierac komputera i
ze mam przekazac pracownikowi,zyby skontaktowal sie z serwisem.Po trzech
dniach laptop z nowymi plytkami byl do odebrania,wiec jak najszybciej
pojechale odebrac koputer(6.01.07).
Sprwdzilem,czy wszstko jest i pojechalem do domu.Gdy przjechalem do
domu,gornej obudowie byla przyklejona folia,gdy ja odkleilem okazalo sie,ze
obudwa jest peknieta,pokrzywiona i bardzo zniszczona,brakuje srubek,wiec na
drugi dzien oddalem go spowrotem,pracownik powiedzial,ze ja to musialem
uszkodzic,gdy zapytalem ,dalczogo zostala wymieniona dolna obudowa,to wtedy
dopiero o´przyjal go do serwisu ,ale dopiero w poniedzilek kierownik
zadecyduje.Chcialem zapytac jak ,to jest ile mozna czekac na naprawe?