doniczk
28.12.07, 22:41
Witam!
Moja sprawa przedstawia się następująco. W sierpniu br. chciałam
zrezygnować z usługi internetowej w Netii. Kilkakrotnie zasięgałam
telefonicznie porady konsultanta, by dokładnie dowiedzieć się na
jakich warunkach mogę zerwać umowę (byłam przekonana, że jest to
umowa na czas nieokreślony- było to przekonanie błędne niestety) :-
(. Za każdym razem otrzymałam informację, że wystarczy wysłać faks z
rezygnacją. Tak też zrobiłam. Jakie było moje zdziwienie, gdy po
miesiącu przyszedł do mnie rachunek telefoniczny wraz z opłatą
wyrównawczą (nie karą!!!) w wysokości 400 zł za przedwczesne
zerwanie umowy. Zaczęłam przekopywać moje dokumenty w poszukiwaniu
umowy, ale znalazłam tylko i wyłącznie pismo od Netii z informacją,
że umowa została przeze mnie przedłużona na 2 lata (jeśli dobrze
pamiętam to telefonicznie)- jestem pewna natomiast, że niczego nie
podpisywałam i nie odsyłałam do tejże firmy. Ten dokument okazał się
wiążący.
Zostałam postawiona w sytuacji bez wyjścia. Kiedy chciałam odkręcić
całą sprawę, tzn. wycofać rezygnację, poinformowano mnie bardzo
grzecznie, że niestety nie mam takiej możliwości, ponieważ od czasu
rezygnacji minęło więcej niż 2 tygodnie. Jak mogłam zareagować
wcześniej, skoro nie wiedziałam, ze naliczą mi taką karę.
Wydzwaniałam na infolinię, i te telefony zostały potraktowane jak
złożenie reklamacji- odpowiedź Netii była negatywna. Złożyłam
ponowną reklamację w tej sprawie, ale podtrzymano poprzednią
decyzję.
Moje pytania:
1. czy mam jakieś mozliwości interweniowania prócz sądu polubownego?
2. czy niepodpisana przeze mnie zmiana warunków umowy jest prawnie
wiążąca?
3. czy to, że nie mogłam zrezygnować ze złożonej wcześniej
rezygnacji jest zgodne z prawem?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie