herring84
06.03.08, 19:04
Witam. Sprawa wyglada nastepujaco. We wrzesniu 2006 zakupilam buty firmy Ebata
i dwa tygodnie temu przechodzac przez ruchliwa ulice zlamal mi sie obcas.
Niestety czesci ktora odpadla nie moglam wziac ze soba(wlasne zdrowie jest
jednak wazniejsze)dzis zanioslam buty do reklamacji na podstawie niezgodnosci
towaru z umowa. niezbyt mila panienka nie chciala ich przyjac gdyz
stwierdzila, ze niezgodnosc towaru z umowa obowiazuje dopiero od roku
2007(ciekawe bo ustawa jest z roku 2002), a ponadto zgloszenie i tak nie
bedzie rozpatrzone gdyz przynioslam buty niekompletne a czesc ktorej nie
moglam podniesc z ulicy jest im niezbedna przy naprawie.czy rzeczywiscie z
tego powodu moga odrzucic moje roszczenie?