licytacja ruchomości

IP: 82.160.131.* 28.08.08, 17:41
Od kilku miesięcy, mam zajecia komornicze na pensji.W ubiegłym miesiacu
odwiedził mnie komornik sądzac, że są to zbyt małe kwoty i powinnam wpłacać
więcej.powiedziałam że nie mam tekiej możliwości a on nie chcąc wyjść z domu
pospisywał kilka przedmiotów typu: telewizor, radio i stary samochód, który
stal przed domem, nie zwracając uwagi, że są to nie moje rzeczy.Dzis dostałam
pismo z Sądu, ze odbędzie się u mnie licytacja tych rzeczy w wyznaczony,m
dniu.Już nie wiem co mam robić, czy muszę wpuścic wtedy komornika.Dzwoniłam do
Sądu, próbowałam wyjaśniac, ale oni nic nie chcą słyszeć
    • Gość: qlka Re: licytacja ruchomości IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 08:51
      Jeżeli nie sa to twoje ruchomości to osoba trzecia posiadająca prawa do tych
      ruchomości (właściciel lub strona umowy przewłaszczenia) powinnna wnieść
      powództwo przeciwegzekucyjne. Ponadto zastanawiam sie w jaki sposób Komornik
      dokonał zajęcia samochodu skoro nie był Twój? Czy w dowodzie rejestracyjnym nie
      było twojego nazwiska?
    • Gość: zajączek Re: licytacja ruchomości IP: *.centertel.pl 29.08.08, 09:07
      Domniemywa się, że kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym,
      czyli władającym rzeczą jak właściciel. Adnotacja w dowodzie rejestracyjnym to
      nie to samo, co wpis w księdze wieczystej nieruchomości.
      Powództwo ekscydencyjne - art. 841 Kpc, pamiętać o miesiącu do jego wytoczenia.
      • Gość: qlka Drogi zajączku IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 14:25
        "Domniemywa się, że kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym,
        czyli władającym rzeczą jak właściciel."

        Wiec w jaki inny sposób mozna sprawdzic do kogo nalezy Auto jezeli nie poprzez
        Dowód Rejestracyjny? Czy Komornik widząc dłuznika wsiadającego do
        jakiegokolwiek auta ma prawo zając to auto bo jest domniemanie? Ehh bajki
        opowiadasz To może mieć zastosowanie ale nie w przypadku egzekucji z pojazdów
        mechanicznych.
        • mike68 Re: Drogi zajączku 29.08.08, 15:56
          przecież dowód rejestracyjny to dokument potwierdzający
          właściciela , jeżeli wsiąde do auta jakie mam w leasingu to też je
          zabezpieczy ?? dobre ;) a jak jest np z RTV/AGD jeżeli są tylko
          paragony ? a kupił je kto inny a nie dłużnik ? kto by kiedyś myslał
          o jakmś papierku imiennym , paragon to podstawa do gwarancji - co
          wtedy ? jak to udowodnić że to nie jest zakup dłużnika ??
          • Gość: zajączek Re: Drogi zajączku IP: *.centertel.pl 29.08.08, 17:07
            Po jednej stronie dowód rej, w którym figuruje X. Po drugiej umowa przenosząca
            własność (sprzedaży, darowizny, etc.) z X na Y. Czyj jest samochód?
            • Gość: qlka Re: Drogi zajączku IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 08:07
              Jeżeli jest to umowa darowizny wówczas ten któremu darowano dbając o własny
              interes czym predzej powinien przerejestrowac auto na siebie. W przypadku
              jeżeli w dowodzie rejestracyjnym jest dłużnik wpisany jako właściciel- Komornik
              ma prawo zając ten pojazd. W przypadku kiedy jest to umowa na zabezpieczenie
              roszczeń osoby trzeciej - osoba trzecia ma prawo wnieść powództwo
              przeciwegzekucyjne i domagac się zwolnienia spod egzekucji zajętych ruchomości
              pod warunkiem wykazania faktycznego istnienia roszczenia. Ponadto w dobrze
              pojętym interesie wierzyciela będącego strona umowy stanowiącej zabezpieczenie
              jest jej podpisanie w obecności notariusza a najlepiej w przypadku samochodów
              ustanowić zastaw rejestrowy na pojeździe. Komornik prowadząc egzekucje ma
              obowiązek sprawdzic w rejestrze zastawów czy owa ruchomośc w postaci pojazdu czy
              też nie, nie jest wpisana do rejestru zastawów.

              pozdrawiam
        • kuby77 Re: Drogi zajączku 02.09.08, 11:06
          Gość portalu: qlka napisał(a):

          > "Domniemywa się, że kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym,
          > czyli władającym rzeczą jak właściciel."
          >
          > Wiec w jaki inny sposób mozna sprawdzic do kogo nalezy Auto jezeli nie poprzez
          > Dowód Rejestracyjny? Czy Komornik widząc dłuznika wsiadającego do
          > jakiegokolwiek auta ma prawo zając to auto bo jest domniemanie? Ehh bajki
          > opowiadasz To może mieć zastosowanie ale nie w przypadku egzekucji z pojazdów
          > mechanicznych.

          Praktyka mówi tak: organ egzekucyjny może zająć wszystkie ruchomości będące w posiadaniu dłużnika. Ustawa nie rozróżnia ruchomości samochodowych i niesamochodowych :) więc można zająć nawet pojazd w leasingu. W protokole dłużnik wskazuje jednak właściciela pojazdu, a komornik zawiadamia go o zajęciu. Jeśli ów w ciągu 30 dni nie wytoczy powództwa o wyłączenie ruchomości spod egzekucji - amen... Licytacja i po sprawie :) Nabywca wędruje do wydziału komunikacji i rejestruje samochodzik. Teoretycznie absurd, ale w praktyce działa.
          • Gość: zajączek Re: Drogi kuby77 IP: *.centertel.pl 02.09.08, 13:11
            To właśnie żaden absurd a konsekwencja tego, że w polskim prawie cywilnym
            obowiązuje domniemanie, że posiadaczem samoistnym jest ten, który rzeczą
            faktycznie włada (art. 339 Kc).
            Jeszcze raz - dowód rejestracyjny nie jest dowodem własności a administracyjnym
            potwierdzeniem jej. To nie tak jak z księgą wieczystą dla nieruchomości.
            • kuby77 Re: Drogi kuby77 02.09.08, 14:52
              No ale nic innego nie twierdzę... Nie istnieje domniemanie prawdziwości danych
              potwierdzonych w dowodzie rejestracyjnym :)
              Aczkolwiek absurdem jest dopuszczenie możliwości sprzedaży licytacyjnej w tej
              formie - choćby słynna akcja z legalizacją kradzionych za granicą samochodów
              ciężarowych w ten sposób.
              • Gość: zajączek Re: Drogi kuby77 IP: *.centertel.pl 02.09.08, 17:53
                To przypomnienie kierowałem do reszty dyskutantów.
                Tego o czym piszesz nie uważam za absurd - nabycie licytacyjne jest nabyciem
                pierwotnym, nie masz żadnych uprawnień z rękojmi przy sprzedaży, niejako w
                zamian za co nabywasz rzecz niczym nie obciążoną.
                A patologię to niemal wszędzie można znaleźć i ze wszystkiego pewnie zrobić.
Pełna wersja