porucznikrzewski
18.01.10, 20:59
Któż nie zna z nas porucznika Rżewskiego??
I jego specyficznego, stoickiego, wyjątkowo sprośnego spojrzenia na świat...
W jego biografii czytamy: "Urodziłem się w 179..roku w husarskim rodzie.
Ojciec mój był tak jak ja porucznikiem, a matka kornecistką, toteż nic
dziwnego, że pierwsze słowo jakie padło z ust moich było "dupa" rodzice gdy
to usłyszeli byli ze mnie tacy dumni, że zaczynam życie inaczej niż każde
dziecko. Kazali mi się nawet chwalić przed wszystkimi swoimi znajomymi. I tak
to dupa stała się dla mnie chlebem powszednim. W okresie dojrzewania duży
wpływ wywarły na mnie oprócz dup wyroby spirytusowe. Z łatwością nauczyłem się
już znacznie trudniejszych wyrazów takich jak: pić, popijać, zaprawiać się,
upijać się w trzy dupy, zalać się w trupa, nawalić się jak szpak, padać na
pysk, by potem znowu wstawać i na nowo rozpijać. Także mogę stwierdzić, że
miałem niebywały talent do nauki trudnych wyrazów. Kolejnym etapem w moim
życiu stały się poszukiwania odpowiedniego słownictwa i sposobu na podryw
kobiet. Jak nie trudno się domyśleć znalazłem takowy i to nie jeden! No ale
żeby nie wyjść przed wami na kompletnego chama zdradzę wam chociaż jeden. Otóż
należy podejść do damy, powiedzieć jej coś ostrego, potem coś miłego, potem
coś bardzo nieprzyzwoitego i na koniec tak mimochodem przedstawić się. Podaje
praktyczny przykład: "SZYDŁO, MYDŁO, CH..J, a propos pani pozwoli, że się
przedstawię Porucznik Rżewski jestem!".