Dodaj do ulubionych

Refundowac czy nie refundować???????

24.04.05, 13:09
Co sądzicie na temat refundacji leków antykoncepcyjnych???????
Czy nie uważacie że jest to podcinanie przez państwo i nas samych gałęzi na
której siedzimy??????

Zapraszam do dyskusji...
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Refundowac czy nie refundować??????? 24.04.05, 14:01
      Nie, nie uwazam tak, zobacz, ktore rodziny sa wielodzietne, zainteresuj sie jak
      wiele wielodzietnych rodzin korzysta z pomocy spolecznej, jak wiele
      wielodzietnych rodzin dotykaja roznego rodzaju patologie spoleczne. Dobrze
      sytuowane rodziny i tak zadbaja o antykoncepcje a spauperyzowanych dolnych
      warstw spoleczenstwa nie stac na tego rodzaju srodki. Po co nam wielodzietnosc
      biednych rodzin? By zwiekszac liczbe osob zyjacych na garnuszku pomocy
      spolecznej? Po to by zwiekszyc liczbe osob osadzonych w domach poprawczych i
      wiezieniach (wiekszosc z nich pochodzi wlasnie z wielodzietnych i
      dysfunkcyjnych, biednych rodzin)???
      Aby zwiekszyc przyrost naturalny tezeba pojsc droga Szwedow i Francuzow, ktorzy
      np. wydluzaja okresy urlopow maciezynskich i "taciezynskich"...
      • dj_dlugi Re: Refundowac czy nie refundować??????? 24.04.05, 22:05
        no właśnie, ale sama antykoncepcja to nie wszystko najważniejsza jest EDUKACJA.
    • cancro Re: Refundowac czy nie refundować??????? 25.04.05, 08:29
      Polskie rozterki w dziedzinie antykoncepcji mają podłoże religijne.
      Najtragiczniejszy jednak jest brak oświaty w dziedzinie płciowości człowieka.
      Tak sie składa, że znam programy przygotowania do życia w rodzinie, proponowane
      do realizacji w szkołach średnich i mogę zapewnić, że niema tam słoqwa o
      technikach seksualnych, jak twierdzą przeciwnicy realizacji tego przedmiotu.
      Znam małżeństwo - bieda aż piszczy, szescioro dzieci i wielki brzuch matki
      Polki. On bezrobotny, ona ciągle w kolejce po zasiłek. Jaki los czeka ich
      dzieci? Niestety, polska ekonomia rodzinna oparta jest na wierze: Bóg dał
      dzieci, Bóg da i na dzieci.
      • dj_dlugi Re: Refundowac czy nie refundować??????? 25.04.05, 10:19
        ale nie to jest najgorsze... najgorsze jest to, że te "biedne" (na własne
        życznie zresztą) rodziny wielodzietne żyją za moje i wasze pieniądze. Ja wiem,
        że Pismo mówi, że z biednymi trzeba się dzielić, ale dalczego Ci biedni nie
        wezmą się za jakąś robotę? i niech mi nikt nie mówi, ze nie ma pracy. W
        większoćci przypadków praca by się znalazła, ale lepiej przecież nic nie robić i
        dostawać zasiłek, niżli tyrać po 8 godzin dziennie kopiąc rowy, albo sprzątając
        ulice za niewiele więcej. To jest przykład braku myślenia perspektywicznego. A
        dzieci z rodzin wielodzietnych pewnie też popełnią grzechy rodziców i założą
        rodziny wielodzietne na garnuszku Państwa (czyli naszym).
        Nie myślcie czasem że ja mam coś przeciwko *normalnym* rodzinom wielodzietnym,
        Jak kogoś jest na to stać to niech ma i 10 dzieci, ale niech da im godziwe
        warunki do życia!
        • jelmar Re: Refundowac czy nie refundować??????? 25.04.05, 15:55
          Czy w wrunkach kiedy NFZ nie ma pieniedzy na podstawowe swiadczenia zdrowotne,
          limitowania wiekszosc uslug medycznych, stac nas na to zeby refundowac srodki
          antykioncepcyjne????? Czy nie uwazacie ze nie lepiej jest pomuc w wychowaniu
          dziecka poprzez darmowe, bądż dotowane przedszkola, Czy myslicie że kobiety z
          popegerowskich terenów wiejskiech (tam gdzie dzietnośc jest najwieksza bedą
          korzystac z tej łaski???? (jaką są darmowe piguły)
          • croolick Re: Refundowac czy nie refundować??????? 25.04.05, 20:52
            jelmar napisał:

            > Czy w wrunkach kiedy NFZ nie ma pieniedzy na podstawowe swiadczenia zdrowotne,
            > limitowania wiekszosc uslug medycznych, stac nas na to zeby refundowac srodki
            > antykioncepcyjne?????

            Wlasnie dlatego w budzecie nie ma pieniedzy, bo zbyt wielu obywateli korzysta z
            opieki spolecznej no a dzis w wielodzietnych rodzinach zazwyczaj bywa tak, ze
            cala rodzina jest na utrzymaniu panstwa (rodzice nie pracuja, zyja z, albo i
            nie, zasilku i zapomog pomocy spolecznej a za leczenie zgrai dzieciakow nie
            placa, bo nie maja z czego a i tak maja status bezrobotnych wiec im sie darmowa
            sluzba zdrowia nalezy)

            > Czy nie uwazacie ze nie lepiej jest pomuc w wychowaniu
            > dziecka poprzez darmowe, bądż dotowane przedszkola,

            A skad te pieniadze brac jak nie zabierajac NFZ?

            > Czy myslicie że kobiety z
            > popegerowskich terenów wiejskiech (tam gdzie dzietnośc jest najwieksza bedą
            > korzystac z tej łaski???? (jaką są darmowe piguły)

            Nie, ale tak jak napisal Dlugi - potrzebna jest refundacja + edukacja. Zatem,
            Jelmarze, jako zes umysl scisly wytlumacze sie na rownaniu R + E2 = WPwNFZ,
            czyli refundacja plus edukacja do kwadratu rowna sie wiecej pieniedzy w
            budzecie, ktore mozna przeznaczyc dla NFZ

            pozdrav
            • jelmar Re: Refundowac czy nie refundować??????? 26.04.05, 11:40
              Crooliku tylko zauważ jedno że już niedługo jak tak dalej pójdzie to nie
              będziesz miał kogo uczyć w szkole (bo chyba jesteś nauczycielem) i co wtedy
              powiesz????? Czy wy naprawde nie uważacie że dziecko powinno się traktować jako
              dar od Boga a nie rzeczowo, że zrobimy sobie jak się dorobimy, jak będzie czas,
              a tak naprawde to nigdy bo warunki nie pozwalają... Pomyśl co ci ludzie pomyślą
              sobie na starość, kiedy będą sami. Nie mowie o tym że antykoncepcja jest zla ale
              refundacja środków to już przegięcie (bynajmniej choc sam place nieduzo to
              niegodze się żeby moje srodki szly na ten wlasnie cel bo jakas pani jaruga
              nowacka walczy o glosy dla siebie (choc w jej przypadku to szkoda ze ktos jej
              matce nie wcisnol tablety na sile ))

              Pozdro
              • croolick Re: Refundowac czy nie refundować??????? 26.04.05, 11:56
                Jelmarze, zamorzni z reguly rozmnazaja sie mniej, bo planowo. By zwiekszyc
                liczbe urodzen nalezy przede wszystkim ulatwic kobietom rodzenie i wychowynie
                niemowlaka. Nie moze byc tak, ze kobiety, ktore pracuja boja sie zachodzic w
                ciaze, bo zostana zwolnione a ponadto 4 miesieczny urlop maciezynski to kpina,
                nie mowiac juz ze pracodawcy utrudniaja jak moga korzystanie z przyslugujacych
                dni na opieke nad dzieckiem. To sie musi w koncu zmienic - ulatwiono
                maciezynstwo (dlugie urlopy dla matki i ojca!!!)w Szwecji i Francji i efekty juz
                widac - kraje te znowu maja dodatni przyrost naturalny a o dostep do srodkow
                antykoncepcyjnych w tych krajach nietrudno przeciez...
                • jelmar Re: Refundowac czy nie refundować??????? 26.04.05, 19:29
                  Widzisz Crooliku podajesz przyklady że we Francji, Szwecji tak jest, tylko że u
                  nas nie ma pieniędzy na podstawowe swiadczenia zdrowotne, ludzie umieraja w
                  kolejkach do operacji, tam nie. Czy myslisz że ta refundacja poprawi sytuacje?????
                  Zapewne zostanie podniesiona stawka ubezpieczenia zdrowotnego po to żeby wlasnie
                  na to znalazly sie pieniądze, jesli masz ochote to płac wyższe stawki.
                  To twoj wybor.
        • pawel.zary Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 26.04.05, 08:45
          dj_dlugi napisał:

          > ale nie to jest najgorsze... najgorsze jest to, że te "biedne" (na własne
          > życznie zresztą) rodziny wielodzietne żyją za moje i wasze pieniądze.


          Uogólniać nie należy, ale prawda - jest to nagminne zjawisko :-(


          Ja wiem,
          > że Pismo mówi, że z biednymi trzeba się dzielić,


          Ale Pismo nakazuje robić to Tobie lub innym (indywidualnie) i za swoje
          pieniądze. Nie wiem natomiast nic o tym, żeby miało robić to państwo,
          czyli "dobry" urzędnik za cudze pieniądze :-)


          ale dalczego Ci biedni nie
          > wezmą się za jakąś robotę? i niech mi nikt nie mówi, ze nie ma pracy.


          Pracy nie ma, bo nie ma prawdziwego KAPITALIZMU


          W
          > większoćci przypadków praca by się znalazła, ale lepiej przecież nic nie
          robić
          > i
          > dostawać zasiłek, niżli tyrać po 8 godzin dziennie kopiąc rowy, albo
          sprzątają
          > c
          > ulice za niewiele więcej.


          Bo tak właśnie jest i będzie jak nie ma prawdziwego KAPITALIZU. Na udawanym
          kapitaliźmie zyskują tylko nieliczni, rózne grupy korporacyjne, układy
          polityczno-mafijne itd. Biedni nie mają żadnych szans i raczej ich przybywa.
          Jak budowała się potęga AMERYKI (USA) to ilość dzieci była atutem! Wielodzietne
          rodziny wiały z Europy do złego kapitalizmu i "na gorsze" ;-)))


          To jest przykład braku myślenia perspektywicznego. A
          > dzieci z rodzin wielodzietnych pewnie też popełnią grzechy rodziców i założą
          > rodziny wielodzietne na garnuszku Państwa (czyli naszym).


          no bo jak się tworzy (tzn. samo się nie tworzy, tylko konkretni ludzie u władzy
          tworzą) warunki to takiego procederu, to dlaczego nie korzystać???


          > Nie myślcie czasem że ja mam coś przeciwko *normalnym* rodzinom wielodzietnym,
          > Jak kogoś jest na to stać to niech ma i 10 dzieci, ale niech da im godziwe
          > warunki do życia!


          No własnie! dlatego idźmy głosować na Leppera!!! ;-) On ma dawać po 900 zł
          miesięcznie i biedni nie beda płacić podatków ... ;-((((( żartowałem - tfu!

          Mój kolega załozył firmę - kupił maszynę przemysłową, zatrudnił dwoje ludzi i
          cześć rodziny. Siedzibę ma we własnościowym budynku. TYRA od RANA DO NOCY od
          dwóch lat (co odbiło sie fatalnie na jego życiu rodzinnym). Cały czas w stresie
          (KREDYTY!!!)i nerwach. Z zamówieniami ciężko, bo pewnych "układów" nie
          przeskoczysz (nie jest istotne, że robisz coś taniej). Kolega ma ciągle
          problemy z zapłaceniem RACHUNKÓW za prąd, telefon itd.
          Żyje raczej BIEDNIE, bo na czas musi płacić duże PODATKI - pracuje ciężko
          praktycznie i głównie na różne OPŁATY, i PODATKI. Cały czas RYZYKUJE swoim
          majątkiem. Pomocy znikąd, nawet z kredytem bardzo ciężko (bo ma za mało do
          zabrania w razie czego ;-/ Państwo i urzednicy mu nie pomagają - każą płacić
          wysoki HARACZ, aby być "dobrymi" ;-D dla biednych i zarządzać (mieć wysokie
          pensje) pieniędzmi, które ON WYPRACOWAŁ - resztki pieniędzy po odjęciu ok. 80%
          za pośrednictwo urzednicy przekażą dalej.:-///

          Teraz idźcie do mojego kolegi i powiedzcie mu, żeby refundował środki
          antykoncepcyjne dla biednych ;-)
          pzdr
          • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 26.04.05, 11:44
            Popieram po trzykroć popieram,

            Choć trzeba zauważyc że pieniedzy mamyrzeczywiscie zadużo, skoro nasi szanowni
            wysokopostaieni pomagają niemieckim rolnikom umażając zalegle opłaty zusowskie
            (co bybylo jakby twoj zmnajomy zalegal z oplatami w zusie :|)

            Pozdrowienia
            • dj_dlugi Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 26.04.05, 23:40
              zaiste Pawle masz rację... ale jak nie refundacja antykoncepcji to co? Może
              bardziej radykalne podejście w stylu Chińskiej republiki Ludowej - tylko w nieco
              zmienione formie: Minimum 3 dzieci (dla dodatniego przyrostu naturalnego) i max
              4 dzieci (bo one już kosztują za dużo).

              Pozatym co do kasy na refundacji To macie rację... ale w polsce nie było i nie
              będzie kasy w kasie. NIestety cierpimy na "choroby wieku dziecięcego (ale ile
              jeszcze??) Mądrzy ludzie powiadają, że mocarstwa takie jak USA (nie lubie tego
              porównania), czy inna japonia, do tego co mają teraz dochodzili nie w ciągu 10
              czy 15 lat, ale całych wieków - a to jest perspektywa raczej nie miła. Nietety w
              tym momęcie ujawnia się nasza wielka ogólnonarodowa wada, praktycnie
              dyskfalifikująca Polaków w wyścigu do pełnej demokracji - a mianowicie
              pieniactwo, i inne takie opisane u Mickiewicza i Słowackiego (u Fredry zresztą
              też). Jak Polak nie czuje bata nad głową to będzie, kradł, łamał prawo, ba nawet
              go nie ustanowi, bo tak mu wyodniej. Polacy to Wieczni Kombinatorzy. I niech mi
              nikt nie mówi, że tak nie jest.
              • pawel.zary Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 27.04.05, 08:59
                dj_dlugi napisał:

                > zaiste Pawle masz rację... ale jak nie refundacja antykoncepcji to co?


                Nic:-) Przez parę tysięcy lat nikt "nie refundował" ;-) W średniowieczu wojny i
                zaraza, a wiek XX nadmiar "uregulował" /:-(/ przede wszystkim (niestety)
                wojnami. Teraz okazuje się, że polski wyż demograficzny z lat osiemdziesiątych
                (tzw. dzieci papieskie - trzecie i czwarte)ma duże szanse "zaistnieć" i dużo
                osiągnąć w całej Europie, gdzie juz brakuje rąk do pracy i "muszą" sprowadzać
                emigrantów z Azji i Afryki. I nie chodzi tu tylko o sprzątanie ulic, bawienie
                dzieci i mycie garków ...
                Jeżeli przybędzie nas milion lub trzy, to naprawdę nic złego się nie stanie.
                Nie mamy juz problemu analfabetyzmu, a budowa infrastruktury (drogi, mosty
                itd.) to proces wieloletni - ktoś te przysłowiowe "rowy" musi kopać - lepiej
                Polacy (niech zarabiają) niż emigranci


                Może
                > bardziej radykalne podejście w stylu Chińskiej republiki Ludowej - tylko w
                niec
                > o
                > zmienione formie: Minimum 3 dzieci (dla dodatniego przyrostu naturalnego) i
                max
                > 4 dzieci (bo one już kosztują za dużo).


                Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek tego typu "regulacji"


                >
                > Mądrzy ludzie powiadają, że mocarstwa takie jak USA (nie lubie tego
                > porównania), czy inna japonia, do tego co mają teraz dochodzili nie w ciągu 10
                > czy 15 lat, ale całych wieków - a to jest perspektywa raczej nie miła.


                Dochodzili w innych warunkach ekonomicznych. Teraz jesteśmy w innym punkcie
                rozwoju cywilizacji. Wszystko trwa o wiele szybciej. Już samo spełnienie
                waruków przyjecia do UE sprawiło, że np. nasze zakłady przemysłowe są
                wyposażone w lepszy i nowocześniejszy sprzęt (bo musieli kupić - i kupili od
                razu najlepszy).


                Nietety
                > w
                > tym momęcie ujawnia się nasza wielka ogólnonarodowa wada, praktycnie
                > dyskfalifikująca Polaków w wyścigu do pełnej demokracji - a mianowicie
                > pieniactwo, i inne takie opisane u Mickiewicza i Słowackiego (u Fredry zresztą
                > też). Jak Polak nie czuje bata nad głową to będzie, kradł, łamał prawo, ba
                nawe
                > t
                > go nie ustanowi, bo tak mu wyodniej. Polacy to Wieczni Kombinatorzy. I niech
                mi
                > nikt nie mówi, że tak nie jest.


                Jest, jest :-(( Ale ;-) Polacy w USA lub Europie Zach. są bardzo pracowici i
                dochodzą do dużych majątków. Przykładem niech bedzie Chicago, gdzie okazało się
                (ku zdziwieniu Amerykanów), że większość najlepszych nieruchomości w centrum
                miasta wykupili na własność POLACY!!! :-)
                Najlepszym "batem" na Polaka jest KAPITALIZM! i równe szanse dla wszystkich -
                Polak nie lubi być oszukiwany i "robiony w wała" przez władzę, która "sama
                kradnie" i "robi przekręty" (jak w Polsce)i "bez układów, chodów i pleców" nic
                nie zrobisz. W Ameryce nie ma "układów, chodów i pleców" i Polacy nie
                narzekają - pracują i bogacą się.
                pzdr
                • croolick Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 27.04.05, 23:51
                  1.Tradycyjny kapitalizm:
                  Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado się powiększa,
                  rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.

                  2. Korporacja amerykańska:
                  Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak
                  cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa

                  3. Korporacja francuska
                  Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy

                  4. Korporacja Japońska
                  Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy mniejsze i
                  dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją
                  Krowkemon i sprzedajesz ja po świecie za chorą kasę

                  5. Korporacja Niemiecka
                  Masz dwie krowy, ustawiasz je tak, że dają 100 razy więcej mleka i doją się
                  same

                  6. Korporacja angielska
                  Masz dwie krowy, obydwie szalone

                  7. Korporacja włoska
                  Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i cos
                  zjeść

                  8. Korporacja rosyjska
                  Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz
                  jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i
                  wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę

                  9. Korporacja indyjska
                  Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek

                  10. Korporacja chińska
                  Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na
                  najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz
                  fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów

                  11. Korporacja izraelska
                  Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

                  12. Korporacja polska
                  Nie masz żadnej krowy, ale twierdzisz, że jesteś ekspertem w ich hodowli,
                  zatrudniasz konsultanta, żeby napisał ci projekt rozwoju przedsiębiorstwa,
                  składasz wnioski o przyznanie dwóch krów z PHARE i jednego cielaka z SAPARD,
                  po trzech latach czekania dostajesz tylko dwie krowy, które natychmiast
                  oddajesz konsultantowi w ramach zaległej wypłaty. Konsultant twierdzi, że
                  jesteś mu winny jeszcze
                  dwie krowy i cielaka - ciągacie się po sądach..
                  • dj_dlugi Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 28.04.05, 08:35
                    :)
                    • pawel.zary Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 29.04.05, 08:25
                      Ot wpadł mi tekst i pomyślałem sobie - niskie podatki + edukacja + wyż
                      demograficzny ...
                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050429/publicystyka/publicystyka_a_13.html
                    • dj_dlugi Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 29.04.05, 10:59
                      "Nasze elity traktowały wprowadzenie Polski do UE jako uwolnienie się od
                      odpowiedzialności za własne państwo, naród i problemy gospodarcze. Ujawniły
                      swoją porażającą bezradność i brak umiejętności przywódczych w sytuacji
                      narastającego kryzysu instytucji państwa polskiego."

                      Pan Sadowski ma rację! A ja osobiście i tak nie chcem mnieć nic wspólnego z tak
                      zwaną Polską polityką. Ale wiecie do wyborów pójde, bo nie chciałbym żyć w kraju
                      rządzonym przez tandem LPR+Samoobrona bo w tedy zapomnijcie o jakiejkolwiek
                      antykoncepcji :) (to tak dla zachowania pozorów, że post jeszcze jest w temacie
                      o refundacji :))
                      • pawel.zary Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 30.04.05, 08:11
                        dj_dlugi napisał:

                        > Pan Sadowski ma rację! A ja osobiście i tak nie chcem mnieć nic wspólnego z
                        tak
                        > zwaną Polską polityką.


                        BŁĄD!!! To TY własnie masz stanowić tę politykę i brać na siebie
                        ODPOWIEDZIALNOŚĆ inaczej zrobi to ktoś za Ciebie. Naprawa Polski to zadanie
                        całego pokolenia młodych ludzi - jak sobie wypracujemy tak mieć będziemy :-)


                        Ale wiecie do wyborów pójde,


                        To też jest forma odpowiedzialności - ważna forma :-)


                        bo nie chciałbym żyć w kraj
                        > u
                        > rządzonym przez tandem LPR+Samoobrona bo w tedy zapomnijcie o jakiejkolwiek
                        > antykoncepcji :)


                        Nie, no takie zbliżenie bez antykoncepcji nie jest chyba możliwe ? ;-))))


                        (to tak dla zachowania pozorów, że post jeszcze jest w temacie
                        > o refundacji :))


                        Refundacje (tez antykoncepcji) to sprawa koncepcji :-))) koncepcji państwa i
                        podatków, bo na pytanie skąd bierze sie mleko część dzieci z miasta mówiło ,
                        że "ze sklepu" :-))) część ludzi natomiast twierdzi, że pieniądze "DAJE rząd" :-
                        ) Pytanie jest po prostu szersze: Czy mamy ograniczać demografię, czy mamy
                        zająć się rozwojem gospodarki? W kontekście artykułu (i nie tylko), który
                        przesłałem uważam, że wyż demograficzny jest nam potrzebny!!!
                  • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 29.04.05, 13:55
                    Heh dore zaczynalismy od antykoncepcji a zobaczcie teraz mamy krowy :D :D :D :D
                    Pozdrowienia
              • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 29.04.05, 13:53
                I tu sie Dlugi mylisz za przykład oze poslużyc tutaj niemiecki cud gospodarczy
                z lat 50-60 wiem zaraz ktos powie o planie marschala, ale popatrzcie jak
                zniszczone po wojnie były niemcy, jak nieprzychylni im byli swiatowi konsumenci
                i na odbudowe kraju wystarczyło im kilkanaście lat. U nas po 89 roku nie było
                takich zniszczeń i do dzisiaj jestesmy daleko w tyle. My ten pierwszy entuzjazm
                poprostu przejedlismy (chodzi o polityków) a szkoda.

                Pozdrowienia
                • croolick Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 30.04.05, 00:39
                  Wiem, Jelmar zes dumny z tego, iz uwazasz sie za "scislowca" ale jesli chcesz
                  zrozumiec dlaczego dzis w naszym kraju jest tak a nie inaczej to zainteresuj sie
                  historia - pozwole sobie udzielic Ci kilku wskazowek:
                  1. Skutki industrializacji XIX do zakonczenia II wojny swiatowej dosiegnely max.
                  25% spoleczenstwa polskiego,
                  2. W czasach nowozytnych w Rzplitej uposledzony byl rozwoj miast a tym samym
                  burzuazji, ktora byla sila sprawcza przemian XIX w.
                  3. Nawet dzis wiekszosc Polakow ma dosc swieze wiejskie korzenie
                  4. Znaczna czesc Polakow wywodzi sie z takich nieposiadajacych dawnych grup
                  spoleczynch jak: czeladz dworska, komornicy, ogrodnicy (nie mylic tych pojec z
                  dzisiejszymi, dawniej byli to po prostu "golodupcy"), wyrobnicy etc.
                  5. Jeszcze wieksza czesc wywodzi sie od panszczyznianych chlopow (a obowiazki
                  panszczyznianie zniesiono, jako ostatnie dopiero w 1861 r. w zaborze rosyjskim)
                  mentalnosc poddanego jeszcze dlugo pokutowala i pokutowac bedzie
                  6. Nawet ci co maja szlacheckie korzenie w zdecydowanej wiekszosci to z rownie
                  biednej jak chlopi, szlachty zagrodowej (goloty) sie wywodzi

                  A teraz Niemcy:

                  1. Nieprzerwanie od sredniowiecza rozwijala sie kultura miejska
                  2. W XIX w. powstala silna burzuazja
                  3. w XIX w. i do wybuchu II wojny swiatowej kraj posiadal wysoko rozwiniety
                  przemysl
                  4. Silny pozytywny etos pracy najemnej
                  5. Szacunek do wyksztalcenia (rowniez rzemieslniczego - tradycja jeszcze od
                  sredniowiecza)
                  6. Od konca sredniowiecza przestalo obowiazywac poddanstwo osobiste chlopow,
                  aktywnosc gospodarcza rolnikow

                  Zmiany mentalnosci trwaja dluuuugo...
                • cancro Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 30.04.05, 13:45
                  Najwidoczniej już tak musi być, że nawet rozmowa "o dupie" musi zejść na
                  politykę. No dobra!
                  Rację ma królik twierdząć najkrócej, że do budowy dobrobytu muszą zaistnieć
                  takie, czy inne podstawy. Jeśli Jelmarze przywołujesz cud niemiecki, to
                  pamiętaj, że po zakończeniu wojny nie całe Niemcy wyglądały tak jak Berlin.
                  Nawet tam, gdzie cale miasto zrównano z ziemią istniał inny jeszcze potencjał -
                  wykształceni ludzie.
                  Wbrew modnej dziś optyce, Polska okresu dwudziestolecia międzywojennego, to
                  biedny zacofany kraj. Władze powojenne musiały zaczynać odbudowę ze zniszczeń od
                  odbudowy potencjału ludzkiego - likwidacji analfabetyzmu. Pamiętam, jak moja
                  nieżyjąca już babcia podpisywała się krzyżykiem. Wiele miejscowości w Polsce
                  jeszcze w latach 60. nie miało prądu elektrycznego, a wiele jeszcze dziś nie ma
                  kanalizacji i wodociągu. Przyczynę doskonale wyjaśnił croolick - jest to efekt
                  wiekowych zaniedbań.
                  No a teraz, żeby było choć trochę na temat. W wątku poznajmy innych chrześcjam
                  wkleiłem linka do jednej z wrocławskich gazet. Zobacz, co na temat antykoncepcji
                  mówi biskup luterański. Antykoncepcja według mnie jest także miarą cywilizacji,
                  postępu gospodarczego, a także często jedynym sposobem dla kobiety na to, aby
                  nie być traktowaną jak "maszynka" do rodzenia.
                  PZDR!
                  • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 30.04.05, 15:44
                    Juz wam odpowiadam:
                    Otóz nie chodzi mi w tym porównaniu o IIRP tylko o lata 89-90, a wiec o przełom
                    PRL-IIIRP, kraj nie był zniszczony tak jak niemcy po drugiej wojnie w ludziach
                    drzemały olbrzymie ilosci energii, i pieniędzy które wlasciwie wykorzystane
                    daly by wiele dobrego. Pamietacie ten czas gdy polska zmieniala sie na naszych
                    oczach (ja bylem malym chlopcem mialem wtedy 7 lat i dokladnie to pamietam)
                    dopiero potem zaczeto dusic gospodarke roznymi przepisami koncesjami etc.
                    (Pawel bedzie wiedzial o co mi chodzi)

                    A co do antykoncepcji to nigdy nie powiedzialem że jestem przeciw, ja jestem za
                    tym że jesli komuś sie chce to żeby sam sobie to zabezpieczyl wara od moich
                    podatkow (jest wiele istotniejszych rzeczy na ktore te pieniadze moga byc
                    przeznaczone).

                    Pozdro
                    • dj_dlugi Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 30.04.05, 21:31
                      wiesz przecież dobrze że twoje podatki i tak nie pójdą na te "inne cele", tylko
                      na długopisy i papier dla przerośniętej administracji... Tak, że chyba wole aby
                      moja ciężko zarobiona kasa szła tam gdzie się na coś przyda, choć by na
                      refundację środków antykoncepcyjnych - ale na prztykład nie dla wszystkich, ale
                      dla najbiedniejszych (na przykaład tych pod opieką MOPS'ów), wiem zaraz
                      zaczniecie narzekać, ze to furtka dla korupcji... Cóż tego to my w Naszym
                      Pięknym Kraju nie przskoczymy :(
                      • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 01.05.05, 09:28
                        a powiedz mi dlugi w czym biedniejszy jest lepszy od bogatszegojak wszystkim to
                        wszystkim po co stwarzac jakie dziwne podzialy na lepszych i gorszych. Swoja
                        droga to MOPSY juz refunduja leki swoim opiekunom, i sytuacja kiedy przychodzi
                        taki czlowiek do apteki i mowi "pani mgr mam tutaj recepte ile pani jest mi w
                        stanie zaplacic za ten lek?" nie nalezy do żadkości. Swoja droga to MOPSĄ jako
                        placówka finansowanym z budżetu też jestem przeciwny, bo to poprostu
                        przejedzone pieniądze (lepiej dac biednmu wędke niż rybe, a koszt jest ten sam
                        albo mniejszy, za to zyski zawsze wieksze), a nas na to nie stać jako państwa,
                        nas stac tylko i wyłącznie na inwestycje, bez nich panujący teraz marazm nigdy
                        nie bedzie miał końca.
                        POZDROWIENIA
                        • dj_dlugi Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 01.05.05, 11:32
                          Wiecie Co... Ta dyskusja zaczyna dotykać czegoś innego niż refundacja leków
                          (jakichkolwiek). Zaczynamy dochodzić do momentu w którym trzeba sobie jasno
                          pomiedzieć, że nas - Polski w obecnym stanie totalnego rozkładu, w czasach gdy
                          Elyty polityczne i inni bar(a)onowie kradną ile sie da, po prostu nie stać na
                          NIC. Żadnej refundacji, zadnych dotacji, nic, najlepiej by było jak by każdy,
                          żył własnym życiem, bo tak właściwie to co przeciętny kowalski interesuje pana
                          K., B. czy innego R. Oni, są przy korycie i jest im z tym dobrze, i ja im nie
                          wierze, że będzie ineczej... (inaczej może będzie ale napewno nie lepiej.
                          • jelmar Re: Ameryka, kapitalizm i "kapitalista" 01.05.05, 11:46
                            Jestem także za likwidacja koryta, jestem także z zniesieniem wszeliego rodzaju
                            refundacji (przez wiekszośc Polaków to pojęcie jest mylnie interpretowane bo
                            tak naprawde to są te same pieniądze które wpłacamy do budżetu, wiec o jakiej
                            refundacji jest tu mowa likwidacja wszelkiego rodzaju refundacji = likwidacja
                            koryta = koniec kasy na papier i długopisy (o któtej wcześniej wspominales)
                            jeśli kupujesz lek to plac za niego tyle ile powinienes, po co najpierw wplacac
                            do budżetu a potem placic mniej, do tego potrzebi sa urzednicy a w tym
                            przypadku nikt nie jest potrzebny (refunujesz sobie sam :))konczy sie korupcja
                            ty kupujesz to co chcesz a nie to co jest akurat refundowane zaczyna sie wolna
                            konkurencja ceny spadają wszystko, wygrywa lepszy i tanszy jest takie proste,
                            trzeba tylko chciec cos zmienic a nie wiecznie narzekac. Wolny rynek wszytsko
                            zalatwia sam.

                            POZDROWIENiA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka