13.03.07, 21:04
poszukuję potomków rodziny Pasków z okolic Połańca.Pod koniec 19 wieku Pasek
przehulał majątek, ajego 3 córki wyszły za chłopów.Wiem, że jedna była w
Połańcu, a druga, moja prababka, w Niekurzy.Jeśli ktoś cokolwiek wie na ten
temat, proszę o kontakt pod nr tel.509487044.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: krewni IP: 85.112.196.* 19.03.07, 15:28
      Bardzo mnie ten temat zainteresował bo ja poszukuję korzeni mojego dziadka o
      nazwisku Pasek. Mój dziadek urodził się w Warszawie w 1915 roku ale jego
      rodzice zmarli gdy jeszcze był dzieckiem. Jego ojciec miał na imie Michał. W
      każdym razie oboje nie żyli już chyba po zakończeniu I wojny. Dziadek i jego
      dwie siostry wychowywali się w sierocińcu w Warszawie. Jako ludzie dorośli
      brali czynny udział w Powstaniu Warszawskim, byli w obozach a potem też
      mieszkali w Warszawie. Dziadek niestety zmarł w 1964 roku. W związku z tym, że
      w Warszawie nie mieli (chyba!) żadnej rodziny prawdopodobnym jest, że
      pradziadkowie przyjechali tu "za chlebem". Piszę o tym chociaz z Twojego postu
      wynika, że Pasek o którym piszesz miał trzy córki a do tej "układanki"
      pasowałby syn. Napisz jeśli wiesz coś więcej na ten temat. Pozdrawiam.
    • dana515 Re: krewni 19.03.07, 22:22
      Z opowieści mojej mamy wynika, że moja prababka miała brata, który został
      wywieziony na Syberię(chyba po 1863 roku).Podczas drugiej wojny,kiedy przyszli
      Sowieci,prababka rozpytywała o brata lub wuja( bo tego, niestety, dokładnie nie
      pamięta),lub jego potomków.Być może mamy wspólne korzenie,pewnie należaloby to
      sprawdzić.Gdy dowiesz się więcej proszę napisz.Pozdrawiam Dana.
    • Gość: Ewa Re: krewni IP: 85.112.196.* 20.03.07, 17:44
      Widzisz, w moim przypadku jest trudno dowiedzieć się czegokolwiek. Dziadek w
      chwili gdy został sierotą miał zaledwie kilka lat a jego siostry podobnie.
      Skoro wychowywali się w sierocińcu to chyba znaczy, że nie mieli żadnej rodziny
      przynajmniej w Warszawie. Nie wiem nawet w jaki sposób zmarli pradziadkowie,
      czy śmiercią naturalną czy może w wyniku działań wojennych? Ani dziadek ani
      jego siostry, które dożyły sędziwego wieku i poumierały zaledwie kilka lat temu
      tego nie wiedzieli. Acha, wiem jeszcze tylko to, że matka dziadka miała na imie
      Marianna i z/d nazywała się Czekowska. Znalezienie czegoś w warszawskich
      archiwach po dwóch wojnach światowych graniczy z cudem. Już dawno zaczęłam
      tworzyć drzewo genealogiczne mojej rodziny. Wszystkie gałęzie jakoś dają się
      rozszyfrować a ta jedna kończy się na początkach XX wieku i ani drgnie. W
      jednym przypadku udało mi się doszukać przodków urodzonych w XVIII wieku. Dana,
      bądzmy w kontakcie. Jeśli któraś z nas zdobędzie jakieś informacje to dajmy
      sobie znać za pośrednictwem tego wątku. Kto wie? przecież życiem rządzi
      przypadek. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka