Dodaj do ulubionych

Chodzi za mną świnka ;)

29.09.09, 07:32
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem zakupu świnki i oddaniu jej do
masarza w celu wiadomym (wedliny, mięsko). Zastanawia mnie tylko ile
z takiej świnki, np. 100kg, wyjdzie mięsa? Macie może jakieś
doświadczenie w tej sprawie?

No i jeszcze jedno pytanie: czy lepiej zamówić więcej mięsa czy
wiecej wędlin? Wędliny mogłabym zrobić sama, nie wiem tylko czy
zaczynać się w ogóle w to bawić czy jednak poprosić masarza o
wykonanie wszystkiego.

Będę wdzięczna za wszelkie porady w tej kwestii :)
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Chodzi za mną świnka ;) IP: 77.255.200.* 29.09.09, 08:42
      Wszystko zależy od mięsności świnki jaka sie trafi ))))
      Ja zawsze wędze żeberka i boczki ewentualnie karczki reszta leci do
      zamrazalnika.
      Pozdrawiam
      • mhr-cs Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 09:24
        wedze:

        - kawalek boczeku z koscia
        tego dez kosci zawijam(rodzaj baleronu)
        - szynke robimy sami(ta kulka i czesc pokrojona w ladne kawalki
        wedzimy)mamy 2wa rodzaje szynki szynki
        - czesc poledwicy jest tez wedzona,wspaniala szynka
        - za wyjatkiem watrobianki i tej z krwia(?)

        robimy wszystko sami(dodam tylko z polowki z cala byloby za duzo)
        oczywiscie zalezy to od dobrego peklowania,
        jak te rozne rodzaje szynek nazywaja sie po polsku nie wiem,
        ale tutaj nie o to chodzi,
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 11:24
      Czy warto oddać do masarza musisz ocenić sama. Nie wiem ile bierze maszarz za
      zrobienie wyrobów. Ja już od dawna robię sam i nie muszę nic kupować.
      Dwa tygodnie temu kupiłem pół świnki plus całą szynkę. Szynka poszła na mięso.
      Połówkę przerobiłem na wyroby. Wyszło pięć szynek, dwie polędwice sopockie, 5
      pasków boczku, dwa paski żeberek. Polędwiczkę zjedliśmy na ciepło prosto z
      wędzarni :))
      Cała łopatka, podgardle, biodrówka, kawałek boczku i inne kawałki,których zawsze
      trochę zostaje poszły na kiełbasę. Do kiełbasy dokupiłem trochę wołowiny.
      Z całą pewnością warto zrobić swoje wyroby, bo:
      - wychodzą o wiele tańsze niż kupowane w sklepie
      - nie są szprycowane do granic możliwości
      - nie zawierają chemii
      - są wędzone naturalnie przez co mają właściwy smak i aromat.
      - no i pozostaje satysfakcja, że sami to wykonaliśmy.
      W razie potrzeby służę radą i pomocą.
      pozdrawiam
      • mizi_mizi Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 11:44
        Z wędzeniem to raczej nie przejdzie, ale myślę o kupieniu
        szybkowara. Korci mnie, żeby zrobić samemu, ale z drugiej strony
        boję się, że a) nie wyjdzie, b) ilość czasu jaką trzeba na to
        poświęcić mnie szybko zniechęci :/
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 11:46
          Czy chodzi o szybkowar, czy o szynkowar?
          • mizi_mizi Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 13:17
            matko...oczywiście, że szyNkowar :D z Waszych wypowiedzi na forum
            wnioskuję, że warto :) boję się tylko tego nastrzykiwania -
            wolałabym wkładać mięso w kawałkach, ale wtedy nie wiem czy wyjdzie
            coś "nierozpadającego się" :)

            zawsze pozostaje jeszcze piekarnik ;)
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 13:30
              Jest wiele sposobów robienia mięsa w szynkowarze. Ja mięso przed włożeniem do
              szynkowara kroję na kawałki i pekluję na sucho przez 2-3 dni w zależności od
              wielkości kawałków.Codziennie mięso mieszam. Na dzień przed końcem peklowania
              dodaję przyprawy. Gdy mam jakieś twardsze kawałki to rozbijam tłuczkiem. Czasami
              cały wsad rozbijam tłuczkiem. Pekluję w mieszance peklosoli wymieszanej pół na
              pół z solą kłodawską niejodowaną.
              W trakcie ostatniego mieszania, przed włożeniem do szynkowara dodaję łyżeczkę
              żelatyny i ok 50-75 ml wody.
              Robię też z mięsa mielonego. Sposobów i receptur jest bardzo wiele.
              Jeżeli chcesz robic głównie wyroby z szynkowara to oczywiście musisz większość
              mięsa poporcjować na kawałki odpowiadające pojemności Twojego szynkowara i
              zamrozić.
              pozdrawiam.
              • mizi_mizi Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 16:52
                widzę, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie ;) coraz bardziej podoba
                mi się pomysł tej świnki :>

                a skąd bierzesz przepisy? z głowy czy jest jakieś fajne źródło
                internetowe lub inne?
                • jarek_zielona_pietruszka Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 20:51
                  Swoje wędliny zacząłem robić w 1985 roku. Teraz już prawie nie korzystam z
                  przepisów tylko robię według własnej intuicji.
                  Rodzina i znajomi nie narzekają i jeszcze żyją :)
                  Jeżeli będziesz potrzebowała pomocy pytaj postaram się pomóc.
                  pozdrawiam
        • mhr-cs Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 12:46
          mizi_mizi napisała:

          > Z wędzeniem to raczej nie przejdzie, ale myślę o kupieniu
          > szybkowara. Korci mnie, żeby zrobić samemu, ale z drugiej strony
          > boję się, że a) nie wyjdzie, b) ilość czasu jaką trzeba na to
          > poświęcić mnie szybko zniechęci :/
          jak nie masz takiej mozliwosci,to nie rob nic innego,
          nawet kupienie czegos nie polecam,
    • mizi_mizi Re: Chodzi za mną świnka ;) 29.09.09, 16:54
      oj, nie bierz mnie pod włos :P świnki są po to, żeby je zjadać...
      nie ja wymyśliłam łańcuch pokarmowy ;)
    • mizi_mizi Re: Chodzi za mną świnka ;) 30.09.09, 07:20
      może się mylę, ale za nic w świecie nie wiem jak zrobić ze świnki
      pieczeń wołową ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka