Dodaj do ulubionych

peklowanie golonki

IP: *.itcomp.pl 07.11.09, 21:18
Peklowałem już karczek, "kawały" szynki bez kości,
teraz chcę zapeklować golonkę.
Problem w tym, że kiedyś spotkałem się z
opinią, że nie można peklować w zalewie z saletrą
mięsa z kością.A golonka ma kość i pytanie -
czy kość usunąć, czy peklować z kością.
Obserwuj wątek
    • Gość: gościa a po co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 22:04
      ją peklować?Po co sobie dokładać czegos co jest szkodliwe?
      Nie pekluję,a golonki wychodzą mi takie,że i kość by zjadł.
      Robię to czosnkiem roztartym z solą kamienną.Wcieram tą
      mieszaninę w golonkę,golonka wędruje do woreczka i do lodówki.Tam
      przeleżała mi nawet cztery dni.Potem obsmażam na rumiano ze
      wszystkich stron i golonki daję do brytfanny. W piekarniku,gdzieś w
      160- 170 stopniach pieką się kilka godzin.Jak zaczynają sie
      rozpadać dolewam piwo,piętnaście minut duszenia w tym piwie,a
      potem otwieram brytfannę,podnosze temperature do ok 200 stopni
      i zapiekam je.Rozpływaja się w ustach,a skóra najsmaczniejsza.
      • Gość: kuch28 Re: a po co IP: *.itcomp.pl 07.11.09, 22:13
        Też racja.Ja gotuję, po zakupie, a potem
        ewentualnie dopiekam w piekarniku.
        Ale jest coś takiego, że chce się wypróbować
        coś nowego. I dlatego postanowiłem za namową
        rodziny zrobić peklowaną.
        • tadek-niejadek Peklowanie 08.11.09, 20:01
          Rodzina wie co dobre. Peklowanie daje inny efekt
          końcowy niż marynowanie w soli, czosnku, ziołach,
          miodzie itp ale również pięknie komponuje się z tymi
          metodami i dlatego zrób jak "gościa" zaproponowała
          dodając do soli z czosnkiem łyżeczkę handlowej
          mieszanki peklującej, trochę majeranku, rozmarynu
          i innych dowolnych przypraw. A potem natartą golonkę
          w woreczek plastikowy, do lodówki na tydzień i po
          ugotowaniu z podpiekaniem goloneczka wyjdzie taka,
          że rodzina Cię do niej dopuści. Dlatego pekluj
          na sucho od razu dwie. Pzdr - tn
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Peklowanie 09.11.09, 10:43
            A ja po zapeklowaniu na sucho, golonki powędzam i dopiero poddaję obróbce
            cieplnej :) Przeważnie piekę z dodatkiem piwa.
            Wychodzą pyszne.
      • Gość: kuch28 Re: a po co IP: *.itcomp.pl 07.11.09, 22:16
        Z przepisu, jak siebie znam, skorzystam.
        • Gość: x golonka gotowana jest ładniejsza, jeżeli IP: *.unitymediagroup.de 07.11.09, 23:40
          przedtem była zapeklowana. Jest taka różowiutka jak świnka ;)
          Ja wolę golonkę gotowaną bardziej niż pieczoną (po bawarsku).
    • mhr-cs Re: peklowanie golonki 08.11.09, 14:15
      Gość portalu: kuch28 napisał(a):

      > Peklowałem już karczek, "kawały" szynki bez kości,
      > teraz chcę zapeklować golonkę.
      > Problem w tym, że kiedyś spotkałem się z
      > opinią, że nie można peklować w zalewie z saletrą
      > mięsa z kością.A golonka ma kość i pytanie -
      > czy kość usunąć, czy peklować z kością.

      ja pekluje golonke,zeberka oczywiscie z koscia
      najsmaczniejsze sa gotowane w wspanialej kapuscie kiszonej,
      albo wedzone i potem gotowane,
      to sa dwa rozne smaki,
      tego nie mozna opisac,bo jak napisze jak to smakuje?
      u nas mozna tez kupic,
      nie widzialam golonki peklowanej bez kosci,
      bez kosci,
      • mhr-cs oczywiscie mozna tez bez kosci,pomyla 08.11.09, 14:57
        • bogna71 Re: oczywiscie mozna tez bez kosci,pomyla 08.11.09, 20:19
          A ja robię peklówkę domową - na 1 kg golonki - 1 l wody, 10 dkg soli, 1 dkg
          cukru, liście laurowe, ziele ang. i 1-2 goździki.
          Wodę zagotować z solą i cukrem, wystudzić.
          Do golonki wrzucić przyprawy, zalać zimną peklówką i trzymać 4-5 dni w zimnym,
          ciemnym miejscu (ja wkładam do lodówki;). Oczywiście naczynie ma być kamionkowe,
          albo szklane.

          I potem taką golonkę robię w kapuście kiszonej, z winem - mniam..;)

          A, co mi tam, podam przepis, może ktoś skorzysta:)

          2 golonki peklowane (ok. 1.5 kilo)
          3 łyżki smalcu
          1/2 kg kapusty (ja daję kilogram - i podwajam resztę poniższych składników, bo
          bardzo tę kapustę lubię;)
          1 szklanka białego, półsłodkiego wina
          1 listek laurowy
          1 szklanka rosołu
          2 twarde, winne jabłka
          3 średnie cebule
          4 goździki
          5 ziaren ziela angielskiego
          1/2 łyżeczki soli
          1 płaska łyżeczka pieprzu
          1 łyżeczka kminku
          imbir mielony

          Golonki zrumienić na smalcu, podlać rosołem, dusić przez ok. 30 minut na małym
          ogniu. Kiszoną kapustę pokroić, cebulę i jabłka też. W brytfance rozpuścić łyżkę
          smalcu, wrzucić kapustę z cebulą i jabłkami. Dodać świeżo zmielony pieprz, sporo
          kminku, liść, ziele, imbir, goździki. Poddusić, przełożyć do golonki, zalać
          winem, wstawić do piekarnika (160 C) na 1,5 h.

          Polecam!:)

          A tę z czosnkiem i piwem zrobię na bank, jak mi Chłop za tydzień z wojaży wróci;)))
          • ktos-tam-men Re: oczywiscie mozna tez bez kosci,pomyla 08.11.09, 22:01
            hlip hlip a mi żona nigdy nie zrobiła takiej golonki. Ona nie lubi
            siedzieć w kuchni. Czasami sam robię sobie takie smakołyki ale jak
            się wraca do domu o 18 to nie bardzo mam ochotę. Och gdzie sie
            uchowały takie kobiety które lubią kuchnie! Pozdrawiam
            • kk345 Re: oczywiscie mozna tez bez kosci,pomyla 08.11.09, 23:11
              > Och gdzie sie
              > uchowały takie kobiety które lubią kuchnie!
              No rozejrzyj się: przecież wszystkie siedzą na tym forum:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka