Dodaj do ulubionych

Wigilia bez karpia to tak jakby

    • rozyczko Re: inorujmy Trolla, no no ignotujcie dalej 04.12.09, 19:45
      a konkrety jakies?

      A coz takiego Ty tutaj wnioslas poza wielkim zamieszaniem?
    • rozyczko Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 19:49
      a nie wpadlas na to, w swojej "madrosci", ze zamowienie karpia w miejscu, w
      ktorym sie go nie choduje jest raczej malo mozliwe. Mialam go sprowadzic z Polski...
      Moze zamiast prowadzic purystyczna krucjate wigilijnych potraw, zastanow sie w
      jakim celu spotykamy sie przy stole tego wieczoru...

      Przy okazji zblizajacych sie Swiat zycze wiecej pokory i taktu...

      pozdrawiam
    • kwiatek_leona Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 19:50
      Pochodze widocznie z rodziny z bogata tradycja ignorancji,bo u nas
      nie bylo karpia na wigilie, tylko panierowana ryba. Jej rodowod mogl
      sie zmieniac zaleznie od zaopatrzenia w sklepah rybnych za komuny
      ale nigdy, przenigdy nie byl to karp. Ten byl bowiem zarezerwowany
      do galarety nastepnego dnia. Barszczyku z uszkami zreszta tez nie
      podawano, tylko zupe grzybowa. Dla mnie wiec wigilia bez karpia to
      jak ryba bez roweru...
      • felinecaline Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 20:21
        Za moich panienskich czasow, kiedy Wigilie swietowalismy w domu moich Autorow
        lub na wsi w chlopsko - babskiej rodzinie mojego Taty bywal na stole albo
        barszcz , albo zupa grzybowa (ktorej nie znosiloam, ale jadlam, no bo przeciez
        nie chcialam sie pozbawic jakiejkolwiek przyjemnosci w resztce starego i nowym
        roku.
        Bywala tez "siemieniatka" - jakis rodzaj krupniku z siemienia konopnego chyba,
        czyli wychodzi na to ze w swiatecznej atmosferze wtrajalismy "maryche" doustnie ;-P.
        Bywal karp taki "z patelni", smazony ovbowiazkowo na masle, bywal w galarecie a
        jak nie bylo karpia to w mysl znanego powiedzenia "jedzcie dorsze, bo co inne
        jeszcze gorsze" palaszowalismy te dorsze. I co? I tyle, ze rodzina okazala sie
        raczej dlugowieczna, co zapewnila chyba bardziej od tej czy innej tradycyjnej
        potrawy tradycja zgody i "pogody" przy swiatecznym stole i wokol choinki.
        Nawet, jesli nie bylo ani szampana ani takiego bablowca a "tylko" rewelacyjny
        kompot z suszonych owocow.
        I to nawet jesli Ciocia Basia sie pomylila i chwycila usmolone ucho sagana nie
        przez scierke tylko damasowa serwetke z monogramem.
        No bo rodzina schlopiala byla, alisci ponoc szlachecka, zasciankowa, choc z
        Malopolski a nie Lubelszczyzny.
        • Gość: ania1022 Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: 205.193.50.* 04.12.09, 21:04
          felinecaline, ale sie usmialam. Niech Ciocia Basia zyje sto lat w
          zdrowiu szczesciu pomyslnosci. Wesolych Swiat wszystkim!
          • felinecaline Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 21:16
            Dziekuje za szczere choc spoznione ;-D.
            Ciocia Basia opuscila nas w pogodzieducha w 96 wiosnie swego zycia.
            Podczas moich tegorocznych wakacji w kraju.
            Tydzien wczesniej zdrowo -P sie jeszcze usmialysmy wspominajac dane czasy,
            wspolne sianokosy i Wigilie i to, jak znielubilam meza Kuzynki, bo przygotowal
            na wigilie karpia obranego ze skory..a ja skore lubie ponad cala reszte....
        • rozyczko Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 21:17
          masz kocie nie tylko imie :) Gratuluje poczucia chumoru :)
          • rozyczko Re: humoru ..wrrrr nie umiem pisac na kompie :/ nt 04.12.09, 21:18
            • felinecaline Re: humoru ..wrrrr nie umiem pisac na kompie :/ n 04.12.09, 21:25
              Ja mam gorzej - nie umie pisac ...nie na kompie ;-D
              Wczoraj przezylam torture pisania zyczen, zeby chod raz w pore sywlac kartki.
              Po 4 bylam KO.
              • felinecaline Re: humoru ..wrrrr nie umiem pisac na kompie :/ n 04.12.09, 21:26
                Okazuje sie, ze na kompie tez nie umieM ;-P
                • meth.p Re: humoru ..wrrrr nie umiem pisac na kompie :/ n 07.12.09, 13:47
                  Dziekuje wszystkim w tym watku za pokaz serdecznosci, chocby tylko z okazji
                  swiat. Widac, ze nie kazdy swieta sprowadza do ryby na talerzu / prezentow pod
                  choinka ;)
                  Autorce rowniez wypada podziekowac, choc chyba watek potoczyl sie wbrew jej
                  zamierzeniom :)
                  Najlepszego!
    • rozyczko Re: nie wiedzialm, ze jestes z lubelskiego... 04.12.09, 19:56
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,103902600,103921796,_Nie_Stety_to_ty_masz_problemy.html

      bagatella napisała:

      > tak, taka mialam ochote napisac, muzulmany, kto chcial to zrozumial
      > o co mi chodzilo, a zascianek z lubelskiego sie obruszyl i mi byki
      > wypomina, niewiarygodne, no smieszne jestescie cokolwiek;
    • em_es Re: Masz racje 04.12.09, 21:21
      > PS. A kim ty jestes, em-es, by przy 120 poscie nagle wlaczazac sie
      > do dyskusji i kategorycznie cos stwierdzac?

      to coś z pamięcią (wzrokiem?) u ciebie kiepskawo, bo pisałam już w tym wątku, a
      ty mi odpowiadałaś, polecam lekturę własnego wątku

      > twojego wkladu w to czy inne forum jakos ... nie
      > widze, minusie

      może pora na wizytę u okulisty?
      • Gość: Inka Re: Masz racje IP: *.icpnet.pl 04.12.09, 21:27
        Te jej wigilijne karpie to chyba z Chin, bo wyraźnie szkodliwe. ;)
        Albo znów przesadziła z trunkami.
        • wanda-maria czerwony karp 04.12.09, 21:34
          Czy ktos z Was kupowal i probowal czerwonego karpia ?
          Jest u mnie w BE w sklepie, nie wiem skad pochodzi...
          Na Wigilie jade do Kraju, bez karpia nie ma u nas Wigilii.
        • em_es :) 04.12.09, 21:36
          może to i dobrze, że omijam karpie szerokim łukiem, szczególnie w okolicy
          wigilii, nie jestem podatna na narodową tradycja znęcania się nad Bogu ducha
          winnym karpiem, debili noszących żywe karpie w workach foliowych do domu celem
          wpuszczenia ich do wanny pełnej chlorowanej wody powinno się ścigać z urzędu,
          jako znęcanie nad zwierzętami
          • sapalka1 Re: :) 07.12.09, 10:49
            Popieram.
    • funny_game Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 22:33
      bagatella napisała:

      > francuzom powiedziec, ze ichnia bedzie bez foie gras!
      > zupelnie nie rozumiem tego zzymania sie nad karpiem, ze niby czasy
      > peerelowskie, no i co z tego?
      > kazdy kraj ma swoje tradycje, a zamiana karpia chocby raz w roku na
      > cos innego, zakrawa mi na ignorancje


      Przepiękny, przepiękny wątek.
      Czy to będzie mocno chłopskie i tanio-musujące dodać go sobie do ulubionych, a
      kiedyś przekazać komuś w spadku?

      Strach (jakie to smutne, że w tematach świąt i jedzenia - mniej: tradycji - w
      ogóle pojawia się pojęcie strachu) pytać, ale to zrobię.

      Co z wegetarianami?
      Uczulonymi?
      Nielubiącymi?
      Łączącymi kilka tradycji świętowania i jedzenia w jeden wieczór?
      (Potraw ma być osiemdziesiąt???)
      Nie jedzącymi galarety NIGDY?

      Jak poważnie odpowiedziałam!
      Zasłużyłam na rózgę i karpia (galaretę osobno, żeby bardziej bolało)!
    • marghe_72 Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 04.12.09, 23:35
      Skoro tracycja każe
      Skoro mam wyjść na ignorantkę
      to kupię karpia.
      Najwyżej się go po świętach wyrzuci. Bo nikt z nas go nie lubi.
      Ale przynajmniej tradycji stanie się zadość

      :-/
      • rozyczko Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 05.12.09, 00:28
        tak sie zaczelam zastanawiac co moglaby wyniesc z "bagatellowe - (zujacego)
        podejscia do tradycji moja urodzona i wychowana na emigracji corka? Jak bardzo
        udaloby mi sie ja zniechecic do polskich tradycji, jesli w wigilie wmuszalabym w
        nia karpia - bo tradycja tak nakazuje. A potem poprawilabym makowcem, bo
        przeciez bez tego Swieta sie nie obejda. I na dokladke jeszcze flaczki z
        bigosikiem.
        Bo widzisz panno Bagatello moja corka nie lubi tych typowo polskich i jakze
        tradycyjnych swiatecznych potraw. Ale dla mnie wazniejsze jest, zeby moja corcia
        zapamietala i pokochala ta duzo wazniejsza istote Bozego Narodzenia, Wigilii i
        wszystkich innych Swiat - nie wazne jest co masz na stole, wazni sa ludzie,
        ktorzy przy nim siedza. Wazne jest to co (i jak) do siebie mowia lamiac sie
        oplatkiem czy jajkiem. Bo karp jej tego nie nauczy.

        Zycze spokojnych Swiat
        • Gość: Anna Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.09, 00:24
          Będąc dzieckiem (a mam już swoje lata)słyszałam od mojej babci
          urodzonej jeszcze w XIX wieku,że im więcej zje się karpia na
          wigilię,to tym więcej przybędzie majątku w przyszłym roku.
          Także,że z największego karpia,zostawia się największe łuski i te
          włożone do portmonetki,przyciągają duże pieniądze.
          Ponieważ,zauważyliśmy,że to się sprawdza,jemy bardzo dużo karpia w
          wigilie.Co niektórzy jeszcze całe święta.
          • meth.p Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 15:39
            > Ponieważ,zauważyliśmy,że to się sprawdza,jemy bardzo dużo karpia w
            > wigilie.Co niektórzy jeszcze całe święta.

            WTF?
    • Gość: Aga Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: 193.0.66.* 06.12.09, 12:10
      I jak karpia nie lubię, to mam się zmuszać?
    • mwookash U mnie w domu, u rodziców 06.12.09, 13:45
      i u dziadków i pradziadków nigdy karpia na Wigilię nie podawano. A
      jakoś ta wieczerza zawsze za tradycyjną uchodziła i uchodzi
      A już pisanie o tym, że trzeba się poświęcić i go zjeść to jakieś
      kuriozum. Nie człowiek dla tradycji tylko tradycja dla człowieka.
      Wszystko z umiarem i rozsądkiem
    • pinos Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 06.12.09, 22:55
      U mnie tradycji karpia nie było... zdecydowanie wolimy suma...
      • Gość: dorotkah Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.12.09, 23:54
        Ja sie wychowalam w Polsce dawno temu a moje wigilie skladaly sie z
        zupy grzybowej,sledzia w oleju z cebulka,bialego sera.Inne rzeczy mi
        nie przechodzily przez usta a jak wreszcie pokochalam karpia w
        galarecie,pierogi z kapusta i grzybami to wyjechalam.Jako ryba
        smazona u nas w domu byly inne ryby nie karp.Teraz chodze na wigilie
        do uroczych ludzi ale glownym daniem jest pieczen wolowa.Mamy tez
        grzybowa,moje sledzie z cebulka,pierogi.Najwazniejsze jest,ze nie
        spedzam sama tej wigilii.Najlepsze jest to,ze nie jestem w sumie
        wierzaca ale bardzo tesknie do tradycji.Bylam na meksykanskiej
        wigilii i raz mi wystarczy.Takie imprezy moge miec przez caly rok,
        fajnie jest ale nie na wigilie.Tradycja jest tradycja.I niewazne ze
        jadlam ten bialy ser jako dziecko odpierajac ataki rodziny ale
        zapamietalam widok stolu,nastroj,wszystko zawsze tak samo.
    • asfo Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 10:02
      Nie cierpię jeść karpia, w związku z czym na wigilię przygotowuję inne ryby. Porównanie wypada tak niekorzystnie, że niektórzy zdeklarowani karpiożercy także zrezygnowali z ich spożywania.
    • Gość: Andrzej Oścista mulista w smaku ryba IP: 194.196.236.* 07.12.09, 10:30
      W zyciu na wigili u mnie nie było karpia po pierwsze nie lubie mordować zwierząt po drugie mi nie smakuje jest pełna ości i pachnie mułem
    • sapalka1 Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 10:55
      A jeżeli ktoś nie lubi jeść karpia? Jeśli to np. jedna/dwie osoby w rodzinie -
      można przygotować różne ryby, ale jeśli nikt nie lubi karpia - lepiej
      zrezygnować np. na rzecz łososia. Święta i kolacja świąteczna powinny być
      wspólną przyjemnością a nie przymusem.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.warszawa.mm.pl 07.12.09, 11:07
      U mnie nigdy karpia nie ma na Wigilii,bo nikomu z rodziny nie smakuje i
      nie widzę powodu by tracić cza na dyskusjęna ten temat. Prędzej powinno
      się zrobić więcej kas dla ludzi kupujących mało rzeczy w
      supermarketach,bo kolejki hurtowników przechodzą ludzkie pojęcie.
      Poszaleli,czy co? Szamponu nie możnakupić,żeby nie stać ponad godzinę w
      kolejce...argh. Co tam karp ;)
    • ginusia Re: ee tam, gadanie. 07.12.09, 11:08
      bagatella napisała:

      > francuzom powiedziec, ze ichnia bedzie bez foie gras!
      > zupelnie nie rozumiem tego zzymania sie nad karpiem, ze niby czasy
      > peerelowskie, no i co z tego?
      > kazdy kraj ma swoje tradycje,

      Francuz, ktory nie lubi foie gras zje cos innego i dla tradycji nie
      bedzie trzymal tego na stole. Ja nie moge patrzec na karpia, tysiace
      osci i jeszcze smak niezbyt. Od wielu lat nie ma go na moim stole i
      dobrze mi z tym, moim dzieciom tez.
      A ty jakas taka autotytatywna forumowiczka, hehe.
    • white.apple Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 11:09
      U nas tez nie jada sie karpia z tego prostego powodu, ze nikt tej mulastej ryby
      nie lubi.
      Tak samo za czasow szczeniecych "jedlismy dorsze (nie dlatego) bo gowno gorsze"
      tylko dlatego, ze smacznymi rybami sa. Ot co :)

      Co za roznica - karp, pstrag, dorsz czy losos. W tradycji chrzescijanskiej
      rozchodzi sie przeciez o rybke zamiast innego miąska :)
      • Gość: miss Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: 212.160.148.* 07.12.09, 12:15
        ja jem pieczona szynke na wigilie
        i w zwiazku z tym co?
        • white.apple Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 12:47
          Jak dla mnie absolutnie nic. Smacznego :]
          Chodzilo mi o nawiazanie do chrzescijanskiej tradycji, na ktora to karpiowe
          oszolomy sie powoluja
    • white.apple Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 11:37
      bagatella, prostactwo Twoich postow sprawia, ze rozumiem czemu wsuwasz
      znienawidzone sushi, popijajac szampanem, ktory przyprawia Cie o migrene. Dzieki
      temu masz pelne usta, a wiadomo, ze lepiej sprawiac wrazenie glupiego (specjalny
      przypis dla Ciebie: chlopskiego) niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci.

      Swietnie, ze "sie nie boisz wysmiania w sklepie ze znajomosci jezyka", ze na co
      dzien zajadasz sie owocami morza, ze jestes ponad pospolstwo. Tylko po co
      mieszasz sie, o serwetko, w te forumowe sciery? Tradycja Ci nakazuje?
      • bellinetta Lubię karpia i będę go jeść w Wigilię:) 07.12.09, 12:22
        Lubię karpia i będę go jeść z błogim smakiem w czasie Wigilii. Mogą sobei
        istnieć, ale mnie zupełnei nei obchodzą jakieś przsilenia zimowe, pogańskie
        zwyczaja i tego typu rzeczy, które wyzej były wymieniane.

        Obchodzi mnie tradycja mojego domu i obrządek religijny, w którym zostałam
        wychowana. Jeżeli Wigilia ma być postna to będę jeść takie potawy. Jezeli w
        Wigilię według tradycji mojego domu jada się ryby i w tym karpia, będę i ja tak
        robić.

        Jeżeli ktoś nei lubi karpia i go nie jada, to proszę bardzo :) ja nie zmuszam do
        jedzenia. Tylko życzyła bym sobei, żeby takie postępowanie działało w obie
        strony. Ja nie zmuszam i ktoś mnei nie zmusza do niejedzenia i ogranicza mi
        dostęp do kupna karpia.


        Mamy przecież wolną wolę i wolny wybór
        • ksjp Re: Lubię karpia i będę go jeść w Wigilię:) 07.12.09, 12:30
          bellinetta napisał:

          > Lubię karpia i będę go jeść z błogim smakiem w czasie Wigilii.
          Mogą sobei
          > istnieć, ale mnie zupełnei nei obchodzą jakieś przsilenia zimowe,
          pogańskie
          > zwyczaja i tego typu rzeczy, które wyzej były wymieniane.
          >
          > Obchodzi mnie tradycja mojego domu i obrządek religijny, w którym
          zostałam
          > wychowana. Jeżeli Wigilia ma być postna to będę jeść takie potawy.
          Jezeli w
          > Wigilię według tradycji mojego domu jada się ryby i w tym karpia,
          będę i ja tak
          > robić.
          >
          > Jeżeli ktoś nei lubi karpia i go nie jada, to proszę bardzo :) ja
          nie zmuszam d
          > o
          > jedzenia. Tylko życzyła bym sobei, żeby takie postępowanie
          działało w obie
          > strony. Ja nie zmuszam i ktoś mnei nie zmusza do niejedzenia i
          ogranicza mi
          > dostęp do kupna karpia.
          >
          >
          > Mamy przecież wolną wolę i wolny wybór
          Co do karpia to nic do tego nie ma religia, tak sobie świecka
          tradycja jak gdzie indziej indyk...więc spoko bez nadęć.
          a po za tym jak masz "wolną wolę" i to i "wolny wybór" nie działa to
          osobno...
          • bellinetta Re: Lubię karpia i będę go jeść w Wigilię:) 07.12.09, 16:43
            ksjp napisała:


            > Co do karpia to nic do tego nie ma religia...

            otuż ma :) w Wigilię jada się potrawy postne, a karp jako ryba do takich należy :)
            • Gość: lavinka z nielogu Już nie :) IP: *.warszawa.mm.pl 07.12.09, 16:52
              Wg Watykanu można jeść mięso na Wigilię. Zniesiono post przed
              Wigilią,nie wiedziałaś? ;)
    • Gość: nalla Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: 212.160.148.* 07.12.09, 12:12
      wigilia bez karpia to tak jak wigilia bez smierdzacego mulem obrzydlistwa,
      ktorego nie rusze nawet kijem :/
    • ksjp Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 12:26
      Karp w wigilie to taka dosc świeża tradycja, pisżaze tak z połowy
      XIX wieku. Wczesniejsze zapiski mówiace o cystersach nie odnosza się
      wprost do wigiji a do tego iz ryby słodkowodne ( hodowlane ) były
      drogie i dlatego jezeli już były na stole to raczej z okazji świąt -
      patrz wigilja , no i post jednoczesnie. Powszechność karpia
      spowdowana został wyhodowanie w XIX w polskich ras tej ryby.... Nie
      ma to nic wspólnego z religią a już nie daj co z obrzędami
      słowiańskim, ot taka świecka tradycja,
    • eeela Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 12:47
      Jezu, znowu? Co roku ktoś wyskakuje z tym pasjonującym dylematem :-)

      Ja karpia nie lubię i nigdy nie lubiłam, nie rozumiem więc dlaczego mam się
      zmuszać do jedzenia go - i to jeszcze w święta, kiedy jest czas na sprawianie
      sobie przyjemności :-)
    • floress Zabawna autorka wątku 07.12.09, 13:14
      Czytam, czytam i coraz bardziej chce mi się śmiać. A z drugiej strony płakać,
      nad tym, jacy co niektórzy są drobnomieszczańscy, a chcieliby być tacy światowi
      (poprzez pijanie szampana lub nie, jak również poprzez usilne podkreślanie "u
      mnie", w domyśle we wspaniałym, zachodnim kraju Francji/Szwajcarii czy gdzie tam
      szanowną koleżankę poniosło).
      Dorzucę swoje 3 grosze.
      W kwestii karpia - karp jest tradycja stosunkowo młodą, w przedwojennych,
      arystokratycznych domach, jadano bardziej wykwintne ryby niż karp. Więc jeśli
      koleżanka chce być taką elegantką, to poszłabym raczej w tę stronę. Ja karpia
      jadam, bo uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niego Wigilii. Ale tak a propos,
      mój mąż nie znosi karpia i zastanawiam się jaką rybę podać oprócz karpia. Jakieś
      propozycje?
      W kwestii literówek i błędów ortograficznych, nie wypowiadałabym się na miejscu
      koleżanki, bo sama robi błędy wręcz rażące.
      A jeśli chodzi o szampana, to moja babcia była arystokratką z krwi i kości, u
      niej zawsze podawano tylko na porcelanie i w kryształach, jednak babcia nie
      miała jakichś oporów, aby odmawiać szampana. Bo go nie lubiła. Pijała za to
      likiery. Chyba by się w grobie przewróciła, gdyby usłyszała, że picie/nie picie
      szampana czyni z kogoś "wyższą sferę".
      Barszczu z uszkami też u nas nie ma, zawsze była zupa rybna.
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Zabawna autorka wątku IP: *.warszawa.mm.pl 07.12.09, 16:58
        U nas zamiast karpie robi się zwykłe filety, z Mintaja zazwyczaj. Do
        tego śledzie w oliwie z cebulką(ale nie zamiast). Zupy grzybowej nie
        robimy(choć ja lubię,ale tylko ja więc nie ma sensu). W sumie mogło
        by być też mięso,bo katolikami nie jesteśmy,ale po tej rybie i tak by
        nie starczyło miejca w brzuchu :) A dlaczego?
        Bo głównym daniem na Wigilię jest sałatka warzywna w ilości
        przemysłowej(starcza na 3dni, a reszta to tylko dodatki).Wigilia u
        mnie w domu nazywa się "Gwiazdką" - obchodzimy bardziej Święto
        Słowiańskie najkrótszego dnia w roku niż kościelne. O ile pamiętam, o
        karpia się kiedyś tak walczyło,bo to była jedyna ryba dostępna na
        rynku.Inne,zwłaszcza śledzie i dorsze były jak na lekarstwo o
        tuńczyku nie wspomnę.
        Osobiście żałuję,że nie mieszkam nad morzem,tam to są dopiero ryby!
        • Gość: dorotkah Re: Zabawna autorka wątku IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.12.09, 00:03
          oooo u mnie tez zawsze byla "gwiazdka" i tez masa salatki
          jarzynowej:-) ktora ja glupia polubilam bardzo pozno, za
          pozno...karp jak juz pisalam tez ale na zimno w galarecie.
          • floress Re: Zabawna autorka wątku 08.12.09, 10:13
            Gość portalu: dorotkah napisał(a):

            > oooo u mnie tez zawsze byla "gwiazdka" i tez masa salatki
            > jarzynowej:-)

            U mnie tak samo, Gwiazdka i sałatka jarzynowa (ale sałatka nie na Wigilię, tylko
            na święta). No i bigosik ;)
    • Gość: zadumana Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.daewoo.lublin.pl 07.12.09, 13:20
      O ile wiem z mądrych książek karp jest rybą niezbyt poszukiwaną np.
      we Francji, bo ma bardzo dużo wrednie ułożonych ości. Ichtiolodzy
      podpierają się liczbami. No i stąd, plus dość gruba skóra - raczej
      dyskwalifikacja.
      Natomiast nie wiem skąd tu taki totalny atak na zapach mułu?
      Pamiętam z prl ze dwa razy karpia jadącego koszmarnie mułem, ale to
      nie reguła. Od lat go kupuję i nie zdarzyło mi się to teraz. Można
      spokojnie kupić i zjeść. No i można jeszcze spokojniej go nie lubić
      i zjeść na wigilię inną rybę.
      Nie wiem co powoduje czasem ten mulisty smak. Może coś zmieniono w
      hodowli i karp teraz ma normalny smak tak jak bakłażany przestano
      hodować te gorzkie?

      Doczepiam wątek o historii karpia - niech będzie wszystko w jednym
      miescu:)
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,104022845,104022845,karp_a_Polska_.html


    • tititaca Nienawidze Karpia ! 07.12.09, 13:57
      Najgorsza ryba swiata! Jemy inne rybki, juz od 15 lat !
    • Gość: Anna Re: Wigilia bez karpia to tak jakby IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.12.09, 14:19
      Jak 30 lat zyje to nigdy nie jadlam karpia nawet na Wigilie. Uwazam, za
      karygodne to jak traktuje sie te istoty. Trzyma sie je ledwo zywe w
      scisku, potem laduja w foliowej torbie, dogorywja w wannie, a potem
      dobija sie je obuchem w leb. Nie chcialabym na to patrzec. Swietne
      przygotowanie si do wigilii - niby czasu spokoju i pojednania. Dlaczego
      wiec poprzedzac je aktem okrucienstwa?
      • bene_gesserit Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 14:43
        Np moj kolega co roku kupuje karpia zywego i wypuszcza go na
        wolnosc. I szlyszalam wigilijna legende o rodzinie, ktora przez
        kilkanascie lat trzymala w wannie dwa karpie, bo nikt ich pewnego
        roku nie mial serca zabic, a potem je pokochali tak, ze kiedy
        chcieli sie kąpać, wrzucali je do szaflika na kwadransik.

        Wypuszczany na wolnosc karp hodowlany pewnie dlugo nie zyje, a ta
        druga historia to pewnie straszliwy kit, ale obie sa wzruszające.
        • easz Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 22:35

          bene_gesserit napisała:

          > Np moj kolega co roku kupuje karpia zywego i wypuszcza go na
          > wolnosc. I szlyszalam wigilijna legende o rodzinie, ktora przez
          > kilkanascie lat trzymala w wannie dwa karpie, bo nikt ich pewnego
          > roku nie mial serca zabic, a potem je pokochali tak, ze kiedy
          > chcieli sie kąpać, wrzucali je do szaflika na kwadransik.
          >
          > Wypuszczany na wolnosc karp hodowlany pewnie dlugo nie zyje, a ta
          > druga historia to pewnie straszliwy kit, ale obie sa wzruszające.

          A mnie się ta historia z wieloletnim wannianym karpiem tak jakoś z
          Musierowicz skojarzyła, choć wiem, że to nie stamtąd. Chyba
          atmosfera tu i ówdzie się mi zaczęła udzielać.

          Pierwsza historia - prawdopodobieństwo przeżycia jednak jest zawsze,
          więc w sumie fajnie-> kiedyś nauczycielka od biologii nie chciała
          uwierzyć mi i koleżance, że nam mewa upuściła pod nogi coś w rodzaju
          lancetnika-minoga, bo woda za brudna i rzadki zwierz itp, patrzyła
          na nas jakbyśmy ją chciały alcybiadesować, a ja jestem na pewno
          pewna do dziś, że to było to, skąd? nie wiem - więc wszystko jest
          możliwe:) To tyle wtrętu nie na temat;)
    • axxxa Re: Wigilia bez karpia to tak jakby 07.12.09, 14:28
      dziekuje moim rodzicom ze nawet w glebokim PRLu nie zlamali sie i
      karpia nie bylo ;))) to najgorsza ryba pod sloncem, zawsze zbieralo
      mi sie na wymioty gdy dane mi bylo tego sprobowac (glownie w
      gosciach), u nas tradycja jest dorsz ;) a ostatnio sola i tak
      pozostanie.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka