Dodaj do ulubionych

Przepis na chleb

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 13:44
czy ktos moglby podac mi sprawdzony przepis na chleb z maki pszennej? bez
dodatku zytniej? taki ktory sie szybko robi i zawsze wychodzi
dziex
Obserwuj wątek
    • Gość: yśty Krysia ratuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 14:01
      a przy okazji zyczę Ci i Twojemu Zenkowi Szczęśliwego Nowego
      Roku. Niech robi Ci jeszcze lepsze racuchy
      • krysia2000 witaj 31.12.09, 17:53
        Ostatni chleb, który mi nie wyszedł, to było tak dawno temu, że wszyscy
        świadkowie zdarzenia już nie żyją. Nie żebym coś miała z ich zejściem wspólnego,
        po prostu przyroda.

        Właśnie ciasto na sylwestrowego lamingtona wyjęłam i się studzi, więc chwilkę
        czasu mam na podanie przepisu.

        Zaproponuję przepis na chleb wzbogacony, tzn z dodatkiem jaj i tłuszczyku.

        Autor wątku niech się zaopatrzy w dobrą mąkę chlebową, drożdże, wodę i sól. Do
        tego 3 jaja i zdeko masła. Zwykła mąka pszenna też będzie gadać, choć miąższ
        wyjdzie delikatniejszy i może się przy smarowaniu podziurawić.

        Proporcje:

        - 500 do 625g mąki (rozrzut wagowy bierze pod uwagę wilgotność mąki. Dłoń
        wyrabiająca ciasto powinna podpowiedzieć, czy jeszcze sypnąć mąki, czy już starczy)
        - paczka suchych drożdży (7g), lub kostka świeżych (30g),
        - 225ml (szklanka) letniej wody,
        - 3 jaja
        - 75g stopionego masła lub margaryny
        - 2 łyżeczki soli
        - 1 zółtko do przesmarowania skórki
        - mak lub ziarenka sezamu do posypki

        Jeśli używasz drożdży suchych, to rozpuść je wpierw w letniej wodzie, osłodzonej
        łyżką cukru i odstaw w ciepłe miejsce pod przykryciem na 10-20 minut. Jak się
        już obudzą i spienią, to jedziemy dalej. Drożdże świeże rozkrusz i rozpuść w
        wodzie. Pobudzać metabolizmu curkem nie trzeba, bo nie spały.

        Następnie z mąki, drożdzowej wody i przestudzonego tłuszczu wyrób ciasto na
        gładko. Dodaj soli i jajek partiami, żeby się równo wgniotły w ciasto. Wyrób na
        stosunkowo rzadkie ciasto i się nie przejmuj, że się klei. Po prostu podsypuj
        dłonie odrobiną mąki. Ciasto uformuj w kulę i umieść w natłuszczonej misce.
        Przykryj ręcznikiem i odstaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, aż podwoi
        objętość. Ok. godziny.

        Wyrośnięte ciasto odpowietrz i podziel na dwie części. Uformuj z nich dwa
        bochenki i włóż do podłużnych foremek. Możesz też się pobawić w zaplecenie
        bochenków w warkocze. Jak się nie uda, to zawsze możesz powiedzieć, że to miałą
        być chała. Bez foremek, wolnostojące też wyjdą. Przygotowane bohenki przykryj i
        zostaw w ciepłym miejscu do wtórnego wyrośnięcia. Kolejna godzinka.

        Piekarnik nagrzej do 200 st. Bochenki przesmaruj zółtkiem rozmąconym z łyżką
        wody i posyp makiem, albo sezamem. Czas pieczenia, ok. 30-35 minut. Test suchego
        patyczka, albo stuku od spodu.

        Ten chleb najlepiej smakuje z masłem i miodem, lub dżemem. Chociaż dobra szynka
        na podkładzie z sałaty z kapslem z pomidora również pasuje.
      • krysia2000 Re: Krysia ratuj 31.12.09, 18:03
        A za życzenia dziękuję i nawzajem.
        • Gość: yśty Re: Krysia ratuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 18:09
          Ty jesteś prawdziwa ZAWISZA
    • kobraluca chleb bez maki pszennej 01.01.10, 15:27
      wuwu, podepne sie pod Twoj watek,zeby forum nie zasmiecac
      porzadek musi byc;)

      czy zna ktos dobry sprawdzony przepis na chleb bez maki pszennej bez
      zakwasu? da sie bez zakwasu?
      z zakwasem walczylam i sie poddalam, bo mi kwasna glina wychodzila
      nie chleb
      • krysia2000 Re: chleb bez maki pszennej 01.01.10, 15:56
        Bez mąki pszennej ze względu na celakię?

        Pytam, bo nie wiem, czy życzenie bezpszenności jest podyktowane wymogami diety
        bezglutenowej, czy czymś innym.
      • Gość: kwaśna śmietana Re: chleb bez maki pszennej IP: *.chello.pl 01.01.10, 16:01
        Z tego, co wiem, to chleb z INNEJ, niż pszenna, mąki, nie wyjdzie bez zakwasu.
        Jeśli potrzebujesz chleb bezglutenowy, upiecz go z mieszanek mąk bezglutenowych,
        są dostępne w necie i sklepach ze zdrową żywnością. Ostatnio piekłam taki i
        wyszedł ok.
        • magdalenamok Re: chleb bez maki pszennej 01.01.10, 18:36
          Mąka żytnia też zawiera gluten, przy celiakii trzeba jej unikać tak samo jak pszennej. Z tego powodu jest np. trudno zrobić zakwas do chleba bo najczęściej robi się na mące pszennej lub żytniej a w celiaklii są wykluczone. Z analogicznych powodó np. żurek czy barszcz biały na zakwasie są wykluczone z diety.
          • kobraluca Re: chleb bez maki pszennej 02.01.10, 00:04
            nikt u mnie w domu nie cierpi na celiakie na szczescie, ale staram sie odzywiac zgodnie z grupa krwi, kiedy sie da zastepuje ja innymi zdrowszymi makami, udaje mi sie to w przypadku wszelkiej masci placuszkow, nalesnikow, ciasteczek,ale z chlebem mam problem

            na ponowne zmagania z zakwasem jeszcze nie jestem gotowa, bo sie natrudzilam ostatnio, sporo nienadajacych sie do jedzenia chlebow wyladowalo w smietniku

            jesli nie da sie zrobic bezpszennego chleba drozdzowego to w ostatecznosci chcialabym chociaz upiec chleb bez bialej maki pszennej, takie lepsze zlo w moim przypadku ;)
            • krysia2000 Re: chleb bez maki pszennej 02.01.10, 09:49
              Ja już myślałam, że ta heca z odżywianiem zgodnie z grupą krwi już minęła.

              Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie chleb to nic innego, jak zdenaturowany
              gluten i skleikowana skrobia. Tego pierwszego najwięcej jest w pszenicy właśnie
              i nie znam przepisu na uczciwy po krysiowemu chleb, który nie zawierałby
              glutenu, już to pszenicznego, już to orkiszowego, już to żytniego. Nawet
              najbardziej żytnie chleby mają w składzie pszenną mąkę, bo inaczej trudno byłoby
              uformować z nich sensowny bochenek. Żyto i owszem, zawiera gluten, ale ma go
              mniej niż pszenica. Da się upiec coś bez glutenu, ale trzeba go czymś zastąpić.
              Moim zdaniem zastąpić się go z powodzeniem nie da niczym, bo co to za
              alternatywa dla glutenu podana na przykład w tym przepisie?

              "Gluten Free Bread

              An estimated 3 million Americans suffer from Celiac disease, an intolerance to
              certain proteins that are found in wheat, rye and barley, along with breads that
              are manufactured using these grains. So, for these people wheat is nothing but
              trouble. A substitute for wheat must be used, like corn...more

              Ingredients:

              * 3/4 cup brown rice flour
              * 1/2 cup buckwheat flour
              * 1/4 cup potato starch
              * 1/4 cup arrowroot starch
              * 1 1/2 tsp xanthan gum
              * 2 tsp GF baking powder
              * 1 tsp baking soda
              * 1/2 tsp sea salt
              * 1 1/4 cups vanilla soya milk
              * 1 tsp vinegar
              * 1/4 cup oil
              * 3 eggs
              * 1/2 cup caramelized bakers honey or other liquid honey
              * 1 1/2 cups fresh blueberries"

              Jaja i guma ksantanowa? Przecież to nie chleb a "zdrowotne" batoniki. Chleb jest
              prosty: mąka, woda plus ewentualny unos. Reszta to dodatki.

              Mówiąc o białej mące masz na myśli makę wybieloną, czy mąkę nie razową? Bo to są
              dwie różne sprawy, które mogę potem wyjaśnić.

              Przy wyborze pożywienia lepiej kierować się kolorem włosów, a nie grupą krwi.
              Krew nie uczestniczy przecież w procesie trawienia. Ja bym kumie radziła upiec
              normalny chleb, zjeść i poddać się bacznej samoobserwacji. Jeśli zasmakuje, w
              ciągu miesiąca od spożycia nie podupadnie poważnie kuma na zdrowiu, to znaczy,
              że jeść można. I żyć też.
              • kobraluca Re: chleb bez maki pszennej 02.01.10, 18:49
                Krysiu nie chce sie spierac na temat slusznosci mojego sposobu odzywiania, powiem tylko krotko, krew nie uczestniczy w procesie trawienia,ale "odpady" powstajace w trakcie procesu trawienia dostaja sie do krwi(najlepszy przyklad - alkohol) i w zaleznosci jaka grupe krwi mamy, rozne rzeczy nam szkodza. Efekty tego moga byc widzoczne dopiero po wielu latach.

                wracajac do chleba
                czy da sie upiec chleb z minimalna iloscia maki pszennej, da sie zastapic czesc pszennej orkiszowa?

                > Mówiąc o białej mące masz na myśli makę wybieloną, czy mąkę nie razową? Bo to są
                > dwie różne sprawy, które mogę potem wyjaśnić

                mialam na mysli make nie razowa

                mieszkam za granica, ostatnio coraz czesciej spotykam sie z "white whole wheat flour", co to za cudo? wybielana maka razowa?
                • krysia2000 Re: chleb bez maki pszennej 02.01.10, 21:00
                  Ok, kuma, o odpadach w krwiobiegu nie będziemy tu po próżnicy gadać, skoro po
                  wielu latach koniec jest dla każdego taki sam. ;o)

                  Co do zastępowania pszenicy orkiszem, to wiem, że teraz moda się na orkisz
                  zrobiła jako alternatywę dla pszenicy, ale orkisz (Triticum spelta) to jest...
                  odmiana pszenicy. Może ma mniejszą zawartość glutenu, przy generalnie wyższej
                  zawartości protein (mocniejsza okrywa ziarna), ale to w dalszym ciągu pszenica.
                  Z Europy wyparty został prawie całkowicie przez pszenicę zwyczajną (Triticum
                  aestivum) w XIX wieku i obecnie uprawiany jest na małą skalę w gospodarstwach
                  organicznych. I to chyba stanowi o jego atrakcyjności - stronienie organicznych
                  producentów od przemysłowych metod obróbki mąki. Spokojnie możesz zastąpić
                  pszenną mąkę orkiszową, o ile na to budżet pozwala, bo droższa jest bez dwóch
                  zdań. Nie wiem jednak, czy krew poczuje różnicę. ;o)

                  > mialam na mysli make nie razowa

                  Jasne, mąka razowa jest bardziej urozmaicona zawartościowo od mąki czystej, ale
                  w dalszym ciągu jej głównym składnikiem (ok. 83%) jest... czysta mąka, czyli
                  zmielone bielmo ziarna. Kiedyś większość mąk była zanieszczona mniej lub
                  bardziej startą okrywą nasienną. Czysta mąką lepiej się po prostu przechowuje i
                  jest mniej podatna na jełczenie, jako, że większość tłuszczu i hydrofilnych
                  protein znajduje się w okrywie właśnie. Dzikie drożdże także. I to był powód,
                  dla którego rozpowszechniło się w młynarstwie i piekarstwie wyciąganie mąki.

                  > mieszkam za granica, ostatnio coraz czesciej spotykam sie z "white whole wheat
                  > flour", co to za cudo? wybielana maka razowa?

                  Wybielanie (bleaching) mąki polega na potraktowaniu mąki oksydantami, w celu
                  uzyskania białego koloru oraz jej utlenieniu, co sprzyjać ma formowaniu się
                  wiązań glutenowych i rozrostowi ciasta. Wyrośnięte dramatycznie ciasta o mocnej
                  a zarazem lekkiej strukturze są szczególnie atrakcyjne w cukiernictwie, którego
                  zasadą jest pieszczenie podniebienia miękkim, rozpływającym się, słodkim
                  miąższem. Mąka świeżo zmielona ma żółtawo-szarawy odcień.

                  Mąka biała razowa, jak wyczytałam właśnie, produkowana jest po prostu z
                  miękkich, jasnych odmian pszenicy. Nie wydaje mi się, że to to samo, co mąka
                  graham, czyli mieszanina białej mąki (nierzadko wybielanej) z otrębami i kiełkami.
                  • Gość: yśty witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 23:09
                    padam do nóżek i całuji rączki(to po naszemu,nie poprawiać).
                    Co ja piszę-padam na ryło przygnieciony wiedzą i kompetencją.
                    Zawisza,prawdziwa Zawisza. Można na Tobie polegać jak na
                    Zawiszy.
                  • kobraluca Re: chleb bez maki pszennej 03.01.10, 14:18
                    > Ok, kuma, o odpadach w krwiobiegu nie będziemy tu po próżnicy gadać, skoro po wielu latach koniec jest dla każdego taki sam. ;o)

                    koniec czeka nas taki sam,ale w jakim zdrowiu do tego konca dotrzemy to juz tylko od nas zalezy

                    >Nie wiem jednak, czy krew poczuje różnicę. ;o)

                    poczuje, orkisz jest dla mnie obojetny, moge wiec po zjedzeniu tego ziarna spac spokojnie ;)

                    dzieki za informacje Krysiu, sprobuje w moim wyprobowanym przepisie zastapic make pszenna czysta mieszanka bialej maki razowej i orkiszowej
    • Gość: ania-m Re: Przepis na chleb IP: *.net.autocom.pl 01.01.10, 20:22

      1 kg maki pszennej razowej (ostatecznie wyjdzie Ci ze zwykłej mąki)
      Około szklanki płatków owsianych lub otrąb (lub po prostu więcej
      mąki, ale wtedy mniej smaczny i zdrowy
      1 litr ciepławej wody
      5 dag drożdży (w Polsce – pół kostki świeżych)
      1,5 płaskich łyżek soli (sic!)
      5 płaskich łyżek cukru (sic!)

      Cukier można zastąpić miodem. Ja zawsze dodaje czarnuszke i ziarna
      (np. słonecznika)

      Wodę dolewać stopniowo, w zależności od wilgotności mąki. Moze wejsc
      mniej wody!! Ma mieć konsystencję ..hmm.. nie całkiem zmarzniętych
      lodów, ale takich, które już zaczynają ciapać. Wyrabiać około 15 min.
      W moim przestarzałym piekarniku piec około godziny (powiedzmy –
      godzina i 10 min. w temp. 200 st. W innych - trza probować (np. u
      mojej mamy w piekarniku z termoobiegiem piecze się około 45 min).
      • marta_pl69 :) 02.01.10, 10:50
        To i ja podepne sie pod watek,bo mam kilka pytan o maszyne do
        chleba...

        Po 1-nie wiem,czy kupic.Chleba jeszcze nie pieklam,ale sie
        zamierzam.Mam duzy mikser Kenwood co wyrabia ciasto,wiec nie
        wiem,czy wyrabiac Kenwoodem i piec w piekarniku,czy kupic ta
        maszyne... Niby bede miala na nia miejsce,ale z drugiej strony,czy
        nie bedzie tylko stala?
        -pyt nr 2-czy ktos robi w swojej maszynie konfitury? W opisie
        tej,nad ktora sie zastanawiam jest mozliwosc robienia konfitur.Jak
        to jest,duzo z tym roboty,warto,jakie on wychodza???
        -pyt 3-moze wogole nie warto jej kupowac,bo chleb planuje piec na
        zakewasie,a jak szukalam informacji w poprzednich watkach natknelam
        sie,ze ponoc nie wychodzi dobry z maszyny...??
        -jak to jest z pieczeniem ciast w takiej maszynie,da sie? Mam na
        mysli takie co sie wrzuca wszystko i tylko miesza,np na jogurcie i
        sodzie(podobne do muffinowego),czy tylko daje rade z drozdzowymi???
        Dziekuje z gory za wszelakie odpowiedzi i pozdrawiam.
        • krysia2000 Re: :) 02.01.10, 11:04
          Ja maszyny do chleba nie mam, a chleby piekę i to najlepsze w promieniu 25km od
          mojej wioski. Konfitury robię w rondelku. Więc nie czuję się kompetentna, żeby
          odpowiadać na takie pytanie. Jedynie, co mogę podpowiedzieć, to to, że masz
          bardzo potentną maszynę na stanie, tego Kenwooda. Ja bym tam najpierw w pełni
          wykorzystała jej możliwości, a dopiero po ich wyczerpaniu i niezadawalającej
          jakości bochenków zastanowiłabym się nad zakupem kolejnego kuchnennego klunkra.

          Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej nt. pieczenia chlebów na zakwasie, bez
          maszyny, wolnostojących w piekarniku, to chętnie służę radą.
          • tralalumpek Re: :) 02.01.10, 11:59
            nie czytajac regularnie nie wiem co masz ny mysli piszac 'zakwas'
            mozesz mi wyjasnic co wedlug ciebie tym jest?
            • krysia2000 Re: :) 02.01.10, 16:08
              To jest pytanie do mnie, czy do Marty?

              W każdym bądź razie moja odpowiedź brzmi: zakwas to symbiotyczna kultura drożdży z gatunku Candida milleri, pałeczek kwasu mlekowego oraz bakterii octowych, żerująca w roztworze mąki z wodą. To tak w skrócie. A tak mniej więcej wygląda.

              Nie są to drożdże piekarskie/piwne (Saccharomyces cerevisae), ani przefermentowany nimi zaczyn (biga, poolish).
              • tralalumpek Re: :) 02.01.10, 16:18
                pytanie bylo do ciebie, dziekuje za odpowiedz
                co by te biedne gospodynie na wsiach zrobily jakies 100 lat temu
                gdyby nie mialy zakwasu, chyba by chleba nie potrafily upiec
                to jak widze takie samo ustrojstwo jak zurek (zakwas) z plau
                targowego ktory prawdziowego zakwasu w zyciu nie widzial i nie
                zobaczy
                pozdrawiam
          • marta_pl69 Krysiu2000 03.01.10, 01:05
            O zdradzenie skretow dobrego chlebka upomne sie w odpowiednim
            momencie.Maszynke jednak kupie,wyprobuje i oddam mamie,bo ona nie ma
            piekarnika ,a po chlebek grzeje przez pol miasta orkiszowy do jednej
            tylko piekarni.Teraz sobie upiecze jaki bedzie chciala.
            Jak mi sie maszyna spodoba,to tez zakupie dla siebie(tymbardziej,ze
            niedroga)ale najpierw sprobuje faktycznie wykorzystac mojego Kena.
            Ciekawi mnie najbardziej wypiekanie chleba wolnostojacego,to musi
            byc sztuka.
            W przyszlym tygodniu bede miala zakwas to zaczne drazyc temat
            bardziej.Pozdrawiam cieplutko
            • tralalumpek Re: Krysiu2000 03.01.10, 09:31
              zaczynam odczuwac przesyt slowem zakwas i zapewniam ze potrafisz
              zrobic wspanialy chleb bez zakwasu

              litr maki przennej
              drugi litr mieszany (zytnia, otreby, ciemna....jak kto chce, ja daje
              pol zytniej i druga polowe cimna z otrebami)
              kostka drozdzy (4g)
              ozdobki smakowe: albo rodzynki, slbo ziarna (slonecznik, siemie
              lniane, dynia..)
              splaska lyzka soli
              ok litra wody (to w zaleznosci od maki, w czasie wyrabiania)

              wsypac make, sol, ozdobki smakowe, pokruszone drozdze i zalac polowa
              wody, wyrabiac
              dodawac dalej stopniowo wode zeby uzyskac wlasiwa konsytencej ciasta
              ciasto jest dobre kiedy odchodzi od reki ale nie jest za rzadkie

              przykryc scierka do wyrosniecia, kiedy wyrosnie zagniesc jeszcze
              raz, podzielic na 2 i wlozyc do wysmarowanych maslem 2 blach
              chlebowych (troche szersze keksowki)
              przykryc scierka i poczekac az wyrosnei
              wstawic do nagrzanego piekarnika (200°) i piec ok 50 min (moze
              troche mniej, ja to tak bardziej na oko)

              chleb jest wspanialy i prosty, jedyne czego wymaga to 'bycia w domu'
              przez oj 3 godz
              nawet moj maz potrafi ten chleb zrobic a musze powiedziec ze jego
              znajomosc kuchni (gotowania) ogranicza sie poza tym do zrobienia mi
              kawy sniadaniowej i sniadania czyli przyslowiowy kucharz ktory
              potrafi zagotowac wode na herbate
        • anna451 Re: :) 02.01.10, 11:14
          mam maszynę alaskę.Używam jej do wyrabiania chleba z zakwasem i na
          drożdżach.Ale piekę w piekarniku-jest lepszy.Poza tym można w tej
          maszynie robić ciasto drożdzowe/specjalny program do wyrabiania i
          rośnięcia ciasta ale bez pieczenia/ciasto na makaron na pierogi
          podobno dżemy ale ja nie próbowałam.Jest niedrogi ok 150 zł.i w moim
          przypadku b.się przydaje.
        • rozyczko Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 02.01.10, 20:37
          nie ma to jak domowy chlebek :)
          Na zakwasie jescze nie robilismy, ale w ksiazce sa przepisy. Pewnie sprobujemy :)
          • ania_m66 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 02.01.10, 23:28
            ja tam uwazam, ze nie ma to jak dobra, zaufana piekarnia z kamiennym piecem opalanym drewnem, nieuzywajaca zadnych gotowych mieszanek, piekaca wg wlasnych receptur od pokolen, czesto z bio- skladnikow i do tego za przystepna cene.
            smaku takiego chleba pszenno - zytniego na prawdziwym zakwasie z ciemna twarda chrupiaca skorka z pieca opalanego drewnem nie da sie nawet w przyblizeniu odtworzyc w wrunkach domowych, chyba, ze ma sie zaprzyjaznionego zdua i kupe miejsca w kuchni ;)
            no ale do tego trzeba miec szczescie i taka piekarnie w miescie.
            przy moim spozyciu chleba (gora bochenek w tygodniu, przewaznie mniej niz pol badz wcale) i konfitur (pol - caly sloik na rok) zadna maszyna sie nie zamortyzuje, co dopiero mowic o dwoch :)
            i jakby tego szczescia bylo za malo, mam niedaleko od domu fantastyczna cukiernie specjalizujaca sie od dekad w recznie robionych brioche'ach. sa po prostu perfekcyjne i kosztuja kolo 2 euro za sztuke.
            • tralalumpek Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 02.01.10, 23:37

              osoba majaca nieduza piekarnie w jednym z polskich nieduzych miast,
              osoba mowiaca otwarcie i szczerze, prowadzaca geszeft od wielu lat,
              opowiedziala mi na czym polega produkcja chleba wiec mozesz tu pisac
              co chcesz, klawiatura wszystko zniesie a wiara gory przenosi...i
              poprawia humor w czasie podgryzania chleba i nie sadze zeby poza
              polska bylo inaczej
              chleb bez chemii mozesz sobie upiec sama jak potrafisz i to tez nie
              tak do konca a piekarnie mozesz zapomniec, wszystko jedna czy w
              zlotowkach czy euro
              • ania_m66 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 03.01.10, 00:05
                napisalam wyraznie, ze mam szczescie miec zaufana piekarnie.
                ufam wylacznie tej i jednej malej bio kolo domu. ufam m.in. dlatego, ze syn znajomej szkolacy sie na technika-piekarza odbywal w pierwszej przeze mnie wymienionej praktyke i potwierdzil, ze pracuja tak, jak to reklamuja. poza tym maja zupelnie inny asortyment niz standartowa piekarnia i po ich bulki i chleby przyjezdzaja klienci z sasiednich miast. w drugiej bio robota (reczna) odbywa sie praktycznie na oczach klienta, a certyfikaty bio sa przynajmniej raz do roku kontrolowane.
                co do reszty, zgadzam sie z toba w 100%. w polsce nie ufalabym zadnej piekarni. na szczescie nie mieszkam w polsce.
            • krysia2000 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 02.01.10, 23:43
              > smaku takiego chleba pszenno - zytniego na prawdziwym zakwasie z ciemna twarda
              > chrupiaca skorka z pieca opalanego drewnem nie da sie nawet w przyblizeniu odtw
              > orzyc w wrunkach domowych, chyba, ze ma sie zaprzyjaznionego zdua i kupe miejsc
              > a w kuchni ;)

              Chcesz rzucić wyzwanie Krysi, piekarce domowej dysponującej ograniczonym
              miejscem w kuchni, i co ostani romans ze zdunem miała jeszcze przed pierwszą
              wojną burską?

              Może rozpieszczonego miemieckim chlebem podniebienia kumy nie zadowolę, ale w
              PRZYBLIŻENIU się postaram.
              • tralalumpek Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 02.01.10, 23:52
                a widziala ty prawdziwy piec do pieczenia chleba i podplomykow :) ?
                a wie jak to sie naprawde przed laty (pominmy wojne burska) chleb w
                piecu chlebowym pieklo?
                • krysia2000 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 03.01.10, 11:12
                  Do wieśniary, Mościa Panno, mówicie. Starej jak węgiel, której gnaty pamiętają
                  jeszcze, jak się śpi na zimnym klepisku w kurnej chacie i jak się brąz wytapia.

                  O czarowaniu dzieży i ubłagiwaniu dobrych duszków zduńskich przy piecu to ja bym
                  mogła dzieciątkom piękne baśnie na dobranoc opowiadać, gdyby mnie która z
                  dobrodziejek chciała na mamkę zatrudnić.

                  Pisząc "przed laty", masz na myśli lata przed rozpowszechnieniem się
                  piekarniczych drożdży i chlebowej sody?
              • ania_m66 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 03.01.10, 00:14
                krysiu, dalece przyblizony smak na pewno jest do otrzymania w warunkach domowych, ale po jakiego diabla, kiedy rewelacyjny jest do kupienia za 2,50 euro? jest tak dobry, ze czesto przylatuje ze mna do polski samolotem, bo rodzina i znajomi sie dopominaja.
                po internecie krazy przepis na chleb z zeliwnwgo gara bez ugniatania, przy ktorym nie ma duzo roboty, a jest w cholere czekania. mialabym sie na moje potrzeby gimnastykowac, wolalabym nie jesc.
                o, wlasnie uswiadomilam sobie, ze ostatnie pieczywo kupilam we wloskim markecie w tygodniu przed gwiazdka :)
                • krysia2000 Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... 03.01.10, 11:03
                  Masz rację, po jakiego diabła? Gdybym mieszkała w enerefie, ostoi europejskiego
                  piekarniczego rzemiosła, to też bym pewnie nie wpadła na szalony pomysł
                  przerabiania połowy mikrusieńkiej kuchni w piekarnię. But let's put things into
                  perspective, jak mawiają Jankesi. Ta 'rewolucja' w domowym wyrobie pieczywa, z
                  którą mamy do czynienia ostatnimi laty, to swego rodzaju reakcja alergiczna na
                  chleb przemysłowy, tę waciatą, przaśną i pełną ulepszaczy mutację pain de mie,
                  która w ciągu lat 80 zdominowała rynek pieczywa w kilku najbardziej
                  uprzemysłowionych krajach świata, przede wszystkim USA. Nic więc dziwnego, że
                  właśnie w Ameryce obecnie najprężniej rozwija się, a właściwie odradza, ruch
                  artisan bread making. Lud po prostu wziął sprawy w swoje ręce i korzysta z
                  jednej z najważniejszych swoich wolności - wolności do decydowania o tym, co
                  będzie jeść. Konsultowałam się właśnie z Mirkiem w tej sprawie i mi powiedział,
                  że największą bolączką, najszybciej dokswierającą zmywakowi na Wyspach, spośród
                  wszystkich utyskiwań na podłe żarcie, jest brak dobrego chleba właśnie.
                  Sourdough bread to i w jukeju i w irysowie synonim super gourmet treat,
                  dostępnego w nielicznych fancy piekarniach (sama piekarnia, czyli sklep, w
                  którym jest (tylko) chleb to już jest jakiś fancy establishment dla
                  healthfoodystów) za zdeko więcej niż 2,5 euro. Za mój Ponglish przepraszam, ale
                  chciałam możliwie jak najdosłowniej oddać emocje powodujące Mirkiem. Z drugiej
                  strony, jak 20 lat temu jeździł Miruś do enerefu, to ani razu nie narzekał na
                  brak dobrego chleba. Wręcz przeciwnie - biadolił tylko, że mimo iż starał się
                  nie mówić po polsku w miejscach publicznyc, to co chwila go policaj zatrzymywała
                  i mu rewizję auta dokładną robiła. W końcu poradziłam mu, żeby zgolił wąsa i się
                  pozbył tureckiego swetra razem z dekatyzowaną katanką. Pomogło.

                  Podsumowując: nie ma sensu wozić węgla do Newcastle, to jasne. Cóż jednak
                  począć, kiedy węgiel w Newcastle smaczniejszy jest od chleba tam?
                  • Gość: ania_m Re: wlasnie kupilismy druga maszyne i ... IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.10, 13:04
                    ano prawda, w anglii dobrego chleba nie uswiadczysz. jako turystka moglam jednak za kazdym razem te pare dni przecierpiec :)
                    w usa nie bylam, ale mysle, ze w duzych miastach moga byc piekarnie etniczne sprzedajace zupelnie znosne chleby i bulki robione jak bog przykazal.
                    w telewizji u nas pokazali niemca, co z rodzina do usa z chlebem wyemigrowal - prosto do sodomy i gomory jaskini hazardu i rozpusty.
                    i teraz trzepie dolary sprzedajac hamerykanom w las vegas german bread i inne rollsy.
                    a stoi do niego kolejka jak u nas w polsce do miesnego przed swietami.
                    i prawda, ze w enerefie dobry chleb i dobra wedline kupisz, jesli wiesz gdzie isc i nie masz weza w kieszeni
                    a w moim bio samie naliczylam wczoraj 12 (dwanascie) gatunkow ziemniakow. wszystkie podpisane - jaki kolor miaszu, jak sie gotuja (nierozsypujace, w wiekszosci nierozsypujace, rozpadajace sie) i do czego najlepiej sie nadaja. i wszystkie od chlopow z okolicy!
                    ciekawe kiedy sie takiego luksusu w naszej kartoflandii doczekamy.
                    o, i powiedz swojemu mirkowi, ze u nas policjanci teraz tez turki. sorry - obywatele niemieccy z pochodzeniem migracyjnym :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka