Dodaj do ulubionych

jak nie zmarnować polędwicy wołowej

13.01.10, 22:59
kupiłam wczoraj, leży w folii w lodówie, ma być na chilli con carne
wczoraj mi się nie chciało nic z nią zrobić, dzisiaj jest OK ale mam
wrażenie, że jak czegoś z nią nie zrobię, to jutro będzie po ptakach
osolić jednak i jutro wypłukać z soli przed robieniem czy jak?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej 13.01.10, 23:00
      dzisiaj tez mi się nie chce nic z nią robić jakby co
      zamrozić jak jutro mam robić też chyba bez sensu? w dodatku
      zamrażarka mi chyba lekko padła
      • salsadura Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej 13.01.10, 23:05
        Niech sobie leży do jutra.Wg mnie nic się jej złego do jutra nie stanie.
    • Gość: x mięso powinno wisieć w chłodzie IP: *.unitymediagroup.de 13.01.10, 23:15
      i dojrzewać przez trzy tygodnie. Będziesz miała mniej wody w garnku ;)
    • marghe_72 Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej 13.01.10, 23:18
      Mnie było trochę szkoda polędwicy na chili :)
      Ale jeśłi się upierasz ;-) to moze zmiel ja i przesmaż..
      • Gość: x chili z mielonego??? IP: *.unitymediagroup.de 13.01.10, 23:25
        smaczniejsze jest mięso takie jak na stroganowa.
        • ania_m66 Re: chili z mielonego??? 13.01.10, 23:34
          o boze, to jakies kompletne nieporozumienie.
          imho poledwicy na chili con carne bardzo szkoda.
          kup jutro wolowe mielone a poledwice zamroz, jesli masz warunki. kiedy bedziesz
          chciala ja skonsumowac, przeczytaj sobie
          ten
          watek
          , wybierz jakis przepis, rozmroz mieso i smacznego :)
        • marghe_72 Re: chili z mielonego??? 13.01.10, 23:38
          mielonego, siekanego, krojonego.. są rózne szkoły

          Tak czy inaczej można obsmazyć
    • Gość: senin Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej IP: *.QLD.netspace.net.au 14.01.10, 00:14
      Ja niedawno trzymalam steki z polendwicy w lodowce (odkryte, nie w
      folii) przez dwa dni (a moze i dluzej ;) i smazylam je na masle z
      lekkim zwatpieniem. Okazalo sie, ze sa duzo lepsze niz takie prosto
      od rzeznika... ot niechcacy powtorzylam czesc eksperymentu
      Blumenthal'a ;)

      Polecam te metode. Steki - smazone krotko - byly miekkie, kruche,
      no takie jak sie nalezy po prostu ;)
    • vandikia dzięki 14.01.10, 07:46
      bylam tak padnieta, ze juz nie pisalam :)
      odkrylam ją z folii i lezy i moze faktycznie skoro na chili mozna
      uzyc innego miesa, to to wykorzystam jakos lepiej :)
      • lashqueen Re: dzięki 14.01.10, 08:13
        Tez uwazam, ze szkoda. Najlepiej usmaz krwisty stek :) Albo lepiej - zrob filetto al pepe verde. Przepis na moim blogu, ostatnio robilam ;)

        --
        italia-od-kuchni.blogspot.com/
      • Gość: em Re: dzięki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 10:17
        Postaraj się je wytrzeć, owinąć w papierowy ręcznik i go zmieniać co jakiś czas.
    • krysia2000 Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej 14.01.10, 10:32
      Przecież dobra wołowina zanim do sklepu trafi, to przynajmniej 3 tygodnie sobie
      leżakuje. Dobrze przykryta, przez kilka dni w lodówce nie ucierpi nadto. Pod
      żadnym pozorem nie zamrażaj.
      • ania_m66 Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej 14.01.10, 10:53
        dobra wolowina i owszem, ale skad wiemy, co kupujemy? w zeszlym roku
        nabylismy w czwartek przed wielkanoca poledwice na obiad w lany poniedzialek.
        tez krzyczalam w domu, zeby nie zamrazac. i co?
        i w niedziele okazalo sie, ze zasmierdla :(
        zamrozenie robi ja tylko bardziej krucha i nie odbija sie na smaku i jakosci.
        najlepiej byloby ja zawakumowac (tak sie to pisze?). wtedy mozna przechowywac w
        lodowce i 3 tyg bez mrozenia.
        • Gość: jackk3 Re: jak nie zmarnować polędwicy wołowej IP: *.ptr.terago.net 14.01.10, 20:33
          Zamrozenie w domowych warunkach niestety odbika sie na smaku. No
          chyba ze mamy zamrazarke taka jak w przemysle chlodniczym.
          Twoja zasmierdziala bo juz kupilas nieswieza.
    • ania_m66 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 14.01.10, 23:45
      nie, trafila na oszukana w polsce. w niemczech jeszcze nigdy nie mialam
      problemow z odswiezonym starym miesem ktoreby mi sie w lodowce zasmierdlo :(
      ale u siebie nie kupuje we wszystkich skleepach jak leci.
      choc przepraszam, nieprawda. 2 razy pod rzad piekielnie drogi argentynski
      entrecote z delikatesow w karstadzie po usmazeniu smakowal kwaskowato. od tej
      pory stoisko miesne w nich omijam.
      a co do mrozenia poledwicy, jesli mrozisz prawidlowo duzych strat w smaku nie
      bedzie. czesto troche "podrasowuje" rumpsteaki kupujac bio mieso z niemieckich
      krow ktore rzeznik mi porcjuje i wakumuje i ktore trzymam 3 tyg w lodowce po
      czym reszte, ktorej nie zuzyje mroze. steki wychodza potem naprawde bardzo dobre.
      • Gość: jackk3 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € IP: *.ptr.terago.net 15.01.10, 16:54
        tak na moj chlopski rozum, jak pakujesz prozniowo to mieso raczej
        sie nie starzeje (dojrzewa), ale moge sie mylic. Ostatnio zrobilem
        eksperyment, postarzalem naprawde dobre mieso (Prime Rib na pieczen)
        dobrych pare dni ale zawinalem je w gaze (zmienilem po 3 dniach) i
        faktycznie dojrzalo troche, choc pozniej musialem odciac to lekko
        zeschniete warstwy. czy smak byl lepszy niz zwykle? Wydaje mi sie ze
        nie.
        Pzdr
        • ania_m66 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 17:20
          twoj chlopski rozum zle ci podpowiada.
          przepisy eu kategorycznie zabraniaja lezakowania miesa luzem. to z argentyny
          plynie statkiem - chlodnia dojrzewajac zapakowane prozniowo.
          powiedzial mi to moj zaprzyjazniony rzeznik, on tez nauczyl mnie tej metody. w
          taki sposob z posledniejszego kawalka niemieckiej wolowiny otrzymuje duzo lepszy
          produkt.
          ogolnie prawidlowe mrozenie miesu nie szkodzi, wrecz przeciwnie, czesto
          pomaga.
          a sposob mozesz sam wyprobowac. kup stek posledniejszego gatunku o jasnym
          miesie, ktore dlugo nie dojrzewalo, kaz zawakumowac i zostaw w lodowce. juz po
          ok 10 dniach zobaczysz ze mieso sciemnialo, wrzuc na patelnie i posmakuj roznice :)
          dojrzewanie powoduje w pierwszej kolejnosci, ze mieso robi sie bardziej kruche i
          nie jest jak podeszwa. jesli kupiles dobrze dojrzale mieso dalsze dojrzewanie w
          gazecie niewiele da :)
          • Gość: jackk3 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € IP: *.ptr.terago.net 15.01.10, 17:57
            Wszystko dobrze ale po co mam prozniowo pakowac we wlasnej lodowce?
            Dojrzewanie (to tradycyjne, bez plynow) polega na dzialaniu
            bakteryjnym, mieso doslownie 'gnije' ale w sposob kontrolowany. Jest
            obecnie rzadkostosowane ze wzgledu na duze 'marnotrastwo', mieso
            wysycha podczas procesu, czesc sie tez odkrawa (estetyka), itd. samo
            dojrzewanie jest wazne ale nie najwazniejsze. Wazniejsza jest jakosc
            miesa. Sa w Am. Pln. restauracje/knajpy ktore moga dojrzewac mieso
            tygodniami (metoda tradycyjna) ale tez jest to cholernie drogie.
            Prozniowo (metoda mokra) nigdy nie dostaniesz takiego dobrago efektu.
            • ania_m66 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 18:06
              taa, ale w unii jest to zabronione :)
              • Gość: jackk3 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € IP: *.ptr.terago.net 15.01.10, 18:10
                W dystrybucji tak, ale samemu mozna zrobic jak sie chce. Jesli sie
                bedzie przestrzegac wymogow sanitarnych to co sie moze stac?
      • jagoda85 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 18:11
        Chyba jestem niedouczona. Co to znaczy "wakumować" mięso? Nie mogłam
        nic znaleźć na ten temat.
        • ania_m66 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 18:16

          pakowac prozniowo po prostu. wielokrotnie spotkalam sie w polsce z tym slowem,
          ale pewnie kalka z angielskiego :)
          reszta dyskutantow byla jak widac bardziej kumata :
          • jagoda85 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 19:58
            Dzięki za odpowiedź. Nie spotkałam się z takim określeniem. Widać
            jestem niekumata. Czasem tak bywa.
            • ania_m66 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 20:42
              bardzo przepraszam, wydawalo mi sie, ze to slowo jest w polsce powszechnie
              uzywane, ale widze, ze google.pl skapo cos na ten temat :)
              • jagoda85 Re: pewnie rzuciła się na promocję za 25 € 15.01.10, 21:33
                Dokładnie, dlatego prosiłam o douczenie mnie, bo ja się z takim
                słowem nie spotkałam, a google milczą na ten temat.
    • marciasek Re: "piepszysz" Aniu i tyle ;) 15.01.10, 02:41
      No bez przesady, ona ma rację: zamrożenie polędwicy nie szkodzi. Często kupuję polędwicę, mrożę to, co się na patelnię od razu nie zmieści i nigdy nie była gorsza niz ta, która usmażyłam na świeżo.

      A niektórym rodzajom mięsa mrożenie nawet bardzo pomaga, np. królikowi, takiemu ze wsi. Świeży twardy jak podeszwa, a jak poleży w zamrażarce z miesiąc, dwa - kruchutki, rozpływa sie w ustach.
    • mhr-cs leży w folii , 15.01.10, 17:30
      vandikia napisała:

      > kupiłam wczoraj, leży w folii w lodówie, ma być na chilli con carne
      > wczoraj mi się nie chciało nic z nią zrobić, dzisiaj jest OK ale
      mam
      > wrażenie, że jak czegoś z nią nie zrobię, to jutro będzie po
      ptakach
      > osolić jednak i jutro wypłukać z soli przed robieniem czy jak?

      co znaczy w folli,
      dobre opakowanie,dobra lodowka
      nic sie nie stanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka