Dodaj do ulubionych

listek bobkowy

03.02.10, 09:34
ile ich dodac?

kiedys tak jak znalam 1-2,
ogladajac z ciekawosci kuchnie afryki
tamtejszy kucharz wrzucalac garstke jego
powiedzial ze 1 listek
to tak jakby nic nie dodac,
od wtedy daje wiecej
np.na 2l conajmniej 6(srednich)
i smakowo nie szkodzi,
wiec robie tak do dzisiaj
mozliwe ze ktos ma wiecej praktyki
i wiecej na ten temat napisac,
p
Obserwuj wątek
    • kwiatek_leona Re: listek bobkowy 03.02.10, 10:33
      Z obawy przed "przebobkowaniem" tez zwykle daje tylko 1-2 listki na
      np. spory garnek zupy.
      A czujesz roznice w smaku po zwiekszeniu ilosci?
      • mhr-cs napewno 03.02.10, 14:37
        kwiatek_leona napisała:

        > Z obawy przed "przebobkowaniem" tez zwykle daje tylko 1-2 listki
        na
        > np. spory garnek zupy.
        > A czujesz roznice w smaku po zwiekszeniu ilosci?

        bo inaczej bym tak nie gotowala,
        myslalam ze ktos zna troche ta kuchnie
        afrykanska,
        oczywiscie nie cala
        • Gość: yśty Kobieto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:10
          kto przyzna się do znajomości kuchni afrykańskiej. Przeciez oni
          niedawno zjedli kilku misjonarzy...
    • 0yotte Re: listek bobkowy 03.02.10, 10:48
      kiedyś Nigella robiła jakies mięsiwo z dużą ilością liści laurowych,
      ale nie próbowałam tego powtórzyć...
    • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 10:51
      temat jak temat,ale ten akurat jeszcze niedopracowany. Brak w
      Twoim poście(temacie):
      1.określenia powierzchni średniego listka laurowego
      2.brak precyzyjnego ustosunkowania sie do listków połamanych,z
      dłuższymi ogonkami,z dziurami wygryzionymi przez owady
      3.brak informacji o stopniu wysuszenia liścia laurowego przed
      suszeniem ostatecznym
      4.brak informacji o metodzie suszenia liścia laurowego
      uzywanego przez Ciebie
      5.brak informacji o czasie jaki upłynłął od zerwania do
      rozpoczęcia suszenia liścia laurowego
      6.brak informacji o miejscu pochodzenia liścia laurowego
      7.brak informacji o rodzaju opakowania liści laurowych używanych
      przez Ciebie
      8.Brak informacji o pojemniki w jakim przechowujesz liście laurowe
      9.brak informacji o częstotliwości otwierania przez Ciebie
      pojemnika z liśćmi laurowymi
      10.brak informacji o metodzie badania przez Ciebie intensywności
      zapachu przechowywanych liści laurowych- tz czy bierzesz duzy
      czy mały niuch.
      11.brak informacji o temperaturze przechowywania przez Ciebie
      liści laurowych
      12.brak informacji o okresie jaki upłynął od momentu zerwania
      liścia z drzewa do chwili wzięcia go przez Ciebie w palce,
      przed wrzuceniem do potrawy
      13.brak informacji co do rodzaju potrawy do której używasz
      liścia laurowego(np ile dajesz do zupy mlecznej z kaszy mannej?)

      Jak uzupełnisz te informacje będę mógł z Tobą dyskutować
      przedmiotowo,kompetentnie i w oparciu o swoją wiedzę jaką mam
      w temacie.
      Pozdrawiam
      • ania_m66 mianownik kasza manna, dopelniacz 03.02.10, 12:03
        kaszy MANNY, nie mannej :)
        • Gość: yśty celna uwaga.Poprawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:01
          Anka,Ty mnie czytasz? Takie długie wypociny?
          Przecież ta manna była na samym końcu.
          Wersja poprawiona dzięki uwagom Ani


          Odpowiedz temat jak temat,ale ten akurat jeszcze niedopracowany.
          Brak w
          Twoim poście(temacie):
          1.określenia powierzchni średniego listka laurowego,
          2.brak precyzyjnego ustosunkowania sie do listków połamanych,z
          dłuższymi ogonkami,z dziurami wygryzionymi przez owady,
          3.brak informacji o stopniu wysuszenia liścia laurowego przed
          suszeniem ostatecznym ,
          4.brak informacji o metodzie suszenia liścia laurowego
          uzywanego przez Ciebie ,
          5.brak informacji o czasie jaki upłynął od zerwania do
          rozpoczęcia suszenia liścia laurowego ,
          6.brak informacji o miejscu pochodzenia liścia laurowego ,
          7.brak informacji o rodzaju opakowania liści laurowych używanych
          przez Ciebie,
          8.brak informacji o pojemniki w jakim przechowujesz liście laurowe,
          9.brak informacji o częstotliwości otwierania przez Ciebie
          pojemnika z liśćmi laurowymi,
          10.brak informacji o metodzie badania przez Ciebie intensywności
          zapachu przechowywanych liści laurowych- tzn, czy bierzesz duży
          czy mały niuch,
          11.brak informacji o temperaturze przechowywania przez Ciebie
          liści laurowych,
          12.brak informacji o okresie, jaki upłynął od momentu zerwania
          liścia z drzewa do chwili wzięcia go przez Ciebie w palce,
          przed wrzuceniem do potrawy ,
          13.brak informacji co do rodzaju potrawy do której używasz
          liścia laurowego(np ile dajesz do zupy mlecznej z grysiku?)

          Jak uzupełnisz te informacje będę mógł z Tobą dyskutować
          przedmiotowo,kompetentnie i w oparciu o swoją wiedzę jaką mam
          w temacie.
          Pozdrawiam
          • qubraq Re: celna uwaga.Poprawiam 03.02.10, 16:21
            yśty napisał:

            > Anka,Ty mnie czytasz? Takie długie wypociny?

            Ja tez Ciebie czytam - moze to przez solidarność albo widome oznaki
            inteligencji, humoru... no coś jest na rzeczy... :-)
            ale wracając do naszej Mhr to ja ją rozumiem bo tez na ogół w takiej
            proporcji daję 2 przecietne listki bobkowe, poza tym gdyby mi sie po
            ugotowaniu wydalo ze za mało ich bylo to sobie moge doprawić żarełko
            utartym liściem bobkowym ktorego sloiczek stoi w szafce obok innych
            utartych przypraw - ziela angielskiego kminku rozmarynu bazylii
            tymianku oregano cząbru cebuli selera oraz mieszanek ziołowych
            własnych lub od pani Zosi spod Hali Mirowskiej...

            Cię pozdrawiam :-)
            • Gość: ysty Re: celna uwaga.Poprawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 16:29
              Witaj
              Jesteś jak plasterek na duszę.
              Dziękuję.
              Też Ciebie pozdrawiam.
      • Gość: asiaasia Re: haha nie ma jak rzeczowa rada IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 13:10
        mądrala :)

        (Ja daję najczęściej 2 kupne listki do zupy, bo moja mama dawała 2, ale chyba
        wystarczyy sobie popróbować)

        pozdrawiam i miłego gotowania
    • princesswhitewolf Re: listek bobkowy 03.02.10, 10:58
      mialam kiedys na ogrodzie drzewo laurowe no i jako ze jestem Polka wiec dla
      mnie to byla rewelacja i walilam swiezych lisci bobkowych gdzie sie da w duzych
      ilosciach: ryby, sosy....

      ostrzegam: mozna przesadzic.
      • avvg Re: listek bobkowy 03.02.10, 13:28
        > mialam kiedys na ogrodzie drzewo laurowe no i
        jako ze jestem Polka wiec dla

        Jak jesteś Polką, to pisz chociaż po polsku,
        błagam...
        • princesswhitewolf Re: listek bobkowy 03.02.10, 14:35
          avvg napisał:

          > Jak jesteś Polką, to pisz chociaż po polsku,
          > błagam...

          Bardzo przepraszam ze musialas byc narazona na przeczytanie tak haniebnego wpisu gdzie nie ma przecinkow i sa skroty myslowe.
          Mam nadzieje ze przy tym dowartosciowalas sie ze piszesz lepiej i w zwiazku z tym masz lepsze samopoczucie dzisiaj. ehh rodacy...
          • Gość: yśty yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:07
            wiesz co,chodź się oflagujemy w proteście przeciwko
            dyskryminacji jaka nas dotyka na tym forum. Anka dała mi popalić(
            O Boże,mi czy mnie?),Tobie awg,a my tak się staramy...
            • princesswhitewolf Re: yśty 03.02.10, 15:15
              Cos ty! Nie czuje sie dyskryminowana, ale ubawiona.
            • Gość: yśty Re: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:21
              ja tam mam doła. A Anka korzysta teraz bezkarnie z okazji i
              znowu rozciąga swoją sygnaturkę poza regulamin. Dziób mi
              zatkała manną czy grysikiem i ja teraz ani zipnąć nie mogę...
              • princesswhitewolf Re: yśty 03.02.10, 15:59
                Nie daj sie zatem i rzuc sie w wojne na grysiki i manny zamiast kulek sniegowych. Do boju...
                Jesli faktycznie popsula ci nastroj, to proponuje odpowiednia strategie i pobic ja jej wlasna bronia. Czyli: przeskanowac forum z jej wpisami i powklejac wszelkie bledy gramatyczne stylistyczne i interpunkcyjne. Z purystycznym podejsciem da sie i u niej po paru wpisach da sie odcedzic to i owo:)))) Wszak nic co ludzkie nie jest i jej obce.
                • Gość: yśty Re: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 16:19
                  ale ja Ją lubię i nie jestem aż taka menda. Czasami wejdę
                  Jej na odcisk,ale to raczej z powodu niesprawiedliwości
                  moderatorów.Nastroju mi nie popsuła, bo trudno mi go popsuć,chyba
                  że chamstwem,wulgarnością i to nakierowaną na osobę. Sam nie
                  jestem święty i czasami coś tam urwę,ale nie lubię
                  złośliwości,nieuzasadnionej napastliwości,pozamerytorycznych
                  wycieczek osobistych.
                  Poza tym , z kobietą nie będę się bił...
                  • princesswhitewolf Re: yśty 03.02.10, 16:41
                    Gentelmenie! Zatem tym bardziej chwala dla Ciebie, ze wykazujesz sie dojrzaloscia jaka pozwala ci kogos lubic pomimo upierdliwosci drugiej strony.
          • avvg Re: listek bobkowy 03.02.10, 16:10
            > Bardzo przepraszam ze musialas byc narazona
            na przeczytanie tak haniebnego wpi
            > su gdzie nie ma przecinkow i sa skroty
            myslowe.
            > Mam nadzieje ze przy tym dowartosciowalas sie
            ze piszesz lepiej i w zwiazku z t
            > ym masz lepsze samopoczucie dzisiaj. ehh roda

            Skróty myślowe mnie nie obchodzą - jest ryzyko,
            że nie zostaniesz zrozumiana, i to Ty je
            ponosisz, Twój biznes. Przecinki wymyślono po
            to, aby wypowiedzi były klarowniejsze; łatwo
            się pogubić w dłuższych zdaniach, jeśli piszący
            nie zadał sobie trudu, żeby wstawić choć jeden
            przecinek. Ale to też Twój problem - najwyżej
            nie zostaniesz zrozumiana.
            A że piszesz "na ogrodzie"... Pisz sobie.
            • princesswhitewolf Re: listek bobkowy 03.02.10, 16:39
              avvg,
              Jak ja czegos nie rozumiem w cudzym wpisie, a z jakiegos powodu mnie mimo wszystko interesuje co ta osoba napisala TO PYTAM.

              Czy kolezanka avvg ma jakies watpliwosci i chcialaby abym jej cos z mojego powyzszego postu wyjasnila? Oczywiscie to natychmiast uczynie. Do uslug, padam do purystycznych stopek. W przeciwnym razie, uprzejmie prosze o nie zawracanie mi wiecej glowy. Z gory serdecznie dziekuje.
              • avvg Re: listek bobkowy 03.02.10, 17:15
                No to wobec tego powstrzymam się od wyjaśnień,
                o co mi chodziło, skoro w dalszym ciągu nie
                rozumiesz (wywód o skórtach myślowych i
                przecinkach był sprowokowany przez Ciebie).
                Najlepiej mnie sobie wygaś, zawsze posługuję
                się stałym loginem.
          • kocia_noga Re: listek bobkowy 03.02.10, 20:44
            princesswhitewolf napisała:

            swiezych się niepowinno dawać, tylko ususzone. Ja mam dzrewko
            laurowe na parapecie, obrywam gałązkę i suszę.
            • pinos Re: listek bobkowy 03.02.10, 22:37
              A niby czemu nie powinno się dawać świeżych? Zrobiłam kiedyś figi suszone z
              pieprzem i świeżymi listkami i było bardzo w porządku...
              • kocia_noga Re: listek bobkowy 04.02.10, 07:22
                pinos napisała:

                > A niby czemu nie powinno się dawać świeżych? Zrobiłam kiedyś figi
                suszone z
                > pieprzem i świeżymi listkami i było bardzo w porządku...


                forum.gazeta.pl/forum/w,309,92458063,92490636,Re_swieze_liscie_laurowe.html

                to z forum ogródkowego, ale słyszałam o tym już wcześniej i wierzę.
      • shachar Re: listek bobkowy 03.02.10, 13:30
        w I klasie szkoly podstawowej ugotowalam swoja pierwsza zupe,
        wrzucilam do niej ze 20 lisci bobkowych, jej smak byl wstrzasajacy
        • Gość: yśty Re: listek bobkowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 15:26
          a wymieszany?
          • Gość: en Re: listek bobkowy IP: *.chello.pl 03.02.10, 20:25
            W Książce kucharskiej Alicji B. Toklas jest przepis na prowansalską zupe z liści
            laurowych. Przepis od Dory Maar (kochanki Picassa)
            Swiezo zerwana galazke lauru z duza iloscią lisci gotuj przez 20 minut. Wyjmij z
            garnka. Na kazde 2 filizanki wywaru preznacz 1 surowe zoltko. Do zoltek
            wymieszanych z niewielka iloscia cieplej wody wlej wywar laurowy. Podgrzej
            Podawaj z grzankami. Te rozgrzewajaca zupe jada sie w Prowansji zima.
            Moze ktos, kto ma drzewko laurowe, ugotuje te zupe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka