Dodaj do ulubionych

przyczyna porazki- biszkopt i krem...

13.02.10, 21:49
dzis mialam totalna porazke kulinarna. plan byl super:) tylko
wykonanie jakos slabsze..
mialy byc biszkoptowe serduszka kawowe- prawie wszystko trafilo do
kosza.
problem zaczal sie juz podczas ubijania bialek- zrobilam tak: 8
bialek i 2 szklanki cukru- nie wyszla piana tylko raczej masa. za
duzo cukru? ostatecznie po upieczeniu biszkopta na wierzchu zrobila
sie bezowa skorupka...

krem kawowy z masla tez okazal sie klapa- ubijalam Kasie z cukrem
pudrem- ale wyszlo ciezkie, maslane paskudztwo nie przypominajace
kremu.

podpowiecie jakie bledy mogly tu miec miejsce (tylko nie piszcie ze
moja obecnosc w kuchni:):)
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 14.02.10, 11:33
      Na temat biszkoptu nie będę się wypowiadać, bo nie wiem. Co do
      kremu - Kasia to ani trochę nie jest masło. Może to przyczyna
      niepowodzenia.
    • Gość: aaa Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.aster.pl 14.02.10, 13:52
      Sorry, a ten biszkopt to sie skladal z 8 jajek i 2 szklanek cuktu tylko? Moze
      podaj caly przepis, to wtedy bedziemy mogli ocenic co pochrzanilas... A tego
      cukru to na biszkopt z 8 jaj jakos za duzo imho.
      • Gość: AnkaKw Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.enterpol.pl 14.02.10, 14:21
        Za dużo cukru na taką ilość białek oraz to,że Kasia nie nadaje się na krem.Żadna
        margaryna się do tego nie nadaje.
        Jak chcesz mieś smaczne ciasto a tym bardziej krem używaj TYLKO masła.I to tego
        z zawartością tłuszczu od 82%
        Niewiele więcej kosztuje a jak smakuje!
        Zapomnij o margarynie.
      • nexstartelescope Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 14.02.10, 14:29
        Zdecydowanie za dużo cukru w białkach. Nie wiem, jak brzmi reszta przepisu, ale
        jak na moje oko, to cukier powinno dodawać się do żółtek, a do piany z białek
        tylko symbolicznie cukier puder, żeby ją podtrzymać.
        No i co z tą masą? Co jeszcze w niej było, bo chyba nie sam cukier i masło? :)
        Jeśli tak, to przepis zupełnie do kitu, po prostu posłodzone masło, a konkretnie
        margaryna, nie do zjedzenia :/ Nie przejmuj się, po prostu trafiłaś na jakiś
        beznadziejny przepis, zdarza się ;)
    • ka_thy Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 14.02.10, 15:01
      8 białek i 2 szklanki cukru to dobra proporcja ale na bezy. Coś jeszcze dodałaś do tego "biszkopta"?

      A co do kremu. Z margaryny owszem da się zrobić krem, może nie tak smaczny jak z masła, ale da się. Nie wiem gdzie popełniłaś błąd, może dałaś od razu wszystek cukier do tłuszczu? Najpierw trzeba ubić sam tłuszcz a potem po trochu dodawać cukier. I nie zaszkodzi dodać do kremu żółtka z uprzednio sparzonego jajka.
    • Gość: kwaśna śmietana Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.chello.pl 14.02.10, 17:15
      Ciasto: cukier niedokładnie rozpuścił się w białkach. Jak ja robię biszkopt,to
      najpierw ubijam białka ze szczyptą soli, a gdy piana jest już sztywna PARTIAMI
      wsypuję cukier. Mieszam za każdym razem dość długo, aby cukier się rozpuścił.
      Jeśli masz wątpliwości, 'uszczypnij' odrobinę piany i rozsmaruj ją między
      palcami (kciukiem i wskazującym). Jeśli wyczujesz drobinki cukru- trzeba ubijać
      dalej.
      Krem, który robiłaś, to na moje oko tzw. buttercream, za granicą chętnie go
      robią. Proporcje: 125 g masła (najlepsze)/margaryny, 2 łyżkami mleka i 375 g.
      cukru pudru. Najpierw dobrze ubijasz tłuszcz z dodatkiem smakowym (w Twoim
      przypadku kawa, ale może być też sok z cytryny, ekstrakt waniliowy)i dwiema
      łyżkami mleka, następnie STOPNIOWO przesiewasz przez sitko cukier puder do
      masy.Mi w ten sposób zawsze wychodzi i na dodatek smacznie ;).
      • Gość: heh Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.aster.pl 14.02.10, 19:44
        lol, wlasnie wbrew mitycznej i powszechnej opinii to piana ubijana bez soli/sody
        jest sztywniejsza :)
        • Gość: heh Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.aster.pl 14.02.10, 19:45
          ponadto do piany powinno sie stosowac cukier puder i nie bedzie zadnego problemu
          z krysztalkami:P
          • Gość: miki Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: 212.160.148.* 15.02.10, 10:57
            nie prawda
            moze byc krysztal
            tylko zasada jest taka, ze najpierw ubijamy bialka a dopiero jak juz zwieksza
            obijetosc powoli dodajemy cykier
            no i mniej niz 2 szklanki mimo wszystko

            kasia sie kompletnie na krem nie nadaje - smakowo jest paskudna
            wybierz maslo albo zamiast masla mascarpone - duzo lepsze od margaryny i masla
    • malamalinkaa Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 14.02.10, 20:30
      do ciasta dodałam mąkę, żółtka, ocet- zatem przepis byl standardowy
      i raczej ok.
      co do kremu to raczej slaby ten przepis bo bylo w nim rzeczywiscie
      tylko margaryna i cukier...(moglam sie domyslec, ze to jakas lipa).

      wyciagam nastepujace wnioski:
      - nie używać nigdy margaryny!!!!
      - najpierw ubijac piane, a potem stopniowo dosypywac cukier.

      ostatecznie serduszka wyszly niezle- biszkopt po zdjeciu z wierzchu
      bezowej skorupki byl ok, a krem dodalam z gotowca (!!!wstyd),
      doprawilam kawą i tez dał rade. polalam wszystkie suto czekoladą, a
      jedno dla treningu oblozylam czerwonym lukrem plastycznym:)
      tylko adresat serduszek zawiodl...i leżą sobie czekoladowe cudenka i
      czekaja..
      • Gość: Marek A jak ubijałaś ten biszkopt? IP: 213.101.243.* 15.02.10, 00:16
        Biszkopt może się nie udać, jeżeli jest źle ubity...

        Są dwie szkoły:
        -Albo ubijamy żółtka i białka osobno, a potem mieszamy,
        -Albo ubijamy białka z cukrem, a potem powoli dodajemy wszystko inne (najpierw żółtka, potem mąke)

        Jeżeli najpierw robisz piane (na mój gust tez cukru za dużo, ale ja w ogóle daje minimalne ilości, tak ze nie wiem), to tak: Ocet i sol, jeżeli dodajesz, to na początku. Cukier ja daje tez na początku, nie wiem jaki jest sens dawania później, przecież w cieczy rozpuści się lepiej niż w pianie. Piane ubijasz tak długo aż będzie sztywna (tzn. przy obróceniu naczynia nie będzie wypływać). A potem - i to ważne - wyłączasz mikser. Dodając dalsze składniki, mieszasz tylko drewnianą łyżką. Jedno żółtko, wymieszać, następne, wymieszać itd., na koniec mąka, też powoli (najlepiej przez sito).
        • bene_gesserit Re: A jak ubijałaś ten biszkopt? 15.02.10, 10:50
          Gość portalu: Marek napisał(a):


          > Są dwie szkoły:
          > -Albo ubijamy żółtka i białka osobno, a potem mieszamy,
          > -Albo ubijamy białka z cukrem, a potem powoli dodajemy wszystko
          inne (najpierw
          > żółtka, potem mąke)

          Jest trzecia - ubijamy cale jaja z cukrem. Do tego jednak trzeba
          imho miec dobry mikser, najlepiej tzw planetarny. Takie ciasto jest
          idealne na rolady, bo jest lejące, więc się samopoziomuje w formie.

          > Jeżeli najpierw robisz piane (na mój gust tez cukru za dużo, ale
          ja w ogóle daj
          > e minimalne ilości, tak ze nie wiem), to tak: Ocet i sol, jeżeli
          dodajesz, to n
          > a początku.

          Z tą solą to jest jakis przesąd, myslę. Wszyscy dodają, bo 'się
          dodaje', a ja nie zauwazylam, zeby to mialo jakis wplyw na pianę.
          Zamiast octu wolę sok z cytryny - dzialanie to samo, a nie ma
          zapaszku. Niby smrodek octu się ulatnia, ale jednak. A - kwas
          dodaję w trakcie ubijania, kiedy masa sie juz trochę napowietrzyla -
          mam wrazenie, ze on pianę trochę 'sciąga' jednak.

          > Cukier ja daje tez na początku, nie wiem jaki jest sens dawania
          póź
          > niej, przecież w cieczy rozpuści się lepiej niż w pianie.

          Prawda! Dlatego do biszkoptu - puder i tylko puder.
          Do innych ciast tez uzywam drobnego, jesli nie cukru. Krysztalu
          nigdy. Chociaz znowu - mam wrazenie, ze cukier sciaga pianę, wiec
          najpierw ją trochę podbijam.

          > Piane ubijasz tak dłu
          > go aż będzie sztywna (tzn. przy obróceniu naczynia nie będzie
          wypływać).

          Zauwazylam, ze wiele niedoswiadczonych kucharek w swoim zapale
          bicia piany przesadza i ją 'przebija' - bije za dlugo, więc
          wiązania bialkowe się rozrywają na amen. Z takiej piany na pewno
          wyjdzie biszkopt-kapeć. Być moze tu lezy problem z tego wątku.

          A pote
          > m - i to ważne - wyłączasz mikser. Dodając dalsze składniki,
          mieszasz tylko dre
          > wnianą łyżką. Jedno żółtko, wymieszać, następne, wymieszać itd.,
          na koniec mąka
          > , też powoli (najlepiej przez sito).

          Maka na biszkopt (i do innych ucieranych, imo) powinna byc
          przesiana z innymi suchymi skladnikami (np kakao) co najmniej raz,
          a najlepiej dwa razy. Im wiecej powietrza, tym lepiej.
          • floress Re: A jak ubijałaś ten biszkopt? 15.02.10, 11:15
            bene_gesserit napisała:

            > Gość portalu: Marek napisał(a):
            >
            >
            > > Są dwie szkoły:
            > > -Albo ubijamy żółtka i białka osobno, a potem mieszamy,
            > > -Albo ubijamy białka z cukrem, a potem powoli dodajemy wszystko
            > inne (najpierw
            > > żółtka, potem mąke)
            >
            > Jest trzecia - ubijamy cale jaja z cukrem.

            O właśnie, ja tak robię. Całe jaja ubijam na puszystą, niemal białą masę z
            cukrem. Kiedyś robiłam osobno, ale od pewnego czasu, kiedy w ramach eksperymentu
            ubiłam całe, już tylko w taki sposób robię biszkopt.

            > Z tą solą to jest jakis przesąd, myslę. Wszyscy dodają, bo 'się
            > dodaje',

            Wszyscy nie ;) Ja nie dodaję i nigdy nie dawałam.

            > Zamiast octu wolę sok z cytryny

            Znowuż ja nie dodaję i szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę, że się dodaje.

            > Prawda! Dlatego do biszkoptu - puder i tylko puder.
            > Do innych ciast tez uzywam drobnego, jesli nie cukru. Krysztalu
            > nigdy. Chociaz znowu - mam wrazenie, ze cukier sciaga pianę, wiec
            > najpierw ją trochę podbijam.

            Ja dodaję stopniowo, ale jak już wspomniałam do całych jajek. aha, i drobny, nie
            puder.

            > Zauwazylam, ze wiele niedoswiadczonych kucharek w swoim zapale
            > bicia piany przesadza i ją 'przebija'

            Prawda, pianę bardzo łatwo można przebić, wtedy to już nie będzie sztywna piana.

            > Maka na biszkopt (i do innych ucieranych, imo) powinna byc
            > przesiana z innymi suchymi skladnikami (np kakao) co najmniej raz,
            > a najlepiej dwa razy. Im wiecej powietrza, tym lepiej.

            Znowu ja inaczej, nie przesiewam, tylko wsypuję prosto ze szklanki. Może
            następnym razem przesieję i zobaczę jaka jest różnica.
            • linn_linn Re: A jak ubijałaś ten biszkopt? 15.02.10, 11:32
              Tu sa zdjecia:
              www.cookaround.com/yabbse1/showthread.php?t=7852
              Przpis wstawilam tu:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79072507,79074312,0,2.html?v=2
              • malamalinkaa linn linn 15.02.10, 21:43
                linn a powiedz mi proszę jak zrobic zeby biszkopt byl take pieknie
                rowniutki jak na zalaczonych zdjeciach, tzn zeby nie zrobila sie
                tzw. "górka" tylko zeby byl na gorze taki płaski- to wazne przy
                obkladaniu lukrem plastycznym...
                • linn_linn Re: linn linn 15.02.10, 22:09
                  W razie problemow mozna biszkopt odwrocic "do gory nogami".
                • linn_linn Re: linn linn 15.02.10, 22:09
                  Gorka to sie robi chyba od proszku, a biszkopt go nie ma.
                • bene_gesserit Re: linn linn 16.02.10, 02:01
                  Gorka wg moich obserwacji robi sie wtedy, kiedy ciasto jest za
                  gęste. Wtedy to, ktore jest przy gorących sciankach blachy scina
                  sie bardzo szybko, a kiedy sie zetnie, to juz malo rosnie. Poniewaz
                  w srodku formy ciasto jest lejące i 'pracujące', to rośnie
                  bardziej, wiec tworzy się górka, a czasem nawet pęknięcie. Moze
                  sprobuj do swojego ulubionego przepisu nastepnym razem dodac o
                  lyzkę mąki mniej - imho powinno pomóc. A i tak nalatwiej zrobic to,
                  co napisala linn - podstudzony obrócic do gory nogami.
            • bene_gesserit Re: A jak ubijałaś ten biszkopt? 15.02.10, 12:36

              Cytryna czy ocet daje biszkoptowi dokladnie to samo, co np bezom:
              umacnia wiązania bialkowe. Bezy dzieki temu są w srodku jędrne,
              ciągnące, biszopt ma mocniejsze rusztowanie i jest spręzysty.
              • floress Re: A jak ubijałaś ten biszkopt? 15.02.10, 13:00
                Dzięki bene, zwłaszcza do bezów to cenna uwaga, bo uwielbiam takie ciągnace w
                środku.
          • malamalinkaa bene 15.02.10, 21:29
            bene, czy mozesz podac i swoj caly, kompletny przepis na biszkopt?:)
            • bene_gesserit Re: bene 16.02.10, 01:58
              Glupio mi przyznac, ze od dawna nie mam 'swojego' przepisu.
              Tzn dwa ostatnie razy robilam biszkopt na oko, kompletnie na czuja
              i jakos wychodzil, a wczesniej uzywalam przepisu z konkretnej
              receptury na jakis tort albo cos, przerabiajac go ew. tez na czuja.
              Np z twojego wywalilabym polowe cukru, wymienilabym czesc mąki na
              ziemniaczaną, dodala sok z cytryny i pewnie byloby ok.

              To nie jest tak, ze jest jakis przepis, ktory zawsze wyjdzie i
              kazdemu. To mit jest. Raczej nalezy przymierzyc sie do kilku
              przepisow i zobaczyc, ktora ci lezy. To cos jak z letnimi
              sukienkami :) Najwazniejsze to przestrzegac regul (max powietrza,
              delikatnosci przy obrobce, odpowiednia temperatura pieca itd itd).
              Tu jest o tym wiecej, sa tez przepisy, za
              ktore gwarantują autorki
              . Probuj, wyjdzie ci jesli nie za
              pierwszym, to za trzecim razem. A potem to jak z jazda na rowerze -
              bedziesz to miala w malym palcu.
    • linn_linn Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 15.02.10, 07:58
      Tu jest cos podobnego:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,107265921,107265921,0,2.html?v=2
      Tez z 8 jajek. Moim zdaniem za duzo cukru, ale ja nie lubie przepisow
      "szklankowych".
    • floress Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 15.02.10, 09:37
      Ja daję na 6 jajek, szklankę cukru, więc moim zdaniem za dużo cukru. Jeśli
      chodzi o krem, to pewnie wina Kasi. Do kremu tylko dobre masło i drobny cukier.
      Puder czasami może zrobić się wodnisty i wtedy też krem nie wyjdzie, bo nie
      powstanie puszysta masa.
      • Gość: ojka1 linn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:08
        Linn, piekę według twojego przepisu latem pyszne biszkopty i
        przekładam owocami ale zimą mam mały problem bo nie przepadam za
        masami - czy piekłas kiedyś biszkopt z jabłkami, moze jakieś
        podpowiedzi, zeby nie robia sie "paciaciaja"?








        • linn_linn Re: szrlotka krucho-biszkoptowa 16.02.10, 06:18
          Pieklam wiele razy cos takiego / przepis ze straej "Burdy"/:
          Szarlotka krucho-biszkoptowa
          - 75 g masla
          - 75 g cukru pudru
          - 1 jajko
          - 200 g maki
          - 1250 g jablek
          - 50 g rodzynek
          - 75 g siekanych orzeszkow laskowych / orzeszkow piniowych /
          - sok i otarta skorka z 1 cytryny
          - 1 lyzeczka imbiru
          - 1 lyzeczka cynamonu
          - 3 jajka
          - 3 lyzki cukru
          - 3 czubate lyzki maki
          - 3 lyzki cieplej wody
          - cukier waniliowy
          - 1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia

          1. ocieplone maslo wymieszac z cukrem pudrem, dodac jajko i zagniesc
          2. dodac przesiana make, znowu zagniesc, ciasto w formie kuli zawinac w
          przezroczysta folie, wlozyc do lodowki na 30 minut
          3. jablka umyc, obrac, pokroic na plasterki
          4. rodzynki namoczyc w cieplej wodzie, odsaczyc i osuszyc
          5. do jablek dodac rodzynki, sok i skorke z cytryny, cynamon, imbir i orzechy
          6. ciasto wyjac z lodowki, rozwalkowac, wyciac forme wieksza od tortownicy o 4
          cm i zlozyc na czworo
          7. forme wylozyc ciastem przyciskajac jego brzegi do tortownicy, ciasto pokluc
          widelcem
          8. jablka z dodatkami przelozyc do srodka formy
          9. piec w temperaturze 180°C przez 20 minut
          10. bialka zmiksowac z ciepla woda, posypac cukrem pudrem, dodac zoltka i make
          przesiana z proszkiem do pieczenia, delikatnie wymieszac
          11. ciasto wyjac z pieca i polac masa biszkoptowa
          12. piec jeszcze przez 20 minut w temperaturze 180°C
          13. ciasto wyjac z piekarnika i posypac cukrem pudrem
          14. mozna podawac z bita smietana

          Ja daje orzeszki piniowe. Ciasto na gorze nie jest typowym biszkoptem, ale
          calosc jest naprawde dobra. Troche pracochlonna z uwagi na 2 rodzaje ciasta, ale
          kruche mozna przygotowac wczesniej.
    • aneczka22.1987 Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 15.02.10, 22:50
      Tak na początek-jak pisze Marek-biszkopt można przyrządzic na pare
      sposobów.
      1.klasycznie najpierw ubijac białka na sztywno,dodac cukier,ubic
      znów na sztywna masę,dodawac po jednym żółtku,napowietrzyc przez
      chwile a następnie dodawac przesianą mąkę ze środkami spulchniającymi
      (lub bez jak kto woli)
      2.najpierw napowietrznic żółtka z jedną częścią cukru,osobno ubic
      białka z drugą częścią cukru na sztywno,połączyc delikatnie obie
      masy jajeczno-cukrowe i wymięszac z dodatkami(mąka,orzechy,kakao czy
      mąka ziemniaczana)wszystko przesiane.
      3.całe jaja z cukrem ubjamy do białości łączymy delikatnie z mąką i
      innymi dodatkami
      inne sposoby typu na ciepło to juz nie ten wątek.

      malamalinkaa zabrałas się za biszkopt drugim sposobem,dlatego taki
      delikatny Ci wyszedł.Przebiłas białka z za dużą ilością cukru.to po
      pierwsze.A po drugie.Jeśli robisz biszkopt tym sposobem to postaw
      sie że wyjdzie Ci bardzo delikatny,istny puch.Może następnym razem
      najpierw ubij schłodzone białka na sztywno dodawaj po trochu cukier
      ja daję kryształ nie puder,który często przebija pianę)następnie
      ubiajaj do momentu aż piana z cukrem będzie sztywna i dodawaj po
      jednym białku.Chwilę napowietrzniam ciut wody,dosypuję przesianą
      mąkę z proszkiem i delikatnie mięszam ręką.wykładam do formy i piękę
      na 200stopniach.
      Jedni nie są przekonani do proszku,ja się wzbraniam przed tym
      octem,a fuj,po jakiego grzyba mi ocet w biszkopcie,przeciez nie
      robię samej piany,żeby ją podtrzymac,od tego jest mąka,żółtka,cukier
      też swoje robi.Jak jest biszkopt starannie zrobiony to i bez tych
      wszystkich specyfików się utrzyma.
      a tak do kremu to ja zawsze robię kremy na bazie gotowanego
      budyniu,zimny ucieram z masłem i z kasią na puch pół na pół i jest
      świetny!smaczny,nie leje się,smaruję nim torty dekoruję przekładam i
      jest super,samo masło to tylko do środka,wysmarowac takim kremem
      tort to jak zabrac się z motyką na słońce:D
      Proporcja tłuszczu do budyniu pól na 1:2.
      Cukier do piany.Raz daję taki raz taki.Jak jest białko świeże i
      schłodzone to ubije się z każdym na sztywno.no i sucha
      miseczka.Cukier na wolnych obrotach miksera i powoli,żółtka
      też.Zawsze przesiana mąka.I dobre proporcje ma się rozumiec.Im mniej
      mąki tym bardziej delikatny i opadający biszkopt.
    • Gość: olamaniola Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:46
      Dla mnie biszkopt jest wielka zagadką, chyba nigdy mi nie wyszedł z przepisu:(
      Jak robię tort to kupuję paczkę ciasta biszkoptowego z doktora oetkera i krem
      tez gotowy i wtedy wiem ze na pewno mi wyjdzie.
      • malamalinkaa Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 17.02.10, 20:33
        a tak, z "gotowców" zawsze wychodzi, tylko to malo ambitne:):)
      • aneczka22.1987 Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 17.02.10, 23:16
        już nawet nie chodzi że mało ambitne,ale że to SAMA CHEMIA blee:((
        nie jestem złośliwa bo na przykład dla mnie gotowanie to czarna
        magia,ale takie gotowce to tylko w sytuacji krytycznej.Mają taki
        strasznie sztuczny smak,że od razu mnie odpycha.Nie ma to jak swoje
        i własnie zrobione:)
        Olamaniola jak chcesz mogę cię wkręcic na darmowe korepetycje:)
        • malamalinkaa Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 18.02.10, 08:11
          aneczka, z ciekawosci spytam- kto udziela korepetycji z gotowania?
          ciekawe to:)
          • aneczka22.1987 Re: przyczyna porazki- biszkopt i krem... 18.02.10, 14:39
            Hehe:DD
            z gotowania to jak narazie jestem noga,ale pieczenie to mój zawód:D
            więc jakby ktoś potrzebował to służę radą:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka