Dodaj do ulubionych

turecka kawa,jak?

IP: 85.222.87.* 24.02.10, 11:10
przywiozłam kawę kupioną w Turcji.... i do głowy mi nie przyszło,że taką kawę
trzeba inaczej parzyć:( kawa jest bardzo miałka, wyglądem bliżej jej do kakao
niż do kawy powszechnie stosowanej.

jak ja zaparzyć, nie posiadając specjalnego tygielka?
Obserwuj wątek
    • marciasek Re: turecka kawa,jak? 24.02.10, 13:39
      Weź mały rondelek, wlej zimną wodę (byle nie po wręby - jak się zagotuje będzie szło do góry), wsyp kawę i cukier (kawa będzie pływać po wierzchu, tak ma być). Postaw na najmniejszym ogniu i pilnuj, bo wykipi. Jak się zagotuje i zacznie iść w górę szybko zdejmij z ognia i odstaw na chwilę. Postaw z powrotem na ogień, szybciutko znowu się zagotuje - zdejmij i odstaw. Kawę powinno się zagotować 3 razy (chociaż są różne szkoły, spotkałam się też z jednokrotnym, dwukrotnym i siedmiokrotnym gotowaniem). Ostrożnie przelewasz do malutkich filiżanek (tak, by fusy zostały w rondelku) - gotowe. Na etapie wsypywania kawy do zimnej wody można dodać mielony kardamon w proporcji dowolnej, wielbiciele aromatycznej kawy sypią w proporcji (kawa:kardamon) 2:1, a nawet 1:1.
      • eeela Re: turecka kawa,jak? 24.02.10, 15:24
        Ja pozwolę się kawie podnosić tylko dwa razy, moim zdaniem całkowicie wystarczy :-)

        Do kawy i cukru dodaję też zgniecione ziarna zielonego kardamonu. Nadają kawie
        wspaniały aromat. Cukru daję o wiele mniej niż to się robi w Turcji, bo nie za
        bardzo lubię słodką kawę - ot tak, ze dwie łyżki na spory dzbanek, żeby była
        tylko lekko słodka.

        Fusy zlatują na dół, jak się kawę po gotowaniu mocno zamiesza i pozwoli przestać
        przez dwie minuty.
        • marciasek Re: turecka kawa,jak? 24.02.10, 16:15
          > Ja pozwolę się kawie podnosić tylko dwa razy, moim zdaniem > całkowicie wystarczy :-)

          dlatego wspomniałam, że są różne szkoły :) A co do opadania fusów - na to też są rozmaite metody, m.in. wpuszczenie kropli zimnej wody do tygla/filiżanki. Podobno pomaga, chociaż moim zdaniem te fusy i tak w końcu same opadają; co więcej zauważyłam zależność: im więcej razy kawa zagotowana, tym chętniej (szybciej) fusy opadają.
      • Gość: inny gość Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! IP: *.centertel.pl 26.05.10, 02:00
        Kardamon(szczyptę, nie więcej niż szóstą cześć łyżeczki na 200 ml wody) - dodaje
        się w ostatniej chwili przed 3 kipieniem. Dodany wcześniej("Na etapie wsypywania
        kawy do zimnej wody...") zginie w smaku kawy, albo jeśli będzie go więcej
        zamieni kawę w pełną goryczy miksturę, obrzydliwą i niemożliwą do wypicia.
        Aromat umiarkowanie dodanego w właściwej chwili kardamonu pomaga wydobyć
        odrobina mleka skondensowanego, czy śmietanki w filiżance kawy.
        Pozdrawiam
        • marciasek Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! 26.05.10, 11:19
          Inny gościu, taka właśnie "obrzydliwa mikstura" jest klasyczną arabską kawą.
          Bynajmniej nie pełną goryczy i jak najbardziej możliwą do wypicia. Kardamon
          miesza się z kawa i mieli wspólnie w automatach w małych sklepikach lub kupuje
          gotową zapakowaną mieloną mieszankę. Spośród gotowych mieszanek najbardziej
          znaną i możliwą do kupienia w Polsce jest
          Najjar. Takiej kawy nie pija się z
          mlekiem, jedynie mocno posłodzoną, ale oczywiście co kto lubi...
          • Gość: inny gość Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! IP: 178.56.21.* 26.05.10, 15:22
            @marciasek: Z ostatnich słów Twojego przepisu wychodzi właśnie taka obrzydliwa
            gorzka mikstura, która nie nadaje się do picia. Nie ma to nic wspólnego, ani z
            kawą w Turcji, ani z tą pachnącą kardamonem kawą z bazaru z Damaszku.
            Sade khawe - czarną kawę po turecku zapewne robiłaś. Napisałaś niewątpliwie
            najbardziej przejrzysty w języku polskim opis przygotowania niesłodzonej kawy w
            tureckim tygielku. Szkoda jednak, że wyraźniej nie zaznaczyłaś, że to co wiesz o
            dodawaniu przypraw do kawy to jedynie niesprawdzone przez Ciebie domysły i
            wieści z drugiej ręki. Automaty na których przykład się powołujesz - mają
            elektryczną pompkę podbijającą ciśnienie pary do 15 atmosfer wyciskającą woń z
            kardamonu,kawy a nawet ze śladu linii papilarnych baristy. Tygielek takiej
            pompki nie ma,a kawa- kilkakrotnie gotowana- zagłusza delikatny smak kardamonu.
            Przetestuj może to co napisałaś sama. Zmarnuj łyżkę najdroższej na Bliskim
            Wschodzie po szafranie przyprawy kilkakrotnie gotując kawę z kardamonem w
            stosunku 1:1. Zielonkawo-czarna ciecz o konsystencji rzadkiego betonu,płukanka o
            goryczy wywracającej język na lewą stronę, nie będzie mieć nic wspólnego z kawą
            podawaną na Lewancie.Nie stać ich na takie marnowanie kawy,ani tym bardziej -
            kardamonu. Nie pomylę się zapewne sądząc,ze Ciebie z kolei nie stać na
            przeproszenie, za wprowadzenie w błąd.
            Nie zmieniza to faktu, że szczyptę kardamonu, należy dodać do tygielka wrzącej
            kawy na chwilę przed ostatnim kipieniem, jeśli chce się uzyskać kawę z
            delikatną nutką aromatu kardamonu.(To na pewno sprawdziłem!)
            Turcy, którzy umieją robić sade khawe, umieją też zrobić sute khawe - dodając
            do czarnej kawy mleka.
            pozdrawiam
            • kiranna Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! 26.05.10, 18:42

              > Turcy, którzy umieją robić sade khawe, umieją też zrobić sute
              khawe - dodając
              > do czarnej kawy mleka.

              Zrobic pewnie potrafia, ale rzadko ktory Turek wypije turecka kawe z
              mlekiem. Sütlü kahve to najczesciej jest tutaj rozpuszczalna nescafe
              z mlekiem. Ostatnio jest tez moda na kawe z kardamonem, z czekolada
              i na kawe z damla sakizi (nie wiem jaki bedzie odpowiednik w
              j.polskim - gum mastic po ang.). Jesli ktos lubi charakterystyczny
              smak tej ostatniej, polecam. Mozna dostac gotowe mieszanki w
              sklepach tureckich.

              Do wczesniejszysch postow - samo zagotowanie w tygielku czy
              garnuszku nie zrobi jeszcze kawy po turecku, wazne sa proporcje.
              Zazwyczaj na 1 osobe jest to 1 kopiasta lyzeczka kawy, pol lyzeczki
              cukru (wtedy jest srednio slodka - orta kahve) i niecala
              filizaneczka zimnej wody. Wode wymieszac z cukrem i kawa, zagotowac
              na malym ogniu (mozna raz albo kilka razy, szkol jest wiele), zdjac
              z palnika, przelac calosc do filizanki.
              W przepisie na wiecej osob, skladniki odpowiednio zwiekszyc, ale po
              zagotowaniu zdjac lyzeczka pianke i rozdzielic do filizaneczek,
              potem zagotowac drugi raz, reszta jw.
              Przepisy na kawe po turecku moga sie nieznacznie roznic w zaleznosci
              od regionow.
            • marciasek Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! 27.05.10, 01:03
              Drogi gościu. Otóż po pierwsze: ja tę kawę pijam regularnie i wiem, jak smakuje. Nie, nie pijam w proporcji 1:1 i nigdzie nie pisałam że tak czynię, znam natomiast osoby, które tak piją i nie mają wykręconego języka. Ja dodaję w proporcji około 3:1. De gustibus. Argument ekonomiczny do mnie nie przemawia: każdy je/pije to, na co go stać. Moich arabskich przyjaciół stać na wiele, zatem nie wyliczajmy im kardamonu :) Po drugie: uczyli mnie ja parzyć Druzowie, później także Arabowie (w taki sam sposób). Nie wiem, która to ręka wg Twoich kryteriów. Po trzecie: automaty, na które się powołałam służą (jak napisałam przejrzyście po polsku) do mielenia, a nie do parzenia i żadnych pompek w nich nie ma. Wysypuje się z nich mieszanka kawy i kardamonu w takiej proporcji, jaka zażyczy sobie kupujący. Tę mieszankę wrzuca się potem do tygielka i gotuje - tak tak, kawę razem z kardamonem, bez wstępnego separowania umielonych drobinek.

              Wydawało mi się, że dyskusja nie dotyczyła proporcji, tylko momentu, w którym wrzuca się kardamon do kawy: od razu, czy pod koniec. Otóż jak najbardziej można od razu, przy czym taka kawa akurat Tobie smakować nie musi. Tak samo jak i proporcja kardamonu do kawy jest sprawą indywidualną i nie ma sensu dyskutować jaka jest lepsza.

              Przepraszam, ale wątku z przeprosinami zupełnie nie zrozumiałam.
              • Gość: inny gość Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! IP: *.centertel.pl 27.05.10, 05:32
                @marciasek:Nie pijasz kawy z kardamonem w stosunku 1:1.Nie robisz jej tak ani
                regularnie, ani nieregularnie. Nie robisz jej tak wcale. Nie wiesz jak smakuje w
                tej proporcji. Nie masz pojęcia, że w takiej proporcji, kardamon - łagodny,
                aromatyczny dodatek,w kubeczkach smakowych języka przekracza próg bólu i
                odbierany jest przez organizm jako gorycz. Nie rozumiesz zdaje się przez to
                zachowania Twoich bogatych arabskich, czy druzyjskich przyjaciół. Szafowanie bez
                opamiętania drogim kardamonem, to podkreślająca ich status konsumpcja
                ostentacyjna(pojęcie to wprowadził amerykański socjolog Thorstein Veblen w
                "Teorii klasy próżniaczej") posunięta do granic bólu i goryczy. Poza granice
                absurdu. To nie ma nic wspólnego z gustem,ani smakiem.Ma wiele wspólnego z
                poziomem dochodów, powodzeniem u kobiet, świadomych ceny przypraw na Lewancie.
                Oczywiście. Ale Ty pisałaś zdaje się o kawie, a nie o sposobach uwodzenia kobiet
                zewnętrznymi oznakami luksusu na`Bliskim Wschodzie. Mogłaś zatem darować sobie
                wzmiankę zawyżającą proporcję kardamonu. We mnie,kawa zrobiona w proporcjach o
                których wspomniałaś nieopatrznie wzbudziła tylko stare resentymenty z wiersza
                Morsztyna"...W Malcie-śmy,pomnę, kosztowali kaffy. Trunku dla baszów Murata,
                Mustafy I co jest Turków. Ale tak szkarady Napój, tak brzydka trucizna i jady.
                Co żadnej śliny nie puszcza na zęby, Niech chrześcijańskiej nie plugawi gęby!".
                Kawa którą pił Morsztyn była zapewne z kardamonem w dużych ilościach. Splunąć
                było trudno.




                • Gość: inny gość Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! IP: *.centertel.pl 28.05.10, 04:36
                  Kawa wsypywana do zimnej wody, ma łagodniejszy nieco smak od zaparzanej
                  wrzątkiem, ale trudna jest do utrzymania w tyglu, czy rondlu, gdy zaczyna
                  kipieć(Turcy też mają z tym kłopoty, i często zamiast kawy zostaje im ćwierć i
                  fusy na kuchni). Łatwiej opanować kipienie, gdy wsypuje się kawę do łagodnie
                  gotującej się wody po tym gdy bulgocący wrzątek przestawi się na mniejszy
                  płomień.(Sypanie kawy na wrzątek popularne jest wśród ludów Kaukazu)
                  Doprowadzenie 200 ml kawy do trzykrotnego kipienia w tyglu, na małym gazie, trwa
                  3-4 minuty. Mielony kardamon - nie więcej, niż szóstą część łyżeczki do herbaty
                  - jeśli chce się poczuć jego delikatny smak w kawie należy wsypać do tygielka,
                  czy rondla tuż przed ostatnim kipieniem. Kawę natychmiast potem zestawić z
                  ognia, inaczej smak kardamonu zginie zagłuszony przez dłużej gotującą się kawę,
                  a zostanie słaby aromat. Kardamon to jednak nie cynamon. Oprócz zapachu ma
                  jeszcze smak. Dla niego warto zagotować kawę.
                  Pozdrawiam
                  • marciasek Re: turecka kawa,kardamon w ostatniej chwili! 28.05.10, 11:10
                    Gościu, ty chyba zamiast kardamonu szaleju sobie do kawy dosypujesz...

                    Nie wiem jakim cudem uzurpujesz sobie prawo do jasnowidzenia i oceniania ludzi, których na oczy nie widziałeś. Zakładasz maskę eksperta od spraw Turcji i krajów arabskich, ale ona kiepsko się trzyma. Co rusz wyłazi kucha. Wszystko co opowiadasz na temat kawy z dużą ilością kardamonu oscyluje wokół faktu, że raz taką wypiłeś i ci nie smakowała. Mi nie smakuje schabowy, ale nie opowiadam że to jest śmierdzący ochłap. Mityguj się! Niech sobie ludzie piją co chcą. Dobrze wiem, jak smakuje kawa 1:1. Jest dla mnie za mocno pachnąca, ale daleko jej do Twojego opisu. "Ludy Kaukazu" również uczyły mnie parzyć kawę w dżezwe po swojemu i bynajmniej nie wsypuje się kawy na wrzątek. Moi druzyjscy przyjaciele wcale nie byli bogaci, a kardamon w ich kraju wcale nie był taki drogi. Żaden znajomy Arab mnie nie uwodzi kawą z kardamonem (co za absurd), ponieważ jestem mężatką, a mojego męża nasi przyjaciele bardzo szanują. Kardamon wsypuje się do wody razem z kawą (w proporcji dowolnej). Jeśli ktoś lubi inaczej, niech sobie robi po swojemu. Coś ty się tak przyczepił?
                    Pozdrawiam.
                      • marciasek ło matko, ło święta ignorancjo! 31.05.10, 16:02
                        Zanim zadasz kolejne pytanie świadczące o tym, że nie rozumiesz prostych tekstów pisanych, ustal sobie najpierw na czym polega różnica pomiędzy NIE PIJAM a NIE PIŁAM oraz CZYNIĘ a UCZYNIŁAM. Nie, nie zrobię ci na forum kuchennym wykładu z gramatyki polskiej, wysil się sam.

                        Przytoczone powyżej dwie wypowiedzi stoją ze sobą w absolutnej zgodności.
    • roseanne Re: turecka kawa,jak? 26.05.10, 19:01
      w ostatecznosci mozesz mozesz urzyc kubek metalowy

      mieszasz z cukrem, ewentualnie z przyprawami - kardamon, cynamon
      zalewasz zimna woda i podgrzewasz, ma sie podniesc ale nie zabulgotac i tak 3 x
      a potem zmieszac, odstawic na moment i przez geste sitko do filizanek
    • roseanne Re: turecka kawa,jak? 26.05.10, 19:08
      w ostatecznosci mozesz mozesz uzyc kubek metalowy

      mieszasz z cukrem, ewentualnie z przyprawami - kardamon, cynamon
      zalewasz zimna woda i podgrzewasz, ma sie podniesc ale nie zabulgotac i tak 3 x
      a potem zmieszac, odstawic na moment i przez geste sitko do filizanek
    • Gość: Yerba przepis? IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.15, 09:21
      Zamiast dobrego przepisu na kawę otrzymałem kilka popisów strzykania jadem i robienia szmaty z rozmówcy. Ludzie kochani, nie pozwólcie, żeby wsze ego zawsze wychodziło na pierwszy plan i równało z ziemią wszelką dobrą intencję, z którą prawdopodobnie rozpoczynaliście tą "zabawę".
      Gdzie się podział wasz szacunek do drugiego człowieka, gdzie tolerancja, gdzie kultura i zrozumienie? Chciejcie być dobrzy dla siebie nawzajem. Z pewnością to przysłuży się nie tylko Wam samym ale też rozmówcom i czytającym. Pozdrawiam skołowany i zniesmaczony.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka