Gość: gosia IP: 178.56.41.* 29.04.10, 12:45 ostatnio widziałam w markecie tacki aluminiowe na grilla może głupie pytanie, ale do czego służą? takie tacki kładzie się na ruszcie? można na nich grillować mięso? warzywa? wychodzi lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 14:17 Z tymi tackami to jak z problemami lokalowymi. Jak ci ciasno w mieszkaniu to kup sobie koze i mieszkaj z nią. Jak wyprowadzisz kozę z mieszkania zobaczysz jak zrobi ci sie przyjemnie . Grilla człowiek wymyslił jako ułatwienie obróbki termicznej nad ogniskiem .Nie trzymasz czegos w garści tylko kładziesz to na ruszt.Potem wymyślił tacki bo jak masz trzymać nad ogniem jakieś papryki,cebule i inne drobiazgi jedzeniowe to albo sobie ręce poparzysz,albo ci przeleci to przez ruszt,albo spadnie z rożna. Ten sam efekt uzyskasz jesli na ruszt postawisz patelnię.Ale tacki są jednorazowe,tanie,nie trzeba ich myć i utrzymają na sobie wszelkie jarzyny,grzyby,ślimaki, szarańcze itp.Nawet można na nich smażyć(opiekać) grzanki. Jeśli masz grilla gazowego,czy na brykiety to zastanawiam się po co komu takie badziewie. Znacznie ciekawsze smakowo jest jedzenie przypiekane nad żarem z ognia z patyków,a do tego nie potrzeba Bóg wie jakich urządzeń.Wystarczy krąg z polnych kamieni,na nim kawałek siatki metalowej i to wszystko. I smak takich potraw jest o niebo ciekawszy,lepszy. W przypadku tacek aluminiowych musisz brać pod uwagę szkodliwość aluminium Odpowiedz Link Zgłoś
nexstartelescope Re: witaj 29.04.10, 17:06 Dla mnie grillowanie na aluminiowych tackach mija się z celem. Po to wymyślono grill ( a wcześniej ruszty, rożny itd), żeby jedzenie było przypieczone bezpośrednio nad ogniem i pachniało dymem, a tacki aluminiowe to tylko pojemnik, w którym mozna coś podgrzać nad źródłem ciepła. Równie dobrze możesz sobie kiełbaskę upichcić w piekarniku. Będzie ciepła i upieczona, ale będzie pozbawiona tego specyficznego smaku i aromatu. Jedynie tacki z dziurkami mają trochę sensu, np. w przygotowywaniu drobno pokrojonych warzyw, ale te superszczelne to nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: grillowanie od strony technicznej 29.04.10, 20:36 O ile mi wiadomo, tacki stosuje się w dwóch celach: - po pierwsze po to, by uniknąć osadzania się na potrawach substancji smolistych i innych zajzajerów powstających w trakcie spalania drewna; - po drugie po to, aby tłuszcz nie kapał na węgiel. Chodzi znów o to, by uniknąć osadzania się na potrawach dymu ze spalonego tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: grillowanie od strony technicznej 29.04.10, 21:52 i tak to jest, jesli ktos zna grill jedynie z obrazka :) marciasek ma racje. dokladnie po to wymyslono te tacki. specjalisci od zywienia nalegaja wrecz aby ich uzywac w przypadku mies itp wyciagnietych z marynaty, bo duzo zdrowiej i mniej rakotworczo. dlaczego, wyjasniono powyzej. dla tych, ktorzy w sezonie grilluja prawie codziennie jest to na pewno dobry pomysl. efekt dodatkowy - grill jest czysty. nie ma to nic wspolnego z wielkoscia kawalkow miesa czy warzyw. w koncu mozna je sobie nabic na patyczki :) no i np jesli grillujemy ananasa na deser po stekach i kielbaskach taka tacka jest wrecz niezbedna pomijajac wszelkie zdrowotne aspekty. Odpowiedz Link Zgłoś
hal65 Re: grillowanie od strony technicznej 29.04.10, 22:03 No wlasnie gryluje na elektrycznyn grylu i mam taka dobra przyprawe ze nie potrzebuje grylowania na kohlen bo to jest szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty co to oznacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 23:31 -dużo zdrowiej-czy to znaczy,że bez tacki jest niezdrowo? -mniej rakotwórczo- czy to znaczy,ze bez tacki jest więcej rakotwórczo? -jak się ma pomijanie zdrowotnych aspektów przy tak zszarganej opinii aluminium: www.samozdrowie.com/?action=pokazartykul&id=46 www.rakstop.engo.pl/www/aluminiu.htm Jeśli jest niezdrowo i rakotwórczo to uzywanie aluminiowych tacek jest właściwym remedium , czy tez mniej więcej oznacza to samo co leczenie dżumy cholerą ? Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: co to oznacza 29.04.10, 23:55 Skoro szkodzi na tacce i bez tacki to najlepiej grillować na patelni albo w piecu, a grill na węgiel sobie odpuścić. W plenerze ognisko zapalić, ręce przygrzać, a do jedzenia wyciągnąć kanapkę :) Poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 10:24 Gdyby każdy z nas spozywał tylko grillowane to może by nie było takiego problemu, bo organizm nasz potrafi sobie radzić z niewielkimi ilościami ciał smolistych i kancerogennych. Ale my sobie dowalamy dym papierosowy do płuc,kąpane w preparatach dymnych wędliny,sery,ryby i mięsa do żołądka i jelit,no a teraz nawet plasterki ananasa. Po jakiś czasie będziemy wszyscy wyglądać jak stojąca na stacji lokomotywa-czarna,śmierdząca,brudna i wymagająca częstych przeglądów okresowych. Mądry sposób wymyślili setki lat temu Indianie. Wokół ogniska wbijają na sztorc deski cedrowe(u nas można olchowe,z jabłoni) Deski uprzednio moczą przez noc w potokach.Do desek przytwierdzają płat mięsa(patyczkami wciskanymi w szereg dziurek na desce),filet z ryby,(a może i plasterki ananasa). Tłuszcz spływa do ziemi,a nie do ognia,ciepło(promieniowanie od ognia) robi swoje,a kręcący się dym z żaru tylko lekko owiewa produkt nadając mu delikatny dymny zapach.Mięsa nie trzeba obracać, bo deska nagrzewając się, podgrzewa je od spodu.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sabba Re: witam 30.04.10, 11:01 no super sprawa. robisz tak? powaznie pytam. ja uzywam tacek i jest ok, ale filozofie mozna zrobic ze wszystkiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 11:39 Nie,nie robię. Jeszcze dzisiaj znalazłem(ale zgubiłem )w internecie zdjęcie obrazujące tą metodę. Na zdjęciu była jeszcze inna metoda- mięso było wplecione w taka luźną siatkę z drewna(patyków),mocowaną pionowo obok ogniska. Metodę grillowania na pionowych deskach widziałem w TV.Programu i daty nie pomnę.W internecie znalazłem dzięsiatki linków do grillowania na deskach,ale najczęściej idiotycznie rozwiązanych, bo mięso jest układane na namoczonej desce kładzionej potem na ruszcie grillowym. Jedyna korzyść z takiego rozwiązania to zapach cedrowego drewna,brak aluminium pod mięsem i troche mniej bezpośredniej penetracji od dołu szkodliwych dymów i smrodów. Nic poza tym. Takie deski( z różnego drewna,w tym cedrowego),do poziomego grillowania można u nas kupić. Nic nie stoi na przeszkodzie by je ponawiercać i wbić w nie pręty(lub patyki) do pionowego ustawiania wokół ogniska. Nie mam czasu szukac więcej,znalazłem tylko takie coś: "Hej! Widziałem takie coś na jakimś discovery: ryba, deska cedrowa. Ryba przymocowana do deski przy pomocy drutu /deska owinięta drutem, ryba - duża, więc pętle dwie, przy głowie i ogonie/. I teraz najważniejsze: deska stoi pionowo!!! przy ogniu/żarze. Nie kładziona NA ogniu! Pion. Wbita w ziemię. No i rybka podobno pobiera aromacik z deski, ma być niesamowita. Tyle widziałem, tyle wiem. Namaste! EuGeniusz Dębski" To stąd:www.grupy.otopr.pl/do-znawcow-grilowania--deska-do- grilow--,usn,3515150.html Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: witam 01.05.10, 01:09 Dzięki Bogu nie palę :) A metoda pionowa ciekawa. Osiądzie mniej, choć jednak osiądzie. Intryguje mnie mocowanie mięsa do desek. Jak znajdziesz gdzieś kiedyś jakąś fotkę - rzuć linką pls :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ysty Re: witam ponownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 20:29 nie znalazłem strony z deską wbitą w ziemię,natomiast znalazłem takie coś, o czym pisałem: www.logo24.pl/Logo24/1,86375,6676433,ZIELONY_OREGON__czyli_jak_podgladalem_lososie.html Na jednym z ostatnich zdjęć stoją drewniane drążki z umocowanymi płatami łososia , przygotowane do wbicia wokół ogniska .Taką metodę widziałem kiedyś na filmie z Syberii bądź Kamczatki.Stosowali ją tamtejsi tubylcy. Ta deska o jakiej piszę wyglądała jak ułamane wiosło wbite w ziemię piórem do góry.Ponieważ cedry to nie nasze rodzime drzewo ,a można u nas kupić jedynie krótkie deski cedrowe to proponuję albo deskę przybić do jakiegos drązka (jak ułamaną łopatę i robic tak jak opisuje ten gość który to oglądał w TV-mocować mięcho drutem. Ja widziałem jak mocowali płat łososia takimi haczykami wystruganymi z drewna,wciskanymi poprzez mięso do otworów w desce.Deska musi być moczona przez noc w wodzie(zanurzona).To cedrowe drewno nadaje mięsu niepowtarzalny ponoć aromat,a przy okazji ogranicza do minimum wpływ szkodliwych czynników(dym,kopeć z tłuszczu itp) na grillowane(pieczone)potrawy. Można też poszukać tzw grilla pionowego gdzie w prostopadłościennym pudle z siatki układa się węgiel drzewny,a obok ustawia się takie zamykane podwójne ruszty na mięso. Mięso jest opiekane z boku(jak w gyrosie,albo w profesjonalnych smażalniach kurczaków),tłuszcz nie kapie do ognia,ognia nie potrzeba pilnować bo się nie pojawia,dym nie sadzi na mięso,ale jest wyczuwalny.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nexstartelescope Re: grillowanie od strony technicznej 30.04.10, 19:08 ania_m66 napisała: specjalisci od zywienia nalegaja wrecz aby > ich uzywac w przypadku mies itp wyciagnietych z marynaty, bo duzo zdrowiej i > mniej rakotworczo. specjalisci od zywienia radza tez, żeby nie smażyć w głębokim tłuszczu, nie przesadzać z solą, unikac kolorowych słodyczy i nie jeść białego chleba - i co z tego? Frytki z piekarnika nigdy nie będą tak dobre, jak usmażone tradycyjnie, a białe pieczywo to nadal podstawa diety większości Polaków. Mięso pieczone bezpośrednio nad żarem jest milion razy smaczniejsze, niż podgrzane na tacce, a grilla robi się po to właśnie m.in, żeby zjeść mięso przyrządzone inaczej, niż da sie to zrobić w warunkach domowej kuchni. dla tych, ktorzy w sezonie > grilluja prawie codziennie jest to na pewno dobry pomysl. A znasz takie osoby? Ja nie, ale uważam, że zjedzenie potraw z grilla nawet kilka razy w miesiącu w sezonie wcale nie szkodzi bardziej, niż codzienne parówki na śniadanie i tony słodyczy w ciągu dnia. Generalnie staram się odżywiać zdrowo, ale nie dajmy się zwariować - "specjaliści od żywienia" to nie bogowie ani wyrocznie, wszystko jest dla ludzi. Spotkanie przy grillu z przyjaciółmi i wtrąbienie tego okropnego, rakotwórczego szaszłyka raz w miesiącu jeszcze nikogo nie zabiło. Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: grillowanie od strony technicznej 01.05.10, 01:00 hmmm... nie jem frytek, białego pieczywa, nie używam panierki, nie smażę w głębokim tłuszczu, nie jadam czipsów, słodyczy, białego cukru, vegety i jej pokrewnych, solę minimalnie, produktów umazianych koncentratem dymu wędzarniczego nie spożywam, sklepowych wędlin za wyjątkiem dojrzewających zazwyczaj nie kupuję, a grilluję raz do roku. I nie mam poczucia, że mnie coś omija, mojej kuchni raczej nie zaliczam do ubogich. Zmierzam do tego, że swobodnie można się bez tego obyć. Do czego absolutnie nikogo nie namawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 oj znam 01.05.10, 20:52 znam w niemczech sporo osob, ktore grilluja codziennie od kwietnia do poczatku listopada jesli pogoda pozwala. i to glownie zamarynowane gotowe plastry karkowki, przerosniety swinski brzuch ze sklepu i kielbaski - niemieckie bratwursty z niesmiertelna salatka kartoflana badz ziemniaczana utopiona w majonezie. dzien w dzien. jak boga kocham :) wbrew pozorom dla nich taki wynalazek tacki bylby praktyczny i wrecz bardzo zdrowy, ale tacy nie po to grilluja. ja uzywam w plenerze tacek wylacznie do deserow, bo nie lubie jak mi banan jedzie czosnkiem i oliwa. i do takich rzeczy sa one idealne. a ze zycie ogolnie jest niezdrowe i na ogol na nie sie umiera zgadzam sie w 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
pani_olo Re: grillowanie od strony technicznej 01.05.10, 20:57 ot i właśnie tą odpowiedź popieram całkowicie!! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_olo Re: grillowanie od strony technicznej 01.05.10, 20:58 marciasek napisała: > O ile mi wiadomo, tacki stosuje się w dwóch celach: > - po pierwsze po to, by uniknąć osadzania się na potrawach substancji smolistyc > h i innych zajzajerów powstających w trakcie spalania drewna; > - po drugie po to, aby tłuszcz nie kapał na węgiel. Chodzi znów o to, by unikną > ć osadzania się na potrawach dymu ze spalonego tłuszczu. ot i właśnie tą odpowiedź popieram całkowicie!! Odpowiedz Link Zgłoś