Dodaj do ulubionych

o w morde gnocchi

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 15:00
planowałem zrobić wczoraj gnocchi ze szpinaku i ricotty. Ponieważ wpadli
niezapowiedziani goście, skończyło się na tarcie szpinakowej (ricotta stoi w
lodówce), bo po pierwsze mogło być za mało, a poza tym to miał byc debiut z
gnocchi.
No więc dziś zrobiłem klasyczne gnocchi ziemniaczane. Przy czym słow
zrobiłem, nie jest do końca na miejscu.
Zabrałem się do wszystkiego z uczuciem i pewnością siebie, ponieważ w
większości zaleceń pisało, że ciasto ma być delikatne i lekkie i żeby nie
przesadzić z mąką, to nie przesadziłem. W rezultacie z pierwszej partii
wyszło puree a'la gnocchi lub tez gnocchi a'la puree. W dużej ilości wody.
Zjadłem to co miało więcej niż kilka milimetrów, wode z gotowania wylałem do
zlewu, a do reszty ciasta dodałem więcej mąki.
Uff, wyszło. Syn powiedział, że jest w porzadku
Na szczęście to była próba generalna przed przyjściem do domu drugiej połowy.
jak przyjdzie będę mógł powiedzieć luzacko, że wszystko wyszło jak trzeba :)

Aha do tego był sos śmietanowo-serowy
Obserwuj wątek
    • marghot Re: o w morde gnocchi 11.03.04, 15:05
      ja najbardziej lubie gnocchi w sosie śmietanowym z szynka parmeńską :)
      przyznam się, że sama kluseczek nie wyrabiam, ale może pora spórbować???
      • Gość: Liska Re: o w morde gnocchi IP: 81.210.125.* 11.03.04, 15:27
        Ważne, żeby nie przesadzić z ciastem w drugą stronę tzn. nie powinno być zbyt
        luźne, bo wtedy rzeczywiście się rozpływa w garze. a ziemniaki były dobrze
        odciśnięte? Moim zdaniem powinno się je gotować w mundurkach i muszą postać
        przez parę godzin, żeby wyschnąć, wtedy jest ok. A czym rozdrobniłeś ziemniaki?
        Ja kiedyś zmiksowałam blenderem i też mi popłynęły... Teraz przeciskam przez
        prasę do ziemniaków.
        I czas gotowania. Ja wrzucam do wrzątku i gotuję max 3 min, a czasemjak tylko
        wypłyną.
        Ale i tak Ci ich zazdroszczę, bo pewnie są pyszne:-)
        • Gość: giezik Re: o w morde gnocchi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 15:34
          hmmmmmmm, no za długo nie stały, to głowna wada.
          Gotowane w undurkach, utarte klasycznie, znaczy ręcznie
          Ale po dodaniu mąki już było, ok. Trzymają kształt są śliczne i piszniutkie
        • Gość: Pichciarz Re: o w morde gnocchi IP: *.proxy.aol.com 14.03.04, 05:13
          Mąka! Nie wiem czy w Polsce są mąki z dodatkami do wyrastania ciasta, ale jeśli
          tak to w żadnym wypadku nie nadają sie do klusek, pierogów i wszelkich potraw
          gotowanych. Wszystko z takiej mąki "rozrasta" się w gotowaniu, czyli inaczej
          mówiąc - rozpada się. Raz mi się to przydarzyło z kluskami kładzionymi i od
          tego czasu sprawdzam czy aby mąka nie zawiera czynników spulchniających.
      • speni Re: o w morde gnocchi 11.03.04, 15:36
        Chcesz powiedzieć, że sa do kupienia gotowe gnocchi? A może miałaś na myśli
        danie w restauracji. Mamy w Krakowie restaurację Avanti i tam podaja gnocchi w
        sosie z sera gorgonzola. Tam właśnie sie w nich zakochałam. Przepis na sos
        znalazłam a klusunie... nieoceniona jest wiedza Liski.

        Pozdrowionka
        • Gość: giezik Re: o w morde gnocchi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 15:40
          widziełem gotowe w delikatesach (tej samej włoskiej firmy co robi tortellini
          nie pomne nazwy. Ale póki co wolałem sam (choć tamte w dodtyku twardsze były)
        • marghot Re: o w morde gnocchi 11.03.04, 15:46
          przepraszam za nieścisłość - miałam na myśli danie w restauracji
          a swoją drogą, kiedyś widziałam gnocchi w piotrz&pawle

          moja koleżanka zastosowałam polskie kopytka jako substutut, ale to raczej nie
          to
        • Gość: Linn Re: ziemniaki IP: *.dialup.tiscali.it 11.03.04, 15:48
          Gnocchi robi sie z odpowiedniego gatunku ziemniakow: Wlosi nazywaja je "a pasta
          gialla", czyli zolte. Nie wiem, jakich uzyl Giezik i czy w ogole w Polsce latwo
          o taki wybor.
          Co do gotowych, sprzedawane sa w opakowaniach prozniowych. Sa jednak bardzo
          delikatne: trzeba zjesc ogromna ilosc, zeby w ogole poczuc, ze sie cos zjadlo.
          • Gość: Liska Re: ziemniaki IP: 81.210.125.* 11.03.04, 15:52
            Albo kupić w delikatesach we Włoszech takie jednodniowe, świeżutkie i
            mięciutkie...
            A może one są żółte, bo dodają do ciasta szafranu? Albo ostatecznie mąki
            kukurydzianej?
            • Gość: Liska Re: ziemniaki IP: 81.210.125.* 11.03.04, 15:53
              Errata!!!
              Ojej, Linn, Ty o ziemniakach, a ja się mądrzę mając na myśli kluski, sorki!
              • Gość: Linn Re: ziemniaki IP: *.dialup.tiscali.it 11.03.04, 17:11
                Te z "semolino" / kasza manna / sa zolte. A kluski to wspaniala rzecz... U mnie
                w sklepie mozna zamowic makaron domowy za 3 euro za kg.
          • zuzinkas Re: ziemniaki 11.03.04, 16:48
            ogromna ilosc to ile masz na mysli? mnie 200g w zupelnosci wystarczy (jedzac
            jedno danie. ja obowiazkowo z pesto!
            niestety kupuje gotowe bo nie mam czasu ze by je w domu robic, ale w Liguri to
            moglabym dziennie jesc Gnocchi al pesto!!!!! albo trofie!
            • Gość: giezik Re: ziemniaki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 16:53
              to były ziemniaki z Białut (taka firma) niestety czasy, ze wiadomo było czy to
              Irga czy cokolwiek innego troche minęly.
              Ale faktycznie mąki dodałem za mało i później wyszły OK. Co więcej to raczej
              szybka potrawa (z tym, że ziemniaki warto ugotować dzień wcześniej).
              fakt faktem, że jakoś nie mam pewności, ze wyjdą mi te ze szpinakiem i ricottą
              (tam baze stanowi namoczony chleb)
              • Gość: Liska Re: ziemniaki IP: 81.210.125.* 11.03.04, 17:50
                Dwa razy próbowałam robić z ricottą i szpinakiem i nie osiągnęłam wymarzonego
                efektu. Za pierwszym razem wyszła mi wielka zielona pulpa, za drugim
                rozlatujące się kluchy. Uparłam się wtedy na jeden przepis, a potem straciłam
                do niego serce. A podasz nam, Gieziku, przepis na gnochi chlebkowe?
                • Gość: giezik dla Liski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 19:54
                  no to podaje. 4 kromki białego chleba okroić ze skórki i nak\moczyć w 1/2 kubka
                  mleka (pierwszy problem, jaka ma być grubośc kromek - cieniutkie,czy
                  może "pajdy" :) ) Odcisnąć bardzo dobrze. 0,5 kg rozmrożonego szpinaku również
                  odcisnąć. Wymieszać chleb ze szpinakiem, 25 dag ricotty 2 jajkami i 1/2 kubka
                  (50 g) utartego parmezanu (sół, pieprz do smaku). Dokłądnie wymieszać, odstawić
                  do lodówki na godzinę)
                  Robić przy pomocy łyżeczki małe kluseczki (bez tych charakterystycznych nacięć
                  widelcem). Wrzucaćdo wrzacej osolonej wody, wyjmować, gdy wypłyną.
                  Polać gorącym masłem i posypać wiórkami parmezanu.
                  Ciekawe kto zrobi pierwszy ;) ja teraz sie boje, a dwa opakowania ricotty
                  tęsknie patrzą z lodówki
                  • Gość: Aga* gnocchi szpinakowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 10:24
                    A ja gnocchi szpinakowe z sem riccota robię z kaszą manną, zamiast chleba.
                    Składniki: 1 opakowanie mrożonego szpinaku, 5-6 łyżek kaszy mannej, 1 jajko,
                    sól, pieprz biały, ga lka muszkatołowa, ser riccota.
                    Szpinak rozmrozić, odcisnąć na sicie, wymieszać z kaszą manną, serem, jajkiem i
                    przyprawami. Jeśli nadal jest dość rzadkie (za duzo wody w szpinaku :) ) można
                    dodać 1-2 łyżki mąki. Formować małe kluseczki za pomocą łyżeczki. Gotować,
                    wyjąć z wrzątku. Można jeść od razu, albo zapieć w wymaślonym naczyniu żaro z
                    wiórkami masła na wierzchu, do lekkiego zrumienienia.

                    Ale pycha, chyba zrobię niedługo.
                    • Gość: giezik Re: gnocchi szpinakowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 13:49
                      porażka, rozpieprzyło mi sie w czasie gotowania. Nie chce dodawać za dużo mąki i w tej chwili walczę ze sobą, czy dodać mąki, czy nadziać caneloni
                      • giezik Re: gnocchi szpinakowe 12.03.04, 17:24
                        skończyło się dodaniem mąki i jednak zrobieniem kluseczek. Mimo, ze stracilem
                        serce do tego wyszło całkiem, całkiem.
                        • Gość: Aga* Re: gnocchi szpinakowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 08:42
                          Przykro mi, że miałeś takie problemy, wszystko jednak zależy od ilości wody w
                          szpinaku i ewentualnie serku ;(
                          • giezik Re: gnocchi szpinakowe 15.03.04, 08:49
                            skończyło się dobrze, czyli smacznie. Ale jednak mąki trzba dodawać, chyba że
                            szpinak wyciśnie się prasą hydrauliczną.
                            I zdaje się, ze zamiast tego chleba, który jest w oryginale o wiele lepiej
                            wykorzystać właśnie mąke.
    • Gość: Liska L. dziękuje za przepisy:) IP: 81.210.125.* 12.03.04, 10:31
      Gieziku, przepis wygląda sensownie - pewnie raczej grubsze te kromki. I wydaje
      mi się, że szpinak trzeba wycisnąć na wiór;-)
      Ja robiłam kiedyś ze świeżego. Przepis był dziwny, bo szpinak wrzucało się do
      pustego garnka i podgrzewało bez wody, a później trzeba to było odcisnąć.
      Podoba mi się też receptura z kaszą manną.
      A może zamiast mrożonego lepiej użyć świeżego, tylko wrzucić go na chwilę do
      wrzątku?
      • Gość: Aga* do Liski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 12:36
        Można, można ze świeżego, robiłam i było jeszcze lepsze ;) Trzeba tylko wrzucić
        do wrzątku, dobrze odcisnąć i pokroić.
    • Gość: Marghe_72 Re: o w morde gnocchi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.04, 12:06
      Ktoś gdzies pytal czy mozna kupić gotowe gnocchi, Otóz mozna:)
      Bomi, Czasem carrefour, Piotr i Paweł (warszawa)
      M.

      znalazłam cos takiego, ale uprzedzam,z e sie nie wczytałam:
      www.italianmade.com/recipes/bycourse11.cfm
    • kitty Re: o w morde gnocchi 12.03.04, 19:24
      Przepis pewniak, wypróbowany x razy. Pochodzi z ksiązki pod wyszukaną nazwą
      Kuchnia włoska, z serii Kuchnie z czterech stron świata, Wrocław 1991,
      Wydawnictwo ASTRUM. Podaje pełne dane, bo goraco zachecam do kupna, gdy ktoś
      upoluje. Przepisy wszystkie są doskonałe i przy niewolniczym trzymaniu soię ich
      wychodzą zawsze i to cudownie!
      Przepis:
      285 g mrożonego szpinaku (więcej niż pół mrożonki)
      szklanka sera ricotta
      2 duże jaja
      2/3 szklanki startego parmezanu
      1 szklanka i 3 łyżki mąki
      1/2 łyżeczki soli
      1/8 łyżeczki pieprzu
      1/8 łyżeczki gałki muszk.
      Woda (dziwne, nie?)
      3 łyżki masła
      Szpinak ugotować (ja rozmrazam i parzę wrzątkiem). Ostudzić, dobrze odcisnać.
      Wymieszać z serem riccota,, jajkami, 1/3 szklanki parmezanu, 3 łyżkami mąki i
      przyprawami j.w. Wstawiż na godzinę do lodówki.
      Pozostałą makę wysypać na płaską formę (taca, półmisek). Nabierać kopiatą łyzkę
      masy szpinakowej i między łyzką a ręką (najpeliej mokrą) formować gnoggi.
      Układać ostrożnie na mące. Uwaga! Ważny etap. Polecana ostrożność.
      Lekko obtoczyć gnocci w mące, strząsnąć jej nadmiar. Wrzucać po 8 do 12 gnocci
      do gara z wrzątkiem. Gotować aż lekko stwardnieją ok. 5 minut. Odcedzać lyżką
      cedzakową, obsuszyć przez położenie na ręczniku papierowym, ale szybciutko i do
      natłuszczonej formy żaroodpornej. Gotować resztę gnocci (dla ułatwienia,
      przepis na 24 standardowe kluchy). Gnocci w fromie polać stopionym masełkiem,
      posypać resztą parmezanu, zapiec szybko w nagrzanym piekarniku.
      Niebo w gębie! czysty, nieskazony sosoem smak, tu nic nie oszukasz sosikim czy
      czymś. Przebój kolacji u nas. Przy odrobinie wprawy przerażająca z opisu
      operacja formowania klusek zajmuje 5 minut.
      Smacznego!
      • speni Re: o w morde gnocchi 14.03.04, 10:36
        Jak to jest z ta waga mrozonego szpinaku? Czy to co podaja w przepisach to już
        jest odciśnięty z wody. Ja jak kupię mrożonke hortexu (na opakowaniu 450g) to
        jak rozmrożę i odcisnę wode to zostaje 180g!!!! Troche lepiej jest z bonduelle
        w kulkach, bo zostaje z 450g - 230g. A ten przepis chyba wymaga trzymania sie
        ściśle wagi szpinaku. Proszę napisz jak robisz to w domu i z jakiego szpinaku ?

        Pozdrawiam
        • kitty Re: o w morde gnocchi 15.03.04, 08:48
          Ja robie z ok. 2/3 paczki szpinaku mrozonego. Pamiętaj, że przepis oryginalny
          podany jest tez na szpinak mrożony, jeno w liściach. Trzeba go rozmrozić i
          posiekać drobniutko (tego nie napisałam wczesniej, wynika to ze zdjęć w
          książce). Istotą przepisu dla mnie jest element spajający - ser oraz staranne
          uformowanie gnocci.
          ślinka mi idzie z tego pisania. Nie dziś i nie jutro, ale w środę robię musowo!
        • giezik Re: o w morde gnocchi 15.03.04, 08:51
          dla mnie hortexowski produkt to pulpa szpinakowa, a nie szpinak. Użyłem 450 g
          bonduelle, i ta wielkosc na 1 opakowanie ricotty wydaje sie ok. Wszystko wyszlo
          zbalansowane, a nie mdłe.
          • Gość: Liska Bonduelle:-) IP: 81.210.125.* 15.03.04, 10:22
            Ja też używam szpinaku Bonduelle - bez porównania z hortexowską zieloną breją:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka