Dodaj do ulubionych

No i du*a :(

19.06.10, 21:24
Ciasto drożdżowe z truskawkami oczywiście mi nie wyszło. Nie wyrosło
w ogóle, mam płaski placek.
Cholera, jak widzę te zdjęcia ciast na kilkanaście centymetrów to
mnie trafia. Jeszcze nigdy drożdżowe z owocami mi nie wyrosło. Teraz
wyrabiała maszyna i tak du*a.
Aaaa tam, zacznę kupować i już.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: No i du*a :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 21:51
      Niestety, truskawki to zbyt soczyste owoce na ciasto drożdżowe.
      Następnym razem możesz spróbować, przed nałożeniem owoców,
      wysmarować powierzchnię ciasta rozbełtanym białkiem.
      Sama nie przepadam za ciastami z truskawkami poddanymi działaniu
      wys. temperatury- odstręcza mnie ich kolor :(
      • sonia.2009 Re: No i du*a :( 20.06.10, 10:18
        nieprawda!!!!! wcale nie sa za soczyste:
        ja robilam z tego przepisu - niebowgebie.blox.pl/2006/05/wpis-1.html

        zaje***te
    • imbirka Re: No i du*a :( 19.06.10, 21:52
      Nie zniechęcaj się, nie ma jak domowe ciasto drożdżowe , chociaż oczywiście jak
      wychłodzi płaski placek, to się ma wszystkiego dość. Ja przez wiele lat, po
      kilku takich zakalcach uważałam, że nie może się udać, ale kiedyś trafiłam na
      przepis
      Liski
      , robiłam już wiele razy i zawsze się udawało, z różnymi owocami.
    • bene_gesserit Re: No i du*a :( 19.06.10, 21:53
      Moze ta blacha byla zbyt ambitna?
      Moze jednak sprobuj w mniejszej oswajac drozdzowe? Wez sie nie
      zalamuj, na masle to tylko domowe :)
    • linn_linn Re: No i du*a :( 19.06.10, 21:53
      Nie mozna sie tak zniechecac. Podaj przepis, dokladny sposob wykonania i moze
      uda sie dojsc do tego, jakie bledy poeplnilas.
      • nisar Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:05
        Robiła maszyna. Wlałam mleko, jajko i dwa żółtka, rozpuszczone
        masło, wszystko dokładnie wg przepisu. Na to mąka, cukier i półtorej
        paczki drożdży. W maszynie urosło ślicznie. Przełożyłam małpę do
        blachy, na wierzchu ułożyłam truskawki - umyte, wysuszone na wiór,
        przekrojone na pół, przekrojeniem na wierzch. Wsadziłam do
        piekarnika nagrzanego do 100 stopni. Ciasto zaczęło mi wyłazić na
        truskawki i wtedy pewnie szlag je trafił - dostało soku z truskawek
        i kuniec pieśni. Dałam temperatury, upiekło się. Moje starsze
        dziecko, kochające zakalec, twierdzi że jest pyszne, jednak miało
        być na jutro dla gości i aż głupio takiego gniota kroić na stół :(
        • Gość: gość Re: No i du*a :( IP: *.chello.pl 19.06.10, 22:18
          Ciasto na blaszce jeszcze powinno rosnąć, jak dobrze wyrośnie to
          wtedy ułożyć na nim owoce i dopiero wtedy do piekarnika. I wtedy
          temperatua pieczenia minimum 150 stopni. 100 stopni to za mało.
        • ka_thy Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:18
          Nie podoba mi się te 100 stopni.
          • bene_gesserit Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:20
            No wlasnie.
            Jak pisza wyzej: ciasto wyrosnac bez owocow, na wyrosnietym polozyc
            owoce i ew kruszonke, i to do pieca w drozdzowej temperaturze, a
            nie tak.
          • nisar Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:20
            100 stopni było tylko na początek, właśnie po to, żeby małpa
            podrosła. Małpa rosnąc utopiła w sobie truskawki i od tego momentu
            się wszystko spindroliło.
            • ka_thy Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:24
              Do wstępnego podrośnięcia to maks 50 stopni.
            • bene_gesserit Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:25
              NOi juz wiesz, czemu sie zrobil zakalczyk.
              A gosciom podaj truskawki ze smietana albo co :)
        • Gość: aga Re: No i du*a :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 22:21
          Półtorej paczki świeżych (?) drożdży na tę ilość jajek to stanowczo
          za dużo. Zresztą, gdyby to były drożdże w proszku - też. Dobre
          ciasto drożdżowe - więcej jaj. No i temperatura stanowczo za niska.
          Powinno być 180 stopni.
        • linn_linn Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:23
          Co to jest poltorej paczki drozdzy? Konkretnie ile maki i ile drozdzy? Za duza
          ilosc drozdzy ciastu wcale nie sluzy.
          • nisar Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:37
            Mąki było 800 g. Na drożdżach instant stoi, że są na 500 g, więc
            dałam półtorej paczki.

            Znaczy co konkretnie spitoliłam? Bo chyba się nie poddam i jutro
            jeszcze raz spróbuję.
            • ka_thy Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:43
              > Znaczy co konkretnie spitoliłam?

              Wg mnie to za wysoka ta pierwsza temperatura. Piekę dużo drożdżowego, ale nie piekłam z owocami, więc nie powiem kiedy je kłaść na wierzch ciasta. Na pizzę składniki kładę od razu. :)

              Ciasto drożdżowe do wstępnego podrośnięcia wstawiam do piekarnika nastawionego na ok 50 stopni, na mniej więcej pół godziny. Następnie wyjmuję blachę a piekarnik nagrzewam do 200-220 stopni i dopiero wtedy wstawiam ponownie formę z ciastem.
            • Gość: aga Re: No i du*a :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 22:54
              Na tę ilość mąki, żeby ciasto drożdżowe było naprawdę smaczne,
              powinnaś dać 8 żółtek, ok. 300-350 g masła, 2,5 szkl. mleka,
              drożdże o.k. Wcześniej ciasto MUSI wygarować na blasze.
              I przy wszelkich plackach drożdżowych nie można oszczędzać na
              składnikach. Jak czytam w przepisie (to nie do ciebie, ale
              ogólnie:)), że ktoś dał na 0,5 kg mąki 2 żółtka, to nie ma mu prawa
              wyjść smaczne ciasto.
              To jest sprawdzony przepis,zaryzykuj na moją odpowiedzialność:))
              • nisar Re: No i du*a :( 19.06.10, 22:56
                No ale co z tymi truskawkami? Kiedy kłaść? Do jakiego piekarnika
                wetknąć? Na jak długo?

                Kurczę, naprawdę myślałam, że już umiem piec drożdżowe ciasto.
                • jagoda85 Re: No i du*a :( 19.06.10, 23:11

                  Owoce kładź dopiero jak ci ciasto dobrze wyrośnie na blaszce, przed
                  samym pieczeniem. Ja piekę drożdżowe w 150-160 stopniach, takie z
                  owocami na wierzchu około 40-45 minut,czas zależy od piekarnika, bo
                  każdy nawet tej samej marki piecze inaczej. Musisz to wyczuć, nie ma
                  to innej rady.
                • jagoda85 Re: No i du*a :( 19.06.10, 23:13

                  I nie wtykaj owoców tylko delikatnie je połóż na cieście, na to
                  możesz zetrzeć kruszonkę.
                  • ajer2 Re: No i du*a :( 20.06.10, 00:07
                    Co jak co,ale nie zdarzyło się żeby drożdżowe mi nie wyszło.Za mało
                    żółtek,truskawki nakładaj jak ciasto podrośnie na blaszce.Nie nakładaj za gęsto
                    i dobrze byłoby żebyś ich nie kroiła.Ja zawsze piekę w gazowym w nagrzanym 180
                    około45 minut.Powodzenia:)Aha,nie robiłam nigdy z instant tylko ze świeżymi
                    drożdżami.
            • Gość: kwaśna śmietana Re: No i du*a :( IP: *.chello.pl 20.06.10, 09:04
              Jeszcze nigdy nie wyszło mi drożdżowe na drożdżach instant. Za to na świeżych
              rośnie aż miło patrzeć (czasem nawet ucieka z formy :)).
              • rozyczko Re: No i du*a :( 20.06.10, 12:01
                Mieszkajac w Stanach przez ponad 11 lat nie mialam dostepu do drozdzy swiezych,
                a mimo tego ciasto drozdzowe wychodzilo mi zawsze. Podstawa to dobre proporcje
                :) Trzeba wiedziec, ile tych suszonych dac. Trzeba trzymac ciasto w cieplym i
                pozwolic mu dobrze wyrosnac. Zauwazylam tez ze lepiej nie piec z termoobiegiem,
                bo wysycha i nie jest az tak puszyste.
                W piatek zrobilam drozdzowe zawijance z cynamonem i z dzemem - uzywalam
                suszonych drozdzy. Powinnas zobaczy, jak wyrosly i sprobowac, jakie sa pyszne!
                Jak znajde chwilke czasu to wrzuce przepis na GP :)
                • doral2 Re: No i du*a :( 20.06.10, 14:50
                  truskawki oprósz mąką od strony ciasta.

                  lub zamiast drożdżowego zrób najprostsze ciasto - owoce obojetne.

                  2 jajka
                  2 szkl mąki
                  pół szkl cukru (lub więcej, jak lubisz słodkie, byle nie więcej jak szklanka)
                  cukier waniliowy lub zapach
                  2 łyżki oleju/oliwy
                  2 łyżeczki proszku do pieczenia
                  pół szklanki śmietany

                  jajka utrzeć z cukrem, dodać śmietanę i olej/oliwę, wymieszać, dodać mąkę i
                  proszek do pieczenia, znów wymieszać, wyłożyć na blachę, nałożyć dowolne owoce,
                  piec w temp. 180 stopni ok. 45-50 minut.
                  kruszonkę też można dać.
                  to ciasto ZAWSZE wychodzi. jest proste jak drut.
        • quba ej Kuchareczko, Kuchareczko! 21.06.10, 16:47
          A skąd wzięłaś TAKI przepis?
          Nie mogło wyjść, są złe proporcje no i temperatura też za niska.
    • znana.jako.ggigus co spitoliłaś wg mnie 20.06.10, 15:00
      1) ciasto zostawiasz do podrośnięcia po prostu w kuchni, w lecie wystarczy na
      zewnątrz, ciasto urośnie samo, 50 C przy uchylonych drzwiach piekarnika,
      solidnie uchylonych dodam, można w zimie, jak jest naprawdę zimno, a przy pomocy
      100 C po prostu zabiłaś drożdże (jak to okrutnie brzmi) i niestety, spójrz
      prawdzie w oczy, sama jesteś winna zakalcowi, bo ciasto urosnąć nie mogło i już.

      2) owoce kładź na podrośniętym cieście, dalej praę minut na oswojenie się i
      kruszonkę i do pieca nagrzanego, ale już na normalnie pieczenie
    • blue.berry Re: No i du*a :( 21.06.10, 10:28
      ja ostatnio robiłam wg przepisu Liski opartego na przepisie Margotki
      whiteplate.blogspot.com/2010/05/juz-jest.html
      (to tak naprawdę interpretacja przepisu poprzedniego, ktory był w oparciu o
      przepis Marogtki)
      whiteplate.blogspot.com/2008/10/drodowe-ze-liwkami-i-kruszonk.html
      z tym że na 3 szklanki mąki Margotka dawała 8 deko drodzy, Liska zmniejszyła do
      2. ja daję 5 (czyli pól paczki)
      ciasto "wyrastam" w piekarniku bez owoców 20 minut w temp 50 pln.

      ponieważ lubię jak jest dużo owoców w cieście dowaliłam fure pokrojonych
      truskawek (zdecydowanie za dużo). ciasto nie dość że wyrosło to jeszcze
      usiłowało opuścić formę.

      życzę powodzenia
      • linn_linn Re: No i du*a :( 21.06.10, 10:44
        Ilosc drozdzy mozna spokojnie zmniejszac: zreszta Liska wie, co robi.
        Innym mistrzem jest Adriano. Oto jego brioche, 1000 g maki, 20 g swiezych drozdzy:
        profumodilievito.blogspot.com/2009/09/trecce-di-brioche.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka