ajer2 Re: Ogórki małosolne 03.07.10, 16:23 Tego jest sporo sprawdzonych,poczytaj i wybierz:)fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,63193649,63193649.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 16:25 Po różnych eksperymentach wypracowałem sobie taką metodę: 1.Ogórki dobieram małe 2.Myję je 3.Obcinam im końce.Tu można i bez obcinania,dochodzą 4,5 godziny dłużej. 4.Wrzucam je do kamionkowego naczynia. 5.Dodaję przyprawę do kwaszenia ogórków( ilość wg przepisu.Przyprawę kupuję w warzywniaku. Jest lepsza na teraz, bo ma suszony koper,a tegoż jeszcze w sprzedaży nie ma) 6.Dodaję 3 ząbki czosnku(bo lubię,chociaż jest w przyprawie) 7.Zalewam zimną kranówką uprzednio dodając do niej pełną(ciut mniej niż czubatą) łyżkę soli na litr cieczy. 8.Zalewam ogórki by je przykryć. Kładę na nich talerzyk i obciążam go tak, by ogórki były w cieczy. 9. Przygotowane wieczorem wcinam już rano. Zawsze wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: witaj IP: *.rzeszow.mm.pl 03.07.10, 19:14 Na zimę wrzątkiem, na teraz ostudzoną i posoloną przegotowaną wodą. Do tego dużo kopru, czosnku i cebuli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 19:36 Wychowałem się koło tzw kiszarni ogórków. Na skalę przemysłową,setki beczek.Tam ogórki były myte,wrzucane do beczek,dodawano koper,posypywano solą i zalewano wodą z wodociągów z węża.Były idealne jako małosolne i po ukiszeniu. Zawsze twarde i zawsze smaczne. Moje tez są twarde mimo,ze dodaje kranówę,nawet jej nie przegotowuję. Odpowiedz Link Zgłoś
grazka100 Re: witaj 03.07.10, 20:22 Czy kranówą, aby można? Zaraz się zabieram za moje ogóraski, nie kupiłam gotowej przyprawy, ale i koper i czosnek i nawet liście chrzanu mam. Dzięki za odzew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marciasek Re: witaj IP: *.ghnet.pl 03.07.10, 23:44 Bo temperatura solanki zależy od pochodzenia kiszącego :) Naprawdę. Wrzątku używa się na wschodzie i na tzw. ziemiach odzyskanych. Co lepsze, wrzątek czy zimna solanka? Szczerze mówiąc nie wiem, bo używałam zawsze wrzątku, a żeby zawyrokować z cała pewnością trzeba by było zrobić eksperyment porównawczy. Wziąć ogóry, napchać w dwa słoje, jeden zalać wrzątkiem, a drugi zimną solanką i porównać co wyszło. No i pewnie to kwestia gustu, a właściwie przyzwyczajenia. Kiszarnie używają zimnej solanki- może dlatego mi żadne kupne ogórki nie smakują :) Odpowiedz Link Zgłoś
rudyocicat Re: witaj 06.07.10, 08:55 mieszkam na ziemiach odzyskanych ale na zachodzie:) zalewam wrzątkiem bo u nas ogórki czasami są tak spryskane chemią, że jak się niedokładnie umyje to dziwnie smakują... dzięki wrzątkowi daje się im 100 %, że się udają... gdy mam ogórki od babci z ogródka to nie ma różnicy czy to kranówa czy wrzątek... i po wrzątku są bardziej jędrne jak dla mnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
cereso Re: Ogórki małosolne 04.07.10, 22:08 A ja robię następująco: 2 kg ogórków, główka czosnku ( zwykle nasz polski)niewielka laska chrzanu, koper, 2 litry gorącej wody z 4 łyżkami soli. Wszystko wkładam do glinianego gara i zalewam wodą. Wychodzą pyszne. Ogórków ani nie nacinam, ani nie dziurkuję po prostu myję i do gara. Życzę smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Ogórki małosolne 05.07.10, 11:48 osobiscie nie myje,ale warto na kilka godzin wlozyc do zimnej wody, to go odzywia, Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek niebieski czosnek w ogórach - ki diabeł??? 05.07.10, 20:18 czosnek mi w ogórkach zniebieściał i niezwykle mnie owo zjawisko zaciekawiło. Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić skąd to się bierze i o czym świadczy? Dodam, że na kilka wrzuconych ząbków w słoiku zniebieściał jeden, a ogórki wyszły bardzo smaczne - już je jadłam i żyję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x kupuję ogórki Vitarol w słoikach IP: *.unitymediagroup.de 05.07.10, 20:29 i też zdarzają się niebieskie ząbki. Odpowiedz Link Zgłoś
marciasek Re: kupuję ogórki Vitarol w słoikach 05.07.10, 23:27 ok, ale co powoduje, że one stają się niebieskie? Przed chwila sprawdzałam, kolejny ząbek zsiniał. Przypomniała mi się przy tej okazji niebieska mozarella... Odpowiedz Link Zgłoś
krysia2000 Re: kupuję ogórki Vitarol w słoikach 06.07.10, 01:25 Tu masz najnowsze ustalenia japońskich naukowców w tej sprawie. whatscookingamerica.net/Q-A/bluegarlic.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marciasek aaaaa, wielkie dzięki!!! :) IP: *.ghnet.pl 06.07.10, 18:16 Krysiu, serdecznie Ci dziękuję za linka! Strasznie mnie to zjawisko nurtowało - no i proszę, okazuje się, że japońskich naukowców też :) Podsumowując (gdyby się komuś czytać nie chciało), podczas kwaszenia ogórków zachodzi kilka okoliczności prowadzących do niebieścienia lub zielenienia czosnku: - naruszenie struktury tkankowej ząbków (ja swoje pokroiłam), - użycie młodego czosnku; - obecność kwasu, - śladowa zawartość miedzi w kranówie, - korzystanie z jodowanej soli. U mnie wystąpiły wszystkie te warunki, a czosnek w słoikach staje się coraz bardziej modry. W sumie to on zawsze się robił niebieski, ale jakoś wcześniej nikt mi nie zadał pytania dlaczego. Wczoraj mąż je zadał no i ćwieka mi zabił. MUSIAŁAM się dowiedzieć ;-) raz jeszcze szczerze dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityczka Dzień dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 20:58 Tu jest wyjaśnienie prostsze(co nie znaczy,że całkiem proste): Żródło:Food-Info.net> Pytania i odpowiedzi > Produkty żywnościowe > Zioła i przyprawy Dlaczego czosnek konserwowy staje się niebiesko-szary? Związki siarki w czosnku (tiole) mogą ulegać rozpadowi poprzez aktywne enzymy w nim zawarte, co z kolei pozwala siarce reagować z miedzią zawartą w roztworze. W wyniku tej reakcji powstają siarczany miedzi, co możemy obserwować jako niebieskie przebarwienie. Enzymy mogą ulec denaturacji (inaktywacji) poprzez obróbkę w wysokiej temperaturze. Enzymy występują w większej ilości w niedojrzałym czosnku. Ilość wymaganej miedzi jest bardzo mała i może być obecna w czosnku, soli lub w innym składniku. W każdym przypadku niebieskie przebarwienie nie stanowi zagrożenia. Powszechna wiedza eliminowania niebieskiego czosnku sprowadza się do: • używania dojrzałego czosnku (niższa zawartość enzymów), • proces przetwarzania przeprowadzany w wysokiej temperaturze (denaturacja enzymów), • używania „konserwowanej soli” (o niskiej zawartości miedzi). European Masters Degree in Food Studies - an Educational Journey Food-Info.net is an initiative of Wageningen University, The Netherlands Trzeba jednak mieć na uwadze i tą informację,szczególnie cztery ostatnie wyrazy: Kamień siny (CuSO4·5H2O), dawna nazwa pentahydratu siarczanu(VI) miedzi(II), czyli pięciowodnego siarczanu(VI) miedzi(II). Najpospolitsza sól miedzi, niebieski proszek lub kryształy. Stosowany w galwanoplastyce oraz jako środek przeciw szkodnikom roślinnym. Mozna więc silić się na wniosek,że czosnkowi dostarczono miedzi,a nawet gotowego siarczanu miedzi w postaci(być może przedawkowanych) środków owadobójczych na bazie sinego kamienia. Korzystając z okazji pozwalam sobie zamieścić w całości jeszcze jeden istotny artykuł: Żródło, to : Food-Info.net> Pytania i odpowiedzi > Produkty żywnościowe > Zioła i przyprawy Czy można przechowywać czosnek w oleju? Czosnek może być przechowywany w oleju, ale nigdy nie próbujmy robić tego w domu! Bez względu na jego moc smaku, czosnek jest warzywem o charakterze nisko kwaśnym. pH ząbka czosnku zazwyczaj mieści się w przedziale od 5.3 do 6.3. Tak jak wszystkie warzywa o charakterze nisko kwaśnym, czosnek sprzyja wzrostowi i późniejszemu wytwarzaniu toksyn przez bakterię Clostridium botulinum , gdy będą stworzone odpowiednie warunki. Do tych warunków należą: niewłaściwe wytwarzanie domowych konserw i niewłaściwe przygotowanie i przechowywanie świeżych ziół i czosnku w roztworze oleju. Wilgoć, pokojowa temperatura, brak tlenu i niska kwasowość sprzyjają wzrostowi Clostridium botulinum . Podczas wzrostu bakteria ta produkuje nadzwyczajnie mocną toksynę, która wywołuje chorobę zwaną botulizmem. Jeśli będzie ona nie leczona, może doprowadzić do śmierci w kilka dni od spożycia zakażonej żywności. Czosnek w roztworze oleju przechowywany w temperaturze pokojowej stwarza idealne warunki do wytwarzania toksyny jadu kiełbasianego (niska kwasowość, brak wolnego tlenu w oleju i ciepło). Takie samo zagrożenie istnieje w przypadku pieczonego czosnku przechowywanego w oleju. Przynajmniej trzy epidemie botulizmu kojarzone z domowej produkcji czosnkiem w roztworze oleju były odnotowane w północnej Ameryce od 1980 roku. Ostatnio, wiosną 2003 roku, w Danii miał miejsce przypadek botulizmu po spożyciu czosnku w oleju z puszki. Trzydziestoletni mężczyzna zjadł cztery kawałki czosnku i poważnie zachorował. Na szczęście przeżył po 14 dniach trwającej prawie śmiertelnej chorobie. To był jedyny przypadek pochodzący z dużej partii pół przemysłowo produkowanego czosnku w puszce w Niemczech. Partia ta była ogrzewana tylko do temperatury 85°C, która nie jest wystarczająco wysoka aby zniszczyć przetrwalniki Clostridium botulinum . European Masters Degree in Food Studies - an Educational Journey Food-Info.net is an initiative of Wageningen University, The Netherlands Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marciasek Re: Dzień dobry IP: *.ghnet.pl 07.07.10, 12:08 Witam, Po lekturze anglojęzycznego artykułu sądziłam, że miedź siedzi sobie w czosnku z przyczyn naturalnych. O środkach owadobójczych nie pomyślałam. nasuwa się pytanie, czy przedawkowanie środków na bazie sinego kamienia powoduje, że zjedzenie tak potraktowanego czosnku może zaszkodzić? Zainteresowała mnie też część poświęcona toksynie botulinowej: rozumiem, że dotyczy to czosnku przechowywanego w oleju i jednocześnie nie dotyczy czosnku kiszonego z ogórkami - ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityczka Re: Dzień dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 15:08 Miedzi w naszym środowisku nie brakuje, a tzw siny kamień powszechnie używano do oczyszczania z bakterii i glonów naturalnych kąpielisk i odkrytych basenów. Być może nadal się go stosuje. Bakteria Clostridium botulinum wspaniale rozwija się w środowisku zasadowym, natomiast w kwaśnym ginie (i ona i jej formy przetrwalnikowe). Czosnek ma odczyn zasadowy, a jego konserwowanie w oliwie nie zmienia pH . Czosnek w marynatach (w środowisku kwaśnym) pozbywa sie pałeczek bakterii i ich form przetrwalnikowych. Tekst zamieściłam celowo z dwóch powodów-kilkanaście dni temu na forum chodził tekst o oliwach smakowych, a poza tym , nadszedł sezon przetworów warzywnych i znowu będą dylematy- ile razy pasteryzować fasolkę czy groszek konserwowy. No więc odpowiadam ponownie - DWA RAZY, w odpowiednich przedziałach czasowych( Pasteryzować w temp. 95 st. C przez 80-100 min. Po 48 godz. powtórzyć pasteryzację w tej samej temp. przez 30-35 min) . Stosowanie kwaśnej zalewy(do fasolki), bez sterylizacji, jest też ryzykowne. Mimo dodatku kwasu, dla bezpieczeństwa trzeba fasolkę pasteryzować dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Dzień dobry 07.07.10, 15:24 Gość portalu: analityczka napisał(a): > Miedzi w naszym środowisku nie brakuje, a tzw siny kamień > powszechnie używano do oczyszczania z bakterii i glonów > naturalnych kąpielisk i odkrytych basenów. Być może nadal się > go stosuje. masz na mysli ten uliczny brukowy, tego uzywamy kilkadziesiat lat, moze dlatego zawsze sa wspaniale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityczka sknociłam,przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 16:46 czosnek ma odczyn kwaśny,ale bliżej mu do obojętnego ,przez co niebezpieczeństwo rozwoju pałeczek CB jest wysokie Odpowiedz Link Zgłoś
malpka-afrykanska Re: Ogórki małosolne 07.07.10, 12:58 Ogórki w trybie ekspresowym... ciekawe, jak smakują:) Odpowiedz Link Zgłoś