Dodaj do ulubionych

Rachatłukum

IP: *.proxy.aol.com 17.03.04, 22:42
Nie wiem dlaczego przypomniała mi się nagle dziwna nazwa czegoś takiego.
Okazuje się, że należy to do kategorii słodyczy turecko-bałkańskiego
pochodzenia. Znalazłem dobre przepisy po angielsku ("Turkish delight"), ale
po polsku to mizeria.
A może ktoś ma NAPRAWDĘ dobry przepis polski do podzielenia się z Polonusami?
Obserwuj wątek
    • lunatica hmm... to pewnie jedna z mizerii 17.03.04, 22:57
      Rachatłukum
      Składniki: 45 dag cukru, 1 1/4 szklanki wody, 1 duża łyżka aromatu cytrynowego,
      8 łyżek mąki ziemniaczanej, około 4 łyżek zimnej wody, olej, cukier puder.
      Wymieszać cukier z wodą, mieszając podgrzewać do zagotowania. Gotować na
      średnim ogniu około 20 minut, aż powstanie gęsty syrop. Zdjąć z ognia. Aromat
      wymieszać z 4 łyżkami wody i mąką ziemniaczaną. Mieszając wlewać do syropu mąkę
      z aromatem. Mieszać przez minutę, aż powstanie przezroczysta, gęsta masa. Wlać
      do małej wysokiej formy wysmarowanej olejem i pozostawić w chłodnym miejscu na
      noc. Pokrajać w kostkę, obtoczyć w cukrze pudrze.
      (www.majkowscy.neostrada.pl/kuchnia/swiata/desery.html)
      • Gość: Pichciarz Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii IP: *.proxy.aol.com 17.03.04, 23:01
        A gdzie bakalie?...
        • lunatica Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii 17.03.04, 23:13
          według uznania :-)
      • jottka Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii 17.03.04, 23:02
        ja mam na to przepis w papierowej 'kuchni tureckiej' i nawet kiedys zrobiłam,
        pchana ciekawością, jak smakuje potrawa literacka :)

        i oświadczam, że to jest bardzo dobre, tylko że ja jeszcze, jak pamiętam,
        orzechy włoskie wrzucałam
        • hania55 Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii 17.03.04, 23:03
          Ja to jadłam gotowe, przywiezione z Turcji - upiornie słodkie, a bakalii w
          środku nie było.
          • jottka Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii 17.03.04, 23:10
            no bo bardzo możliwe, że ja tej cytryny chlupnęłam ze słowiańską szczodrością :)

            a z orzechami lepsze, ale to są mnogie odmiany słodycza, zasadniczo chodzi o
            ciągutkę z syropu
      • xkropka Re: hmm... to pewnie jedna z mizerii 18.03.04, 08:42
        Ojej, jadłam to, przywieziione z Rumunii (przez Rumunkę, lektorkę na UW) jako
        tamtejszy przysmak. Rzeczywiście, mąka ziemniaczana występowała tam
        bezsprzecznie, ale żadnych "wkładek" bakaliowych - może wtedy byłoby bardziej
        zjadliwe, bo tak - paskudztwo.
        Oni to nazywają rachat (z akcentem na ostatnią sylabę).
    • lunatica a tak swoją drogą czy to nie to samo co loukomia? 17.03.04, 23:03
      • jottka Re: a tak swoją drogą czy to nie to samo co louko 17.03.04, 23:14
        cypr jest i grecki, i turecki, a grecy turków i odwrotnie ciut nie lubiom :)

        ale słodycz w typie podobna, galaretka w cukrze taczana, dokładniejszych badań
        nie prowadziłam
        • lunatica Re: a tak swoją drogą czy to nie to samo co louko 17.03.04, 23:19
          nie zagłebiając się w odwieczne animozje, to chyba faktycznie podobne wytwory :-
          )
          • pinkink to cos... 18.03.04, 08:30
            zeby zwykla galaretka, nawet obtaczana w cukrze pudrze stala sie rachatlukum
            trzeba dodac tego czegos, czego w podanym przepisie nie znalazlam. Niestety,
            nie wiem, co to takiego. Ten szczegolny smak i zapach to moze woda rozana albo
            jakas specjalna przyprawa? Odrobina szafranu?

            Lubie rachatlukum od czasu do czasu, zwlaszcza z pistacja w srodku.
            • Gość: Miszka Re: to cos... IP: *.chello.pl 18.03.04, 19:17
              Taki szczegolny smak moga dac dwie rzeczy: dodatek wody rozanej albo z kwiatu
              pomaranczy (rose water lub orange blossom water) w Warszawie mozna kupic w
              sklepie obok Samiry (przynajmniej kiedys mozna bylo); drugi dodatek to
              przyprawa ktorej polskiej nazwy nie znam: arabska "mystyka" ( ang. mastic)
              Moim zdaniem to sa te "specyficzne" skladniki :-)
              • Gość: pinkink Re: to cos... IP: *.oc.oc.cox.net 19.03.04, 00:54
                Przy najblizszej okazji sprawdze skladniki na pudelku z rzeczonym.
                Dam znac, co odkrylam.)))
    • Gość: Liska A baklawa? IP: 81.210.125.* 18.03.04, 09:47
      Ja to lubię w wersji "double pistacchio" (czy tak się pisze po
      ang. "pistacje"?;-) Pudło z czymś takim przywiozłam kiedyś z Turcji i ach,
      jakie to dobre było...

      A czy ktoś z Was pokusił się może kiedyś o zrobienie w domu baklawy?? Mam jakiś
      b. skomplikowany przepis i wydaje mi się, że roboty przy tym co nie miara...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka