Gość: Gosik IP: *.oaza-dd.com 20.03.04, 18:46 oczywiscie nie chodzi mi o budke, tylko tzw. babe :-) szczerze mowiac mam juz dosc tych antybiotykow sprzedawanych w czesciach w hiperach..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wedrowiec2 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 18:56 Nigdy!!! Dość mam widoków kur pasących się przy drogach karmą nasączoną pozostałościami po spalinach:( Ale od znajomej baby z radością kupiłabym kurę rosołową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.proxy.aol.com 20.03.04, 19:03 No bo niby albo kura łażąca całkiem luzem żywiąca się czym popadnie, albo kura z klatki na kurzej farmie żywiąca się zestawami tuczącymi i "polepszaczami smaku". A czy nie ma trzeciej kategorii, kura chodząca luzem po ogrodzonym wybiegu i jedząca normalne, czyste jedzonko dostarczane przez hodowcę? Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 19:04 Gość portalu: Pichciarz napisał(a): > A czy nie ma trzeciej kategorii, kura chodząca luzem po ogrodzonym wybiegu i > jedząca normalne, czyste jedzonko dostarczane przez hodowcę? To miałam na mysli pisząc o "znajomej babie":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosik Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.oaza-dd.com 20.03.04, 18:59 przyszlo mi to do glowy, bo ugotowalam wlasnie rosol potrzebny mi do chicken curry i on pachnie wszystkim, tylko nie rosolem! jakis taki slodki zapach jak niektore lekarstwa..... Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 19:02 Chyba nie, nie planuje miec wiecej zwierzakow, no i moj kocio moglby go zalatwic... Pozdrawiam, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 19:47 z Kraju wywiozlam zakorzeniony w podswiadomowsci smak "kury"/pamietam, jak ja patroszylam to miala mase kamyczkow w zoladku:)), nie znalazlam go juz potem nigdzie, teraz kiedy wracam na wakacje 'do domu'- tez juz go niestety nie ma, i udaje, ze ciesze sie radoscia starszego pokolenia w rodzinie, ze teraz nareszcie 'wszystko' mozna juz kupic... Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 19:59 Tak, i ja i moi rodzice kupujemy od paru lat kurczaki i kury od tej samej osoby przywożącej je co sobotę na bazarek. Wszyscy żyjemy, cieszymy się dobrym zdrowiem, a rosoły na takich kurach i kurczakach (że o pieczystym nie wspomnę) są naprawdę wspaniałe. Opłaca się jeździć przez pół miasta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosik Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.oaza-dd.com 20.03.04, 20:09 a co to za miasto? moze Warszawa? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 20.03.04, 20:12 Warszawa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosik Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.oaza-dd.com 20.03.04, 20:16 a jaki bazarek? plisssssssssssssssssssss................ Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 21.03.04, 11:44 Bazarek przy hali przy ul. Czułchowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosik Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.oaza-dd.com 20.03.04, 20:18 a wlasciwie to co radzisz? jak sobie znalezc taka ,,babe,,? po czym poznac, czy kura jest ok? czy lepiej kupic kure, czy kurczaka? i ile ta przyjemnosc kosztuje? z gory dziekuje za pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze 21.03.04, 11:48 Najpierw zaryzykowali moi rodzice, tzn. kupili kurę, ugotowali rosół, a ja poszłam za ich namową. Nie podam Ci teraz dokładnej ceny, bo parę miesięcy nie kupowałam, ale cena jest zaledwie troszkę wyższa od ceny kurczaka w supermarkecie. Jakość nieporównywalna. Na rosół lepiej kupić kurę, do pieczenia chyba jednak kurczaka - kwestia gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: czy kupilibyscie kure lub kurczaka na bazarze IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 03:08 Ja pamiętam jak to każda kura była idywidualnością o nieco innym smaku i konsystencji mięsa. Czy wciąż masz takie wrażenie kupując wiejską zamiast supermarketowej kury? A swoją drogą zazdroszczę wam wyboru, którego ja tutaj w Hameryce (w zasadzie) nie posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz dostawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 22:30 trzeba miec zapoznanego dostawce Kura to mnie interesuje, ale młody kogutek to delikates! nijak sie nie ma do drobiu sklepowego przypomnialem sobie smak dzieciństwa coraz mniej mam ochote na sklepowo przemysłowe kurczaki Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka301 Re: dostawca 21.03.04, 09:10 mój znajomy, mający fioła na punkcie zdrowej żywnośći (potrafi nawet kupić pół świniaka od chłopa), kupił ostatnio koguta. Żywego;))). Kogut uciekł mu juz na targu, ale za pomocą sprzedawców udało mu się go złapać. Pojechał z tym żywym kogutem na wieś, aby gospodyni zabić i wypatroszyła. Kobieta na widok koguta dostała ataku śmiechu..... Okazało się, że znajomemu sprzedali liliputa........ Kiedy nam to opowiadał, popłakaliśmy się ze śmiechu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich amatorów zdrowej żywności,;))))). Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: kruszynko:) 21.03.04, 11:51 usmialam sie i ja, sama do siebie, chociaz... nie wiem co to jest ten liliput :))) mozesz mi ciemnej przyblizyc ten termin? Odpowiedz Link Zgłoś
em_es Re: kruszynko:) 21.03.04, 13:38 Liliput to taki maly kogutek - nie mlody tylko gatunek taki. Hoduje sie go raczej dla ozdoby a nie do spozycia, z tej racji zyja one po kilka lat - a takie to juz zupelnie nie dadza sie zjesc :) Pozdrawiam MS Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne liliputki 21.03.04, 16:40 czy masz na mysli Cornish Hens? :)) drozsze na od zwyklego kuraka supermaketowego, mieso ciemniejsze i calkiem niezle po upieczeniu a wracajac do watku glownego to ja drob kupuje z gospodarstwa ekologicznego Pichciarz - poszukaj, moze masz w okolicy "heritage farms"- ja znalalzma poczta pantoflowa, ..... ceny srednio o polowe wyzej niz sklep - ale warto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: liliputki IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 17:05 Mam bardzo blisko jeden z tych "green markets", ale zachwycony nie jestem. Ceny zdecydowanie wyższe, żadnych gwarancji co do sposobu uprawy czy chodowli, owoce i jarzyny tak samo mało dojrzałe jak i w marketach, a już jeśli to nie naturalnie. Miewają tam i mięso, ale nigdy nie próbowałem, nie mam zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: liliputki 21.03.04, 17:15 nie mowie o "green or farmer markets", tylko o gospodarstwach... popytaj, kto wie, moze uda Ci sie zlapac kontakt bezposrednio z producentem co do owocow i jarzyn z targu, jak ja to ladnie nazywam, to mam kilka osob, od ktorych kupuje w sezonie - starsza Wloszka , ktora ma najslodsze pomidorki i moje ulubione szare renety Polak posiadajacy pasieke itp Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: liliputki 21.03.04, 17:33 Widze, ze wszyscy Polacy za granica sa tak sfiksowani na punkcie zywnosci jak ja.Ta tesknota za zapachami dziecinstwa doprowadza mnie do szalu i poszukiwania srodkow zastepczych.Czy pamietacie smak buleczki z maselkiem i pomidorkiem?? I ten slynny niedzielny rosol z kluskami wlasnej roboty. Rozmarzylam sie.Bardzo wam dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś