O nie!

IP: 81.210.125.* 25.03.04, 10:27
Oj nie można tu zaglądać na głodniaka, bo a to przepis na krówki, a to opis
jakiegoś nowego makaronu, a za chwilę włoskie ciasto wielkanocne...
Łapię się na tym, że czytam wszystkie nowe posty rano, a później zabieram się
za gotowanie. Co ciekawe, czasem ktoś prosi o jakiś przepis, ja go podaję, po
czym postanawiam (right now!!) ugotować to samo. Czy Wy też tam macie?

Pozdrawiam wiosennie wszystkich sympatycznych łasuchów:-)))
    • marghot Re: O nie! 25.03.04, 10:30
      oj mam,
      zdarza się że wieczorem zapowiadam co będzie dnai następnego lub mąż
      przygotowuje się do ugotowania obiadu. aż tu ja natchniona forumowymi nowinkami
      postanawiam odwołać ustalenie i oddać się wytwarzaniu czegoś na co narobiliście
      mi smak ;))))
      dziękuję za pyszności :))
      • brunosch O tak! 25.03.04, 10:38
        Mam tak samo. Wracam z firmy oczadziały jakimś pomysłem, przechodzącym w
        natręctwa. I MUSZĘ, MUSZĘ takie coś upichcić.
      • kwieta4 Re: juz nie moge:(( 25.03.04, 10:49
        ide wreszcie spac:(( u mnie dochodzi druga w nocy, a Wy bierzecie sie za
        gotowanie. ja stad lepiej wieje!!!. ktorejs nocy musialam przed snem (o tej
        porze) zjesc lody! nigdy mi sie to nie zdarzalo i w ogole lody sa dla mnie za
        slodkie. wczoraj jednak na wszelki wypadek kupilam nowe pudelko:)). innym razem
        probowalam o polnocy poslodzic pomidora. teraz bym, cholerka, zjadla lazanek z
        kapusta... nie myslalam, ze tak latwo bede ulegala wplywom na stare lata. a
        taka juz bylam silna:))) jest jednak dobra strona w tych zakusach - w tej
        chwili mysle tylko o swoim podniebieniu !!! dopiero jutro pomysle co ugotowac
        dla rodzinki. bywajcie:))
    • lunatica O nie! 25.03.04, 10:39
      a za mna od wczoraj chodzi zapach ciasta marchewkowego! pomocy! moge je upiec
      dopiero w sobotę!
    • Gość: Mycha Re: O nie! IP: *.zefa.pl 25.03.04, 11:29
      Zgadzam się
      ;o((

      Wystarczy parę minut na forum a juz mi burczy w brzuchu i biegne jeść...
      Ale korzysta z tego moja rodzinka - po powrocie z pracy zabieram sie za
      pichcenia a w wekendy praktycznie nie wychodze z kuchni co mi sie juz od paru
      lat nie zdażało (kiedyś kończyłam technikum gastronomiczne i wszystko
      próbowałam najpierw zrobić w domu zanim w szkole zrobiłam to na ocenę)...

      mam podrukowanych i wklejonych do mojego kajeciku juz kilkadziesiac róznych
      przepisów i to wszystko dzieki Wam, aż się boje pomysleć co bedzie jak wreszcie
      sie doczekam w domu stałego łącza
      ;o)))
    • carlos73 Re: O nie! 25.03.04, 12:01
      w pracy, co jakis czas robie sobie mala przerwe, jem, co mam do zjedzenia i
      przy okazji jedzenia zagladam na forum. Pozytek z tego jest taki, ze biore
      coraz wieksze sniadania do pracy, a w domu moja druga polowa dostaje cos
      porzadnego na kolacje, bo jestem natchniona Waszymi postami. Pare razy juz
      zablysnelam na spotkaniach towarzyskich daniami z forum. Oboje uwielbiamy
      gotowac, ale ja wracam wczesniej - wiec moge sie wykazac.
    • Gość: zdziwiona Re: O nie! IP: 212.160.118.* 25.03.04, 12:20
      Ja coś ostatnio przestałam unikać robienia obiadów w weekendy tylko planuję od
      połowy tygodnia co też ciekawego zrobię. Chyba trochę przezwyciężyłam moją
      odwieczną niechęć do gotowania walcząca z moim odwiecznym uwielbieniem dla
      dobrego i niestandardowego jedzenia.
      • Gość: Camille Re: O nie! IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 25.03.04, 22:44
        No to juz wszyscy teraz wiecie jak ja, ta odchudzajaca sie, czuje! Nie powiem,
        gotuje calkiem duzo, wybieram tylko z forum rzeczy ktore moge jesc /czytaj:
        zabilabym w tym momencie za jakimkolwiek ciastkiem, ale nie, twarda jestem, w
        koncu Swieta i inne imprezy ida/. Ale nie powiem, wyglada na to, ze polowa
        forumowiczow rano czyta, po poludniu gotuje/ja tez/. Mam tez dziwne wrazenie,
        ze w niektore dni jemy to samo na obiad. I chyba sie nie myle! No i dzieki Wam
        wszystkim wreszcie nie musze sie wysilac, szczegolnie jesli chodzi o zmudne
        planowanie codziennych obiadow - ile razy zagladne, tyle razy cos ciekawego
        znajde!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja