Dodaj do ulubionych

pieczona papryka - szczegóły techniczne

15.09.10, 23:19
Postanowiłam po raz pierwszy upiec i oskalpować paprykę, żeby dowiedzieć się, czy to rzeczywiście takie pyszne.
Poszukałam instrukcji w internecie i w związku z tym mam pytania:
1. czy do piekarnika wstawiacie suchą, czy lekko pomazaną olejem?
2. czy po upieczeniu lepiej wrzucić do torebki foliowej, czy do papierowej?
(można znaleźć właśnie takie warianty)
3. czy za każdym razem skórka schodzi bez problemów?

Ja pomazałam oliwą, wstawiłam do piekarnika z grillem, po upieczeniu wrzuciłam na jakieś 10 minut do foliowej reklamówki. Niektóre obierały się b. łatwo, z innymi się męczyłam. Chyba łatwiej te, które dłużej czekały na swoją kolej, ale to nie była reguła.

Proszę o podzielenie się uwagami i ewentualnymi sztuczkami, które ułatwią obieranie.

Papryka jest faktycznie pyszna, więc chciałabym to powtarzać, tylko wolałabym, żeby obieranie szło sprawniej.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 15.09.10, 23:59
      1. suchą
      2. nigdy nie wrzucam do zadnej torebki, skorka i tak schodzi bardzo latwo
      3. mojej znajomej kiedys skorka schodzila w malenkich platkach (chociaz torebkowała) - moze sa jakies cienkoskorkowe gatunki, ktore sie nie nadają

      Dosc wazne jest imo obrocenie papryki 2-3 razy, zeby sie spiekla rowno, inaczej gdzieniegdzie moze byc surowa. I koniecznie trzeba pamietac o zabezpieczeniu blachy/naczynia szczelną warstwa folii alu, inaczej moze byc tragedia z przypalonym sokiem - w sensie smrodu, dymu i koniecznosci szorowania tego potem.
    • princesswhitewolf Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 16.09.10, 00:43
      duzo zalezy od samej odmiany papryki w kwestii jej smazenia i pieczenia. Nie kazda tak samo dobrze sie nadaje
      Anaheim papryka sie niezle smazy i piecze, a juz absolutnie najlepszym hitem smazenia czy pieczenia i podawania z jogurtem jest Cubanelle papryka co lubia Grecy czy Turcy
    • Gość: marciasek Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne IP: *.ghnet.pl 16.09.10, 02:16
      Niczym nie pryskam, sucha piekę, jak bene. Całe papryki wkładam do piekarnika, nie nakłute, nie przekrojone. Podkładam papier lub folię, ale i tak zawsze coś wleje się pod spód. Blachy na których zostaje zapieczony sok zalewam ciepłą wodą - po kilkunastu minutach wszystko schodzi bez szorowania.

      Zaparzona papryka IMHO istotnie lepiej się obiera, ale ja nie wkładam do worków, tylko do gara i przykrywam pokrywką. Działa tak samo, a łatwiej złapać sok, który w tym momencie właśnie z papryki wyłazi. Potem skóruję paprykę, wsadzam do słoika, zalewam tym właśnie sokiem i po wierzchu polewam warstwą oliwy.
    • mhr-cs Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 16.09.10, 03:48
      przekroic,polozyc plasko
      i pod gryl,
      albo jak sie ma taki palnik
      to tez szybko sie robi
    • brykanty Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 16.09.10, 17:09
      Dzięki za wskazówki, czyli z ulgą rezygnuję z polecanego gdzieniegdzie smarowania olejem. Będzie i mniej kalorycznie, i mniej babrania się. Rezygnuję z torebek i ew. wrzucam do garnka. Piekłam bezpośrednio na blasze (tej jasnej, nie emaliowanej), umyła się jak zwykle bez problemu, ale mogę spróbować, czy z alufolią będzie czyściej.
      • marciasek Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 16.09.10, 18:56
        e, jak nie masz problemów z blacha to alufolii nie dawaj. czasem się zdarza, że sok wpłynie pod folię, skarmelizuje się, folia się przyklei i jest więcej problemu przy myciu niż bez folii.
        • Gość: en Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne IP: 178.73.49.* 16.09.10, 22:34
          Tak jak powyzej - nie smaruje oliwa, pieke w ceramicznym naczyniu (takie mam), bez alufolii, obracam, zeby pokryla sie czarnymi pecherzami ze wszystkich stron. Potem do garnka, przykrywam i czekam az wystygnie.
          Na miske daje sitko, wlewam przez nie sok ze srodka papryki (nasionka zostaja na sitku), obieram papryke, kroje w paski. Sok w misce mieszam z oliwa, dokladam papryke i juz. Dodaje tez czosnek w cienkich plasterkach i czasami ostra papryczke.
      • mhr-cs Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 17.09.10, 12:19
        brykanty napisała:

        > Dzięki za wskazówki, czyli z ulgą rezygnuję z polecanego gdzieniegdzie smarowan
        > ia olejem.

        jak podlozysz papier do pieczenia
        to i tak bedzie czysto,
        posmarowane olejem
        szybciej sie gryluja,
        powstaje wieksza temp.
        • Gość: GMK Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 12:53
          Nie wiem dlaczego, ale najlepiej schodzi skórka z papryki, która nie jest już jędrna ale lekko podwiędła w momencie zakupu. Przecinam papryki na pól i układam w naczyniu do zapiekania przeciętą stroną "na dół".Piekę aż zaczynają czernieć. Nigdy nie puściły soku, albo on wyparował?
          Po wyjęciu z piekarnika wkładam do plastikowej reklamówki , zawiązuję i zapominam. Po całkowitym ostygnięciu obieram. Nigdy, stosując tę metodę i kupując naprawdę różniste z wyglądu papryki, obieranie skory nie trwało dłużej niż chwilkę. Naczynie do zapiekania zalewam wodą i myję ja lub zmywarka, też bez problemu.
          • marciasek Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 17.09.10, 22:26
            > . Nigdy nie puściły soku, albo on wyparował?

            Pewnie wylał się na blachę i skarmelizował/odparował. A szkoda, bo sok jest pyszny. Dlatego ja zawsze piekę całe, nienaruszone papryki, a potem szybciutko przekładam szczypcami (byle nie za ogonek :) upieczone do garnka, starając się nie rozlać soku, który zbiera się w środku.
            I nie zawsze piekę do sczernienia - wystarczy, że się porządnie pomarszczą.
    • bagatella Re: pieczona papryka - szczegóły techniczne 18.09.10, 00:02
      Ja robie zupelnie inaczej od moim zacnych poprzedniczek:)
      Wsadzam papryki pod ruszt i opiekam, zawsze jednak przewracam
      po kilku minutach tzn jak widze, ze juz ta jedna strona jest "brazowa".
      I po przelozeniu na druga strone wylaczam piekarnik i o nim zapominam
      az do nastepnego dnia, aha, robie to zawsze wieczorowa pora, na drugi dzien rano
      zbieram tylko pyszny sos, ktory sie wydzielil, a papryki same odchodza
      ze skorki, bez wysilku i bez dodatkowej pracy:)
      A papryka jest jak najbardziej jedrna i nadaje sie i do faszerowania
      i tym bardziej do przetworow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka